Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Charyzmat o. J Bashobory z Ugandy Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:04, 06 Gru 2008 Powrót do góry

MiKaEl napisał:
Byłem uczestnikiem konferencji w Warszawie w dn.22-23/11/08

Proszę sobie obejrzeć ks.Bashobora w Gdańsku 23.07.2008 r.

http://pl.youtube.com/watch?v=rtNzmz9QGmU

Totalne ogłupianie ludzi. Na jednej ze stron propagujących "objawienia" w Medziugorje zamieszczony jest artykuł z cytatami wypowiedzi o. Johna Bashobory dotyczący jego pielgrzymki do Medziugorja. Nie bedę przytaczać wszystkiego, bo zbędne, wystarczy tylko to, żeby się dowiedzieć jaki "Duch" działa:

Cytat:
Spośród tysięcy ludzi zawołano akurat mnie, abym przyszedł i pobłogosławił tych ludzi. Więc rozpocząłem błogosławieństwo i wiecie, co się dzieje kiedy my błogosławimy lud? Ludzie zaczęli upadać . Chaos . Kompletny chaos. Słyszałem , że biskup tego miejsca nie lubi tego typu rzeczy, jak spoczynek w Duchu Świętym. A wiec wszystko to zdarzyło się tak szybko. Powiedziałem: "Maryjo, dlaczego mnie tutaj wezwałaś?" I usłyszałem słowo: „Moje dziecko, moje dziecko .”


"Moje dziecko, moje dziecko ." powiedziała Medjugorska Zjawa do ks.Bashobora Albo te upadki czy jak sobie nazywają "spocznienia" w Duchu św. widziałam to i opisałam też tu na forum czego byłam świadkiem, link podałam na pierwszej czy drugiej stronie tego wątku.
Medjugorie? - sprawa jest dla mnie jasna. O Medjugorie jest tu bardzo dużo, jest też oficjalna strona biskupa i jego wypowiedzi, jest co poczytać.
Zobacz profil autora
MiKaEl
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 95 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:04, 07 Gru 2008 Powrót do góry

Cytat:
Totalne ogłupianie ludzi.

Tak Teresa - to wygląda bardzo sztucznie . Raz że o. Bashobora po cywilnemu, po drugie polacy , w rytmach afrykańskich nie wyglądaję jak Ugandyjczycy:

http://www.youtube.com/watch?v=6iqREGek3Sg&feature=related

A z drugiej strony patrząc , takie kilkugodzinne siedzenie i wsłuchiwanie się w kazanie , czy też pouczanie o. Bashobory mogłoby spowodować , że wielu by wykazało "spocznienia" niekoniecznie w Duchu Św..
Więc elementy ruchowe na pewno przydają się aby uczestnicy dostali porcję energetycznego tańca , a na filmie wygląda to jak napisałem nienaturalnie.

Oczywiście ta informacja o pobycie w Medjugorje budzi już i we mnie niepewność, lecz nie jest to dla mnie od razu dyskwalifikacja. Myślę , że to dopiero ostrzeżenie. Przydałaby się jeszcze wypowiedź o. B. na temat Medjugorje.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:08, 07 Gru 2008 Powrót do góry

MiKaEl napisał:

Oczywiście ta informacja o pobycie w Medjugorje budzi już i we mnie niepewność, lecz nie jest to dla mnie od razu dyskwalifikacja. Myślę , że to dopiero ostrzeżenie. Przydałaby się jeszcze wypowiedź o. B. na temat Medjugorje.


Wklejam cały ten fragment. Jest to cytat z wypowiedzi samego o. Johna Bashobory dotyczący jego pielgrzymki do Medziugorja:

„Pojechałem do Medziugorja. Zastanawiałem się, po co mam tam pojechać. My księża to naprawdę czasami jesteśmy trudni , ciężcy, trudno nam zaakceptować pewne rzeczy . Aby wyglądało to trudniej, wyjechałem z ludźmi ze Stanów Zjednoczonych, których nie znałem, a którzy przysłali mi list. Pytali mnie czy mogę jako ich kapłan pojechać do Bośni, do Medziugorja . I pytam sam siebie: "Czy ludzie tam chcą mnie zabić, po co oni do mnie dzwonią?" Gdyby to było w Fatmie, to by nie było problemu. Gdyby to było w Lourdes, nie byłoby problemu. Zastanowiłem się i powiedziałem: "Pozwólcie, że pomodlę się o to, aby rozeznać." Poprosiłem o tydzień na namysł.

Poszedłem do mojego biskupa i zapytałem: "Ludzie zapraszają mnie do Medziugorja, czy powinienem jechać?" Biskup powiedział: "Ja tam byłem! To cię przecież nie zabije, jedź!” Ale nadal się zastanawiałem i pytałem sam siebie, dlaczego jestem wezwany, aby jechać do Medziugorja? Pojechałem i było to naprawdę straszny dzień dla nas. Ludzie mi powiedzieli, że księża w Medziugorju mają pierwszeństwo w dostępie do miejsca, gdzie przychodzą wizjonerzy. Ostatecznie pojechałem. A tu mówią mi: „Dzisiaj księża nie maja pierwszeństwa, dzisiaj jest dzień dla sierot” A więc cóż, pozostałem przy murze. I pytałem sam siebie: "Po co ja tu przyjechałem"

Ale Jezus chciał mi dać jedną lekcję : „Jesteś nauczycielem, sprawiasz, że lud czeka na ciebie często, i teraz ty sam musisz zrozumieć, jak oni się czują, kiedy czekają na ciebie.” Więc teraz wiem, więc naprawdę wiem, co czujecie, kiedy się spóźniam. Przyszła jedna wizjonerka…przeprowadzili ją przez tłum ludzi. Patrzę, patrzę , patrzę – nic. I naglę słyszę –nawet sobie nie wyobrażasz, jak Bóg mocno czasami do nas mówi - widomość brzmiała: „Kocham moich księży, módlcie się za nich, a oni będą was błogosławić.” (…) Ta kobieta….powiedziała, że jutro się z nią spotkamy.

No, więc wstaliśmy o drugiej w nocy, żeby pojechać do jej domu. Oczywiście ona wtedy spała, a my czekaliśmy tylko po to, aby o ósmej rano ją zobaczyć. Przyszła, i pytam siebie…..daleko, daleko od niej stoję…zastanawiam się…..i mówię: " Maryjo, po co mnie tutaj wezwałaś ?" Ona (widząca przy objawieniu) coś zaczyna mówić . I powiedziałem : "Nie widzę tutaj Najświętszej Maryi Panny, nie pokazała mi żadnego znaku, nic ". Pomyślałem sobie: Pozostanę w ciszy. Przyszło mi na myśl, że gdyby Maryja naprawdę chciała, żebym ja tutaj był, na wszelki wypadek pomodlę się różańcem. I modlę się, modlę…. "Mamo, dlaczego mnie tu wezwałaś? Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą." I kiedy zacząłem się tam modlić….myślę, że przysnąłem po prostu. Więc czuję, że ktoś mnie stuka w ramię. „Ojcze, wizjonerka chce się z Tobą zobaczyć! " "Ze mną?" "Tak, chcą, żebyś wszedł tam na górę." Sądziłem , że ten ktoś wybrał nie tę osobę , że nie chodzi o mnie . "Tak , tak Ciebie."

Spośród tysięcy ludzi zawołano akurat mnie, abym przyszedł i pobłogosławił tych ludzi. Więc rozpocząłem błogosławieństwo i wiecie, co się dzieje kiedy my błogosławimy lud? Ludzie zaczęli upadać . Chaos . Kompletny chaos. Słyszałem , że biskup tego miejsca nie lubi tego typu rzeczy, jak spoczynek w Duchu Świętym. A wiec wszystko to zdarzyło się tak szybko. Powiedziałem: " Maryjo, dlaczego mnie tutaj wezwałaś?" I usłyszałem słowo: „Moje dziecko, moje dziecko .” A więc Błogosławiona Maryja Dziewica, wskazała z powrotem na mnie jako część ciała Chrystusa. Aby być nowonarodzonym w mocy Ducha Świętego, do tego charakteru Jezusa Chrystusa…. życia Jezusa Chrystusa. W tamtym czasie , kiedy byłem przekonany o tym, znowu przez tłum pięćdziesięciu tysięcy ludzi, byłem wezwany - ksiądz John Babtist Bashobora z Ugandy. „Ty będziesz tym, który będzie prowadził ludzi podczas odprawiania drogi krzyżowej.”

Kiedy zacząłem, kiedy zaczęliśmy, ludzie kalecy byli uzdrawiani, doznawali różnych uzdrowień i naprawdę wiele się zdarzyło. Maryja powiedziała, Matka Jezusa mówiła: „Ja jestem waszą Matką i jeżeli narodzisz się na nowo przez moc Ducha Świętego do życia Mego Syna, staniesz się instrumentem mojego Syna”. I widziałem tak wiele cudów, wiele…. nawet nikogo nie dotknąłem… Nikogo nie musisz dotykać, Twoja wiara Cię zbawi, wiara….wiara w Jezusa Chrystusa …..Amen.

Więc czego się nauczyłem? Różaniec. Czym jest? Jest sercem człowieka odpowiadającego Bogu. Nikt mnie tego nie nauczył. Ja to po prostu zobaczyłem. Widziałem tysiące, tysiące ludzi trzymających różaniec…..Czym jest różaniec? Tak naprawdę to było dla Maryi najważniejsze. To jest to, o czym Ona mówi. To jest doświadczenie Maryi z Bogiem. Było nam dane w mocy Ducha Świętego, przez nauczanie słowa. I za każdym razem, kiedy modlisz się różańcem , pamiętaj, jesteś człowiekiem, który został dotknięty przez Boga w mocy Ducha Świętego, aby odpowiedzieć na Jego miłość. I kiedy przyjmujesz tę miłość, kiedy przyjmujesz , nie wyrzucasz jej , stajesz się błogosławioną osobą, stajesz się błogosławieństwem dla innych.

Druga rzecz. Miałem słowo: „Eucharystia” . Wiecie, gdy, patrzycie na Tabernakulum czyli na Jezusa obecnego w Eucharystii, spójrzcie na obraz Bożego Miłosierdzia, przypomnijcie sobie. (…) To właśnie On. Jest ukryty w Tabernakulum. Podobnie jest ukryty w wizerunku Jezusa Miłosiernego. Jan dał świadectwo. Gdy Jezus był na Krzyżu, żołnierz przebił mu bok i wytrysnęła krew, znak życia. A także woda, znak Ducha Świętego. Duch Święty łączy Cię z Jezusem. I Pismo Święte mówi, że ci, którzy są połączeni z Jezusem , nie są przeklęci ,mają życie. I ich życie jest mocne, duchowe. Eucharystia, różaniec i Pismo Święte. Nie tylko to. Musicie wyznać swoje grzechy, nie tylko to – musicie pościć. Post dotyczący jedzenia ? Tak, ale także oczu. Jest bardzo łatwo pościć bez jedzenia. Często jest trudno rezygnować z oglądania, przyglądania się czemuś, szczególnie, jeśli chodzi o pornografię.

Moi bracia i siostry, co widzicie najczęściej w swoich komputerach? Nagich mężczyzn, nagie kobiety. No dobrze – telewizory. Co jest w telewizji? Co widzicie, kiedy ludzie przechodzą przez ulicę? Idzie mężczyzna, widzicie te dziewczyny, które przechodzą obok. Widzicie te telewizory. Bóg tak naprawdę ubiera nas ponownie. Daje nam moc aby chodzić jako synowie i córki Boga. I Bóg chce dokonać dziś cudu w naszym życiu . Więc czym są te rzeczy, które powstrzymują was przed doświadczeniem Bożej miłości? Grzech. Czym zajmuje się Twój ojciec w domu? Czy on jest tym, który przynosi Tobie Boga? Kiedy przychodzi do domu pijany, kiedy kłóci się z Twoją matką. A co z Twoją matką? Kłóci się z Twoim ojcem. Jak się czujesz? Jak czują się dzieci? (…) Tak naprawdę dotyczy to całego narodu, a później naród po narodzie. Demonowi bardzo się to podoba. Więc, drodzy chrześcijanie, nie wszyscy rozumieją kim jest Bóg.(…) Mamy łaskę, podtrzymujmy ją. Będziecie wiedzieli duże zmiany w waszych rodzinach, módlcie się!
Zobacz profil autora
MiKaEl
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 95 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:38, 07 Gru 2008 Powrót do góry

Cytat:
Spośród tysięcy ludzi zawołano akurat mnie, abym przyszedł i pobłogosławił tych ludzi.


Zastanawiające jest czy to wezwanie wynika z mocy złego , czy też kompletnie przypadkiem niejako z wcześniejszej prognozy:

Cytat:
Przyszła jedna wizjonerka…przeprowadzili ją przez tłum ludzi. Patrzę, patrzę , patrzę – nic. I naglę słyszę –nawet sobie nie wyobrażasz, jak Bóg mocno czasami do nas mówi - widomość brzmiała: „Kocham moich księży, módlcie się za nich, a oni będą was błogosławić.” (…) Ta kobieta….powiedziała, że jutro się z nią spotkamy.


nie mniej tu widać , że w jakiś sposób to zwabienie o. Bashobory do Medjug. okazało się dosyć skuteczne - od niechęci :
Cytat:
Pojechałem do Medziugorja. Zastanawiałem się, po co mam tam pojechać


aż do wzniosłości :

Cytat:
W tamtym czasie , kiedy byłem przekonany o tym, znowu przez tłum pięćdziesięciu tysięcy ludzi, byłem wezwany - ksiądz John Babtist Bashobora z Ugandy.Ty będziesz tym, który będzie prowadził ludzi podczas odprawiania drogi krzyżowej.”
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:36, 07 Gru 2008 Powrót do góry

No właśnie z czego to wezwanie wynika, wg. mnie ci wizjonerzy tam to takie chodzące medium, którymi wiadomo kto się posługuje. Ludzie ale i zapewne ks. J. Bashabora nie zdają sobie sprawy, że owi wizjonerzy, stając się osobami publicznymi cierpią często na brak pokory, stanowiącej niezbędny warunek prawdziwej świętości. Jak zupełnie inaczej wyglądało życie wizjonerów z prawdziwych objawień uznanych przez Kościół. Po złożeniu świadectwa o tym, czego doświadczyli, posłuszni skrywają się przed całym światem. Łucja z Fatimy wędruje do szkoły sióstr i występuje tam pod przybranym nazwiskiem, tak by nikt, oprócz Matki przełożonej, nie wiedział, kim ona jest. Podobnie było ze św. Katarzyną Laboure. Dopiero po jej śmierci siostry zgromadzenia, w którym przebywała całe dorosłe życie , dowiedziały się, że to właśnie ona otrzymała od Matki Bożej cudowny Medalik. Św. Bernadeta skryła sie w konwencie Sióstr Miłosierdzia w Nevers, gdzie również tylko przełożone wiedziały , kim ona jest. Wszystkich wizjonerów to zejście z oczu świata wypełmiało wielkim szczęściem.

Zupełnie odwrotnie dzieje się w fałszywych objawieniach. "Wizjoner" eksponuje sie tam niczym aktor filmowy. Troszczy się o swą popularność i cieszy się widząc, że rośnie liczba ludzi uznających wyjątkowość, swoisty kult jego osoby. Zachowania w Medjugorje są znakomitym przykładem takich aberracji. A ksiądz John Babtist Bashobora z Ugandy zapewne też czuje się wybranym.

Tak jak powiedział w swoim wywiadzie egzorcysta Monsignor Andrea Gemma:
"Mowię tu o ‘oborniku diabła’, czyli o pieniądzach, bo o czym jeszcze? W Medjugorje wszystko obraca sie wokół pieniędzy: pielgrzymki, wynajmowanie domków, sprzedaż świecidełek. Wykorzystując dobrą wiarę tych biednych dusz, ktore udają sią tam myśląc że spotkają Madonnę, fałszywi wizjonerzy ustawili się finansowo, wzbogacili się i prowadzą wygodne życie. Wystarczy pomyśleć, jeden z nich organizuje [pielgrzymki] bezpośrednio z Ameryki, z bezpośrednim zyskiem ekonomicznym, dziesiątki pielgrzymek rocznie. Nie wydają mi się oni bezinteresownymi osobami. Zatem na spółkę z tymi, którzy wspierają to hałasliwe oszustwo, niewatpliwie mają oni wszelkie powody ku temu, aby przekonywać ludzi o tym, że widzą Dziewicę Maryję i rozmawiają z Nią."

Dla mnie zastanawiajace jest też to, że ks. Bashabora zastanawia się nad Różańcem, czyżby nie wiedział czym jest Różaniec? przecież studiował w Rzymie, wspomina objawienia w Lourds gdzie przecież tam był dany Różaniec ( tzn przypomnienie i zachęta Matki Bożej do odmawiania. ) W Medjugorje to Gospa zalecała odmawiać swoją koronkę 7 Ojcze Nasz , 7 Zdrowaś Maryjo, 7 Chwała Ojcu.. Był czas że sama sprowadzałam te koronki Embarassed opisałam to tu. Ale pragnienie uczestniczenia w jakimś niezwykłym wydarzeniu jest głęboko zakorzenione w naszej naturze. Zawsze pociąga nas to, co nadzwyczajne, cudowne, fascynujące. Ale jak zawsze - pszenica miesza się z kąkolem i na tym samym polu dobrej ciekawości zaczyna kiełkować chwast poszukiwania sensacji za każdą cenę. Nawet utratę wiary z czego nie zdajemy sobie do końca sprawy.

Od 2000 lat przeciez Kościół uczy i zaleca wiernym aby modlili się, pościli, pokutowali, szli do spowiedzi, i nawracali się. Nie zakazuje nikomu modlitwy do Boga gdziekolwiek chce, tak jak gdyby to było potrzebne dla kogoś jechać tysiące kilometrów z Korei , Irlandii czy Afryki do Medjugorie po to, aby zmówić Różaniec lub wyspowiadać się. Przecież Jezus uczy idź do swojego pokoju i módl się do Ojca który jest w niebie.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:52, 07 Gru 2008 Powrót do góry

Teresa napisał:
Proszę sobie obejrzeć ks.Bashobora w Gdańsku 23.07.2008 r.

http://pl.youtube.com/watch?v=rtNzmz9QGmU

Totalne ogłupianie ludzi, wystarczy, żeby się dowiedzieć jaki "Duch" działa


Warunek i Definicja modlitwy jest następująca:

Warunkiem prawdziwej modlitwy jest skupienie, cisza, milczenie. Modlitwa jest odpoczynkiem w Bogu, więc ma cechę spokoju i ładu. Modlitwa jest działaniem duszy, bo tylko władze duszy mogą osiągnąć tajemnicę Boga. Dusza natomiast używa wzruszenia serca, ruchów ciała i języka, aby wyrażać w ludzkim całokształcie swe oddanie Bogu. Praktyki modlitewne, które przewracają tę hierarchię , są znakiem działania tego, który ma na imię "Przewracający", po grecku diabolos.
Mnożenie się ustnych modlitw prowadzonych bez przerwy podczas całego dnia, a nawet podczas kilku dni , czasem w sposób mechaniczny, monotonny, męczy duszę, uniemozliwia jej prawidłowe duchowe działanie.

Nie jest przypadkiem, że ruch charyzmatyczny pojawia sie szczególnie w miejscach objawień, bo dla tego ruchu, nadnaturalne sensacje są jakby racją bytu i sednem całej sprawy "duchowości" Taki rodzaj modlitwy nigdy nie prowadzi do prawdziwej świetości.
Zobacz profil autora
MiKaEl
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 95 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:07, 07 Gru 2008 Powrót do góry

Cytat:
Nie jest przypadkiem, że ruch charyzmatyczny pojawia sie szczególnie w miejscach objawień, bo dla tego ruchu, nadnaturalne sensacje są jakby racją bytu i sednem całej sprawy "duchowości" Taki rodzaj modlitwy nigdy nie prowadzi do prawdziwej świetości.


Te nadnaturalne sensacje jeżeli występują i pochodzą od Pana Boga to z pewnością mogą prowadzoć do świętości .Jedynie kwestią jest rozeznanie czy to dobro jest od najwyższego czy też może od zbuntowanego anioła.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:29, 08 Gru 2008 Powrót do góry

MiKaEl napisał:
Cytat:
Nie jest przypadkiem, że ruch charyzmatyczny pojawia sie szczególnie w miejscach objawień, bo dla tego ruchu, nadnaturalne sensacje są jakby racją bytu i sednem całej sprawy "duchowości" Taki rodzaj modlitwy nigdy nie prowadzi do prawdziwej świetości.


Cytat:
Te nadnaturalne sensacje jeżeli występują i pochodzą od Pana Boga to z pewnością mogą prowadzoć do świętości.

Wg. mnie to co dzieje się w tych różnych ruchach charyzmatycznych, nie jest dobrą i właściwą drogą duchowości i uświęcenia się.
Cała duchowość charyzmatyczna ma jako fundament doświadczenie religijne oraz głębokie uczucie obecności Boga. Im więcej tych doświadczeń tym doskonalszy jest człowiek. Próba ogarnięcia Boga przez zmysły i przez doświadczenia zmysłowe grozi wielkim niebezpieczeństwem. Często takie doświadczenia są tylko iluzją i błędem.
Uczucia "obecności Bożej" powodują, że dusza jest zadowolona z samej siebie i sądzi że już jest bardzo bliska Panu Bogu, może nawet już jest święta. To pycha przychodząca od szatana, który wie, że pycha jest najstraszniejszym z grzechów.

Cytat:
Jedynie kwestią jest rozeznanie czy to dobro jest od najwyższego czy też może od zbuntowanego anioła.

No właśnie, często gęsto, albo lepiej napisać że zawsze słyszy się "prosiłem o słowo, dostałem słowo, miałem słowo etc..." A św. Jan od Krzyża mówi nam tak:
"Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boga. twierdzą, że tak jest i mówią: "Bóg mi powiedział!", "Bóg mi dał taką odpowiedź". Najczęściej, oczywiście nie są to słowa Boże. Lecz ich własne odpowiedzi. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia(...) Wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności"
Droga na górę Karmel, Kraków 1995, II 29

Św. Jan nam mówi i przestrzega że:
Cytat:
(...) które posłyszawszy w chwilach skupienia(...) jakieś słowa,

A gdzie to odnieść do takich wesołych "festynów" co się odbywają w tych ruchach? gdzie wogóle trudno o jakiekolwiek skupienie i modlitwę.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:51, 09 Gru 2008 Powrót do góry

MiKaEl napisał:
Cytat:
Dlatego też, diabeł korzysta z tego pragnienia i pokazuje duszy błędne wizje i objawienia, bo on ma naturę anielską i może wywierać wpływ na zmysły, fantazję, i wyobraźnię.


Jak więc rozpoznać wizje diabelskie od objawień Ducha Świętego???


Twoje pytanie również zadałam na innym portalu i była taka oto odpowiedź, tylko ta jedna.

"Ojciec Pio któremu szatan się czesto objawiał pod postaciami świętych i przelożonych, mawial, że zawsze gdy nawiedzial Go Bóg, najpierw ogarniało go przerażenie i lęk, lecz gdy już odszedł czuł wielki pokój i radość w sercu, natomiast gdy przychodzil szatan czuł przyjemność i zadowolenie, lecz gdy odchodził pozostawiał niepokoj i załamanie.
Tak więc podobnie jak z odróżnieniem natchnień od pokus.
Natchnienia są zazwyczaj trudne do przyjęcia i prowadzą zazwyczaj przez cierpienie i wyrzeczenie ale prowadzą do pokoju w sercu i jednosci z Bogiem, natomiast pokusy łatwo przyjać są przyjemne i dają zadowolenie pychy, by potem człowieka zniszczyć i odciagnać go od Boga.
Poza tym jest jedna żelazna zasada "Poznacie ich po ich owocach".
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:33, 10 Gru 2008 Powrót do góry

Dopowiedzeniem do powyższego jest jeszcze wypowiedź administratora strony Tradycji katolickiej:

Reguły św. Ignacego służą raczej rozeznawaniu natchnień wewnętrznych, nie zaś wizji, ale z pewnością mogą być również przydatne.

REGUŁY O ROZEZNAWANIU DUCHÓW

św. Ignacy Loyola

Reguły służące do odczucia i poznania w pewnej mierze różnych poruszeń, jakie występują w duszy: dobrych po to, żeby je przy- jąć, a złych, żeby je odrzucić.

[314] Reguła 1. Ludziom, którzy z jednego grzechu ciężkiego wpadają w drugi grzech ciężki, nieprzyjaciel zazwyczaj ukazuje pozorne przyjemności, sprawia, że sobie wyobrażają radości i przyjemności zmysłowe, żeby ich bardziej utrwalić i umocnić w ich wadach i grzechach. W tych samych osobach duch dobry działa w przeciwny sposób, kłując i gryząc ich sumienie zgodnie z naturalną zdolnością ich rozumu do poprawnego sądu.

[315] Reguła 2. U osób, które usilnie zmierzają do oczyszczenia się ze swoich grzechów i do coraz większej służby Bogu, naszemu Panu, dzieje się odwrotnie niż w pierwszej regule. Wtedy bowiem właściwością złego ducha jest dręczenie i zasmucanie i stawianie przeszkód, niepokojenie fałszywymi argumentami, byleby tylko nie postąpić naprzód. A właściwością ducha dobrego jest dodawanie odwagi i siły, pociech, łez, natchnień i spokoju, łagodzenie i usuwanie przeszkód, żeby postępować w dobrym.

[316] Reguła 3. O pociesze duchowej. Przez pociechę rozumiem [doświadczenie], kiedy w duszy powstaje pewne poruszenie wewnętrzne, które sprawia, że się ona zapala do miłowania swego Stworzyciela i Pana, i - co za tym idzie - kiedy nie może ona miłować żadnej rzeczy stworzonej na powierzchni ziemi, jak tylko w Stwórcy wszystkich rzeczy. Podobnie, kiedy wylewa łzy skłaniające ją do miłości swego Pana, z powodu żalu za swoje grzechy, czy męki Chrystusa, naszego Pana, czy też z powodu innych rzeczy bezpośrednio ukierunkowanych ku Jego służbie i chwale. Wreszcie przez pociechę rozumiem każdy wzrost nadziei, wiary i miłości i każdą wewnętrzną radość, która wzywa i pociąga do rzeczy niebiańskich i do zbawienia własnej duszy, uspokajając ją i kojąc w jej Stwórcy i Panu.

[317] Reguła 4. O strapieniu duchowym. Przez strapienie rozumiem wszystko, co jest przeciwieństwem reguły trzeciej, na przykład ciemności duszy, powstające w niej zamieszanie, poruszenie w kierunku rzeczy niskich i ziemskich, niepokój powodowany przez różne podniety i pokusy, co prowadzi do nieufności pozbawionej nadziei i miłości. [Człowiek] doświadcza wtedy, że jest leniwy, letni, smutny i jakby oddzielony od swego Stwórcy i Pana. Ponieważ jak pociecha jest przeciwna strapieniu, tak myśli, których źródłem jest pociecha, są przeciwne myślom, których źródłem jest strapienie.

[318] Reguła 5. Podczas strapienia nie wprowadzać żadnych zmian, lecz trwać w postanowieniach i decyzjach podjętych w dniu poprzedzającym takie strapienie albo w decyzjach, które podjęto podczas poprzedniej pociechy. Podczas pociechy bowiem bardziej prowadzi nas dobry duch i przez rady swoje nami kieruje, a podczas strapienia zły [duch]. Słuchając jego rad nie możemy obrać słusznej drogi.

[319] Reguła 6. Zakładając, że podczas strapienia nie powinniśmy dokonywać zmian w pierwotnych postanowieniach, to będzie rzeczą pożyteczną odpowiednio zmienić własne postępowanie [nastawiając się] przeciw samemu strapieniu, na przykład przykładając się bardziej do modlitwy, rozmyślania, dokładniej przeprowadzać rachunek sumienia i poszerzyć w jakiś sposób praktyki pokutne.

[320] Reguła 7. Ten, kogo ogarnęło strapienie, powinien sobie uświadomić, że Pan go zostawił na próbę o własnych siłach, by się opierał różnym poruszeniom i pokusom nieprzyjaciela. Może się im bowiem oprzeć z pomocą Bożą, która go zawsze wspiera, chociaż tego wyraźnie nie odczuwa. Bo Pan umniejszył mu jego duży zapał, wielką miłość i obfitość łaski, pozostawił mu jednak łaskę wystarczającą do zbawienia wiecznego.

[321] Reguła 8. Ten, kogo ogarnęło strapienie niech trwa w cierpliwości, która jest przeciwna udrękom, jakie na niego przyszły i niech myśli, że wkrótce go ogarnie pociecha. Trzeba dołożyć wszelkich starań przeciw takiemu strapieniu, jak to powiedziano w regule szóstej.

[322] Reguła 9. Są trzy główne przyczyny, z powodu których ogarnia nas strapienie. Pierwsza jest ta, że jesteśmy opieszali, leniwi lub niedbali w odprawianiu ćwiczeń - i dlatego z powodu naszych błędów oddala się od nas pociecha duchowna. Druga jest ta, że [Pan] chce nas wypróbować, na ile nas stać i w jakim stopniu postępować będziemy w Jego służbie i oddawaniu Mu chwały bez tak wielkiego obdarowania pociechami i bez [tak] wielkich łask. Trzecia zaś, że [Bóg] daje nam poznanie i uświadomienie sobie, żebyśmy mogli wewnętrznie odczuć, że sami ze siebie nie możemy ani uzyskać, ani zatrzymać wielkiej pobożności, mocnej miłości, łez ani żadnej innej pociechy duchowej, ale że to wszystko jest darem i łaską Boga, naszego Pana. [Chodzi o to], żebyśmy nie panoszyli się w cudzym gnieździe i nie doprowadzali naszego umysłu do jakiejś pychy lub próżnej sławy, przypisując sobie samym pobożność lub innego rodzaju pocieszenia duchowe.

[323] Reguła 10. Ten, kogo ogarnęła pociecha duchowa, powinien myśleć nad tym, jak się będzie zachowywał w strapieniu, które później nadejdzie i niech nabiera nowych sił na taki czas.

[324] Reguła 11. Kto trwa w pocieszeniu, niech się stara upokorzyć i uniżyć ile tylko może i niech na to zważa, jak mało może w czasie strapienia bez łaski lub bez pocieszenia. Przeciwnie, kto trwa w strapieniu niech myśli, jak wiele może z łaską wystarczającą, by oprzeć się wszystkim wrogom, czerpiąc siły w Stwórcy i Panu swoim.

[325] Reguła 12. Nieprzyjaciel zachowuje się jak kobieta, która ma słabe siły, ale mocne chęci. Właściwością kobiety jest, że kiedy podczas kłótni z jakimś mężczyzną ten się okaże być silnym, traci ducha i ratuje się ucieczką, a kiedy jest przeciwnie i mężczyzna traci ducha i ucieka, ogromnie wzrasta gniew, mściwość i gwałtowność kobiety. Tak też nieprzyjaciel słabnie i traci ducha i ucieka ze swymi pokusami, jeżeli osoba ćwicząca się w sprawach duchownych nieustraszenie się opiera pokusom nieprzyjaciela, postępując w całkiem odwrotny sposób. A jeżeli przeciwnie: człowiek odprawiający ćwiczenia zaczyna odczuwać trwogę i tracić ducha, kiedy cierpi pokusy, nie ma tak dzikiego zwierzęcia na powierzchni ziemi jak nieprzyjaciel ludzkiej natury, kiedy realizuje swoje przewrotne zamiary z tak wielką złośliwością.

[326] Reguła 13. [Nieprzyjaciel] zachowuje się podobnie jak uwodziciel, który chce być ukryty i nie ujawniony. Człowiek przewrotny, który słowami wypowiadanymi w złym celu przyciąga do siebie córkę jakiegoś dobrego ojca albo żonę jakiegoś dobrego męża, pragnie, by jego słowa i namowy pozostały w ukryciu, i przeciwnie: bardzo mu się nie podoba, jeżeli córka ojcu, a żona mężowi swemu ujawni jego puste słowa i przewrotny zamiar, łatwo bowiem zrozumie, że nie będzie mógł doprowadzić do końca tego, co zaczął. Podobnie [postępuje] nieprzyjaciel natury ludzkiej, bo kiedy podsuwa duszy ludzkiej swoje chytre namowy, chce i pragnie, by je w tajemnicy przyjęto i zachowano. Kiedy jednak [człowiek] wyjawi je swemu dobremu spowiednikowi albo innej osobie duchownej, która umie rozpoznać jego podstępy i złośliwości, bardzo mu się to nie podoba, uświadamia sobie bowiem, że nie będzie mógł doprowadzić do końca złośliwości rozpoczętej, ponieważ jego oczywiste podstępy odkryto.

[327] Reguła 14. [Nieprzyjaciel] zachowuje się podobnie jak dowódca, który chce zwyciężyć i zebrać łup. Dowódca bowiem i wódz wojska zakłada obóz i po zbadaniu sił i położenia zamku atakuje go od najsłabszej strony. W podobny sposób [postępuje] nieprzyjaciel natury ludzkiej: krąży, bada ze wszystkich stron wszystkie nasze cnoty teologalne, główne i moralne i atakuje nas oraz próbuje zwyciężyć tam, gdzie nas znajdzie słabszymi i gdzie nam więcej brakuje do zbawienia wiecznego.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:22, 14 Gru 2008 Powrót do góry

I jeszcze jedna wypowiedź ze strony Tradycji katolickiej do pytania:

Jak więc rozpoznać wizje diabelskie od objawień Ducha Świętego???

1. Pytać spowiednika
2. Nie wierzyć raczej, niż wierzyć (św. Jan od Krzyża)
3. Słuchać świętych doświadczonych i pewnych, jak św. Ignacy

Pan Bóg niekiedy zsyła cierpienie, ale tylko szatan rozpacz. Pan Bóg pozwala na ciemności, ale to szatan powoduje otępienie umysłu. Pan Bóg upokarza, szatan upodla.

Duch Święty nigdy sam sobie nie przeczy. Owocami Ducha są pokora i pokój. Owocami ciała, nawet pozornie uduchowionego, jest bunt i niepokój.

Poza tym, jak mawiał jeden mądry ksiądz: proszę więcej jeść, pić, ciepło się ubierać, a jeśli to Pan Bóg, z pewnością to Mu nie przeszkodzi. Diabeł wyniszcza ciało, Pan Bóg umartwieniu stawia granicę rozsądku i skromności.

Ale... myślę, że najważniejszy punkt 1. SŁUCHAĆ SPOWIEDNIKA. Wystarczy, oczywiście nie może być sam charyzmatykiem.
Zobacz profil autora
MiKaEl
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 95 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:27, 14 Gru 2008 Powrót do góry

Dziękuje Teresa - te ostatnie naprowadzenie jest dla mnie jasne i otwierające droge do Pana
Zobacz profil autora
MiKaEl
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 95 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:26, 05 Paź 2009 Powrót do góry

poniżej zamieszczam łącza do filmu DUCH prezentowanego w TVP w którym to jest bardzo wiele o O.Bashobora

Duch cz.1
https://www.youtube.com/watch?v=aGiK52FCcZw

Duch cz.2
https://www.youtube.com/watch?v=WE5MTPH_xKg

Duch cz.3
https://www.youtube.com/watch?v=3syy76AscgY

Duch cz.4
https://www.youtube.com/watch?v=umXmMfzCvwI

Duch cz.5
https://www.youtube.com/watch?v=XpDhN_phYl8

Trudno jest przejść wobec tego przekazu obojętnie. Napewno należy na prezentowane sceny spojrzeć krytycznie lecz dla mnie świadectwa uzdrowionych są prawdziwe.

( Jest w tym temacie i film również zamieszczony w wątku: "Podobno Ducha nie widać. A jednak...." link poniżej )

http://www.traditia.fora.pl/wiara-katolicka-a-ruchy-charyzmatyczne,31/podobno-ducha-nie-widac-a-jednak,2237.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21759 Przeczytał: 462 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:26, 18 Lut 2012 Powrót do góry

Proszę może coś więcej napisać, ile to trwa, kiedy to było. Zaczęłam oglądać, była modlitwa o uzdrowienie grzechów przodków i od razu przypomniał mi się ten temat tu:

Intencja o uwolnienie od skutków grzechów rodziców?
http://www.traditia.fora.pl/pytania,59/intencja-o-uwolnienie-od-skutkow-grzechow-rodzicow,2189.html

... dalej słychać; niektórzy padli na ziemię, to Pan daje wam wolność.
Zobacz profil autora
MiKaEl
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 95 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:05, 19 Lut 2012 Powrót do góry

W temacie listu wpisałem co prawda ---> Toruń 2012 - Transmisja na żywo KS. Bashobora -----------> lecz faktycznie tego tekstu z tematu nie widzę.
Jutro ta transmisja z Torunia prawdopodobnie będzie od godz.8 rano.

http://dobremedia.org/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=69&Itemid=135

A poniżej link do programu tej telewizji

http://dobremedia.org/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=44&Itemid=50

(Teresa --> powyższe linki nie aktualne, aktualny to ten -->
http://dobremedia.org/index.php
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)