Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Mieszane uczucia o Medjugorie. Kursy katolickie ... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Fitzgerald
Użytkownik


Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 7 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:15, 18 Maj 2015 Powrót do góry

Dzien dobry.
Podziele sie w wami moimi uwagami na temat Medjugorie. Nie bylem tam nigdy i raczej sie nie tam wybieram. Chce jednak podkreslic pewne zjawisko jakie zaobserwowalem wsrod "fanow" Medjugorie. Jestem czlonkiem katolickiej wspolnoty i razem z innymi pomagamy organizowac roznego rodzaju kursy katolickie (Alfa&Omega, kurs Jan, Filip, itp.). Wsrod nas jest spora liczba osob, ktore pomimo zasady zachowania ostroznosci jezdza tam na pielgrzymki i nawet rozmawiaja bezposrednio z "widzacymi" i przekazuja swoje (i innych osob) intencje. Gdy zaczalem publicznie wyrazac opinie, ze trzeba sie od tego miejsca, jak na razie, trzymac z daleka (przytoczylem tez min.linki z tego forum), w odpowiedzi zawsze dostawalem jakas idealistyczna wersje, mowiaca o tym, ze jednak Kosciol tez popiera, niejako, Medjugorie i rozumieja moja ostroznosc ale one wiedza...lepiej. Po tym jak zaczalem podwazac prawdziwosc Medjugorie i zalecac ostroznosc, zaczely sie dziac dziwne rzeczy. Choc jestem osoba rzeczej powsciagliwa i ostrozna jezeli chodzi o rozne zjawiska, to suma rzeczy ktore sie po tym wydarzyly, pokazuja raczej ze musialbym miec wyjatkowego pecha. Niedlugo po tym jak zaczalem wyrazac srzeciw Medjugorie zginalbym (lub w najlepszym wypadku wyladowal w szpitalu) od sporego kamienia, ktory wyskoczyl spod kola przejezdzajacej ciezarowki, przebil na wylot szybe w pokoju w ktorym pracowalem i musnal moja glowe o milimetry uderzajac z hukiem w mur. Malo? Tego samego dnia po powrocie do domu moja zona powiedziala mi, ze nasz 6-cio letni syn (mam troje dzieci) zgubil sie kolo szkoly na okolo pol godziny i juz wszyscy zaczeli panikowac ale dzieki Bogu sie odnalazl (musze tu zaznaczyc, ze zona zawsze pilnuje dzeci jak oka w glowie). Malo? Tego samego dnia corka skaczac po fotelu (nie pierwszy raz skakala) spada na dol glowa w dol i malo co nie skreca karku...Pomine fakt ze ostatni tydzien bylismy z zona wybitnie poddenerwowani (co niekoniecznie musi miec zwiazek ze sprawa)...Jak dla mnie to troche duzo na jeden dzien. Moze i mam zbyt wybujala fantazje a moze w cos tym jest zwiazanego z krytyka Medjugorie? Nie wiem ale trzymalbym sie z daleka...

Pozdrawiam
Przemek
Zobacz profil autora
Marek50
Użytkownik


Dołączył: 16 Sty 2014
Posty: 61 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:52, 18 Maj 2015 Powrót do góry

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Sprawy, o których Pan pisze, są trudne w ocenie.

Podam tylko przykład jakby odwrotny. Leszek Dokowicz opowiadał, że gdy jechał do Medjugorje z zamiarem nakręcenia filmu (pozytywnego), napotykał na ogromne trudności, np. kradzież całego sprzętu i jakieś inne. Odebrał to jako przeszkody na drodze do czegoś dobrego. Ale można to też tłumaczyć tak, że to ostrzeżenie z nieba, by tego, co zamierzył, nie robił.

Oczywiście nie wiem, jak jest w Pana przypadku. Wiem tylko, że zjawiska z Medjugorje zostały już zbadane wystarczająco, by otrzymać negatywną ocenę Kościoła, czyli że to nie są objawienia z nieba.
Zobacz profil autora
Mary
Użytkownik


Dołączył: 08 Wrz 2014
Posty: 127 Przeczytał: 1 temat


PostWysłany: Sob 16:09, 30 Maj 2015 Powrót do góry

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Moim zdaniem cała seria przykrych wydarzeń od momentu, gdy zaczął Pan krytykować Medjugorie i zalecać ostrożność to sprawka złego ducha. W ostateczności nic się nie stało, bo szatan może tyle, na ile mu Pan Bóg zezwoli. Ale otrzymał Pan ostrzeżenia. Diabeł lubi straszyć. Ks. M. Rajchel mówił kiedyś o SMS-ach, które otrzymuje od demonów (pisane ręką opętanych, których poddaje egzorcyzmom). Jest obrzucany wyzwiskami straszony śmiercią. Sama też otrzymałam kiedyś taki mail po modlitwie za opętaną, która mnie o modlitwę poprosiła) Były tam wulgaryzmy i bluźnierstwa. 2/3 listu było po hebrajsku. Nie przyszło mi do głowy tłumaczyć tego tekstu przez translator, więc nie wiem co tam było. Mail usunęłam.
Ale jest jeszcze coś: pisze Pan, że organizuje tzw. kursy Alfa&Omega, Jana, Filipa. Nie znam tych kursów i nie zamierzam uczestniczyć w nich, ale tu na Forum była o nich mowa i opinie raczej negatywne. Może trzeba zapytać spowiednika, czy zaleci Panu nadal prowadzić to dzieło, czy nie. Jeśli spowiednik zezwoli, a Pan będzie stale w stanie Łaski Uświęcającej, to żadnych działań złych duchów nie ma się co bać.
I jeszcze jedno: Pan Bóg dał wolną wolę człowiekowi i na pewno nie będzie przymuszał nikogo do wiary drogą zastraszania. Tak więc te wypadki to albo zwyczajny seryjny zbieg okoliczności, albo panoszenie się złego ducha w Pana pobliżu.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28774 Przeczytał: 191 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:56, 30 Maj 2015 Powrót do góry

O kursie alfa mamy tu zamieszczone bardzo dobre opracowanie pt. "PYTANIE O KURS ALFA", które zamieścił p."stefan" za stroną [link widoczny dla zalogowanych]

Jest to bardzo dobry tekst, można powiedzieć jakby ostrzegający przed zagrożeniami, ale i oczekiwania autora, że należałoby wiele zmianić, wg. mnie to należałoby odrzucić! To wszystko na bazie protestantyzmu wszelkiej maści. Kurs Alfa - to protestantyzm stosowany.

Kurs Alfa został opracowany ponad trzydzieści lat temu przez anglikańską parafię św. Trójcy w Londynie. Zakres tematyczny kursu zawiera podstawowe, uniwersalne prawdy wiary chrześcijańskiej, dlatego bez trudu mógł zostać zaadoptowany przez inne wyznania, np: luteran czy zielonoświątkowców. Skuteczność kursu docenił również Kościół katolicki, który od kilku lat z powodzeniem stosuje go w ewangelizacji. Obecnie w 119 krajach świata odbywa się corocznie ponad siedemnaście tysięcy kursów Alfa, a materiały kursu zostały przetłumaczone na ponad trzydzieści języków.

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/kurs-alfa-zwiedzenie-katolikow,959.html


Nowy wpis o kursie Alfa p."ewaagnieszka":

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/kurs-alfa-zwiedzenie-katolikow,959-15.html#62590



Kurs Filip - co to jest ?
(...)
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/kurs-filip-co-to-jest,5774.html
Zobacz profil autora
Fitzgerald
Użytkownik


Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 7 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:55, 01 Cze 2015 Powrót do góry

Jeden z kursow, przy ktorych pomagam to wlasciwie Filip (napisalem Alfa & Omega, bo nie bylem pewien, czy Filip jest w Polsce rozpoznawalny). Na tych kursach Filip, ktore ta wspolnota organizuje najwiekszy nacisk kladziony jest na Kosciol Katolicki i jego nauczanie. Spowiedz Sw. oraz pozniejsze wstapienie i uczestniczenie w zyciu Kosciola (cotygodniowe Msze z Komunia), to podstawy na ktore kladzie sie glowny nacisk. We wspolnocie tez mieszkaja trzej ksieza katoliccy, ktorzy czuwaja nad wszystkim a sama wspolnota otrzymala pozwolenie na dzialalnosc ewangelizacyjna od samego papieza. Oczywiscie nie stwierdzam przez to ,ze dzieki temu nie trzeba uwazac na rozne pulapki, jakkolwiek cala ich dzialalnosc jest pod kontrola i we wspolpraca z KK. Jest to wspolnota angielska, ktora w swojej dzialanlosci oferuje takze kursy dla Polakow w UK. Wspolnota nazywa sie Cor Et Lumen Christi i pod ta nazwa mozna znaleac ich strone internetowa (jezeli ktos jest zainteresowany). Niestety nie moge, jak narazie podac adresu internetowego bo jest to dopiero moj drugi post na tym forum.


Ostatnio zmieniony przez Fitzgerald dnia Pon 14:58, 01 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Fitzgerald
Użytkownik


Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 7 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:17, 01 Cze 2015 Powrót do góry

Ponizej zalaczam link z listem z Watykanu pozwalajacy dzialac tej wspolnocie. Pisze o tym wszystkim aby zastanowic sie nad samym kursem Filip w kontekscie nauczania Kosciola Katolickiego.

Link:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Mary
Użytkownik


Dołączył: 08 Wrz 2014
Posty: 127 Przeczytał: 1 temat


PostWysłany: Wto 16:29, 02 Cze 2015 Powrót do góry

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Nie chcę się tu wymądrzać, ale jest mnóstwo ruchów religijnych, stowarzyszeń i działalności mającej udokumentowane zezwolenie z Watykanu. Czy to znaczy że taki dokument jest gwarantem słusznej drogi tej, czy innej struktury na zawsze? Niekoniecznie. Na początku wydaje się, że drzewo wyda dobre owoce, jeśli pokaże się je w założeniu z jak najlepszej strony. Ale to drzewo nie zawsze bywa dobrze ukorzenione i później w praktyce okazuje się, że jego owoce są trucizną. Pojawia się krytyka, a często potem cofnięcie pierwotnego zezwolenia.

Nie rozumiem, po co organizować jakieś kursy jeszcze zaimportowane do nas z Anglii i to od osoby świeckiej-charyzmatyka (obecne charyzmaty w postaci upadków, czasem z drgawkami i wierzganiem kończynami, wyciem, paroksyzmami śmiechu itp. źle mi się kojarzą), jeśli katechizm i P.Ś. też nakazują spowiedź, uczestnictwo w mszy św. czytanie ze zrozumieniem Biblii i w sprawach wątpliwych korzystanie z porady spowiednika. To aż specjalnych kursów potrzeba, żeby zrozumieć te proste a zasadnicze prawdy wiary?

Pan pomaga czynnie w tych kursach więc wie Pan najlepiej co tam się dzieje. Jednak jeśli prawdą jest, co napisał Pan Wakeford, to ja trzymałabym się jak najdalej od takich kursów. Radzę poczytać jego relację, bo skoro był na kursie Filipa i opisuje prawdziwe wydarzenia, te te kursy wiodą do złego, a nie do Boga. (Chyba że Pan Wakeford nie napisał prawdy). Jednak jeśli to prawda, to Pan może być winien także zwodzenia innych, nie tylko własnego pobłądzenia. (A Watykan jeśli pozna prawdę, niewątpliwie błąd zauważy i zezwolenie zawsze może cofnąć).Watykan jest zasypywany prośbami o akceptację nowych ruchów i stowarzyszeń religijnych. Jeśli od strony teologicznej i doktrynalnej jest to dobrze przedstawione, to czemu kapłani Watykanu mieliby odmówić? Tylko potem często brak jest należytej kontroli nad realizowaniem jakiegoś ruchu, czy wspólnoty w praktyce i trzeba wielkiego dowodu zgorszenia, czy odstępstwa od czystej nauki KK, aby już wydane zezwolenie cofnąć. Ale moim zdaniem Katolik powinien mieć oczy i uszy otwarte i samemu też oceniać, czy wskazywana ,,nowa droga" jest mi potrzebna i czy mnie wewnętrznie wzmocni, czy przeciwnie osłabi.

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/kurs-filip-co-to-jest,5774.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28774 Przeczytał: 191 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:24, 02 Cze 2015 Powrót do góry

Taki dokument nie jest żadnym gwarantem słusznej drogi. W dzisiejszych czasach pomieszania powszechnego trzeba się czegoś trzymać i ludzie nieświadomi wielu zagrożeń, gdzieś się zakotwiczają. Te wszystkie kursy to sa na podbudowie protestanckiej i wcześniej czy później można zostać protestantem. Stara łacińska maksyma mówi; "jak się modlisz, tak wierzysz" - jaka modlitwa, taka wiara. Ale ... jak komuś to służy w życiu duchowym, to nie moja sprawa. Też kiedyś otarłam się o Odnowę, krótko byłam ale byłam i oczy coraz szerzej mi się tam otwierały, że to jakby inny ten mój Kościół, później obserwacja sytuacji Kościoła na Zachodzie, Francja, Anglia pomogły mi, że obecnie jestem w tym miejscu, a nie innym.

I ty zostaniesz protestantem
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/i-ty-zostaniesz-protestantem,12700.html


Po owocach ich poznacie (świadectwo)
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



Fitzgerald napisał:
Jest to wspolnota angielska, ktora w swojej dzialanlosci oferuje takze kursy dla Polakow w UK. Wspolnota nazywa sie Cor Et Lumen Christi i pod ta nazwa mozna znaleac ich strone internetowa

Czy to o tej stronie Pan wspomina?

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Fitzgerald
Użytkownik


Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 7 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:46, 04 Cze 2015 Powrót do góry

Pani Tereso i Pani Mary. Oczywiscie zaden document nie jest gwarantem slusznej drogi I nigdy nie bedzie. Poruszajac znowu temat kursu Filip I jego protestanckich korzeni, to musze stwierdzic ze do tej pory nie slyszalem, zeby ktokolwiek po tym kursie (mam na mysli kurs organizowany przez ta wspolnote) chcial odejsc z Kosciola Katolickiego do protestanckiego. Malo tego, wiekszosc kursantow chciala zdecydowanie poprawic swoja relacje z Bogiem I z Kosciolem Katolickim (lub ta relacje w ogole zaczac). Po co organizowac kursy zaimportowane z Anglii I to pochodzace od osoby swieckiej? Moim zdaniem miedzy innymi po to aby dostep do informacji na temat naszej wiary mieli takze ludzie, ktorzy do Kosciola chodza rzadko lub wcale z wlasnego lub nie wyboru, a takze tych ktorzy chodza do Kosciola aby tylko jakos wytrzymac do slow “Idzcie w Pokoju Chrystusa”, lecz w rzeczywistosci sa myslami I duchowo gdzies indziej. Wiele z osob, ktore przyjezdzaja do nas na kursy nie ma z Kosciolem zadnego kontaktu lub kontakt ten jest znieksztalcony przez roznego rodzaju przeswiadczenia lub zle zrozumiane rozczarowania. Moim zdaniem wlasnie istnieje potrzeba krotkich kursow lub rekolekcji, w czasie ktorych mozna dowiedziec sie podstaw swojej wiary, wytlumaczyc watpliwosci I niejako doswiadczyc jakos tej wiary. Wiele osob chodzacych regularnie do Kosciola nie ma czesto pojecia w co wierzy, wybierajac tylko szczatkowe elementy lub tradycje przekazana przez rodzine. Nie wiem, czy w Kosciolach w Polsce sa organizowane podobne kursy stworzone przez katolikow, nie wiem czy w ogole mozemy sie pochwalic tego typu dorobkiem. Moim zdaniem jezeli cos dobrze sprawdza sie w kosciele np.protestanckim to mozna to przeniesc do naszego Kosciola, oczywiscie majac na uwadze nauczanie I tradycje KK jako glowny przewodnik. Wiem, ze pojecie “swiat idzie do przodu” jest dla tradycjonalistow jak otwarty scyzoryk w kieszeni ale to jest fakt. Spoleczenstwo oraz jego styl zycia sie zmienia, zmieniac lub przynajmniej rozbudowywac powinien sie takze sposob ewangelizacji I dotarcia to tych osob, ktore nie sa wychowywane w atmosferze wiary lub ta atmosfera jest nie do konca taka jak powinna. Jezeli taka dzialalnosc pomaga w jakis sposob przyciagnac ludzi do Kosciola to dlaczego z tego rezygnowac? Sam jestem bardziej tradycjonalista ale widzac zmiany jakie nastepuja w ludziach po kursach lub rekolekcjach uwazam, ze przynosza one troche dobrego. Oczywiscie tak jak duzo jest ludzi tak duzo jest opinii i punktow widzenia.
Teraz odniose sie troche do tego co napisal Pan Wakeford. Pisze on, np. ze:
“Kurs w zadnym wypadku mimo pozorow nie ma nic wspolnego z Magisterium Kosciola, z Pisma Sw. wyrwane sa ktorkie fragment np.kilka slow, jedno zdanie, ktore nastepnie jest “obrabiane” dowolnie przez moderatora”. -Nie wiem, na ktorym kursie Filip byl Pan Wakeford ale ogolnie nauczania I wszelkie referencje prowadza do Katechizmu KK I nauczania Kosciola. Jezeli jakis cytat z Pisma Sw. jest wazny to nie widze powodu aby go dokladniej nie wyjasnic I nie bazowac na nim. Raczej nie spotkalem sie z tym by cos bylo wyrwane z kontekstu, bo kazdy cytat jest omawiany w szerszym kontekscie.
“Na kursie jakby obowiazkowy jest calkowity optymizm”.- Ponownie nie wiem na jakim Filipie byl Pan Wakeford ale nie spotkalem sie aby ktos wymagal od kogos optymizmu lub tez sam emanowal sztucznym optymizmem. To nie spotkania swiadkow Jehowy (przepraszam, musialem to napisac ).
“Z ramienia organizotorów występują liczni świadkowie, którzy zaświadczają o diametralnych i przede wszystkim nagłych przemianach w ich życiu. Nie chodzi tu jednak o jakieś poznanie Nauczania Kościoła,- Duch Św jakby za dotknięciem magicznej różdżki dał im luz, radość, szczęcie, zabrał wszystkie kopoty, od tego czasu żyją bezstresowo i są szczęśliwi, mają dużo czasu, wszystko się układa (lub jest szybko rozwiązywane). Okazuje się przy okazji, że główną przszkodą był brak akceptacji samego siebie, czyli takiego jakim stworzył mni Bóg”. – Jezeli ktos nie chodzi do Kosciola, a nawet jest Kosciolowi przeciwny, a po kursie ma zamiar aktywnie uczestniczyc w Sakramentach I zyciu Kosciola to chyba jest to diametralna zmiana, a takie czesto sie zdarzaja. Nikt nie mowi, ze zyje sie bezstresowo I nie ma zadnych problemow (przynajmniej w moim doswiadczeniu). Brak akceptacji lub wybaczenia moze miec wplyw na dana osobe I sposob jej postrzegania. Czy mozna mowic o szczerym nawroceniu jezeli z sercu ma sie brak przebaczenia (nawet wzgledem siebie)? Skoro Jezus wybaczyl nam, to czy nie jest to jedna z wazniejszych rzeczy aby wybaczac innym I sobie jako istotom grzesznym (przynajmniej jakos probowac)?
Co do modlitwy w trzecim dniu kursu, to jeszcze nigdy sie nie spotkalem ze stwierdzeniem, ze ktos sie nie otworzyl, bo nie upadl na ziemie . To czy ktos upadnie, zawyje czy placze nie ma dla mnie praktycznie ZADNEGO znaczenia w tym wzgledzie I nie po tym ocenia sie czy ktos byl I jak byl pod wplywem Ducha Swetego. Tego sie nie ocania, bo sie nie da. To ludziom pozostawia sie wystawienie opinii o tym co przezyli I czy ich zycie sie zmienia. Zreszta to nie jest jednorazowy akt modlitwy ale ciezka praca I zawierzenie Bogu pozniej kiedy wroci sie do domu I codziennego zycia. A propos’ “techniki zywcem wzietej z techniki religii wschodu”, to musze wskazac, ze I w Pismie Swietym I w Katechizmie KK jest mowa o podobnych sytuacjach, mam na mysli modlitwe w jezykach, omdleniach I krzykach (co jak juz wspomnialem nie sprawia, ze ktos zostal bardziej namaszczony niz inny). Czy gdy Jezus wyrzucal zle duchy to ci ludzie nie zachowywali sie dziwnie? Poza tym trzeba wziasc tez poprawki na to, ze mamy do czynienia na kursach z roznymi ludzmi. Jedni sa bardziej podatni na perswazje innych jedni nie sa. Trzeba brac takze od uwage, ze moga tam tez byc ludzie niestabilni psychicznie lub fizycznie (np.z epilepsja) I nalezy byc czujnymco do wszelkich dziwnych objawow. Nikt kto upada na podloge lub zaczyna zachowywac sie dziwnie nie powinien byc pozostawiony bez opieki bo moze sie okazac, ze oprocz modlitwy to potrzebuje tak naprawde glownie lekarza do rozwiazania swoich problemow.

“Na kursie jest wiele rzczy, które trudno oddać jeżeli się samemu na nim nie jest: a więć głośna muzyka, ciągłe nakręcanie emocjonalne, otymizm, radosone pieśni ( żadnej z klasyczgeo kościelnego repertuaru), trzymanie sie za ręce, zgaszone śwaitło, płonące świece. Całość jest bardzo sprawnie podkęrcana przez animatorów, gdyż celem jest bezpośrdenie doświadczenie Boga, które odbędzie sie ostatniego dnia kursu” - Wielu ludziom sie to podoba, bo jest to inne doswiadczenie niz mieli do tej pory. Czy wprowadzenie odpowiedzniego (lub dla niektorych nieodpowiedniego – nigdy nie bedzie zlotego srodka…) nastroju jest wbrew wierze chrzescijanskiej lub Kosciolowi? Czy niektore rzeczy nie wydaja sie im zbyt sztywne I wyjete z rzeczywistosci? Czy dla mlodych ludzi bardziej “wpadnie w ucho” tradycyjna piesn Koscielna, czy bardziej jakas nowa piosenka chrzescijanska (ktorych to wiele osob zaczyna sluchac po kursie), a wiekszosc ludzi na kursach jest mlodsza wiekiem (przynajmniej w Anglii). Jezeli robi sie to z umiarem I wyczuciem, to jestem jak najbardziej “za”.
“I jeszcze mała ogólna refeleksja; to co proponuje się na Filipie i sam sposób całej akcji jest jakby na poziomie intelektualnym i wrażliwości dosłownie przedszkolaka, tzw scenki czy "dynamiki" nawiązuja w swej symbolice do infantylnych wybrażeń i przeciwnieństw dobro/zło a`la królewna śnieżka kontra zły czarodziej. Muszę przyznać, że czułem się zażenowany biorąc w tym udział, jak i też nie będę opisywał wspomnianej twórczości”. – Rzeczywiscie dla filozofow (a jako taki przedstawil sie Pan Wakeford) moze to wszystko byc zbyt groteskowe I proste…I takie ma byc. Nie kazdy kto przyjezdza na kurs jest teologiem, filozofem, czy w ogole wyksztalconym czlowiekiem. Program jest tak ustawiony aby nawet ci najmniej wymagajacy mogli zrozumiec tresc I przekaz. Poza tym, czasami, prosty I wrecz “dziecinny” przekaz ma wiele wieksza sile niz najlepsze opracowania ekspertow.
Odnowa w Duchu Swietym? Jezeli to pomaga ludziom wzrastac w wierze to jestem za o ile nie idzie to w kierunku niezdrowego wspolzawodnictwa, narcyzmu lub robienia z tego Misterium.
Oczywiscie opinie powyzej sa moimi prywatnymi opiniami, niemniej jednak wiem ze zdania oraz sam przebieg poszczegolnych kursow beda sie roznic I to jest normalne. Ja sam pomimo iz biore (na ile pozwala mi czas) udzial w pomocy przy tych kursach, trzymam od tego wszystkiego dystans I niektore rzeczy mi sie podobaja, niektore juz mniej ale ogolnie uwazam ze wiecej dobrego mozna doswiadczyc po kursie niz zlego. Inna sprawa jest to, ze dla starszych ludzi jakikolwiek program wychodzacy poza cicha modlitwe I piesni Koscielne jest juz niesmacznym zjawiskiem. Moim zdaniem centrum jest Msza Sw. I ta zawsze musi byc “tradycyjna” I Sakramenty Swiete, reszta moze byc troche bardziej otwarta na zmiany lub elastycznosc w zaleznosci od danych potrzeb. Nie chodzi o to, zeby trzymac sie sztywno, czasami niepraktycznych, regul jezeli to sprawia, ze ludzie nie chca zyc w Kosciele bo wydaje im sie to wszystko nieatrakcyjne I wyjete z codziennnej rzeczywistosci. Drobne uatrakcyjnienie sposobu postrzegania naszej wiary moze spowodowac, ze wiecej ludzi bedzie zylo chrzescijanskim zyciem codziennie a nie tylko w Niedziele czego wszystkim I sobie takze zycze.
Jezeli popelnilem jakies bledy lub kogos urazilem, to przepraszam bo nie mialem takiego zamiaru.
P.S. Tak Pani Tereso, to jest strona tej wspolnoty.
Pozdrawiam.


Ostatnio zmieniony przez Fitzgerald dnia Czw 12:13, 04 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Mary
Użytkownik


Dołączył: 08 Wrz 2014
Posty: 127 Przeczytał: 1 temat


PostWysłany: Czw 20:49, 04 Cze 2015 Powrót do góry

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!!!
(Stawiam zwielokrotniony wykrzyknik w dzisiejszym szczególnym dniu-jakim jest święto Bożego Ciała)
Panie Fitzgerald, jest Pan przekonany o słuszności swojej drogi. Jednak, Pan uczestnicząc w kursach Filipa wpływa też na innych ludzi. Odpowiedzialność jest dużo większa, niż czysto osobista przed Bogiem, bo Pan wpływa na innych. Nie będę wchodzić w polemikę z Panem, skoro jest Pan pewien swoich racji. Tylko przytoczę sentencję mędrca, którą warto przeanalizować:
Dubitando ad veritatem pervenimus.
Zobacz profil autora
Fitzgerald
Użytkownik


Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 7 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:46, 05 Cze 2015 Powrót do góry

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus .
Pani Mary. To nie jest tak, ze jestem calkowicie przekonany o slusznosci swojej drogi i pewien swoich racji. To co napisalem to moja opinia na dzisiaj, ktora moze sie zmienic jezeli tak uznam lub ktos przekona mnie do tego. Nie jestem jednym z tych, ktorzy sa odporni na wszelka perswazje i chetnie wyslucham opinie innych bo nigdy nie wiadomo kiedy czlowiek zagalopuje sie z swoim swiecie i biegnie na oslep. Polemika rodzi pytania, a odpowiedz czesto prowadzi blizej do prawdy. Nie jestem az takim betonem... Smile
Sam bardzo chetnie sie dowiem, czy sa jakies logiczne i potwierdzone przeciwskazania do uczestnictwa w kursach jak Filip, Andrzej, Jan czy przylaczenie sie do Odnowy w Duchu Swietym.
Zobacz profil autora
Mary
Użytkownik


Dołączył: 08 Wrz 2014
Posty: 127 Przeczytał: 1 temat


PostWysłany: Pią 16:35, 05 Cze 2015 Powrót do góry

Szczerze mówiąc bardzo mnie ucieszyła Pana odpowiedź, bo odniosłam wrażenie, że mam do czynienia z ,,betonem". Nawet wczoraj miałam dodać jako przykład św. Augustyna, który wiele mówił o tym, jak trudno jest odgadnąć oczekiwania Boga wobec siebie. Miał wątpliwości do końca życia, ale pomyślałam, że nie warto dawać żadnych przykładów.
Co do kursów Filipa, czy Alfa to nie ma na razie zbyt wielu dowodów na szkodliwości oddziaływań oprócz świadectwa dot. kursu Alfa pani Ewyagnieszki i kogoś jeszcze-zapomniałam nicku. O kursie Filipa opowiedział p. Wakeford i ten opis świadczy o psychomanipulacji. O działaniu muzyki i efektów świetnych, nawet obrazów na ludzką świadomość była tu mowa na forum. Doskonałe świadectwo tego wpływu podaje p. Leszek Dokowicz. Ludzie poddani tego typu manipulacji dźwiękowej i świetlnej wpadają w trans. W takim stanie świadomości wszystko można im wmówić. Pan Dokowicz wyraźnie wskazuje na obecność demonów i ich wpływ na ludzi. O obecności demonów na płytach dźwiękowych dawał świadectwo ktoś, kto zarządzał przemysłem muzycznym, a potem się nawrócił: John Todd.
Natomiast o Nowej ewangelizacji, Neokatechumenacie, Odnowie i innych nurtach była tu mowa dość często i świadectwa mówiły wyraźnie, że upadki, gaworzenie, najprzeróżniejsze dziwne zachowania, nawet dar uzdrawiania dotykiem nie pochodzą od Boga. Jest tych postów tak dużo, że może Pani Teresa poda je Panu, jak poczuje się lepiej. (Na razie jest chora). Ja również od dość dawna śledzę te tematy i mam je na swoim blogu. Podaję adres, gdyby chciał Pan poczytać [link widoczny dla zalogowanych]
Jeszcze jedno: o korzystnym wpływie jakiejś nauki, czy techniki nawet religijnej, można mówić dopiero po dłuższej obserwacji. Tuż po wydarzeniu ludzie są w euforii. A na jak długo wystarczy zapału nie można przewidzieć. Także odległych następstw. To zweryfikuje czas.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28774 Przeczytał: 191 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:34, 07 Cze 2015 Powrót do góry

Fitzgerald napisał:
Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.

Na wieki wieków. Amen!

Fitzgerald napisał:
(...) Sam bardzo chetnie sie dowiem, czy sa jakies logiczne i potwierdzone przeciwskazania do uczestnictwa w kursach jak Filip, Andrzej, Jan czy przylaczenie sie do Odnowy w Duchu Swietym.

Stosowna i logiczna lektura w temacie tu:

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/kurs-filip-co-to-jest,5774.html#63692

... a w następnym wpisie udostępnione linki do odpowiednich opracowań:

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/kurs-filip-co-to-jest,5774.html#63702
Zobacz profil autora
Fitzgerald
Użytkownik


Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 7 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:09, 10 Cze 2015 Powrót do góry

Dziekuje za linki Smile.

Jeszcze nie przeczytalem wszystkich zalacznikow i opinii (zemierzam przeczytac, gdy znajde czas). Mam jednak generalna uwage, jezeli chodzi o to co przeczytalem do tej pory. Mianowicie Pan Wind_Catcher napisal na koncu swojego postu jakby "podsumowanie" idei nawrocenia ("Jak ktoś słusznie tu zauważył - najlepszą formą nawrócenia jest uznanie swojej winy i przystąpienie do Sakramentów Sw.- Spowiedzi Św. i Komunii Św. Tylko tyle i aż tyle"). Racja, zgadzam sie. Niejednokrotnie jednak nigdy do tego nie dojdzie, bo nie spotyka sie na swojej drodze osob, ktore w tym pomoga. Nie nazywalbym tez do konca psychomanipulacja fakt wprowadzenia na poziomie przekazywania informacji mozliwosci aktywnego uczestnictwa, podejmowania decyzji czy wizualizacji dla lepszego zrozumienia. W porownaniu do biernego otrzymywania informacji bez mozliwosci aktywnego udzialu, rzeczywiscie mozna to uznac za manipulacje. Tak jak pisalem zamirzam przeczytac dokladnie te materialy aby postarac sie wyrazic obiektywna opinie, wiec nie powiedzialem jeszcze ostatniego slowa Smile. Sumaryzujac, jezeli wrocimy do cytatu Pana Wind_Catcher powyzej, to wlasnie to co Pan napisal jest sednem i celem kursu. Idealnymi celami tego kursu sa: uznanie Jezusa za swojego Pana, nawrocenie oraz najwazniejsze przystapienie do Spowiedzi Sw. i Komuni (w czasie kursu takze). To na Sakramenty Sw. i uczestnictwo w zyciu Kosciola Katolickiego (a nie Ondowie w Duchu Swietym) ukierunkowane sa nauczania i program kursu. Manipulacja? Kazdy ma prawo wyjsc z kursu, nie podejmowac decyzji lub nie brac aktywnego w nim udzialu. Nikt nie jest do niczego przymuszany. Do czego mialaby sluzyc ta manipulacja, bo przeciez nie do stworzenia "sekty", bo po kursie uczestnicy rozjezdzaja sie po swiecie i znajduja sie w zyciu swojego lokalnego Kosciola. Fakt jest czarno-bialy. Po tych kursach wiekszosc osob, ktora byla z Kosciolem KK na bakier, zaczyna aktywnie uczestniczyc w zyciu swojej Parafii i interesowac sie swoja wiara. Jak do tej pory to czytalem tutaj tylko negatywne opinie ale do wlasciwej oceny potrzeba balansujacej dobrej opinii. Oczywiscie nie twierdze, ze sie nie myle i po przeczytaniu zalacznikow postaram sie dac obiektywna (przynajmniej wedlug mnie Smile) opinie. Ja sam szukam odpowiedzi na ten temat ale staram sie pozostac obiektywny. Pozdrawiam i dziekuje za poswiecony czas.
Zobacz profil autora
Mary
Użytkownik


Dołączył: 08 Wrz 2014
Posty: 127 Przeczytał: 1 temat


PostWysłany: Czw 9:25, 11 Cze 2015 Powrót do góry

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Na podstawie przytoczonych świadectw zostało udowodnione,że w kursach Alfa, czy Filipa jest stosowana psychomanipulacja.
Czyż Pan Bóg nie dał wolnej woli człowiekowi, aby człowiek miał prawo wyboru? Czy Bóg nie oczekuje, że zostanie wybrany i pokochany przez człowieka z własnej nieprzymuszonej woli?
Czy wybór dokonany za pośrednictwem manipulacji ludzką świadomością jest takim dobrowolnym wyborem?
Druga sprawa, sakramenty spowiedzi i komunii św. nie są gwarantem zbawienia, jeśli są przyjmowane świętokradczo, czy z nieczystym sercem. W/w sakramenty przyjmują różni ludzie, o których wiemy, że są ekskomunikowani, jak np. Vassula (W tym przypadku nawet nie jestem pewna, czy ona przed Komunią św. przystępuje do spowiedzi)
Kapłani i biskupi niemieccy także przyjmują sakramenty, choć poglądy wielu z nich są sprzeczne z nauką KK.
Sakramenty przyjmują politycy, którzy głosowali za in vitro, czy tacy, którzy zdradzili Ojczyznę, będąc agentami SB i nadal zapierają się tego, choć są dowody ich agenturalnej działalności.
Do sakramentów spowiedzi i Komuniiśsw. przystępują charyzmatycy i wszelakiej maści uzdrowiciele, choć istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie są to dary pochodzące od Boga.
Niedawno poznałam wypowiedź pewnej członkini Odnowy w Duchu Św. ,,że ona, gdyby chciała, mogłaby aktem swojej woli wszystkich obecnych w kościele powalić na ziemię.
O sile i wpływie muzyki światła na psychikę mówi ten link, są tam też wypowiedzi artystów, określających swoją twórczość jako przekazywanie energii z zewnątrz. Niektórzy precyzują, o jaką energię chodzi.

https://www.youtube.com/watch?v=kilTu1B6xi0

Miałam nie mówić o swojej ostatniej książce, choć Pani Teresa pozwoliła mi zamieścić link. Jednak zrobię to. Moja powieść jest ostrzeżeniem przed niektórymi sektami, także przed psychomanipulacją, hipnozą, ujemnych skutkach bioenergoterapii i innych zagrożeniach duchowych.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)