Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Jak się to ma do Komunikatu Domu Generalnego FSSPX? Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:57, 07 Wrz 2011 Powrót do góry

Jak się to ma do Komunikatu Domu Generalnego FSSPX?

Cytat:
Komunikat Domu Generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X

14 września: spotkanie bp. Bernarda Fellaya z prefektem Kongregacji Nauki Wiary kard. Williamem Levadą

http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/bractwo-rzym-daty-i-imiona-i-intencja-modlitwy,6654.html#28689



Przeglądając różne strony w internecie i czytając zamieszczone informacje, a zwłaszcza na temat mającego się odbyć 14 września spotkania, bp. Bernarda Fellaya z prefektem Kongregacji Nauki Wiary kard. Williamem Levadą, można wyczytać niesamowite rzeczy. I tak jak przeczytałam na innych stronach; [link widoczny dla zalogowanych] znów nadaje, [link widoczny dla zalogowanych], znowu bąki puszcza. Ale ... powyższe serwisy wzięły artykuł z "pierwszego źródła informacji o Kościele" - KAI:
[link widoczny dla zalogowanych]

I dokładnie tak! wszyscy nadają i puszczają bączki za pierwszym źródłem informacji o Kościele - KAI Czytałam tę wypowiedź wcześniej i zamieściłam tam na KAI 3-4 swoje komentarze, ale ... patrzę teraz i jak na razie do tej pory nie ma żadnego! W komentarzach napisałam powyższy komunikat - czyli tłumaczenie tego - Komunikatu Domu Generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X j.w. podając stronę źródłową DICI. Następnie zadałam tam pytanie czy Państwo znają tę wypowiedź z wywiadu z sekretarzem Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei” - ks. Guido Pozzo:

"(...)
Niektóre obiekcje Bractwa św. Piusa X są bowiem słuszne i odnoszą się do błędnej interpretacji Soboru, która zrywała z tradycją Kościoła –podkreślił ks. Pozzo. "


(...)

Cały wywiad tu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Pisało o tym również RW: [link widoczny dla zalogowanych]

Dla dociekliwych więcej informacji jest tu:

Watykan: kard Pozzo mówi o dyskusjach teologicznych
[link widoczny dla zalogowanych]

I jak widać, nic z tych moich 3-4 komentarzy nie zostało zamieszczone! O czym to świadczy? - uważam, że o wielkim zakłamaniu, obłudzie, etc ... Ale na kłamstwie jeszcze nikt i nic nie zbudował, na kłamstwie to buduje ten Twisted Evil

Zresztą, wcześniej o tym, było pisane też tu na traditii:
http://www.traditia.fora.pl/msza-swieta-ryt-trydencki,5/dlaczego-mlodzi-wybieraja-msze-trydencka,6370.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:27, 07 Wrz 2011 Powrót do góry

Teresa napisał:
(...)
I jak widać, nic z tych moich 3-4 komentarzy nie zostało zamieszczone! O czym to świadczy? - uważam, że o wielkim zakłamaniu, obłudzie, etc ... Ale na kłamstwie jeszcze nikt i nic nie zbudował, na kłamstwie to buduje ten Twisted Evil

No cóż Confused Weszłam na stronę teraz i ... niestety nie ma ani jednego mojego komentarza zamieszczonego, napisałam teraz jeszcze jeden z pytaniem:

"Chciałam spytać Państwa, gdzie są moje komentarze? które tu wcześniej napisałam i zostały przesłane do administracji czy moderacji? Co? Prawdy się nie zamieszcza? O czym to świadczy? - uważam, że o wielkim zakłamaniu, obłudzie, etc ... Ale na kłamstwie jeszcze nikt i nic nie zbudował, na kłamstwie to wiadomo kto buduje. Proszę tak robić dalej, to plewy będziecie zbierać!"

Czy zamieszczą? - nie wiem!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:25, 10 Wrz 2011 Powrót do góry

No cóż? wszystko związane jest teraz ze spotkaniem, które ma się odbyć 14 września, o którym tu pisze, a różne media reagują wręcz panicznie i wypisują niesamowite rzeczy, kłamliwe i niegrzeczne, bo jak nazwać artykuł na stronie wiara.pl pt.

Spotkanie z Fellayem w Watykanie
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

... ? Artykuł ukazał się 1 września, pod którym to artykułem odezwały się głosy krytyki, o co?, ano o to, że słowo biskup przez gardło nie może przejść?, etc .... napisałam i ja dwa komentarze, jeden zamieścili, a drugiego nie zamieścili, bo zapewne kogoś obraziłam swoim wpisem, a był tej treści:

"Tak! słowo biskup nie może przejść przez gardło, ale za to kłaniają się Pastorom Ewangelickim, ich Starszych nazywają Biskupami i uczestniczą w ich "pseudo sakrach", w swoich wykładach opiewają heroiczność cnót i mądrość heretyka Marcina Lutra, a z politowniem i uśmieszkiem traktują prawdziwych kapłanów, biskupów FSSPX.

Zastanawiając się nad tym pomyśl!!!, jeśli byłbyś w niebezpieczeństwie śmierci i miłabyś do wyboru posługę Pastora czy Kapłana FSSPX, kogo byś poprosił? "
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:32, 10 Wrz 2011 Powrót do góry

Następne "kfiatki" do kożucha w tym temacie i tonie. Artykuł pana Jacka Dziedziny, który jest powielany na różnych stronach. Poniżej zamieszczam cały ten artykuł, bo być może zginie, tak jak było z tym artykułem z 1 września.

Jeśli nie Sobór, to co?

- pyta Jacek Dziedzina

Czas skończyć z kokietowaniem lefebrystów. Nie ma odwrotu od Soboru Watykańskiego II, który był zbawiennym dla Kościoła powrotem do źródeł chrześcijaństwa.

Przełożony Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, bp Bernard Fellay, wykluczył uznanie przez jego wspólnotę nauczania Soboru Watykańskiego II. To tylko potwierdza wcześniejsze deklaracje lefebrystów, że jeśli zgadzają się na rozmowy z Watykanem, to tylko w jednym celu: nawrócić Rzym na prawdziwą wiarę katolicką. Czyli na taką, w której łacina jest świętsza niż aramejski, którym posługiwał się Jezus. Na taką, w której stojący tyłem do ludu kapłan jest „zawsze wierny” w przeciwieństwie do stojącego przodem do pierwszych chrześcijan św. Piotra. Na taką, w której słowo Boże czytane było w zrozumiałym tylko dla czytającego języku, w przeciwieństwie do zasłuchanych w Apostołach, bo przemawiających w ich językach, tłumach z Antiochii, Jerozolimy i Cypru. Ci nie mogli przez to skupić się na klepaniu Różańca (spokojnie, wiem, że pojawił się później), bo przecież wszystko rozumieli. Do prawdziwej wiary, czyli takiej, w której zachowanie postu eucharystycznego było ważniejsze niż przystąpienie do Komunii św. w Wielki Czwartek przez kleryków z seminarium…

Oczywiście, można poprzestać na wyśmianiu, ale nie to jest moim celem. Bo i łacina, i liturgia trydencka jest częścią historii Kościoła. Ale częścią jednak! Nie znaczy to, oczywiście, że „nowe czasy” wymagają zerwania z tą tradycją. Choć, zgoda, tak niektórzy w Kościele zrozumieli Sobór Watykański II, w swojej nadgorliwości niszcząc stare ołtarze i całkowicie wyrzucając łacinę z liturgii. Ale nie o to chodziło Ojcom soborowym. Powrót do Biblii, Ojców Kościoła, języków narodowych, ekumenizmu był przecież powrotem do źródeł chrześcijaństwa, a nie „modernistyczną rewolucją”.

Zadziwiające jest to, jak wielu młodych świeckich i duchownych, ulega „czarowi” lefebrystów, nie pamiętając w zasadzie tych „lepszych” czasów Kościoła. Powtarzają jak mantrę słowa o kryzysie na Zachodzie, jaki spowodował Sobór. Ale nie pamiętają (bo za młodzi, a nie doczytali w książkach i starszych nie słuchali), że kryzys wybuchnął na długo przed Soborem. Że problem księży-robotników pojawił się na długo przed Vaticanum II, że odejścia z kapłaństwa nie zaczęły się w drugiej połowie lat 60., że wreszcie cała rzesza prawdziwych modernistów odeszła z kapłaństwa i Kościoła po Soborze, niezadowolona z jego „konserwatywnych reform”, rozczarowana brakiem wprowadzenia święcenia kobiet i zniesienia celibatu.

Ale zostawmy krytykę. Ona jest niepełna, tutaj jest słowo przeciwko słowu. (Tylko proszę nie „argumentować Benedyktem” – Papież „uwalniając” liturgię trydencką, wyszedł naprzeciw tym wszystkim, których wrażliwość duchowa i estetyczna sprawia, że lepiej przeżywają Eucharystię w starym rycie. Nie odrzucił jednak nauczania Soboru!) Wolę przywołać słowa księdza Henryka Bolczyka, który dorastał w „tamtym” Kościele, wchodził w kapłaństwo w duchu trydenckim, a potem obserwował na bieżąco zmiany soborowe. Wspominał mi kiedyś w wywiadzie: „Pamiętam dokładnie moment, kiedy po raz pierwszy w „Znaku” przeczytałem konstytucję o Kościele „Lumen Gentium”. Siedziałem w konfesjonale, otwarłem pierwszą stronę i nie umiałem tej strony połknąć z wrażenia, wracałem do tekstu od nowa, wzruszałem się do łez pod wpływem nowych ujęć tajemnicy Kościoła: żywa owczarnia, winnica, budowla Boża, lud Boży, Ciało Chrystusa… Pojęcia nowe, a przecież stare, bo używane przez Ojców Kościoła, zaczerpnięte z Biblii, nacechowane życiem”.

Znamienne były też słowa kard. Danielou, który w jednym z wywiadów trafnie, choć nieco ironicznie, skomentował istotę Soboru. Powiedział, że „Jan XXIII otworzył drzwi szeroko, Paweł VI zostawił je lekko uchylone, żeby jednym przeciąg zaszkodził, a innych wywiał”. Ks. Henryk Bolczyk, komentując to zdanie, powiedział: „Nie tyle przeciąg, który miałby jednych wywiać, a innych zaziębić, ile poddanie się „wiatrowi” Ducha Świętego jest odpowiednim obrazem ilustrującym czas Soboru. Najistotniejszy kierunek działania Ducha Świętego poprzez Sobór to ten, który jaśniej i jednoznaczniej ukazuje Chrystusa, jedynego Pana i Zbawiciela człowieka. Pośrednio więc oczyszczał te pole działania czy nauczania Kościoła, które ten obraz Jezusa przesłaniały (…). Dziwactw, które ciążyły wielowiekową tradycją, było sporo. Ta tradycja i pewniki, które w istocie nie były pewnikami wiary, domagały się oczyszczenia (…). Nie ma „starego” Kościoła. Można tylko myśleć „niekościelnie”. Ale myśleć „kościelnie” to zawsze znaczy: myśleć ku odnowie. I na tym polegają sobory, że jakieś zastygłe nawyki trzeba czym prędzej skontrolować, czy one niosą Dobrą Nowinę. Kościół nie ma starej nowiny. Mogą być tylko ludzie, którzy się zachowują jak starzy”. W podobnym duchu mówił w wywiadzie dla GN Zbigniew Nosowski : „Ciągłość to jest również zmiana, mamy to przecież w Ewangelii: Jezus mówi, że trzeba nowe wino wlewać do nowych bukłaków. Sprzeciw abp. Lefebvre’a opierał się na statycznym rozumieniu Tradycji jako niezmienności. Pewien etnograf powiedział mi kiedyś, opisując ludowy konserwatyzm, że to jest postawa: ma być tak, jak jest, bo jest tak, jak ma być. Czyli zadowolenie, że rzeczy mają się dobrze i dalej powinny tak wyglądać. W Kościele też jest trochę takiej postawy, a w sposób skrajny wyrażali ją lefebryści”.

Można tylko dodać starą maksymę Henri de Lubaca, że tylko wrogowie Kościoła chcą, żeby on się nie zmieniał. A co do wierności tradycji Kościoła – Sobór Watykański II nie odciął się od tradycji „potrydenckiej”. Lefebryści natomiast twierdzą, że Vaticanum II jest pomyłką, że to nie jest część depozytu wiary. „Oskarżony” sobór nigdy czegoś takiego nie powiedział o Soborze Trydenckim. Duch Święty nie może przecież zaprzeć się samego siebie.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:38, 10 Wrz 2011 Powrót do góry

Odnośnie tego powyższego artykułu, to trudno tu w ogóle komentować. Ten pan ma ogromny problem z wieloma poruszonymi kwestiami. Być może pomocą we właściwym zrozumieniu pewnych spraw byłaby mu ta książka:

Ks. Andrea Mancinella -- Rok 1962. Rewolucja w Kościele.......
http://www.traditia.fora.pl/ciekawe-ksiazki-i-multimedia,9/rok-1962-rewolucja-w-kosciele-ks-andrea-mancinella,6326.html

... a zwłaszcza pierwsze rozdziały, w których ten pan, doczytałby sobie, jak to właśnie jeszcze przed Soborem, pewni teolodzy, a właściwie to co głosili, zostało potępione, a później ci sami teolodzy byli ekspertami na Soborze.

Najlepszym podsumowaniem będzie wypowiedź ks.Karola Stehlina: "Diabeł się wścieka, znaczy wszystko idzie w dobrym kierunku"

A ja dołożę jeszcze inne wypowiedzi:

Doświadczenie uczy nas, że tam, gdzie napotyka się na liczne sprzeciwy, można zazwyczaj spodziewać się większych owoców.
św. Ignacy Loyola


Jeśli wszystko się układa i nie ma żadnych przeszkód i problemów i choć wszyscy klaszczą, to znaczy że jesteśmy na najlepszej drodze do piekła.
Sw. Wincenty de Paulo


Co się okaże? zobaczymy, ale .... "Ojcze... nie moja ale Twoja wola niech się stanie". (Łk. 22,42) i módlmy się! teraz i dalej! bez względu na to, jak zakończy się to spotkanie 14 września.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 14:46, 12 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:41, 10 Wrz 2011 Powrót do góry

Teraz z innej tuby propagandowej:

Zwierzchnik lefebrystów przed wizytą w Watykanie

Choć ze strony Rzymu głównym celem rozmów jest uznanie przez Bractwo św. Piusa X Soboru, dyskusje były bardzo jasne i pokazały, że nie zamierzamy podejmować tej kwestii – oświadczył zwierzchnik Bractwa bp Bernard Fellay w rozmowie z ks. Allainem Loransem. Wywiad ten zyskał wielki rozgłos, ponieważ według niektórych mediów bp Fellay miał w nim rzekomo oświadczyć, że Bractwo nigdy nie zaakceptuje Soboru Watykańskiego II.

W rzeczywistości zwierzchnik lefebrystów nic takiego nie powiedział. Wyjaśnił on jedynie, że wywiera się na nich presję, aby w zamian za przyznanie im misji kanonicznej uznali bezwarunkowo Vaticanum II i wszystkie posoborowe reformy. Bp Fellay nie zgadza się na takie ultimatum i ma nadzieję, że nie zostanie mu ono postawione w czasie najbliższego spotkania z kard. Williamem Levadą, które odbędzie się w Watykanie 14 września. Jak stwierdził przełożony Bractwa, spotkanie z prefektem Kongregacji Nauki Wiary będzie zwieńczeniem dotychczasowych rozmów doktrynalnych, w których podjęte zostały wszystkie główne kwestie. Trzeba je teraz ocenić i porozmawiać o przyszłości – powiedział bp Fellay.

[link widoczny dla zalogowanych]

No właśnie, tym razem napisali; "W rzeczywistości zwierzchnik lefebrystów nic takiego nie powiedział.", ale ... poszło w eter że powiedział to, ale i nie tylko to!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:50, 10 Wrz 2011 Powrót do góry

Następna informacja za KAI:

Lefebryści nie zgadzają się na ultimatum

Choć ze strony Rzymu głównym celem rozmów jest uznanie przez Bractwo św. Piusa X Soboru Watykańskiego II, dyskusje były bardzo jasne i pokazały, że nie zamierzamy podejmować tej kwestii – oświadczył przełożony Bractwa bp Bernard Fellay w rozmowie z ks. Allainem Loransem.

Wywiad ten zyskał wielki rozgłos, ponieważ według niektórych mediów hierarcha miał w nim rzekomo oświadczyć, że Bractwo nigdy nie zaakceptuje Soboru Watykańskiego II.

W rzeczywistości jednak zwierzchnik lefebrystów wyjaśnił tam jedynie, że wywiera się na nich presję, aby w zamian za przyznanie im misji kanonicznej uznali bezwarunkowo Vaticanum II i wszystkie posoborowe reformy. Bp Fellay nie zgadza się na takie ultimatum i ma nadzieję, że nie zostanie mu ono postawione w czasie najbliższego spotkania z kard. Williamem Levadą, które odbędzie się w Watykanie 14 września.

Jak stwierdził przełożony Bractwa, spotkanie z prefektem Kongregacji Nauki Wiary będzie zwieńczeniem dotychczasowych rozmów doktrynalnych, w których podjęte zostały wszystkie główne kwestie. Trzeba je teraz ocenić i porozmawiać o przyszłości – powiedział bp Fellay.

[link widoczny dla zalogowanych]

--------------------------------------------------------------------------------------

Do powyższego dobry tekst na blogu "Pod Mitrą":

ПРАВДА wg Katolickiej Agencji Informacyjnej

Zamieszczony w bocznym pasku “Pod mitrą” link do strony Katolickiej Agencji Informacyjnej nie bez powodu oznaczyłem tytułem ПРАВДА (ros. prawda). Po raz kolejny przekonuję się, że była to decyzja słuszna.

Wczoraj, 7 września, KAI opublikowała kolejną informację dotyczącą rozmów doktrynalnych pomiędzy Kongregacją Nauki Wiary i Bractwem Kapłańskim św. Piusa X. Redaktor podpisujący się nickiem „tom” napisał: „bp Bernard Fellay wykluczył uznanie przez jego wspólnotę nauczania Soboru Watykańskiego II”. Powyższe zdanie (umieszczone w nagłówku artykułu) „tom” zredagował w oparciu o cytat z bp. Bernarda Fellaya, przełożonego generalnego FSSPX, który wg niego miał powiedzieć: „Jeśli chcieliby w dalszym ciągu, by Bractwo uznało Sobór, to odbyte już wcześniej dyskusje jasno pokazują, że nie mamy zamiaru podążać tą drogą”.

Sięgnijmy więc do oryginalnej wypowiedzi biskupa, która – zamieszczona w portalu Actualité Traditionaliste - brzmi następująco: „Pour que la Fraternité Saint-Pie X puisse prétendre a une reconnaissance canonique, elle doit reconnaître le concile et en accepter toutes les réformes, ainsi que le magistre de tous les papes depuis le concile. Cest tres fort, car ils savent parfaitement que nous n’accepterons jamais de marcher dans une telle voie".

Moja znajomość języka francuskiego jest doprawdy niewielka, ale nawet ja widzę, że tłumaczenie słów biskupa jest – by być niezwykle delikatnym – naciągane. Biskup Fellay mówi bowiem: „By Bractwo Św. Piusa X mogło ubiegać się o uznanie kanoniczne, musi uznać sobór i zaakceptować wszystkie reformy i nauczanie wszystkich papieży od czasów soboru. To nazbyt ostre [warunki], ponieważ oni [zapewne urzędnicy Kurii Rzymskiej] doskonale wiedzą, że nigdy się na to nie zgodzimy [dosłownie: „że nigdy nie zgodzimy się pójść tą drogą”].

Jakby na rzecz nie spojrzeć przełożony generalny FSSPX nie mówi nic o tym, by „wcześniejsze dyskusje coś jasno pokazywały”, ani, by ktoś nie miał jakiegoś „zamiaru”, ale po prostu, że uznanie wszystkiego, czego kardynał Levada życzy sobie, by zostało uznane, najzwyczajniej nie wchodzi w grę. Tak więc słowa „toma”, iż bp Fellay „wykluczył wszelkie ustępstwa na rzecz Watykanu, jeśli te zagroziłyby zasadom jego wspólnoty” są – by znów użyć eufemizmu – dalekie od prawdy. Mam zresztą wrażenie, że ów tekst jest w ogóle mieszanką niekompetencji i złej woli. Dowodem na tę pierwszą jest korzystanie z elektronicznego tłumacza (naprawdę w KAI nie pracuje nikt, kogo można byłoby poprosić o przetłumaczenie prostego francuskiego zdania?!), dowodem na tę drugą jest przywoływanie krytyk wygłaszanych mit brennender Sorge przez biskupów Zollitscha i Müllera, a na obie – niekompetencję i złą wolę – stwierdzenie, iż „Stolica Apostolska nie uznaje święceń kapłańskich dokonanych przez lefebrystów…” (!!!)

"Tym czasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i innych w błąd wprowadzając”[2 Tym 3, 13], jak to poświadczają św. Piotr, św. Paweł, św. Jan i św. Juda.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:50, 12 Paź 2012 Powrót do góry

Teresa napisał:
(...)
Jeśli nie Sobór, to co?

- pyta Jacek Dziedzina

Czas skończyć z kokietowaniem lefebrystów. Nie ma odwrotu od Soboru Watykańskiego II, który był zbawiennym dla Kościoła powrotem do źródeł chrześcijaństwa.

(...)


Inny artykuł z 2009 roku i jedno pytanie zamieściłam dziś z bieżącego nr. GN z rozmowy pt. "Przedwiośnie" tego autora:

Gość Niedzielny pisze: Trydent w Watykanie
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-polska,63/gosc-niedzielny-pisze-trydent-w-watykanie,3027.html#38645
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)