Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Franciszek o posoborowym kapłaństwie: duszpasterze, nie ... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 316 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:46, 20 Lis 2015 Powrót do góry

Franciszek o posoborowym kapłaństwie: duszpasterze, nie urzędnicy

Image

Audiencja dla uczestników konferencji o kapłaństwie

Ksiądz nie może być często zasmucony i nerwowy, albo też mieć trudny charakter. To nie jest normalne i nie służy ani jemu samemu, ani jego ludowi – mówił Papież, spotykając się z uczestnikami watykańskiej konferencji z okazji 50-lecia uchwalenia dwóch soborowych dekretów: o życiu i misji kapłana Presbyterorum ordinis oraz o formacji kapłańskiej Optatam totius. Franciszek nazwał je prawdziwymi perłami, które dał Kościołowi Sobór, oraz nasionami, z których wyrosły rozłożyste rośliny, wydające, pomimo pewnych uschłych liści, liczne kwiaty i owoce upiększające współczesny Kościół.

Odnosząc się do definicji kapłanów zawartej w Liście do Hebrajczyków, Papież rozważył różne aspekty kapłańskiej tożsamości. Przede wszystkim są oni z ludu wzięci. Nie są jak grzyby, które niespodziewanie wyrastają w katedrze, lecz mają swoją historię, od swego ludu przejmują wartości, duchowość i kulturę. W tym kontekście Franciszek zwrócił szczególną uwagę na rolę środowiska rodzinnego zarówno w budzeniu powołań, jak i w życiu kapłańskim. Franciszek opowiedział o przypadku młodego jezuity, który po dwóch latach kapłaństwa czuł się zagubiony i chciał odejść z zakonu. Po wizycie u spowiednika i lekarza odesłał go w końcu do jego mamy, aby z nią szczerze porozmawiał.

„I pojechał. Spędził z mamą cały dzień i wrócił odmieniony. Mama go parę razy spoliczkowała – duchowo spoliczkowała, duchowo. Powiedziała mu kilka słów prawdy, zrobiła z nim porządek i mógł iść dalej. Dlaczego? Bo wrócił do korzeni. Dlatego tak ważne jest nie odcinać się od korzeni, z których wyrastamy. W seminarium musisz praktykować modlitwę myślną... Tak, trzeba się tego uczyć. Ale przede wszystkim módl się tak, jak cię matka nauczyła, i idź naprzód. Ale korzenie zawsze masz w rodzinie. Zaczynaj się modlić tak, jak się nauczyłeś jako dziecko, nawet tymi samymi słowami. A potem rozwijaj dalej swoją modlitwę” – powiedział Papież. Dobry kapłan powinien wiedzieć, jakim jest człowiekiem. Niezbędna jest w tym zakresie właściwa formacja, aby nie wzięły w nim górę jego ograniczenia, lecz by pozwolił owocować swym talentom.

Innym aspektem tożsamości kapłana jest jego służba braciom. Dobry przykład daje w tym zakresie sam Chrystus, Najwyższy Kapłan, który umywa nogi apostołom, jest Dobrym Pasterzem, trwa w bliskości zarówno z Bogiem, jak i ludźmi.

„Nie jesteśmy kapłanami dla nas samych, a nasze uświęcenie jest bezpośrednio związane z uświęceniem naszego ludu, nasze namaszczenie jest jego namaszczeniem. Uświadamianie sobie i przypominanie, że dla ludu zostaliśmy ustanowieni, dla świętego ludu Bożego, pomaga księżom, aby nie myśleli o sobie, by byli autorytetami, ale nie despotami, by byli stanowczy, ale nie bezwzględni, radośni, ale nie powierzchowni, a zatem, by byli pasterzami, a nie urzędnikami” – powiedział Franciszek.

Kapłani muszą też być pośród ludzi. Nie mogą być specjalistami od duszpasterstwa czy ewangelizacji, którzy pojawiają się, by wykonać zadanie zgodnie ze swym fachem, a potem znikają i żyją innym życiem. Księżą muszą też żyć blisko swych biskupów, muszą mieć do nich łatwy dostęp. W tym kontekście Franciszek przypomniał, że nadal obowiązuje rozporządzenie Soboru Trydenckiego o stałej rezydencji biskupa na terenie jego diecezji. Upomniał więc biskupów, którzy podróżują po całym świecie, a nie mają czasu dla swych księży.

Na zakończenie Papież zaapelował o dobre rozeznanie powołań. Do seminarium zgłaszają się bowiem również ludzie z problemami i ukrywają je, często nieświadomie, pod przykrywką wzorowego zachowania. Problemy zaczynają się później, kiedy poczują się pewnie. „Co ciekawe – dodał Papież – ja mam takie przeczucie, że jak jakiś młody człowiek jest zbyt rygorystyczny, zbyt fundamentalistyczny, to nie mam do niego zaufania. Jest za tym coś, o czym on sam nie wie”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)