Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Gość Niedzielny pisze: ''Forma nadzwyczajna'', etc ... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:25, 14 Lis 2011 Powrót do góry

W ostatnim numerze Gościa Niedzielnego, nr. 45 z 13 listopada 2011, ukazał się artykuł pt. ''Forma nadzwyczajna''

''Forma nadzwyczajna''

[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiększy do czytania)

Wg. mojej wiedzy, to ten artykuł, to takie majaczenie, napisane są przekłamania i zdania nie prawdziwe, po prostu kłamstwo. W artykule mocno podkreślono, dwa razy - na początku w temacie "Dzieci soboru" i na końcu artykułu - że zezwolono na KRR w celu pojednania w Kościele (w domyśle Lefebryści). Niestety, Ojciec Święty mówi, że jest to dar dla całego Kościoła. Jest to forma przekłamania. Kolejne przekłamanie, a właściwie brak sensu. Autor pisze o tym, że ta Msza nigdy nie była zakazana, po czym wielokrotnie mówi o pozwoleniach i przyczynach pozwoleń. W różnych publikacjach można było przeczytać "Słowa Pawła VI z jego przemówienia z 24 maja 1976: „Novus Ordo został ogłoszony, aby zastąpić stary ryt” nie znoszą starego rytu, ale zabraniają jego używania."
... które też są cytowane w wywiadzie z ks. prof. Nicolą Buxem.

Następna sprawa, jak tam autor napisał: "katolikom uczestniczyć w mszach św. lefebrystów po prostu nie wolno" - na drugim skanie jest to podkreślone - to zwykła rzetelność dziennikarska nakazuje podać źródło takiej informacji, a nie kłamać, czy narzucać kłamstwo. Na kłamstwie nikt nic dobrego jeszcze nie zbudował, a po co sobie obciążać sumienie?

I tak ogólnie, nie dość że ten polski naród jest już tak bardzo ogłupiany przez różne lewackie media, to jeszcze do tego okłamywany przez katolickie gazety, gdzie wiedzę z nich wszyscy biorą za pewnik, łącznie z księżmi.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 16:39, 17 Lut 2017, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:26, 14 Lis 2011 Powrót do góry

Cytat:
Następna sprawa, jak tam autor napisał: "katolikom uczestniczyć w mszach św. lefebrystów po prostu nie wolno"

Odnośnie tych napisanych słów:

[link widoczny dla zalogowanych] w którym było postawione wiele zarzutów pod adresem Bractwa, m.in. w swoim liście napisał:

"(...)
W liście do zapytującego o tę sprawę wiernego z 6 października 1995 r. (Nr 123/95) ks. Kamil Perl z Pontyfikalnej Komisji „Ecclesia Dei” stwierdził, że uczestnictwo w Mszach i sakramentach szafowanych w kaplicach Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X nie posiada formalnie charakteru popełnienia schizmy. W komunikacie Komisji „Ecclesia Dei” z 18 stycznia 2003 r., można przeczytać, że „W ścisłym sensie można wypełnić swój niedzielny obowiązek uczestnicząc we Mszy odprawianej przez kapłana Bractwa św. Piusa X (...) Nie jest grzechem uczestniczyć w takiej Mszy, o ile uczestniczący nie wyraża chęci zerwania łączności z Ojcem Świętem (...) Wydaje się, że skromna ofiara na tacy podczas takiej Mszy może być usprawiedliwiona”. Bardzo pouczająca historia spotkała bpa Józefa Ferrario z Honolulu na Hawajach, który 1. maja 1991 r. ekskomunikował kilku wiernych świeckich za uczestnictwo w liturgii sprawowanej przez kapłanów naszego Bractwa. „Ekskomunikowani” odwołali się do Stolicy Apostolskiej w wyniku czego nuncjusz apostolski w Waszyngtonie, na polecenie kard. Józefa Ratzingera, ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, wydał 28. czerwca 1993 r. oświadczenie, w którym uznał decyzję bpa Ferrario za pozbawioną podstaw i ważności.

Po angielsku tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Natomiast list ks. Karola Stehlina do abpa Tadeusza Gocłowskiego można przeczytać tu:
http://www.traditia.fora.pl/archiwum,30/ks-k-stehlin-do-abpa-t-goclowskiego,300.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:58, 15 Lis 2011 Powrót do góry

Cytat:
"Słowa Pawła VI z jego przemówienia z 24 maja 1976: „Novus Ordo został ogłoszony, aby zastąpić stary ryt” nie znoszą starego rytu, ale zabraniają jego używania."

Poniżej jeszcze jedna informacja do tych przekłamań:

W książce Joseph Ratzinger [link widoczny dla zalogowanych]

Image

... można m.in.przeczytać tak:

"Drugim wielkim wydarzeniem z początkowych lat mojego pobytu w Ratyzbonie było opublikowanie mszału Pawła VI. Wiązało się to z prawie całkowitym zakazem uzywania dotychczasowego mszału, po sześciomiesiecznym okresie przejściowym" ( str.130 )

To zdanie kard. Ratzingera zadaje kłam tym wszystkim, którzy próbóją dzis wmówić, że nigdy nie było nawet próby zakazania Mszy Trydenckiej, że jeśli kapłan chciał odprawić tę Mszę , to mógł to uczynić bez przeszkód. Takie opinie miały potwierdzić tezę, jakoby obrona Mszy Wszechczasów przez abpa M.Lefebvre po SVII była jedynie zwykłym pretekstem do buntu przeciwko Stolicy Świetej.

Dalej na str.130 czytamy:

"Byłem (...) zaniepokojony zakazem uzywania starego mszału, poniewaz nic takiego nie wydarzyło się nigdy w całej historii liturgii. Stworzono wrażenie, że tego typu zakaz jest całkowicie normalny"

"Jestem przekonany, że kryzys Koscioła, jaki obecnie przezywamy, zależy w dużej części od rozkładu liturgii.." str.133


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 19:21, 22 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:51, 28 Lut 2012 Powrót do góry

Gość Niedzielny teraz powinien zamieścić ten tekst:

O pysze arcybiskupa Lefebvre’a i nieposłuszeństwie jego Bractwa
(...)
http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/o-pysze-abp-lefebvra-i-nieposluszenstwie-jego-bractwa,7545.html

... jako zadośćuczynienie za wszystkie inne wcześniejsze półprawdy i nierzetelne informacje.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:00, 19 Maj 2012 Powrót do góry

Teresa napisał:
(...)
W książce Joseph Ratzinger [link widoczny dla zalogowanych]

Image

... można m.in.przeczytać tak:
(...)

Większy fragment z tej książki.

etsi Deus non daretur

...Drugim ważnym wydarzeniem u początków mojej bytności w Ratyzbonie była publikacja Mszału Pawła VI oraz wprowadzony równolegle praktycznie całkowity zakaz używania poprzedniego Mszału (z 1962 r.), który miał obowiązywać po zakończeniu około półrocznego okresu przejściowego.

Wydanie wiążącego zbioru tekstów liturgicznych przyjąłem, jako zdrowy i pozytywny objaw zakończenia okresu eksperymentów, które często głęboko okaleczały liturgię, ale wstrząsnął mną zakaz stosowania dotychczas używanego, odwiecznego Mszału, gdyż zakaz ów nie miał precedensu w całej dotychczasowej historii liturgii Kościoła. Poprzednio używany Mszał był promulgowany przez Piusa V w 1570, po Soborze Trydenckim; więc wydawało nam się czymś najzupełniej oczywistym i normalnym, że po czterystu latach i po nowym soborze, nowy papież publikuje nowy mszał. Jednakże prawda historyczna jest nieco inna. Mszał opublikowany przez Piusa V był wynikiem wprowadzenia drobnych zmian do używanego ówcześnie Mszału dla diecezji Rzymskiej, jak to się zresztą działo od wieków. Wielu z następców Piusa V również wprowadzało w swoich czasach kosmetyczne poprawki i dodatki do Mszału, jednakże nie przeciwstawiając nigdy poprzedniej wersji - nowej wersji ze zmianami.

Rozwój kształtu i treści Mszału od niepamiętnych wieków był zawsze procesem nieustannego wzrostu i oczyszczania ze zbędnych naleciałości, podczas którego nigdy nie dochodziło do zerwania ciągłości z przeszłością. Można więc powiedzieć, że "Mszał stworzony przez Piusa V" po prostu nie istnieje. Istnieje jedynie Mszał będący pewnym historycznym etapem rozwoju liturgii, ze zmianami wprowadzonymi na polecenie Piusa V. W czasach Soboru Trydenckiego pojawia się za to inna "nowość", jeśli chodzi o liturgię: masowa erupcja reform (głównie liturgicznych) o rodowodzie protestanckim. Wtedy po prostu nie było, tak jak dzisiaj, obok siebie: świątyni katolickiej i protestanckiej. Rozłam w Kościele uderzał niemal niepostrzeżenie, a jego najbardziej widoczną manifestację stanowiły zmiany w liturgii. Reformy na poziomie Kościołów lokalnych były dość zróżnicowane wskutek czego nierzadko bardzo trudno było ustalić, czy mamy do czynienia jeszcze z katolicyzmem, czy już z liturgią protestancką.

W tej sytuacji, aby uniknąć wprowadzania wiernych w błąd na skutek braku jednolitego ustawodawstwa liturgicznego i ogólnego bałaganu liturgicznego (praktycznie nie było dwóch diecezji, w których używanoby tego samego Mszału - przyp mój - Dextimus), odziedziczonego po wiekach średnich papież zarządził, że Mszał Rzymski, czyli porządek tekstów liturgicznych używanych w diecezji Rzymskiej, a więc z pewnością porządek katolicki ma zostać wprowadzony jako wyłączny Mszał obowiązujący w całym Kościele obrządku łacińskiego. Jednocześnie papież zezwolił na dalsze używanie Mszałów, które mogą się poszczycić co najmniej dwustuletnim istnieniem, gdyż uważano ich katolicki charakter za bezpiecznie zachowany. Nie można więc mówić o wprowadzeniu wówczas zakazu stosowania wcześniejszych Mszałów, które zostały oficjalnie zatwierdzone. Obecnie zaś ogłoszenie zakazu używania Mszału, który rozwijał się przez całe wieki od czasów starożytnych sakramentarzy, spowodowało zerwanie w historii liturgii, pęknięcie którego konsekwencje mogły być tylko tragiczne.

Jak to miało miejsce wielokrotnie w przeszłości, postępowano rozsądnie i zgodnie z zaleceniami soboru, który zalecił rewizję Mszału, zwłaszcza rozważając wprowadzenie do liturgii języków narodowych. Ale w przypadku reformy po drugim soborze stało się coś jeszcze: zburzono starą budowlę i z materiału po niej, po części wykorzystując stare plany wybudowano inną, nową. Niewątpliwie te zmiany zwiększyły autentyzm i ubogaciły Nowy Mszał, ale fakt iż został on przedstawiony jako coś nowego, w opozycji do "starego", które mozolnie budowano przez wieki, po czym zostało zabronione, aż w końcu nowa konstrukcja ukazała, że liturgia już nie jest owocem organicznego wzrostu, lecz stanowi produkt erudycji i ekspertyz opracowanych przez grupę specjalistów, wyrządził w nas wiele szkód. Rozwinięto w nas wrażenie, że liturgię się "tworzy", że ona nie jest czymś, co istniało zanim przyszliśmy na świat, nie jest nam "przekazana", ale że jej kształt zależy od naszych decyzji. Co za tym idzie zdolność do podjęcia decyzji o kształcie liturgii nie została pozostawiona jedynie w rękach specjalistów lub jakiejś władzy zwierzchniej, ale każda wspólnota powinna wykreować sobie swoją własną liturgię. Jeśli zaś potraktować liturgię jako coś, z czym każdy z nas staje sam na sam, to ujawnia się jej prawdziwe oblicze - spotkanie z tajemnicą i czujemy, że to nie my stworzyliśmy liturgię, że to ona jest naszym początkiem i z niej pochodzi nasze życie.

Dalsze życie Kościoła dramatycznie wymaga uczynienia liturgicznego rachunku sumienia, liturgicznego pojednania, które przywróci jedność zerwaniu w historii liturgii i potraktuje zalecenia soborowe nie jako rozłam, ale jako czas ewolucyjnych zmian. Kryzys Kościoła, w którym znajdujemy się dzisiaj jest w ogromnej części spowodowany zapaścią liturgiczną, której charakter dobrze określają słowa etsi Deus non daretur (tak, jakby Bóg nie istniał - przyp. mój - Dextimus), tak jakby zagadnienie istnienia Boga, to czy mówimy, czy słuchamy - nie miały żadnego znaczenia. Jeśli liturgia nie jest już komunią Wiary, nie jednoczy Kościoła powszechnego z jego historią, nie jest tajemnicą żyjącego Chrystusa, gdzie wtedy można odnaleźć duchową substancję tegoż Kościoła? Nietrwałość wspólnoty, której już nie jednoczy Wiara, nieuchronnie prowadzi do rozpadu Kościoła na koterie różnych rodzajów, do rozdzierania Kościoła na będące w opozycji do siebie liczne formacje. Dlatego właśnie potrzebujemy nowego ruchu liturgicznego, który ożywi prawdziwe dziedzictwo Drugiego Soboru Watykańskiego...

Józef kard. Ratzinger,
[link widoczny dla zalogowanych]
Libreria San Paolo, 1997 r.,
s.110-113
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 19:23, 22 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:59, 30 Wrz 2012 Powrót do góry

W ostatnim nr. Gościa Niedzielnego z 30 września ukazał się krótki artykuł o Mszy tradycyjnej, autorstwa ks. Romana Tomaszczuka.

[link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiększy)

Tym razem artykuł nie ma wydźwięku negatywnego, nie odstrasza, a ... może kogoś msza tradycyjna zainteresuje.

Treść artykułu jest zamieszczona tu:

"Bliżej Świętego"
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:50, 10 Paź 2012 Powrót do góry

Inny artykuł z Gościa Niedzielnego:

"Gość Świdnicki" - Hermeneutyka ciągłości
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-polska,63/gosc-swidnicki-hermeneutyka-ciaglosci,8619.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:34, 20 Sty 2013 Powrót do góry

Teresa napisał:
W ostatnim nr. Gościa Niedzielnego z 30 września ukazał się krótki artykuł o Mszy tradycyjnej, autorstwa ks. Romana Tomaszczuka.
(...)

Tym razem artykuł nie ma wydźwięku negatywnego, nie odstrasza, a ... może kogoś msza tradycyjna zainteresuje.


Tym razem ks. Roman Tomaszczuk obnaża swoja ignorancję. Artykuł nie dość że bardzo negatywny, to i napastliwy. No jak osoba duchowna mogła popisać taki stek bzdur! - dosłownie bzdur! gdzie pod koniec mówi:

"Trzeba się zatem modlić, w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan, o nawrócenie lefebrystów, szczególnie tych z naszej diecezji."

No pytam się, jak można nawrócić kogoś, kto nie popadł w herezję?

Image

Ks. Roman Tomaszczuk: trzeba się modlić o nawrócenie lefebrystów, szczególnie tych z naszej diecezji.

"(...)Problem w tym, że tak jak część katolickich teologów fałszywie zinterpretowała wskazania Soboru Watykańskiego II i stworzyła groteskowy Kościół liberalny i bez tożsamości Apostolskiej, tak lefebryści w akcie sprzeciwu wyruszyli drogą, którą nie może iść Kościół, bo jest drogą izolacji wobec świata.

W rozmowie z lefebrystami, uderza fakt, że w swej argumentacji przeciwko współczesnemu Kościołowi sięgają po fakty, których nie powstydziliby się Świadkowie Jehowy. Co gorsza dialog z lefebrystami w swej strukturze jest identyczny jak ten z sekciarzami: brak ciągłości argumentów i logiki wywodu, bo za każdym razem gdy obnaża się miałkość i tendencyjność ich racji, ci sięgają po kolejny temat.(...)"

Lefebryści – dialog niemożliwy
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:44, 20 Sty 2013 Powrót do góry

Czytając powyższy tekst, no jak tu nie mówić o ignorancji? to brak odpowiedzialności za swoje słowa, to wprost jest oszczerstwo! Ot! to jest diecezja świdnicka, wroga Tradycji, a tym bardziej Bractwu św. Piusa X.

Cytat:
W rozmowie z lefebrystami, choć jest ich w Polsce niewielu, to można na nich trafić, a w naszym regionie będzie to niestety coraz częstsze, gdyż Bractwo św. Piusa X otwarło swoją kaplicę we Wrocławiu,

Laughing Laughing "lefewryści" łączcie się.

... i polecam "Gość Świdnicki" - Hermeneutyka ciągłości
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-polska,63/gosc-swidnicki-hermeneutyka-ciaglosci,8619.html


O obmowie - ks. Karol Stehlin
(...)
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/o-obmowie-ks-karol-stehlin,7106.html


Grzechy języka
(...)
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/grzechy-jezyka,2840.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:13, 21 Sty 2013 Powrót do góry

Ostatnimi laty w tej degrengoladzie jaka panuje ... lepiej się kłaniać Pastorom protestanckim różnej maści, ich Starszych nazywać Biskupami, nawet uczestniczyć w ich "pseudo sakrach", w swoich wykładach opiewać heroiczność cnót i mądrość heretyka Marcina Lutra, a z politowniem i uśmieszkiem traktować prawdziwych kapłanów, biskupów FSSPX. Sad
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:54, 25 Sty 2013 Powrót do góry

Odnośnie tego "artykułu" ks. Romana Tomaszczuka - "Lefebryści – dialog niemożliwy" przeczytałam wiele komentarzy i wypowiedzi i najbardziej trafny, podsumowujący to wszystko wg. mnie jest ten:

"Nigdy z pewnością nie rozmawiał z członkiem FSSPX, a artykuł to typowa gadzinówka. Niestety najgorzej jak za definiowanie świata biorą się ćwierć inteligenci w koloratkach, "formowani" w seminariach gdzie bardziej ceni się grę w piłkę niż naukę śpiewu... Ja już dawno się przestałem takimi przejmować, a Państwo schlebiacie głupocie wsadzając ją na piedestał... po co?"

... a było to tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29792 Przeczytał: 339 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:11, 23 Lip 2013 Powrót do góry

Teresa napisał:
(...)
Tym razem ks. Roman Tomaszczuk obnaża swoja ignorancję. Artykuł nie dość że bardzo negatywny, to i napastliwy. No jak osoba duchowna mogła popisać taki stek bzdur! - dosłownie bzdur! gdzie pod koniec mówi:

"Trzeba się zatem modlić, w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan, o nawrócenie lefebrystów, szczególnie tych z naszej diecezji."

No pytam się, jak można nawrócić kogoś, kto nie popadł w herezję?

Image

Ks. Roman Tomaszczuk: trzeba się modlić o nawrócenie lefebrystów, szczególnie tych z naszej diecezji.


A ja polecam przeczytać wprost oszałamiającą Mea Culpa w odniesieniu do Bractwa, do szkalującego artykułu, które wcześniej na oficjalnej stronie diecezji się pojawiło, a teraz pojawiło się sprostowanie i wyjaśnienie na te wcześniej napisane oszczerstwa:

http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/kryzys-w-kosciele-tak,10063.html#46476

... a bardzo ciekawe rzeczy piszą.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)