Autor Wiadomość
Teresa
PostWysłany: Pią 13:19, 24 Mar 2017   Temat postu:

A.D. 2017 rok


Papież na Mszy: słysząc głos Pana serc nie zatwardzajcie

Image

Jeśli zatwardzamy serca nasze na Słowo Boże, stajemy się „katolikami-ateistami” – mówił Franciszek na porannej Mszy w Domu św. Marty. W homilii odniósł się do dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi Proroka Jeremiasza.

Franciszek podkreślił, że nieposłuszeństwo słowu Pana grozi oddaleniem się od Niego, odwróceniem się do Niego plecami. Wtedy zaczynamy słuchać innych głosów, którymi są bożki tego świata. Zamykając uszy stajemy się głusi – głusi na Słowo Boże.

„Każdy z nas, jeżeli na chwilę się zatrzyma i spojrzy w swoje serce, zobaczy ile razy – ile razy! – zamykał uszy i ile razy stawał się głuchy. A kiedy jakiś lud, jakaś wspólnota, ale także wspólnota chrześcijańska, parafia, diecezja zamyka uszy i staje się głucha na Słowo Boże, to wtedy szuka innych głosów, innych panów i kończy na bożkach, bożkach tego świata, światowości. Oddala się od Boga żywego” – powiedział Ojciec Święty.

Następnie Papież podkreślił, że oddalanie się od Pana grozi tym, iż nasze serce stanie się zatwardziałe, nie tylko zamknięte, ale także twarde. A życie w takiej atmosferze, w takim świecie oddala każdego dnia coraz bardziej od Boga.

„I te dwie rzeczy – niesłuchanie Słowa Bożego i zatwardziałe, zamknięte w sobie serce – doprowadzają do utraty wierności. Traci się poczucie wierności. W pierwszym czytaniu mówi Pan: «Przepadła wierność». Stajemy się wtedy katolikami niewiernymi, katolikami-poganami, albo jeszcze gorzej, katolikami-ateistami, ponieważ nie mamy odniesienia miłości do Boga żywego. Niesłuchanie i obracanie się plecami – co prowadzi do zatwardziałości serca – kieruje na tę drogę niewierności” – kontynuował Papież.

„W jaki sposób realizuje się ta niewierność? – pytał Franciszek. – Realizuje się poprzez nieuporządkowanie, nie wiadomo, gdzie jest Bóg, a gdzie Go nie ma, myli się Boga z diabłem”. W ten sposób Papież nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, w której dobre czyny Jezusa, Jego cuda, uzdrowienia przypisywano mocy Belzebuba.

„A to jest bluźnierstwo – podkreślił Ojciec Święty. – Bluźnierstwo będące ostatnim słowem tej drogi, która rozpoczyna się od niesłuchania, od zatwardziałości serca”, a „prowadzi do zamieszania, do zapominania o wierności i ostatecznie do bluźnierstwa”. Biada temu ludowi, który zapomina o zachwycie, jaki towarzyszył pierwszemu spotkaniu Jezusa:

„Każdy z nas powinien się dziś zapytać siebie: «Czy zatrzymuję się, aby posłuchać Słowa Bożego, biorę do ręki Biblię i mówi ona do mnie? Czy moje serce stało się zatwardziałe? Czy oddaliłem się od Pana? Czy przestałem być wierny Panu i żyję ze swoimi bożkami, które świat codziennie mi podsuwa? Czy nie utraciłem radości z zachwytu, który towarzyszył pierwszemu spotkaniu Jezusa?». Dzisiaj jest dzień, w którym mamy słuchać. «Słysząc głos Pana – modliliśmy się – serc nie zatwardzajcie». Prośmy o tę łaskę: łaskę słuchania, abyśmy nie zatwardzali serc naszych” – zakończył Ojciec Święty.

Radio Watykańskie
Teresa
PostWysłany: Pią 12:17, 04 Mar 2016   Temat postu: Papież na czwartkowej Mszy: miłosierdzie a zamknięte serce

Papież na czwartkowej Mszy: miłosierdzie a zamknięte serce

Image

Tylko wtedy, gdy nasze serce jest otwarte, może przyjąć Boże miłosierdzie. To jeden z głównych wątków homilii Franciszka podczas czwartkowej Mszy w Domu św. Marty. Papież przytoczył przykład niewierności ludu Bożego, o której mówi prorok Jeremiasza. Może ona zostać przezwyciężona tylko przez uznanie własnych grzechów i wejście na drogę nawrócenia.

Dzisiejsze czytanie liturgiczne wskazuje na wierność Pana i niewierność ludu wybranego. Ojciec Święty przypomniał, że Bóg zawsze jest wierny, bo nie może się zaprzeć samego siebie. Ludzie z kolei nie słuchają Go. Jeremiasz przekazał Jego słowa: „Posyłałem do was wszystkie moje sługi, proroków, każdego dnia, bezustannie, lecz nie usłuchali Mnie ani nie nadstawiali uszu”. Franciszek zwraca uwagę, że Bóg uczynił tak wiele, by pociągnąć do siebie ludzkie serca. Lud jednak wciąż pozostawał przy swojej niewierności. „Ta niewierność ludu Bożego, także nasza, nasza własna niewierność, zatwardza serce, zamyka serce!” – mówił Papież.

„Nie pozwala na wejście głosu Pana, który jako kochający Ojciec zawsze zachęca nas do otwarcia się na Jego miłosierdzie i Jego miłość. Modliliśmy się wszyscy razem słowami psalmu: «Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie». Pan zawsze tak mówi, także z czułością Ojca mówi do nas: «Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, bo jestem litościwy i miłosierny». Ale gdy serce jest twarde, nie pojmuje się tego. Miłosierdzie Boga rozumiesz tylko wtedy, gdy jesteś w stanie otworzyć swoje serce, by mogło ono do niego wejść” – mówił Papież.

Franciszek wskazał dalej, że problem zatwardziałego serca widać także w liturgicznym czytaniu z Ewangelii św. Łukasza. Jezus konfrontuje się tam z tymi, którzy dobrze znali Pismo Święte. Zauważa, że choć uczeni w prawie znali dobrze teologię, to jednak pozostawali zamknięci. Natomiast zebrany tłum był zdumiony. „Miał wiarę w Jezusa! Miał serce otwarte: niedoskonałe, grzeszne, ale otwarte!” – mówił Papież.

Jak jednak zaznaczył Franciszek, teologowie przyjęli postawę zamkniętą. Zawsze szukali jakiegoś wytłumaczenia, by tylko nie zrozumieć przesłania Jezusa. „Domagali sią jakiegoś znaku z nieba. Byli zawsze zamknięci. A Jezus miał się tłumaczyć z tego, co robi” – podkreślił Ojciec Święty.

„To jest historia, historia tej niedotrzymanej wierności. Historia zamkniętych serc, które nie pozwalają wejść miłosierdziu Boga, które zapomniały o słowie «przebaczenie». «Wybacz mi, Panie!». Jest tak dlatego, że po prostu nie czują się grzesznikami, czują się sędziami pozostałych. Długa historia wieków. I tę niedotrzymaną wierność Jezus wyjaśnia dwoma jasnymi słowami, aby położyć kres rozumowaniu tych obłudników: «Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie». Teraz jest jasne! Albo jesteś wierny, z sercem otwartym na Boga, który jest wierny tobie, albo jesteś przeciw Niemu: «Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie» – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek pyta jednak, czy jest możliwa jakaś droga pośrednia, złoty środek, coś, co można wynegocjować. „Tak, jest pewne wyjście. Wyspowiadaj się, grzeszniku! Bo jeśli powiesz: «Jestem grzesznikiem», to twoje serce się otworzy. Wejdzie miłosierdzie Boga i zaczniesz być wiernym” – przekonywał Papież.

„Prośmy Pana o łaskę wierności. A pierwszym krokiem do pójścia tą drogą wierności jest poczucie się grzesznikiem. Jeśli nie czujesz się grzesznikiem, to zaczynasz źle. Prośmy o łaskę, aby nasze serce nie zatwardziało, aby było otwarte na miłosierdzie Boga i łaskę wierności. I abyśmy odnaleźli, my niewierni, łaskę proszenia o przebaczenie” – mówił Papież.

Radio Watykańskie

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group