Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Schizma coraz bliżej. Zdrada przyjdzie z Niemiec? Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:11, 22 Kwi 2015 Powrót do góry

Schizma coraz bliżej. Zdrada przyjdzie z Niemiec?

Image

Przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów kard. Reinhard Marx przywiezie na Synod Biskupów o rodzinie apel zdecydowanej większości hierarchów ze swego kraju, w którym domagają się oni dopuszczenia do komunii rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych.

Poinformował o tym sam metropolita Monachium i Fryzyngi, nie ujawniając przy tym treści dokumentu. Zaznaczył jedynie, że biskupi popierają stanowisko kard. Waltera Kaspera, przedstawione na lutowym konsystorzu.

Hierarcha niemiecki powiadomił już o tej inicjatywie kard. Gerharda Müllera, który jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary przypomniał niedawno, że rozluźnienie kościelnej dyscypliny w tej dziedzinie jest nie pogodzenia z nauczaniem samego Jezusa.

Źródło: KAI
Za: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:21, 22 Kwi 2015 Powrót do góry

Niemieccy biskupi otwarcie opowiedzieli się za dopuszczeniem rozwodników w nowych związkach do Komunii. To ewidentna sprzeczność z Tradycją. Radio Watykańskie pisze w tym temacie, o przesłanym raporcie do Watykanu.

No ... oni są w "pełnej jedności", a kard. Marx jest jednym z doradców papieża Franciszka. Tam schizma od dawna jest tylko nikt głośno jakoś nie mówi. Apostazja idzie od góry.


Niemcy: biskupi o małżeństwie i rodzinie

Image

[link widoczny dla zalogowanych]


Niemieccy biskupi proponują, by przyszłe duszpasterstwo małżeństw i rodzin ściślej budować na aktualnych doświadczeniach społecznych. Szczegółowe sugestie zebrali w dokumencie podsumowującym odpowiedzi na ankietę rozesłaną przed tegorocznym Synodem.

Jak czytamy w dokumencie, „ideał małżeństwa i rodziny zyskuje wśród wiernych wciąż szeroką aprobatę. Ale większość oczekuje większego zrozumienia ze strony Kościoła dla form współżycia, które z tym ideałem nie są zgodne”. Niemieccy biskupi piszą, że „nie jest pomocne takie duszpasterstwo, które w tych formach widzi wyłącznie grzeszną drogę i nawołuje do nawrócenia”. Apelują oni, by więcej uwagi w teologii i duszpasterstwie poświęcić fenomenowi małżeństwa cywilnego. Zwracają uwagę na fakt, że w kwestii Komunii dla rozwiedzionych „wierni nie oczekują dopuszczonych w ukryciu duszpasterskich wyjątków, ale rozwiązań strukturalnych”.

W raporcie przesłanym do Watykanu niemieccy biskupi zaproponowali dopuszczenie osób rozwiedzionych żyjących w ponownych związkach cywilnych do Komunii, „jeśli ich kanoniczne małżeństwo definitywnie się rozpadło, wyjaśnione są zobowiązania z tego małżeństwa, żałuje się jego rozpadu oraz istnieje wola prowadzenia cywilnego małżeństwa w świetle wiary”.

Ponadto niemieccy biskupi zwracają uwagę na potrzebę nowego duszpasterstwa, które zaakceptuje osoby homoseksualne. Punktem spornym między nauką Kościoła a wiernymi jest też nauczanie o naturalnych metodach poczęć.

Problematycznym okazała się jednak liczba osób, które w ogóle wypełniły watykański kwestionariusz. Dokument episkopatu mówi o tysiącu stron odpowiedzi, głównie jednak napisanych przez kościelne instytucje, a nie samych wiernych. Dla przykładu, w diecezji Essen ankietę wypełniło 14 osób, co odpowiada średniej krajowej.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 21:47, 22 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:20, 30 Kwi 2015 Powrót do góry

Czego wymagać od wiernych? jacy pasterze takie owce i takie parafie. Święty Jan Maria Vianney zwykł mówić: – Gdy w parafii jest święty proboszcz, to jest to dobra parafia, jeśli mamy do czynienia z dobrym proboszczem, to mamy średnią parafię. A gdzie jest zły proboszcz, tam jest żadna parafia. Sam był proboszczem świętym, potrafiącym z maleńkiej zapuszczonej - tak moralnie jak i materialnie - wioski, uczynić miejsce słynne na cały świat. Był kapłanem par excellence, oddanym bez reszty sprawie zbawiania dusz.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:29, 09 Maj 2015 Powrót do góry

Von Gersdorff: Kościół w Niemczech ugiął się przed duchem czasu

Image

W opinii katolickiego publicysty Mathiasa von Gersdorffa niemiecki Episkopat podjął fatalną decyzję, reformując kościelne prawo pracy tak, aby wyjść naprzeciw publicznym cudzołożnikom.

„Kościół katolicki w Niemczech prowadzi samo-sekularyzację z wstrząsającą prędkością i zdecydowaniem” – zaczyna publicysta w artykule „Samosekularyzacja – Episkopat poluzowuje kościelne prawo pracy”.

Kościół poluzował prawo pracy – i zrobił to „z własnej woli, o czym można przeczytać w prasowym oświadczeniu niemieckiego Episkopatu” – pisze von Gersdorff. „Wstąpienie, przykładowo, w homoseksualny związek partnerski nie będzie już więcej prowadzić do wypowiedzenia” – dodaje.

„Katolickie stowarzyszenia zapłacą za to nawet ceną swojej katolickiej tożsamości. W wielu krajach Kościół walczy, by nie zostać przez prawo zmuszonym do podobnych rozwiązań – w Niemczech chętnie ugina się przed duchem czasu” – czytamy dalej.

„Powtórne cywilne małżeństwo po rozwodzie będzie prowadzić do wypowiedzenia tylko w wyjątkowych wypadkach. W ten sposób spełnia się to, czego życzą sobie niektórzy biskupi przed synodem w październiku 2015 roku: złagodzenie katolickiej nauki o małżeństwie. Poprzez ten i wiele innych kroków katolickie organizacje, jak Caritas lub ‘Społeczna Służba Katolickich Kobiet’, staną się praktycznie świeckimi przedsięwzięciami. Katolicki duch, który powinien żyć w tych organizacjach, w takich warunkach w zasadzie nie będzie już mógł istnieć” – ostrzega von Gersdorff.

Publicysta przekonuje, że podjęte przez niemiecki Episkopat kroki „są wstrząsające, bo praktycznie nie da się ich już odwrócić. Są symptomem całkowitego braku historycznej świadomości”.

„Kościół katolicki w Niemczech z własnej woli rezygnuje ze statusu, który jest na całym świecie praktycznie wyjątkowy. Episkopat wypełnił to, co w innych krajach byłoby możliwe jedynie poprzez liberalne rewolucje” – kończy autor.

Przypominamy, że niemiecki Episkopat 5. maja przedstawił zreformowane kościele prawo pracy, chcąc wyjść naprzeciw oczekiwaniom osób, które nie żyją w zgodzie z katolickim ideałem rodziny. Osoby, które wstępowały w związki partnerskie lub zawierały powtórne cywilne małżeństwo po rozwodzie, jak dotąd traciły automatycznie miejsca pracy w kościelnych organizacjach. Teraz decyzję o ich zwolnieniu pozostawiono odpowiedzialnym biskupom. Zarazem kard. Rainer Maria Woelki, prezentujący nowe rozwiązania prawne, zaapelował do ich powszechnego wdrożenia w życie.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:21, 30 Maj 2015 Powrót do góry

Kardynał Marx: Kościół musi być otwarty na „Zielonych”, homoseksualistów, rozwodników

Image

Kard. Reinhard Marx ocenił, że Kościół katolicki musi (sic) być dziś otwarty dla wszystkich ludzi, bo ważne jest to, co nas łączy, a nie co dzieli. Jak zauważył Mathias von Gersdorff ze Stowarzyszenia Tradycja, Rodzina i Własność takie wypowiedzi „oznaczają zgodę na otwarcie drzwi antykościelnym prądom”.

Przewodniczący niemieckiego episkopatu kard. Reinhard Marx wygłosił w niedzielę w Monachium przemówienie z okazji uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Wezwał do „duchowej kultury akceptacji” w Kościele oraz do otwartości na różne typy ludzi. – W pluralistycznym, otwartym społeczeństwie Kościół może i powinien pokazywać, że różnorodność wzbogaca, a jedność nie jest zagrożona, gdy wszyscy, opierając się na Duchu Świętym, zainteresowani są pożytkiem innych – mówił kardynał.

Jego zdaniem, wydarzenie Zesłania Ducha Świętego pokazuje, jak powinien i jak musi wyglądać dzisiaj Kościół: ma być to jeden lud powołany z wielu ludów. Dlatego Kościół musi „stawać się cały czas nowy, nie być nigdy zamknięty ani gotowy”.

Duch Święty czyni nas „uważnymi na to, co ludzie z ich rozmaitymi darami i biografiami mogą wnieść w Ciało Chrystusa, w Lud Boży”. Należy przygotować w katolickich parafiach, związkach i ruchach kulturę akceptacji, dzięki której każdy będzie mówił własnym językiem, ale będzie rozumiany. Hierarcha wymienił następnie ludzi, jakich powinien w jego ocenie Kościół akceptować.

- Niemców z północy i Bawarczyków, klasę średnią i odbiorców zasiłku, bezrobotnych i dyrektorów banków, „Zielonych” i „czarnych” [polityków CDU/CSU – red.], homoseksualistów i heteroseksualistów, rozwodników, uchodźców… – perorował.

Jak wyjaśnił kardynał, każdy człowiek, który pozwala prowadzić się Duchowi Bożemu, „głosi innym radosną nowinę. Tam jesteśmy wszyscy równi. Nie liczą się różnice, ale to, co nas łączy”.

Przemówienie kard. Marxa skomentował na swoim blogu znany niemiecki publicysta, Mathias von Gersdorff. "Kardynał Marx domaga się w zasadzie Kościoła, który nie broni się przeciwko najostrzejszym dzisiaj na niego atakom. Jego wypowiedzi oznaczają zgodę na otwarcie drzwi antykościelnym prądom" - napisał na swoim blogu.

Von Gersdorff wskazuje, że kard. Marx mówiąc o "homoseksualistach" i "heteroseksualistach" akceptuje nowomodny podział ludzi podług ich orientacji seksualnej.

Używa też sformułowania "rozwodnicy", choć w ścisłym sensie w Kościele rozwodów nie ma. Hierarcha wzywa też do akceptacji „Zielonych", a ruch ten, jak przypomina von Gersdorff, jest w Niemczech najzagorzalszym zwolennikiem wprowadzenia do szkół i społeczeństwa ideologii gender, która w ocenie papieży i wielu biskupów jest atakiem na sam rdzeń chrześcijańskiego obrazu człowieka.


Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
DMA
Użytkownik


Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 30 Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Germanistan
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:32, 30 Maj 2015 Powrót do góry

Szkoda. że Jego Eminencja nie jest otwarty na katolików...
Będąc w Niemczech chodze oczywiście do polskiej misji.
Zastanawiam się tylko nad jednym: dlaczego papież nie reaguje na coś takiego? Nie chce? Nie może? Będąc Polakiem mam ten komfort, że wiem, jak Katolicyzm powinien wyglądać. Nigdzie takiego czegoś tutaj sie nie spotka - poza oczywiście Bractwem św. Piusa.

A swoją drogą, na kilku niemieckich forach czytałem odnośnie tego kazania, że ludzie pisali, że on bardziej sie nadaje na działacza związkowego niż kardynała.
Nie potrafię zrozumieć, jaki sens ma taki upadek, to takie przykre. Wstyd mi za Eminencję...
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:08, 08 Cze 2015 Powrót do góry

Kolejny niemiecki duchowny promuje homoherezję

Image

Niemiecki teolog, ks. prof. Eberhard Schockenhoff, twierdzi, że Kościół potrzebuje całkowicie nowego i – jakby inaczej - wolnego od dyskryminacji podejścia do homoseksualistów i „instytucji” związków partnerskich.

Eberhard Schockenhoff, niemiecki ksiądz i profesor teologii moralnej z Fryburga Bryzgowijskiego, oczekuje znaczących zmian w podejściu Kościoła świętego do homoseksualizmu i rozwodników żyjących w nowych związkach. Udzielił w tej sprawie wywiadu kolońskiemu radiu archidiecezjalnemu.

Pytany o nadchodzący synod stwierdził, że nie ma jakichś ogromnych oczekiwań, ale ma nadzieję, że Kościół okaże się „zdolny do zmiany”. Istotna jest dla niego kwestia „podejścia do rozwodników w nowych związkach; pełnego szacunku i akceptacji podejścia do osób, które żyją w jednopłciowych związkach partnerskich”. - Jeżeli dojdzie do jakiegoś urzędowego uznania tych spraw przez synod, to będzie dobrze. Jeżeli tak się jednak nie stanie, to podstawy [do zmian] nie zostaną usunięte. Będą naturalnie obowiązywać tak, jak przedtem – wyjaśnił ks. Shockenhoff.

Duchowny został następnie zapytany o ocenę irlandzkiego referendum w sprawie homoseksualnych „małżeństw” przedstawioną przez kard. Pietro Parolina. Purpurat uznał je za „klęskę ludzkości”. - To nie mój język […]. Trzeba powiedzieć, że osoby, które mają homoseksualne odczucia, mają prawo by w swoim życiu – a włącza się w to fakt, że tak jak wszyscy inni ludzie są istotami seksualnymi – być akceptowane. Włącza się w to także forma ich życia. Stanowisko Kościoła – że nie dyskryminuje się ich wprawdzie jako osoby i poświęca im się należną uwagę, ale zarazem ich zachowanie traktuje się jako wewnętrznie nieuporządkowane – to nie jest stanowisko przekonujące. To stanowisko jest odbierane jako ukryta dyskryminacja, nawet, jeżeli nie oddaje się w ten sposób pełnej sprawiedliwości nauce Kościoła – twierdził ks. Eberhard Shockenhoff. Zapomniał jedynie dodać, że chodzi o „naukę” niemieckiego „Kościoła”.

Niemiecki profesor stwierdził, że należy wypracować nowe podejście, które będzie uznawać za moralnie godne poszanowania wszystkich związków opartych na przyjaźni, poświęceniu i odpowiedzialności za drugą osobę.


Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:19, 14 Cze 2015 Powrót do góry

Niemcy chcą zrównać homo-związki z małżeństwem
(...)
http://www.traditia.fora.pl/wydarzenia-wywiady-wiadomosci,12/niemcy-chca-zrownac-homo-zwiazki-z-malzenstwem,13326.html
Zobacz profil autora
sowa
Użytkownik


Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 9 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 20:43, 13 Lip 2015 Powrót do góry

W swoim "Dzienniczku" Faustyna Kowalska pisze tak:

"Pewnego dnia powiedział mi Jezus, że spuści karę na jedno miasto, które jest najpiękniejsze w Ojczyźnie naszej. Kara ta miała być jaką Bóg ukarał Sodomę i Gomorę. Widziałam wielkie zagniewanie Boże i dreszcz napełnił, przeszył mi serce."

Kilka lat po tym widzeniu Warszawa została ( w 1944) całkowicie zburzona, a ludność poniosła ogromne straty i cierpienia. Takie kary zawsze w historii ludzkości uważano za następstwo grzechów popełnianych przez ludzi.
Nieswojo robi się w sercu przy zestawieniu tamtych czasów z dniem dzisiejszym. Na pewno mieszkańcy wielkiego miasta popełniali grzechy 80 lat temu-ale wtedy przynajmniej wiadomo było, co jest grzechem. Dzisiaj natomiast-w świetle chociażby radosnych wypowiedzi niemieckich hierarchów widzimy, że grzech w ogóle przestał istnieć. Po prostu go nie ma. Przypominanie o grzechu jest podejrzane, bo kojarzy się z wykluczaniem grzesznika, spychaniem go na margines. Nikt i nic nie ma prawa zakłócać naszego dobrego samopoczucia! Dlatego też i spowiedź jest niepotrzebna. W Niemczech jest od dawna nieznana.

A zatem skoro 80 lat temu mieszkańcy Warszawy (i wielu innych miast Europy) doświadczyli tak ogromnych nieszczęść, to czego my możemy oczekiwać? Co z nami będzie?


Ostatnio zmieniony przez sowa dnia Pon 20:46, 13 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:02, 10 Wrz 2015 Powrót do góry

sowa napisał:
W swoim "Dzienniczku" Faustyna Kowalska pisze tak:

"Pewnego dnia powiedział mi Jezus, że spuści karę na jedno miasto, które jest najpiękniejsze w Ojczyźnie naszej. Kara ta miała być jaką Bóg ukarał Sodomę i Gomorę. Widziałam wielkie zagniewanie Boże i dreszcz napełnił, przeszył mi serce."

Kilka lat po tym widzeniu Warszawa została ( w 1944) całkowicie zburzona, a ludność poniosła ogromne straty i cierpienia. Takie kary zawsze w historii ludzkości uważano za następstwo grzechów popełnianych przez ludzi.
Nieswojo robi się w sercu przy zestawieniu tamtych czasów z dniem dzisiejszym. Na pewno mieszkańcy wielkiego miasta popełniali grzechy 80 lat temu-ale wtedy przynajmniej wiadomo było, co jest grzechem. (...)

A zatem skoro 80 lat temu mieszkańcy Warszawy (i wielu innych miast Europy) doświadczyli tak ogromnych nieszczęść, to czego my możemy oczekiwać? Co z nami będzie?

Nie tylko ostrzeżenia były w Dzienniczku od s. Faustyny, ale również sł. B. Rozalia Celakówna pisała o tym, zamieściłam fragment tu:

http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-chrystusa-krola-i-intronizacja,47/historia-sie-powtarza,692.html#9815

... i tu pytania do Rozalii od jej spowiednika i jej odpowiedzi:

http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-chrystusa-krola-i-intronizacja,47/poslanie-r-celakowny-intronizacja-nspj,696.html#49279


Tak samo objawienia w Siekierkach odnoszą się do Powstania Warszawskiego, a wiemy że była to straszna rzeź.
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Pyta Pan co z nami będzie? Odpowiadam - nadzieja w Najświetszym Sercu Pana Jezusa, proszę poczytac tu:

http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-chrystusa-krola-i-intronizacja,47/sympozjum-i-uroczystosc-nspj-w-krakowie-1-lipca-2011,6319.html#63554
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28828 Przeczytał: 258 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:16, 10 Wrz 2015 Powrót do góry

sowa napisał:
Dzisiaj natomiast-w świetle chociażby radosnych wypowiedzi niemieckich hierarchów widzimy, że grzech w ogóle przestał istnieć. Po prostu go nie ma. Przypominanie o grzechu jest podejrzane, bo kojarzy się z wykluczaniem grzesznika, spychaniem go na margines. Nikt i nic nie ma prawa zakłócać naszego dobrego samopoczucia!

Odnośnie Niemiec, ostre słowa kard. Gerharda Ludwiga Müllera.

Kard. Müller jasno: Niemcom grozi schizma!

Image

Kard. Gerhard Ludwig Müller, przewodniczący Kongregacji Nauki Wiary, przestrzega przed nową, wielką schizmą w Kościele świętym. Prefekt Świętego Oficjum obawia się, że Kościół może zostać rozdarty tak, jak po wystąpieniu arcyheretyka, Marcina Lutra!

Kardynał nie przebiera w słowach i mówi prosto, wyraźnie wskazując, kto odpowiada za zamieszanie: to niemieccy biskupi chcą oddzielić doktrynę od praktyki duszpasterskiej. Ich działania przypominają to, co miało miejsce wokoło fatalnego roku 1517. „Trzeba być bardzo czujnym i nie zapominać tej lekcji z historii Kościoła” – mówi kardynał.

Purpurat skrytykował też klimat w Kościele w Niemczech do uzurpowania sobie władzy w Kościele powszechnym. Według prominentnego tygodnika „Die Tagespost” kard. Müller powiedział, iż często jest pytany, dlaczego niemieccy biskupi próbują przedstawiać się jako liderów Kościoła, zwłaszcza w sprawach małżeństwa, choć z niemieckiego Kościoła wciąż i wciąż odchodzą masowo wierni, a powołań do seminariów i zakonów stale ubywa.

Kardynał mówił ponadto o przewidywaniach upadku chrześcijaństwa. Powiedział, że są całkowicie przedwczesne i w ogóle nie można o czymś takim mówić. Nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że wiara w Jezusa Chrystusa zaniknie na całym świecie tak, jak ma to miejsce w Europie. „Dechrystianizacja nie jest prawem natury” – mówi kardynał. „Z pomocą wiary można przesuwać góry!” – dodaje.

Kardynał mówił też, że nie można zwodzić wiernych w sprawach małżeństwa. Duszpasterstwo musi mieć na celu dbałość o wieczne zbawienie człowieka, a nie o zgodność nauczania Kościoła z oczekiwaniami społeczeństwa. Wyjaśnił, że by przezwyciężyć kryzys w Niemczech, potrzebne jest zażegnanie konfuzji, jaka narosła wokół takich spraw jak rozwodnicy w nowych związkach czy otwartość małżeństw na nowe życie.

Niemieccy biskupi nie mogą oddzielać się od Kościoła powszechnego, powiedział prefekt Świętego Oficjum. Choć wielu hierarchów zza Odry uważa, jakoby „życiowe okoliczności” musiałby być w Kościele brane pod uwagę jako część nauczania, to nie jest to właściwe postawienie sprawy. Celem Kościoła nie może być „dostosowanie Objawienia do świata, ale pozyskanie świata dla Boga”.

Żródło: [link widoczny dla zalogowanych]

Za: [link widoczny dla zalogowanych]



sowa napisał:
Dlatego też i spowiedź jest niepotrzebna. W Niemczech jest od dawna nieznana.

Spowiedź to nie tylko w Niemczech została zarzucona czy odstawiona na boczny tor.

Obrazek z Anglii z jednego kościoła:

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,2/pozdrowienia-z-anglii,4454-15.html#29107

Jedno zdjęcie z Francji, drugie z Mediolanu:

http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/kard-joachim-meisner-o-kryzysie-kosciola,5182.html

We Francji konfesjonał odstawiony, a w drugim przód zabity Sad
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)