Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Papież na Anioł Pański: Koniec świata spotkaniem z Jezusem Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29194 Przeczytał: 225 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:51, 16 Lis 2015 Powrót do góry

Papież na Anioł Pański: Koniec świata spotkaniem z Jezusem

Image

Anioł Pański

Wojny, głód i katastrofy nie są według Ojca Świętego najważniejszym przesłaniem dzisiejszego czytania z Ewangelii św. Marka, w którym Jezus zapowiada koniec świata. W swoim rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański Papież zwrócił uwagę, że w centrum wydarzeń Chrystus stawia siebie samego, swoją śmierć, zmartwychwstanie i chwalebny powrót na końcu czasów:

„Naszym ostatecznym celem jest spotkanie ze zmartwychwstałym Panem. Chciałbym was zapytać: Ilu z was o tym myśli? O tym, że przyjdzie dzień, kiedy spotkam Pana twarzą w twarz. Pomyślcie o tym. To spotkanie jest naszym celem. My nie czekamy na jakiś czas, czy jakieś miejsce, ale idziemy na spotkanie osoby: Jezusa. Dlatego problemem nie jest kiedy pojawią się te znaki zapowiadające czasy ostateczne, ale abyśmy byli na nie gotowi. Nawet nie chodzi o to jak to się stanie, ale jak powinniśmy się dzisiaj zachowywać oczekując na nie. Jesteśmy wezwani, aby żyć teraźniejszością, budując radośnie przyszłość i ufając Bogu. Nadzieja, jest najmniejszą z cnót, ale najsilniejszą. A nasza nadzieja ma twarz: oblicze Pana zmartwychwstałego, który przychodzi "z wielką mocą i chwałą", to znaczy ukazuje ukrzyżowaną miłość, przemienioną poprzez zmartwychwstanie. Tryumf Jezusa na końcu czasów będzie tryumfem krzyża, ukazaniem, że poświęcenie siebie samych z miłości do bliźniego, naśladując Chrystusa, jest jedyną zwycięską mocą i jedynym stałym punktem wśród wstrząsów i tragedii świata” – powiedział Franciszek.


Papież przypomniał, że Jezus nie tylko spotka nas na końcu naszego życia, ale jest ciągle obecny w naszej codzienności. Dlatego też upomina swoich uczniów, aby nie poddawali się fatalizmowi i nie słuchali fałszywych proroków, którzy wieszczą koniec świata:

„Jezus jest zawsze u naszego boku, podąża wraz z nami, chce naszego dobra. Pragnie wyrwać swoich uczniów żyjących w każdym czasie z ciekawości co do dat, prognoz, horoskopów i skupia naszą uwagę na dniu dzisiejszym. Chciałby zapytać każdego z was i niech każdy z was sam odpowie sobie w swoim sercu: ilu z was czyta horoskop na dany dzień? A kiedy nachodzi cię ochota, aby przeczytać horoskop, spójrz na Jezusa, który jest z Tobą i poczujesz się lepiej. Ta obecność Jezusa przypomina nam o oczekiwaniu i czujności, wykluczającymi zarówno niecierpliwość jak i ospałość, zarówno ucieczkę w przyszłość, jak i bycie uwięzionymi w teraźniejszości i w doczesności. Także i dzisiaj nie brakuje klęsk żywiołowych i upadków moralnych, ani też przeciwności i trudności wszelkiego rodzaju. Wszystko przemija - przypomina nam Pan - tylko On, Jego słowo pozostaje jako światło, które prowadzi i wzmacnia nasze kroki. I zawsze nam przebacza, bo jest u naszego boku. Trzeba tylko na Niego patrzeć, a On przemieni nasze serce. Niech Maryja Panna pomoże nam zaufać Jezusowi, mocnemu fundamentowi naszego życia, i wytrwać z radością w Jego miłości” – mówił Franciszek.


Po modlitwie Papież przypomniał wczorajszą beatyfikację w Brazylii pierwszego czarnoskórego kapłana:

„Wczoraj w Três Pontas w stanie Minas Gerais w Brazylii, został ogłoszony błogosławionym ks. Francisco de Paula Victor, brazylijski kapłan afrykańskiego pochodzenia, który był synem niewolnicy. Był proboszczem hojnym i gorliwym w katechizacji i udzielaniu sakramentów, który odznaczył się przede wszystkim swoją wyjątkową pokorą. Niech jego świadectwo będzie wzorem dla wszystkich kapłanów wezwanych do bycia pokornymi sługami Ludu Bożego”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29194 Przeczytał: 225 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:55, 16 Lis 2015 Powrót do góry

Za stroną KAI:


Franciszek: droga przemocy i nienawiści nie rozwiąże problemów ludzkości

Image

Droga przemocy i nienawiści nie rozwiąże problemów ludzkości - powiedział papież Franciszek po południowej modlitwie „Anioł Pański”. Wyraził swój „głęboki smutek z powodu ataków terrorystycznych, które w piątek późnym wieczorem zanurzyły Francję we krwi, powodując wiele ofiar”.

A w poprzedzającym modlitwę rozważaniu zaznaczył, że „naszym ostatecznym celem jest spotkanie z Panem zmartwychwstałym”. Pytał czy czytamy horoskopy, czy też ufamy Jezusowi, który stale nam towarzyszy.



Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia tej przedostatniej niedzieli roku liturgicznego proponuje część mowy Jezusa o ostatecznych wydarzeniach ludzkiej historii, ukierunkowanej ku pełnemu spełnieniu w Królestwie Bożym. Jest to mowa Jezusa, wygłoszona w Jerozolimie, przed jego ostatnią Paschą. Zawiera pewne elementy apokaliptyczne, jak wojny, głód, kosmiczne katastrofy: „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte”. Mimo wszystko te elementy nie są istotą przesłania. Istotą, wokół której obraca się mowa Jezusa, jest On sam, tajemnica Jego osoby, Jego śmierci i zmartwychwstania i Jego powrót na końcu czasów.

Naszym ostatecznym celem jest spotkanie z Panem zmartwychwstałym. Chciałbym wam postawić pytanie: ilu z was o tym myśli, że będzie dzień, kiedy spotkam Pana twarzą w twarz? Pomyślcie o tym. To spotkanie jest naszym celem.

My nie czekamy na jakiś czas, czy jakieś miejsce, ale idziemy na spotkanie osoby: Jezusa. Dlatego problemem nie jest „kiedy” zajdą te znaki, zapowiadające czasy ostateczne, ale abyśmy byli na nie gotowi. Nawet nie chodzi o to „jak” staną się te rzeczy, ale „jak” powinniśmy się zachować dzisiaj, na nie oczekując. Jesteśmy wezwani, aby żyć teraźniejszością, budując naszą przyszłość pogodnie i ufając Bogu. Przypowieść o fidze wypuszczającej liście, która jest znakiem nadchodzącego lata, mówi nam, że perspektywa końca nie odrywa nas od życia teraźniejszego, ale pozwala nam spojrzeć na nasze dni w perspektywie nadziei - tej cnoty, którą tak trudno żyć. Nadzieja, najmniejsza z cnót, ale najsilniejsza. A nasza nadzieja ma twarz: oblicze Pana zmartwychwstałego, który przychodzi „z wielką mocą i chwałą”, to znaczy ukazuje ukrzyżowaną miłość, przemienioną w zmartwychwstanie. Tryumf Jezusa na końcu czasów będzie tryumfem krzyża, ukazaniem, że poświęcenie siebie samych z miłości dla bliźniego, naśladując Chrystusa, jest jedyną zwycięską mocą i jedyną ostoją wobec wydarzeń i tragedii świata.

Pan Jezus jest nie tylko zwieńczeniem ziemskiej pielgrzymki, ale jest stale obecny w naszym życiu. Jest zawsze u naszego boku, zawsze nam towarzyszy. Dlatego, gdy mówi o przyszłości i przenosi nas ku niej, zawsze prowadzi nas z powrotem do teraźniejszości. Przeciwstawia się On fałszywym prorokom, wizjonerom, którzy przewidują bliski koniec świata, przeciwstawia się fatalizmowi. Jest u naszego boku, podąża wraz z nami, miłuje nas. Pragnie On wyrwać swoich uczniów każdej epoki z ciekawości dat, prognoz, horoskopów i skupia naszą uwagę na dziś historii. Chciałbym was zapytać, każdego z was, ale nie odpowiadajcie, niech każdy z was odpowie w swoim wnętrzu: ilu z was czyta horoskop na dany dzień? Cisza, niech każdy odpowie w swoim sercu. A kiedy nachodzi cię ochota, aby przeczytać horoskop, spójrz na Jezusa, który jest z Tobą. To lepsze, poczujesz się lepiej.

Ta obecność Jezusa przypomina nam o oczekiwaniu i czujności, wykluczającymi zarówno niecierpliwość, jak i ospałość, zarówno ucieczkę w przyszłość, jak i trwanie uwięzionymi w czasie obecnym i w doczesności.

Także i dzisiaj nie brakuje klęsk żywiołowych i moralnych, ani też przeciwności i trudności wszelkiego rodzaju. Wszystko przemija - przypomina nam Pan - tylko On, Jego słowo pozostaje jako światło, które prowadzi i odświeża nasze kroki. I zawsze nam przebacza, bo jest u naszego boku. Trzeba tylko na Niego patrzeć, a On przemieni nasze serce. Niech Maryja Panna pomoże nam zaufać Jezusowi, solidnej podstawie naszego życia i wytrwać z radością w Jego miłości.

[po modlitwie:] Drodzy bracia i siostry!

Pragnę wyrazić mój głęboki smutek z powodu ataków terrorystycznych, które w piątek późnym wieczorem zanurzyły Francję we krwi, powodując wiele ofiar. Prezydentowi Republiki Francuskiej i wszystkim obywatelom tego kraju składam wyrazy mojego braterskiego współczucia. Szczególnie blisko jestem krewnych osób, które straciły życie i rannych.

To wielkie barbarzyństwo budzi nasz niepokój i zastanawiamy się, jak ludzkie serce może wymyślić i dokonać takich strasznych wydarzeń, które wstrząsnęły nie tylko Francją, ale i całym światem. W obliczu takich czynów, nie można nie potępić oburzającej obelgi dla godności osoby ludzkiej. Pragnę stanowczo potwierdzić, że droga przemocy i nienawiści nie rozwiąże problemów ludzkości! I że wykorzystywanie imienia Bożego dla usprawiedliwienia tej drogi jest bluźnierstwem!

Zachęcam was do przyłączenia się do mojej modlitwy: powierzmy miłosierdziu Bożemu bezbronne ofiary tej tragedii. Niech Maryja Panna, Matka Miłosierdzia wzbudzi w sercach wszystkich ludzi myśli mądrości i postanowienia pokoju. Prosimy Ją, by chroniła i czuwała nad umiłowanym narodem francuskim, pierwszą córą Kościoła, Europą i całym światem. Wszyscy razem pomódlmy się chwilę w milczeniu, a następnie „Zdrowaś Maryjo”.


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)