Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Papież do La Croix: integracja migrantów, sprzeciw sumienia Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28889 Przeczytał: 294 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:55, 18 Maj 2016 Powrót do góry

Papież do La Croix: integracja migrantów, sprzeciw sumienia

Image

Sprawy takie jak migracja, wojny, terroryzm czy świeckość państwa podjął Papież w wywiadzie dla francuskiego dziennika katolickiego La Croix. Zapytany, czy Europa jest w stanie przyjąć tak wielu migrantów, Franciszek zauważył, że to słuszne i odpowiedzialne pytanie.

„Nie można otwierać im drzwi nieracjonalnie. Jednak zasadnicza kwestia to dlaczego jest dziś tylu migrantów. Wyjściowym problemem są wojny na Bliskim Wschodzie i w Afryce oraz niedorozwój kontynentu afrykańskiego, powodujący głód” – mówił Papież. Jeśli są wojny, to dlatego, że są producenci broni – co może być usprawiedliwione obroną – a przede handlarze bronią. Jeśli jest tyle bezrobocia, to z braku inwestycji mogących dać pracę, której Afryka tak potrzebuje. Szerzej chodzi o sprawę światowego systemu gospodarczego, który popadł w bałwochwalstwo pieniądza. Ponad 80 proc. bogactw ludzkości jest w rękach ok. 16 proc. ludzi. Franciszek wskazał, że „najgorszy sposób przyjmowania migrantów to spychać ich do getta; tymczasem trzeba ich integrować. W Brukseli terroryści byli Belgami, dziećmi migrantów, ale pochodzili z getta – przypomniał Papież. - W Londynie nowy burmistrz, muzułmanin, złożył przysięgę w katedrze. Wskazuje to, jak ważne jest dla Europy, by odnalazła swą zdolność integracji”.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że konieczność integracji w Europie jest tym większa, ponieważ przeżywa ona poważny problem spadku wskaźnika narodzin wskutek egoistycznego dążenia do dobrobytu. Zapytany dalej o lęk przed islamem wskazał, że chodzi raczej o strach przed Państwem Islamskim i jego podbojami.

Przyznając, że idea podboju wiąże się z duchem islamu, Papież stwierdził, że „wobec aktualnego terroryzmu islamskiego trzeba by zapytać o sposób, w jaki eksportowano zbyt zachodni model demokracji do takich krajów, jak Irak, gdzie była wcześniej silna władza, albo jak Libia, gdzie jest struktura plemienna. Nie można iść naprzód, nie licząc się z tą kulturą. Pewien Libijczyk powiedział: «Kiedyś mieliśmy Kadafiego, teraz mamy ich 50». W gruncie rzeczy współistnienie między chrześcijanami a muzułmanami jest możliwe – podkreślił Franciszek. - Jak mi opowiadano, w jednym z krajów afrykańskich w związku z Jubileuszem Miłosierdzia muzułmanie stoją w długiej kolejce do katedry, żeby przejść przez Drzwi Święte. W Republice Środkowoafrykańskiej przed wojną chrześcijanie i muzułmanie żyli razem i dziś powinni się tego znowu nauczyć. Liban też pokazuje, że jest to możliwe”.

Zapytany przez dziennikarzy z La Croix o miejsce religii w życiu publicznym, Franciszek przyznał, że państwo powinno być świeckie, jednak każdy musi w nim mieć wolność okazywania na zewnątrz swej wiary.

„Jeśli muzułmanka chce nosić chustę, trzeba jej na to pozwolić, jak też katolikowi nosić krzyżyk. Trzeba móc wyznawać swą wiarę nie na marginesie, ale w samym sercu kultury” – wskazał Papież. Wyznał, że jest trochę krytyczny wobec Francji, która przesadza z laickością. „Wiąże się to z traktowaniem religii jako «podkultury», a nie kultury pełnoprawnej. To oświeceniowe dziedzictwo jeszcze się utrzymuje. Francja winna zrobić tu krok naprzód przyjmując, że otwarcie na transcendencję jest prawem dla wszystkich” – podkreślił Ojciec Święty. Zaznaczył, że państwo musi respektować sumienie. „W każdej strukturze winien być obecny sprzeciw sumienia, bo jest to prawo człowieka. Przysługuje też urzędnikowi publicznemu, bo i on jest osobą ludzką. Nie można kwitować argumentów katolików powiedzonkiem: «Mówicie jak księża», bo opierają się oni na myśli chrześcijańskiej, którą Francja tak bardzo rozwinęła” - przypomniał Franciszek w wywiadzie dla La Croix.

Ojca Świętego zapytano go też o sprawę reintegracji lefebrystów. Odpowiadając, wyszedł od swych doświadczeń argentyńskich. „W Buenos Aires zawsze z nimi rozmawiałem. Pozdrawiali mnie, prosili na kolanach o błogosławieństwo. Uważają się za katolików, kochają Kościół – mówił Papież. - Bp Fellay jest człowiekiem, z którym można prowadzić dialog. Niektórzy, jak bp Williamson, są bardziej radykalni. Myślę, jak już mówiłem w Argentynie, że są to katolicy w drodze do pełnej komunii. W tym Roku Miłosierdzia uznałem za słuszne, by ich spowiedników upoważnić do odpuszczania grzechu aborcji. Dziękowali mi za to. Wcześniej Benedykt XVI, którego bardzo szanuję, zliberalizował Mszę w rycie trydenckim. Dialog idzie dobrze”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28889 Przeczytał: 294 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:31, 25 Maj 2016 Powrót do góry

"Nie można irracjonalnie przyjmować migrantów"

Wobec islamskiego terroryzmu należy zastanowić się nad tym, jak zbyt zachodni model demokracji eksportowano do takich krajów jak Irak - powiedział papież Franciszek gazecie "La Croix". Dodał, że nie można w sposób irracjonalny otwierać drzwi przed migrantami.

Podczas przeprowadzonej w poniedziałek rozmowy, której fragmenty rozpowszechniono przed publikacją we francuskim dzienniku, Franciszek, odnosząc się do obaw przed islamem w społeczeństwach europejskich, oświadczył: "Sądzę, że dzisiaj nie ma strachu przed islamem, ale jest przed Państwem Islamskim i jego wojną polegającą na podbijaniu terenów, która częściowo bierze się z islamu".

"To prawda, że idea podboju należy do ducha islamu. Ale można by interpretować zgodnie z tą samą ideą zakończenie Ewangelii według św. Mateusza, gdzie Jezus wysyła swych uczniów do wszystkich narodów" - zauważył papież. Następnie, mówiąc o tym, że do Iraku "eksportowano" zbyt zachodni model demokracji, przypomniał, że wcześniej działał tam silny rząd. Podobnie według niego jest w przypadku Libii, gdzie istnieje struktura plemienna.

"Nie możemy iść naprzód, nie biorąc pod uwagę tych kultur" - stwierdził Franciszek, który przytoczył słowa mieszkańca Libii: "Byliśmy przyzwyczajeni do (Muammara) Kadafiego, teraz mamy ich 50".

Franciszek wyraził opinię, że koegzystencja między chrześcijanami a muzułmanami jest możliwa.

Pytany o to, czy Europa jest w stanie przyjąć tak wielu migrantów, ilu napływa obecnie, odparł, że jest to pytanie "odpowiedzialne", bo - jak dodał - "nie można otwierać drzwi w sposób irracjonalny".

"Ale należy zadać podstawowe pytanie, dlaczego jest teraz tylu migrantów" - dodał.

Papież wskazał, że podstawową przyczyną tego stanu rzeczy są wojny na Bliskim Wschodzie i w Afryce oraz zacofanie tego kontynentu, które powoduje głód.

"Jeśli są wojny, to dlatego, że są producenci broni, którzy mogą zostać usprawiedliwieni celami obronnymi, ale są też przede wszystkim handlarze bronią. Jeśli jest takie bezrobocie, to z braku inwestycji zdolnych dać pracę, której Afryka tak bardzo potrzebuje" - oświadczył Franciszek.

W jego opinii "najgorszą formą przyjmowania migrantów jest tworzenie gett". Konieczna jest zaś, dodał, ich integracja. Sprawcy zamachów w Brukseli byli synami imigrantów, ale "wychowali się w getcie" - powiedział.

Papież mówił też o nowym burmistrzu Londynu Sadiqu Khanie z rodziny pakistańskich muzułmanów i stwierdził: "złożył przysięgę w katedrze i na pewno spotka się z królową".

"To dowodzi potrzeby tego, aby Europa odkryła ponownie swą zdolność do integracji" - oznajmił Franciszek, podkreślając, że jest ona tym bardziej konieczna, że kontynent "w rezultacie egoistycznego dążenia do dobrobytu przeżywa poważny problem spadku wskaźnika narodzin".

W wywiadzie dla francuskiego dziennika katolickiego stwierdził, że "rynek całkowicie wolny nie funkcjonuje". "Rynki same w sobie są dobrem, ale wymagają obecności trzeciej strony albo państwa, które by je monitorowało i równoważyło" - uważa papież, którego zdaniem potrzebna jest "społeczna gospodarka rynkowa".

Według Franciszka państwa muszą być laickie, bo "te wyznaniowe źle kończą, są sprzeczne z historią".

"Uważam, że wersja laicka, której towarzyszy solidne prawo gwarantujące wolność religii, stanowi punkt odniesienia, by móc iść naprzód" - zauważył. Zdaniem papieża jeśli muzułmanka chce nosić chustę, powinna mieć do tego prawo, tak jak katolik do noszenia krzyża.

"Skromna krytyka, jaką chciałbym skierować pod adresem Francji, dotyczy tego, że przesadza z laickością" - oświadczył Franciszek, wskazując, że to prowadzi do uważania religii za "podkultury".

Zdaniem papieża należy szanować prawo do sprzeciwu sumienia, także w przypadku urzędników publicznych.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28889 Przeczytał: 294 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:55, 25 Maj 2016 Powrót do góry

O laickości w temacie Francji to już było w marcu, w czasie spotkania papieża z jakimiś przedstawicielami ruchu lewackiego. Francja, która z laickości uczyniła naczelną ideologię państwową, ma być jeszcze bardziej laicka?

Można różnie rozumieć i interpretować słowa papieża, zależy kto i jak napisał. Np. tu:

Franciszek: "Tylko Europa może przynieść jedność na świecie"
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

"Oggi uno Stato deve essere laico. Ma la vostra laicità è incompleta. La Francia deve diventare un Paese più laico. Ci vuole una sana laicità”. - dziś państwo powinno być laickie, ale wasza laickość jest niekompletna. Francja powinna stać się bardziej laicka. Potrzeba zdrowej laickości" Franciszek użył sformułowania "laicita sana" - czyli 'zdrowa laickość, świeckość" -- to otwiera na transcendentność, powiedział papież, czyli jak ta laickość otwiera na transcendentność to nie jest tak źle. Pochwalił też Francję za politykę rodzinną.. Tam było dużo więcej mówione i raczej nie należy się skupiać głównie na tych słowach, ta wypowiedź nikogo z nas do niczego nie zobowiązuje, a kto zagląda na GW to te słowa przyjmie jako obowiązującą "doktrynę". Tam też o tym pisali, nie podaję strony, bo nie ma do czego.

Inny tytuł:

Papież: zdrowa świeckość otwarcia na transcendencję
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ukazał się też artykuł na "L'Osservatore Romano" i tu chyba jest najwiecej:

[link widoczny dla zalogowanych]

... odnosnie tej "zdrowej świeckości" słowa te były powiedziane w czasie rozmowy z Philippem de Roux założycielem ruchu Poissons Roses, jest więcej z tej rozmowy gdzie papież też mówi; "W świecie Hiszpanie mówią, że Francja jest najstarszą córką Kościoła, ale niekoniecznie najbardziej wierną córka". Franciszek powiedział też, że musimy przywracać wielką Europę. Część tłumaczenia z L’Osservatore Romano” jest tu:

Papież Franciszek zaskakująco ostro: „Europa przeżywa inwazję arabską. Grozi jej, że stanie się pustym miejscem”
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28889 Przeczytał: 294 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:58, 25 Maj 2016 Powrót do góry

Ale ... teraz pojawił się problem z innymi słowami papieża. Po ostatnich wypowiedziach papieża w "La Croix" znów się rozpętała burza odnośnie laickości państwa, ale jeszcze większe zamieszanie wywołały słowa papieża: "To prawda, że idea podboju należy do ducha islamu. Ale można by interpretować zgodnie z tą samą ideą zakończenie Ewangelii według św. Mateusza, gdzie Jezus wysyła swych uczniów do wszystkich narodów" - na wielu stronach było o tym pisane, np. tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Odnośnie słów papieża na temat idei podboju, którą - jak stwierdził Franciszek w wywiadzie dla dziennika „La Croix” - podzielają zarówno muzułmanie, jak i chrześcijanie. Ojciec Święty odwołał się tutaj do końcowego fragmentu Ewangelii św. Mateusza, w którym Jezus posyła swych uczniów do wszystkich narodów, to w tej kwestii głos zabrał prof. Rémi Brague. Jest on chrześcijańskim filozofem religii, laureatem Nagrody Ratzingera, a przy tym wybitnym znawcą islamu.



Prof. Brague: islam pojmuje podbój inaczej niż Jezus

Image

Rémi Brague podczas ceremonii wręczenia Nagrody Ratzingera

Teksty sakralne islamu i chrześcijaństwa nie uzasadniają użycia przemocy w ten sam sposób – pisze na łamach dzisiejszego wydania Le Figaro prof. Rémi Brague. Jest on chrześcijańskim filozofem religii (laureatem Nagrody Ratzingera), a przy tym wybitnym znawcą islamu. Z tej pozycji precyzuje on niedawną wypowiedź Papieża na temat idei podboju, którą jak stwierdził Franciszek w wywiadzie dla dziennika La Croix, podzielają zarówno muzułmanie, jak i chrześcijanie. Ojciec Święty odwołał się tutaj do końcowego fragmentu Ewangelii św. Mateusza, w którym Jezus posyła swych uczniów do wszystkich narodów.

Jak zaznacza jednak francuski religioznawca, misja, którą Jezus powierza swym uczniom polega na głoszeniu, nauczaniu i udzielaniu chrztu. Odniesienie zaś do wszystkich narodów wskazuje na powszechny, a nie narodowy charakter tej religii. Pod tym względem chrześcijaństwo podobne jest do islamu. Ale w Ewangelii celem jest nawrócenie serc przez nauczanie, a nie przez podbój. Narzucanie wiary siłą, jak to czynił na przykład Karol Wielki wobec Sasów, nie jest jedną z interpretacji Ewangelii, ale jej wypaczeniem i zaprzeczeniem – podkreśla Rémi Brague.

Opisując z kolei ideę podboju w islamie, przypomina on, że w Koranie nie znajdziemy odpowiednika ewangelicznego posłania na misję. Podbój nie jest tam metaforą, ale ma znaczenie konkretne, militarne. Mahomet mówi: „Zostało mi przykazane walczyć przeciwko ludziom, aż oświadczą: Nie ma boga prócz Allaha i Mahomet jest wysłannikiem Allaha, i wykonają modlitwę i dadzą jałmużnę. A gdy będą to robić, to zachowają swoją krew i majątek”.

Prof. Brague zwraca uwagę, że nie jest tu wymagane nawrócenie serca, lecz jedynie uległość. Szczere nawrócenie przyjdzie z czasem, bo sam Mahomet zdaje sobie sprawę, że „w religii nie ma przymusu”. Tym niemniej idea podboju w islamie ma całkiem inne znaczenie niż w Ewangelii Mateusza – podkreśla prof. Brague. Jego zdaniem trzeba to jasno wyjaśnić również ze względu na samych muzułmanów. W wielu z nich, pod wpływem zbrodni Państwa Islamskiego, dokonuje się dziś poważny rachunek sumienia. Utrzymywanie ich w takiej intelektualnej nieścisłości na pewno nie będzie im w tym pomocne – dodaje francuski religioznawca.

[link widoczny dla zalogowanych]



Prof. Brague o islamie

Teksty sakralne islamu i chrześcijaństwa nie uzasadniają użycia przemocy w ten sam sposób – pisze na łamach „Le Figaro” prof. Rémi Brague. Jest on chrześcijańskim filozofem religii, laureatem Nagrody Ratzingera, a przy tym wybitnym znawcą islamu.

Z tej pozycji precyzuje on niedawną wypowiedź papieża na temat idei podboju, którą – jak stwierdził Franciszek w wywiadzie dla dziennika „La Croix” – podzielają zarówno muzułmanie, jak i chrześcijanie. Ojciec Święty odwołał się tutaj do końcowego fragmentu Ewangelii św. Mateusza, w którym Jezus posyła swych uczniów do wszystkich narodów.

Jak zaznacza jednak francuski religioznawca, misja, którą Jezus powierza swym uczniom polega na głoszeniu, nauczaniu i udzielaniu chrztu. Odniesienie zaś do wszystkich narodów wskazuje na powszechny, a nie narodowy charakter tej religii. Pod tym względem chrześcijaństwo podobne jest do islamu. Ale w Ewangelii celem jest nawrócenie serc przez nauczanie, a nie przez podbój. Narzucanie wiary siłą, jak to czynił na przykład Karol Wielki wobec Sasów, nie jest jedną z interpretacji Ewangelii, ale jej wypaczeniem i zaprzeczeniem – podkreśla Rémi Brague.

Opisując z kolei ideę podboju w islamie, przypomina on, że w Koranie nie znajdziemy odpowiednika ewangelicznego posłania na misję. Podbój nie jest tam metaforą, ale ma znaczenie konkretne, militarne. Mahomet mówi: „Zostało mi przykazane walczyć przeciwko ludziom, aż oświadczą: Nie ma boga prócz Allaha i Mahomet jest wysłannikiem Allaha, i wykonają modlitwę i dadzą jałmużnę. A gdy będą to robić, to zachowają swoją krew i majątek”.

Prof. Brague zwraca uwagę, że nie jest tu wymagane nawrócenie serca, lecz jedynie uległość. Szczere nawrócenie przyjdzie z czasem, bo sam Mahomet zdaje sobie sprawę, że „w religii nie ma przymusu”. Tym niemniej idea podboju w islamie ma całkiem inne znaczenie niż w Ewangelii Mateusza – podkreśla prof. Brague. Jego zdaniem trzeba to jasno wyjaśnić również ze względu na samych muzułmanów. W wielu z nich, pod wpływem zbrodni Państwa Islamskiego, dokonuje się dziś poważny rachunek sumienia. Utrzymywanie ich w takiej intelektualnej nieścisłości na pewno nie będzie im w tym pomocne – dodaje francuski religioznawca.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 12:39, 04 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)