Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Bezprecedensowy list papieża do włoskiej gazety Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:06, 11 Wrz 2013 Powrót do góry

Bezprecedensowy list papieża do włoskiej gazety

Image

W opublikowanym w środę liście do włoskiego dziennika [link widoczny dla zalogowanych] papież Franciszek napisał, że nadszedł czas, by zacząć prowadzić otwarty i wolny od uprzedzeń dialog na temat wiary. Podkreślił, że niewierzący grzeszy wtedy, gdy nie słucha swego sumienia.

W bezprecedensowym liście papież odniósł się do pytań, które zadał mu wcześniej założyciel tej lewicowej gazety Eugenio Scalfari w reakcji na ogłoszoną w lipcu encyklikę "Lumen fidei" (światło wiary). Dokument ten, rozpoczęty i w dużej mierze zredagowany przez Benedykta XVI, dokończył i wydał Franciszek.

W liście do Scalfariego, który deklaruje się jako niewierzący, papież wyraził przekonanie, że w obecnej sytuacji społecznej dialog na temat wiary jest bardzo ważny.

Franciszek zwrócił uwagę na paradoks, jakim jego zdaniem jest to, że wiara chrześcijańska, której symbolem jest światło, jest często przedstawiana jako "mroki przesądów" sprzeczne ze światłem rozumu.
"W ten sposób między Kościołem i kulturą o chrześcijańskiej inspiracji z jednej strony, a kulturą nowoczesną o oświeceniowym rodowodzie z drugiej doszło do braku możliwości porozumienia" - przypomniał.

"Wiara dla mnie narodziła się ze spotkania z Jezusem"

"Wiara dla mnie narodziła się ze spotkania z Jezusem; spotkania osobistego, które dotknęło mego serca i nadało nowy kierunek i sens mojemu życiu" - zauważył. Papież zaznaczył, że takie spotkanie było możliwe dzięki wspólnocie wiary.

Dlatego - stwierdził z naciskiem zwracając się do włoskiego publicysty - "bez Kościoła, proszę mi wierzyć, nie mógłbym spotkać Jezusa, mimo świadomości, że ten ogromny dar, jakim jest wiara, jest przechowywany w glinianych naczyniach naszej ludzkości". Zwracając uwagę na istotne rozróżnienie między sferą religijną i publiczną papież przypomniał, że misją Kościoła jest siać zaczyn i sól Ewangelii, czyli miłość i miłosierdzie Boże.

"Nie oznacza to ucieczki od świata"

"Do społeczeństwa obywatelskiego i polityki należy zaś trudne zadanie wyrażania i ucieleśniania, w duchu sprawiedliwości i solidarności, prawa i pokoju, coraz bardziej ludzkiego życia" - wskazał. "Dla tego, kto żyje wiarą chrześcijańską, nie oznacza to ucieczki od świata ani poszukiwania jakiejkolwiek hegemonii, ale służbę człowiekowi, każdemu z osobna i wszystkim ludziom" - napisał papież. Wspomniał też o swej przyjaźni z Żydami w ojczystej Argentynie i wyznał, że wiele razy podczas modlitwy rozważał kwestię "straszliwego doświadczenia Shoah". "Wśród strasznych prób minionych wieków Żydzi zachowali swą wiarę w Boga. I za to nie będziemy im nigdy wystarczająco wdzięczni jako Kościół, ale i jako ludzkość" - dodał Franciszek.

Przyznał, że nie jest zwolennikiem określenia "prawda absolutna", gdyż jego zdaniem "absolutne" jest to, co jest "oderwane", pozbawione wszelkich odniesień. Tymczasem - jak ocenił papież - prawda, związana z miłością "wymaga pokory i otwarcia".

Franciszek zaznaczył także, że Bóg nie jest ideą, czy owocem myślenia człowieka. "Również kiedy kończy się jego życie na Ziemi, człowiek nie przestanie istnieć" - podkreślił Franciszek.
"Kościół, proszę mi wierzyć, mimo całej swej powolności, niewierności, błędów i grzechów, jakie mogli popełnić i jakie popełnić jeszcze mogą ci, którzy go tworzą, nie ma innego sensu i celu od tego, by żyć i głosić świadectwo Chrystusa" - dodał papież [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:51, 11 Wrz 2013 Powrót do góry

"(...) Odpowiadając na jedno z pytań postawionych przez Scalfariego - czy chrześcijański Bóg przebaczy również grzechy niewierzącym - papież Franciszek podkreśla, że Boże miłosierdzie nie zna granic, zaś obowiązkiem niewierzących jest posłuszeństwo swojemu sumieniu.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:32, 11 Wrz 2013 Powrót do góry

Chyba wszystkie portale o tym piszą. Poniżej za rp.pl

Bezprecedensowy list papieża do lewicowego dziennika
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Znowu precedens. Papież pisze w gazecie. Lewicowej

Franciszek napisał obszerny list do dziennika „La Repubblica”, w którym zachęca do otwartego dialogu wierzących z niewierzącymi: „Musimy wspólnie pokonać kawałek drogi”.

List jest bezprecedensowy. Nigdy przedtem papież nie pisał pod własnym nazwiskiem do gazety (Jan Paweł II pisał pod pseudonimem do „Tygodnika Powszechnego”). Co więcej, „La Repubblica” jest dziennikiem mocno lewicowym, nierzadko bardzo krytycznym wobec Kościoła i Watykanu.

List Franciszka to odpowiedź na pytania, które papieżowi na łamach, a też w prywatnym liście, postawił zdeklarowany ateista, sędziwy założyciel gazety Eugenio Scalfari (89 l.). Związane są z napisaną przez Franciszka na cztery ręce z Benedyktem XVI encykliką „Lumen fidei” (Światło wiary), opublikowaną w lipcu.

Pytań jest osiem. Dotyczą m.in. istnienia prawdy absolutnej, Trójcy Świętej, nieobecnej w innych religiach monoteistycznych, problemu, czy Bóg umrze wraz z rodzajem ludzkim i czy Holokaust nie jest zaprzeczeniem obietnic złożonych przez Boga narodowi wybranemu? Są i pytania teologicznie prostsze: do jakiego stopnia Kościół realizuje słowa „Miłuj bliźniego jak siebie samego”, czy niewierzący swoją niewiarą popełnia grzech, czy Kościół powołany do niesienia Dobrej Nowiny nie zajmuje się zbytnio sprawami doczesnymi kosztem duszpasterstwa?

Papież odpisał, że szczególnie w obecnej sytuacji społecznej trudno przecenić wartość otwartego, uczciwego dialogu, bez uprzedzeń, dotyczącego wiary, między wierzącymi a niewierzącymi. Jak napisał, to „dialog cenny i konieczny”. Podkreślił, że paradoksalnie chrześcijaństwo, którego symbol to światło, jest często postrzegane i określane jako sprzeczny ze światłem rozumu mrok zabobonu. Zwrócił uwagę, że między kulturą chrześcijańską a nowoczesną, wywodzącą się z Oświecenia, brakuje możliwości porozumienia, choć Kościół na taki dialog się otworzył decyzjami podjętymi na soborze watykańskim II. Zapewnił przywołując encyklikę, że wiara nie jest bezwzględna, lecz wzrasta we współżyciu w poszanowaniu drugiego człowieka, a wierzący nie jest arogancki i prawda oparta na miłości daje mu pokorę, umożliwia dawanie świadectwa i dialog ze wszystkimi. Podkreślił, że chodzi o porozumienie, a nie wykluczenie.

Jeśli chodzi o miejsce wiernych i Kościoła w sferze publicznej, Franciszek stwierdził, że ich misja polega na szerzeniu Ewangelii, czyli miłości i miłosierdzia, by zaznaczyć: „Dla chrześcijanina nie oznacza to ucieczki od świata i poszukiwania hegemonii, ale służbę człowiekowi”.

Odnosząc się do tragedii Żydów i Holokaustu, podkreślił, że mimo tych doświadczeń Żydzi zachowali swoją wiarę i „za to nie zdołamy im nigdy wyrazić wystarczającej wdzięczności jako Kościół i ludzkość”.

Na pytanie, czy niewierzący grzeszą swoją niewiarą, papież odpowiedział, że miłosierdzie Boże nie zna granic i obejmuje również niewierzących, dla których najważniejsza powinna być wierność własnemu sumieniu. „Do grzechu, również w przypadku niewierzących, dochodzi wtedy, gdy działają w sprzeczności z sumieniem. Słuchanie go oznacza podejmowanie decyzji w obliczu tego, co postrzegane jest jako dobre lub złe”.

List papieża zdominował pierwsze cztery strony środowego wydania „La Repubbliki”. Komentatorzy podkreślają, że to znaczący gest papieża wobec niewierzących, a też wielki impuls dla dialogu wierzących z niewierzącymi.

Piotr Kowalczuk z Rzymu

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 309 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:57, 12 Wrz 2013 Powrót do góry

Papież do La Repubblica: Prawda nie jest bynajmniej zmienna ani subiektywna. Jest nią Chrystus ze swą miłością

Image

„Prawda nigdy nie jest absolutna”. Pod takim wyrwanym z kontekstu i w gruncie rzeczy mylącym tytułem media upubliczniły list Papieża do założyciela i długoletniego redaktora naczelnego lewicowego dziennika La Repubblica. Eugenio Scalfari, który deklaruje się jako „niewierzący zainteresowany i zafascynowany od wielu lat nauczaniem Jezusa z Nazaretu”, wyraził na jej łamach 7 lipca i 7 sierpnia swe osobiste refleksje o encyklice Lumen fidei.

Podejmując z nim dialog, Ojciec Święty przypomina, że dokument ten przejął w dziedzictwie od Benedykta XVI, który zaczął go pisać i zredagował w znacznej mierze. Zwraca uwagę na paradoks, że wiarę chrześcijańską, której nowość i wpływ na ludzkie życie od początku wyrażano symbolem światła, w ostatnich stuleciach nieraz napiętnowano jako „mrok przesądu sprzeczny ze światłem rozumu”.

Przytaczając słowa swej pierwszej encykliki, Franciszek wskazuje, iż prawda, którą poświadcza wiara, jest prawdą miłości, a stąd „wynika jasno, że wiara nie jest bezwzględna, lecz wzrasta we współżyciu w poszanowaniu drugiego człowieka. Wierzący nie jest arogancki; przeciwnie, prawda daje mu pokorę, bo wie on, że to nie my ją posiadamy, ale to ona nas bierze w posiadanie. Nie powodując bynajmniej usztywnienia postaw, pewność wiary nakazuje nam wyruszyć w drogę i umożliwia dawanie świadectwa i dialog ze wszystkimi” – czytamy w Lumen fidei, 34. W liście do włoskiego dziennikarza Papież stwierdza dalej: „Nie mówiłbym, nawet gdy chodzi o wierzących, o prawdzie «absolutnej» w tym znaczeniu, że absolutne jest to, co nie jest związane, co nie ma żadnych relacji. Prawda zgodnie z wiarą chrześcijańską to miłość Boga do nas w Jezusie Chrystusie. A więc prawda to relacja! Co nie znaczy, że prawda jest zmienna i subiektywna, wręcz przeciwnie. Znaczy, że przedstawia się nam ona zawsze jako droga i życie”– dodaje Ojciec Święty, przypominając słowa Chrystusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14,6).

W liście opublikowanym w dzienniku La Repubblica Franciszek nawiązuje też m.in. do swych żydowskich przyjaźni w Argentynie. Wyraża wdzięczność, jaką Kościół winien jest Żydom, że mimo straszliwych doświadczeń zachowali wiarę w Boga. „Właśnie trwając w wierze w Boga przymierza przypominają oni wszystkim, także nam chrześcijanom, że zawsze oczekujemy jako pielgrzymi powrotu Pana. Musimy być zatem zawsze otwarci na Niego, nie upierając się nigdy przy tym, co już osiągnęliśmy” – pisze Papież.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)