Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Franciszek: rodziny wielodzietne nadzieją dla ... katechezy Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:43, 20 Sty 2015 Powrót do góry

Franciszek: rodziny wielodzietne nadzieją dla społeczeństwa, troska o nie leży w interesie państwa

Image

W egoistycznym świecie wielodzietne rodziny są szkołą solidarności i dzielenia się, a te postawy przynoszą korzyść całemu społeczeństwu. Papież Franciszek mówił o tym w czasie specjalnej audiencji dla włoskiego stowarzyszenia zrzeszającego wielodzietne rodziny, które obchodzi 10-lecie swego istnienia. Nawiązując do ogromnego kryzysu demograficznego, jaki dotyka Włochy Ojciec Święty zaapelował do władz, by realnie wspierały rodziny. Podkreślił, że troska o nie leży w interesie państwa. Spotkanie zostało specjalnie zorganizowane w niedzielę Świętej Rodziny. Do Auli Pawła VI przybyło prawie 4 tys. rodzin z całej Italii, a także z innych krajów Europy, w tym z Polski.

„Przyszliście z najpiękniejszymi owocami waszej miłości. Macierzyństwo i ojcostwo są darem Boga, jednak przyjęcie daru, zachwycenie się jego pięknem i rozwijanie go w społeczeństwie, to jest wasze zadanie – mówił Franciszek. - Każde z waszych dzieci jest jedynym swego rodzaju stworzeniem, które nigdy więcej się nie powtórzy w historii ludzkości. Kiedy zrozumiemy, że każdy z nas był chciany przez Boga, zadziwimy się tym, jak wielkim cudem jest dziecko! Ale dziecko zmienia życie. Dziecko jest cudem zmieniającym życie. Wy, dzieci takie właśnie jesteście: każde z was jest wyjątkowym owocem miłości, jesteście zrodzeni z miłości i w niej wzrastacie. Jesteście jedyni, co nie znaczy, że sami! To, że macie braci i siostry przynosi wam pożytek: synowie i córki z wielodzietnych rodzin już od wczesnego dzieciństwa są bardziej zdolni do budowania braterskiej wspólnoty. W świecie tak często naznaczonym egoizmem wielodzietne rodziny są szkołą solidarności i dzielenia się, a te postawy przynoszą później korzyść całemu społeczeństwu”.

Franciszek porównał rodzinę do drzewa. Podkreślił, że wydaje ono dobre owoce, jeśli ma silne korzenie, którym są dziadkowie i dobry pień, którym są rodzice.

„Wielka rodzina ludzka jest jak las gdzie dobre drzewa owocują solidarnością, wspólnotą, zaufaniem, wsparciem, poczuciem bezpieczeństwa, szczęśliwym wyrzeczeniem i przyjaźnią – mówił Ojciec Święty. - Istnienie wielodzietnych rodzin jest nadzieją dla społeczeństwa! Stąd tak ważna jest obecność dziadków: bezcenna obecność zarówno, gdy chodzi o praktyczną pomoc jak i ich wkład w wychowanie. Dziadkowie strzegą w sobie wartości narodu, rodziny i pomagają rodzicom przekazać je dzieciom. Drodzy rodzice, jestem wam wdzięczny za przykład miłości do życia, na którego straży stoicie od poczęcia do naturalnej śmierci, mimo wszystkich trudności i ciężarów, jakie nie zawsze, niestety, pomagają wam nieść instytucje publiczne. Każda rodzina jest komórką społeczeństwa, jednak rodzina wielodzietna jest komórką o wiele bogatszą i żywotną, stąd w interesie państwa leży inwestowanie w nią!”.

Franciszek zachęcił wielodzietne rodziny, by zrzeszały się w różnego rodzaju stowarzyszeniach i aktywnie angażowały w życie Kościoła i społeczeństwa. Przypomniał za Janem Pawłem II, że „rodziny winny zabiegać jako pierwsze o to, ażeby prawa i instytucje państwa nie tylko nie naruszały praw i obowiązków rodziny; ale by je popierały i pozytywnie ich broniły. W tym sensie rodziny powinny coraz lepiej sobie uświadamiać własną rolę współtwórców tak zwanej «polityki rodzinnej» oraz podejmować odpowiedzialność za przemianę społeczeństwa: w przeciwnym razie one pierwsze padną ofiarą tego zła, na które patrzyły obojętnie”.


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 10:27, 19 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:02, 30 Sty 2015 Powrót do góry

Cała treść tej katechezy:

Gospodarka nie wielodzietność przyczyną ubóstwa

Katecheza podsumowująca wizytę papieża Na Sri Lance i na Filipinach, 21 stycznia 2015.

Image

W slumsach Manili
(...) Możemy powiedzieć, że główną przyczyną ubóstwa jest system gospodarczy, który usunął osobę z centrum miasta i umieścił tam „boga pieniądze”;system gospodarczy, który wyklucza, zawsze wyklucza, wyklucza dzieci, młodych, bezrobotnych i tworzy kulturę odrzucenia w której wszyscy żyjemy. Przyzwyczailiśmy się do widoku osób odrzuconych. To jest główna przyczyna ubóstwa, a nie rodziny wielodzietne



Drodzy bracia i siostry! Dzień dobry!

Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na podróż apostolską do Sri Lanki i na Filipiny, której dokonałem w minionym tygodniu. Po mojej wizycie w Korei w sierpniu ubiegłego roku z radością powróciłem do Azji, na kontynent o bogatych tradycjach kulturowych i duchowych. Podróż ta była nade wszystko radosnym spotkaniem ze wspólnotami katolickimi tych krajów, dających cenne świadectwo Chrystusowi, a jej celem było umocnienie katolików w wierze i misyjności.

Na zawsze zachowam w moim sercu pamięć o świątecznym powitaniu przez tłumy - w niektórych przypadkach wręcz ogromne - które towarzyszyły najważniejszym wydarzeniom tej podróży. Poparłem między innymi dialog międzyreligijny w służbie pokoju, a także drogę tych narodów ku jedności i rozwoju społecznego, zwłaszcza z aktywnym uczestnictwem rodzin i młodzieży.

Wydarzeniem kulminacyjnym mojego pobytu w Sri Lance była kanonizacja wielkiego misjonarza, św. Józefa Vaza. Ten święty kapłan udzielał wiernym sakramentów, często w ukryciu, ale pomagał wszystkim potrzebującym bez różnicy, każdej religii i statusu społecznego. Jego wzór świętości i miłości bliźniego nadal inspiruje Kościół w Sri Lance w jego apostolstwie miłosierdzia i wychowania. Ukazałem św. Józefa Vaza jako wzór dla wszystkich chrześcijan. Są oni dziś wezwani do proponowania zbawczej prawdy Ewangelii w kontekście wieloreligijnym, z poszanowaniem innych, wytrwałością i pokorą.

Sri Lanka jest krajem o wielkim pięknie przyrody, a jej mieszkańcy usiłują odbudować jedność po długim i dramatycznym konflikcie wewnętrznym. Podczas mojego spotkania z władzami rządowymi podkreśliłem znaczenie dialogu, poszanowania godności osoby ludzkiej, wysiłku włączenia wszystkich, aby znaleźć odpowiednie rozwiązania mając na względzie pojednanie i dobro wspólne.

W kwestii tej znaczną rolę powinny odegrać różnych religie. Moje spotkanie z przedstawicielami różnych religii było potwierdzeniem istniejących już dobrych relacji między poszczególnymi wspólnotami. W tym kontekście pragnąłem wesprzeć już podjętą współpracę wyznawców różnych tradycji religijnych, także po to, aby można było przynieść uleczenie olejem przebaczenia tym, którzy są jeszcze utrapieni cierpieniami niedawnych lat. Kwestia pojednania cechowała także moją wizytę w sanktuarium Matki Bożej w Madhu, bardzo czczonym zarówno przez ludność tamilską jak i syngaleską, będącym celem członków innych religii. W tym świętym miejscu prosiliśmy naszą Matkę, Maryję, by wyprosiła dla całej ludności Sri Lanki dar jedności i pokoju.

Ze Sri Lanki wyruszyłem w kierunku Filipin, gdzie Kościół przygotowuje się do obchodów pięciuset lat dotarcia Ewangelii. Jest to najważniejszy kraj katolicki Azji, a Filipińczycy są dobrze znani ze swej głębokiej wiary, entuzjazmu i religijności, także poza granicami swej ojczyzny. Podczas mojego spotkania z władzami kraju, a także w chwilach modlitwy oraz Mszy św. końcowej z wielkim udziałem wiernych w Rizal Park, podkreśliłem nieustanne owocowanie Ewangelii i jej zdolność, by stanowiła inspirację dla społeczeństwa godnego człowieka, w którym jest miejsce dla godności każdego oraz dla aspiracji narodu filipińskiego.

Szczególnym celem mojej wizyty i motywem dla którego postawiłem udać się na Filipiny – tp był motyw główny - to możliwość wyrażenia bliskości względem naszych braci i sióstr, którzy doznali spustoszenia spowodowanego tajfunem Yolanda. Udałem się do Tacloban, do regionu najpoważniej zniszczonego, gdzie oddałem hołd wierze i zdolności miejscowej ludności do odbudowy. Niestety w Tacloban niekorzystne warunki pogodowe spowodowały kolejną niewinną ofiarę: młodą wolontariuszkę Kristel, przytłoczoną i zabitą przez fragment konstrukcji porwany przez wiatr. Ponadto podziękowałem tym, którzy z całego świata odpowiedzieli na ich potrzeby hojną obfitością pomocy. Moc Bożej miłości, objawionej w tajemnicy krzyża była wyraźnie widoczna w duchu solidarności okazanym w wielu aktach miłosierdzia i poświęcenia, jakie naznaczyły te mroczne dni.

Najistotniejszymi wydarzeniami wizyty na Filipinach były spotkania z rodzinami oraz młodzieżą. Zdrowe rodziny mają zasadnicze znaczenie dla życia społecznego. Pociechą i nadzieją napawa widok wielu rodzin, które przyjmują dzieci jako prawdziwy dar Boży. Wiedzą one, że każde dziecko jest błogosławieństwem. Słyszałem, pewne głosy, że rodziny wielodzietne i narodziny tak wielu dzieci są jedną z przyczyn ubóstwa. Wydaje mi się, że jest to opinia uproszczona. Mogę powiedzieć, wszyscy możemy powiedzieć, że główną przyczyną ubóstwa jest system gospodarczy, który usunął osobę z centrum miasta i umieścił tam „boga pieniądze”;system gospodarczy, który wyklucza, zawsze wyklucza, wyklucza dzieci, młodych, bezrobotnych i tworzy kulturę odrzucenia w której wszyscy żyjemy. Przyzwyczailiśmy się do widoku osób odrzuconych. To jest główna przyczyna ubóstwa, a nie rodziny wielodzietne. Przywołując postać św. Józefa, który chronił życie bardzo czczonego na Filipinach Dzieciątka Jezus, przypomniałem, że trzeba chronić rodziny, stające wobec różnych zagrożeń, aby mogły świadczyć o pięknie rodziny w Bożym planie. Należy ich również bronić przed nowymi kolonizacjami ideologicznymi, która zagrażają jej tożsamości i misji.

Ze szczególną radością przebywałem z młodymi Filipińczykami, aby wysłuchać ich nadziei oraz trosk. Pragnąłem dać słowo zachęty dla ich wysiłków, żeby przyczynić się do odnowy społeczeństwa, zwłaszcza poprzez szczególną wrażliwość na ubogich i ochronę środowiska naturalnego. Troska o ubogich jest istotnym elementem naszego chrześcijańskiego świadectwa – także i to podkreśliłem podczas mojej wizyty. Oznacza ona odrzucenie wszelkiej formy korupcji, ponieważ korupcja okrada ubogich i wymaga kultury uczciwości.

Dziękuje Panu za tę moją wizytę duszpasterską w Sri Lance i na Filipinach a także proszę Pana, aby pobłogosławił obydwa te kraje oraz umocnił wierność chrześcijan ewangelicznemu orędziu naszego odkupienia, pojednania i komunii w Chrystusie. Dziękuję.

Na zakończenie audiencji papież dodał jeszcze:

"Chciałbym was teraz prosić o wspólną modlitwę za ofiary manifestacji, jakie w minionych dniach miały miejsce w umiłowanym Nigrze. Dopuszczono się brutalności wobec chrześcijan, wobec dzieci, wobec kościołów. Prośmy Pana o dar pojednania i pokoju, aby nigdy uczucia religijne nie stawały się okazją do przemocy, prześladowania i zniszczenia. Nie można prowadzić wojny w imię Boga. Życzę, aby jak najszybciej możliwe było przywrócenie klimatu wzajemnego szacunku i pokojowego współżycia dla dobra wszystkich. Módlmy się do Matki Bożej za mieszkańców Nigru"


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:17, 12 Lut 2015 Powrót do góry

Audiencja ogólna - katecheza o dzieciach

Image

Po raz pierwszy w tym roku audiencja ogólna odbyła się na Placu św. Piotra. 11 lutego to w Watykanie dzień wolny od pracy w związku z rocznicą powstania – na mocy Traktatów Laterańskich z 1929 r. – tego najmniejszego państwa świata. Nieco bardziej uroczysty charakter audiencji podkreślił szpaler włoskich rekonstruktorów w historycznych strojach z flagami i trąbkami. Innym charakterystycznym elementem audiencji było odmówienie Zdrowaś Mario w związku ze wspomnieniem liturgicznym Matki Bożej z Lourdes.

Kontynuując cykl katechez o rodzinie, Ojciec Święty skupił się tym razem na dzieciach. Podkreślił ścisły związek między nadzieją, jakiej doświadcza dany lud, a harmonią między pokoleniami. Dzieci nie są zatem tylko kwestią biologicznej reprodukcji czy samorealizacji, ani tym bardziej własnością swoich rodziców.

„Dzieci są darem, są prezentem, rozumiecie? – mówił Papież. – Każde jest wyjątkowe i niepowtarzalne, a jednocześnie w jedyny w swoim rodzaju sposób powiązane z własnymi korzeniami. Bycie synem i córką, zgodnie z planem Boga, oznacza niesienie w sobie pamięci i nadziei tej miłości, która się zrealizowała właśnie budząc życie innej istoty ludzkiej, oryginalnej i nowej. I dla rodziców każde dziecko jest samo w sobie odmienne, różne. Pozwólcie mi na wspomnienie rodzinne. Pamiętam moją mamę, jak mówiła, że ma nas pięcioro dzieci. Pytali ją, które jest jej ulubione, a ona odpowiadała: «Mam pięcioro dzieci, jak pięć palców. Jak uderzysz w jeden, to mnie boli; tak samo z drugim: wszystkie czuję. Wszystkie są moje, ale wszystkie różne, jak palce jednej dłoni». Taka jest rodzina, gdzie jest różnica między dziećmi, ale wszystkie są dziećmi”.

Dziecko kocha się za to, że jest po prostu moim dzieckiem, a nie za to, że jest piękne, albo że jest spełnieniem mojej zachciankikontynuował Franciszek. Tu właśnie odkrywa się głębię doświadczenia bycia synem czy córką, która spełnia się już w miłości oczekiwania przed narodzeniem.

„Ileż razy spotykam tu mamy, które pokazują mi brzuch i proszą o błogosławieństwo... – kontynuował Papież. – Bo te dzieci są kochane, zanim przyjdą na świat. I to jest darmowość, to jest miłość; są kochane «zanim»... Podobnie jak miłość Boga, który nas kocha zawsze pierwszy. Są ukochane, zanim cokolwiek uczynią, by na to zasłużyć, zanim nauczą się mówić czy myśleć, wręcz zanim przyjdą na świat! Bycie dziećmi to podstawowy warunek poznania Bożej miłości, która jest pierwotnym źródłem tego prawdziwego cudu”.

W papieskiej katechezie nie zabrakło też odniesienia odwrotnego: miłości dzieci do rodziców. Wyraża ją czwarte przykazanie Dekalogu, które – jak zaznaczył Franciszek – następuje zaraz po pierwszych trzech odnoszących się do Boga.

„«Czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie» – przypomniał Ojciec Święty. – Prawa więź między pokoleniami jest gwarancją przyszłości i jest gwarancją historii naprawdę ludzkiej. Społeczeństwo dzieci, które nie szanują rodziców, jest społeczeństwem bez honoru; gdy nie czci się rodziców, traci się własną cześć! Takie społeczeństwo jest skazane, by pełno w nim było młodych nieczułych i chciwych. Jednakże z drugiej strony społeczeństwo, które nie chce rodzić dzieci, nie lubi być otoczone dziećmi, uważające je przede wszystkim za zmartwienie, ciężar, ryzyko, jest społeczeństwem przygnębionym. Pomyślmy o tylu społeczeństwach, jakie znamy tu w Europie: są to społeczeństwa przygnębione, bo nie chcą dzieci, nie mają dzieci, poziom urodzeń nie dochodzi jednego procenta. Dlaczego? Niech każdy z nas pomyśli i odpowie. Jeśli rodzina wielodzietna jest postrzegana jakby była ciężarem, to coś jest nie w porządku!”.

Ojciec Święty przypomniał nauczanie bł. Pawła VI z encykliki Humanae vitae, że poczynanie dzieci powinno być odpowiedzialne. Jednak posiadania większej liczby dzieci nie można automatycznie uważać za decyzję nieodpowiedzialną. „Co więcej, nieposiadanie dzieci to wybór egoistyczny” – dodał Franciszek. Na zakończenie katechezy zachęcił wiernych do chwili modlitwy i zadumy poświęconej własnym dzieciom i rodzicom.


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:25, 19 Mar 2015 Powrót do góry

Papież na audiencji ogólnej: dzieci sprawiają nam niekiedy problemy, ale społeczeństwa bez dzieci są szare i smutne

Image

Społeczeństwa, w których rodzi się mało dzieci, są smutne i szare. Po tym, jak społeczeństwo traktuje dzieci, można poznać, czy jest wolne, czy też stało się niewolnikiem międzynarodowych interesów – mówił Papież na audiencji ogólnej. W ramach katechez o rodzinie zatrzymał się dzisiaj nad dziećmi jako darem dla ludzkości i Kościoła. Zastrzegł, że dzieci padają też ofiarą wykluczenia, niektórym nie pozwala się nawet narodzić. Jednakże o krzywdach, jakich zaznają dziś najmłodsi, Franciszek powie w przyszłej katechezie. Dziś skupił się na aspektach pozytywnych.

„Po pierwsze dzieci przypominają nam, że wszyscy w pierwszych latach życia byliśmy całkowicie zależni od troski i życzliwości innych – zauważył Ojciec Święty. – Także Syn Boży nie oszczędził sobie tego przejścia. Jest to tajemnica, którą rozważamy co roku w Boże Narodzenie. Szopka to ikona, która przekazuje nam tę rzeczywistość w najbardziej prosty i bezpośredni sposób. Co ciekawe, Pan Bóg nie ma problemów z przemawianiem do dzieci w taki sposób, by Go zrozumiały. I dzieci nie mają problemów ze zrozumieniem Boga. Nie przypadkiem w Ewangelii znajdują się bardzo piękne i mocne słowa Jezusa o «maluczkich». To określenie «maluczki» określa wszystkie osoby, które zależą od pomocy innych, a zwłaszcza dzieci. Jezus na przykład powiedział: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom» (Mt 11,25). Zaś innym razem: «Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie» (Mt 18, 10)” – powiedział Franciszek.

W ten sposób, jak zauważył Papież, możemy zrozumieć, co jest warunkiem wejścia do Królestwa Bożego: trzeba uznać, że nie jesteśmy samowystarczalni, lecz potrzebujemy pomocy, miłości i przebaczenia.

„Dzieci przypominają nam ponadto – i jest to bardzo piękne – że zawsze jesteśmy dziećmi – mówił dalej Franciszek. – A to nas zawsze przywodzi do tego, że życia nie daliśmy sobie sami, ale je otrzymaliśmy. Życie jest pierwszym wielkim darem, który otrzymaliśmy. Czasami grozi nam, że o tym zapomnimy i będziemy żyć tak, jak byśmy to my sami byli panami naszego życia. A tymczasem jesteśmy radykalnie zależni. W istocie motywem wielkiej radości jest poczucie, że w każdym okresie życia, w każdej sytuacji, w każdej kondycji społecznej jesteśmy i pozostajemy dziećmi. To jest główne orędzie, jakim obdarzają nas dzieci poprzez samą swoją obecność” – powiedział Papież.

Franciszek zauważył, że dzieci uczą nas również zaufania, czystości serca i szczerości, choć i one są naznaczone grzechem pierworodnym i nie są wolne od egoizmu. Tym niemniej dzieci nie potrafią być dyplomatami, nie nauczyły się jeszcze dwulicowości. Mówią to, co widzą. Spontanicznie się śmieją i płaczą.

Do tematu dzisiejszej katechezy Papież nawiązał też w słowie do Polaków:

„Drodzy bracia i siostry, zastanawiając się nad rolą dzieci w społeczeństwie, uświadamiamy sobie, że dzieci przynoszą ze sobą życie, radość, nadzieję. Z pewnością przynoszą również troski, a czasami problemy. Ale lepsze jest społeczeństwo z tymi troskami i problemami, niż społeczeństwo smutne i szare bez dzieci! Módlmy się, aby każde dziecko było przyjmowane z miłością i z wdzięcznością wobec Boga dawcy życia” – powiedział Ojciec Święty.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:06, 09 Kwi 2015 Powrót do góry

Papież na audiencji: dzieci nigdy nie są „pomyłką”

Image

„Wiele dzieci jest od samego początku odrzuconych, opuszczonych, ograbionych ze swego dzieciństwa i przyszłości”. O ich cierpieniach mówił Papież w katechezie na dzisiejszej audiencji ogólnej, dopełniającej cykl refleksji o dzieciach.

„Niektórzy, jakby dla usprawiedliwienia, ośmielają się powiedzieć, że pomyłką było dać im przyjść na świat. To haniebne! – powiedział Franciszek. – Bardzo proszę: nie zrzucajmy na dzieci naszych win! Dzieci nigdy nie są «pomyłką»”. Ich głód nie jest „«pomyłką»”, tak jak nie jest nią ich ubóstwo, słabość, opuszczenie – tyle dzieci jest porzuconych na ulicach. Nie jest nią także ich niewiedza czy brak zdolności – wiele dzieci nie wie, co to szkoła. A jeśli już, to jest to powód, by je jeszcze bardziej kochać, z większą szczodrością. Co zrobimy z uroczystymi deklaracjami praw człowieka i praw dziecka, jeśli potem karzemy dzieci za błędy dorosłych?”.
Ojciec Święty przypomniał odpowiedzialność za dzieci i za to, by zmienić ich sytuację cierpienia. Odpowiedzialność ta spoczywa na rządzących i wychowawcach, ale też na wszystkich osobach dorosłych.

„Każde dziecko zepchnięte na margines, porzucone, które żyje na ulicy żebrząc i starając się na wszelki sposób przetrwać, bez szkoły, bez opieki medycznej, to wołanie do Boga, oskarżające zbudowany przez nas dorosłych system – mówił Ojciec Święty. – Niestety dzieci te padają łupem przestępców, którzy je wyzyskują dla niegodnych interesów czy handlowania, albo szkoląc je do wojny i przemocy. Lecz także w tak zwanych krajach bogatych wiele dzieci przeżywa dramaty, które poważnie je naznaczają z powodu kryzysu rodziny, pustki edukacyjnej czy nieludzkich czasem warunków życia. W każdym razie jest to dzieciństwo pogwałcone na ciele i duszy. Jednak żadne z tych dzieci nie jest zapomniane przez Ojca, który jest w Niebie”.

Franciszek wyraził uznanie rodzicom dzieci z poważnymi trudnościami, którzy bardzo często gotowi są dla nich na wszelkie poświęcenia. Podkreślił, że tych rodziców nie można zostawiać samym sobie. Powinniśmy wspierać ich trud, dając im też chwile wspólnej, beztroskiej radości, aby nie przytłaczała ich terapeutyczna rutyna.

„Nazbyt często – powiedział Franciszek – na dzieci spadają następstwa życia zdartego przez pracę dorywczą i źle płaconą, rozkład dnia nie do zniesienia, niesprawny transport... Ale dzieci ponoszą także koszty niedojrzałych związków i nieodpowiedzialnych separacji. Są ich pierwszymi ofiarami. Znoszą skutki kultury skrajnie wyolbrzymionych praw subiektywnych, stając się następnie ich przedwcześnie dojrzałymi dziećmi. Często wchłaniają przemoc, której nie są w stanie «strawić», i na oczach dorosłych zmuszone są przyzwyczajać się do degradacji”.

Papież przypomniał, że Kościół w naszych czasach, tak samo jak w przeszłości, macierzyńsko służy dzieciom i ich rodzinom. Niesie im Boże błogosławieństwo, czułość, ale także, gdy trzeba, zdecydowanie napomina i stanowczo potępia.

„Bracia i siostry – powiedział Ojciec Święty – myślcie o dzieciach, z dziećmi nie ma żartów! Pomyślcie, jakie byłoby społeczeństwo, gdyby raz na zawsze postanowiło przyjąć taką zasadę: „To prawda, że nie jesteśmy doskonali i popełniamy wiele błędów. Ale jeśli chodzi o dzieci przychodzące na świat, to żadnego poświęcenia dorosłych nie można uważać za zbyt kosztowne czy za duże, by uniknąć sytuacji, w której jakieś dziecko mogło myśleć, że jest pomyłką, że nic nie znaczy i jest zdane na rany życia oraz ludzką przemoc”. Jak piękne byłoby takie społeczeństwo! Uważam, że wybaczone byłoby mu wiele z jego niezliczonych błędów, naprawdę wiele. Pan osądza nasze życie słuchając tego, co Mu mówią aniołowie dzieci, którzy «wpatrują się zawsze w oblicze Ojca w niebie» (por. Mt 18, 10). Zawsze stawiajmy sobie pytanie: co powiedzą o nas Bogu ci aniołowie dzieci?”.

Po katechezie Ojciec Święty pozdrowił pielgrzymów różnych języków. Zwracając się do arabskojęzycznych uczestników audiencji, zwłaszcza pochodzących z Iraku i Bliskiego Wschodu, zwrócił uwagę, że dzieci są często pierwszymi ofiarami problemów rodzinnych, konfliktów, wojen i prześladowań. Na Placu św. Piotra obecni też byli nasi rodacy.

„Serdeczne pozdrowienie kieruję do wszystkich Polaków – powiedział Papież. – Drodzy bracia i siostry, w tym wielkanocnym okresie życzę wam, aby pokój i radość zmartwychwstania naszego Pana była zawsze obecna w każdym i każdej z was, w waszych rodzinach i wspólnotach. Dziękuję wam za życzenia, wyrazy duchowej bliskości, jakie napłynęły z okazji świąt Wielkiej Nocy. Zawierzam się waszym modlitwom i odwzajemniam je, prosząc Pana, aby darzył was obfitymi łaskami i błogosławieństwem. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)