Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Głośny amerykański film pt. ''Bóg nie umarł'' Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28886 Przeczytał: 310 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:22, 11 Mar 2015 Powrót do góry

Głośny amerykański film pt. ''Bóg nie umarł''

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

Film obejrzałam i jak najbardziej bardzo amerykański i to środowisko pokazane, jak najbardziej protestancki i płytki . Wszystko sprowadza się do przyjęcia Jezusa do swojego życia i wprost z butami do Nieba można wejść. Moja ocena? dobry bym dała. Dobre wrażenie wywarł na mnie ten początkujący student (- nawiedzony Biblista - jak go nazwał prof. ateusz), który nie godzi się podpisać kartki, że "Bóg umarł czy nie istnieje". Inne ciekawe wątki się w filmie przewijają i patrząc na te przedstawione sprawy, z punktu widzenia katoliczki, można powiedzieć, że życie bez Boga traci sens. Bardzo mądre słowa wypowiada schorowana Matka do syna; "diabeł pozwala wieść zycie bez kłopotów, żeby się nie zwrócić do Boga".

Film można obejrzeć, ale trzeba mieć świadomość że nie przekazuje jakiejś głębi, że to typowo protestancki. Młodzi chodzą na takie tam różne koncerty ewangelizacyjne, do różnych Domów Modlitw, mamy to pokazane w filmie, ale ... i do nas do Polski taka "Ameryka protestancka" też już przybyła.

https://www.youtube.com/watch?v=h3VLMcdrQXw

https://www.youtube.com/watch?v=9rPDhsHvITI

https://www.youtube.com/watch?v=ROrFn3_mfpg

... już trzy Domy Modlitewne zostały załozone w Polsce, jeden pod okiem biskupów Kurii wrocławskiej. Pisałam o tym tu:

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/wroclaw-ostrow-tumski-w-strone-protestantyzmu-i-jerozolimy,12394.html#60606

A ci co to sprowadzili i herezję promują, zostali nazwani przez dziennikarkę GN Mnichami nowej generacji! Shocked

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/wroclaw-ostrow-tumski-w-strone-protestantyzmu-i-jerozolimy,12394.html#61016

Także to co jest płycizną, herezją staje się dla niektórych głębią.

Także Bóg nie umarł, student udowodnił prof. ateuszowi. Tak samo herezja nie umarła i ma się coraz lepiej!


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 19:11, 05 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28886 Przeczytał: 310 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:26, 11 Mar 2015 Powrót do góry

Powyżej napisałam:

Cytat:
Inne ciekawe wątki się w filmie przewijają i patrząc na te przedstawione sprawy, z punktu widzenia katoliczki, można powiedzieć, że życie bez Boga traci sens.

Do filmu Bóg nie umarł! nawiązuje ks. Zbigniew Niemirski sytuacją z życia:

"(...) W piątek, po jej telefonie ze szpitala, byłem na premierze filmu „Bóg nie umarł”. Kto widział ten film, zapewne pamięta postać dziennikarki, która słyszy lekarski werdykt: nowotwór. Młoda, dzielna, pełna planów, a wszystko się wali. Tam, na filmie, rozpacz, beznadzieja. A tutaj, w radomskim szpitalu, coś zgoła innego. Chora od początku choroby mówi o poddaniu się Bożej woli i o nadziei. Nie ma w jej słowach rozpaczy. Jest za to jakaś siła nadziei, której nie zrozumie nikt, kto swoich dróg nie opiera na wierze.(...)"

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28886 Przeczytał: 310 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:39, 11 Mar 2015 Powrót do góry

Jeszcze inna recenzja - komentarz tego filmu:

Siła świadectwa i okaleczone chrześcijaństwo

Image

Głośny amerykański film pt. „Bóg nie umarł” trafił właśnie na ekrany kin w naszym kraju. Chociaż nie sposób nazwać go dziełem wybitnym, łatwo znajdzie swoich adresatów, a nawet entuzjastów. Ma zresztą całkiem sporo zalet, chociaż nie każda z nich została zaplanowana przez twórców obrazu tak chętnie oglądanego za oceanem.

Konformistyczna grupa przyjmująca bez zastrzeżeń model postępowania narzucony przez ogół i buntownik, który rzuca mu wyzwanie – ileż filmów powstało zgodnie z takim schematem… Traktowały one jednak zazwyczaj o walce z tradycyjnym społeczeństwem i jego zasadami a bezkompromisowym kontestatorem okazywał się rewolucjonista. W międzyczasie świat zdążył jednak stanąć po raz kolejny na głowie. Dzisiaj kanon poprawnego zachowania wyznaczają w życiu publicznym ateizm i libertynizm, a w wielu środowiskach to właśnie przyznanie się do wiary w Boga oraz hołdowanie tradycyjnym wartościom wymaga odwagi, oznacza bowiem stanięcie wbrew większości (czasem wbrew wszystkim) i niejednokrotnie narażenie się na szyderstwa.

Owym buntownikiem w filmie Harolda Cronka jest student Josh, który trafia na zajęcia wstępu do filozofii, prowadzone przez wojującego ateusza, profesora Radissona. Wykładowca zmusza studentów, by podpisali się pod zdaniem Nietzschego „Bóg umarł”, kto zaś odmówiłby złożenia takiej pisemnej deklaracji, musi udowodnić fakt istnienia Stwórcy. Josh jako jedyny spośród parudziesięcioosobowej grupy podejmuje wyzwanie. Dostaje czas, by na kilku kolejnych zajęciach przeprowadzić swój dowód.

Równolegle śledzimy splatające się w finale losy kilku innych osób: lewicowej dziennikarki-aktywistki, muzułmanki odkrywającej chrześcijaństwo, korporacyjnego menadżera-ateisty, dwóch pastorów… Wszystko według mocno już zgranego, ale sprawdzonego filmowego schematu made in USA.

Do bólu amerykański film Cronka nie porwie ani kinowych koneserów, ani też widzów o ugruntowanej wierze, ale nie z myślą o nich powstał. To zgrabnie zaplanowana i nie najgorzej zrealizowana opowieść o zawiłych nieraz ścieżkach do Boga, o uniwersalnym wezwaniu do chrześcijańskiego świadectwa, wreszcie o niesamowitych często owocach wierności własnym prawym przekonaniom. Wśród przekonanych odbiorców obrazu zapewne najwięcej będzie nastolatków przeżywających okres młodzieńczych buntów, bo też i na ich oczekiwania został skrojony, ale czy to źle? Grunt, by nie poprzestali na pierwszym nawróceniu i pierwszej, neofickiej gorliwości, ale wytrwale dążyli do pełni Prawdy.

„Bóg nie umarł” celnie wskazuje zarówno przejawy coraz bardziej agresywnej dyktatury laicyzmu, jak i obcość cywilizacyjną islamu, tak nachalnie, wbrew rozumowi stręczonego wypranym z prawdziwej pobożności zachodnim społeczeństwom. Odpowiedzią na grożące nam kolejne odmiany totalitaryzmu jest, oczywiście chrześcijaństwo, chociaż reżyser ukazuje nam jego wersję okaleczoną przed wiekami przez niewierność i odstępstwo. W obrazie Cronka nie ma bowiem katolicyzmu, wierzący w Chrystusa pozbawieni są zatem potężnej siły płynącej z Najświętszej Ofiary, sakramentów, wstawiennictwa świętych, w tym przede wszystkim Matki Bożej.

Tutaj, właśnie tkwi paradoks skrywający kolejną, niezamierzoną przez twórców zaletę filmu. Wiarę jego bohaterów, choć gorliwą, zubaża brak niezmierzonych skarbów, dostępnych tylko w jednym, świętym, powszechnym, apostolskim Kościele. Oglądając film katolik łapie się więc za głowę i dziękuje Panu Bogu za Kościół. A po chwili namysłu pyta sam siebie: czy robię dla sprawy Chrystusa chociaż tyle co ci protestanci?

Roman Motoła

Bóg nie umarł, USA 2014, reż. Harold Cronk, scen. Cary Solomon, Chuck Konzelman, wyk. Shane Harper, Kevin Sorbo, David A. R. White, Hadeel Sittu, Marco Khan, Trisha LaFache. Dystrybucja Monolith Films, Rafael Film.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)