Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Kraków: "Echo Asyżu" 24 XI 2011 Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29276 Przeczytał: 322 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:50, 22 Lis 2011 Powrót do góry

Spotkanie międzyreligijne w intencji pokoju "Echo Asyżu" 24 XI 2011

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie zaprasza wszystkich, niezależnie od przynależności wyznaniowej do udziału w międzyreligijnym spotkaniu w intencji pokoju Echo Asyżu, które odbędzie się 24 listopada 2011 r. w kościele św. Katarzyny (godz. 17) oraz na pl. Wolnica (godz. 20).

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

PROGRAM:

godz. 17.00 - modlitwa ekumeniczna w kościele św. Katarzyny

godz. 18.00 - panel dyskusyjny Obowiązki wobec prawdy, obowiązki wobec pokoju: prof. Aleksander Naumow, red. Janusz Poniewierski, dr Zofia Radzikowska, mufti Nidal Abu Tabaq, dr Janusz Witt. Prowadzenie: red. Wojciech Bonowicz.

godz. 19. 30 - przejście ze światłami na pl. Wolnica

godz. 20.00 - spotkanie międzyreligijne na pl. Wolnica: ks. Jarosław Antosiuk, Janina Ochojska, rabin Boaz Pash, ks. Roman Pracki, bp Grzegorz Ryś, mufti Nidal Abu Tabaq

- kwesta PAH na rzecz budowy studni w Sudanie
Całości będzie towarzyszyć muzyka i śpiew Grzegorza Turnaua.

Spotkanie zostało objęte patronatem honorowym przez Kard. Stanisława Dziwisza- Wielkiego Kanclerza UPJPII oraz Wojewodę Małopolskiego Stanisława Kracika.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29276 Przeczytał: 322 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:08, 22 Lis 2011 Powrót do góry

Obowiązkiem wobec Prawdy jest nawracanie niewiernych i pogan. Grupa ludzi napisała taki list:

Echo Asyżu- list otwarty( protest) do kard. Stanisława Dziwisza

Jego Eminencja
Stanisław kard. Dziwisz Kraków, dn. 20.11.2011
Metropolita krakowski
ul. Franciszkańska 3
31-004 Kraków

Eminencjo, Czcigodny Księże Kardynale!

W najbliższy czwartek 24.11.2011 roku pod patronatem Księdza Kardynała oraz Wojewody Małopolskiego Pana Stanisława Kracika odbędzie się spotkanie międzyreligijne pt. „Echo Asyżu”. Spotkanie to, jak rozumiemy, wpisuje się w organizowane w Krakowie już wcześniej tego typu wydarzenia, m.in. tzw. „Asyż w Krakowie” w roku 2009.
Jak można się dowiedzieć z informacji na stronie Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II podczas spotkania „Echo Asyżu” odbędzie się m.in. wspólna modlitwa chrześcijan różnych wyznań, panel dyskusyjny „Obowiązki wobec prawdy, obowiązki wobec pokoju”, na którym w kaplicy św. Doroty w kościele św. Katarzyny przemawiać będzie m.in. muzułmański mufti, a także wspólna droga ze światłami z kościoła św. Katarzyny na Plac Wolnica oraz spotkanie międzyreligijne na Placu Wolnica połączone z kwestą charytatywną.

W oparciu o Kan. 212 § 2 i 3 Kodeksu Prawa Kanonicznego, które brzmią:
- § 2. Wierni mają prawo, by przedstawiać pasterzom Kościoła swoje potrzeby, zwłaszcza duchowe, jak również swoje życzenia.
- § 3. Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i zdolności, jakie posiadają, przysługuje im prawo, a niekiedy nawet obowiązek wyjawiania swojego zdania świętym pasterzom w sprawach dotyczących dobra Kościoła, oraz - zachowując nienaruszalność wiary i obyczajów, szacunek wobec pasterzy, biorąc pod uwagę wspólny pożytek i godność osoby - podawania go do wiadomości innym wiernym.''

Powodowani wyłącznie pragnieniem chwały Bożej i zbawienia dusz oraz czystego przekazu katolickiej doktryny, a także miłością do świętego Kościoła katolickiego pragniemy wyrazić swój całkowity sprzeciw i dezaprobatę wobec organizowania tego typu międzyreligijnych inicjatyw, gdyż są one źródłem indyferentyzmu i relatywizmu religijnego, które w swym ostatecznym rezultacie prowadzą do utraty Wiary. Wielki Papież, Pius XI zawarł w swojej encyklice „Mortalium Animos” bardzo klarowną, zdecydowaną i jednoznacznie negatywną ocenę spotkań międzyreligijnych, których celem niestety nie jest przekonywanie błądzących dusz do prawdy katolickiej, lecz zgoła co innego. Stanowisko Piusa XI jest głęboko zakorzenione w Tradycji Kościoła i nauce biblijnej.

Pius XI napisał we wzmiankowanej encyklice m.in.: „Wychodząc z założenia, dla nich nie ulegającego wątpliwości, że bardzo rzadko tylko znajdzie się człowiek, któryby nie miał w sobie uczucia religijnego, widocznie żywią nadzieję, że mimo wszystkich różnic zapatrywań religijnych nie trudno będzie, by ludzie przez wyznawanie niektórych zasad wiary, jako pewnego rodzaju wspólnej podstawy życia religijnego, w braterstwie się zjednali. W tym celu urządzają zjazdy, zebrania i odczyty z nieprzeciętnym udziałem słuchaczy i zapraszają na nie dla omówienia tej sprawy wszystkich, bez różnicy, pogan wszystkich odcieni, jak i chrześcijan, a nawet tych, którzy - niestety - odpadli od Chrystusa, lub też uporczywie przeciwstawiają się Jego Boskiej naturze i posłannictwu. Katolicy nie mogą żadnym paktowaniem pochwalić takich usiłowań, ponieważ one zasadzają się na błędnym zapatrywaniu, że wszystkie religie są mniej lub więcej dobre i chwalebne, o ile, że one w równy sposób, chociaż w różnej formie, ujawniają i wyrażają nasz przyrodzony zmysł, który nas pociąga do Boga i do wiernego uznania Jego panowania. Wyznawcy tej idei nie tylko są w błędzie i łudzą się, lecz odstępują również od prawdziwej wiary, wypaczając jej pojęcie i krok po kroku popadają w naturalizm i ateizm. Z tego jasno wynika, że od religii, przez Boga nam objawionej, odstępuje zupełnie ten, ktokolwiek podobne idee i usiłowania popiera.”

Ponadto pragniemy zacytować słowa samego św. Franciszka, tego świętego, którego teraz kojarzy się z dialogiem międzyreligijnym, skierowane do sułtana muzułmańskiego: „Wydaje mi się sułtanie, że nie doczytałeś całej Ewangelii do końca. W innym bowiem miejscu Pan mówi: Jeśli twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. W ten sposób nasz Pan naucza, że nawet w przypadku bliskich nam osób: rodziny, krewnych, tych którzy są nam drodzy jak źrenica oka, jeśli oddalaliby nas oni od wiary i Bożej miłości, powinniśmy być gotowi do wykorzenienia ich z naszego życia. Właśnie dlatego chrześcijanie działają według sprawiedliwości kiedy najeżdżają te ziemie i walczą z wami, ponieważ wy bluźnicie Imieniu Chrystusa, i usiłujecie oddalić od religii jak najwięcej osób. Jeśli jednak chcielibyście wyznać wiarę i uwielbić Stworzyciela i Odkupiciela krzyżowcy kochaliby was jak siebie samych.”

Pozostaje zatem poważna podstawa do żywienia wątpliwości, czy Biedaczyna z Asyżu, aprobowałby podobne spotkania jak „Echo Asyżu”.

Pragniemy zwrócić uwagę na fakt, że w czasach obecnych w Krakowie nie występują prześladowania religijne, nie ma również braku pokoju. Poważnym problemem, z jakim boryka się miasto i Kościół jest natomiast wzrastający relatywizm młodzieży, dla której obecnie nie ma znaczenia, jaką religię się wyznaje, aby się zbawić, a tego typu spotkania z udziałem i aprobatą najwyższych władz kościelnych, relatywizm ten tylko wzmacniają i promują. Młodzież jest coraz bardziej zdezorientowana i coraz bardziej obojętna religijnie, nie znajduje przekonywującego świadectwa wiary ze strony nas, wierzących katolików. Przekonanie, że różne religie są niczym promienie jednego Słońca i że wszystkie one prowadzą człowieka do Boga, a człowiek może wybrać dowolną z nich, taką jaką podpowie mu jego rozum, bez zagrożenia dla swojego zbawienia, jest twierdzeniem potępionym przez Kościół katolicki, a właśnie to twierdzenie jest dziś powszechne wśród młodzieży, a także dorosłych mieszkańców Krakowa. Czy Eminencja chce przykładać swoją rękę do wzrostu relatywizmu? Argument, iż bł. Jan Paweł II również organizował podobne spotkania, nie jest argumentem słusznym, ani przekonywującym. Historia zna ponad 260 Papieży i ich życiorysy były różne, a zarówno oni, Biskupi Rzymu, jak i Święci Pańscy popełniali błędy (za przykład może posłużyć Papież Jan XXII, który głosił błędne opinie teologiczne, potępione i odrzucone przez jego Następcę), natomiast my, katolicy, nie możemy oceniać spraw naszej Wiary inaczej, jak przez pryzmat Magisterium Kościoła katolickiego, które opiera się na Piśmie Świętym i Tradycji katolickiej.

Pismo Święte cytuje m.in. takie słowa Jezusa Chrystusa "Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu: W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie ich zachowywać wszystko, co wam nakazałem" ( Mt 28, 19) oraz " Kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony." ( Mk 16, 16), a także " Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić, aby nastała jedna owczarnia i jeden pasterz." ( J 10, 16). Czy powyższe słowa nie stoją w sprzeczności ze spotykaniem się z ludźmi nieochrzczonymi przez osoby będące pasterzami Kościoła, na spotkaniu oficjalnie poświęconym sprawom religijnym, bez ( prawdopodobnie) ani jednego słowa wskazującego im na konieczność nawrócenia i chrztu oraz z osobami tkwiącymi w herezji i schizmie bez wyraźnego zaznaczenia pragnienia przyprowadzenia ich do owczarni oraz zachęcenia do zachowywania wszystkiego, co Jezus nakazał? Czy możemy wyobrazić sobie Patriarchów Starego Testamentu proszących o modlitwę w jakiejkolwiek sprawie, także sprawie pokoju, wyznawców fałszywych religii o modlitwy do ich bożków- demonów( por. Ps 95, 5)? My, katolicy, nie możemy utwierdzać naszych braci w błędzie.

Usilnie i pokornie błagamy Księdza Kardynała o zaniechanie organizacji spotkania „Echo Asyżu” oraz o niepodejmowanie się w przyszłości organizacji i współdziałania w spotkaniach tego typu z uwagi na poważne zagrożenie wzmocnieniem relatywizmu. Wspomniana na początku niniejszego listu procesja ze światłami, która będzie miała miejsce w ramach „Echa Asyżu” jest przykładem takiego zagrożenia- czy światło tam niesione będzie symbolizowało, jak w katolickiej liturgii, Jezusa Chrystusa- jedyną Światłość świata, czy raczej będzie sugerowało, że każda religia przynosi człowiekowi światło i prowadzi ku Bogu, Absolutnej Światłości? W dzisiejszym świecie obraz działa wymowniej niż słowo- jak odczytają ten obraz mieszkańcy Krakowa?
Pogrążeni w smutku i zatroskani o Kościół katolicki w Archidiecezji Krakowskiej, Polsce i świecie, przekazujemy również ten list na ręce ks. bpa Grzegorza Rysia, rektora Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II ks. prof. dr hab. Władysława Zuziaka oraz Wojewody Małopolskiego Pana Stanisława Kracika.
Z modlitwą i pełnym troski oddaniem w Chrystusie i Maryi

........................................

List najlepiej słać na adresy: [link widoczny dla zalogowanych] , [link widoczny dla zalogowanych] oraz DW [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29276 Przeczytał: 322 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:32, 24 Lis 2011 Powrót do góry

Dziś "Rzeczpospolita" pisze o wysyłanych protestach.

Kilkadziesiąt listów z protestami przeciwko międzyreligijnemu spotkaniu „Echo Asyżu” trafiło do krakowskiej kurii

Nie chcą Asyżu w Krakowie

Ekumeniczne spotkanie przedstawicieli różnych wyznań wywołało sprzeciw części katolików. Ich zdaniem jest ono przejawem aprobaty władz kościelnych dla relatywizmu. Co nas łączy z buddystami? – pytają.

Chrześcijanie, muzułmanie, żydzi, buddyści i niewierzący spotkają się dziś po południu na placu Wolnica na krakowskim Kazimierzu. W 25. rocznicę modlitwy o pokój Jana Pawła II w Asyżu i w nawiązaniu do październikowego spotkania w Asyżu papieża Benedykta XVI z wyznawcami wielu religii i niewierzącymi, będą się modlić i rozmawiać o wspólnych obowiązkach wobec pokoju i prawdy. Przy okazji zaplanowano zbiórkę funduszy na budowę studni w Sudanie.

– Nie wszyscy modlimy się razem, ale możemy się modlić jednocześnie i rozmawiać. Bo – jak wynika z dokumentów Soboru Watykańskiego II – Kościół jest znakiem jedności całego rodzaju ludzkiego, nie istnieje tylko dla siebie – mówi krakowski biskup Grzegorz Ryś, jeden z pomysłodawców spotkania.

Jednak taki ekumeniczny dialog nie wszystkim katolikom się podoba. W ok. 30 listach otwartych zaadresowanych

do kardynała Stanisława Dziwisza zaprotestowali przeciwko „aprobacie władz kościelnych dla relatywizmu", który prowadzi – ich zdaniem – m.in. do dezorientacji młodzieży i obojętności wobec wiary. I nawołują do rezygnacji ze spotkania.

– Rozumiem współpracę z chrześcijanami. Co jednak mamy wspólnego np. z buddystami? To nie ekumenizm, a prawie juwenalia – mówi Dorota Sawicka, była studentka KUL. Sama pod listem się nie podpisała.

– Nie chcę, żeby moim dzieciom było wszystko jedno, jaką religię wyznają. A spotkanie może sugerować, że nie ma większego znaczenia, w co człowiek wierzy – wtóruje jej Stanisław Krzysztoń spod Krakowa.

– Wierzę, że głosy wiernych są podyktowane troską o Kościół, i doceniam, że mieli odwagę podpisać się pod protestami – zapewnia bp Ryś. – Mamy jednak wybór: albo tworzymy miejsce spotkania, albo otwieramy nowe fronty konfliktu.

W podobnym duchu wypowiadają się przedstawiciele innych Kościołów. – Takie spotkanie to nowa droga. A to, co nowe, budzi czasem niepokój. Dialogu boją się jednak zwykle słabi – twierdzi ks. Jarosław Antosiuk, proboszcz prawosławnej parafii w Krakowie.

A ks. Roman Pracki z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, przewodniczący krakowskiego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej, zapewnia: – Taka impreza to nie modernizm – ani chrześcijański, ani w ogóle religijny. Niektórzy ulegają złudzeniu, że zagrożona jest nasza tożsamość, ale wtedy Kościół może się stawać twierdzą. Jednak ci, którzy milczą lub w te spotkania się nie angażują, mają do tego prawo i trzeba to szanować.

Współorganizatorami spotkania są m.in. archidiecezja krakowska, PAH, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, krakowski oddział Polskiej Rady Ekumenicznej i KIK.

Rzeczpospolita
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29276 Przeczytał: 322 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:03, 24 Lis 2011 Powrót do góry

No proszę, tu wspólne, a jak nie wspólne to razem modlitwy, w kościele św. Katarzyny, a gdzie indziej "Jezus" - Imię, którego nie wolno wymawiać, bo to słowo wulgarne albo, w zależności od interpretacji, szkodliwe i ''wolność słowa jest ograniczana w interesie i na chwałę islamu".
http://www.traditia.fora.pl/bracia-w-wierze-swiat-postepu,19/pakistan-jezus-imie-ktorego-nie-wolno-wymawiac,7044.html

... i niestety, dotyczy to nie tylko Pakistanu.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29276 Przeczytał: 322 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:46, 25 Lis 2011 Powrót do góry

Teresa napisał:
Spotkanie międzyreligijne w intencji pokoju "Echo Asyżu" 24 XI 2011

Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie uczestniczyli w międzyreligijnym spotkaniu w intencji pokoju, które odbyło się 24 listopada w Krakowie pod hasłem „Echo Asyżu”.

Echa Asyżu w Krakowie

Wydarzenie było reakcją na październikowe spotkanie papieża Benedykta XVI z wyznawcami wielu religii i ludźmi niewierzącymi w Boga, ale poszukujących w świecie wartości duchowych.

Spotkanie rozpoczęło się modlitwą ekumeniczną w kościele św. Katarzyny. Po niej odbył się panel dyskusyjny „Obowiązki wobec prawdy, obowiązki wobec pokoju”. Podczas wystąpienia dr Zofia Radzikowska podkreśliła, że prawda i pokój w judaizmie często występują razem. Zwróciła uwagę na to, że w człowieku tkwią trzy zasadnicze siły: dobroć, bojaźń Boża i prawda. „Człowiek powinien oddalać się od kłamstwa i przybliżać do prawdy” - mówiła.

Z kolei mufti Ligi Muzułmańskiej w Polsce Nidal Abu Tabak mówił, że człowiek w życiu szuka szczęścia, a nikt nie zazna go bez pokoju. „Obowiązków wobec prawdy jest wiele, ale najważniejszy to sprawiedliwość” - wyjaśniał. I dodał, że aby być sprawiedliwym trzeba umieć przyjąć prawdę od różnych osób. „Czy jesteśmy gotowi przyjąć prawdę od każdego? Od wroga?” - pytał. „Jeżeli nie potrafimy przyjąć jej od każdego to nie jesteśmy sprawiedliwi” - mówił. Jego zdaniem dużym problemem jest to, że wielu ludzi przyjmuje tylko swoją prawdę. Według przewodniczącego Ligii Muzułmańskiej w Polsce pokój wymaga także wiedzy i miłosierdzia. „Pokój wymaga miłosierdzia wobec ludzi, narodu, jego pierwszym warunkiem jest bezwarunkowa miłość” - podkreślił.

„Powinniśmy się częściej spotykać, ponieważ tylko dzięki dialogowi jest możliwe wspólne dochodzenie do prawdy” - przyznał podczas spotkania dr Janusz Witt. Natomiast prof. Aleksander Naumow mówił, że pokój to nie tylko brak wojen, ale przede wszystkim stan ducha człowieka, narodu, który także promieniuje nim na zewnątrz.

Redaktor Janusz Poniewierski zaznaczył, że w prawdzie trzeba żyć na co dzień i reagować gdy w relacjach międzyludzkich pojawia się choć najmniejszy element kłamstwa. „Budując pokój trzeba być człowiekiem sumienia, żyć w prawdzie” - podkreślił. „Prawda i pokój idą razem, nie można starać się o pokój kosztem prawdy i o prawdę kosztem pokoju” - wyjaśnił Poniewierski. I dodał, że dla niego spotkanie w Asyżu jest jeszcze większym wezwaniem do modlitwy. „To ważne by kształtowała nas modlitwa, to wewnętrzny głos człowieka” - mówił.

O godz. 19.30 uczestnicy przeszli ze światłami na pl. Wolnica na krakowskim Kazimierzu. Młodzi ludzie oprócz świec nieśli flagi z napisem „Asyż 2011”. Tam odbyło się spotkanie międzyreligijne, podczas którego głos zabrali przedstawiciele różnych religii. Bp Grzegorz Ryś, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej powiedział, że dobro jest wszystkim ludziom zadane. „Możemy iść ku niemu z różnych powodów, ale są takie jego obszary, w których myślimy tak samo” - mówił. „Przyszliśmy tutaj zatroskani o dwie najważniejsze wartości: pokój i dobro” - podkreślił. „Nie jesteśmy skazani tylko na tolerancje, możemy wspólnie zrobić coś co jest dobre, wspólnie: spróbujmy postawić studnie w Sudanie, która da ludziom wodę” - podkreślił bp Ryś.

Z kolei rabin Icchak Horowitz mówił, że jest jedno słowo, które każdy na świecie używa by wyrazić bliskość – to brat. „Chciałbym was prosić o włączenie się do wspólnej modlitwy” - mówił.

„Co możemy wnieść do tego, aby pokój i dobro miały nasz wkład? Przyszedłem tutaj aby wydeptać ścieżkę do Was” - mówił proboszcz parafii prawosławnej w Krakowie ks. Jarosław Antosiuk

Proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Krakowie ks. Roman Pracki, podkreślił, że nie warto tracić czasu na budowanie murów między ludźmi, nie traćmy na to czasu, w tym czasie można zbudować niejedną studnie dla Sudanu. Natomiast mufti Ligi Muzułmańskiej w Polsce Nidal Abu Tabak przyznał, że takich spotkań powinno być więcej. „Nie bądźmy jak aluminium, bo ono ma brzydkie cechy, szybko się nagrzewa i gaśnie, niech te uczucia nie gasną” - mówił.

Wydarzeniu towarzyszyła będzie kwesta Polskiej Akcji Humanitarnej na rzecz budowy studni w Sudanie. Spotkanie uświetniła muzyka i śpiew Grzegorza Turnaua.

„Nie możemy się razem modlić, ale możemy razem zrobić coś konkretnego i dobrego - a więc możemy razem przejść kawałek wspólnej ludzkiej drogi – podkreśla bp Ryś. „Na miejsce spotkania wybraliśmy krakowski Kazimierz - kodujący w sobie pamięć wspólnej, wielowiekowej egzystencji ludzi wielu kultur i religii” – wyjaśnia biskup.

Spotkanie "Echo Asyżu" objął patronatem honorowym m.in. metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Organizatorem spotkania była m.in. archidiecezja krakowska, Polska Akcja Humanitarna, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie, Uniwersytet Papieski im. Jana Pawła II w Krakowie i krakowski oddział Polskiej Rady Ekumenicznej.

Za: [link widoczny dla zalogowanych]
Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)