Autor Wiadomość
Teresa
PostWysłany: Pią 12:48, 19 Lut 2021   Temat postu:

Tigraj: głód, krwawe represje i niszczenie wielowiekowego dziedzictwa

Image

80 procent mieszkańców etiopskiego regionu Tigraj jest odciętych od pomocy humanitarnej. Pogłębia się głód i wzrasta śmiertelność z powodu braku leków i dostępu do szpitali. „Bez otwarcia korytarzy humanitarnych mieszkańcom tego regionu grozi zagłada” – alarmuje Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Tymczasem napływają też kolejne doniesienia o niszczeniu bezcennego dziedzictwa kulturowo-religijnego Etiopii.

Stowarzyszenie pomocy chrześcijanom na Wschodzie (SOS Chrétiens d’Orient), które współpracuje w tym regionie z Etiopskim Kościołem Ortodoksyjnym informuje o zniszczeniu klasztoru w Debre Damos, który miał 1500 lat. Według lokalnych źródeł w czasie ataku zginął jeden z mnichów. Klasztor najpierw został zbombardowany z powietrza, a następnie ograbiony przez wojska rządowe, które rozkradły bezcenne skarby historii i archiwa z wielowiekowymi manuskryptami. Zaatakowana została także placówka Misjonarzy Afryki w mieście Adigrat. Napływające informacje są szczątkowe, ponieważ teren Tigraj jest odcięty od reszty kraju. Od trzech miesięcy jest on teatrem krwawych walk między siłami rządowymi, a separatystami dążącymi do niepodległości tego regionu.

Strony konfliktu nie pozwalają nawet na wjazd pomocy humanitarnej. Francesco Rocca, który z ramienia Czerwonego Krzyża wizytował ostatnio Tigraj zauważa, że sytuacja jest przerażająca. 3 mln osób, czyli połowa mieszkańców regionu straciło swe domy. Zniszczona została większość szpitali i ośrodków zdrowia. Brakuje żywności, wody pitnej i lekarstw. Stąd apel międzynarodowych organizacji humanitarnych do obu stron konfliktu, by jak najszybciej pozwoliły na wjazd transportów z pierwszą pomocą oraz lekarzy.

https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2021-02/tigraj-glod-krwawe-represje-i-niszczenie-dziedzictwa.html
Teresa
PostWysłany: Czw 12:25, 10 Gru 2020   Temat postu:

Narasta napięcie między chrześcijanami a muzułmanami w Etiopii

Image

W całej Etiopii narasta napięcie między chrześcijanami i muzułmanami. W miejscach, w których wyznawcy Chrystusa są obecni od IV w. i od samego początku żyją w przyjaźni z wyznawcami islamu, teraz zaczyna dochodzić do pobić i morderstw. Budzi to niepokój biskupów zgromadzonych na Sympozjum Konferencji Episkopatów Afryki i Madagaskaru (SECAM). Wezwali oni do natychmiastowego zawieszenia broni, zwłaszcza w regionie Tigraj, który od ponad miesiąca jest sceną gwałtownego konfliktu zbrojnego.

Biskupów niepokoi przede wszystkim pogarszająca się sytuacja humanitarna, także w sąsiedniej Erytrei i Sudanie. Hierarchowie nawiązując do ostatniej encykliki Papieża Franciszka przypomnieli, że wszyscy jesteśmy braćmi i dlatego konflikty powinniśmy rozstrzygać na drodze dialogu, w duchu braterstwa, szacunku i zrozumienia. Zachęcili także wszystkich chrześcijan i ludzi dobrej woli do modlitwy w intencji zakończenia wojny i przywrócenia pokoju w Etiopii. Zaznaczyli potrzebę zapewnienia uchodźcom z terenów walk żywności, odzieży i wody pitnej.

Biskupi podkreślili, że na wojnie najbardziej cierpią niewinni, słabi i bezbronni. Najtrudniejszy jest los osób niepełnosprawnych, które – nawet w warunkach pokoju – w wielu krajach afrykańskich doświadczają braku akceptacji i odrzucenia. Przewodniczący Katolickiego Ruchu Betel, który w Etiopii prowadzi jeden z domów dla niepełnosprawnych, niepokoi się o los swoich podopiecznych. „Do tej pory żyliśmy w wielkiej zgodzie między muzułmanami a chrześcijanami, ale ten czas dawno minął” – powiedział papieskiej rozgłośni Andrzej Kalinowski.


„W naszym domu mieszkają osoby niepełnosprawne z upośledzeniem umysłowym należące do różnych ludów Etiopii. Do tej pory nie miało znaczenia, do jakiego plemienia kto należy. Dopiero teraz, kiedy wybuchła wojna w Tigraj, ta kwestia stała się istotna. Nasz dom znajduje się 42 km od stolicy Etiopii Addis Abeby i mówi się tutaj w języku amharskim, ale nasze miasto Debre Zeyit administracyjnie należy już do regionu Oromo. Można to poznać po flagach jakie znajdują się na budynkach urzędów, szkół i uniwersytetu. Miejscowym ten konflikt wydaje się dziwny, bo przez całe pokolenia swobodnie przemieszczali się i osiedlali w różnych miejscach kraju. Nasi sąsiedzi są np. parą mieszaną, ona jest z plemienia Amhara, a on z Oromo i nie stanowi to dla nich żadnego problemu – wyjaśnia Andrzej Kalinowski. – Zamieszki rozpoczęły się około dwóch lat temu, kiedy w jednym z kościołów ludzie z plemienia Oromo, czyli muzułmanie, zamordowali pięciu przedstawicieli plemienia Amhara, którzy są chrześcijanami. Wszyscy dziwili się, jak to możliwe, bo do tej pory żyliśmy przecież w zgodzie. Mam znajomego, który mieszka w Harar, to piękne i kolorowe muzułmańskie miasto na Wschodzie Etiopii, właściwie nieformalna stolica islamu w tym kraju, a jest katolikiem. Przyjaciel uświadomił mi, że w jego mieście katolicy są obecni od IV wieku i żyją z muzułmanami w pokoju, zapraszają wyznawców islamu na Wigilię, a oni ich na swoje uroczystości. Niestety to wszystko należy już do przeszłości. Doszło do tragedii, której nikt się nie spodziewał i nie wiadomo, jak to się zakończy.“

Konflikt w Tigray wybuchł 4 listopada, kiedy premier Etiopii Abiy Ahmed zarządził ofensywę wojskową przeciwko władzom lokalnym tego regionu w odpowiedzi na rzekomy atak na główną etiopską bazę wojskową znajdującą się w stolicy Tigray, Mekelle. Rząd oskarżył lokalne władze Tigraj o działania separatystyczne i chęć oderwania regionu od Etiopii. Dowodem na to miały być wybory, które partia rządząca w Tigraj (Tigrajski Front Wyzwolenia) zorganizowała we wrześniu wbrew woli rządu federalnego.



Możesz pomóc osobom niepełnosprawnym, którymi opiekuje się Andrzej Kalinowski i jego wolontariusze wpłacając datek na rzecz Ruchu Betel:

Betel Katolicki Ruch Dobroczynny

Numer konta: 07 1240 1213 1111 0000 2379 2960

Z dopiskiem: pomoc dla Etiopii

https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2020-12/etiopia-narasta-napiecie-pomiedzy-chrzescijanami-a-muzulmanami.html
Teresa
PostWysłany: Wto 20:54, 21 Sty 2020   Temat postu:

Katastrofa podczas obchodów Epifanii w Etiopii

Image

https://www.jn.pt/mundo/pelo-menos-10-pessoas-morreram-apos-queda-de-plataforma-em-festival-na-etiopia-11728223.html

Podczas obchodów uroczystości prawosławnej Epifanii w mieście Gondar, na północy Etiopii zawaliła się drewniana platforma powodując śmierć dziesięciu osób. Jest również wielu rannych, którzy doznali złamań kończyn oraz obrażeń wewnętrznych.

Do wypadku doszło w godzinach porannych. W tradycji etiopskiej Epifania wpisuje się w świętowanie o nazwie Timkat. W roku 2019 zostało wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. To jedno z najważniejszych świąt dla prawosławnych, którzy stanowią w Etiopii około 40 proc. 110-milionowego społeczeństwa. Każdego roku, ponad milion osób przybywa do Gondar z okazji tego święta – podkreśla Aschalew Worku, odpowiedzialny za biuro turystyczne w mieście.

Tysiące osób gromadzi się tradycyjnie przed wschodem słońca przy basenach Fasilidèsa. To zbiorniki wodne z kamienia biorące nazwę od siedemnastowiecznego władcy. Wierni zanurzają się w pobłogosławionej wodzie na pamiątkę Chrztu Jezusa w Jordanie. Część osób zajęła miejsce na prowizorycznej platformie wykonanej z drewna, która zawaliła się podczas uroczystości.

https://ekai.pl/katastrofa-podczas-obchodow-epifanii-w-etiopii/
Teresa
PostWysłany: Śro 23:47, 09 Mar 2016   Temat postu:

Etiopia umiera z pragnienia

Image

Etiopia zamienia się w jedną wielką pustynię. 2 mln ludzi totalnie pozbawione jest dostępu do wody pitnej, a 10 mln grozi śmierć, jeśli nie otrzymają natychmiastowej pomocy żywnościowej. Na alarm bije miejscowy Kościół przypominając, że Etiopia od lat zajmuje czołowe miejsce w rankingu najbiedniejszych państw Afryki.

400 tys. etiopskich dzieci cierpi na chroniczne niedożywienie. Sytuację pogarsza pogłębiająca się susza. „Kolejnym regionom kraju grozi, że zostaną całkowicie bez wody. Tak dramatycznej sytuacji jeszcze tu nie pamiętam” – alarmuje ks. Christopher Hartley, od 10 lat pracujący w Etiopii. Misjonarz wskazuje, że brak wody powoduje coraz krwawsze starcia plemienne o dostęp do studni, zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Pogłębiająca się susza powoduje też falę migracji za wodą. Po drodze umierają tysiące ludzi. Co dziesiątemu mieszkańcowi Etiopii grozi śmierć, jeśli na czas nie otrzyma pomocy. Tak wielkiej suszy nie było w tym kraju od 60 lat.

http://www.archivioradiovaticana.va/storico/2016/03/09/etiopia_umiera_z_pragnienia/pl-1214242
Teresa
PostWysłany: Śro 23:46, 09 Mar 2016   Temat postu:

Etiopia: Rada Międzyreligijna potępia ataki na miejsca kultu

Image

Ataki na chrześcijańskie miejsca kultu i groby odnotowano w wielu miejscowościach zachodniej Etiopii. Zostały one podpalone lub zniszczone i obrabowane. Akty te potępiła Etiopska Rada Międzyreligijna. Przypisuje je ona sprawcom nie reprezentującym miejscowej ludności. Zwierzchnicy religijni podkreślają, że są one przeciwne nauczaniu wszystkich religii. Wyrażają obawę, by nie zakłóciły panującej w tym afrykańskim kraju atmosfery współistnienia ludzi różnej wiary. „Trzeba zachować historię, trwające od wieków relacje, kulturę tolerancji religijnej i wzajemnego poszanowania” – stwierdzono we wspólnym oświadczeniu. Wezwano rząd i ludność, a zwłaszcza młodzież, do zapewnienia bezpieczeństwa w regionach, w których doszło do tych incydentów.

Większość mieszkańców Etiopii należy do różnych wyznań chrześcijańskich, ale około jednej trzeciej wyznaje islam.

http://www.archivioradiovaticana.va/storico/2016/02/26/etiopia_rada_mi%C4%99dzyreligijna_pot%C4%99pia_ataki_na_miejsca_kultu/pl-1211140
Teresa
PostWysłany: Wto 18:36, 15 Mar 2011   Temat postu: Etiopia: muzułmanie spalili kościoły i domy chrześcijan

Etiopia: muzułmanie spalili kościoły i domy chrześcijan

2 marca 2011 r. tysiące muzułmanów zrównało z ziemią 55 kościołów oraz 30 domów chrześcijan. Zamordowano jednego chrześcijanina i wysiedlono 3.000 chrześcijan w Asendabo w Etiopii.

Przywódcy chrześcijańscy domagają się ochrony po atakach muzułmańskich.

Muzułmanie rozpoczęli ataki po fałszywie postawionym oskarżeniu chrześcijan o profanację Koranu. Ponad dziesięć tysięcy muzułmanów krzyczało „Allah Akbar" (Allah jest wielki), gdy paliło kościoły protestanckie.

Rząd federalny wysłał policję do ochrony chrześcijan przed muzułmanami, kiedy spłonął jeden z kościołów. Muzułmanie jednak zablokowali działania policji, a następnie na jej oczach spalili dwa kolejne kościoły. Przywódcy chrześcijańscy w rozmowie z ICC, wyrazili obawę, że muzułmanie zaczną mordować chrześcijan, o ile rząd nie wyśle więcej sił bezpieczeństwa, aby powstrzymać napastników muzułmańskich. W momencie pisania tej notki, żaden z napastników muzułmańskich nie został aresztowany. Pracownicy rządowi zatrzymali niektórych chrześcijan i zabrali ich do pobliskiego miasta Jimma twierdząc, że to dla ich własnego bezpieczeństwa. Etiopia to kraj w większości chrześcijański, był on jednym z pierwszych państw, które przyjęło chrześcijaństwo.

Jednakże na obszarach kraju, gdzie muzułmanie stanowią większość, chrześcijanie napotykają na ataki. Jonathan Racho, regionalny dyrektor ds. Afryki w ICC powiedział:

„Wzywamy etiopski rząd do wysłania posiłków w celu ochrony chrześcijan w mieście Asendabo przed atakami muzułmanów. Prosimy chrześcijan na całym świecie, aby naciskali na etiopskich urzędników w swoich krajach, aby zapewnili właściwą ochronę chrześcijan i ich własności".

https://pkwp.org/newsy/etiopia_muzulmanie_zamordowali_chrzescijanina_spalili_55_kosciolow_zniszczyli_30_domow

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group