Autor Wiadomość
Teresa
PostWysłany: Śro 19:09, 20 Lip 2016   Temat postu:

Bp dr Tihamér Tóth
Jak powinniśmy się modlić?

Image

Modlitwa wieczorna rolnika, mal. Artur Grottger (1865)

Na pytanie, jak należy się dobrze modlić, najpożyteczniejszą odpowiedź dam tylko wtenczas, kiedy szczegółowo opowiem, jak pożyteczną rzeczą jest ranna i wieczorna modlitwa. Bo dobrze odprawiona modlitwa ranna i wieczorna ujmuje w święte ramy wydarzenia całego dnia i przyczynia się do uporządkowania naszego życia duchowego.

Przypatrzmy się wpierw samej modlitwie porannej. Jak wygląda dobra modlitwa poranna?

a) Jesteś małym dzieckiem? Co ci przyniesie nowy dzień? Mało trosk, dużo radości; matka, ojciec opiekują się tobą, ty tylko módl się, żeby anioł stróż nie odstępował od ciebie i bądź posłusznym rodzicom. Patrz, ilu twoich kolegów i koleżanek nie ma tatusia ani mamusi! Ilu z nich jest kalekami, nie widzą, chorują, kuleją, głodują!… Dziękuj Bozi, że ty jesteś szczęśliwym. A jeśli i ty jesteś biedna, opuszczona sierota, módl się do Bozi, On ci zastępuje tatusia, mamusię.

b) Jesteś dorastającą panną, młodzieńcem? Nowy dzień przyniesie ci coś, czego nikt nie może uniknąć: trudy i walki. Walkę o czystość duszy, o wiarę, trudności w spełnianiu obowiązków. Módl się, żebyś była silna, kiedy napadnie na ciebie pokusa i zło. Z pewnością cię nie minie! Nie myśl, że będzie miała ognisty język, końskie kopyta, buńczuczny ogon! Przeciwnie. Przyjdzie bardzo elegancka, ubrana szykownie, wytworna! Będzie ci pochlebstwa szeptać do ucha, to znowu ostro nacierać. Kiedy wzburzy się twoja młoda, gorąca krew, szepnie zwodniczo: „Co to? Boisz się? Krępujesz się Bogiem? Daj spokój, przecież nie jesteś już dzieckiem!"

O, Bracie, Siostro, uważajcie, żebyście w tych chwilach słabości nie poddawali się autosugestii i namowom złych popędów. Módlcie się z rana, proście Boga, żebyście mogli przez cały dzień zachować umysł krytyczny, żebyście jasno rozróżniali dobro od złego, panowali nad zmysłami, namiętnościami, żebyście byli chlubą ojca i nie zasmucali swojej kochanej matki. Módl się kochany Bracie młody, kochana Siostro!

c) A jak się mają modlić dorośli? Jesteś mężczyzną? Minęła noc; wyobraź sobie program całego dnia: ludzi, z którymi będziesz pracować, swoje obowiązki, możliwe pokusy, których się spodziewasz. Zażegnaj to wszystko krótką, serdeczną modlitwą, oddaj się pod opiekę bożą, swoją rodzinę, troski, zmartwienia i swoje słabe strony.

Jesteś kobieta? Matką? Czekają cię trudne obowiązki w rodzinie: masz się zająć wychowaniem dzieci, karcić je, jeśli zasłużyły na naganę, uspokajać je, kiedy się kłócą. Masz starać się o wygodę innych, a ciebie czeka ustawiczny trud; czekają cię cierpienia, a ty nie możesz zasmucać nimi swego otoczenia; musisz ciężko pracować nie spodziewając się uznania; masz zająć się kuchnią, przebywać w oparach, być prawdziwą bohaterką, cichym zwycięzcą tysiąca trosk i kłopotów życia codziennego… Proś Boga o pomoc. Módl się za swego męża, który w biurze czy w fabryce zarabia ciężko na wasze wspólne, codzienne utrzymanie. Módl się za swoje dzieci, które są w szkole, w przedszkolu, na ulicy, w towarzystwie, bo wszędzie czyha na nie stugłowe niebezpieczeństwo.

Tak, to wszystko możemy wpleść w ranną modlitwę. Odmówmy „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Mario”, „Wierzę w Boga”, ale oprócz tego spędźmy parę chwil na serdecznej rozmowie z Bogiem. Tak odprawiona modlitwa ranna będzie nam siłą na cały dzień. Zupełnie inaczej będzie wyglądać nasza praca, nastrój, całe otoczenie! Jeżeli tak zaczniemy dzień, będziemy mieli większą ochotę do pracy, radości; wierzcie mi, że przeczytanie gazety, wykąpanie się, spożycie gorącej kawy, pogawędka, czy wykłócenie się z żoną, z mężem, z domownikami, to za mało, żeby się dobrze przygotować do całodziennej pracy.

Modlitwą rozpoczęliśmy dzień; modlitwą go zakończmy. Jak wygląda dobrze odmówiona modlitwa wieczorna?

Przychodzi wieczór. Powoli ściemnia się, następuje noc, która pokrywa swoim całunem dobro i zło jednakowo. Zabierasz się na spoczynek. Poświęć parę chwil na rozmowę z Bogiem.

Ale nie w łóżku! Wpierw zanim się położysz! Przede wszystkim podziękuj Bogu za to wszystko, co ci dał. Za dobrodziejstwa ciała i duszy. Za cierpienia, doświadczenia, bo jeśli jesteś głęboko myślącym katolikiem, to największe trudy będziesz uważał za największe dobrodziejstwa boże, bo w cierpieniach dojrzewa dusza i zdobywa największe zasługi u Boga i u ludzi.

Potem zrób króciutki rachunek sumienia. Co zrobiłeś dobrego, a co złego? Czy tym, z którymi się stykałeś, z dziećmi, z żoną, z mężem, z krewnymi, podwładnymi, przyjaciółmi - dałeś dobry przykład, a może zgorszyłeś ich? Może byłeś brutalny, surowy, bezwzględny wobec swoich bliskich? Czy spełniłeś swoje obowiązki? I jak? Kim byłeś dzisiaj? Może Kainem? Dawidem? Judaszem? Piotrem? Piłatem? Tomaszem? Żałuj, jeśli byłeś słabym, opłakuj, jeśli upadłeś - a dopiero potem skłoń głowę na spoczynek.

Prawda, jak zupełnie inaczej wygląda życie, którego dnie rozpoczynamy i kończymy z Bogiem?

Bp Tihamér Tóth, „Ojcze Nasz”, Kraków 1939, s. 261-263.


http://www.pch24.pl/jak-powinnismy-sie-modlic-,44606,i.html
Teresa
PostWysłany: Sob 9:47, 14 Lis 2009   Temat postu:

Dlatego ci, którzy wytrwale proszą Boga, mogą być pewni, gdyż On jest źródłem sprawiedliwości i miłosierdzia. - św. Augustyn.

Bóg pełen miłosierdzia i troski czeka na wytrwałe modlitwy swoich dzieci.

Cytat z naszego Katechizmu: Modlitwa zawsze zakłada pewien wysiłek. Modlitwa jest walką. Przeciw komu? Przeciw nam samym i przeciw podstępom kusiciela, który robi wszystko, by odwrócić człowieka od modlitwy.
Teresa
PostWysłany: Pon 9:51, 21 Sty 2008   Temat postu:

Skoro zaś bez modlitwy nie można otrzymać łaski, wobec tego nie można także się zbawić. "Wszyscy święci w niebie , oprócz małych dzieci, zbawili się za pomocą modlitwy, wszyscy odrzuceni w piekle potępili się , ponieważ wzgardzili modlitwą."Nawet z dwóch łotrów wiszących na Krzyzu jeden się zbawił, ponieważ modlił się, drugi się zgubił , ponieważ się nie modlił. "Módl się zatem - wzywa św. Alfons Liquori - módl się i nigdy nie przestawaj, bo jeżeli będziesz się modlił , niezawodnie będziesz zbawiony. Przeciwnie, jeżeli zaniedbasz modlitwę, z pewnością zginiesz na wieki."

Jeżeli modlitwa jest tak potrzebna do zwykłego życia chrześcijańskiego , o ileż więcej do doskonałego. Bez gorącej i wytrwałej modlitwy nie daje Bóg obfitszych łask, bez nich zaś nie można nabyć doskonałości. Stąd jeżeli Bóg pociąga jakąś duszę do doskonalszej słuzby, udziela jej najpierw daru modlitwy. "Tylko modlitwa - mówi św. Teresa - była drzwiami i drogą do tych wszystkich wielkich łask uzyczonych mi od Boga." O gdybyśmy tych drzwi nigdy nie zamykali, to i nas by Bóg nie pominął. Bez pokornej i ufnej modlitwy, nie można również pozbyć się złych skłonności i nabyć doskonalszych cnót. "Jakim bowiem sposobem - mówi św. Jan Chryzostom - może sie ktoś wyćwiczyć w cnocie, jeżeli nie zwraca się bez ustanku z prośbą do Tego, który jedynie może dać cnotę." i jeżeli nie rozważa cnót Chrystusowych. Słusznie powiedział św. Bonawentura, że kto umie dobrze się modlić, ten potrafi także dobrze żyć.

Wreszczie modlitwa jest i z tego powodu konieczna, że nasz Boski Mistrz i Zbawiciel nie tylko kazał się modlić i modlić się nauczał, ale i sam się modlił ( Mk 1,35; Mt 14,23; Łk 6,12 ). Całe Jego życie ziemskie było ciągłą i najdoskonalsza modlitwą. On też skonał ze słowami modlitwy na ustach, a ta modlitwa płynie teraz i z Jego Serca na tronie chwały i z Najświetszego Sakramentu.

Na podstawie Bp.Józef Sebastian Pelczar "Życie duchowe.t.1" zamieszczone w Zawsze Wierni 1/2008
Teresa
PostWysłany: Nie 16:46, 20 Sty 2008   Temat postu:

Image

Modlitwa w Ogrójcu.

Bez modlitwy nie można zachować się w łasce uświęcającej. Czym bowiem oddech dla ciała, tym modlitwa dla duszy. Aby nie utracić łaski uświęcającej , trzeba odeprzeć pokusy. Lecz któż może je zwyciężyć, jeżeli Bóg nie walczy po jego stronie? A cóż uprasza pomoc Bożą? Modlitwa! Ona bowiem jest tarczą, chroniąca duszę od pocisków. Patrz, oto Mojżesz wyciąga ręce na modlitwie, podczas gdy Izrael walczy; i jak długo trzyma je wzniesione, tak długo Izrael zwycięża. ( Wj 17, 8-16 ). Podobnie gdy i ty, duszo, będziesz w niebezpieczeństwie , wyciągaj ręce do Boga, a na pewno zwyciężysz, bo modlitwa sprowadzi ci na pomoc samego Boga. Przeciwnie, gdy zaniedbasz modlitwę, z pewnością upadniesz. Stąd słusznie mówi św. Jan Chryzostom: „Nie może być uniewinniony, kto w pokusie upada. Dlatego bowiem upada, iż nie chce się modlić.”

Bez modlitwy nie można odzyskać utraconej łaski, bo aby przebaczenie Boże wyjednać, trzeba uznać się winowajcą i rzucić się do stóp Sędziego, błagając miłosierdzia. To zaś dzieje się w modlitwie. Prorok Izajasz zapewnia, że skoro Bóg usłyszy modlitwę nawracającego się grzesznika, zaraz skłania swe miłosierdzie ku niemu. ” Albowiem lud Syjoński będzie mieszkał w Jeruzalem, - mówi on - więcej nie będziesz płakał; w zmiłowaniu zmiłuje się nad tobą; na głos wołania twego, skoro usłyszy, odpowie tobie.” ( Iz 30,19 ). „ Błogosławiony Bóg, - pociesza nas podobnie prorok Dawid - który nie odrzucił modlitwy mojej i miłosierdzia swego ode mnie!” ( Ps. 65,20 ). Słowa te św. Augustyn tak wykłada: „Jak długo nie przestaniesz się modlić, bądź przekonany, że miłosierdzie Boskie przyjdzie ci z pomocą.”

Nadto modlitwa przygotowuje i usposabia duszę do przyjęcia łaski uczynkowej i współdziałania z łaską, a wyprasza dar wytrwania w łasce uświęcającej. Człowiek zaślepiony pychą i miłością własną nie chce uznać swojej niemocy i zbyt jest przywiązany do swojej woli, aby ją chciał poddać woli Bożej. Oprócz tego świat i pożądliwość taki hałas sprawiają w duszy, iż nie może wznieść się do Boga , ani usłyszeć Jego głosu, co wszystko stawia tamę łasce Bożej. Otóż modlitwa z jednej strony upokarza człowieka, przypominając mu że jest lichym żebrakiem, z drugiej zaś ucisza w duszy gwar ziemski i odrywa choć na chwilę od świata, a tym samym sprawia, że łaska Boża trafia łatwiej do rozumu i do woli. „Modlitwa – powiedział kardynał Bona – jest wodociągiem, którym strumienie łaski Bożej spływają do duszy. Gdzie jej nie ma , tam dusza wysycha i ginie powoli.”

C.d.n.
Teresa
PostWysłany: Nie 12:12, 20 Sty 2008   Temat postu: Czy modlitwa jest konieczna? Jak powinniśmy się modlić?

Czy modlitwa jest konieczna?

Image

Przewodniczko po drogach świętości, módl się za nami.

Po co Bóg stworzył człowieka?

Bóg stworzył człowieka w tym celu, żeby człowiek poznał Boga, miłował Go i służył Mu, i tak po śmierci posiadłszy Boga przez uszczęśliwiające oglądanie Go twarzą w twarz, cieszył się Nim na wieki w niebie.


( z katechizmu kard.Gasparriego )


Modlitwa jest konieczna do zbawienia i doskonałości.

Modlitwa w życiu chrześcijanina zajmuje ważne miejsce, jest bowiem tego życia główną pomocą, pociechą, treścią i obowiązkiem, tak iż można powiedzieć, że życie chrześcijanina powinno być życiem modlitwy. Nasz Boski Mistrz każe się modlić, a nie ustawać, a nawet głosi, że „zawsze trzeba się modlić, a nie ustawać” (Łk. 18,1 ). Kiedy indziej zaś mówi: „Módlcie się abyście nie weszli w pokuszenie” (Mt. 26,41; Mk. 14,38; Łk. 22,40 ), oraz „proście a otrzymacie” ( Mt 7,7; Łk 11,9; J 16,24 ), z których to słów mistrzowie duchowi, a zwłaszcza św. Tomasz z Akwinu, wywodzą obowiązek modlitewny dla wszystkich ludzi. Obowiązek ten nigdy nie ustaje, w trzech jednak razach staje się naglący:
- gdy dusza znajduje się w ciężkiej pokusie, albo w stanie grzechu, albo w niebezpieczeństwie śmierci.


Wiemy że bez łaski nie można się zbawić. A bez modlitwy nie można otrzymać łaski.
„Wierzymy – pisze św. Augustyn – że nikt nie może być zbawiony, kogo Bóg nie powoła; że żaden powołany nie może się zbawić, jeżeli mu Bóg nie użyczy pomocy; że nikt nie może wyjednać sobie pomocy, jeżeli się nie modli.” „Jakkolwiek bowiem – dodaje – niektóre łaski , np. początek wiary, daje Bóg bez modlitwy, innych jednak łask, np. daru wytrwania, użycza tylko tym, którzy proszą.” Dzieje się tak dlatego , aby ludzie uznali ,że Bóg jest sprawcą wszelkiego dobra i wszystko odnosili do Boga. Kto zatem potrzebuje łaski – ( a któż jej nie potrzebuje ? ) – niech się modli. Z drugiej strony jest prawdą wiary, że modlitwa mająca wszystkie potrzebne cechy niezawodnie wyprasza nam zbawienie.

Modlitwa jest niejako kluczem otwierającym skarbiec miłosierdzia Bożego. „Wieczyste jest przymierze – mówi św. Augustyn – między modlitwą człowieka , a miłosierdziem Boga. Jeżeli ty nie odrzucisz modlitwy , Bóg nie odrzuci od ciebie miłosierdzia.” Stąd nie ma nic mocniejszego nad człowieka modlącego się, bo on ma moc nad samym Bogiem. On jest prawie wszechmocny, jak mówi św. Alfons Liquori.


Św. Ojciec Pio mówił: „Modlitwa jest kluczem, który otwiera serce Boga.”

C.d.n.

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group