Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Czy Lech Wałęsa współpracował z SB? -trochę nowszej historii Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:59, 04 Cze 2012 Powrót do góry

Dowody na agenturalność Wałęsy w czeskim archiwum

W archiwum Służb Bezpieczeństwa w Czechach znaleziono materiały potwierdzające agenturalną przeszłość Lecha Wałęsy. Dokument został przekazany dr. hab. Sławomirowi Cenckiewiczowi, który jest współautorem książki „SB a Lech Wałęsa”.

Dokument ten to notatka z rozmów przeprowadzonych przez czechosłowackich komunistów z dyrektorem Departamentu III „A” gen. bryg. Władysławem Ciastoniem na początku 1981 roku.

„Co do współpracy Wałęsy z funkcjonariuszami polskiej Służby Bezpieczeństwa, Ciastoń oznajmił, że do pozyskania Wałęsy doszło w roku 1970 w czasie strajków na Wybrzeżu. Informacje podobno pisał własnoręcznie. Podpisywał też potwierdzenia odbioru kwot pieniężnych, które otrzymywał za współpracę. Ciastoń nie wie, kiedy skończyła się współpraca Wałęsy z SB, ale trwała jeszcze do 1976 roku” – czytamy w dokumencie.

Sławomir Cenckiewicz po otrzymaniu dokumentu, stwierdził, że po raz kolejny okazało się, iż w zagranicznych archiwach zachowały się dowody na agenturalną przeszłość Lecha Wałęsy.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1375 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:23, 30 Cze 2012 Powrót do góry

Pani Halina z Gardeji demaskuje Lecha Wałęsę a w zasadzie to Lech Wałęsa demaskuje siebie.

https://www.youtube.com/watch?v=y0H7nzPjKRQ
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:08, 20 Lis 2012 Powrót do góry

Lech Wałęsa opłacił ogłoszenie, w którym Krzysztof Wyszkowski go przeprasza

Lech Wałęsa zapłacił za oświadczenie wyemitowane w TVN, w którym b. działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski, zgodnie z wyrokiem gdańskiego sądu z 2011 r., przeprosił b. prezydenta za zarzucenie mu współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.

- Sąd tak ustawił sprawę, że jedni obywatele przepraszają, szanując prawo, a inni są zmuszani. W przypadku Krzysztofa Wyszkowskiego będzie przymus finansowy. Teraz komornik się nim zajmie. Dla mnie sprawa jest zakończona: przeszliśmy wszystkie instancje sądowe do kasacji włącznie - przegrał wszystko - powiedział we wtorek dziennikarzom w Gdańsku Wałęsa.

Pełnomocnik b. prezydenta Ewelina Wolańska potwierdziła PAP, że poniedziałkowa emisja przeprosin w "Faktach" TVN została opłacona przez Wałęsę, aby w ten sposób wyegzekwować od Wyszkowskiego prawomocny wyrok sądu wydany półtora roku temu.

Adwokatka nie chciała jednak zdradzić, jakie były koszty tego ogłoszenia.

"W dniu 16 listopada 2005 roku w programach informacyjnych Panorama 2 programu TVP i Fakty telewizji TVN wyemitowano moje oświadczenie, iż powód Lech Wałęsa współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa i pobierał za to pieniądze. To oświadczenie stanowiło nieprawdę i naruszało godność osobistą i dobre imię Lecha Wałęsy, wobec czego ja, Krzysztof Wyszkowski, odwołuję je w całości i przepraszam Lecha Wałęsę za naruszenie jego dóbr osobistych" - napisano w oświadczeniu, wyemitowanym w poniedziałek wieczorem w TVN.

Po tej emisji Wyszkowski umieścił na [link widoczny dla zalogowanych], w którym napisał, że podtrzymuje swoje słowa, które stały się podstawą wytaczanych mu przez Wałęsę procesów. "Nie przeprosiłem i nie przeproszę Wałęsy za moje słowa prawdy" - czytamy w oświadczeniu.

- W dniu 19 listopada 2012 r. po Faktach TVN zamieszczono komunikat, w którym Lech Wałęsa sam siebie - w moim imieniu - przeprasza za nazwanie go przeze mnie tajnym współpracownikiem o pseud. Bolek. Taką możliwość dał mu absurdalny wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z marca 2011 r., który wbrew faktom historycznym orzekł, że +nie było i nie ma " sprawdzonych i pewnych dowodów" agenturalności Wałęsy - napisał na blogu b. działacz WZZ.

W prawomocnym wyroku z marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie b. prezydenta za wypowiedź w telewizji z 16 listopada 2005 r., w której nazwał Wałęsę tajnym współpracownikiem SB. W tym samym dniu były prezydent otrzymał od IPN status pokrzywdzonego i zapowiedział, że będzie od tego momentu pozywał do sądu osoby, które nadal będą twierdzić, iż był agentem służb specjalnych PRL.

Zgodnie z wyrokiem przeprosiny miały ukazać się w lokalnej "Panoramie" TVP2 oraz "Faktach" TVN.

Już maju 2011 r. Wyszkowski informował, że nie zamierza przepraszać Wałęsy. Argumentował m.in., że sąd może orzec o obowiązku przeprosin, ale - jak dowodził Wyszkowski - "nie może go zmusić, czy nakłaniać, do złożenia konkretnie sformułowanego oświadczenia, jeżeli miałby głosić nieprawdę, zaświadczać coś, o czym nie jest przekonany, albo - czego zupełnie nie rozumie". Wyszkowski wyjaśniał także, iż wykonanie wyroku sądu poprzez oświadczenia w dwóch telewizjach to wydatek rzędu "setek tysięcy złotych", co przekracza jego finansowe możliwości.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 19:24, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:11, 20 Lis 2012 Powrót do góry

Wygrana Wyszkowskiego. Wałęsa sam zapłaci za przeprosiny

Sąd Rejonowy w Sopocie oddalił powództwo Lecha Wałęsy przeciwko byłemu działaczowi Wolnych Związków Zawodowych Krzysztofowi Wyszkowskiemu o zapłatę 24 tys. zł tytułem zwrotu byłemu prezydentowi kosztów za emisję przeprosin w telewizji TVN
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 19:28, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:23, 27 Lis 2012 Powrót do góry

Teresa napisał:
Wałęsa opłacił ogłoszenie, w którym Wyszkowski go przeprasza
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

Redaktor Krzysztof Wyszkowski ma szansę, aby domagać się cofnięcia decyzji sądu o wykonaniu za niego przeprosin po przegranym procesie z Lechem Wałęsą. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzy dziś zażalenie jego adwokata w tej sprawie - dowiedział się "Nasz Dziennik".

Szansa dla Wyszkowskiego

Sprawa jest mocno skomplikowana pod względem prawnym. - Lech Wałęsa przez swojego pełnomocnika wezwał Krzysztofa Wyszkowskiego do wykonania wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - wyjaśnia mec. Andrzej Lew-Mirski, reprezentujący gdańskiego dziennikarza. Chodzi o wyrok z 2011 r., który nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie Wałęsy za telewizyjną wypowiedź z 16 listopada 2005 r., w której nazwał Wałęsę tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek". Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał wniosek Wałęsy. Wówczas Wyszkowski skierował zażalenie na tę decyzję, jednak jak się okazało, stało się to za późno. - Niestety, zażalenie złożone na decyzję w tej sprawie uchybiło terminowi i zostało odrzucone. Wówczas skierowałem zażalenie na to odrzucenie - mówi Lew-Mirski.

I właśnie tego ma dotyczyć posiedzenie sądu. Jak poinformował nas Maciej Gieros z sekcji prasowej przy Sądzie Okręgowym w Warszawie, w wydziale odwoławczym ma się dziś odbyć posiedzenie w sprawie odrzucenia zażalenia o wszczęcie egzekucji wyroku zobowiązującego Wyszkowskiego do przeprosin Wałęsy.


Płacił Wałęsa
- W zażaleniu podaję poważne argumenty. Jest tam nawet argument o niewykonalności tego orzeczenia w takiej formie, w jakiej zostało orzeczone - mówił wcześniej Krzysztof Wyszkowski.

- Sąd w tej chwili musi przede wszystkim rozpatrzyć, czy moje zażalenie na odrzucenie zażalenia Wyszkowskiego jest zasadne. Ten termin jego złożenia minął, ale można go przywrócić - zaznacza mec. Lew-Mirski pytany o możliwą decyzję sądu.

Jak dodaje, sąd mokotowski niestety poszedł już dalej. Nie czekając na dzisiejsze posiedzenie, wydał kolejną decyzję o wykonaniu przeprosin na koszt Wyszkowskiego. W międzyczasie Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, nie czekając na rozstrzygnięcie problemu niedotrzymania terminu, upoważnił pełnomocnika Lecha Wałęsy do wykonania wyroku na koszt Wyszkowskiego. - Tę decyzję też zaskarżyłem - dodaje nasz rozmówca.

- W chwili obecnej oczekuję na reakcję sądu okręgowego na moje zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa o zezwoleniu Wałęsie na zastępcze (za mnie) wykonanie wyroku SA w Gdańsku, czyli opublikowanie przeprosin. Pozostaję w nadziei, że SO podzieli przedstawione argumenty i unieważni decyzję SR - stwierdził Wyszkowski, który obecnie przebywa w szpitalu.

Decyzja sądu została już kilka dni temu wykonana i w "Faktach" TVN wyemitowano planszę z przeprosinami. Jak podkreśla pełnomocnik byłego prezydenta mec. Ewelina Wolańska, emisja przeprosin została opłacona przez Wałęsę, aby w ten sposób wyegzekwować od Wyszkowskiego prawomocny wyrok sądu. Wolańska jednak nie zdradza, jakie były koszty tego ogłoszenia. Wyszkowski już wcześniej alarmował, że koszty takich przeprosin mogą dla niego oznaczać konfiskatę posiadanego majątku. - Obawiam się, że nic mnie już nie uratuje przed komornikiem. To oznacza, że komornik może zająć wszystko, co mam - mówił kilka tygodni temu "Naszemu Dziennikowi".

Wyszkowski bezpośrednio po publikacji przeprosin oświadczył, że "Lech Wałęsa sam siebie - w moim imieniu - przeprasza za nazwanie go przeze mnie tajnym współpracownikiem o ps. "Bolek". "Taką możliwość dał mu absurdalny wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z marca 2011 r., który wbrew faktom historycznym orzekł, że "nie było i nie ma sprawdzonych i pewnych dowodów" agenturalności Wałęsy" - czytamy w oświadczeniu. Krzysztof Wyszkowski zaznaczył, że podtrzymuje swoje słowa. "Nie przeprosiłem i nie przeproszę Wałęsy za moje słowa prawdy" - dodał.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 19:35, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:26, 27 Lis 2012 Powrót do góry

Za co przepraszać? Wystarczy obejrzeć te filmiki i wypowiedzi historyków co docierali do dokumentów i pokazane wszystko jest, jak były dokumenty wypożyczane i nie oddawane, polecam to co poniżej zacytowałam z pierwszej strony tego wątku:

Teresa napisał:
TW "Bolek" jest filmem dokumentalnym, który przedstawia pracę historyków IPN - Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka - nad książką pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Autorzy książki sugerują, że Lech Wałęsa w latach siedemdziesiątych był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. W filmie pokazano nie tylko metodologię pracy historyków nad książką, ale też zeznania osób potwierdzających tezę Cenckiewicza i Gontarczyka.

TW Bolek 1 / 3
https://www.youtube.com/watch?v=pKLy_VxJ6rw

TW Bolek 2 / 3
https://www.youtube.com/watch?v=pRXBiIH9Zxk

TW Bolek 3 / 3
https://www.youtube.com/watch?v=upYhXVjZ7uE

Polecam!


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 19:39, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:11, 04 Gru 2012 Powrót do góry

Film dokumentalny ukrywany 27 lat pokazujący jak Wałęsa manipulował, aby nie dopuścić do strajku i zniszczyć Solidarność.

Zakazany, ukrywany 27 lat film.Jak "Bolek" Wałęsa zniszczył Solidarność.
(...)
http://www.youtube.com/watch?v=EGJVfEIx6Uc

... a poniżej w częściach:

cz.1. http://www.youtube.com/watch?v=WE9_k7zUeTg

cz.2. http://www.youtube.com/watch?v=ETfROUHJbjM

cz.3. http://www.youtube.com/watch?v=kBwuAdCCVGQ


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 15:51, 14 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:04, 18 Gru 2012 Powrót do góry

Do zabierania głosu zmusza mnie co jakiś czas sytuacja, w tym przede wszystkim ta, w jakiej znalazł się Krzysztof Wyszkowski. To jest stan, na który nie mogę się po prostu zgodzić jako badacz i historyk. Ona dotyczy nie tylko wspaniałego człowieka, bohatera walki z komunizmem, Krzysztofa Wyszkowskiego, ale jest żywym dowodem sądowego gwałtu na prawdzie historycznej - mówi historyk dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

Cenckiewicz: Przysięgałem bronić prawdy i nią kierować się w pracy naukowej. Wałęsa był TW Bolkiem

- Nie mogę biernie przysłuchiwać się w kółko kolejnym groźbom Wałęsy i jego klakierów, że ktoś będzie ścigany za stwierdzenie zwykłego faktu historycznego, że Wałęsa był w latach 1970-1976 zarejestrowanym tajnym współpracownikiem o pseudonimie Bolek. To jest tak oczywiste dla każdego historyka – mówi w rozmowie z Martą Brzezińską dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

Image

Marta Brzezińska: Może Pan z całą pewnością stwierdzić, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek?

Dr hab. Sławomir Cenckiewicz: Przyznam, że takie pytania są już trochę męczące. Po kilku latach, które dzielą nas od wydania książki „SB a Lech Wałęsa”, tego typu pytanie w ogóle nie powinno padać. Ale odpowiedź na nie jest prosta. Oczywiście, że tak – Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o psedonimie Bolek.

To pytanie pada po raz kolejny, bo przecież wszyscy mamy w pamięci fakt, że Krzysztof Wyszkowski przegrał proces z Lechem Wałęsą wytoczony właśnie za to, że nazwał go TW Bolkiem.

Tak, ale proces Wałęsy przeciwko Wyszkowskiemu tylko pozornie dotyczył tego, czy Wałęsa był agentem SB czy nie. To nie był główny problem, przed którym stanął sąd. Sąd analizował słowa Wyszkowskiego wypowiedziane na temat Lecha Wałęsy w kontekście tego, czy one były obrazą, czy nie. W tym sensie tylko jakby posiłkował się informacjami, które dotyczyły kwestii tego, czy Wałęsa był współpracownikiem SB czy nie, ale nie był to proces lustracyjny. On mógłby się takim procesem w pewnym sensie stać tylko wtedy, gdyby sąd przyjął wnioski dowodowe Krzysztofa Wyszkowskiego, które ten w toku procesu, na różnych etapach zgłaszał. Jednak sąd przyjął tylko kilka z tych wniosków, jednym z nich było przesłuchanie mnie. I ja rzeczywiście przed jednym z sądów przez ponad cztery godziny zeznawałem. Ale sąd nie dopuścił już możliwości przesłuchania Edwarda Graczyka, który zwerbował i prowadził Wałęsę jako TW ps. Bolek w Gdańsku w okresie bezpośrednio po Grudniu ’70.

Pan ma jakąś hipotezę na temat tego, dlaczego Graczyk nie został przesłuchany?

Trudno interpretować zachowanie sądu. Sąd jest niezawisły. Przypomnę tylko, że Graczyk nigdy nie zeznawał przed sądem. Na okoliczność procesu lustracyjnego Wałęsy w sierpniu 2000 r. MSW przekazało sądowi informację, że Graczyk nie żyje. Dziś myślę o tamtych grach w kontekście strachu przed jego zeznaniami, które mogły wówczas pogrążyć Wałęsę. Z tego, co pamiętam, w procesie Wałęsa-Wyszkowski było ponad 90 wniosków dowodowych, które zgłosił Krzysztof Wyszkowski. Tylko kilka zostało dopuszczonych. Mówiłem o przesłuchaniu mnie, ale powinienem też powiedzieć o dopuszczeniu wniosku dotyczącego przesłuchania Janusza Stachowiaka. To były funkcjonariusz SB w stopniu majora, który zakładał teczkę personalną TW Bolka w Gdańsku w końcówce grudnia 1970 roku czy na przełomie grudnia 1970 i stycznia 1971. Zetknął się więc z tym problemem bezpośrednio. To są bardzo ważne zeznania, zresztą zostały one opublikowane na stronie Krzysztofa Wyszkowskiego.

Pan otwartym tekstem mówi, że Lech Wałęsa to TW Bolek. Nie boi się Pan, że Pana także mogą w związku z tym spotkać jakieś procesy?

Lech Wałęsa od wielu lat werbalnie grozi mi procesami. Często mówi o tym w mediach ordynarnie mnie przy okazji obrażając. Ale procesu żadnego nie wytoczył. Ja natomiast mam obowiązek stanąć w obronie Krzysztofa Wyszkowskiego, bo muszę bronić przede wszystkim prawdy historycznej, którą jako autor i współautor dwóch książek o Lechu Wałęsie po prostu zgłębiłem i poznałem jak mało kto. Nie mogę biernie przysłuchiwać się w kółko kolejnym groźbom Wałęsy i jego klakierów, że ktoś będzie ścigany za stwierdzenie zwykłego faktu historycznego, że Wałęsa był w latach 1970-1976 zarejestrowanym tajnym współpracownikiem o pseudonimie Bolek. To jest tak oczywiste dla każdego historyka, że aż powoduje pewną niezgodę na to, że w przestrzeni publicznej ta kwestia wciąż staje się jakąś maczugą na tych, którzy powtarzają jedynie to, co jest w książce Gontarczyka i Cenckiewicza napisane. Dlatego tak często zabieram głos w tej sprawie. Moim zdaniem Krzysztof Wyszkowski został skrzywdzony wyrokiem sądowym, stąd moja postawa.

Co się musi w Polsce stać, żeby mimo wielkiej legendy Lecha Wałęsy do ludzi zaczęły docierać także inne fakty na temat tej postaci? Przecież tych dowodów, o których m.in. pan doktor mówi znamy już sporo, a mimo to wiele osób wciąż poddaje je w wątpliwość. W imię politycznej poprawności?

Przede wszystkim chciałbym podkreślić to, że zadaniem historyka, w tym moim, nie jest to, aby obalać jakieś legendy. To jest problem jakby ponad pracą historyków. W ogóle nie przyświeca mi cel jakiejś walki z legendą Lecha Wałęsy, z czyjąkolwiek legendą. Nie walczę o to, aby zeskrobać z gdańskiego lotniska napis, że to lotnisko im. Lecha Wałęsy. Rozumiem natomiast wrażliwość tych, którzy po lekturze książki „SB a Lech Wałęsa” chcieliby to zrobić. Ale historyk w ogóle się tym nie zajmuje. Nie wiele interesuję mnie legenda Wałęsy. Albo będzie, albo nie będzie. To nie jest moje zadanie. Moim zadaniem jest odsłanianie prawdy. I ja to robiłem i będę robił. I zawsze kiedy dotrę do nowych materiałów dotyczących Wałęsy, a to jest niekończąca się opowieść archiwalna, to będę o tym mówił. Co jakiś czas, ja albo inny koledzy historycy, odnajdują w archiwach jakieś materiały dotyczące Wałęsy. To nie jest tak, że to jest historia zamknięta, że to, co opublikowaliśmy w książce „SB a Lech Wałęsa” to jest wszystko, co na ten temat można powiedzieć i napisać. Ta historia będzie wracała i nie zamkną jej ani pohukiwania Wałęsy, ani nowy kurs obecnego kierownictwa IPN wspieranego przez niezastąpionego i wyjątkowego nie tylko w kwestii Wałęsy prof. Friszke, ani też groźby premiera Tuska pod adresem historyków i IPN. I można powiedzieć, że będzie wracała ze zdwojoną siłą w sytuacji, w której instrumentami państwowymi, przymusem i intelektualną przemocą ta legenda będzie broniona. Jeśli tego typu naciski będą stosowane, tak jak się to robi po 2008 roku, kiedy książka „SB a Lech Wałęsa” trafiła do księgarń, to tym gorzej dla tej legendy. Tym silniejsze znaczenie, w moim przekonaniu, będą miały odkrywane na nowo materiały. Musimy o jednym pamiętać – materiały dotyczące agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy nie spoczywają tylko w archiwach nad Wisłą. Są również w zasobach archiwalnych różnych tajnych służb, różnych instytucji archiwalnych i naukowych w świecie. Przykładem tego jest moja ostatnia wizyta w Instytucie Studiów nad Totalitarnymi Reżimamiw Czechach, gdzie tamtejsi historycy po moim wykładzie, przekazali mi bardzo ważny dokument dotyczący Wałęsy z 1981 r., w którym jest mowa o jego współpracy SB, pobieraniu za to pieniędzy i kwitowaniu tego własnoręcznymi podpisami.

Planuje Pan kolejną dużą publikację w związku z tymi, wciąż pojawiającymi się, nowymi dokumentami?

W przedostatnim numerze „Arcanów” opublikowałem duży tekst „Agenturalne puzzle Lecha Wałęsy”, gdzie dokonałem pewnego przeglądu nowych materiałów na ten temat – nowych w stosunku do książki „SB a Lech Wałęsa”. Opublikowałem także pełne tłumaczenie dokumentu, o którym już wspomniałem – dokumentu czechosłowackiego MSW z marca 1981 roku. Szczerze mówiąc, mam już dość tematyki związanej z Wałęsą. Ale do zabierania głosu zmusza mnie co jakiś czas sytuacja, w tym przede wszystkim ta, w jakiej znalazł się Krzysztof Wyszkowski. To jest stan, na który nie mogę się po prostu zgodzić jako badacz i historyk. Ona dotyczy nie tylko wspaniałego człowieka, bohatera walki z komunizmem, Krzysztofa Wyszkowskiego, ale jest żywym dowodem sądowego gwałtu na prawdzie historycznej. Jako historyk, który chociażby przy okazji obrony pracy doktorskiej składał przysięgę, że będzie zawsze bronił prawdy i tym kierował się w pracy naukowej, nie mogę po prostu na to pozwolić.

Rozmawiała Marta Brzezińska
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:07, 18 Gru 2012 Powrót do góry

Wydarzenia - do obejrzenia:

CENCKIEWICZ: TAK, Lech Wałęsa BYŁ tajnym
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:03, 29 Gru 2012 Powrót do góry

Wałęsa – człowiek na smyczy – rozmowa z Krzysztofem Wyszkowskim

Wałęsa mówił wprost, że mnie zniszczy, powtarzał to na sali sądowej. Ale to jest poza jego możliwościami. Groźby Wałęsy to pisk myszy, która już wszystko przegrała i krzyczy z przerażenia – mówi Krzysztof Wyszkowski. Publikujemy cały wywiad z działaczem opozycji antykomunistycznej.

Kiedy poznał Pan Lecha Wałęsę? W jakich okolicznościach? Jak go Pan wówczas oceniał?

Krzysztof Wyszkowski: Przyszedł do mnie do domu na początku czerwca 1978 r. Gdy założyliśmy w Gdańsku Wolne Związki Zawodowe, milicja urządziła najście na moje mieszkanie. Został wtedy zatrzymany mój brat, Błażej, który otrzymał karę dwóch miesięcy więzienia za rzekome pobicie milicjantów. Odbyła się wówczas w Trójmieście wielka akcja ulotkowa w jego obronie. Wałęsa podobno znalazł w tramwaju taką ulotkę i zgłosił się na podany w niej adres, gdy razem z Bogdanem Borusewiczem i Piotrem Dykiem – Józef Śreniowski głodował w Łodzi – prowadziliśmy głodówkę protestacyjną.

(...)

całość tu:
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 19:44, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:28, 29 Gru 2012 Powrót do góry

Ciekawe, jak się ta sprawa zakończy, przecież to kpina wymiaru sprawiedliwości! W dzisiejszym Naszym Dzienniku czytamy:

Wałęsa wysyła wezwanie

Lech Wałęsa domaga się od Krzysztofa Wyszkowskiego zwrotu kosztów oświadczenia z przeprosinami, które zostało wyemitowane w telewizji. Opłacił je z własnej kieszeni były prezydent. Jego pełnomocnik zapowiada, że jeżeli działacz Wolnych Związków Zawodowych nie zapłaci blisko 23 tys. zł, to egzekucją zajmie się komornik.

Po wyroku gdańskiego sądu okręgowego z zeszłego roku redaktor Wyszkowski został zobowiązany do publicznego przeproszenia byłego prezydenta za wcześniejszą wypowiedź telewizyjną, w której nazwał Wałęsę tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Bolek”. Były opozycjonista odmówił wykonania tego wyroku, nazywając go „absurdalnym”.

„W aktach sprawy była cała masa materiałów pochodzących z instytucji państwowych, w tym z Urzędu Ochrony Państwa i IPN, które przedstawiały jako pewnik agenturalną przeszłość Wałęsy. Ponadto w dokumentach sprawy znalazła się książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka poświęcona także tej kwestii. Sąd jednak całkowicie gołosłownie stwierdził, iż ’nie było i nie ma’ dowodów na to, że Wałęsa był agentem SB” – stwierdza Wyszkowski w wywiadzie zamieszczonym kilka dni temu na blogu. – Nie przeprosiłem i nie przeproszę Wałęsy za moje słowa prawdy – zaznaczył tuż po emisji oświadczenia.

Wałęsa uzyskał w sądzie decyzję o zastępczym wykonaniu orzeczenia. Emisja przeprosin w TVN w listopadzie br., w czasie największej oglądalności, kosztowała, jak informuje pełnomocnik byłego prezydenta Ewelina Wolańska, ponad 23 tys. złotych.

W połowie grudnia Wałęsa czasowo wstrzymał wysłanie wniosku ze względu na pobyt Wyszkowskiego w szpitalu. – Teraz sytuacja się zmieniła. Z tego, co wiemy, dłużnik opuścił już szpital, udziela wywiadów i jest w domu – tłumaczy Wolańska zmianę decyzji. Adwokat dodaje, że jeżeli działacz WZZ nie zapłaci tej kwoty, to egzekucją pieniędzy zajmie się komornik.

Pisk myszy

– Mówił wprost, że mnie zniszczy, powtarzał to na sali sądowej. Ale to jest poza jego możliwościami. Groźby Wałęsy to pisk myszy, która już wszystko przegrała i krzyczy z przerażenia – komentuje Wyszkowski ostatnie działania byłego prezydenta.

Podtrzymuje, że nie zamierza płacić Wałęsie za publikację ogłoszenia w telewizji. „Gdybym zapłacił, zgodziłbym się na kompromitację polskiego sądownictwa” – stwierdza.

Były opozycjonista liczy na rewizję wyroku z 2011 roku. Wskazuje, że złożył stosowny wniosek, który ma być rozpatrywany 15 stycznia. Z tego względu również apelował o nieorganizowanie zbiórek na rzecz spłaty zobowiązania wobec Wałęsy. – Wznowienie procesu jest możliwe, jeżeli pojawią się nowe okoliczności, nieznane wcześniej osobie, która wyciąga z tego pewne korzyści dla swojej pozycji w procesie – powiedział „Naszemu Dziennikowi” mec. Andrzej Lew-Mirski, reprezentujący Wyszkowskiego w niektórych sprawach. – A prawda o przeszłości Wałęsy jest „arcyboleśnie prosta”, co potwierdza odnaleziona ostatnio notatka czechosłowackiego MSW z marca 1981 roku – wskazywał wcześniej Wyszkowski. Na swojej stronie internetowej przytacza fragment opublikowanego w tym roku artykułu historyka Sławomira Cenckiewicza z periodyku „Arcana”. „Co do współpracy Wałęsy z pracownikami polskiej Służby Bezpieczeństwa, Ciastoń oznajmił, że do pozyskania Wałęsy doszło w roku 1970 w czasie strajków na Wybrzeżu. Informacje podobno pisał własnoręcznie. Podpisywał też potwierdzenia odbioru kwot pieniężnych, które otrzymywał za współpracę. Ciastoń nie wie, kiedy skończyła się współpraca Wałęsy z SB, ale trwała jeszcze w roku 1976, gdy odszedł na inne stanowisko pracy”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:08, 30 Gru 2012 Powrót do góry

WAŻNE! Sensacyjny dokument na temat Wałęsy znaleziony w czeskich archiwach!

„Co do współpracy Wałęsy z funkcjonariuszami polskiej Służby Bezpieczeństwa, Ciastoń oznajmił, że do pozyskania Wałęsy doszło w roku 1970 w czasie strajków na Wybrzeżu. Informacje podobno pisał własnoręcznie. Podpisywał też potwierdzenia odbioru kwot pieniężnych, które otrzymywał za współpracę. Ciastoń nie wie, kiedy skończyła się współpraca Wałęsy z SB, ale trwała jeszcze w roku 1976, gdy odszedł na inne stanowisko pracy”.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 21:22, 05 Maj 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:57, 14 Lut 2014 Powrót do góry

Plusy dodatnie, plusy ujemne

Plusy dodatnie, plusy ujemne -- wyprodukowany przy współudziale TVP film dokumentalny Grzegorza Brauna opisujący postać Tajnego Współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Bolek. W filmie przedstawiono dokumenty Instytutu Pamięci Narodowej oraz wypowiedzi świadków według których TW "Bolek" to Lech Wałęsa. W marcu 2006 roku emisji filmu odmówiła Telewizja Polska.

Występują: Krzysztof Wyszkowski, Henryk Lenarciak, Henryk Jagielski, Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda, prezydent Lech Wałęsa oraz różne osoby publiczne w materiałach archiwalnych.

cz.1. http://www.youtube.com/watch?v=hucjMVPjclY

cz.2. http://www.youtube.com/watch?v=O5Qzp192wKo

cz.3. http://www.youtube.com/watch?v=ocbGKize22w

cz.4. http://www.youtube.com/watch?v=I83Rzi9brT4

cz.5. http://www.youtube.com/watch?v=171hmh8-oc0
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:27, 05 Maj 2014 Powrót do góry

Wałęsa-Cenckiewicz. Oświadczenie historyka

Ewentualny proces sądowy będzie okazją do zaprezentowania nowych źródeł, świadków i okoliczności odsłaniających również inne skrywane fragmenty życiorysu L. Wałęsy- pisze Sławomir Cenckiewicz.

Oświadczenie Sławomira Cenckiewicza w związku z groźbami Lecha Wałęsy

W związku z doniesieniami medialnymi i sporym zainteresowaniem jutrzejszą (w dniu 6 maja br.) rozprawą sądową w Poznaniu, której przedmiotem jest moja książka Wałęsa. Człowiek z teczki (Poznań 2013) pragnę oświadczyć, że sformułowane przez Lecha Wałęsę i Fundację Instytut Lecha Wałęsy zarzuty zawarte w uzasadnieniu do „Wniosku o zawezwanie do próby ugodowej” z 16 stycznia br. należy w całości odrzucić, gdyż są one pozbawione podstaw i niczym nieuzasadnione.

Warunki ugody zaproponowane przez L. Wałęsę i Fundację Instytut Lecha Wałęsy, które opierają się na żądaniu wycofania książki Wałęsa. Człowiek z teczki ze sprzedaży i wpłacie łącznie kwoty 400 tys. złotych na cel charytatywny (po 200 tys. zł S. Cenckiewicz i Zysk i S-ka Wydawnictwo) zmierzają w istocie do ograniczenia wolności słowa w Polsce i uznania biografii L. Wałęsy za niepodlegającą naukowej i publicystycznej weryfikacji.

Jeśli dojdzie w przyszłości do procesu sądowego, zostaną przedstawione również inne wnioski dowodowe (nie ujęte w książce Wałęsa. Człowiek z teczki) uzasadniające wszystkie podniesione w „Uzasadnieniu” kwestie dotyczące przeszłości Lecha Wałęsy.

W książce Wałęsa. Człowiek z teczki – w części dotyczącej zarzutów podniesionych przez L. Wałęsę i Fundację Instytutu Lecha Wałęsy, wykorzystano jedynie ustalenia i dorobek już znany, nierzadko ogłoszony znacznie wcześniej przez innych badaczy i publicystów.

Ewentualny proces sądowy będzie okazją do zaprezentowania nowych źródeł, świadków i okoliczności odsłaniających również inne skrywane fragmenty życiorysu L. Wałęsy.

dr hab. Sławomir Cenckiewicz
Warszawa, 5 maja 2014 r.


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 19:58, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29474 Przeczytał: 161 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:46, 07 Maj 2014 Powrót do góry

Poznań: Cenckiewicz nie zgodził się na ugodę ws. książki o Wałęsie

Stanisław Cenckiewicz oraz przedstawiciele wydawnictwa Zysk i S-ka nie zgodzili się we wtorek na ugodę ws. książki [link widoczny dla zalogowanych] Instytut Lecha Wałęsy uważał, że naruszono w niej dobra osobiste byłego prezydenta. Teraz zapowiada pozew.

W Sądzie Rejonowym Poznań-Stare Miasto odbyło się we wtorek posiedzenie pojednawcze ws. naruszenia dóbr osobistych Wałęsy.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]



Tajemnice Lecha Wałęsy

Chciałem was poinformować oficjalnie, że Wałęsa to nasz człowiek, współpracujemy z nim, także finansowo”…

Czy ktokolwiek z milionów Polaków, śledzących w sierpniu 1980 roku w Wolnej Europie strajk Stoczni Gdańskiej, mógł przypuścić, że tak właśnie Stanisław Kowalczyk, szef komunistycznego MSW, uspokaja przywódcę partii Edwarda Gierka? I że nie kłamie? Słowa te przytacza w swojej najnowszej książce „Wałęsa. Człowiek z teczki” Sławomir Cenckiewicz, od lat przedzierający się przez archiwalia, by ujawnić prawdę o „narodowej ikonie”.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 20:16, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)