Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Chcę przestrzec przed heretycką organizacją pod nazwą DN! Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
lopkop
Użytkownik


Dołączył: 02 Lip 2016
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:03, 24 Lip 2016 Powrót do góry

Temat wydzielony stąd:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/neokatechumenat-dn,92-45.html#65446


-----------------------------------***---------------------------------

Witam wszystkich.

Przede wszystkim jestem tutaj aby wszystkich przestrzec przed heretycką organizacją pod nazwą neokatechumenat!! Nie mam doświadczeń bycia wewnątrz tej sekty ale chciałbym się podzielić kilkoma ważnymi spostrzeżeniami i mam nadzieję, że da to trochę do myślenia innym i zastanowią się chociaż trochę w co się uwikłali i w jakim szambie tkwią, albo ci co maja zamiar wstąpić podejmą właściwą decyzje i nie wpakują się w to z pozoru niewinne i cudownie wyglądające gówno!!

Ja jako osoba niezależna (wierząca i należąca z dumą do kościoła katolickiego) patrzę z punktu widzenia niezależnego obserwatora.

Miałem okazje uczestniczyć w tz. „eucharystii” która dla mnie nie ma nic wspólnego z eucharystią kościoła katolickiego jest to jakiś szatański twór który sobie wymyślił Kiko a stado baranów celebruje coś nie wiedząc co to jest:

- nie widziałem ołtarza tylko jakiś stół w małej zapyziałej salce chociaż kościół był obok,

- byłem w sobotę (my mamy dzień święty święcić a jest nim niedziela a nie sobota) i niby jest to równoznaczne z mszą niedzielną.

- nie mogłem przyjść tak sobie z ulicy tylko musiałem zostać „wprowadzony” przez moja dziewczynę,

- zostałem poinformowany, że co będzie mówione i co będę widział nie mogę powtarzać ani mówić i pisać o tym - typowo sekciarski model działania,

- jako nowy byłem obserwowany i dziwnie na mnie patrzono,

- przez cały czas nie widziałem miłych wyrazów na twarzach prowadzących jakby manipulowali sobie zgromadzonymi szczególnie prze tz „bolesne lub bzdurne świadectwa” ze swojego życia typowe działania psychomanipulacji – uderzanie w czułe miejsca i otaczanie pseudo „miłością”!!!

- było małe oburzenie kiedy odmówiłem przyjmowania „komunii” na rękę i picia ze wspólnego kielicha –co to w ogóle jest ten chleb który kruszy się wszędzie na podłodze sposób składania rąk my nic takiego nie mamy w kościele katolickim według mnie to jakaś profanacja!!

- muzyka podczas „eucharystii” na gitarach powoduje że wszyscy klaszczą i tańczą – przepraszam ale to nie dyskoteka tylko msza! Do modlitwy potrzeba ciszy i skupienia a nie rock and rolla!

- co najważniesze w ludziach będących członkami tej organizacji widać obłęd i uzależnienie od swoich „guru” widać wielkie posłuszeństwo i zatracenie poczucia własnej osobowości – jest to identyczne jak u ludzi będących w sektach ten charakterystyczny uśmiech (jakby byli naćpani) oraz luźny sposób zachowania (takiego poddania się czyjejś woli i bycia przekonanym że to i tylko to jest moim przeznaczeniem i zbawieniem), że znalazłem w końcu moje „szczęście w życiu”!

- do tego wywalanie na forum publiczny swoich prywatnych spraw które tak naprawdę nie powinny nikogo interesować

- mówienie totalnych bzdur takich bzdetów że się kupy nie trzymają na forum publicznym oczywiście podczas „ Eucharystii” i przypisywanie tego woli Bożej np. mówienie o przechodzeniu na pasach i doszukiwaniu się znaku w tym że Bóg chciał abym właśnie przeszła w tym miejscu do tego towarzyszą temu jakieś płacze i histeria, inny przykład to to że złamanie nogi było wola bożą i pewnie zostałam uratowana od jakiegoś nieszczęścia i należy się w tym doszukiwać jakiś znaków od Boga… po prostu jakiś obłęd i fanatyzm!!!

- na koniec jakieś tańce i hulanki wokół stołu jak na weselu u szwagra!!

- wmawiają, że w kościele katolickim nie ma już wiary wiara jest we wspólnotach i tak można się tylko zbawić!

- kiedy powiedziałem że nie będę już więcej w tym cyrku brał udziału moja dziewczyna była wściekła nie spodziewała się takiej odpowiedzi zrozumiałem jak bardzo jest przesiąknięta i uzależniona od tej sekty i nie może żyć bez nich - nie dopuszcza w ogóle myśli że ma niestety wyprany mózg.

Przestrzegam przed Poznańskimi neonami!!!!! Nasze miejsce jest w kościele katolicki a nie w jakimś dziwnym tworze!!! A pewnie takie rzeczy dzieją się wszędzie. Kościół powinien się obudzić bo ta sekta jest po prostu wrzodem prowadzącym do rozłamu. Już na chwile obecną maja swoją biblię (uznają tylko jerozolimską), własne seminarium i własnych duchownych i świeckich naganiaczy – katechetów.

Proszę was bądźcie sobą nie dajcie się sterować. Ponieważ wasza czujność, niezależność i trzeźwość umysłu oraz spojrzenie jest najlepsza bronią przed ta sektą jeśli ja zatracicie, zatracicie siebie i zdolność realnego oceniania sytuacji a później już się nie wydostaniecie i będziecie pieskami na smyczy realizującymi pseudo drogę którzy na koniec ogołocą was ze wszystkiego i wypiorą mózg bo takie jest założenie tej organizacji aby stać się gołodupcem i fanatykiem religii „św Kiko!!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:10, 05 Paź 2016 Powrót do góry

Pozwolę sobie dopisać tu pewne wyznanie pewnej osoby z fb z grupy otwartej Neokatechumenat/Droga Neokatechumenalna.


Stanisław Sumigowski

Dzień dobry państwu.

Chciałbym zwrócić uwagę na pewien poważny aspekt w Neokatechumenacie.
Jestem tzw dzieckiem Neokatechumenatu.
Kiedy jeszcze smarkałem w nos będąc już po I komunii zdarzało mi się przyjmować na Eucharystii świętokradczo komunię.
Kiedy cofam się myślą do tamtych czasów i próbuję określić przyczyny myślę, że będą to kolejno:
1. Mocny charakter wspólnotowy w czasie gdzie każdy każdego dokładnie widział i wywołana w ten sposób podświadoma presja.
2. Strach przed zdemaskowaniem faktu, że popełniłem ciężki grzech kiedy wszyscy mnie widzą powiązane z moim własnym niskim poczuciem wartości.
3. Lek przed oceną, przed odrzuceniem ze strony grupy bądź pojedynczych członków.
4. Słaba katechizacja dotycząca dogmatu o żywej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Wręcz całkiem odmienna katecheza która zakrawa o negację żywej obecności.
5. Komunia na rękę która moim zdaniem osłabiała moją wiarę bezbronnego dzieciaka w żywą obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie oraz upadające okruchy na dywan na które nie zwraca się uwagi.
6. Katecheza na temat grzechu i usprawiedliwienia w Neokatechumenacie którą wałkuje się do znudzenia np. Kiko: " Ty jesteś niewolnikiem zła: jesteś niewolnikiem Złego i jesteś podległy jego pożądliwościom i jego rozkazom" czy "Był czas, gdy uważano, że cnota potrzebuje ćwiczenia woli przez poświęcenia i drobne umartwienia... Dziś tego się już nie akceptuje. To było w innych epokach". " Bóg dopuszcza twój grzech, aby ukazać twoją realną sytuację... To jest pozytywny aspekt grzechu"
Świadectwo byłego znajomego katechisty:
"Po 20 latach Drogi nie pamiętałem już aktu żalu za grzechy... Rozpłakałem się... Zrozumiałem, że moje spowiedzi przez 20 lat do niczego mi nie posłużyły. Zlekceważyłem (słuchając katechez) żal niedoskonały, jak i doskonały, z których wyśmiewał się Kiko, arbitralnie wyeliminowawszy ze swoich katechez i spowiedzi skruchę i pokutę"
W Neokatechumenacie wierzyłem w Boga który za dobro wynagradza a za złe przebacza.
7. Głód po 3 godzinach niejedzenia a tu takie duże smaczne kawałki oraz wyśmienite wino.
8. Słaba katechizacja w tej materii od moich rodziców przesiąkniętymi błędnymi katechezami Kiko.
9. Problem alkoholowy w późniejszym czasie wzmagał również łaknienie wina pomimo wszystko.


Image

Stanisław Sumigowski
Dzisiaj kiedy dysponuję zupełnie inną wiarą w żywą obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie czasem uświadamiam sobie te moje świętokradztwa, modląc się w ciszy w kościelnej ławce, płaczę prosząc Boga o przebaczenie...

I pytam Boga dlaczego do tego dopuszcza do głoszenia błędu? Jak trafnie przytoczył Zbigniew Fac Odpowiada św. Wincenty z Lerynu w dziele Commonitorium: „Bo – rzecze – doświadcza was Pan Bóg wasz, aby jawne było, czy Go miłujecie czy nie, ze wszystkiego serca i ze wszystkiej duszy waszej”.


[link widoczny dla zalogowanych]


Komentarz:

Monika Karczewska Proszę się nie zatrzymywać na tym grzechu. Jeśli go pan wyznał na spowiedzi, zadośćuczynił odmawiając pokutę i szczerze żałuje Pan Bóg już panu dawno wybaczył! Ale dzięki za to świadectwo, bo jest ono ostrzeżeniem dla wszystkich potencjalnych kandydatów do neo i dla nas, którzy czasem sobie nie zdajemy sprawy jaki skarb posiadamy... Bóg zapłać i niech Pan Bóg ma Pana w Swojej opiece


Tak! dzięki za to świadectwo!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:14, 05 Paź 2016 Powrót do góry

Bp Atanazy Schneider - pytanie o Neokatechumenat

https://www.youtube.com/watch?v=Kd9iyyASyTU

... jest to wpisane na forum, z którego ten temat został wydzielony, oraz tu:

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/j-e-biskup-atanazy-schneider-o-drodze-neokatechumenalnej,14478.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:36, 13 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:33, 13 Lis 2016 Powrót do góry

Ciekawe opracowanie:

Neokatechumenat - czy jest sektą?
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:25, 08 Gru 2016 Powrót do góry

Cytat:
Bardzo wiele jest tam w skrajnej sprzeczności z wiarą katolicką, te tajne katechezy, to już jest wystarczającym dowodem, że jest to jakieś novum w Kościele, a przecież Kościół katolicki nie jest jakimś klubem ezoterycznym, gdzie mają być jakieś tajne inicjacje, to trzeba zostawić agnostykom jak chcą zmieniać wiarę. Takie coś to rodzi pychę, bo jesteśmy najlepsi, wszystko znamy, wiemy, etc ... a z punktu widzenia Kościoła to przecież Pan Jezus zawsze mówił otwarcie i nie ma nic tajnego.

Ale ... z drugiej strony trzeba tu odróżnić między całą tą ideologią neo ... , a ludźmi, którzy do tego neo ... przychodzą w dobrej wierze. To I skrutinium to nie ma jeszcze tak widocznych wszystkich różnic, ludzie wchodzą, bo szukają duchowości, głębszego sensu i można powiedzieć, że to I skrutinium jest jakby zachętą i jest pogłębieniem wiary, poznaniem Pisma św. i wielki szacunek dla ludzi, którzy szczerze szukają, ale ... dalej to wprost Shocked i trudno im z tego wyjść, wspólnota jakoś łączy i później żadne argumenty już nie trafiają.


Czy praktyka Komunii na rękę stosowana w grupach neokatechumenalnych jest zgodna z praktyką, która pojawiała się w starożytności?, etc ... etc ... Wiele możemy też tu na forum o tym przeczytać, np. w wątku tu:

http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/komunia-swieta-na-reke,32-30.html#75629

Taki wpis zamieściłam w innym wątku o tu:

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/zmarla-carmen-hernandez-wspolinicjatorka-drogi-neokat,14815.html#72155



Dziś przeczytałam ciekawy wpis - tak uważam:

"Odnośnie trudu wychodzenia z neokatechumenatu i wracania do zdrowej, katolickiej nauki.

Od fachowej strony pobyt w neokatechumenacie jest najczęściej formą uzależnienia. Bardzo pomóc może kontakt z dobrym psychiatrą - i mówię to całkiem poważnie i z doświadczenia wielu znajomych mi osób. Wychodzenie z neokatechumenatu jest bardzo trudne. My z żoną po 2 latach od odejścia dopiero względnie jesteśmy razem utwierdzeni w tej decyzji, przekonani że faktycznie DN nie jest miejscem dla katolika.

Kosztuje nas to wiele modlitwy i pracy, wymaga wiele wsparcia u rodziny albo u znajomych, którzy pomogą rozwiać milion wątpliwości, które ta formacja zasiewa swoim członkom w głowie.

Na DN stosuje się wiele z sekciarskich technik manipulacji psychicznej, które silnie wiążą, zniewalają ludzi, odbierają im wszelką inicjatywę i podporządkowują kierownictwu DN.

Co pomaga wyleczyć się z DN?
➡ codzienne zwracanie się o pomoc i oddawanie się opiece Matki Bożej
➡ zadbanie o jak najlepsze i w dużej ilości, relacje poza grupą DN z katolikami, trzeba dać sobie duży zapas czasu na odbudowanie znajomości
➡ dogłębne poznanie Nauczania Kościoła, szczególnie w takich kwestiach jak modernizm i protestantyzm, ale też wyjaśnienie sobie kwestii liturgicznych
➡ bardzo pomocna jest tradycyjna liturgia i dobre poznanie jej duchowości, która w wielkim stopniu chroni przed błędami w wierze
➡ katolickie lektury sprzed roku 1958 - np. Kazania św.Jana Marii Vianneya, "Wykład o Ofierze Mszy Świętej" o.Marcina z Kohem
➡ pomocna może być konsultacja z dobrym psychiatrą

Pierwsze miesiące od wyjścia z DN są bardzo trudne, my spędziliśmy wiele nocy, ja zaniedbałem w dużej mierze pracę dlatego, że musiałem poświecić bardzo wiele czasu, żeby wyjaśnić każdą nurtującą kwestię, zbadać co faktycznie mówi o niej Kościół. A wszystko po to, żeby wiedzieć co dalej z naszą rodziną, jak żyć po katolicku, zgodnie z wolą Kościoła."

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 12:20, 22 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Karolina
Użytkownik


Dołączył: 23 Mar 2013
Posty: 9 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 0:14, 23 Lut 2017 Powrót do góry

Laudetur Jesus Christus!

W ramach ostrzeżenia przed Neokatechumenatem chciałam polecić stronę na Facebook, na której są aktualne dyskusje wielu byłych (czasem wieloletnich) członków DN, w tym nawet katechistów i odpowiedzialnych.

Osoby z różnych miast, różnych wspólnot DN a zadziwiająco spójne i powtarzające się elementy. Ja byłam w DN 6 lat i również potwierdzam spójność i powtarzalność pewnych rzeczy wymienianych w dyskusjach na tej stronie, w mojej byłej wspólnocie.

To niezwykle ważne, aby jak najwcześniej ostrzegać ludzi, im dłużej się jest w tej grupie, tym trudniej i z większymi ranami się odchodzi. A pewne osoby są tak zniszczone psychicznie, że nie potrafią w pewnym momencie odejść, mimo, że chcą.

Najgorsze jest to, że początki są niewinne, wręcz upewniają członków, że "teraz będą odkrywać prawdziwe chrześcijaństwo". Niepostrzeżenie pojawiają się manipulacje prowadzące do szkodliwego uzależnienia kosztem rodziny i znajomych, zawoalowane szantaże, gry emocjonalne. Człowiek przestaje umieć żyć i wierzyć samodzielnie. Staje się zakładnikiem. Płaczę nad ludźmi, których znam, a którzy zaczynają przypominać zombie.


Jednocześnie proszę moderatorów o ewentualne przeniesienie tego posta, jeśli uznają, że w innym miejscu będzie bardziej przydatny.


Ostatnio zmieniony przez Karolina dnia Czw 0:16, 23 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:34, 23 Lut 2017 Powrót do góry

Jak najbardziej wpis zostanie i dziękuję za przypomnienie na nowo, odświeżenie wątku. Pani jako były członek tej Wspólnoty może być tu jako expert. Onego czasu odezwała się tu Pani, też z neokatechumenatu, już po wyjściu z tej wspólnoty, ale to jest przykład nie z Polski, a z Włoch. Są też inne wypowiedzi byłego członka neo... z Niemiec, można poczytać tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/jestem-po-szema-i-wlasnie-otworzyly-mi-sie-oczy,6283.html
Zobacz profil autora
clavia
Użytkownik


Dołączył: 24 Sty 2017
Posty: 7 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:39, 11 Mar 2017 Powrót do góry

O jak dobrze, że nie uległam namową koleżanki by iść do Neo. Neony też zamiast krzyża kładą na ołtarzu menore, mają msze w soboty i jak np. zesłanie Ducha Sw. czy czuwanie wielkanocne to robią sobie np. w jednej ze szkół a nie w kościele. Z menora nie wiem ale pozostałe przypadki dzieją się u mnie w mieście. 😞
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:17, 22 Mar 2017 Powrót do góry

Trzy ciekawe nagrania zamieszczone w temacie też tu:

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/neokatechumenat-dn,92-45.html#46955
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)