Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Kościół w Szwajcarii na drodze do samozniszczenia Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28423 Przeczytał: 441 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:24, 09 Gru 2013 Powrót do góry

Kościół w Szwajcarii na drodze do samozniszczenia

W 1970 r. ponad 95 proc. Szwajcarów należało do Kościoła katolickiego lub wspólnot ewangelicko-reformowanych. Obecnie należy do nich tylko dwie trzecie mieszkańców kraju — poinformował szwajcarski instytut teologii pastoralnej z St. Gallen. Dzieje się tak mimo imigracji katolików.

Z przynależności do tych dwóch głównych związków wyznaniowych co roku rezygnuje od 35 do 45 tys. osób - całą Szwajcarię zamieszkuje ok. 8 mln osób. Miano najliczniejszego dalej przysługuje Kościołowi katolickiemu, do którego należy 38,4 proc. Szwajcarów. Skutki laicyzacji ogranicza w tym wypadku napływ imigrantów wyznania katolickiego — to już ponad jedna trzecia.

W Kościele w Szwajcarii stale spada liczba kapłanów i zakonników, rośnie zaś liczba stałych diakonów i świeckich teologów. Wszędzie z roku na rok coraz bardziej brakuje księży. Jedynie we włoskojęzycznej diecezji lugańskiej sytuacja jest lepsza — do kapłaństwa przygotowuje się tam 41 mężczyzn, co wyróżnia tę diecezję na tle reszty kraju. Spada liczba chrztów i ślubów. W diecezjach siońskiej, lugańskiej i St. Gallen liczba ślubów kościelnych w ciągu ostatnich 15 lat spadła o 40 proc.; ogólnie w latach 2011-2012 r. sakrament małżeństwa zawarła tylko jedna trzecia spośród wszystkich par nominalnych katolików biorących ślub. Spowiedzi indywidualnych w niektórych regionach w ogóle nie ma.

Więcej niż jedna piąta populacji nie określa swojej przynależności religijnej. W niektórych regionach kraju udział osób nienależących do żadnej wspólnoty religijnej wynosi 40 proc. Wyższy odsetek osób niereligijnych cechuje kantony o wysokim stopniu urbanizacji, ale imigrantów ogółem.

Mimo ciągłej utraty wiernych szwajcarscy przywódcy religijni nie ustają w podejmowaniu nowych inicjatyw mających „reformować” katolicyzm w nowoczesnym duchu. Felix Gmür, rzymskokatolicki biskup Bazylei, wezwał ostatnio do zrewidowania zasad dotyczących „udziału w życiu Kościoła”. Pod tym określeniem kryje się udzielanie Komunii św. rozwodnikom i małżonkom żyjącym w kolejnych związkach. „Niewłaściwie jest nazywać takich ludzi grzesznikami” — twierdził.

Z kolei znana „katolicka” feministyczna teolożka z Bazylei - Helen Schüngel-Straumann - we wrześniu wysłała do papieża Franciszka petycję o… mianowanie kobiet kardynałami. Podpisało ją tysiąc osób. „Walczyliśmy o diakonat dla kobiet przez 40 lat”tłumaczyła w świetle kamer Schüngel-Straumann. Jej petycję, poza feministycznymi „teolożkami” i teologami z zagranicy, podpisali m.in. szwajcarski kapucyn Anton Rotzetter i dominikanka Ingrid Grave.

Od dwóch lat w Szwajcarii z sukcesami działa kampania katolików świeckich „Inicjatywa równości”. Jej cele są proste: wymuszenie na hierarchii zniesienia celibatu i wprowadzenia „święceń” kapłańskich dla kobiet. Inicjatywę popiera niemała liczba szwajcarskich polityków deklarujących katolicyzm.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28423 Przeczytał: 441 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:24, 09 Gru 2013 Powrót do góry

To jest demokracja Kościoła w Szwajcarii, jaka się realizuje od przeszło 40 lat! Shocked


Diakonat kobiet w Kościele?
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/diakonat-kobiet-w-kosciele,9684.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28423 Przeczytał: 441 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:16, 18 Sie 2015 Powrót do góry

Wydzielony temat stąd:

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/szwajcarzy-sa-urzeczeni-papiezem-franciszkiem,10688.html#49734


-----------------------***-----------------------

Przewodniczący episkopatu Szwajcarii: Homo-związki tak samo dobre, jak związki hetero

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

Bp Marcus Büchel ze szwajcarskiego Sankt Gallen przekonuje, że nie ma różnicy, czy ktoś jest hetero- czy homoseksualistą. Każdy związek jest dobry, jeśli tylko wciela w życie konkretne wartości.

Bp Büchel, pełniący funkcję przewodniczącego szwajcarskiego episkopatu, zwrócił się 7. sierpnia w liście do wszystkich „współpracownic i współpracowników” w duszpasterstwie, pisząc o kościelnej nauce dotyczącej seksualności, zwłaszcza homoseksualizmu. Jak komentuje znany niemiecki konserwatywny publicysta Mathias von Gersdorff, trzonem myśli biskupa jest założenie, że nie ma znaczenia, jaką „orientację” seksualną chce praktykować dany człowiek, o ile tylko będzie to czynić „rozsądnie”. W ocenie wspomnianego publicysty „otwarcie przeczy on moralności seksualnej Kościoła katolickiego, a być może nawet chrześcijańskiej antropologii”.

„Ludzkie związki mają wiele wymiarów, bo każda osoba wiele wymiarów nosi w sobie. Jednym z nich jest seksualność. Dla oczekiwania dobra osoby skłonności hetero- lub homoseksualnej są o wiele mniej decydujące, niż odpowiedzialne obchodzenie się z seksualnością i wszystkimi wymiarami w związku (jak uwaga, troska, szacunek, wierność). Musimy tu jako katoliccy wierni zaufać sumieniu każdego jednego człowieka. Cieszmy się z każdego związku, w którym partnerzy akceptują siebie nawzajem jako równe, wartościowe i kochane dzieci Boga, które zwracają uwagę na godność drugiego i oczekują [wzajemnego] dobra” – napisał bp Büchel.
„Nasza współczesna wiedza na temat homoseksualizmu jako [wewnętrznego] uposażenia i niewybieranej w sposób wolny skłonności seksualnej nie była w czasach Biblii jeszcze w ogóle dostępna” – dodał hierarcha, odnosząc się do sprawy biskupa Chur Vitusa Huondera, który na niedawnej konferencji w niemieckiej Fuldzie cytował passusy z Księgi Kapłańskiej odnoszące się do homoseksualizmu.

Bp Büchel oczekuje też nowej moralności seksualnej, zwłaszcza w odniesieniu do homoseksualizmu. „Musimy jako Kościół podejść do historycznego balastu z pełną świadomością i odnaleźć nowy, właściwy wobec ludzi i sprawy język” – napisał.

W ocenie von Gersdorffa list biskupa Sankt Gallen „umocni w Kościele powszechnym wrażenie, że w świecie niemieckojęzycznym jest coraz gorzej”. „Synod, który odbędzie się jesienią 2015 roku, powinien zająć się także tym, jak można na powrót rozpowszechnić wiarę i prawdziwą naukę katolicką w naszym regionie” – kończy publicysta.


Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28423 Przeczytał: 441 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:24, 18 Sie 2015 Powrót do góry

Jak człowiek czyta takie newsy, to 220V przez człowieka przechodzi. Sad Ordynariusz Fryburga, ks. Charles Morerod, mający opinię „konserwatysty”, też nie jest pewien jak intepretować Pismo Święte w kwestii homoseksualizmu. I ... jak podchodzą biskupi w Szwajcarii do Tradycji, o tym wszystkim można poczytac tu:

Kościoły dla heretyków, ale na pewno nie dla Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X
(...)
http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/szwajcaria-swiatynie-katolickie-dla-wszystkich-ale-nie,9146.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28423 Przeczytał: 441 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:21, 03 Wrz 2015 Powrót do góry

Szwajcarski teolog zachęca by spowiednicy ignorowali naukę Kościoła. Tamtejszy episkopat… promuje jego tezy

Image

Świecki teolog ze Szwajcarii postanowił polemizować z katolickim nauczaniem na temat moralności. Wypaczenia wśród ludzi, którym Kościół zaoferował wykształcenie, są dziś niestety normą – gorzej jednak, że tezy dr Markusa Arnolda postanowiła na swych stronach internetowych promować… Konferencja Episkopatu Szwajcarii.

Arnold jest profesorem teologii moralnej na uniwersytecie w Lucernie. Od dłuższego czasu stara się wskazywać na rzekomą „przestarzałość” katolickiej etyki seksualnej. Do tej pory jednak oficjalne medium episkopatu nie polecało jego poglądów – pod koniec sierpnia tego roku postanowiono jednak odejść od tej zasady. Konferencja Episkopatu tego kraju na swych stronach internetowych zamieściła link do wywiadu, którego dr Arnold udzielił portalowi landbote.ch.

Dr Arnold wyjaśnia swym rozmówcom, że kształt Katechizmu Kościoła Katolickiego jest tylko tymczasowy, a nauczanie moralne, powstałe w XIX wieku (ze względu na „zideologizowaną koncepcję natury”) można zmienić. Ubolewa, że encyklika Humanae Vitae Pawła VI zatrzymała dyskusję nad ludzką seksualnością w Kościele. Według teologa w ostatnich latach w Kościele nastąpił znów „jakiś ruch w tym kierunku wewnątrz Kościoła” i dostrzega on „pragnienie by dalej się otwierać”.

Według teologa fakt, że na ostatniej sesji synodu biskupów większość obecnych tam hierarchów wypowiedziała się przeciwko obowiązującym zasadom, daje nadzieję na zmiany w katechizmie, szczególnie względem rozwodników żyjących w nowych związkach. Podkreśla, że nie można na razie liczyć na zmiany w podejściu do homoseksualistów, ale zaznacza, że „w Kościele katolickim to musi potrwać trochę dłużej”. Zauważa, że papież Franciszek „przeniósł pastoralną troskę, choć nie doktrynę, trochę bardziej w stronę centrum”.

Markus Arnold został też zapytany, co powinien zrobić spowiednik, w sytuacji, gdy przychodzi do niego penitent z problemami natury seksualnej. Teolog postanowił odpowiedzieć schizofrenicznie, podpowiadając duchownym by poza konfesjonałem mówili to, co napisano w katechizmie, ale w konfesjonale można powiedzieć, np. o antykoncepcji, że „jeśli jest konieczna, to jej użyj”. Twierdzi nawet, że utrzymanie obowiązujących zasad moralnych i mówienie o nich w konfesjonałach, mogłoby przyczynić się do… przyspieszenia procesu upadku parafii! Według niego, „dla dobra Kościoła trzeba czasem zredukować Kościół”.

Obsługujący stronę internetową szwajcarskiego episkopatu uznali najwyraźniej, że treści te nadają się do wypromowania na kościelnej witrynie. Można by domniemywać, że członkowie Konferencji Episkopatu Szwajcarii nie zgadzają się z takimi treściami i, że zostały zamieszczone bez ich wiedzy. Niestety, wypowiedzi przewodniczącego tamtejszego episkopatu sprzed kilku dni nie pozostawiają złudzeń, po której stronie dyskusji na tematy etyki seksualnej katolików ustawili się biskupi Szwajcarii. Bp Büchel zwrócił się bowiem nie dawno do wszystkich „współpracownic i współpracowników” w duszpasterstwie, pisząc o kościelnej nauce dotyczącej seksualności, zwłaszcza homoseksualizmu. Jak pisał znany niemiecki konserwatywny publicysta Mathias von Gersdorff, trzonem myśli biskupa jest założenie, że nie ma znaczenia, jaką „orientację” seksualną chce praktykować dany człowiek, o ile tylko będzie to czynić „rozsądnie”. W ocenie wspomnianego publicysty „otwarcie przeczy on moralności seksualnej Kościoła katolickiego, a być może nawet chrześcijańskiej antropologii”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)