Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Komunikat Konferencji Episkopatu Polski ws. Uchodźców Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:38, 08 Wrz 2015 Powrót do góry

Komunikat Prezydium Konferencji Episkopatu Polski ws. Uchodźców

Warszawa, dnia 8 września 2015 r.

1. „Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie (Mt 25,35). Tymi słowami Jezus Chrystus wzywa każdego z nas – szczególnie w obecnym czasie, gdy tak wielu uchodźców przeżywa dramat wojen i niebezpieczeństwa utraty życia – do przyjścia im z pomocą, do chrześcijańskiej gościnności.

2. Przede wszystkim prosimy o modlitwę w intencji pokoju na świecie oraz w intencjach uchodźców, którzy opuścili swoją ojczyznę, aby uchronić własne życie i życie swoich dzieci. Pamiętajmy przed Bogiem także o tych, którzy opiekują się osobami zmuszonymi do przesiedlenia się.

3. Naszej modlitwie powinno towarzyszyć czynne zaangażowanie. Przede wszystkim potrzeba działań dalekowzrocznych, mających na celu „eliminowanie przyczyn, które powodują, że całe społeczności opuszczają swoją rodzimą ziemię, zmuszane do tego przez wojny i nędzę” (Franciszek, Orędzie na światowy dzień migranta i uchodźcy, 2015 r.). Główny wysiłek świata powinien zmierzać w kierunku wygaszenia konfliktów, na skutek których ludzie są zmuszeni ratować się ucieczką z własnego kraju. Dlatego konieczna jest pomoc tym, którzy cierpią z powodu wojen w krajach ich pochodzenia.

Dzięki ofiarności polskich katolików udało się dotąd pomóc uchodźcom m.in. w Sudanie, Nigerii, Egipcie, Libanie, Syrii oraz w Iraku. Od 2009 roku polscy biskupi organizują w swoich diecezjach zbiórki funduszy na pomoc uchodźcom, z której korzystają nie tylko chrześcijanie. Wyrażamy wdzięczność katolikom w Polsce, którzy w samym tylko 2014 r. przekazali ponad 5 mln zł. na pomoc uchodźcom. Dzięki temu wsparciu objęto pomocą kilkaset tysięcy osób potrzebujących. Przykładem konkretnych działań są kuchnie prowadzone przez instytucje kościelne w Syrii i w Iraku, które wydają dziennie kilka tysięcy posiłków lub utrzymywane obozy dla uchodźców. Z polecenia Konferencji Episkopatu Polski pomoc uchodźcom w miejscu ich przebywania (poza Polską) prowadzi Papieskie Stowarzyszenie – Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

4. Gdy chodzi o konkretną pomoc uchodźcom w Polsce, to nie ulega wątpliwości, że główna inicjatywa i odpowiedzialność spoczywa na barkach władzy świeckiej. Ona jest stroną zapraszającą. Ona też z tego tytułu powinna zagwarantować kontrolę, bezpieczeństwo i podstawowe świadczenia dla uchodźców. Strona kościelna nie wyobraża sobie działania w tej materii na własną rękę, bez współpracy z władzami świeckimi. Jasno to wyraził papież Franciszek w Orędziu na światowy dzień migranta i uchodźcy, 2015 r.): „Ruchy migracyjne nabrały wszak tak wielkich rozmiarów, że tylko systematyczna i konkretna współpraca, w którą włączyłyby się państwa i organizacje międzynarodowe, może być w stanie skutecznie je uregulować i nimi pokierować”.

Ze strony Kościoła katolickiego w naszym kraju odpowiedzialną za to przedsięwzięcie powinna być Caritas Polska. Natomiast na terenie poszczególnych diecezji – za zgodą biskupa diecezjalnego – koordynację zadań związanych z pomocą uchodźcom powinna przejąć Caritas diecezjalna, która dysponuje Parafialnymi Zespołami Caritas. W celu uniknięcia ewentualnych błędów, Caritas Polska skontaktuje się z Caritas tych krajów, które już przyjęły uchodźców, aby skorzystać z ich doświadczenia.

Kościół katolicki w Polsce – w sposób szczególny w Roku Miłosierdzia wezwany do świadczenia pomocy innym ludziom – z całą pewnością zrobi dla uchodźców wszystko, co w jego mocy, aby ulżyć ich dramatycznej sytuacji. Nie zapominamy bowiem o tym, że my sami byliśmy uchodźcami i gośćmi w obcych krajach i ostatecznie jesteśmy tylko „gośćmi” na tej ziemi (Ps 39,13; 119,19).

Abp Stanisław Gądecki
Metropolita Poznański
Przewodniczący KEP

Abp Marek Jędraszewski
Metropolita Łódzki
Zastępca Przewodniczącego KEP

Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny KEP

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
DMA
Użytkownik


Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 30 Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Germanistan
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:30, 08 Wrz 2015 Powrót do góry

Pani Tereso, chyba kościół w Polsce powinien udostępnić w Polsce wiernym te dokumenty Jana Pawła II.

[link widoczny dla zalogowanych]

Niestety, problem nie był nasz i nigdzie nie ma polskich tłumaczeń. Mnie się oczy otworzyły, gdy to wszystko studiowałem - po niemiecku (bo ten język zna akurat biegle).

A tam takie rzeczy, że ho ho.

Przykład
Erga migrantes caritas Christi
[link widoczny dla zalogowanych]

Wcale nie mamy nie mamy obowiązku przyjmowac wszystkich, albo nawet takich, którzy zagrażają porządkowi publicznemu.

Do tego katechizm:

1883 Socjalizacja niesie także pewne niebezpieczeństwa. Zbyt daleko posunięta interwencja państwa może zagrażać osobistej wolności i inicjatywie. Nauczanie Kościoła wypracowało zasadę nazywaną zasadą pomocniczości. Według niej "społeczność wyższego rzędu nie powinna ingerować w wewnętrzne sprawy społeczności niższego rzędu, pozbawiając ją kompetencji, lecz raczej powinna wspierać ją w razie konieczności i pomóc w koordynacji jej działań z działaniami innych grup społecznych, dla dobra wspólnego" 7 .

1885 Zasada pomocniczości jest przeciwna wszelkim formom kolektywizmu. Wyznacza ona granice interwencji państwa. Zmierza do zharmonizowania relacji między jednostkami i społecznościami. Dąży do ustanowienia prawdziwego porządku międzynarodowego.

1901 Jeśli władza odwołuje się do porządku ustanowionego przez Boga, to jakakolwiek "forma ustroju politycznego i wybór władz pozostawione są wolnej woli obywateli"

21 .
Różne ustroje polityczne są moralnie dopuszczalne pod warunkiem, że dążą do uprawnionego dobra wspólnoty, która te ustroje przyjmuje. Ustroje, których natura jest sprzeczna z prawem naturalnym, porządkiem publicznym i podstawowymi prawami osób, nie mogą urzeczywistniać dobra wspólnego narodów, którym zostały narzucone.

1907 Po pierwsze, zakłada poszanowanie osoby jako takiej. W imię dobra wspólnego władze publiczne są zobowiązane do poszanowania podstawowych i niezbywalnych praw osoby ludzkiej. Społeczność powinna umożliwić każdemu ze swych członków urzeczywistnienie swego powołania. W szczególności dobro wspólne polega na korzystaniu ze swobód naturalnych niezbędnych do rozwoju powołania ludzkiego; są nimi: "prawo... do postępowania według słusznej normy własnego sumienia, do ochrony życia prywatnego oraz do sprawiedliwej wolności, także w dziedzinie religijnej" 28 .

1908 Po drugie, dobro wspólne domaga się dobrobytu społecznego i rozwoju społeczności. Rozwój jest syntezą wszystkich obowiązków społecznych. Z pewnością do władzy należy rozstrzyganie - w imię dobra wspólnego - między różnymi partykularnymi interesami. Powinna ona jednak zapewnić każdemu to, czego potrzebuje on do prowadzenia życia prawdziwie ludzkiego: wyżywienie, odzież, opiekę zdrowotną, pracę, wychowanie i kulturę, odpowiednią informację, prawo do założenia rodziny 29 itd.

i wreszcie
1909 Dobro wspólne stanowi wreszcie pokój, czyli trwałość i bezpieczeństwo sprawiedliwego porządku. Tak więc wymaga ono, by władza przy użyciu godziwych środków zapewniała bezpieczeństwo społeczności i jej członkom. Stanowi podstawę prawa do słusznej obrony osobistej i zbiorowej.

Na podstawie lektury katechizmu każdy powinien być w stanie stwierdzić, co ma robić. Mówiąc krótko: - NIE - młodym muzułmańskim byczkom ze smartfonami i ich klanom żerującym poprzez świadczenia socjalne na pracy ludzi skromnie żyjących z własnej pracy. Nie ma takiego obowiązku!


Ostatnio zmieniony przez DMA dnia Wto 22:32, 08 Wrz 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:14, 11 Wrz 2015 Powrót do góry

DMA napisał:
Pani Tereso, chyba kościół w Polsce powinien udostępnić w Polsce wiernym te dokumenty Jana Pawła II.

[link widoczny dla zalogowanych]

Niestety, problem nie był nasz i nigdzie nie ma polskich tłumaczeń. Mnie się oczy otworzyły, gdy to wszystko studiowałem - po niemiecku (bo ten język zna akurat biegle).

A tam takie rzeczy, że ho ho.

No nie wiem jakie tam sa rzeczy że ho, ho. Wiem, że są zamieszczone Orędzie na Światowy Dzień Migranta Jana Pawła II od 1996 roku do 2005 roku, dostepne do czytania w kilku językach (polskiego tam nie ma).


W j. polskim można też przeczytać, kto chciałby to proszę bardzo:

Orędzie na Światowy Dzień Migranta 1988
Maryja punktem odniesienia dla migrantów i uchodźców
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie na Światowy Dzień Migranta 1989
Misyjny aspekt migracji
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie na Światowy Dzień Migranta 1990
Niebezpieczeństwo prozelityzmu sekt religijnych
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Ojca Świętego na Światowy Dzień Migranta 1991 r.
Szanować tożsamość kulturową każdej osoby (1991)
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Migranta 1995 r.
Kobieta na emigracji
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Migranta 1997 r.
Wiara człowieka powinna działać przez miłość
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Migranta 1999 r.
Całe życie chrześcijańskie jest wielkim pielgrzymowaniem do domu Ojca
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Ojca Świętego na Światowy Dzień Migranta 2000 r.
Obchody Wielkiego Jubileuszu wezwaniem do zmiany stylu życia
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Ojca Świętego na Światowy Dzień Migranta 2001 r.
Duszpasterstwo migrantów zadaniem współczesnego Kościoła
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Ojca Świętego na Światowy Dzień Migranta 2002 r.
Migracje a dialog międzyreligijny
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2003 r.
Przeciw przejawom rasizmu, ksenofobii i skrajnego nacjonalizmu
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2004 r.
Migracje w poszukiwaniu pokoju
[link widoczny dla zalogowanych]


Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2005 r.
O zachowanie własnej tożsamości i uznanie tożsamości innych
[link widoczny dla zalogowanych]


Tyle znalazłam dostępnych on-line, ale jest tez książka:

Jan Paweł II
Orędzia na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 1985-2005
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:14, 11 Wrz 2015 Powrót do góry

DMA napisał:
(...)
Przykład
Erga migrantes caritas Christi
[link widoczny dla zalogowanych]

Wcale nie mamy nie mamy obowiązku przyjmowac wszystkich, albo nawet takich, którzy zagrażają porządkowi publicznemu.

Jest to Instrukcja "Erga Migrantes caritas Christi" - czyli Miłość Chrystusa wobec migrantów, opublikowana 3 maja 2004 r. przez Papieską Radę do Spraw Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących. Jest też tłumaczenie tej Instrukcji w j. polskim.

[link widoczny dla zalogowanych]

Dokument ten stanowi kompendium pastoralne i prawne dotyczące duszpasterstwa migrantów, które jest szczególnym wyzwaniem dla Kościoła naszych czasów, w kontekście najnowszej fali emigracyjnej. Są odnośniki do różnych innych dokumentów, orędzi, Troska Kościoła o migranta i uchodźcę objawia się w wielu dokumentach wydanych przez Stolicę Apostolską, zaczynając od Konstytucji Apostolskiej "Exsul Familia" (1952) Piusa XII do Soboru Watykańskiego II, od Instrukcji "De pastorali migratorum cura" (1969) Pawła VI, po późniejsze normy kanoniczne. A uwieńczeniem jest instrukcja Erga migrantes caritas Christi.

Migranci muzułmańscy - tak od 65 punktu.


Ciekawe opracowanie Pani dr Magdaleny Pluskoty:

W TROSCE O EMIGRACJĘ.
WYCHOWAWCZO-FORMACYJNY ASPEKT
WAŻNIEJSZYCH DOKUMENTÓW APOSTOLSKICH

(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



Sporo tego jest, tak pobieznie przejrzałam. Pierwszy okres migracji to okres po II wojnie, następnie List Apostolski w formie motu proprio Pastoralis migratorum cura Pawła VI to już według wskazań Soboru Watykańskiego II. I najnowsza Instrukcja z 2004 r. Erga migrantes caritas Christi. - odpowiedź na nowe zapotrzebowania, gdzie w ostatnich dziesięcioleciach ruch migracyjny przybrał na sile.


DMA napisał:
Mówiąc krótko: - NIE - młodym muzułmańskim byczkom ze smartfonami i ich klanom żerującym poprzez świadczenia socjalne na pracy ludzi skromnie żyjących z własnej pracy. Nie ma takiego obowiązku!

Jak najbardziej nie młodym, muzułmańskim byczkom. Fala ruszyła, czy sa w stanie zweryfikować kto jej kim? jakie są jego zamiary?

Bardzo pouczające słowa kard. Stefana Wyszyńskiego:

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-polsce,1/kardynal-stefan-wyszynski,115-30.html#64690



Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 13:04, 04 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
DMA
Użytkownik


Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 30 Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Germanistan
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:15, 11 Wrz 2015
PRZENIESIONY
Pią 22:19, 11 Wrz 2015
Powrót do góry

Ad impossibilia nemo tenetur. Wcale nie musimy ratować świata.

Lektura dla katolika:
Instrukcja świetego Jana Pawła II. - obowiązuje do dziś!

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:

Cztery szczególne uwagi
61.
Ażeby mimo wszystko uniknąć nieporozumień i zamieszania, uwzględniając różnice religijne, które wzajemnie uznajemy, dla uszanowania własnych miejsc kultu, a także religii drugiego człowieka, uważamy iż nie jest rzeczą stosowną, aby budynki katolickie - kościoły, kaplice, miejsca kultu, lokale przeznaczone dla specyficznej działalności ewangelizacyjnej i duszpasterskiej - były oddawane do dyspozycji członków religii niechrześcijańskich, a tym bardziej, by były one wykorzystane dla uzyskania przyjęcia roszczeń kierowanych do władz publicznych. Natomiast pomieszczenia typu socjalnego - do spędzania wolnego czasu, zabaw i innych momentów dla tworzenia więzi społecznych - mogą i powinny być otwarte dla osób innych religii, z poszanowaniem reguł obowiązujących w tych pomieszczeniach. Tworzenie więzi społecznych, jakie tam się dokonuje, będzie w rzeczywistości okazją
sprzyjającą do integrowania nowoprzybyłych i przygotowania mediatorów kulturalnych zdolnych ułatwiać pokonywanie barier kulturalnych i religijnych przez promowanie stosownej
wzajemnej znajomości.



i najważniejsze:
Cytat:

64.
W relacjach między chrześcijanami a wyznawcami innych religii olbrzymiego znaczenia nabiera też zasada wzajemności pojmowana nie jako postawa czysto roszczeniowa, ale jako relacja oparta na wzajemnym poszanowaniu i na sprawiedliwości w traktowaniu prawno-religijnym. Wzajemność jest też postawą serca i ducha, która uzdalnia nas do tego, by wszędzie i zawsze żyć mając równe prawa i obowiązki. Zdrowa wzajemność prowadzi każdego do tego, by był „adwokatem” praw mniejszości tam, gdzie własna wspólnota religijna jest większością. W tym przypadku mamy na myśli licznych migrantów chrześcijańskich w krajach o większości ludności niechrześcijańskiej, gdzie prawo do wolności religijnej jest mocno ograniczone albo deptane.



oraz katechizm #1909 nie dajcie się zwariować!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:01, 14 Wrz 2015 Powrót do góry

Bp Zadarko o uchodźcach

Image

Uchodźcy na granicy austriacko-węgierskiej

Byłoby fatalnie, gdyby uchodźcy nie doświadczyli od nas chrześcijańskiej postawy – uważa bp Krzysztof Zadarko. W rozmowie z KAI przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek, a zarazem delegat ds. Imigracji zauważył, że Chrystus sam był uchodźcą. Święta Rodzina nie pojechała do Egiptu na wycieczkę, tylko uciekała przed śmiercią.

„Kościół w Polsce na pewno problem uchodźców powinien wpisać do programów duszpasterskich, bo takie funkcjonują. Wydaje mi się, że na pierwszym miejscu powinniśmy się modlić za uchodźców, bo to są ludzie, którzy autentycznie mają strach w oczach, i to są ci, którzy uciekają przed gorszą sytuacją. To nie są naprawdę turyści, którzy dla wygody szukają lepszego życia, bo jak widzimy na piechotę, z dziećmi przemierzają tysiące kilometrów, właściwie nic ze sobą nie zabierają i dlatego potrzebują wsparcia duchowego; niech dowiedzą się, że jest lepszy świat, jest świat nadziei, jest świat miłości” – powiedział bp Zadarko.

Hierarcha stwierdził, że w kwestii uchodźców brak chrześcijańskiej postawy byłby ciosem w serce Ewangelii i jej zabiciem. Zawiedlibyśmy Chrystusa, który nigdzie nie stawiał żadnych kryteriów: rasy, języka, a nawet religii.

[link widoczny dla zalogowanych]



Co św. Tomasz z Akwinu nauczał o polityce wobec imigrantów?

Image

Czy chrześcijanie mają bezwarunkowo przyjmować wszystkich azylantów i imigrantów? Na to pytanie odpowiedział już dawno temu święty Tomasz z Akwinu na łamach „Sumy Teologicznej”. Jak tłumaczył Doktor Anielski, każdy naród może decydować o tym, którzy „obcy” są pożądani!

W zagadnieniu 105 w artykule trzecim Akwinata stwierdza: „Obcowanie ludzi z obcymi sobie może układać się w dwojaki sposób: pokojowo albo wrogo”. Święty Tomasz dokonał rozróżnienia „obcych” - dziś byśmy powiedzieli imigrantów - na kilka grup, zaznaczając, że każdy naród ma prawo do decydowania, którzy „obcy” są pożądani.

Istnieje zasada naczelna: „Każdy według sił powinien przedkładać dobro wspólne nad dobro prywatne”. Innymi słowy państwo powinno przyjmować jedynie tych, którzy będą przyczyniać się do dobra wspólnego, a nie tych, którzy utrudniają jego realizacje. W rezultacie, państwo może odrzucić „przestępcze elementy”, zdrajców, wrogów i inne osoby, które uzna za szkodliwe lub „wrogie” wobec obywateli.

Tomasz z Akwinu wyjaśnił to na przykładzie narodu żydowskiego. „Żydom – pisze – nadarzała się trojaka sposobność, żeby obcowali z obcymi pokojowo: pierwsza, gdy obcy przechodzili przez ich kraj jako przechodnie (peregrini); druga, gdy przychodzili do ich kraju, aby w nim zamieszkać jako przybysze (advenae). Co do jednych i drugich prawo nadało przykazania nacechowane życzliwością. Księga Wyjścia powiada: Przybysza nie będziesz gnębił’ oraz Przechodniów nie będziesz uciskał. Trzecia zaś, gdy jacyś cudzoziemcy chcieli, żeby ich przyjąć do narodu i do religii. Co do tego trzymano się jednak jakiegoś porządku”.

Doktor Kościoła wyjaśnił, że nie można przybyszom od razu nadawać obywatelstwa i przyjmować do wspólnoty narodowej, gdyż mogłoby to być groźne dla pozostałych obywateli i w rezultacie dla całego kraju. Święty Tomasz pisze: „Gdyby od razu przyjęto jako obywateli obcych przybyszy i dopuszczono do obrad nad sprawami narodu, mogłyby z tego powstać wielkie niebezpieczeństwa. Obcy bowiem, nie mając jeszcze silnego przywiązania do dobra publicznego (kraju, który ich przyjął) mogliby pokusić się o działanie przeciw narodowi”.

Następnie wyjaśnił, że stare prawo stanowiło, iż do narodu żydowskiego mogli przynależeć jedynie przybysze dopiero w trzecim pokoleniu, którzy w dodatku posiadali jakieś powinowactwo z narodem żydowskim, np. Egipcjanie i Idumejczycy. Akwinata stwierdza dalej: „Niektórych wcale nie dopuszczono do grona narodu. Chodziło o Ammonitów i Moabitów, ponieważ ich stosunek do Żydów był wrogi. Amalekitów uznano nawet za wiecznych wrogów”. Teolog wyjaśnia: „nie łączyły ich z narodem żydowskim żadne więzy powinowactwa, w dodatku byli oni szczególnie wrogo usposobionymi przeciwnikami. Toteż Księga Wyjścia powiada: Wojna Pana z Amalekitą trwać będzie z pokolenia w pokolenie”.

Według Doktora Anielskiego, cudzoziemców, którzy przyjeżdżają z wizytą lub chcą się zatrzymać przez pewien czas w danym kraju, należy traktować z miłością. Wobec przybyszy, którzy chcą zostać na stałe, państwo ma obowiązek stosować odpowiednie prawo. Przybysz musi chcieć się w pełni zintegrować z kulturą i zasadami współżycia w danym państwie. „Obcy” mogą uzyskać obywatelstwo, ale nie natychmiast. Proces integracji wymaga czasu. Ludzie muszą dostosować się do zasad współżycia narodu. Chociaż św. Tomasz cytuje Arystotelesa, który uważał, że potrzeba co najmniej dwóch lub trzech pokoleń na integrację, sam takiej cezury nie wyznacza. Pisze jednak, że integracja „może zająć dużo czasu”.

Średniowieczny teolog podkreślił, że życie w danym kraju jest złożoną kwestią i potrzeba czasu, aby poznać historię i realia danego państwa, by można podejmować długoterminowe decyzje dotyczące przyszłości obywateli tegoż państwa. O tej przyszłości nie mogą rozstrzygać ci, którzy niedawno przybyli. Choć nie z własnej winy, mają oni niewielkie pojęcie o tym, co się dzieje, czy działo się w danym kraju. Wg św. Tomasza dopuszczenie ich do współdecydowania w sprawach narodowych to działanie szkodliwe, które mogłoby doprowadzić do zniszczenia narodu.

Dlatego święty pisał, iż Żydzi nie traktowali wszystkich obcych jednakowo. Przybysze wywodzący się z tych narodów, które pod względem kulturowym były im bliższe i z którymi można było szybciej się zintegrować, byli inaczej traktowani niż przybysze wywodzący się z narodów „obcych kulturowo”. Akwinata podkreślił jednak, że system nie był „sztywny” i obywatelem mógł zostać nawet przedstawiciel „wrogiego narodu” dzięki jakiemuś „aktowi cnoty” jak np. Achior, kapitan Ammonitów. Święty zaznaczył jednak, że wyjątki czyniono, zawsze biorąc pod uwagę dobro wspólne.

John Horvat komentując wybrane fragmenty „Sumy Teologicznej” stwierdził krótko: imigracja musi mieć na uwadze dwie rzeczy: pierwsza to jedność narodu; a druga to dobro wspólne. Według Horvata, imigrant powinien nie tylko czerpać korzyści z systemu danego państwa, ale zdawać sobie sprawę z obowiązków, wynikających z przystąpienia do pełnej wspólnoty z danym narodem. Państwo zaś nie musi przyjmować wszystkich imigrantów, a już w szczególności tych, wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż nie będą się integrować i będą prowadzić działania wrogie wobec obywateli.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:05, 14 Wrz 2015 Powrót do góry

DMA napisał:
(...)
Cytat:

Cztery szczególne uwagi
61.
Ażeby mimo wszystko uniknąć nieporozumień i zamieszania, uwzględniając różnice religijne, które wzajemnie uznajemy, dla uszanowania własnych miejsc kultu, a także religii drugiego człowieka, uważamy iż nie jest rzeczą stosowną, aby budynki katolickie - kościoły, kaplice, miejsca kultu, lokale przeznaczone dla specyficznej działalności ewangelizacyjnej i duszpasterskiej - były oddawane do dyspozycji członków religii niechrześcijańskich, a tym bardziej, by były one wykorzystane dla uzyskania przyjęcia roszczeń kierowanych do władz publicznych. Natomiast pomieszczenia typu socjalnego - do spędzania wolnego czasu, zabaw i innych momentów dla tworzenia więzi społecznych - mogą i powinny być otwarte dla osób innych religii, z poszanowaniem reguł obowiązujących w tych pomieszczeniach. Tworzenie więzi społecznych, jakie tam się dokonuje, będzie w rzeczywistości okazją
sprzyjającą do integrowania nowoprzybyłych i przygotowania mediatorów kulturalnych zdolnych ułatwiać pokonywanie barier kulturalnych i religijnych przez promowanie stosownej
wzajemnej znajomości.


(...)

Odnośnie tego co pogrubione w cytacie:

http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/w-palermo-kolejne-swiatynie-przerabiane-sa-na-noclegownie,11652.html#54550
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:09, 04 Mar 2017 Powrót do góry

Pytania do teologa katolickiego

Czy Pan Jezus nakazał przyjmować imigrantów?

W kontekście debat i dyskusyj w związku z przyjmowaniem tzw. uchodźców regularnie pojawia się argumentowanie słowami Pana Jezusa z mowy o Sądzie Ostatecznym (Mt 25): "byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie". Czy to przywoływanie jest słuszne? Jakie właściwe znaczenie mają te słowa Pana Jezusa?

Do głównych zasad katolickiej egzegezy biblijnej należy, że każde pojedyncze zdanie musi być rozumiane w kontekście bliższym i dalszym. Jedno zdanie oderwane od całości Bożego Objawienia nie może być rozumiane poprawnie, tzn. zgodne z jego właściwym sensem.

Mowa o Sądzie Ostatecznym apeluje o miłość bliźniego. Pod tym względem treść nie jest nowością, gdyż właściwie tylko łączy w całość nakazy zawarte zasadniczo już w Starym Testamencie, także odnośnie przybyszów. Tym samym nakaz Pana Jezusowy należy rozumieć także w świetle starotestamentalnych reguł w tej sprawie. Nowość i tym samym właściwa treść tej mowy polega na utożsamieniu się Pana Jezusa z potrzebującymi, także z przybyszami. Chodzi więc przede wszystkim o spojrzenie na potrzebujących - o widzenie w nich Chrystusa, Syna Bożego, który stał się Człowiekiem. Jest to więc apel o przełożenie miłości do Boga, do Chrystusa na miłość bliźniego ze względu na dzieło Zbawienia przez Wcielenie Syna Bożego. Tym samym Pan Jezus nie daje nowego nakazu etycznego odnośnie przybyszów, lecz nadaje mu nowy, jedyny w swoim rodzaju sens, który jest możliwy dopiero i w świetle Jego dzieła Zbawienia. Oznacza to także, że reguły starotestamentalne także w tej kwestii nie straciły na aktualności, lecz zyskały nowe światło i moc.

Byłoby kardynalnym błędem sprowadzanie odpowiedzialności przez Bogiem na Sądzie Ostatecznym do uczynków miłości bliźniego co do ciała. Nie pozwalają na to zwłaszcza dwa zasadnicze powody:
- Pan Jezus każde uzdrawianie ciała zaczynał od przebaczenia grzechów czyli uzdrowienia duszy,
- także uczniom nakazał głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu, przyczyniać nowych uczniów oraz chrzcić, czyli włączać do wspólnoty wiernych tzn. Kościoła.
Tymczasem przyjmowanie tzw. uchodźców obecnie odbywa się z zarówno praktycznym jak też ideologicznym wykluczeniem nauczania ich wiary katolickiej oraz przyjmowania do Kościoła. O ile jest to poniekąd zrozumiałe ze strony państwa ateistycznego (które zresztą także nie jest i nie może być neutralne światopoglądowo, gdyż promuje i popiera ateizm), o tyle ze strony katolików świeckich jak też hierarchii takie postępowanie oznacza fundamentalne zafałszowanie czy przynajmniej elementarne nieporozumienie odnośnie właściwej treści Ewangelii w świetle nauczania Kościoła.

Należy też wziąć pod uwagę, że bycie przybyszem w znaczeniu użytym w Piśmie św. jest czymś zasadniczo innym niż bycie imigrantem przyciągniętym świadczeniami socjalnymi, czyli życiem na koszt tubylców, czy tym bardziej z motywacją podboju demograficznego i polityczno-religijnego, dla którego obce państwa budują meczety. Jest to owszem skrajny przykład, jednak trafnie ilustrujący zasadniczy, wręcz bluźnierczy błąd w używaniu słów Pana Jezusa: czyż Pan Jezus powiedziałby, że jest dżihadystą przemyconym do kraju chrześcijańskiego w celu popełnienia zbrodni z nienawiści do chrześcijaństwa?

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)