Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 13 grudnia 1981 - wprowadzenie stanu wojennego Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22017 Przeczytał: 456 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:11, 13 Gru 2009 Powrót do góry

13 grudnia 1981 - wprowadzenie stanu wojennego

Uważam, że jakaś wzmianka o tym wydarzeniu powinna być, dla młodszych, którzy tego nie pamietają, bo poprostu ich jeszcze na świecie nie było, tym bardziej że dziś akurat 13 grudzień i pamiętam jak dziś. W sobotę 12 grudnia późno leciał w telewizji jakiś fajny film i ja go oglądałam i......nagle wszystko znikło z wizji, nie ma nic. Myślałam może jakaś awaria? włączyłam radio też cisza i cóż było robić? poszłam spać. Rano włączyłam telewizor sprawdzić czy już działa Smile po tej awarii (tak myślałam że to jakaś awaria) i cóż można było zobaczyć? Taki był widok w telewizji:

Image

Wszystko było już jasne. Jakiś lęk odczułam, małe dziecko w domu, telefony też nie działały, pomyślałam muszę iść do Rodziców. Na drugi dzień prasa tylko o tym pisała, ale tą dostepną prasą była tylko ta gazeta:

Image

Wszystko jakby zaczęło się nagle w innym świecie. Proszę poczytać wspomnienia innych w artykule:

Strach, szok, płacz - relacje świadków 13 grudnia 1981

13 grudnia 1981 r. dla wielu Polaków wciąż jest tragiczną datą. Co roku wspominają wydarzenia z tego dnia, jakby zdarzyły się wczoraj...

Image

Władze komunistyczne zdecydowały się na wprowadzenie 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego. Opancerzone transporty i uzbrojone grupy mundurowych patrolowały ulice.

Na ulicach i rogatkach stały posterunki policji. Wszędzie były koksowniki i opancerzone wozy. Na wyjazd z miasta trzeba było mieć przepustkę, żołnierze z kałasznikowami kontrolowali samochody.

Radio i telewizja nie działały. Telefony były na posłuchu. Listy przychodziły otwarte i ocenzurowane.

Gdy na ulicach gromadziło się nawet przypadkowo więcej ludzi, np. idących do sklepu, wojsko od razu zaczynało pacyfikację rzucając gaz łzawiący w celu ich rozpędzenia. Wszystkie produkty żywieniowe były na kartki, a w sklepach nie było i tak towarów. Zabroniono także przywożenia jedzenia ze wsi.

Cytat:
Krzysztof

Tego dnia wcześnie rano jechałem z rodziną na przysięgę szwagra do Ciechanowa. Pod Warszawą zobaczyłem kolumny czołgów, wozów pancernych i dużo wojska. Nikt nas nie zatrzymywał i dopiero wtedy zwróciłem uwagę na duże białe afisze na słupach. To był szok. Nie wiedzieliśmy co robić, ale pojechaliśmy dalej. Przysięga się odbyła, choć była bardzo krótka i bez spotkania z żołnierzami. Do domu mieliśmy do przejechania 300 km. Wracaliśmy z duszą na ramieniu, na szczęście nikt nas nie zatrzymał. Do dzisiaj te wspomnienia są bardzo żywe i 13 grudnia do dla nas bardzo tragiczna data.


Cytat:
Mirek Suchodolski

Mój początek stanu wojennego był trochę dziwny. Wróciłem 12 grudnia o 22:00 z Anglii. Córka miała wtedy niespełna roczek i chciałem jej przywieźć dużo słodyczy, trochę zabawek, i jedzenie dla całej rodziny już na święta. Pracowałem tam trochę w restauracji i nie wstydziłem się szorować garów, a wracając do kraju chciałem trochę odpocząć, nacieszyć się rodziną i wrócić do pracy.

Do Polski przybyłem 2 godziny przed ogłoszeniem stanu wojennego. Ogólnie w tym okresie było ciężko. Tak, jak inni, mieliśmy problemy z żywnością ze względu na brak towaru w sklepach. Już nie wspomnę o takich luksusach, jak papierosy, papier toaletowy i wszystko, co dotyczy higieny. Jak ktoś trafił na kawę Selekt, to czuł się prawie jak w raju. Godziny milicyjne, zakaz wyjazdu do innego miasta i wiele innych zakazów.


Cytat:
Sława Tymińska

O wprowadzeniu stanu wojennego dowiedziałam się w Katowicach, dokładnie w pociągu, którym jechałam z Warszawy. Z moją mamą wiozłyśmy pól świniaka zakupionego z trudem u rodziny na Mazurach, bo kartki pozwalały na zakup 2,5 kg na miesiąc. Jak na dwie kobiety, był to niebotyczny ciężar. Na postoju taksówek usłużny kierowca pomógł nam władować mięso do bagażnika. Jego inteligencja pozwoliło mu wydedukować o zawartości bagażu. Próbowałyśmy skłamać mu, że to książki, bo przecież był zakaz handlowania mięsem. Pytał się, czy ma podjechać pod posterunek milicji.


Cytat:
Krzysiu

13 grudnia 1981 r. miałem 5 lat, więc byłem już "dużym chłopczykiem". Nie pamiętam, aby "nie było Teleranka", pamiętam za to co innego...

Mieszkałem wtedy razem z babcią, mamą i starszym rodzeństwem w miejscowości Okopy. Ojciec zginął na kolei 5 lat wcześniej. Z naszego domu widać było most graniczny na rzece Bug. Pamiętam, że śnieg leżał na drodze, podwórku i jasno świeciło słońce. Pamiętam, że mama płakała, siostra stała przy kuchni, a brat zapytał się, czy będzie wojna. Wyciągnąłem wtedy pistolet na strzałki i powiedziałem, że zabiję każdego Niemca, który tu wejdzie. Mama przytuliła mnie wtedy do siebie i powiedziała: "Ale to nie będą Niemcy". Więc zapytałem się, któż inny? Na co mama nic nie powiedziała, tylko pokazała głową na most graniczny.

Pamiętam, jak na sankach jechałem do kościoła w Dorohusku. Przed domem sąsiadów mieściła się stacja nasłuchowa, stało tam dwóch żołnierzy z w hełmach i z bronią. Wtedy im zazdrościłem. Mama pokazała na most i powiedziała: "Zobacz, tam za mostem stoją ruskie czołgi". Czołgów nie dostrzegłem, bo mama szybko poszła do kościoła, ciągnąc mnie na sankach.


http://wiadomosci.wp.pl/kat,105794,title,Strach-szok-placz-relacje-swiadkow-13-grudnia-1981,wid,11769439,wiadomosc.html?ticaid=1945a

Może inni coś dopiszą ze swoich wspomnień?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22017 Przeczytał: 456 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:34, 13 Gru 2009 Powrót do góry

Zbrodnia stanu wojennego

Do generała

Za słowa kłamstwem splugawione
Za mundur bratnią krwią splamiony
Za ręce siłą rozłączone
Za oczy dziecka przerażone
Obróć swój tryumf w partyjnej chwale
Naród dziękuje Ci generale

Za pogrom braci bez litości
Za mundur wojska zbezczeszczony
Za mękę strasznej bezlitości
Za ból rozłąki z mężem żony
Za łzy i rozpacz samotności
Ciesz się, żeś działał tak wspaniale
Naród dziękuję Ci generale

Za połamane pałką kości
Za koszmar walki brata z bratem
Za nienawiści siew i złości
Za to, że żołnierz stał się katem
Za znów zdławiony świat wolności
Pomnik swych zasług wzniosłeś trwale
Naród dziękuje Ci generale

Za nałożone znów kajdany
Za zbrodnie
Za fałsz przemówień wyświechtany
Za podłość zdrajców między nami
Za język prawdy zakazany
Wypnij na Kremlu pierś po medale
Naród dziękuje Ci generale

Naród śle swe podziękowania
Żeby Ci legły jak kamienie
Przypnij je śpiesznie bez wzdrygania
Może obudzą twe sumienie
Bo generale nie znasz godziny
Gdy przed największym dowódcą świata
Złożysz ostatni raport za czyny
Z piętnem Kaina – krwią swego brata

(wiersz powstał na początku 1982.)


Wiersz nieznanego autora pt. „Do generała”, dedykowany oczywiście gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu, stanowi bardzo dobrą ilustrację dla mrocznej nocy stanu wojennego w Polsce. Wprowadzając przed 28 laty stan wojenny gen. Jaruzelski wydał wojnę własnemu narodowi, by zabezpieczyć wpływy, profity i władzę komunistom, wypełniając przy tym solennie zalecenia swoich mocodawców z Kremla. A wszystko po to, aby stłumić polskie dążenie do wolności. Stan wojenny spowodował – bezpośrednio lub pośrednio – około 100ofiar śmiertelnych. Zbrodnia ta wciąż czeka na rozliczenie, chociażby w aspekcie moralnym.

(....)

Więcej proszę czytać tu:
http://www.bibula.com/?p=16508
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22017 Przeczytał: 456 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:45, 13 Gru 2009 Powrót do góry

"13 grudnia Polakom zabrakło wściekłości. I skutki odczuwamy do dziś"

Stan wojenny zniszczył potencjał największego ruchu społecznego na świecie. Trwał kilkanaście miesięcy, ale jego skutki obserwujemy do dzisiaj - mówi socjolog dr Michał Łuczewski.

Fronda.pl: IPN ujawnił notatkę, która jest kolejnym dowodem, że gen. Jaruzelski w grudniu 1981 roku nie tylko nie bał się interwencji sowietów, ale wręcz o nią zabiegał. Tym żyją dzisiaj ci, którzy świadomie, i często bardzo boleśnie, tamto wydarzenie przeżyli. Odchodząc jednak od aspektu politycznego spróbujmy opisać jaki wpływ miał fakt wprowadzenia stanu wojennego na polskie społeczeństwo?

Michał Łuczewski: Gdy się pyta Polaków o to, jakie wydarzenia z historii kraju pamiętają najbardziej, to bardzo często pada odpowiedź „wybuch stanu wojennego”. Od strony socjologicznej ciekawe są losy naszej pamięci o stanie wojennym. Pokazują to cykliczne badania publikowane przez CBOS. Na początku, Polacy uważali wydarzenia spowodowane decyzją gen. Jaruzelskiego za straszne i zbrodnicze.

Później jakby przestano ufać swojemu doświadczeniu. Coraz częściej powtarzano, że wprowadzenie stanu wojennego było uzasadnione. Częściej rozmawiano o postaci samego Jaruzelskiego. O wydarzeniach stanu wojennego zaczęto też mówić nowym językiem.

Jednak w ostatnich latach widać odwrócenie tej oceny. Młodzi ludzie podkreślają, że wprowadzenie stanu wojennego było zbrodnią.

Skąd się to bierze?

Można powiedzieć, że wraca ufność we własne doświadczenia. Młodzi ludzie wykazują się logiką i intuicją. Chęć sprowadzenia obcych czołgów na własny naród nazywają zdradą i zbrodnią. Odwrócenie oceny to nie tylko kwestia logiki, ale i skuteczności akcji obywatelskich. Np. akcja „Młodzi pamiętają” przygotowana przez Fundację Odpowiedzialność Obywatelska.

Mnie osobiście nie tyle przeraża sam wybuch stanu wojennego i doprowadzenie do niego, co próby wytłumaczenia tamtych wydarzeń. Ciężko się z tym pogodzić, że wygrała wtedy chęć świętego spokoju.

Jakie skutki spowodowało w społeczeństwie to zwycięstwo świętego spokoju?

Ten święty spokój często okazuje się spokojem cmentarza. Gdy Jaruzelski wprowadził stan wojenny w polskim społeczeństwie zabrakło wściekłości. Nastąpiła demobilizacja społeczeństwa.

Tylko dlaczego komunistom poszło tak łatwo? Istniała wtedy pewna "infrastruktura" do buntu, istniała opozycja polityczna, Kościół...

Chociaż stan wojenny trwał kilkanaście miesięcy, to jego skutki nadal obserwujemy w społeczeństwie. Dlatego w swoim opisie śmiało wybiegam poza te kilkanaście miesięcy. Z jednej strony były Msze za Ojczyznę i dawały one otuchę. Ale jednak ogólnie panowała beznadzieja.

Rozmawiałem z wieloma opozycjonistami lat 80. Ich walka nie trwała roku. Niektórzy byli w opozycji przez lat 10. Musieli się ukrywać. A tyle lat podziemia nie może pozostać bez negatywnego wpływu na człowieka i jego rodzinę.

Społeczeństwo rozbiła emigracja, która wśród działaczy szerokiej opozycji była bardzo wysoka. A wyjeżdżał przede wszystkim nazwijmy to „drugi garnitur Solidarności”. A na kim jak nie na ludziach „drugiego szeregu” opiera się każdy ruch społeczny. Stan wojenny brutalnie stłamsił potencjał największego na świecie ruchu społecznego, jakim była Solidarność i sprawił, że nie mogliśmy go wykorzystać.

Gdzie w społeczeństwie nadal widać skutki stanu wojennego?

Pokazują to badania prowadzone po 89. roku. Niski poziom zaufania społecznego, mała frekwencja w wyborach, dość niski poziom gotowości do pomocy innym ludziom.

Skutkiem komunizmu w tym też stanu wojennego jest słabość i unicestwienie państwa. Ludzie dbali o własne interesy, dlatego wzrósł poziom indywidualizmu. Kilkanaście miesięcy stanu wojennego wprowadziły klimat strachu w społeczeństwo i spowodowały, że ludzie myśleli bardziej o przetrwaniu niż buncie. To skutki rozbicia społeczeństwa obywatelskiego.

Rozbicie Solidarności jako ruchu społecznego było preludium do tego, co się z ludźmi "S" działo w III RP? Może te niezliczone podziały i rozłamy by się w innym przypadku nie wydarzyły?

Kiedy ruch społeczny zostaje rozbity na kilka małych nurtów nie może już wpływać na rzeczywistość. Musi szukać jakichś patronatów, kompromisów. Dlatego stan wojenny, rozbicie Solidarności przygotowały późniejsze porozumienie przy okrągłym stole i proklamowanie III RP oparte na porozumieniu elit i pominięciem społeczeństwa. Polskie społeczeństwo obywatelskie praktycznie przestało istnieć.

W Niemczech, gdy upadał mur berliński, atakowane były siedziby tamtejszej służby bezpieczeństwa. W te miejsca powstawały muzea komunizmu. Miejsca pamięci prowadzone przez byłych więźniów systemu. W Polsce społeczeństwo przestało być podmiotem. Ludzie tajnych służb zasiedli do okrągłego stołu. Na próżno też szukać w Polsce jakiegoś muzeum komunizmu.

Może Kościół mógł temu wszystkiemu przeszkodzić?

Kuroń, Geremek, Michnik. Polska opozycja po 56. roku często ma korzenie komunistyczne albo socjalistyczne. Do tego stopnia, że wydarzenia marca 68. Nazwano kłótnią w rodzinie. Opozycjoniści chcieli zniszczyć system od środka. Zostali jednak brutalnie wypchnięci i wykluczeni.

Gdy znaleźli się poza instytucjami politycznymi i ekonomicznymi nie mieli wyjścia. Musieli szukać innej, skutecznej formy mobilizacji. A ruch społeczny doskonale się do tego nadawał. Aby kierować takim ruchem trzeba być w pewnym sensie prorokiem.

Dlatego opozycjoniści, żeby pociągnąć za sobą ludzi zaczęli używać retoryki moralnej. Poza tym Kościół zawsze był znakiem sprzeciwu wobec zła. Dlatego rząd dusz sprawował ten, kto potrafił balansować między Kościołem a opozycją laicką.

Ale później nastąpiła zmiana.

Nastąpiło przejście od języka moralności do języka układów. Liczyła się polityka kompromisu. Michnik dobrze wyczuł skąd wieje korzystny wiatr i od Kościoła przeszedł bliżej komunizmu.

Komuniści wiedzieli, że aktywność wymaga energii. Prowadzili propagandę, która miała męczyć społeczeństwo. Do tego panował kryzys ekonomiczny. Stwarzane przez propagandę poczucie strachu, że lada chwila mogą wejść Rosjanie skutecznie dezorganizowało społeczne działania Polaków.

Rozmawiał Mariusz Majewski
Fronda.pl
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)