Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Reforma liturgii pod prąd globalizacji Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29629 Przeczytał: 227 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:51, 04 Wrz 2009 Powrót do góry

Reforma liturgii pod prąd globalizacji

Trudno nie zauważyć, że czasy obecne charakteryzuje niesłychana łatwość przemieszczania - istna wędrówka ludów czy to na wyjazdy wakacyjne czy do pracy czy w odwiedziny do rodziny. Mój syn, który nie skończył jeszcze lat 12 był więcej razy za granicą niż ja (osoba prawie 4 razy starsza). Odmówił jednakże udania się na Mszę świętą na ostatnim wyjeździe, gdyż powiedział, że nic z niej nie rozumie (Msza - rzecz jasna - odbywała się w języku miejscowym).

Nawet jednak osoby dorosłe nie są na tyle poliglotami, by swobodnie uczestniczyć we mszy w różnych krajach. A dodatkowo mamy wpojone jak ważną rzeczą jest rozumienie tego co się dzieje na mszy. W efekcie katolicy przebywający za granicą - jeżeli tylko nie przyjechali tam z pielgrzymką obsługiwaną przez księdza rodaka - często zaniedbują obowiązek niedzielnej mszy, a jeżeli już w niej biorą udział czują się wyobcowani, nie mogąc odpowiadać na wezwania. Kościół katolicki - z nazwy i zasady powszechny - w liturgii przestał być powszechny a stał się partykularny. I o ile tendencja światowa jest taka, że znajomość angielskiego ułatwia życie prawie wszędzie, to w Kościele nie mamy teraz języka w którym gdziekolwiek będąc można w pełni uczestniczyć w liturgii odpowiadając tym samym jednym językiem. Pod tym względem XVII-wieczny hreczkosiej z Mazowsza zagubiony na francuskim dworze ze swoim magnatem mógł poczuć się swojsko idąc do kościoła na mszę. XXI-wieczny katolik, który poradzi sobie na lotnisku, hotelu czy w sklepie, na mszy świętej swojego Kościoła powszechnego czuje się obco - a teoretycznie z założenia ma się czuć też jak ktoś biorący udział w uczcie. Dodatkowo może pozgrzytać zębami, kiedy powszechny symbol czyli obraz na ołtarzu z jakiegoś gotyckiego kościoła jest przysłonięty paskudnym ekranem, na którym wyświetlany jest tekst modlitw w języku, w którym i tak odpowiadać nie będzie, bo go nie zna.

Powiedzmy sobie wprost - wprowadzenie języków narodowych do liturgii nie było antycypacją trendów i zmian jakie zaszły w drugiej połowie XX wieku i zachodzą nadal. Obecnie katolik może się czuć jak ludzie po obaleniu wieży Babel.

Watykanista Andrea Tornielli twierdzi, że ponoć w kurii rzymskiej trwają prace nad reformą reformy. Jedną ze zmian ma być powrót łaciny do liturgii. Jeżeli tak się stanie Kościół odzyska wspólny język liturgiczny. W dobie rozwiniętych technologii problemem nie jest wydrukowanie kartek z tłumaczeniem łaciny na wiele języków - skoro w Grecji czy Hiszpanii można kupić miejscowe przewodniki w różnych językach (w tym i w polskim).

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29629 Przeczytał: 227 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:54, 04 Wrz 2009 Powrót do góry

Z drugiej strony możemy przeczytać coś innego, jest tu:

Watykan nie szykuje zmian liturgicznych

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/wyniki-glosowania-w-sprawie-reformy-liturgii,2660.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)