Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 USA:Mel Gibson utrzymuje wspólnotę nieuznawaną przez Kościół Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:20, 22 Lis 2009 Powrót do góry

USA: Mel Gibson utrzymuje wspólnotę nieuznawaną przez Kościół katolicki

Mel Gibson – znany hollywoodzki aktor, reżyser i producent - zapowiedział, że świątynia w Agoura Hills w stanie Kalifornia, należąca do tzw. Kościoła Katolickiego Świętej Rodziny, nie będzie już dostępna dla wszystkich.

Wspólnotę, która liczy około 100 wiernych i nie jest uznawana przez Kościół katolicki, utrzymuje ze swoich pieniędzy sam Gibson – donosi magazyn „Houston Chronicle”.

Aby zapobiec rozsiewaniu plotek o jego życiu prywatnym, twórca „Pasji” postanowił ograniczyć wizyty w swej świątyni. Teraz, żeby do niej wejść, potrzebne będą specjalne zaproszenia. Obowiązywać one także będą podczas planowanej ceremonii chrztu Lucii – urodzonej w ubiegłym miesiącu córki Gibsona i jego nowej towarzyszki życia, 39-letniej Rosjanki Oksany Grigoriewej.

Kościół katolicki, mimo starań Gibsona, nie stwierdził nieważności małżeństwa Mela i Robyn Gibsonów. Małżonkowie byli ze sobą przez 28 lat. Mają razem siedmioro dzieci.

Założony przez ojca Mela Gibsona Kościół Katolicki Świętej Rodziny skupia katolików odrzucających nauczanie Soboru Watykańskiego II.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:23, 22 Lis 2009 Powrót do góry

A cóż to za Wspólnota? Jakiś nowy odłam sedewakantyzmu? Co mu się tak poprzestawiało Shocked

(edit--poprawa literek)


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 19:28, 07 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Angelight
Użytkownik


Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 323 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:37, 22 Lis 2009 Powrót do góry

Po tym filmie wszystko zaczeło mu sie walić. Szatan mu nie odpuscił i niszczy go. Miał wspaniałą rodzinę, był jedynym aktorem w tym przeklętym Hollywood który żył normalnie z jedną żoną. Mógł być autorytetem a wszedł w te szambo rozpusty i nie rózni się już niczym od innych zdegenrowanych "aktorów". I jeszcze jakąś pseudokatolicką sektę zakłada. :/
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:44, 22 Lis 2009 Powrót do góry

Wyczytałam przed chwilą wypowiedź jednego użytkownika na piusie:

"Jego ojciec jest sedewakantystą, więc sam Mel pewnie też ma takie ciągoty. Choć z jakichś wywiadów odnośnie Pasji wynikało że uznawał JP2 za papieża... W sumie to jest chyba trochę pogubiony. Jeśli to wspólnota sedeków, to po co prowadził sprawę o stwierdzenie nieważności sakramentu u oficjalnej hierarchii? "
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:49, 22 Lis 2009 Powrót do góry

Faktycznie to jakiś szatański podstęp. Z żoną przeżył 28 lat, 7 dzieci i teraz staranie się o stwierdzenie nieważności małżeństwa, tak ot sobie unieważnić?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:25, 08 Sty 2010 Powrót do góry

Angelight napisał:
Po tym filmie wszystko zaczeło mu sie walić. Szatan mu nie odpuscił i niszczy go. Miał wspaniałą rodzinę, był jedynym aktorem w tym przeklętym Hollywood który żył normalnie z jedną żoną. Mógł być autorytetem a wszedł w te szambo rozpusty i nie rózni się już niczym od innych zdegenrowanych "aktorów". I jeszcze jakąś pseudokatolicką sektę zakłada. :/

Przeczytałam dziś fajny artykuł, wprawdzie sprzed dwóch lat, ale uważam że nadal aktualny, a może i dający odpowiedź na to co dziś obserwujemy z jego życia, o czym równiez prasa się rozpisuje. Po przeczytaniu artykułu, można też, samemu sobie na wiele pytań odpowiedzieć .

Mel Gibson – pytania, które trzeba postawić

Mel Gibson stał się dla konserwatywnych chrześcijan na całym świecie niemal kimś w rodzaju urzędującego w hollywoodzkiej fabryce snów proroka. Na każdy kolejny film z jego udziałem (lub w jego reżyserii) z wytęsknieniem czekają miliony konserwatywnie patrzących na świat ludzi. Kim więc jest Mel Gibson? Siewcą tradycyjnych cnót w przeżartym złem Hollywood? Czy może po prostu jednym z aktorów, który od czasu do czasu, powie lub zrobi w showbiznesie coś bardziej pobożnego? Czy powinniśmy w nim widzieć nadzieję na odzyskanie kultury dla chrześcijaństwa, czy raczej nie należy mieć w tym względzie większych złudzeń?

Patrzenie na Mela, jako uosobienie oazy chrześcijaństwa w morzu bezbożnej i niemoralnej pop-kultury stało się popularne już w l. 90 – tych, kiedy to do mediów zaczęły przedostawać się wypowiedzi tego aktora, w których krytykował on aborcję, antykoncepcję, homoseksualizm, ewolucjonizm, itp. W połączeniu z faktem, iż Gibson wywodził się z katolickiej rodziny, a on sam jest mężem jednej żony, z którą na dodatek wychowuje pokaźną gromadkę dzieci, dla wielu stało się jasnym, iż człowiek o poglądach i stylu życia tak odmiennym od przeważających w światku Hollywood standardów musi być kimś w rodzaju krzyżowca wojującego o chrześcijański charakter przemysłu filmowego. Kiedy Mel nakręcił słynną „Pasję” przekonanie o niemal „proroczym” charakterze jego filmowej aktywności stało się w wielu kręgach prawie, że „dogmatem”.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 21:06, 09 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:31, 04 Lis 2010 Powrót do góry

Mel Gibson hojny dla swego Kościoła

Na niezwykłą hojność popularnego aktora i reżysera, Mela Gibsona na rzecz kościoła św. Rodziny w Malibu w Los Angeles zwraca uwagę Andrea Tornielli we wczorajszym wydaniu włoskiego dziennika „Il Giornale”.

Włoski watykanista, powołuje się na niedawne doniesienia, o tym że Gibson przekazał na rzecz tego ufundowanego przez siebie kościoła, darowiznę w wysokości 9,6 mln dolarów, którą można odpisać od podatków. Tornielli przypomina, że ten znany aktor, reżyser i scenarzysta od wielu lat jest zwolennikiem nadzwyczajnej formy obrządku łacińskiego, czyli tzw. Mszy trydynckiej i przybliżył się nie tyle do lefebrystów, ile wręcz do tzw. „sedewakantystów”, czyli osób uważających, że od śmierci Piusa XII Stolica Piotrowa jest nieobsadzona. Pomimo, że Kościół katolicki dokonał ważnego wyboru Jana XXIII i jego kolejnych następców, odrzucenie przez tę grupę ważności wyboru wynikać ma z powodu decyzji podjętych przez II Sobór Watykański oraz wypływającej stąd nauki Kościoła.

Majątek kościoła wspieranego przez Gibsona oceniany jest na 60 mln dolarów USA. Natomiast liczba wiernych, uczestniczących w niedzielnej liturgii nie przekracza 70. Nie ma on nic wspólnego z katolicką archidiecezją Los Angeles, a sprawujący w nim posługę franciszkanin, Clement Procopio został suspendowany przez biskupa Phoenix Thomasa J. O’Briena.

Andrea Tornielli przypomina, że Gibson jest twórcą wybitnych dzieł, takich jak „Pasja” czy „Apocalypto”. Jednocześnie życie osobiste aktora odbiega od wzorców katolickich – w 2006 roku po 26 latach małżeństwa rozszedł się z żoną Robyn z którą ma córkę i 6 synów. W 2009 związał się z rosyjską pianistką i piosenkarką, Oksaną Grigoriewą, z którą ma córkę. W kwietniu bieżącego roku związek się rozpadł, a Grigoriewa domaga się od Gibsona 20 mln dolarów jako alimentów dla córki. Prasa ujawniła też problem alkoholowy aktora, który ujawnił się szczególnie wyraziście w lipcu 2006, kiedy aresztowano go za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Jak zaznacza Tornielli szczególny wpływ na idee religijne Gibsona miały poglądy jego ojca, Huttona Gibsona, który był między innymi oskarżany o negowanie Holokaustu.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:21, 10 Cze 2012 Powrót do góry

Angelight napisał:
Po tym filmie wszystko zaczeło mu sie walić. Szatan mu nie odpuscił i niszczy go. Miał wspaniałą rodzinę, był jedynym aktorem w tym przeklętym Hollywood który żył normalnie z jedną żoną. Mógł być autorytetem a wszedł w te szambo rozpusty i nie rózni się już niczym od innych zdegenrowanych "aktorów". I jeszcze jakąś pseudokatolicką sektę zakłada. :/

Tak, szatan nie odpuści i teraz przyszła kolej na jego ojca. 93-letni ojciec Mela Gibsona, Hutton, złożył pozew o rozwód, z Teddy Joye Gibson i jako przyczynę podając "różnice nie do pogodzenia".

Image

Ojciec Mela Gibsona rozwiódł się w wieku 93 lat z żoną Teddy Joye po dziesięciu latach małżeństwa.

Ojciec słynnego aktora i reżysera Mela Gibsona, 93-letni Hutton Gibson rozwiódł się ze swoją małżonką Teddy Joye Gibson – donosi gazeta [link widoczny dla zalogowanych]

Hutton i Teddy Joye wzięli ślub w 2002 roku, dwa lata po śmierci matki Mela Gibsona - Anne. Przyczyną rozejścia się małżonków, których dzieli 20-letnia różnica wieku, są „różnice nie do pogodzenia”, o których poinformowali w trakcie procesu rozwodowego.

Oprócz Mela, Anne i Hutton Gibson mieli jeszcze dziesięcioro dzieci. Obecnie Hutton Gibson ma już ponad 50 wnuków. W małżeństwie z Teddy Joye Hutton Gibson dzieci nie miał.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:22, 10 Cze 2012 Powrót do góry

Image

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29726 Przeczytał: 112 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:10, 09 Lip 2014 Powrót do góry

Dlaczego Gibson pękł?

Image

Nikt nie zrobił tak wiele dla katolickiej kultury masowej w dobie jej wielkiego kryzysu, jak on. Trudno też w ostatnich latach znaleźć bardziej spektakularny upadek niż ten, jaki obserwujemy od jakiegoś czasu śledząc w mediach jego kolejne perypetie. Bo nie okazał się być impregnowany na wielką pokusę zła. Proszę Państwa, oto Mel Gibson.

Chyba żaden inny współczesny twórca nie budzi – przynajmniej wśród katolików – tak różnych i skrajnych emocji. O Gibsonie możemy bowiem mówić, że jest bohaterem, bo wszystkim wierzącym w Boga dał obraz nie mający sobie równych w dziejach kina, czyli „Pasję”. I to w czasach, gdy Kościół od kilkudziesięciu już lat kapitulował z roli mecenasa kultury, zostawiając ją na pastwę różnych odrażających typów propagujących wszelakie obrzydliwości. „Pasja” to było coś! Filmowy obraz Męki Pańskiej oparty na wizjach bł. Anny Katarzyny Emmerich robił – i robi do dzisiaj – wielkie wrażenie. Każdy katolik pamięta tę scenę, która najbardziej go poruszyła, na każdym ów film odcisnął swoje piętno.

Gibson po „Pasji” dość prędko zaczął jednak swary z Panem Bogiem, wniwecz obracające jego obraz katolika oraz dobrego męża i ojca.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)