Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Zatajony grzech Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Natalia15
Użytkownik


Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 60 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:13, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Pyt1: Czy gdy ktoś zatai grzech (spowiedź nieważna), a wyzna go przy innej spowiedzi otrzyma przebaczenie za ten grzech ?

Pyt2: Czy napuszczanie do popełnienia grzechu (bo i tak się wyspowiadasz), jest grzechem wybaczalnym?


Ostatnio zmieniony przez Natalia15 dnia Nie 16:37, 24 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 17:41, 24 Paź 2010 Powrót do góry

ad 1) tak
ad 2) tak
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28961 Przeczytał: 267 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:46, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Natalia15 napisał:
Pyt1: Czy gdy ktoś zatai grzech (spowiedź nieważna), a wyzna go przy innej spowiedzi otrzyma przebaczenie za ten grzech ?

Świadome zatajenie grzechu/ów jest grzechem ciężkim. Inaczej spowiedź jest świętokradzka i zaciąga się kolejny poważny grzech ... Grzech nie wyznany świadomie, czyli zatajony, nie jest odpuszczony, a do niego dochodzi kolejny grzech świętokradztwa. Jeżeli zatem ktoś zataił na poprzedniej spowiedzi grzech/y ciężkie, to oprócz tego, że powinien je wyznać, musi powiedzieć także o ich zatajeniu. Należy podczas następnej spowiedzi powiedzieć, że zataił grzech/y i wyznać. O nieświadomości można mówić, jeżeli coś nieumyślnie zapomnimy - czyli chcemy się z tego wyspowiadać a zapomnimy. ( ale ... można też zapomnieć umyślnie ... )

Jest taka bardzo fajna książeczka o "Sakramencie przebaczenia" dostępna do czytania:
[link widoczny dla zalogowanych]

Są podane poszczególne tematy i jeden z nich to: "Spowiedź świętokradzka."

Cytat:

Czy chcecie wiedzieć, jakie następstwa pociąga za sobą zła spowiedź? Oto przenieśmy się myślą do Ogrodu Oliwnego. Pan Jezus dźwiga się z długiej agonii, w której płakał nad wszystkimi świętokradztwami, nad wszystkimi, którzy znieważać będą Jego sakramenty. Nagle rota żołnierzy wpada do ogrodu: na czele ich kroczy zdrajca - Judasz. Zbliża się do Zbawiciela i na obliczu Jego składa pocałunek przyjaźni. "Przyjacielu - pyta go Pan Jezus - po coś przyszedł? Pocałowaniem wydajesz Syna Człowieczego".

Dlaczego zaś Judasz zdradził swego Mistrza, swego Boga? Ponieważ nie chciał się przyznać do swej zbrodni. Zbawiciel klęka przed nim, podobnie. jak przed innymi uczniami, aby mu obmyć nogi. Zamiast jednak na wzór św. Piotra w porywie szczerej pokory powiedzieć: "Nie będziesz mi umywał nóg na wieki", zdrajca bez sprzeciwu przyjmuje niepojętą posługę Mistrza. Czuje on na sobie spojrzenie Zbawiciela, spojrzenie smutne, wyrażające wyrzut niemy, lecz jakże wymowny. A jednak przez usta jego nie przechodzą słowa wyznania. W wieczerniku Zbawiciel, pragnąc pobudzić duszę Judasza do żalu, mówi: "Jeden z was wyda mnie". Judasz jednak nie rzuca się do stóp Mistrza, żeby z głębi serca zawołać: "Przebacz, Panie, jam jest owym zdrajcą". Przeciwnie, czym prędzej opuszcza wieczernik, żeby dokonać zbrodni.

Czy przytoczonej tu sceny nie można by zastosować do jakiejś nieszczęsnej duszy spośród Was?

Oto Twe dzieje:

Któregoś dnia przystąpiłaś do konfesjonału. Nie czułaś na sobie spojrzenia Chrystusa Pana, dobrze jednak słyszałaś w sumieniu Jego głos, który szeptał: "Bądź szczera; bądź uczciwa; znieś mężnie chwilkę upokorzenia". Inny jednak głos, głos szatana, zagłuszał słowa Zbawiciela, wołając: "Po co wyznawać wszystko spowiednikowi? Po co narażać się na przykrość, po co się tak dalece upokarzać? Zataj po prostu grzech, który na twą twarz wywołuje rumieniec wstydu". I oto w tej walce pomiędzy Bogiem, a szatanem Tyś zmusiła do milczenia Boga, stanęłaś po stronic szatana. Do ciebie też odnoszą się słowa Pisma świętego: "Nie skłamałaś ludziom, ale Bogu" (Dz. Ap. 5, 4).

Czy zastanawiałaś się kiedy, duszo, nad znaczeniem rozgrzeszenia, którego ci kapłan udziela? "Ego te absolvo" - mówi kapłan. To znaczy: Zlewam na twą duszę Krew twego Boga, Krew, którą za ciebie wylał na Kalwarii. Czy nie przejmuje się dreszczem grozy myśl, że w duszy Twej krew ta została zbezczeszczona, sponiewierana przez szatana? Bo mówiąc tu o zbezczeszczeniu nie używam bynajmniej retorycznego zwrotu; w słowach mych nie ma najlżejszej przesady. Bo łaska, którą rozgrzeszenie wlewa do duszy o dobrej dyspozycji, jest w najściślejszym słowa znaczeniu Krwią Chrystusową.

Tyś zaś wydała ową Krew Bożą na pastwę szatana, ponawiając potworną zbrodnię judaszową w Ogrójcu.
A jednak ileż to razy przystępowałaś od tego dnia do Stołu Pańskiego i przyjmowałaś Chleb Anielski do skalanego serca. Wiem, że starasz się przyjmować Komunię świętą jak najrzadziej. W otoczeniu Twym dziwią się nawet takiej powściągliwości. O, gdyby wiedzieli, jaką udręką stało się dla Ciebie pożywanie Ciała Pańskiego. A jednak, nie chcąc się zbytnio wyróżniać, musisz z konieczności w pewne przynajmniej święta przyjmować Komunię świętą. I oto w oznaczonych dniach zbliżasz się do Stołu Pańskiego, żeby raz po raz ponawiać zbrodnię judaszową, żeby Chrystusa wydać na pastwę szatana, który owładnął Twą duszą.

[link widoczny dla zalogowanych]


Proszę czytać całość i do tej książeczki zaglądać!

Natalia15 napisał:
Pyt2: Czy napuszczanie do popełnienia grzechu (bo i tak się wyspowiadasz), jest grzechem wybaczalnym?

Wszystkie grzechy są wybaczalne. Pisałam:
Cytat:
(...) Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone — nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno."

http://www.traditia.fora.pl/pytania,59/jak-myslicie-jak-pojde-do-spowiedzi-to,5032.html


A to jak się kogoś napuszcza do popełnienia grzechu, to jest on z tzw. grzechów cudzych i jak najbardziej jest grzechem i nie nalezy sobie swojego sumienia obciążać takimi grzechami. O grzechach cudzych pisałam tu:
O dziewięciu grzechach cudzych
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/o-dziewieciu-grzechach-cudzych,398.html[/quote]
Zobacz profil autora
Natalia15
Użytkownik


Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 60 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:53, 24 Paź 2010 Powrót do góry

A jeśli chodzi o to, że jedna osoba podpuszcza drugą, żeby np. okłamała ks. wikariusza, że była u spowiedzi u ks. proboszcza, i takim sposobem uzyskała podpis np. w książeczce kandydata do bierzmowania. (bo i tak pójdzież do spowiedzi i powiesz, że kłamałeś.)

To też jest grzech cudzy, ale wybaczalny, tak?
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:21, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Natalia15 napisał:
To też jest grzech cudzy, ale wybaczalny, tak?


Tak, trzeba się z niego jak najszybciej wyspowiadać i nie robić tak więcej samemu, ani nikogo nie namawiać do oszukiwania, ksiądza w dodatku, który to ksiądz ze swej natury ufa ludziom. Łatwo jest księdza oszukać.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28961 Przeczytał: 267 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:25, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Natalia15 napisał:
A jeśli chodzi o to, że jedna osoba podpuszcza drugą, żeby np. okłamała ks. wikariusza, że była u spowiedzi u ks. proboszcza, i takim sposobem uzyskała podpis np. w książeczce kandydata do bierzmowania. (bo i tak pójdzież do spowiedzi i powiesz, że kłamałeś.)

To też jest grzech cudzy, ale wybaczalny, tak?

Wybaczalny jest, ale .... Nie wolno takiego czegoś robić!!! Lepiej stanąć w prawdzie, księdza oszukasz, ale Pana Boga nie! "Nie skłamałaś ludziom, ale Bogu" (Dz. Ap. 5, 4). Każde kłamstwo, to jest służba szatanowi i jak pozwolisz jemu żeby się "zakotwiczył" w twoim sercu przez najmniejsze kłamstwa, to tak będzie, a później to już mu łatwiej z taką duszą do której ma dostęp. Tu nie chodzi o ten podpis, ale o twoją duszę! Nie idź na żadne takie układy!

Ja widzę jak dziś młodzież postępuje z tymi książeczkami i jak jest z tym uzyskaniem podpisu, że np. nie był na różańcu czy innym nabożeństwie czy na Mszy św. a na koniec wchodzą hurtem do kościoła i idą do zachrystii do księdza po podpis. O zgrozo!!! Wprowadzenie tych książeczek, karteczek do spowiedzi, dokonało strasznego spustoszenia w wiernych. To dopiero bankructwo sensu i niewypał!

Nawet tu kiedyś otworzyłam taki wątek z mojej dyskusji z anonimową dziewczyną (bo jej nie znam):
Wypowiedź o stanie wiary młodego pokolenia.....
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-polsce,1/wypowiedz-o-stanie-wiary-mlodego-pokolenia,2025.html
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:58, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Ale trzeba iść do spowiedzi.
Natalia, jeśli Ci ktoś, a jest to zwykle szatan, podpowiada że jakiegoś grzechu ksiądz Ci nie odpuści, albo Pan Bóg nie wybaczy, albo, że ksiądz nakrzyczy, czy cokolwiek, co powstrzymuje Cię przed pójściem do spowiedzi i gdy tylko taka myśl przyjdzie Ci do glowy, to zaraz zrób znak krzyża. Ucieknie ta pokraka i nie będzie Cię nękać przez jakiś czas.
Pamiętaj o tym. To jest nasza obrona przed tą kreaturą, która potrafi zaśmiecić człowiekowi umysł, zająć tymi swoimi bzdurami, aby tylko nas odciągnąć od Pana Boga. A ten strach przed spowiedzią, to jego stara sztuczka, aby zamknąć nam drogę do Pana Boga i uwięzić w swoich sidłach diabelskich.
Zobacz profil autora
Natalia15
Użytkownik


Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 60 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:30, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Przyjaciółka kazała mojej siostrze oszukać księdza, siostra oczywiście tego nie zrobiła i nie zrobi.

Tutaj mi bardziej chodzi o to, czy Bóg wybaczy tej, co podpuszczała.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28961 Przeczytał: 267 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:02, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Każdemu wybaczy, ale trzeba pamiętać, że jest takie coś jak pięć warunków dobrej spowiedzi i takie lekkomyślne podchodzenie, że "pójdziesz do spowiedzi i Pan Bóg ci wybaczy" - to takie wyznanie aby nie przerodziło w grzech przeciwko Duchowi Świętemu (Grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego) - dzisiaj zgrzesze, jutro się wyspowiadam, a pojutrze ponownie zgrzesze.

1. Rachunek sumienia,

Aby zrobić dobry rachunek sumienia potrzebna jest do tego łaska Boża. Dlatego na początku należy się pomodlić prosząc Boga o pomoc, o światło Ducha Świętego. Bez tej pomocy nigdy nie zrobimy dobrego rachunku sumienia. Dopiero w Bogu możemy zobaczyć prawdę o sobie. To tak jak jest nam potrzebne lustro do tego, żebyśmy zobaczyli jak wyglądamy.

Jest wiele form rachunku sumienia. Najprostsza to odpowiedź na pytanie co było dobrego a co złego w moim życiu. Nasz rachunek sumienia możemy oprzeć o przykazania Boże, kościelne, o grzechy główne, uczynki miłosierne, błogosławieństwa, przykazanie miłości. Tych form jest wiele. Najważniejsze jest jednak to, abyśmy ZAWSZE stawali w prawdzie o sobie. Rachunek sumienia to prawda o mnie samym. To nie wybielanie siebie ani też poniżanie się. Ten obraz ma być prawdziwy. A prawdziwy będzie dopiero wtedy, kiedy będę patrzeć na swoje życie przez pryzmat Boga.

2. Żal za grzechy,

Rachunek sumienia to pierwszy stopień w naszej drodze powrotu do Boga. kolejny stopień to uświadomienie sobie własnej grzeszności i małości, i idący za tym żal za grzechy. Samo przypomnienie sobie grzechów to jeszcze za mało. Bo można sobie te grzechy przypomnieć, nawet bardzo dokładnie, ale serce może się nie poruszyć i pozostaniemy nadal w tym samym miejscu.
Należy sobie uświadomić że grzesząc, wyrządzamy krzywdę także drugiemu człowiekowi. Kiedy żałujemy za grzechy to nie tylko powinniśmy żałować, że zawiedliśmy Pana Boga, ale powinniśmy również żałować za brak miłości do drugiego człowieka. Nie wystarczy tylko przeprosić Boga, trzeba także przeprosić drugiego człowieka. I to może wyglądać tak samo. Albo przepraszamy tylko dla samego przeproszenia, albo przepraszamy z miłości, bo jesteśmy dziećmi Boga.

3. Mocne postanowienie poprawy,

Mocne postanowienie poprawy jest związane z żalem doskonałym. Tylko człowiek, który żałuje za grzechy z miłości do Boga, może zmienić swoje życie na lepsze. W innym przypadku będą to tylko obietnice bez pokrycia.

Mocne postanowienie poprawy, ma nam pomagać w upodabnianiu się do Chrystusa. Najlepiej wybrać sobie jeden grzech, który nam najbardziej przeszkadza w byciu podobnym do Chrystusa i walczyć z nim. Można oczywiście zacząć walczyć ze wszystkimi wadami na raz, ale to się skończy najprawdopodobniej „zadyszką”. Dlatego lepiej powoli, pomału a skutecznie. Od spowiedzi do spowiedzi postanawiać sobie walkę z konkretnym grzechem. I najlepiej przy spowiedzi powiedzieć co się udało osiągnąć na tym polu.

4. Spowiedź szczera,

Wyznanie grzechów (spowiedź), nawet tylko z ludzkiego punktu widzenia, wyzwala nas i ułatwia nasze pojednanie z innymi. Przez spowiedź człowiek patrzy w prawdzie na popełnione grzechy, bierze za nie odpowiedzialność, a przez to na nowo otwiera się na Boga i na komunię Kościoła, by umożliwić nową przyszłość.

Ten, kto wyznaje swoje grzechy, już działa razem z Bogiem. Bóg osądza twoje grzechy; jeśli ty także je osądzasz, jednoczysz się z Bogiem. Człowiek i grzesznik to w pewnym sensie dwie rzeczywistości; gdy jest mowa o człowieku, uczynił go Bóg; gdy mowa jest o grzeszniku, uczynił go człowiek. Zniszcz to, co ty uczyniłeś, aby Bóg zbawił to, co On uczynił. Gdy zaczynasz brzydzić się tym, co uczyniłeś, wówczas zaczynają się twoje dobre czyny, ponieważ osądzasz swoje złe czyny. Początkiem dobrych czynów jest wyznanie czynów złych. Czynisz prawdę i przychodzisz do Światła (Św. Augustyn, In evangelium Johannis tractatus, 12, 13).

5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Zadośćuczynienie, które spłacamy za nasze grzechy, nie jest do tego stopnia “nasze”, by nie było dokonane dzięki Jezusowi Chrystusowi. Sami z siebie nic bowiem nie możemy uczynić, ale “wszystko możemy w Tym, który nas umacnia” (Flp 4, 13). W ten sposób człowiek niczego nie ma, z czego mógłby się chlubić, 2011 lecz cała nasza “chluba” jest w Chrystusie… w którym czynimy zadośćuczynienie, “wydając owoce godne nawrócenia” [Łk 3, 8], mające moc z Niego, przez Niego ofiarowane Ojcu i dzięki Niemu przyjęte przez Ojca (Sobór Trydencki: DS 1691).

Dopełnieniem prawdziwego nawrócenia jest zadośćuczynienie za winy, poprawa życia oraz naprawa szkód. „Lud Boży na liczne i różne sposoby podejmuje i pełni nieustannie pokutę. Uczestnicząc w cierpieniach Chrystusa przez cierpliwość, spełniając dzieła miłosierdzia i miłości, z dnia na dzień coraz bardziej się nawracając według Ewangelii Chrystusa, staje się w świecie znakiem nawrócenia do Boga”. Zadośćuczynieniem mogą być wszystkie czyny wypływające z miłości: modlitwa, wyświadczanie innym dobra, a także cierpliwe znoszenie wszystkich codziennych doświadczeń i przeciwności życiowych. Sobór Trydencki poucza, że „tak wielka jest hojność Boskiej szczodrobliwości, iż możemy zadośćuczynić przez Jezusa Chrystusa u Boga Ojca nie tylko karami podjętymi dobrowolnie albo nałożonymi wolą kapłana według miary winy, lecz także — co jest największym dowodem miłości — próbami doczesnymi zesłanymi przez Boga, a przez nas cierpliwie znoszonymi” (BF 465). Jako wynagrodzenie za grzechy można też traktować gorliwe służenie Bogu i ludziom posiadanymi talentami, które trzeba w sobie odkrywać i pomnażać.

Ciekawie jest napisane też tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28961 Przeczytał: 267 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:08, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Rachunek sumienia

Ta broszura jest przewidziana dla wszystkich, począwszy od uczniów szóstej klasy szkoły podstawowej.

Poleca się tę broszurę każdemu kto chce mieć dobre sumienie, albowiem życie według dobrego sumienia jest najpewniejszą drogą do zbawienia.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]

Tu na forum traditia też mamy sporo w temacie Sakramentu spowiedzi, choćby np. tu:
http://www.traditia.fora.pl/sakramenty-swiete-i-tematy-z-tym-zwiazane,13/grzechy-przeciw-10-przykazaniom,218.html
Zobacz profil autora
Natalia15
Użytkownik


Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 60 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:41, 25 Paź 2010 Powrót do góry

A ta sytuacja, którą opisałam (ta z podpuszczaniem) nie jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu ?


Ostatnio zmieniony przez Natalia15 dnia Pon 18:42, 25 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28961 Przeczytał: 267 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:48, 25 Paź 2010 Powrót do góry

Nie jest.
Zobacz profil autora
koniczyna123
Użytkownik


Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:12, 19 Sie 2014 Powrót do góry

Cytat:
Wszystkie grzechy są wybaczalne.

Ale są też grzechy przeciw Duchowi Świętemu-grzechy niewybaczalne.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28961 Przeczytał: 267 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:56, 20 Sie 2014 Powrót do góry

Na czym polega bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu? - proszę czytać tu:

http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/bluznierstwo-przeciw-duchowi-swietemu,5055.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)