Autor Wiadomość
tosia
PostWysłany: Nie 21:57, 30 Sty 2011   Temat postu:

Mistyk napisał:
... pan X musi iść do sklepu inaczej zaprzeczył by wszechwiedzy Boga. Smile

Ale kto go zmusza?
Nadal nie ma odpowiedzi na to pytanie.

Bo poza tym, to ma Pan rację: Pan Bóg wie, że on pójdzie do sklepu, i choć on sam o tym nie wie, to gdy przychodzi odpowiedni moment, idzie to tego sklepu i tym samym potwierdza wszechwiedzę Boga. Ale kto go przymusił do tego?
Czy jeśli ja wiem, że Pan w tej chwili czyta to, co ja napisałam, to czy ja przymuszam Pana do tego, żeby Pan to czytał?
To jest trudne do zrozumienia, bo człowiekowi nie mieści sie to w głowie i nic dziwnego w tym nie ma.
Dla Boga wiedza o wszystkim jest tak jak dla nas wiedza o teraźniejszości w danym miejscu.
Teresa
PostWysłany: Nie 21:21, 30 Sty 2011   Temat postu:

Wydawać to nam się może wiele i na pewno wiele nam się wydaje Smile

Wolna wola jest jedną z władz duszy, bo jest jeszcze rozum i pamięć.

Św. Augustyn w Dialogu: O wolnej woli , który składa się z trzech ksiąg czyni rozważania. W pierwszej księdze na temat zła moralnego. Dochodzi do wniosku, że powodem wszelkiego zła na świecie jest nieograniczona wolna wola ludzka. Zło jest grzechem, które poddaje rozum namiętnościom. Wola ludzka może dokonać złego wyboru i dokonuje. Powyżej pisałam, że przecież nieraz dokonujemy złe i błędne wybory, a Pan Bóg na to patrzy, widzii dozwala. Konsekwencją takiego wyboru jest kara, która nie stanowi o unicestwieniu zła. Jest po to by zaprowadzić porządek i prowadzi do poprawy tego, który czyni zło. Według św. Augustyna Bóg nie kontroluje naszych zachowań, gdyż wolna wola jest aktem wolnym. Bóg nie ingeruje w nasze przyszłe plany i wybory choć je już zna.

To Manichejczycy opierali się na założeniu, że Bóg jest odpowiedzialny za zło na świecie, gdyż jest twórcą bytów. Dowodzili, że to nie wolna wola człowieka jest źródłem zła. Zła należy upatrywać się w Bogu. I Augustyn odrzuca poglądy manichejczyków, uważając je za błędne.

A w ogóle ciekawy tekst; Rozważania św. Augustyna o wolnej woli
http://www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/teologia/18730-rozwa%C5%BCania_%C5%9Bw_augustyna_o_wolnej_woli.html
Mistyk
PostWysłany: Nie 20:03, 30 Sty 2011   Temat postu:

tosia napisał:
W jaki sposób miałoby się to dziać?

Wydaje mi się, że miałoby się to dziać w ten sposób:

Bóg jest wszechwiedzący, zna przyszłość. Załóżmy, że pan X jutro pójdzie do sklepu, Bóg o tym wie, a jaki wpływ to ma wolną wolę? taki, że pan X musi iść do sklepu inaczej zaprzeczył by wszechwiedzy Boga. Smile
Teresa
PostWysłany: Nie 19:31, 30 Sty 2011   Temat postu:

Daniel napisał:
Teoria ewolucji to bajka dla dorosłych. Jest niestety prawie wszędzie lansowana, ponieważ dzisiaj ateizm rządzi światem, a owy ateizm bez teorii ewolucji nie ma prawa bytu.

Ewolucja czyli rozwój - nauka KK
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/ewolucja-czyli-rozwoj-nauka-kk,3602.html
tosia
PostWysłany: Nie 18:55, 30 Sty 2011   Temat postu:

Mistyk napisał:
Nawet jeśli by wiedza Boga nie wpływała na wolną wole człowieka,

Wszechwiedza Boska nie wpływa na wolną wolę człowieka.
W jaki sposób miałoby się to dziać?
Mistyk
PostWysłany: Nie 18:19, 30 Sty 2011   Temat postu:

Daniel napisał:
Ale z przyczyn tylko sobie znanych nie zawsze z przymiotu wszechwiedzy chce korzystać.

Skąd pan wie, że Bóg nie zawsze z przymiotu wszechwiedzy chce korzystać. ? A może właśnie zawsze korzysta? Wink

Bóg skoro jest wszechwiedzący to wiedział, że Adam i Ewa zgrzeszą, tu nie ma żadnej próby, tu jest już wszystko przesądzone. Nawet jeśli by wiedza Boga nie wpływała na wolną wole człowieka, to i tak Bóg wiedział co się stanie.

Daniel napisał:
I właśnie ten efekt daje złudzenie, że żyjemy w filmie, którego scenariusz wymyślił Bóg.

A może wolna wola jest złudzeniem?

ps: dziękuje za filmiki Wink
Daniel
PostWysłany: Nie 17:38, 30 Sty 2011   Temat postu:

Cytat:
Bóg jest wszechwiedzący.Bóg zna przyszłość, prawda? w takim razie musiał
wiedzieć co się stanie.Bóg chyba wiedział jak zakończy się ta próba.

Tak, Bóg jest wszechwiedzący i On jedyny zna przyszłość. Ale z przyczyn tylko sobie znanych nie zawsze z przymiotu wszechwiedzy chce korzystać.

Cytat:
Bóg zna przyszłość, jeżeli tak to działania ludzi są z góry zaplanowane i nie ma wolnej woli. Bóg jeżeli zna losy ludzi, to ludzie nie maja wolnej woli tylko odgrywają pewien scenariusz, który zna Bóg, czy sie mylę?

Bóg zna losy ludzi nie dlatego, że wszczepił nam swój scenariusz, lecz dlatego, że zna naszą wolną wolę i wie jaka jest nasza wola dziś i jaka będzie jutro. I właśnie ten efekt daje złudzenie, że żyjemy w filmie, którego scenariusz wymyślił Bóg.

Cytat:
wiemy dziś, prawdopodobne jest powstanie naszego gatunku i nie tylko na podstawie teorii Darwina.

Teoria ewolucji to bajka dla dorosłych. Jest niestety prawie wszędzie lansowana, ponieważ dzisiaj ateizm rządzi światem, a owy ateizm bez teorii ewolucji nie ma prawa bytu.

Polecam film "Bóg cudów" i wykłady chociażby K. Hovinda jako apologia dzieła Stworzenia:

"Bóg cudów":
http://www.youtube.com/watch?v=XSGeOT_-Dgs

Jeden z wykładów K. Hovinda:
http://www.youtube.com/watch?v=fo8l_4Bcso4&feature=related
Mistyk
PostWysłany: Nie 17:14, 30 Sty 2011   Temat postu:

Czy stworzenie biblijne świata nie jest tylko metaforą?
wiemy dziś, prawdopodobne jest powstanie naszego gatunku i nie tylko na podstawie teorii Darwina.

P.Karol:
Dlaczego Bóg usytuował w raju drzewo poznania?

odp. Pani Teresy
Drzewo było próbą. Każde stworzenie doświadczyło takiej próby. Wątpliwość, czy to nie porażka Boga, też jest pokusą diabła.

A ja zastanawiam się tak:

Bóg jest wszechwiedzący.Bóg zna przyszłość, prawda? w takim razie musiał wiedzieć co się stanie.Bóg chyba wiedział jak zakończy się ta próba.

to było raz, teraz dwa:

rodzi sie kolejne pytanie. Bóg zna przyszłość, jeżeli tak to działania ludzi są z góry zaplanowane i nie ma wolnej woli. Bóg jeżeli zna losy ludzi, to ludzie nie maja wolnej woli tylko odgrywają pewien scenariusz, który zna Bóg, czy sie mylę?
Teresa
PostWysłany: Wto 21:39, 21 Gru 2010   Temat postu:

Wracając jeszcze do tej mojej wypowiedzi:
Cytat:
Drzewo było próbą. Każde stworzenie doświadczyło takiej próby. Wątpliwość, czy to nie porażka Boga, też jest pokusą diabła.

Czy zastanowiliście się, czy tu właśnie nasza wolna wola - której nam Pan Bóg nie narusza - nie odgrywała swej roli? przecież nieraz dokonujemy złe i błędne wybory, a Pan Bóg na to patrzy, widzi, dozwala, ech ... jakie to wszystko trudne prawda? Jest to związane z jedną z najtrudniejszych zagadek naszego istnienia - relacją Bożej wszechmocy i naszej wolnej woli.

A wracając do Aniołów, to przecież też są to stworzenia Boże tak jak i ludzie tylko są to istoty tylko duchowe, oddzielone od materii, a dusze ludzkie są złączone z ciałem i oba rodzaje stworzeń są obdarzone wolną wolą. Na podstawie św. Tomasza z Akwinu to takie jest tłumaczenie:

"Grzech aniołów nie może być zmazany, gdyż stosownie do niezmienności ich natury nie są oni zdolni do podjęcia pokuty i żalu za to, co jeden raz uczynili. Natomiast wola ludzka – wedle uwarunkowań naszej natury – podatna jest na zmiany. Ludzie mogą więc nie tylko wybierać różne działania, dobre lub złe, ale po dokonaniu jednego wyboru, mogą się opamiętać i zwrócić się ku czemuś innemu. Człowiek posiada tę zmienność woli dopóki żyje w ciele i złączony jest z jego zmiennością. Gdy zaś dusza oddzieli się od zmiennego ciała, wówczas człowiek posiądzie taką samą niezmienność woli, jaką aniołowie posiadają z natury. Dusza ludzka po śmierci nie może więc podjąć się pokuty, nie może zwrócić się od dobra ku złu, ani odwrotnie. Dobroć Boża mogła więc przez swego Syna odnowić upadłą naturę ludzką."

Cały tekst jest tu:
http://www.traditia.fora.pl/okres-bozego-narodzenia,26/dlaczego-doszlo-do-wcielenia-syna-bozego-sw-tomasz-z-akwinu,3305.html

I być może jest tak jak wyczytałes u bł. K Emmerich, że Pan Bóg zostawił tych niektórych upadłych Aniołów na ziemi do końca czasów, ale musimy wiedzieć i pamiętać, że pewne rzeczy są przed nami zakryte, my się dowiemy, ale nie tu na ziemi i musimy też wiedzieć, że nasz ludzki rozumek (który zmieści się w moim berecie - jak mówił św. Maksymilian Kolbe), jest ograniczony, dochodzi do pewnego momentu i dalej koniec, nie poznamy nic wiecej.
tosia
PostWysłany: Wto 10:25, 21 Gru 2010   Temat postu: Re: Kilka pytań ode mnie

Karol napisał:
Przecież gdyby Bóg tak właśnie postąpił, nie byłoby grzechu pierworodnego, .

Grzechu pierworodnego nie byłoby, gdyby Adam i Ewa nie zgrzeszyli, a nie gdyby Pan Bóg inaczej postąpił.

Nie można stawiać Pana Boga na tej samej, a nawet niższej pozycji, niż człowieka.
Karol
PostWysłany: Pon 19:47, 20 Gru 2010   Temat postu:

Dziękuję ci Tereso za odpowiedzi.

Cieszy mnie fakt, że Bractwo nie usunęło przymiotnika "wiarołomni", gdyż jest on jak najbardziej prawidłowy.

Ksiądz Anzelm przed posługą w Polsce także przebywał w Portugalii, czyli wrócił na swój dawny "rewir". Mam nadzieje, że u niego wszystko w porządku, dał mi się poznać jako bardzo sympatyczny kapłan.

Cytat:
Ad.1. Drzewo było próbą. Każde stworzenie doświadczyło takiej próby. Wątpliwość, czy to nie porażka Boga, też jest pokusą diabła.


Przekonująca odpowiedź ale czy Szatan miałby tylko jedno podejście aby skusić ludzi, tak samo jak miał tylko jedną okazję aby oddać hołd Bogu? I po tym jednym podejściu, gdyby mu nie wyszło, rozumiem że piekło zostałoby zaryglowane na wieki wieków? Z tym, że trochę to nie trzyma się kupy, bowiem w wizjach A.K.Emmerich jest napisane, że po buncie Szatana część złych duchów żałowała tego czynu i nie została strącona do piekła. Bóg pozwolił im zostać na powierzchni ziemi do dnia Sądu Ostatecznego. No chyba, że był to tylko ostatni akt miłosierdzia bożego wobec tych demonów, które zrozumiały swój błąd, i gdyby ludzie pomyślnie przeszli pierwszą próbę, owe demony pomimo iż zostały na ziemi, nie mogłyby ich jednak kusić? Tylko wtedy miałoby to wszystko sens.

Oto owy cytat z wizji A.K.Emmerich:

"Widywałam często, że, gdy aniołowie upadli, pewna tychże liczba na chwilę żałowała i nie zapadła się w głębinę, jak inni, i że tym właśnie później Pan Bóg na miejsce pobytu bezludną, bardzo wysoką i niedostępną przeznaczył górę, która podczas potopu zamieniła się w morze, mam na myśli Morze Czarne. Ci aniołowie mogli działać na ludzi, o ile ludzie oddalali się od Boga. Po potopie zniknęli z tego miejsca i przenieśli się w powietrze; dopiero w dzień sądu ostatecznego do piekła zostaną wtrąceni."
Teresa
PostWysłany: Pon 13:23, 20 Gru 2010   Temat postu: Re: Kilka pytań ode mnie

Ad.1. Drzewo było próbą. Każde stworzenie doświadczyło takiej próby. Wątpliwość, czy to nie porażka Boga, też jest pokusą diabła.

Ad.2. Księża FSSPX używają mszału 1962, ale tę modlitwę biorą w starszym brzmieniu.

Ad.3. Ks. Anzelm jest duszpasterzem w Portugalii, przebywa tam 2-3 tygodnie w miesiącu, jako stałe miejsce pobytu ma Hiszpanię. W ubiegłym roku przed świętami Bożego Narodzenia ks. Anzelm dopisał się do życzeń na fpx, moderacja wydzieliła ten watek:
http://forum.piusx.org.pl/index.php?topic=2072.msg7421#msg7421
oraz można obejrzeć udostępnione tam albumy zdjęć ks. Anzelma.
Karol
PostWysłany: Nie 15:49, 19 Gru 2010   Temat postu: Kilka pytań ode mnie

1. Dlaczego Bóg usytuował w raju drzewo poznania? Rozumiem, że bunt Szatana miał miejsce przed stworzeniem świata materialnego, zatem zło istniało przed pierwszymi ludźmi. Ale dlaczego Bóg karząc Szatana i jego hordę wiecznym piekłem, nie zaryglował im tam drzwi na wieki wieków, tak aby żadnemu człowiekowi nie mogli szkodzić. Przecież gdyby Bóg tak właśnie postąpił, nie byłoby grzechu pierworodnego, cała ludzkość żyłaby w przyjaźni ze swoim Stwórcą, cieszyła się wiecznym zdrowiem i szczęściem, nie doszłoby do wcielenia Syna Bożego i nie byłoby Męki Pańskiej. Dlaczego jednak takowe drzewo Bóg usytuował w raju, wiedząc doskonale, że diabeł ze wszystkich sił będzie kusić ludzi do spożycia zakazanego owocu i nie spocznie dopóki nie dopnie swego? Czyżby nieomylny Bóg strzelił sobie samobója? Bo jak na razie to wnioskuje, że to był Boży samobój.

2. Ponieważ FSSPX korzysta z mszału rzymskiego już po poprawkach wprowadzonych przez Jana XXIII-go, to mam rozumieć, że w Wielki Piątek Bractwo modli się o nawrócenie Żydów bez określenia ich mianem "wiarołomni"?

3. W ub. roku Polskę opuścił ks. Anzelm Ettelt z FSSPX. Czy ktoś wie gdzie został skierowany? Słyszałem, że miał wrócić do rodzinnych Niemiec, ale nie wiem na ile to informacja jest prawdziwa. Osobiście uważam, że szkoda było przenosić tego kapłana z naszego kraju, chociażby dlatego, że do perfekcji opanował polszczyznę, co jest godne największego uznania.

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group