Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 ''Nowy ateizm'' - wyzwaniem Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29677 Przeczytał: 313 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:16, 21 Lis 2009 Powrót do góry

Ateiści szykują nową kampanię. Tym razem biorą się za dzieci

Image

Nie szufladkuj mnie. Pozwól mi wybrać gdy dorosnę – to hasło nowej kampanii Brytyjskiego Towarzystwa Humanistycznego, które wcześniej „zabłysnęło” ateistycznymi autobusami. Tym razem humaniści chcą odciągnąć od Boga najmłodszych Brytyjczyków.

- Mam nadzieję, że ten plakat zachęci rząd, media i opinię publiczną, by widzieć dzieci jako jednostki, wolne do podejmowania własnych wyborów i przyzna im wolność i szacunek, na który zasługują – deklaruje patetycznie Ariane Sherine, twórca wcześniejszej, autobusowej kampanii ateistów.

Tym razem na plakatach, które mają przekonać, że edukacja religijna jest równoznaczna z indoktrynacją widnieje dwójka roześmianych dzieciaków i napis: - Katolik, protestant, muzułmanin, hindus, sikh. Proszę, nie szufladkuj mnie. Pozwól mi wybrać gdy dorosnę.

Pierwszy z plakatów już pojawił się w Cardiff, stolicy Walii. Następne, z okazji przypadającego 20 listopada onzetowskiego Dnia Dziecka, mają od piątku zawisnąć w Edynburgu, Londynie i Belfaście. Będą tam przez dwa tygodnie.

Podobnie jak styczniowa kampania autobusowa, ta również budzi raczej politowanie dla pomysłów humanistów-ateistów, których wiceszefem jest Richard Dowkins. - To absurdalna kampania ponieważ istnieje różnica pomiędzy kimś, kto jest szufladkowany a kimś, kto posiada tożsamość – mówi anglikański zwierzchnik Walii Barry Morgan.

Dodaje, że nie można wymagać, by dzieci dorastały w próżni jako czyste kartki. - Błędem jest powiedzieć, że jeśli przekazujemy naszym dzieciom wiarę, to je szufladkujemy – mówi Morgan. - Jeśli ateista mówi swojemu dziecku, że Boga nie ma, to też coś stwierdza i przekazuje swoje poglądy – dodaje.

Cytowany przez WalesOnLine kanonik Kościoła katolickiego w Walii Bob Reardon uważa, że jest ona przede wszystkim mylna. - Stowarzyszenie Humanistów ma wszelkie prawo, żeby mieszać sobie plakaty, ale zdają się mylić wiarę z ideologią - mówi.

AJ/Humanism.org.uk/ Walesonline.co.uk
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 21:42, 17 Maj 2014, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29677 Przeczytał: 313 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:07, 12 Gru 2012 Powrót do góry

„Nowy ateizm” wyzwaniem dla chrześcijan

Nowoczesne bezbożnictwo nie zadowala się propagowaniem przekonania o rzekomym nieistnieniu Boga. Stara się za wszelką cenę zdezawuować i ośmieszyć religię jako taką. „Nowi ateiści” zyskują poklask, ale niezamierzonym efektem ich agresywnej propagandy jest także ożywienie religijności.

Image

“Bóg istnieje. Raduj się życiem w Chrystusie” – odpowiedź madryckich chrześcijan na autobusową kampanię ateistów.

Pojęcie „nowy ateizm” pojawiło się w roku 2006 na określenie działalności intelektualistów znanych z agresywnych wystąpień i publikacji zdecydowanie krytykujących religię. Narodziny tego nurtu można jednak datować na 11 września 2001 roku, gdy doszło do zamachów terrorystycznych na World Trade Center i Pentagon. Czołowi przedstawiciele „nowego ateizmu”: Richard Dawkins, Christopher Hitchens, Daniel Dennett i Sam Harris, nazywani czterema jeźdźcami apokalipsy wydarzenia te potraktowali bowiem jako motywację do działania, biorąc za cel nie tylko krytykę religii jako takiej, ale wręcz wyeliminowanie jej z życia społecznego.

Jeszcze wierzysz czy już myślisz?

Walka „nowych ateistów” z religią nakazuje im angażować się w wiele akcji społecznych. Uczestniczą w promujących ateizm debatach, prowadzą takież spotkania i kampanie reklamowe. Jedną z takich akcji, która, odbyła się w październiku 2008 roku w Wielkiej Brytanii pod nazwą Atheist Bus. Stworzona jako przeciwwaga dla wydarzeń promujących treści religijne miała charakter publicznej zbiórki. Organizatorzy wyznaczyli sobie cel zebrania pięciu i pół tysiąca funtów. Richard Dawkins zadeklarował, że dołoży drugie tyle. Po Londynie przez cztery tygodnie kursować miało trzydzieści autobusów prezentujących hasło „Prawdopodobnie nie ma Boga, nie przejmuj się i ciesz się życiem”. Zakładany finansowy efekt został osiągnięty już po paru godzinach. Kampanię zamknięto w kwietniu 2009 roku wynikiem przekraczającymi sto pięćdziesiąt tysięcy funtów.

Po sukcesie kampanii w Wielkiej Brytanii reklamy zaczęły pojawiać się również w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii, Australii, Nowej Zelandii, a także w Hiszpanii, Finlandii, Szwecji, Irlandii, w Niemczech i Rosji. W trakcie jednej z debat Richard Dawkins został zapytany dlaczego – skoro nie wierzy w Boga – w przewodnim haśle tej akcji znajduje się słowo „prawdopodobnie”. Odpowiedział, że „nowi ateiści” są po prostu uczciwi i nie mówią, że na pewno Boga nie ma. Jak się jednak później okazało, rzeczywisty powód był inny, to firma autobusowa nie zgodziła się na sformułowanie „Boga nie ma” i wymusiła dodanie słowa „prawdopodobnie”.

Inna akcja, szeroko rozpropagowana w Stanach Zjednoczonych, rozpoczęła się w 2009 roku pod nazwą Dzień Bluźnierstwa. Od tamtej pory obchodzona jest co roku 30 września w rocznicę ukazania się w Danii prezentujących Mahometa satyrycznych rysunków, które wywołały wiele kontrowersji i protestów mających krwawe konsekwencje. Dzień Bluźnierstwa to kampania wspierająca rzekomo wolność słowa, zaś w jej trakcie zachęca się do wyrażania krytyki, satyryzowania, a nawet pogardy dla religii. Organizowanych wiele „atrakcji”, między innymi konkurs na najbardziej bluźniercze hasło czy możliwość wymienienia Biblii na czasopisma pornograficzne.

Jak zatem widzimy, „nowy ateizm” to coś więcej niż tylko nietolerancja – to przejaw aktywnej nienawiści do chrześcijaństwa i innych religii, szczególnie monoteistycznych. Przedstawiciele „nowego ateizmu” są znacznie bardziej agresywni od poprzednich, jak i niektórych obecnych propagatorów myśli antyreligijnej, którzy to z „nowymi ateistami” nie chcą mieć niejednokrotnie nic wspólnego. Wyraźny kontrast wyróżniający ich od innych ateistów to potrzeba „antyewangelizacji”. Nie wystarczy im, że ludzie przestaną wierzyć w Boga; dążą do tego, aby wszyscy postrzegali religię jako śmieszną i destrukcyjną. Bóg Starego Testamentu jest, według nich, jednym z najbardziej niesympatycznych bohaterów literackich, doczekał się też epitetów takich jak: niesprawiedliwy, okrutny, bezlitosny, mściwy, zachęcający do ludobójstwa, dyktator. Richard Dawkins oczywiście zauważa, że każdy dobry chrześcijanin zaprotestuje i skieruje uwagę ku Nowemu Testamentowi, gdzie Jezus Chrystus odczynił całe zło Starego Testamentu. Uważa on jednak, iż Ewangelie dodają kolejną niesprawiedliwość, i to z sadomasochistyczną zjadliwością, prześcigającą niemal Stare Przymierze. Jednak z komentarzy „nowych ateistów” na temat Słowa Bożego wyziera przede wszystkim ich ignorancja i nieznajomość Pisma Świętego.

„Nowi ateiści” powołują się na wiele przykładów z historii takich jak zamachy samobójcze, inkwizycja, wojny religijne czy polowania na czarownice, gdzie religia zamiast chronić przed okrucieństwem wyzwalała najgorsze ludzkie cechy. Za sprawą „nowego ateizmu” chrześcijaństwo oraz wszystkie religie monoteistyczne borykają się z problemem ideologizacji. Czytając prace „czterech jeźdźców apokalipsy” bez trudu można zauważyć, że za wszelką cenę starają się podporządkować fakty historyczne i pieczołowicie dobierane cytaty z Pisma Świętego swojej ideologii. Autorzy skupiają się i atakują w religii to, co uchodzi za najgorsze, ignorując przy tym wszystko, co pozytywne.

Religia jako główne źródło zła

Przedstawiciele „nowego ateizmu” stosują taktykę ośmieszania ludzi religijnych, przedstawiają ich jako ociężałych umysłowo i mało inteligentnych, a ich przekonania jako absurdalne. Chwytliwe hasło Jeszcze wierzysz, czy już myślisz? jest elementem kampanii nowej fali ateizmu, którego piewcy zachęcają aby wyjść z cienia i ujawnić swoje antyreligijne poglądy poprzez akcję Out Campaign, wzorowaną na przedsięwzięcia homoseksualistów. Kreują przy tym obraz ateisty, jako kogoś zaszczutego przez ludzi religijnych. „Nowi ateiści” atakują wprost twierdzenia poszczególnych religii. Katolikom zarzucają anachroniczne traktowanie kobiet i sfery seksualnej, muzułmanom zarzucają fanatyzm religijny a baptystom wytykają odrzucenie teorii ewolucji. Przywołują konkretne wierzenia religijne i - powołując się na autorytet nauki - usiłują wykazać ich absurdalność. „Nowy ateizm” odrzuca także praktyczny ateizm w wersji relatywistycznej, zgodnie z którym trzeba tolerować inne poglądy, w myśl przekonania o braku dostępu do prawdy obiektywnej. Przedstawiciele nowej fali ateizmu kierują się fanatycznymi wręcz dążeniami do posiadania całej prawdy, a nawet są zdania, że mają do tej prawdy dostęp. Atakują filozofię religii, chcą zniszczyć jej sens, ale również wymazać tradycję i zmącić solidarność wspólnot ludzi wierzących.

Podejmowane rzekomo w imię dążenia do zwiększenia wolności jednostki akcje „nowych ateistów” mają na celu zmarginalizowanie, a wręcz likwidację religii. To cel zbliżony do dążeń rządów totalitarnych, zdających sobie sprawę z siły, jaką jest religia i chcących przejąć nad nią kontrolę. Z historii wyłania się podobieństwo z rządami bolszewików. W roku 1925 w ZSSR został założony Związek Wojujących Bezbożników, który propagował ateizm i zwalczanie Kościoła Prawosławnego, promując w tym celu kult techniki i uprzemysłowienie, a jednocześnie sporządzając czarne listy duchownych, którzy byli później mordowani przez reżim. W roku 1941 organizacja zrzeszała trzydzieści pięć milionów aktywistów. Po wojnie walkę z Kościołem kontynuowano również w innych krajach komunistycznych. Nietrudno więc dostrzec podobieństwo w dążeniach, choć dzisiejsze działania antyreligijne są lepiej zakamuflowane i o wiele bardziej urozmaicone.

„Nowi ateiści” są przekonani o moralnej zgniliźnie religii. Richard Dawkins twierdzi wprost: religia jest wirusem przekazywanym z pokolenia na pokolenie, podkopuje autorytet nauki i szerzy na świecie nietolerancję. Z kolei Christopher Hitchens religię opisuje jako okrutną, irracjonalną, nietolerancyjną, sprzyjającą rasizmowi, plemienną, zaangażowaną w ignorancję i wrogą wobec niezależnych dociekań, wymuszającą pogardę wobec kobiet, i przymus wobec dzieci. Uważa, że religia myli się co do początków ludzkości i wszechświata, wymusza nieuzasadnione tłumienie ludzkiej natury, skłania ludzi do przemocy i ślepego posłuszeństwa wobec autorytetów oraz jest z natury wroga wobec niezależnych dociekań.

Dwaj pozostali przedstawiciele tego nurtu - Daniel Dennett i Sam Harris również nie odstępują poglądowo od kolegów. Dennett zaproponował aby określenie ateista zastąpić słowem bright czyli „bystry, światły”. Próbuje znaleźć biologiczno-ewolucyjne podłoża religii. Uważa, że nadszedł najwyższy czas by poddać religię intensywnym badaniom. Twierdzi nawet, że posiadł już jej prawidłowe i pełne wyjaśnienie. Zastanawia się, dlaczego religia ma tak ogromny wpływ na życie ludzkie, a również dlaczego wielu ludzi nie tylko wierzy w Boga, ale wierzy w wiarę. Porównał religię do motyliczki wątrobowej, sugerując, że religia to pasożyt umysłu. W każdej religii zauważa jedną wspólną, niepokojącą cechę, mianowicie wychwalanie irracjonalizmu.

Sam Harris jest jednym z założycieli The Reason Project, organizacji, której celem jest propagowanie wiedzy naukowej i wartości świeckich. Harris żywi przekonanie, że człowiek ma autentyczne potrzeby duchowe, zazwyczaj zaspakajane przez religie, która jest społecznie szkodliwa i przedstawia fałszywą metafizykę. Zdaniem tego ideologa, duchowość powinna opierać się na wiedzy naukowej. W szczególności Harris krytykuje islam, ale nie oszczędza również chrześcijaństwa czy judaizmu, uważa te religie za bardziej niebezpieczne od innych. Harris uważa wręcz, że przetrwanie cywilizacji jest w niebezpieczeństwie z powodu tabu co do krytyki religii! Widzi potrzebę przeciwdziałania mechanizmom, które uniemożliwiają otwartą krytykę religii. Promuje konwersacyjną nietolerancję poglądów i postaw religijnych. Wyjaśnia to w następującym przykładzie: gdybym ujawnił wiarę w to, że Elvis Presley żyje, zostałbym uznany za wariata, jeśli jednak chodzi o poglądy religijne są one traktowane z szacunkiem. Uważa, że taki stan rzeczy trzeba zmienić, że nawet osobiste przekonania – w tym religijne - powinny być opierane na dowodach. Harris śmiało twierdzi, że jeśli kierowalibyśmy się tym, co zapisane w Piśmie Świętym to powinniśmy kamienować wszystkich ludzi, którzy dopuszczają się cudzołóstwa, herezji, homoseksualizmu, a także tych, którzy czczą bożki.

Nowy ateizm stał się zatem dużym wyzwaniem dla chrześcijan, a jego jedynym pozytywnym rezultatem jest bez wątpienia pobudzenie się apologetyki, dzięki temu do szerszej rzeszy odbiorców trafiły argumenty używane dotychczas w polemikach toczących się w wąskim gronie specjalistów. Pojawienie się „nowego ateizmu” spowodowało ożywienie potrzeby dyskusji na temat Boga, religii i przekonań religijnych. Przez nagłaśnianie swoich „rewelacji” „nowi ateiści” robią szum medialny wokół siebie. Promując siebie jako ludzi o światłych umysłach, przeciwstawiając swoje racjonalistyczne poglądy rzekomo złudnej i sprzecznej z wiedzą wierze „Nowi ateiści” mogą poszczycić się dużym zainteresowaniem, oglądalnością i poczytnością, jednakże od początku powstania tego nurtu w reakcji na niego wzrosła aż o połowę sprzedaż książek poświęconych religii, zaś ponad dwukrotnie sprzedaż Biblii.

Anna Sułkowska
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29677 Przeczytał: 313 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:53, 26 Wrz 2013 Powrót do góry

Kursy ateizmu w irlandzkich szkołach

Szesnaście tysięcy uczniów w irlandzkich niewyznaniowych szkołach podstawowych będzie miało w programie nauczania kurs ateizmu, jako część "Wprowadzenia do etyki i systemów wierzeń".

Tym samym irlandzcy ateiści zapewnili sobie prawo do nauczania w szkołach, że Bóg nie istnieje.

Pierwszy w historii irlandzkiej edukacji program nauki ateizmu został opracowany przez organizację Atheist Ireland i będzie prowadzony w systemie, który jest tradycyjnie zdominowany przez Kościół katolicki.

W programie nauki ateizmu znajdą się prace Richarda Dawkinsa, który zresztą gorąco wspiera działania Atheist Ireland. Dzieci przeczytają prace tego autora dla nich specjalnie napisane, w tym książkę "Magia rzeczywistości. Skąd wiemy, co jest prawdziwe".

Współzałożyciel Atheist Ireland Michael Nugent podkreślił, że wszyscy uczniowie szkół podstawowych, w tym także 93 procent populacji, która uczęszcza do szkół prowadzonych przez Kościół katolicki, będzie mogła uzyskać ostęp do kursu ateizmu w Internecie lub pobierając aplikację na smartfony. Zapowiedział także, że kursy te będą reklamowane i oferowane wszystkim rodzicom dzieci w szkołach podstawowych w kraju.

- Kurs będzie się składał z dziesięciu modułów, trwających od 30 do 40 minut, dostosowanych do wieku dzieci od czterech lat wzwyż. To konieczne, gdyż irlandzki system edukacji od zbyt dawna jest całkowicie poddany religijnej indoktrynacji - stwierdził Nugent. - Jeśli rodzice, których dzieci uczą się w szkołach kontrolowanych przez Kościół, będą chcieli, mogą wykorzystać nasz kurs jako alternatywę - dodał.

W Irlandii, od chwili powstania republiki, Kościół katolicki kontroluje 93 procent spośród 3200 szkół podstawowych. Najwyższa władza w takiej szkole pozostaje w rękach miejscowego biskupa.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29677 Przeczytał: 313 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:42, 17 Maj 2014 Powrót do góry

Zwierzęta na taki czy inny żywot są skazane, a człowiek może wybrać. Ateizm to boska cześć oddawana rozumowi ludzkiemu. Polecam ciekawy artykuł:

Pułapka ateizmu [ZC 12/08]

Całe narody wyrzekają się jakiejkolwiek refleksji religijnej. Ateistyczne są europejskie elity. Ponad 60% naukowców deklaruje ateizm. Obserwując dziennikarzy i przedstawicieli show-biznesu, menedżerów i biznesmenów, można się domyślić, że odsetek ateistów wśród tych grup jest jeszcze wyższy. Wydaje się, że wiara w Boga jest już tylko domeną ludzi niewykształconych, biednych i przegranych. Czyżby ateizm miał zwyciężyć?

Dwa rodzaje ateizmu

Istnieją dwa główne rodzaje ateizmu — słaby i mocny.

Ateizm słaby, w swej najłagodniejszej formie, ma postać agnostycyzmu — całkowitej obojętności wobec Boga. Żyje się tak, jakby Boga nie było. Dopuszcza się jakieś prawdopodobieństwo Jego istnienia, ale z zastrzeżeniem, że nie ma możliwości nawiązania z Nim kontaktu i nie wiadomo czego On od nas chce. Wśród ateistów słabych dominuje całkowita obojętność wobec jakiejkolwiek refleksji religijnej. W ogóle nie interesuje ich temat Boga. Nie stawiają sobie żadnych pytań egzystencjalnych. Żyją tu i teraz. Mimo to ateista słaby bardzo rzadko wypowiada się publicznie przeciwko religii. Uczestniczy też w obrzędach: ślubach, chrztach, pogrzebach, niekiedy mszach, które uważa za tradycję kulturową. Agnostycyzm deklaruje np. Aleksander Kwaśniewski.

Ateizm mocny to stanowcze odrzucenie Boga bądź jakiegokolwiek Absolutu. Ateiści mocni stoją na stanowisku, że religię powinna zastąpić nauka, a odpowiedź na wszelkie egzystencjalne pytania jest w stanie dać w przyszłości ludzki rozum. Refleksję religijną traktują jako zjawisko kulturowe bądź nawet biologiczne. Ateiści mocni próbują agresywnie narzucać swoje poglądy innym czy to poprzez propagandę (jak to robili np. Marks, Feuerbach, Freud), czy też — jeśli mają ku temu okazję — siłą, fizycznie eliminując „przestarzały”, religijny typ człowieka (najbardziej znanymi ateistami tego typu byli Lenin, Hitler, Stalin i Pol Pot). Obecnie ateizm mocny atakuje wszelkie przejawy religijności. Powołując się na neutralność światopoglądową państwa, ateiści mocni sprzeciwiają się nauczaniu religii w szkołach oraz jakimkolwiek publicznym wypowiedziom na temat Boga i religii. Atakują zasadę wolności sumienia i wyznania, jak np. aktualny „papież” ateizmu mocnego Richard Dawkins.

(...)

całość tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

... albo tu:

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:36, 22 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29677 Przeczytał: 313 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:39, 21 Lis 2014 Powrót do góry

„Naukowy” ateizm? To zwykła ideologia!

Image

Jak twierdzą hiszpańscy profesorowie, ateizm to zwykła - a na dodatek dość prymitywna – ideologia, której udało się zdominować życie akademickie. 26 profesorów udziela przy okazji odpowiedzi na najważniejsze pytania o relacje między nauką a wiarą.

Hiszpańscy naukowcy, specjaliści zajmujący się różnymi dyscyplinami nauki, stworzyło wspólnie książkę pt. „60 pytań o naukę i wiarę, na które odpowiedzi udziela 26 profesorów”. Ateizm nie posiada naukowego uzasadnienia, to prymitywna ideologia – podkreślają. Pracę zaprezentowało wydawnictwo Stella Maris.

Książka ukazała się tuż po tym, gdy Stephen Hawking podkreślił, że nie wierzy w Boga i nie uznaje już matematycznej potrzeby jego istnienia. Współautorem „60 pytań o naukę i wiarę…” jest m.in. prof. David Jou z Barcelony, fizyk zajmujący się właściwościami materii skondensowanej. Uczony przetłumaczył na język hiszpański prace Hawkinga, opatrzył je także wstępem. Jak podkreśla, brytyjski astrofizyk jest w błędzie.

Hiszpańscy naukowcy zauważają, że „nauka stała się ideologią i wykracza daleko poza to, na co pozwalają dane empiryczne”. „Od drugiej połowy XX wieku do chwili obecnej, mieliśmy okazję skorygowania stanu naszej wiedzy na różnych polach – w sposób szczególny w dziedzinie kosmologii i praw natury, co pozwoliło nam na lepsze zrozumienie struktury świata (…) i daje podstawę do rozwoju linii myślenia, prowadzącej od nauki do teologii” – czytamy w publikacji. Autorzy zwracają uwagę, że pozytywistyczne przepowiednie, zgodnie z którymi postęp nauki przyniesie „śmierć religii”, nie sprawdziły się.

Książka licząca ponad 400 stron stara się odpowiedzieć na 60 najbardziej istotnych pytań dotyczących zasadności myślenia teologicznego, zgodnie z którym wszechświat i człowiek nie są dziełem przypadku, jak twierdzą neodarwiniści. Hiszpańscy uczeni odwołują się w tym przypadku do najnowszych odkryć z zakresu neurobiologii, biologii, kosmologii i fizyki kwantowej. Współautorami pracy są m.in. David Jou, Manuel Alfonseca, Ignacio Sols, Francisco Gil J. Soler, San Pablo-Ceu, Julio Gonzalo, Nicolas de la Barrera Jouve i Ignacio Garcia Jurado.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29677 Przeczytał: 313 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:41, 22 Sty 2017 Powrót do góry

"Ateizm to intelektualny obciach"


Przedsmak piekła i nieba

Howard Storm urodził się w 1946 r. w stanie Massachusetts. Przez 20 lat był profesorem sztuki na Uniwersytecie Northern Kentucky. Jako ateista był przekonany, że śmierć jest definitywnym końcem istnienia człowieka. Jego ateizm prysł jak bańka mydlana po doświadczeniu ciężkiej choroby i śmierci klinicznej podczas wakacyjnego pobytu w Paryżu w 1985 r. Największa telewizja katolicka na świecie EWTN wiosną 2003 r. wielokrotnie powtarzała wywiad z prof. Howardem Stormem.
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)