Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 ''Nigdy Kościół nie miał się tak dobrze, jak dzisiaj ...'' Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29806 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:58, 17 Wrz 2013 Powrót do góry

Biskupi muszą być blisko swoich księży - papieskie spotkanie z duchoweństwem Rzymu

Image

Kościół potrzebuje duszpasterskiego nawrócenia i odważnej kreatywności – Papież Franciszek mówił o tym w czasie spotkania z duchowieństwem diecezji rzymskiej. Odbyło się ono w katedrze Wiecznego Miasta, czyli Bazylice św. Jana na Lateranie. Tego typu spotkania praktykowali również Jan Paweł II i Benedykt XVI. Była to okazja do dialogu o problemach duszpasterskich i wyzwaniach, przed jakimi stoi współczesny Kościół. Przez niemal dwie godziny Franciszek odpowiadał na pytania swoich księży. Spotkanie miało charakter zamknięty.

Swą refleksję Franciszek skoncentrował na rozmyślaniu wokół tego, czym jest prawdziwy trud dla kapłana, biskupa, w tym także dla biskupa Rzymu. Nawiązał do rozmowy z jednym z księży, który żalił mu się mówiąc o „zmęczeniu serca”. Papież przywołał przykład biblijnych postaci, które także przeżywały trudne chwile. Mówił o Eliaszu i Mojżeszu, Jeremiaszu i Janie Chrzcicielu. Wskazał, że gdy ksiądz przeżywa „noc duszy”, może zrobić tylko jedno: modlić się, aż nawet uśnie przed tabernakulom, ważne jednak, by przed nim trwał. Druga ważna rzecz to budowanie kapłańskiej wspólnoty.

„My, biskupi musimy być blisko księży. Musimy świadczyć miłosierdzie braciom, a przecież najbardziej bliscy są nam kapłani. Najbliżsi biskupa to księża. Czy podobnie działa to w drugą stronę, co? Biskup musi być przy swoich księżach. Biskup powinien mówić: moimi bliskimi są moi księża. Wspaniała jest ta wymiana, nieprawdaż? Myślę, że jest to najważniejszy moment bliskości między biskupem a jego księżmi: bez zbędnych słów, ponieważ nie ma słów oddających ten trud”.

Po tej refleksji rozpoczęły się pytania. Franciszek zachęcił obecnych księży, by czuli się wolni w stawianych mu kwestiach. Nawiązując do pierwszego pytania Papież podkreślił, że w pracy duszpasterskiej nie można mylić „kreatywności z robieniem czegoś na nowo”. Kreatywność polega na odważnym poszukiwaniu nowych dróg głoszenia Ewangelii. Jest więc ona czymś więcej niż tylko zmienianiem już istniejących rzeczy. „Kreatywność rodzi się na modlitwie i słuchaniu” – wskazał Papież nawiązując do swego doświadczenia, gdy był arcybiskupem Buenos Aires. Jeden z jego księży zastanawiał się wówczas, jak uczynić swój kościół bardziej przyjazny ludziom. „I pomyślał: przechodzi tędy wielu ludzi, może dobrze by było, gdyby kościół był otwarty cały dzień… Dobry pomysł! Warto, żeby do dyspozycji ludzi był na stałe spowiednik… I tak działał!” – mówił Ojciec Święty.

Z charakterystycznym dla siebie zacięciem duszpasterskim Franciszek mówił też o konieczności wychodzenia z Ewangelią na peryferie; apelował o „duszpasterskie nawrócenie”. Z mocą przypomniał, że parafia musi być miejscem otwartym, przyjaznym ludziom, a nie tylko punktem gdzie domagamy się pieniędzy za sakramenty.

„Pewien ksiądz, nie należący zresztą do mojej diecezji, mówił mi: «Ja nie każę za nic płacić, nawet za intencje mszalne – mówił dalej Papież. – Mam puszkę i ludzie w niej zostawiają ile chcą. Mimo to prawie podwoiło się to, co otrzymywałem wcześniej!» Dzieje się tak, ponieważ ludzie są hojni, a Pan Bóg takim rzeczom błogosławi!”

Jeden z księży zapytał Papieża, jak siebie obecnie „definiuje”, biorąc pod uwagę fakt, że gdy był arcybiskupem Buenos Aires mówił o sobie po prostu: ksiądz. „Ależ ja wciąż czuję się księdzem, naprawdę! – odpowiedział Franciszek. – Czuję się księdzem, kapłanem, biskupem… Bałbym się, gdybym uważał się za kogoś ważniejszego, bo diabeł jest przebiegły. Daje ci odczuć, że teraz, gdy masz władzę, możesz robić co chcesz. Jeśli widzicie, że straciłem coś ze swego kapłaństwa, proszę powiedzcie mi o tym! I jeśli nie możecie mi tego powiedzieć prywatnie, powiedzcie publicznie: «Nawróć się!»”

Franciszek podkreślił też, że ksiądz ma być miłosierny i prowadzić do Boga niestrudzenie czekającego na człowieka. Nie może być w tym rygorystą, ani zbytnio pobłażać. Na zakończenie Papież wskazał, że w Kościele są skandale, ale jest o wiele więcej świętości. „Ośmielam się powiedzieć, że nigdy Kościół nie miał się tak dobrze, jak dzisiaj. Kościół nie upada: jestem pewien, jestem pewien!” – dodał Ojciec Święty.

Wśród wyzwań stojących przed współczesnym Kościołem Papież wskazał księżom większą troskę o ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych. Przypomniał też, że 21 września przypada 60. rocznica odkrycia przez niego kapłańskiego powołania.

Uczestnicy spotkania z Papieżem podkreślali jego bardzo bezpośredni sposób mówienia, w tym jego zachętę, by nie ulegać duszpasterskiemu zmęczeniu wobec wyzwań, niepowodzeń i zgorszeń, których nie brakuje współczesnemu Kościołowi.

Papież wskazał nam, że bycie kapłanem oznacza codzienny trud i konieczność zakasania rękawów do pracy. Piękne było to, że dzielił się z nami także swym własnym doświadczeniem pracy duszpasterskiej – mówi ks. Dario:

„Słowa Papieża były jak zwykle ważne i wymagające, zachęcał nas do pełnej odwagi kreatywności. Kreatywności, która może charakteryzować tylko tych, którzy naprawdę wiedzą, komu zaufali i którzy dają się prowadzić Duchowi Świętemu. Wezwał nas do niesienia Ewangelii wszędzie tam, gdzie jej brakuje – podkreśla uczestniczący w spotkaniu z Papieżem ks. Dario. - Z mocą przypomniał, że parafie muszą być miejscem otwartym, przyjaznym ludziom. Nie mogą stać się tylko duszpasterską komorą celną gdzie przychodzi się po jakieś usługi. Muszą być miejscem przyjęcia, spotkania. Zachęcał nas kapłanów, byśmy wciąż na nowo powracali do swej pierwszej miłości – Chrystusa. Zaznaczył potrzebę zacieśniania kapłańskiej wspólnoty. Wiele też mówił o wysiłku, zmęczeniu, które towarzyszy działalności apostolskiej, z nadzieją, że ten trud przyniesie swoje owoce”.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 10:07, 03 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29806 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:07, 17 Wrz 2013 Powrót do góry

Cytat:
„Ośmielam się powiedzieć, że nigdy Kościół nie miał się tak dobrze, jak dzisiaj. Kościół nie upada: jestem pewien, jestem pewien!” – dodał Ojciec Święty.

A jak jest dobrze, jaki rozkwit, to więcej wypowiedzi poprzedników tu:

http://www.traditia.fora.pl/zlomowisko,87/biblia-wyznacznik-prawdziwego-kosciola-bozego,9878.html#45153
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29806 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:07, 17 Wrz 2013 Powrót do góry

Nie mówcie, że "jedno koło od traktoru się zepsuło". Mówcie, że "trzy są dobre!"

Image

św. Faustyna

Pod koniec drogi krzyżowej, którą odprawiałam, zaczął się skarżyć Pan Jezus na dusze zakonne i kapłańskie, na brak miłości u dusz wybranych. - Dopuszczę, aby były zniszczone klasztory i kościoły. - Odpowiedziałam: Jezu, przecież tyle dusz Cię wychwala w klasztorach. - Odpowiedział Pan: Ta chwała rani serce Moje, bo miłość jest wygnana z klasztorów. Dusze bez miłości i poświęcenia, dusze pełne egoizmu i samolubstwa, dusze pyszne i zarozumiałe, dusze pełne przewrotności i obłudy, dusze letnie, które mają zaledwie tyle ciepła, aby się same przy życiu utrzymać. Serce Moje znieść tego nie może. Wszystkie łaski Moje, które codziennie na nich zlewam, spływają jak po skale. Znieść ich nie mogę, bo są ani dobrzy, ani źli. Na to powołałem klasztory, aby przez nie uświęcać świat; z nich ma wybuchać silny płomień miłości i ofiary. A jeżeli się nie nawrócą i nie zapalą pierwotną miłością, podam ich w zagładę świata tego... Jakżeż zasiędą na przyobiecanej stolicy sądzenia świata, gdy winy ich cięższe są niżeli świata - ani pokuty, ani zadośćuczynienia... Ach, serce, któreś Mnie przyjęło rankiem, w południe pałasz nienawiścią przeciw Mnie pod najrozmaitszymi postaciami. Ach, serce przeze Mnie szczególnie wybrane, czy na to, abyś Mi więcej zadawało cierpień? Wielkie grzechy świata są zranieniem serca Mego jakby z wierzchu, ale grzechy duszy wybranej przeszywają serce Moje na wskroś...

(św. Faustyna, [link widoczny dla zalogowanych])



Image

Paweł VI

Przez jakąś szczelinę do świątyni Boga przedostał się dym szatana: to wątpliwość, niepewność, niepokój, konfrontacja. (...) Wątpliwość wślizgnęła się do naszych sumień; wślizgnęła się oknami, które powinny być otwarte na światło. (...) Również w Kościele zapanował ten klimat niepewności. Sądzono, że po soborze nad historią Kościoła zajaśnieje słoneczny dzień. Tymczasem nastał dzień pochmurny, burzowy; dzień ciemności, poszukiwania, niepewności. (...) Jak do tego doszło? Podzielimy się z wami naszą refleksją: nastąpiła interwencja nieprzyjacielskiej mocy. A imię jej: diabeł

(Paweł VI, Insegnamenti, t. X, 1972, s. 707)



Image

Józef kard. Ratzinger

Panie, Twój Kościół często wydaje się być tonącą łodzią, łodzią, która z każdej strony nabiera wody. Na Twoim polu widzimy więcej chwastów niż pszenicy. Ubrudzone odzienie i twarz Twojego Kościoła wprawiają nas w zakłopotanie. A jednak to my sami je ubrudziliśmy! To my zdradzamy Cię raz za razem, po wszystkich naszych górnolotnych słowach i szerokich gestach. Miej miłosierdzie dla swojego Kościoła

(Józef kard. Ratzinger (późniejszy Benedylt XVI), rozważania wielkopiątkowe, 2005)



Image

Franciszek

Ośmielam się powiedzieć, że nigdy Kościół nie miał się tak dobrze, jak dzisiaj. Kościół nie upada: jestem pewien, jestem pewien!

(Franciszek, spotkanie z kapłanami diecezji rzymskiej, AD 2013)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29806 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:47, 17 Wrz 2013 Powrót do góry

Jak ktoś celnie zauważył i napisał:

Raczej: Nie mówcie, że "trzy koła od traktoru się zepsuły". Mówcie, że "jedno jest dobre"


Do powyższych cytatów, które są tu podane, można jeszcze dorzucić następujące z książki J. Ratzingera, Służyć prawdzie: - które wyczytałam na FK.

S. 32:
Uważam to za pewnik, że przed Kościołem stoją trudne czasy. Właściwy kryzys jeszcze nie nadszedł. Lecz jestem absolutnie pewny tego, co zostanie na końcu: nie Kościół kultu politycznego, jeno Kościół wiary. Zapewne nie będzie Kościół już nigdy taką siłą panującą w społeczeństwie, jaką był dotychczas. ale zakwitnie na nowo i stanie się dla ludzi widzialną Ojczyzną, dającą im życie i nadzieję sięgającą poza grób.
Glaube und Zukunft, s. 123 nn.

S. 161:
Powiedzmy otwarcie: po Soborze zapanowała wśród katolików w RFN jakaś niemiła atmosfera. Bowiem nie tylko przygasł entuzjazm, pojawiło się także rozczarowanie, jak to bywa po chwilach radości i uroczystego nastroju. W opinii jednych Sobór zrobił zbyt mało, u drugich Sobór wywołał wręcz zgorszenie. Z potrząsaniem głowy porównuje się dzisiejsze reformy z odnową dawnych czasów, np. tą, która związana jest z imieniem wielkiej św. Teresy.

Przed swoją wewnętrzną przemianą święta mieszkała w bardzo nowoczesnym klasztorze, w którym już dawno wielkodusznie interpretowano staromodną klauzurę i przyjmowano świeckie odwiedziny. Mieszkała w klasztorze, w którym ponurą ascezę dawnej reguły zastąpiono "rozsądniejszymi" przepisami, odpowiadającymi bardziej duchowi zaczynającej się epoki. Utrzymywano otwarte kontakty na wszystkie strony.

Lecz kiedy pewnego dnia Teresa odczuła wewnętrzną bliskość Chrystusa i Ewangelia ukazała się jej z całą surową rzeczywistością, pozbawiona upiększających frazesów, odczuła, że całe jej dotychczasowe życie było ucieczką przed wielkością i powagą właściwych zadań zakonnych. Otrząsnęła się i "nawróciła się". A to znaczyło: stworzyła odnowę, która nie była koncesją, lecz żądaniem, aby się zupełnie oddać na służbę Jezusa i przez to włączyć się radykalnie w Jego Ciało.

Czy Sobór - pytają niektórzy - nie poszedł wprost przeciwną drogą? Nie można odrzucać tego typu pytań. Trzeba im stawić duchowo czoła, i to będzie wielkim zadaniem Kościoła po Soborze, zadaniem, które będzie można wypełnić tylko w Duchu Świętym.
Das neue Volk Gottes, s. 130

Ten fragment dobrze pasuje do "odnowy" w zakonie karmelitańskim, o którym mamy tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/msza-sw-koncelebrowana-przez-hiszpanskie-karmelitki,10308.html

S. 266:
Istnieje fałszywy pesymizm, który jest przeciwny wierze. Istnieje też fałszywy optymizm, będący z gruntu optymizmem nieprawdziwym. Gdy twierdzi się, że w Kościele prowadzi się dziś jedynie eksperymenty zbawienne i pożyteczne, że przecież wszyscy naokoło są pełni dobrej woli i nie trzeba być zrzędą, to fałszuje się prawdę. Są eksperymenty, które dawno "przefunkcjonowały" wiarę aż do jej jądra, aż do podstawowego dogmatu o Trójcy Świętej.
Die Situation der Kirche heute, s. 28-30
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29806 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:06, 03 Lis 2013 Powrót do góry

Cytat:
„Ośmielam się powiedzieć, że nigdy Kościół nie miał się tak dobrze, jak dzisiaj. Kościół nie upada: jestem pewien, jestem pewien!” – dodał Ojciec Święty.

Papież Franciszek: "Nigdy Kościół nie miał się tak dobrze, jak dzisiaj, to piękny moment Kościoła" powyżej o tym pisze za stroną RW i poniżej:
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

Papież Franciszek: "Kościół jest chory i musi się sam leczyć"

Podczas narad kardynałów w marcu w Watykanie, po abdykacji Benedykta XVI i przed konklawe, kardynał Jorge Mario Bergoglio mówił, że "Kościół jest chory i musi się sam leczyć". Ujawnił to w wywiadzie arcybiskup Lyonu, kardynał Philippe Barbarin.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]

I bądź tu człowieku mądry ... Rolling Eyes W marcu Kościół był chory, a we wrześniu już zdrowy.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29806 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:05, 06 Lis 2013 Powrót do góry

"Kościół nie miał się tak dobrze, jak dzisiaj."

Faktycznie Confused a ta informacja?

Każdego roku ponad 3 tys. zakonników i zakonnic porzuca życie konsekrowane

Dane te ujawnił arcybiskup José Rodriguez Carballo OFM, sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Szacunku dokonano na podstawie danych z lat 2008-2012.

(...)

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,2/kard-rod-bez-powrotu-do-pierwotnych-charyzmatow-zakony,3532.html#48850
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)