Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Papież nie chce limuzyny, woli średniolitrażowy samochód Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Pawel
Użytkownik


Dołączył: 29 Cze 2013
Posty: 12 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:02, 16 Lip 2013 Powrót do góry

Nie wiem czy linkować,czy wklejać? W razie problemu proszę o zmianę.

Ciekawy i rzeczowy komentarz wg. mnie.

Pzdr.

Za:
[link widoczny dla zalogowanych]

Papież nie chce limuzyny, woli średniolitrażowy samochód

Papież Franciszek pojechał na niedzielne spotkanie z wiernymi w miasteczku Castel Gandolfo pod Rzymem średniolitrażowym samochodem. Zdjęcia papieża siedzącego w popularnym aucie opublikowały włoskie media.

Franciszek nie chce jeździć limuzyną ani po Watykanie, ani na dłuższych trasach, poza Wieczne Miasto i wybiera mniejsze samochody. Nigdy nie wsiadł do czarnej, przeznaczonej tylko dla niego limuzyny ze specjalną rejestracją Państwa Watykańskiego Scv1.

Niedawno, jak ujawnił watykanista „Corriere della Sera” Luigi Accattoli, papież, który usiłuje wprowadzić w całym Kościele zasady umiaru i skromności, poszedł nieoczekiwanie zwiedzić park samochodowy Watykanu. Postanowił osobiście sprawdzić, jakimi autami jeżdżą jego współpracownicy, hierarchowie z Kurii Rzymskiej. W parku tym stoi 10 luksusowych limuzyn dla papieża, podarowanych przez koncerny motoryzacyjne oraz 50 aut do dyspozycji hierarchów i pracowników gubernatoratu Państwa Watykańskiego.

Accattoli wyraził przekonanie, że należy oczekiwać tego, że również watykańscy dostojnicy i dyplomaci nie będą więcej jeździć eleganckimi, drogimi samochodami, skoro papież nie korzysta z nich. Nie przyniesie to zdaniem nestora włoskich watykanistów wielkich oszczędności za Spiżową Bramą, ale będzie to na pewno zasadnicza zmiana wizerunku.

Przypomina się, że na początku lipca podczas spotkania z seminarzystami Franciszek wyznał, że „boli go” widok księdza lub zakonnicy w najnowszym modelu samochodu.

„Wybierzcie skromniejsze auto”- mówił wtedy do przyszłych księży.

“Kiedy wybierzecie jakiś okazały samochód, pomyślcie o dzieciach, które umierają z głodu. Tylko o tym”- poprosił Franciszek.

Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

KOMENTARZ BIBUŁY: Kilka dni temu Papież apelował do księży: ”Kiedy wybierzecie jakiś piękny model [samochodu], pomyślcie o dzieciach, które umierają z głodu. Tylko o tym“, więc dzisiaj sam wsiada do popularnego modelu, zamiast do stosownej dla swojego urzędu limuzyny. Apel Papieża – tak jak niestety wiele innych Jego wypowiedzi – pachnie bardziej talmudycznym myśleniem niż prawdziwą chęcią naprawy Kościoła.

Bowiem, po pierwsze: co to znaczy “piękny model samochodu”? O jakich kryteriach mowa? Czy dotyczy to zewnętrznego wyglądu czy też bardziej ceny samochodu? Jeśli bardziej chodzi o cenę samochodu (a różnicę należy przekazać “głodującym dzieciom”), to czy należy brać pod uwagę fakt, że samochody nieco droższe mogą wykazywać się większą trwałością i być długofalowo bardziej niezawodne i w sumie tańsze w utrzymaniu i eksploatacji? Co zatem z takim fantem począć? Czy zatem należy wybierać samochody nie ze względu na ich ekonomiczne własności, lecz ze względu na wygląd, tak aby “nie drażniły” wiernych swoim “przepychem”. No, ale gdzie ten “przepych”, tę niepoliczalną “piękność” umieścic w całym planie finansowo-prestiżowego ubóstwa? Bo czy, dajmy na to w warunkach polskich, taka Dacia Logan czy Chevrolet Spark, a może Fiat Panda Classic (najtańszy samochód w Polsce – za niecałe 22 tys. zł), kwalifikują się do kategorii samochodów, którymi księża mogą już jeździć bez narażenia się na miano rozrzutnych, czy też muszą szukać innych modeli, może tylko tych używanych. No, ale jeśli w grę mają wejść samochody używane, to czy lepiej kupić samochód wypróbowanych marek i modeli, czy też muszą tłuc się pordzewiałymi rzęchami, i to koniecznie bez klimy (bo przecież to już zakrawa na luksus, gdy ksiądz będzie mógł latem włączyć sobie takie drogie i przecież zbędne urządzenie).

Na a co począć z księżmi posługującymi za granicą, np. w takich Niemczech? Czy tam, gdzie tzw. standardy życia są wyższe, mogą oni pozwolic sobie na nieco lepsze samochody? Jeśli tak, to jak mają się zachować przyjeżdżając do Polski, bo przecież nawet w jakimś tanim modelu Golfa mogą uchodzić za rozrzutników. Czy mają na czas przyjazdu do biedniejszego kraju, a może nawet statystycznie biedniejszego regionu, wypożyczać samochody wyglądające prymitywniej? Tak samo tenże Papież, który dzisiaj ostentacyjnie porzuca bezpieczne limuzyny na rzecz popularnego Forda Focusa, gdyby właśnie tym Focusem przyjechał do Polski, mógłby narazić się na miano marnotrawnego. Nie mówiąc już o tych regionach świata, gdzie głodujące dzieci, dla których rower stanowi nieosiągalny obiekt marzeń, na widok obrazka z Franciszkiem w Focusie, jednoznacznie skojarzą Go z utracjuszem.

Apel Papieża można rozszerzyć na inne środki transportu. No bo co z samolotami, którymi lata Papież i duchowieństwo? Czy też należy zastąpić je jakimiś podrzędnymi modelami? Może jakimiś z demobilu wojny koreańskiej, a może jeszcze z czasów II wojny światowej? No bo przecież nie wypada Papieżowi i księżom podróżować innymi nowoczesnymi środkami transportu.

Czy następnym populistycznym zawołaniem będzie apel do księży o porzucenie butów skórzanych (drogie!) i zastąpienie ich trampkami? (Muszą koniecznie byc niemarkowe, z Chin, najlepiej ze śmierdzącej gumy – a to, że robione są w niewolniczych warunkach za głodową stawkę, to już w tym przypadku nie ma znaczenia – w tym apelu liczy się co innego.)

Z niefortunnego apelu Papieża, bardziej ma się liczyć to jak inni widzą nas, niż jakimi naprawdę, w głębi serca jesteśmy i co nam potrzeba do codziennej, rzetelnie wykonywanej pracy, zgodnej z wymaganiami i zakresami swoich obowiązków. Oczywiście należy unikać rozrzutności, ale czy Papież – zakonnik, ślubujący ubóstwo, w odróżnieniu od większości księży – chce zrozumieć tę różnicę i narzucić niebezpieczny sposób myślenia, sprowadzający się do tego, że lepiej jest rozdać wszystko innym aby uchodzić za szczodrego, niż mądrze gospodarować dobrem, pomnażać je, dzielić się nim, wspólnie budować silną – również silną materialnie – społeczność?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:33, 16 Lip 2013 Powrót do góry

Cytat:
Papież Franciszek pojechał na niedzielne spotkanie z wiernymi w miasteczku Castel Gandolfo pod Rzymem średniolitrażowym samochodem. Zdjęcia papieża siedzącego w popularnym aucie opublikowały włoskie media.

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Niedawno, jak ujawnił watykanista „Corriere della Sera” Luigi Accattoli, papież, który usiłuje wprowadzić w całym Kościele zasady umiaru i skromności, poszedł nieoczekiwanie zwiedzić park samochodowy Watykanu.

O tym oszczędzaniu, o tej prostocie tak jest od początku:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/papiez-franciszek-wybrany-13-marca-a-d-2013-r,84/papiez-nie-przyjezdzajcie-dajcie-biednym,9372.html

Cytat:
... że na początku lipca podczas spotkania z seminarzystami Franciszek wyznał, że „boli go” widok księdza lub zakonnicy w najnowszym modelu samochodu.

„Wybierzcie skromniejsze auto”- mówił wtedy do przyszłych księży.

“Kiedy wybierzecie jakiś okazały samochód, pomyślcie o dzieciach, które umierają z głodu. Tylko o tym”- poprosił Franciszek.

Tu można o tym posłuchać:

http://www.youtube.com/watch?v=3GpBkBvBK-M

... tak ca. od 7'15'' jest o tym mowa. Ale ... na tym spotkaniu z seminarzystami z całego świata, papież kazał im odmówić Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo ... w swoich językach narodowych (jednocześnie). Można to posłuchać pod koniec, tak od 46'20''
To przecież jeden "klangor" było słychać. Widzimy i słyszymy już nie pierwszy raz, że papież Franciszek nie darzy łaciny szczególną sympatią.

SACRAMENTUM CARITATIS z 22 lutego 2007 roku Benedykta XVI

Język łaciński

62. Mając to na uwadze, nie należy jednak podważać wartości takich wielkich celebracji liturgicznych. Myślę w tym momencie w szczególności o celebracjach podczas międzynarodowych spotkań, dziś coraz częstszych, które powinny być docenione. Aby lepiej wyrazić jedność oraz uniwersalność Kościoła, chciałbym polecić to, co zostało zasugerowane przez Synod Biskupów, zgodnie ze wskazaniami Soboru Watykańskiego II [182]: z wyjątkiem czytań, homilii oraz modlitwy wiernych, dobrze będzie, jeśli takie celebracje będą odprawiane w języku łacińskim. I tak będą recytowane po łacinie modlitwy[183] najbardziej znane z tradycji Kościoła czy też wykonywane fragmenty z chorału gregoriańskiego. Proszę zatem, aby przyszłych kapłanów już w seminarium przygotowywano do rozumienia i celebrowania Mszy św. po łacinie, a także do posługiwania się tekstami łacińskimi i do wykonywania chorału gregoriańskiego. Nie należy też zaniedbać możliwości, by sami wierni zostali wychowani tak, aby znali najbardziej powszechne modlitwy po łacinie i śpiewali niektóre części liturgii na sposób gregoriański[184].

[link widoczny dla zalogowanych]


Papież rezygnuje z łaciny na ŚDM w Rio

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)