Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Miriam - Mała Arabka - siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21628 Przeczytał: 485 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:52, 27 Mar 2008 Powrót do góry

Miriam – Mała Arabka - siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego.


"Miriam Mała Arabka". Błogosławiona siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (1846-1878) beatyfikowana 13 listopada 1983 przez papieża Jana Pawła II

Wydawnictwo Exter Gdańsk 1995
strony 76-81
Curia Metropolitana Gedanensis
Imprimatur:
Gedani-Olivae, die 28 lulius 1995
ks. Wiesław Lauer, Vic. Gen.


Zbliżamy się do najbardziej przerażających etapów drogi upodlenia. Głosy niebiańskie wielokrotnie zapowiadały, iż Mała Arabka „pogrąży się w morzu z bestiami” i ofiaruje swe cierpienia za Kościół Święty i zbawienie dusz. Siostra Maria odtworzy niezwykle szczegółowo ewangeliczny epizod kuszenia Zbawiciela na pustyni. Jako Jego oblubienica przebywać będzie "… w Duchu Świętym na pustyni czterdzieści dni, gdzie będzie kuszona przez diabła” (Łk 4,1) (…)

Opętanie w Pau (1868)

Trwało ono będzie czterdzieści dni: od południa 26 lipca do południa 4 września 1868 roku. Siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego przepowiada to, co ma się stać:

- Jezus zezwoli diabłu, by mnie kusił przez 40 dni; będę musiała wiele wycierpieć. Szatan otrzyma jedynie władzę nad moim ciałem, gdyż dusza będzie przed nim ukryta. Demon doprowadzi mnie do wiele zewnętrznych błędów, lecz nie popełnię grzechu; moja wola zda się na nic. Będę jako maleńkie dziecko, którego rozum śpi, a więc jest niezdolne do popełnienia grzechu.

Gdy zegar wybija południe w dniu 26 lipca, twarz młodej siostry pokrywa zasłona smutku; ciałem wstrząsa fala drżenia. W jej ciało wchodzi szatan. I oto wybuchają pierwsze znaki opętania: bluźnierstwa, obelgi i wezwania do nieposłuszeństwa, szaleńcze ataki na własne ciało z wołaniem o nóż, by wyciąć „te złe znaki” (stygmaty). Przez cały ten straszny okres ataków książąt ciemności, siostry karmelitanki czuwać będą u boku cierpiącej.

Każdego tygodnia legiony szatanów wymieniają się, by kontynuować tortury. W pierwszym tygodniu głosy szatańskie oznajmiają:

- My to jeszcze nic; jesteśmy tylko gryzmole. Ale ci co przyjdą po nas będą gorsi.

Siostry prowadzą opętaną na kazanie ojca Manaudas’a, lecz z ust jej wyrywają się szalone okrzyki:

- Nie, nie, to wszystko bzdura, on kłamie, ten stary gnat; ja go zmiażdżę!

Lecz kapłan nie daje się zastraszyć. Kończy kazanie i przez posłuszeństwo wzywa opętaną do kraty, gdzie nakazuje szatanowi odejść. Na jeden moment siostra Maria uwolniona jest od demona i we łzach pyta:

- Ojcze, gdzie jestem? Ojcze, Bóg mnie opuścił!

Stary kapłan pociesza ją i dodaje otuchy. Cierpiąca odpowiada:

- Ojcze, przyjmuję wszelkie cierpienie, byle tylko nie obrazić Boga. Lecz gdybym mogła Go choć trochę miłować, byłabym szczęśliwa.

Teraz szatan wstępuje w nią ponownie.
Pewnego dnia opętana rzuca się w dół z wielkiej wysokości, wpadając do wielkiego zbiornika z wodą. Jednak nie czyni sobie żadnej szkody i to, jak szatan sam przyzna, za wstawiennictwem Matki Najświętszej. W niedzielę otrzymuje łaskę chwilowego uwolnienia, by przyjąć Komunię Świętą. Mówi siostrom:

- Przebywałam w głębi czarnego morza; teraz mogę wychylić głowę, lecz widzę to morze przede mną; oto zbliża się, nadchodzi.

Po modlitwach wieczornych wchodzi w nią drugi legion straszniejszych jeszcze demonów. W rzadkich chwilach uspokojenia zebrane siostry słyszą lekki szept cierpiącej:

- Boże mój, przyjmuję wszelkie cierpienie, byłeś tylko Ty był uwielbiony. Czuję, że modlicie się i że cały świat modli się za mnie.

Pomimo całej swej mocy, szatan zmuszony jest uszanować czystość młodej zakonnicy. Gdy w czasie strasznego ataku demonów obsuwa się z nogi fragment habitu, demon woła:

- Zakryjcie Małą Arabkę! Mistrz zabronił nam czynić cokolwiek przeciw skromności, gdyż ona nigdy tak nie zgrzeszyła. Możemy próbować ją unicestwić! – i dodaje – przeklęta Arabka! Ja ją zniszczę! O, żebym był ją udusił już w łonie jej matki!

Szatan poddaje cierpiącą straszliwym torturom , wstrząsając jej ciałem niby trzciną na wietrze i wymuszając przerażające jęki boleści. Egzorcyzmy przeprowadzane przez ojca Manaudas’a są bezskuteczne. Święte relikwie i przedmioty sprowadzają jedynie chwilowe uciszenie, po czym następują ataki:

- Gdzie ta Arabka! Och, gdybym mógł ją zniszczyć, jakież to byłoby szczęście! Zostawiłbym nawet wtedy w spokoju cały klasztor.

Kapłan stara się zmusić szatana, by mówił po łacinie, języku sakralnym, lecz demon odmawia:

- Ten przeklęty język strasznie mnie męczy; ten język jest przeciwko mnie.

Szatan rzuca przerażające obelgi na zebrane siostry karmelitanki, szczególnie przeklinając matkę przełożoną i matkę Elie. Stara się udusić cierpiącą, wymuszając połykanie kawałków szkła lub igieł. Lecz siostra Maria wykorzystuje najmniejszy moment oddechu by wołać:

- Boże mój, chcę cierpieć do końca świata, jeśli taka jest Twoja wola! Pragnę jedynie Twej chwały! Jezu, spraw bym wypełniła Twą świętą wolę!

W niedzielę trzeciego tygodnia, wchodzi w cierpiącą trzeci legion szatanów. Za wszelką cenę chcą wyrwać z opętanej okrzyk:

- Panie, dość tych cierpień.

Tortury są straszne, lecz po każdym z 40 ataków cierpiąca woła:

- Cierpieć zawsze dla Ciebie, Jezu!

Szatan stara się wtedy siedem razy zmusić ją do przyznania, że cierpi. Choć rozdzierana bólem, siostra Maria szepce:

- Płaczę, mój Jezu, gdyż za mało cierpię dla Ciebie.

Rozwścieczony szatan ma już dość i woła do Boga, by pozwolił mu odejść, lecz otrzymuje nakaz by, dla swej wielkiej hańby, pozostał do wyznaczonego końca czterdziestu dni. Szatan nie zdoła nawet zmusić cierpiącą, by wyznała:

- Jezu, uwolnij mnie od szatana.

Na każdą pokusę, ponawianą 14 razy, siostra Maria odpowiada:

- Nic, jak tylko cierpieć dla Jezusa.

Ojciec Manaudas wyjeżdża do Bayonne, aby zdać sprawę biskupowi Lacroix, a jego miejsce zajmuje ojciec Saint-Guily.
W kolejnym dniu aż 100 demonów przypuszcza atak na cierpiącą, leczo każdym ataku siostra Maria szepce:

- Moje ciało składam w dłonie mego Stwórcy – a podnosząc głos, dodaje – Boże mój, bądź uwielbiony.

Gdy siostra pielęgniarka przynosi kubek wody, cierpiąca odmawia picia słowami: "żadnej ulgi".

Zapiszmy tutaj choć kilka z tych wspaniałych słów, które wytrysnęły z głębiny jej męki:

Jednoczę się z Jezusem niosącym krzyż po ulicach Jerozolimy. Boże mój, bądź uwielbiony!
Jednoczę mój głos z Jezusem cierpiącym w ogrodzie oliwnym. Boże mój, bądź uwielbiony.
Jednoczę me cierpienia z Jezusem zdradzonym przez Judasza. Boże mój, bądź uwielbiony.
Jednoczę się z Jezusem upadającym pod ciężarem krzyża. Boże mój, bądź uwielbiony.


Na każdy z 30 ataków szatana, cierpiąca odpowiada modlitwą, jednoczącą swe cierpienie ze szczególnym cierpieniem Zbawiciela w czasie Jego Męki. A oto przykład dialogu między Bogiem a szatanem:

- Któż będzie przeciw nam? – pyta szatan.

- Nie będą to ani królowie, ani mocni tego świata; pokonam was przez „Małą Nic”. Czyż ta Mała Arabka nie jest tą „Małą Nic”? – odpowiada Zbawiciel

W dniu 3 września rozgrywa się apogeum walki, niosącej aż 100 ataków demona. Już od pierwszego ataku opętana pluje na krzyż i zapowiada kapłanowi, że następnego dnia pogrzebie Małą Arabkę. Kapłan odpowiada spokojnie:

- Wypełnię swój obowiązek. Jeśli ona umrze, to ją pogrzebię. Lecz ona nie umrze; to ty przez nią zostaniesz pokonany.

Opętana wydaje straszliwe krzyki, a ciało jej kurczy się i sztywnieje. Po czym słychać jęki:

- Wtedy naprawdę będę miłować Jezusa, gdy ciało moje zostanie starte w proch. Bóg dał nam ciało. Zetrzyjmy je dla Niego.

I po każdym ataku cierpiąca jednoczy się ze szczególną tajemnicą Męki Pańskiej. Zebrane wokół siostry płaczą na widok takiej męki.

Szatan wtedy ryczy na zabranych ojców Manaudas’a i Saint- Guily:

- Ja jestem mistrzem i kusicielem, wynoście się stąd! – po czym z ironicznym grymasem dodaje – powiedzcie o wszystkim temu w białej sutannie (papieżowi), aby ją kiedyś kanonizował.
Oto szatańska kpina!

Pokusy nasilają się. Siostra Maria mówi:

- Kusisz mnie przeciw Wierze? Bóg jest ze mną i niczego się nie lękam. Kusisz mnie, że nie ma Boga? Idę do ogrodu patrzeć na wszelkie stworzenie; widzę, jak małe drzewa stają się wielkimi i to powiększa mą wiarę. Kusisz mnie przeciw Kościołowi Świętemu? Schodzę ponownie do ogrodu; biorę owoc i otwieram go; w owocu znajduję ziarno; idę do kościoła i tam w tabernakulum znajduję Eucharystię. Kusisz mnie przeciw miłości bliźniego? W ogrodzie widzę zwierzynę pasącą się spokojnie. Kusisz mnie przeciw Spowiedzi Świętej? W konfesjonale nie widzę człowieka, spowiadam się Jezusowi.

Po 58 ataku siostra Maria woła:

-Chwała i uwielbienie Jezusowi, Maryi, św. Józefowi i wszystkim świętym.


I wtedy następuje niezwykła minuta, gdy wchodzi w nią sam Lucyfer. Jeden z demonów oświadcza:

- Nasz wódz prawie nigdy nie opuszcza piekła. Przechodząc przez ciało Małej Arabki tak je spali, że nie będziecie mogły dotknąć nawet koniuszka jej palca, aż sam mistrz nie zechce przez nią przejść i uzdrowić.

Jest kwadrans przed południem. Z habitu opętanej wydobywa się chmura dymu. Ojciec Manaudas prosi by wszyscy odsunęli się dalej. Dokonuje się wręcz koszmarny spektakl – rozpętanie mocy piekielnych. Uszy zebranych przytłacza wrzawa niesamowitych pisków, jak napisze świadek: "…niby świst lokomotywy; naliczyliśmy ich dziewiętnaście”.
Wybija południe. Siostra Maria powraca do siebie; uśmiecha się do zebranych osób; przemienia się przed ich oczami. "Wydawało się, że to Duch Pana Naszego przeszedł przez jej ciało. Stało się to w mgnieniu oka, po czym upadła na łóżko”.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21628 Przeczytał: 485 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:51, 28 Mar 2008 Powrót do góry

Po obejrzeniu filmu "Egzorcyzmy Anneliese Michel" można było i takie głosy usłyszeć, przeczytać:

Cytat:
Cierpienie ekspiacyjne - tak, opętanie ekspiacyjne – nie

Polecam książkę: "Idź precz, Szatanie! - Opętania ekspiacyjne" - dostępne do przeczytania fragmenty tej książki:
http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/fragmenty-ksiazek-czytelnia-137/1007-idz-precz-szatanie-opetania-ekspiacyjne?showall=1

Cytat:
Żaden z Świętych Kościoła nie zachowywał się w ten sposób jak ta dziewczyna. Stan opętania nie jest stanem świętości. Jest więc coś niepokojącego dla mnie w tak natrętnym wypatrywaniu kanonizacji Anneliese Michel.


Powyższy przyklad Miriam - Małej Arabki - siostry Marii od Jezusa Ukrzyżowanego jest tego zaprzeczeniem.

Na ten sam temat:

Fragment z wywiadu z ks. Amorthem:

Cytat:
Także niektóre święte były opętane przez demona. Na przykład Gemma Galgani, święta Aniela z Foligno i (bardzo interesujący przypadek z ostatnich czasów) błogosławiona Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, karmelitanka wyniesiona na ołtarze przez obecnego papieża. Jestem również bardzo związany z pewną postacią z przeszłości. Mam na myśli benedyktynkę, siostrę Eustachię, która żyła w Padwie. Proszę sobie wyobrazić, że ta dziewczyna była opętana od urodzenia aż do śmierci. Zmarła mając dwadzieścia trzy lata. Przez całe swe życie była opętana. To świadczy jedynie o tym, że szatan może zdobyć władzę na ciałem fizycznym, nad duchem istoty ludzkiej, ale nigdy nad jego duszą. Dlatego może się zdarzyć, że ktoś święty w momentach opętania przeklina i robi rzeczy zupełnie odbiegające od świętości. Jedną z takich postaci była święta Maria Magdalena de Pazzi, córka sławnej florenckiej rodziny. Pewnego dnia, kiedy siostry czuwały w kaplicy na adoracji przed Najświętszym Sakramentem, siostra Maria Magdalena poszła do kuchni, wzięła wielki nóż, weszła na ołtarz, stanęła obok Najświętszego Sakramentu i powiedziała: "Teraz wam wszystkim poderżnę gardła". Jest to zachowanie mające niewiele wspólnego ze świętością, a co więcej, zachowaniu temu trudno przypisać poczucie smaku.


Cały wywiad zamieszczony jest tu:
http://www.traditia.fora.pl/szatan-nie-umarl,44/wywiad-z-egzorcysta-ks-gabriel-amorth,423.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 16:28, 25 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21628 Przeczytał: 485 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:38, 07 Kwi 2008 Powrót do góry

Maria od Jezusa Ukrzyżowanego Mariam Bauoardy - Mała Arabka

Mariam Baouardy urodziła się 5 sierpnia 1846 roku w Abellin w Galilei, w katolickiej rodzinie obrządku greckomelchickiego. W roku 1867 wstąpiła do Karmelu w Pau we Francji. Śluby zakonne złożyła w Mangalore w Indiach, dokąd przybyła w 1870 roku jako współfundatorka tamtejszego klasztoru. W 1872 roku wróciła do Francji. Trzy lata później udała się do Ziemi Świętej. Założyła dwa klasztory: jeden w Betlejem, a drugi w Nazarecie. Miała szczególne nabożeństwo do Ducha Świętego i była ubogacona nadprzyrodzonymi darami, odznaczając się przy tym cnotą głębokiej pokory. Pałała gorącą miłością do Kościoła i papieża. Zmarła w Betlejem 26 sierpnia 1878 roku. Papież Jan Paweł II beatyfikował ją w roku 1983.

Błogosławiona

Rodzina Baouardy
Młodość Mariam
W Zgromadzeniu św. Józefa
W Karmelu w Pau
W Karmelu w Mangalore
Karmel w Betlejem
Ostatnie dni
Z duchowych myśli błogosławionej Marii
Kwiat z Ziemi Świętej

Proszę poznać tę błogosławioną, wspaniała postać.

http://www.karmel.pl/hagiografia/baouardy/index.php#
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21628 Przeczytał: 485 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:35, 25 Sty 2012 Powrót do góry

Teresa napisał:
Maria od Jezusa Ukrzyżowanego Mariam Bauoardy - Mała Arabka
(...)

Proszę poznać tę błogosławioną, wspaniała postać.

http://www.karmel.pl/hagiografia/baouardy/index.php#

Jak pięknie pisze o Duchu Świętym:

Duch Święty

Duch Pocieszyciel

Dziś rano (14 listopada 1871) cierpiałam, ponieważ nie czułam Boga. Wydawało mi się, że moje serce było jakby z żelaza. Nie mogłam myśleć o Bogu, wezwałam Ducha Świętego i powiedziałam:

"To Ty dajesz nam poznać Chrystusa. Apostołowie pozostawali długo razem z Nim nie rozumiejąc Go, ale jedna kropla Ciebie wystarczyła, aby Go zrozumieli. I Ty również sprawisz, że zrozumiem Go także.

Przyjdź moje pocieszenie, przyjdź moja radości, przyjdź mój pokoju, moja siło, moje światło. Przyjdź i oświeć mnie, abym znalazła źródło, z którego powinnam się napić. Kropla Ciebie wystarczy mi, byś pokazał mi Jezusa takim, jakim jest.

Jezus powiedział, że Ty pójdziesz do nieuczonych. Jestem pierwszą z nieuczonych. Nie proszę Cię ani o inną wiedzę, ani o inne poznanie, jak tylko o mądrość odnalezienia Jezusa i o mądrość trwania przy Nim".

I poczułam w sercu lekko rozpalone żelazo. Duch Święty niczego mi nie odmawia.

Duch Jezusa

Duchu Święty oświeć mnie. Co mam uczynić i w jaki sposób znaleźć Jezusa? Uczniowie byli niewykształceni, byli razem z Jezusem i nie rozumieli Jezusa. Ja również jestem w domu Jezusa i nie rozumiem Go wcale. Najmniejsza rzecz niepokoi mnie, wywołuje drżenie; jestem zbyt delikatna, nie jestem zbyt wielkoduszna, by poświęcać się Jezusowi...

O, Duchu Święty, kiedy dałeś im Twój promień światła, uczniowie niejako zniknęli. Nie byli tym, czym przedtem. Ich siła została odnowiona, ofiary stały się dla nich łatwe. Poznali oni Jezusa bardziej, niż kiedy był razem z nimi.

Źródło pokoju, światła, przyjdź i oświeć mnie. Jestem głodna, przyjdź mnie nakarmić; jestem spragniona, przyjdź mnie napoić; jestem ślepa, przyjdź mnie oświecić; jestem uboga, przyjdź mnie ubogacić; jestem niewykształcona, przyjdź mnie pouczyć.

Duchu Święty powierzam się Tobie...

Ognista Synogarlica

Pan pokazał mi wszystko.

Widziałam ognistą Synogarlicę. Zwróćcie się do ognistej Synogarlicy, do Ducha Świętego, który daje początek wszystkiemu...

Moim udziałem jest pokój. Moim udziałem jest krzyż i pokój. Natomiast boleść i zniechęcenie są udziałem wroga i tych, którzy słuchają nieprzyjaciela.

Dzieciom daje się mleko, mleko pachnące miłością, mleko zaprawione miłością...

Widziałam mojego Boga, widziałam mojego Boga. Umieram, widziałam mojego Boga... Widziałam przedmiot moich pragnień, widziałam przedmiot mojej miłości, widziałam przedmiot mojego życia...

Nabożeństwo do Ducha Świętego

Widziałam przede mną Synogarlicę a nad nią przelewający się kielich, tak jakby było w nim źródło. To, co wylewało się z kielicha, zraszało Synogarlicę i obmywało ją.

Zarazem usłyszałam głos, który wychodził z tego wspaniałego światła. Głos powiedział: "Jeżeli chcesz mnie szukać, poznać i pójść za mną, wzywaj Światło, to znaczy Ducha Świętego, który oświecił moich uczniów i który oświeca wszystkie ludy wzywające Go...

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, ktokolwiek będzie wzywał Ducha Świętego, będzie mnie szukał i mnie znajdzie, znajdzie mnie przez Niego. Jego świadomość będzie delikatna jak polny kwiat. Jeżeli będzie to ojciec lub matka, to pokój zapanuje w jego rodzinie. Pokój będzie w jego sercu zarówno w tym, jak i w przyszłym świecie. Nie umrze w ciemności, ale w pokoju.

Żarliwie pragnę, byś powiedziała, że wszyscy kapłani, którzy odprawią raz w miesiącu mszę świętą o Duchu Świętym, uczczą mnie. A ktokolwiek mnie uczci i będzie uczestniczył w tej Mszy świętej, będzie uczczony przez samego Ducha Świętego; i będzie miał w sobie światło; w głębi jego duszy będzie pokój. To On przyjdzie uleczyć chorych i obudzić tych, którzy śpią...
A na dowód tego, ci wszyscy, którzy będą odprawiać tę Mszę świętą, albo będą w niej uczestniczyć, i którzy będą wzywać Ducha Świętego, nie wyjdą z tej Mszy świętej nie doznawszy tego pokoju w głębi swej duszy. I nie umrą w ciemnościach".

Więc powiedziałam: "Panie, co ja mogę zrobić? Nikt mi nie uwierzy; widzisz, w jakim jestem stanie".

A On mi odpowiedział: "Kiedy nadejdzie chwila, ja uczynię wszystko, a ty będziesz niepotrzebna...".

Prawdziwe nabożeństwo do Ducha Świętego

Zdawało mi się, że widzę naszego Pana, opartego o duże drzewo, a wokół Niego była pszenica i winogrona, które dojrzały w woni światła, rozlewanego przez naszego Pana.

Wtedy usłyszałam głos: "Świat i wspólnoty zakonne poszukują nowości w nabożeństwach a zaniedbują prawdziwe nabożeństwo do Pocieszyciela. To dlatego tkwią w błędzie, w rozłamach, to dlatego nie ma ani pokoju, ani światła. Nie wzywa się światła, jak winno być wzywane, a ono właśnie objawia nam prawdę. Zaniedbuje się tego nabożeństwa nawet w seminariach...

Trwają prześladowania, zazdrość pomiędzy wspólnotami zakonnymi. To dlatego świat jest w ciemnościach...

Każdy - w świecie czy we wspólnotach - kto będzie wzywał Ducha Świętego, nie umrze w błędzie.

Każdy kapłan, który będzie szerzył to nabożeństwo, otrzyma światło, gdy będzie mówił o tym innym."

Zostało mi powiedziane, że w całym świecie należy ustanowić to, by każdy kapłan raz w miesiącu odprawiał Mszę świętą o Duchu Świętym. Ci wszyscy, którzy będą w niej uczestniczyć, otrzymają szczególne łaski i światła.

Powiedziano mi ponadto, że nadejdzie dzień, kiedy szatan będzie wykoślawiać obraz naszego Pana i jego słowa w osobach żyjących w świecie, kapłanach i zakonnicach. Ale ten, kto będzie wzywał Ducha Świętego, odkryje błąd.

Widziałam też tyle rzeczy na temat tego nabożeństwa, że można by napisać grube tomy, ale ja nie potrafię o tym mówić. A ponadto, jestem nieuczona, która nie umie ani czytać ani pisać. Pan odkryje to światło temu, komu zechce...

http://www.karmel.pl/hagiografia/baouardy/baza.php?id=11
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)