Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Zmarł znany dziennikarz - Robert Leszczyński Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28515 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:14, 02 Kwi 2015 Powrót do góry

Zmarł znany dziennikarz - Robert Leszczyński

Image

Polski dziennikarz, krytyk muzyczny i polityk miał 48 lat. Przyczyną jego śmierci był atak cukrzycowy.

Robert Leszczyński zmarł prawdopodobnie na niezdiagnozowaną cukrzycę.

Leszczyński w latach 90-tych pracował jako dziennikarz i krytyk muzyczny w "Gazecie Wyborczej". Popularność zdobył jako juror w emitowanym przez Polsat "Idolu" (Leszczyński zasiadał w jury w czterech edycjach programu). Następnie Leszczyński prowadził autorski program Mop Man w Polsacie.

W 2006 roku Leszczyński został redaktorem naczelnym miesięcznika Laif. Rok później został kierownikiem działu Kultura i Styl tygodnika "Wprost", w którym pracował do 2010 roku.

W 2005 roku Leszczyński zaangażował się w politykę. Należał do założycieli Partii Demokratycznej. W 2006 roku bez powodzenia ubiegał się o mandat radnego Warszawy startując z listy Zieloni 2004. Z kolei w 2011 roku, również bez powodzenia, startował z listy Ruchu Palikota w wyborach do Sejmu. Od 2013 roku był członkiem Twojego Ruchu. Z list tej partii wystartował w wyborach do Parlamentu Europejskiego (Twój Ruch nie przekroczył jednak progu wyborczego).

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 22:46, 22 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28515 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:14, 02 Kwi 2015 Powrót do góry

Zmarł wczoraj, w Wielką Środę czyli w DZIEŃ JUDASZA ... zdrajcy... Przed śmiercią w 2011 roku dokonał apostazji i wspierał bezbożny Ruch Palikota. Miał 48 lat.


Robert Leszczyński Apostazja cz. 1
(...)
https://www.youtube.com/watch?v=QxynVXn801E#t=36


Robert Leszczyński Apostazja cz. 2
(...)
https://www.youtube.com/watch?v=AWKSdqIZ5Ik



No cóż, do piekła nikogo nie wysyłam i nieba nikomu nie zazdroszę, ale Ewangelia pozwala zrozumieć, że potępienie nie jest dziełem Boga, ale człowieka – zatrutym owocem na drzewie ludzkiej wolności. Bóg wie, jakie owoce wyda to drzewo, ale ich nie sprawia. Zależą one bowiem od nas.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28515 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:34, 03 Kwi 2015 Powrót do góry

Zastanawiałam się czy dokonał tej apostazji czy tylko był w trakcie swojego dociekania, ale ... jak czytałam wypowiedzi innych ludzi, to mówili że dokonał apostazji. Ciekawe słowa powiedział:

"Nie wierzę w życie po śmierci w ogóle. Gaśnie światło i koniec. Nie ma nic. Żadnej myśli. Pozostajemy tylko w pamięci bliskich."

całość jego wypowiedzi tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

... no to się zdziwił widokiem po swojej śmierci. W Wielki Piątek jest modlitwa; "O błogosławiona wina, która została zgładzona śmiercią Chrystusa..." - "błogosławioną wina" to grzech pierworodny i nie znaczy to, ze mamy żyć w grzechach, świadomie je popełniać, publicznie mówić o apostazji, przez co zły przykład idzie. Tu ma byc wdzięczność za odkupienie nasze.

W hymnie pochwalnym na cześć Trójcy Świętej śpiewamy; "od nagłej i niespodziewanej śmierci, zachowaj nas Panie"

Co by tu nie pisać, jak było na ziemi wiemy, a po śmierci nie wiemy, stanął przed Bogiem, za czym się opowiedział, to była jego wola, Pan Bóg nikogo nie potępia, ale i nikogo na siłę nie ciągnie za uszy do Nieba, sam człowiek musi sie wypowiedzieć i powiedziec Bogu tak lub nie.

+++
Zobacz profil autora
krolik-szaleniec
Użytkownik


Dołączył: 21 Lis 2014
Posty: 57 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:49, 03 Kwi 2015 Powrót do góry

Ci ktorzy dokonuja apostazji ida do piekla? Czyli sa tymi zimnymi...
Zobacz profil autora
Wakeford
Użytkownik


Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 228 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:31, 03 Kwi 2015 Powrót do góry

Cytat:
Co by tu nie pisać, jak było na ziemi wiemy, a po śmierci nie wiemy, stanął przed Bogiem, za czym się opowiedział, to była jego wola, Pan Bóg nikogo nie potępia, ale i nikogo na siłę nie ciągnie za uszy do Nieba, sam człowiek musi sie wypowiedzieć i powiedziec Bogu tak lub nie.


Moim zdaniem sprawa jest jasna: jeden grzech ciężki i koniec dyskusji, takie jest nauczanie Kościoła Katolickiego i logika umysłu ludzkiego.

Obecnie królują dwie tezy w kwestii eschatologii, obie moim zdaniem mylne i nadzwyczaj szkodliwe:

1. Po śmierci rzekome dobre uczynki grzesznika mają przeważyć nawet jego grzechy ciężkie (Raomano Amerio poddaje krytyce to stanowisko w Iota Unum), czyli dokonuje się coś na zasadzie ważenia na wadze, bilansu.

2.Po śmierci grzesznik nawet z grzechami ciężkimi ma coś w rodzaju dogrywki: czyli jego życie, jego grzechy są unieważnione i jeszcze raz wybiera między rajem i piekłem (Ratzinger poddaj to krytyce w "Śmierć i życie wieczne"). Można by zapytać, po co więc człowiek w ogóle żył ?

Obydwie tezy zyskały bardzo silne wsparcie objawieniami siostry Faustyny, a raczej ukutą na ich bazie fałszywą teorią Miłosierdzia Bożego, gdzie nie rozumie się go jako łaski nawrócenia od grzechów, łaski sakramentów Spowiedzi i Eucharystii, czy też ogromnej łaski, jaką jest Nauczanie Kościoła, ale jako właśnie unieważnienie grzechu ciężkiego po śmierci (dobry wykład na ten temat niewłaściwego rozumienia Miłosierdzia Bożego miał kiedyś ks Stehlin).
Na dziś Miłosierdzie Boże rozumie się jako jakby nową doktrynę, która znosi doszczętnie starą i krzywdzącą naukę o grzechu ciężkim, a raczej w ogóle o grzechu, bo terminu "grzech"w ogóle się już nawet nie używa.

Mówiąc krótko wygląda to w praktyce tak, że gdy rozmawiam z kimś, komu zmarł ktoś bliski, od razu słyszę, że osoba ta jest już w "Domu Pana", gdy pytam z jakiej to niby przyczyny, wtedy dowiaduję się, że z powodu Miłosierdzia Bożego, a gdy pytam, czy był ksiądz z sakramentami wtedy pada odpowiedź; "nie!"


A tak ogólnie można więc zapytać: po co w takim razie 10 przykazań ?


Ostatnio zmieniony przez Wakeford dnia Pią 14:26, 03 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
krolik-szaleniec
Użytkownik


Dołączył: 21 Lis 2014
Posty: 57 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:05, 04 Kwi 2015 Powrót do góry

No dobra... ale powiedzmy zyje sobie czlowiek, ktory sie spowiada powiedzmy 4 x do roku i probuje walczyc z grzechami pare dni - tyg po spowiedzi, pozniej upada, zaluje ale grzeszy i umiera nagle w grzechu ciezkim. I co z nim?

Tak analizujac to teraz chyba 98% ludzi umierajacych umiera w grzechu ciezkim...
Zobacz profil autora
Wakeford
Użytkownik


Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 228 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:55, 06 Kwi 2015 Powrót do góry

Cytat:
Tak analizujac to teraz chyba 98% ludzi umierajacych umiera w grzechu ciezkim...


Dlatego też zlikwidowano pojęcie grzechu, w ten sposób, że terminu tego w ogóle się nie używa i o grzechu jest cicho.
Drugim manewrem jest zlikwidowanie stanu grzeszności, co widać doskonale na przykładzie homoseksualizmu i małżeństw niesakramentalnych, gdzie obiektywnie ujmując grzech ciężki chce się uznać za pewien stan mniejszej doskonałości dążącej do pełni tj do pełni dobra.

Istotą zagadnienia jest pojęcie grzechu ciężkiego, którego moim zdaniem w żaden sposób podważyć, czy ominąć się nie da.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28515 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:20, 06 Kwi 2015 Powrót do góry

@ Wakeford

To co pan pisze o tym miłosierdziu Bożym, to oczywiście zostało ono bardzo wypaczone, pominięto całkiem Bożą Sprawiedliwość, doszło głoszenie apokastazy - (końcowa i ostateczna odnowa całego stworzenia poprzez przywrócenie mu pierwotnej doskonałości i bezgrzeszności lub nawet przewyższenie tego pierwotnego stanu) - jest to straszna herezja. Przykladów tu mamy wiele, naszych rodzimych też:

Ks. prof. Wacław Hryniewicz
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/przeglad-nauk-kierownika-katedry-teologii-prawoslawnej-kul,783.html

Bóg w piekle, czyli o nadziei powszechnego zbawienia
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/bog-w-piekle-czyli-o-nadziei-powszechnego-zbawienia,10962.html


Pojęcie grzechu zostało rozmyte, mało się mówi, no i jakoś tak wszyscy odrazu ida do Domu Ojca. Można pytać; a co z ludźmi którzy ulegają zwiedzeniu złych pasterzy? - Pan Bóg będzie wiedział co.
Św. Jan Chryzostom zadaje pytanie: "Kto jest bardziej winny śmierci człowieka; ten kto podaje truciznę do wypicia?, czy osoba wypijająca truciznę jest winna swojej własnej smierci? Bez wątpienia może to być prawda, jednak św. Jan Chryzostom odpowiada, że osoba podająca truciznę ponosi wiekszą winę i to właśnie czynią ci, którzy wprowadzaja wszelkie zło, prowadzące do sprowadzania śmierci dusz.

Człowiek po śmierci nie ma już możliwości decydowania o swoim życiu, nie może już popełnić ani zła, ani dobra. Ale żyjąc w każdej chwili takich wyborów dokonuje. I od tego, jakie to są wybory, zależy jego całe życie, w tym to wieczne.


Wykład ks. Stehlina - "Prawdziwe i fałszywe rozumienie Bożego miłosierdzia" - jest podany tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/wyklady-i-kazania-ksiezy-bractwa-sw-piusa-x,79/lublin-prawdziwe-i-falszywe-rozumienie-bozego-milosierdzia,10379.html


Rzeczywiście, Kościół naucza, że dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego idą do piekła. No, ale logika Pana Boga jest też zupełnie inna jak nasza ludzka logika i tak wszystkich z jednym grzechem, a może i nie jednym, nie odsyła odrazu do Piekła. Tak samo na grzech składa się wiele okoliczności.

Załóżmy, że ktoś całe swoje życie ma Boga w głębokim poważaniu, wybiera świadomie zło, odrzuca wszelkie szanse na poznanie Go i pokochanie, to są małe szanse, że nagle w momencie śmierci diametralnie zmieni swoją postawę, choć jest to możliwe. Albo ktoś przez całe życie starał się być blisko Boga, być dobrym człowiekiem, umiera nagle w stanie grzechu ciężkiego i w tym momencie wszystko jest przekreślone i idzie do piekła?

Tak naprawdę nie wiemy, co dzieje się z człowiekiem w momencie śmierci, jakby nie było, najważniejszym momencie naszego życia, decydującym w końcu o naszej wieczności. Czasem wystarczy chwila dla wzbudzenia żalu doskonałego za grzechy i taka osoba ma realną szansę na ocalenie swojej duszy.

Gdy pewien człowiek popełnił samobójstwo rzucając się z mostu do rzeki święty proboszcz z Ars, Jan Maria Vianey odpowiedział jego zrozpaczonej żonie: Między mostem a wodą miał jeszcze dość czasu, aby prosić o Boże miłosierdzie. Nigdy nie wiemy do końca co rozgrywa się w sercu człowieka.

A ileż ludzi ginie w wypadkach, katastrofach co nie było przygotowanych do śmierci – i co? - z naszego podwórka polskiego katastrofa w Smoleńsku?
Po tragedii smoleńskiej ks. Karol Stehlin wypowiedział się w temacie naszego zbawienia w obliczu Tragedii. Wpisane jest tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/nasze-zbawienie-w-obliczu-tragedii,3920.html#16088


Co się dzieje w ostatnich chwilach życia każdego, to my tego nie wiemy. Np. za najgorszego grzesznika matka, ojciec czy ktoś inny może się całe życie modlić i do Boga łzy wylewać i w ostatniej chwili on może dostąpić Bożej łaski, dostąpi zbawienia i będzie się Bogu wypłacał pokutą w czyśćcu, a tam plomienie dobrze palą, jak i w piekle, tylko tu jest Nadzieja, że się to skończy. W objawieniach fatimskich Łucja pytała Matkę Boża o swoje koleżanki, które wówczas nie dawno zmarły, uczyły się tkactwa u jej starszej siostry, Matka Boża na postawione pytania odpowiedziała:

- Czy Maria das Neves jest już w niebie?
- Tak jest. (Zdaje się, że miała jakieś 16 lat)
- A Amelia?
- Zostanie w czyśćcu aż do końca świata. ( Sądzę, że mogła mieć 18 do 20 lat)


Uważam, że czyśćciec to bardzo dobry wynalazek Pana Boga, to jest ta Nadzieja dla bardzo wielu dusz.


Wakeford napisał:
Teresa napisał:
Co by tu nie pisać, jak było na ziemi wiemy, a po śmierci nie wiemy, stanął przed Bogiem, za czym się opowiedział, to była jego wola, Pan Bóg nikogo nie potępia, ale i nikogo na siłę nie ciągnie za uszy do Nieba, sam człowiek musi sie wypowiedzieć i powiedziec Bogu tak lub nie.


Moim zdaniem sprawa jest jasna: jeden grzech ciężki i koniec dyskusji, takie jest nauczanie Kościoła Katolickiego i logika umysłu ludzkiego.

Wobec powyższego co napisałam, nie mnie oceniać czy wyrokować czy ktoś potępiony czy będzie rezydował w czyśćcu. W przypadku pana Leszczyńskiego widzimy, że Pana Boga miał w "głębokim poważaniu", wybrał świadomie zło, ogłosił apostazję, odrzucał wszelkie szanse na poznanie Boga i pokochanie Go. Pan Bóg patrzy na całe życie każdego człowieka, tak i patrzył na p. Leszczyńskiego i dalej w kompetencje ja nie wchodzę. Po ludzku to można twierdzić, że się potępił.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28515 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:25, 06 Kwi 2015 Powrót do góry

Nowa informacja w sprawie śmierci:

Śledztwo ws. śmierci Roberta Leszczyńskiego. „SE”: prokuratura sprawdza, czy ktoś nie przyczynił się do śmierci dziennikarza

Wrszawska prokuratura prowadzi śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci Roberta Leszczyńskiego — donosi „Super Express”. Znany dziennikarz muzyczny zmarł w wieku 48 lat. Do tej pory media sugerowały, że przyczyną zgonu była niewykryta cukrzyca. Śledczy nie wykluczają jednak, że mogło być inaczej.

Prokuratura zleciła już sekcję zwłok, która ma wyjaśnić, co spowodowało zgon mężczyzny oraz pozwoli ustalić, czy do jego śmierci mógł się ktoś przyczynić

— powiedział Super Expressowi Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Dodał także, że śledczy sprawdzają czy w organizmie dziennikarza nie znajdowały się jakieś szkodliwe substancje.

Zostało także zlecone sporządzenie opinii toksykologicznej na obecność substancji odurzających.

Ciało Roberta Leszczyńskiego zostało znalezione w środę, 1 kwietnia, w jego mieszkaniu. Do tej pory pojawiały się sugestie, że dziennikarz umarł na cukrzycę.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28515 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:32, 06 Kwi 2015 Powrót do góry

Kiedyś było tu na forum takie pytanie:

Pytanie/Miłosierdzie/skrucha w chwili śmierci?
(...)
http://www.traditia.fora.pl/pytania,59/pytanie-milosierdzie-skrucha-w-chwili-smierci,12724.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28515 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:52, 08 Kwi 2015 Powrót do góry

Znana przyczyna śmierci Roberta Leszczyńskiego

Śledczy z warszawskiej prokuratury mają wstępne wyniki sekcji zwłok.

Przeprowadzona w środę sekcja zwłok wykluczyła, by przyczyną śmierci dziennikarza był uraz mechaniczny. Wedle wstępnych ustaleń Leszczyński zmarł z powodu niewydolności wielonarządowej. Dokładne i ostateczne wyniki sekcji bedą znane za kilka tygodni, gdyż na przeprowadzenie czekają jeszcze testy toksykologiczne.

- Zawsze gdy nieznana jest przyczyna śmierci, a sprawa dotyczy osoby w kwiecie wieku, takie postępowanie prokuratury jest czymś naturalnym - wyjaśnił prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Robert Leszczyński zmarł w środę, 1 kwietnia 2015 r. w swoim mieszkaniu w Warszawie. Miał 48 lat. Był spełnionym dziennikarzem i niespełnionym politykiem. Szeroką rozpoznawalność zapewniła mu funkcja jurora w czterech edycjach "Idola". Pracował też m. in. w "Gazecie Wyborczej" i "Wprost". Bez sukcesu startował m. in. w wyborach parlamentarnych i do Parlamentu Europejskiego.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wakeford
Użytkownik


Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 228 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:31, 09 Kwi 2015 Powrót do góry

Teresa napisał:
Wobec powyższego co napisałam, nie mnie oceniać czy wyrokować czy ktoś potępiony czy będzie rezydował w czyśćcu. W przypadku pana Leszczyńskiego widzimy, że Pana Boga miał w "głębokim poważaniu", wybrał świadomie zło, ogłosił apostazję, odrzucał wszelkie szanse na poznanie Boga i pokochanie Go. Pan Bóg patrzy na całe życie każdego człowieka, tak i patrzył na p. Leszczyńskiego i dalej w kompetencje ja nie wchodzę. Po ludzku to można twierdzić, że się potępił.

Nie jestem teologiem, ale to jest bardzo istotny punt, moje obiekcje co do takiego stanowiska już wyraziłem, podpierałem się tu tekstem:

Cytat:
Romano Amerio z Iota Unum str.548 paragraf 202:

"Jest to bardzo doniosła a zarazem bardzo trudna prawdą religii, gdyż ze względu na swoją paradoksalność kłóci się z powszechnym odczuciem. Wszak wydaje się czymś niesprawiedliwym i irracjonalnym, by wartość człowieka była oceniana na podstawie tego, jakim on jest w momencie osądu, a nie w oparciu jakim on był przez całe życie. A jednak religia poucza, że wieczne przebaczenie zależy od stanu moralnego, w jakim znajduje się człowiek w chwili swojej śmierci. Zatem osąd nie dokonuje się w aspekcie historycznego trwania człowieka, lecz w punkcie moralnym, w którym człowieka zastaje śmierć. Przeciwną tezę, że mianowicie przeznaczenie człowieka zależy od bilansu dobrych i złych uczynków, Segneri przypisuje nauczaniu niektórych rabinów. Jest ona także przepowiadana wśród muzułmanów, którzy wierzą w "mizan", czyli podsumowanie zasług. Jednak tym, co wyznaje Kościół Katolicki, co jest nauczane w jego katechizmie, głoszone z katedr, a wreszcie ustalone w dekrecie dogmatycznym Soboru Lyońskiego II (DENZINGER. 464), jest momentalność (punktowość) oceny moralnej ludzkiego życia.

Cytat:
i na stronie 549:

"Niemniej owo punktowe spojrzenie na życie moralne opiera się ściśle na prawdzie religijnej. Moralność jest bowiem relacją miedzy człowiekiem, a nie rzeczami świata, jego celami, przyszłością ludzkośći ( jak często się dziś utrzymuje), lecz jego ostatecznym przeznaczeniem. A mówiąc inaczej: miedzy człowiekiem a prawem. Podporządkowanie się człowieka prawu jest czymś, do czego jest on zobowiązany w każdym momencie, niezależnie od od każdego innego momentu.


W przypisie R. Amerio pokazuje, że podobne zasady stosowane są w zwykłym sądownictwie, gdzie zbrodniarz jest ukarany lub nawet pozbawiony życia na "punktowe" czyny i nie może usprawiedliwiać się, że kiedy indziej był całkiem sympatyczny i coś dobrego zrobił.

Natomiast, co do kwestii Miłosierdzia Bożego i wskazanej dyskusji na forum, poleciłbym szczególnie wykład na ten temat ks. Jana Jenkinsa pt:Prawdziwe i fałszywe rozumienie Bożego Miłosierdzia".

https://www.youtube.com/watch?v=IpJorNCYA3g

Ks. Jenkins wykazuje, że Święto Miłosierdzia powinno być rozważane w kontekście całości nauczania Kościoła o Miłosierdziu Bożym, a wiec także o Sprawiedliwości i Miłości Bożej. Ponadto nowe objawienia nie powinny dorzucać nic nowego do Magisterium, a jedynie je potwierdzać ! Samo Magisterium nie może być więc w jakikolwiek sposób, co do swej istoty zmienione takimi objawieniami, ani też objawienia takie nie mają na nie żadnego wpływu !

Miłosierdzie Boże głoszone w taki sposób, jak obecnie, uważa ks Jenkins za przeciwieństwo Miłosierdzia Bożego oraz za istotny filar licznych błędów.
Moim zdaniem nie powinno się właśnie cytować wyrwanych fragmentów z dzienniczka Fuaustyny, ale należy widzieć je w całym kontekście Magisterium tak, jak to zrobił ks Stehlin i ks Jenkins.
Wykład ks Jenkinsa naprawdę znakomity oraz bardzo ciekawa dyskusja po wykładzie i odpowiedzi ks. Jenkinsa, które w całkiem innym świetle stawiają zbliżające się Święto Miłosierdzia Bożego, tj. stawiają je z głowy na nogi.
Zobacz profil autora
regon
Użytkownik


Dołączył: 17 Mar 2015
Posty: 16 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 20:22, 09 Kwi 2015 Powrót do góry

Sprawiedliwość i miłosierdzie zawsze muszą iść w parze. Sprawiedliwość bez miłosierdzia jest okrucieństwem, miłosierdzie bez sprawiedliwości jest pobłażaniem złu.
Pan Bóg nie ma z tym problemu. My niestety tak. Bo nasz sąd nad człowiekiem nigdy nie będzie całkowicie obiektywny ani całkowicie pewny.
Chociażby przykład. Grzech ciężki.
Co to jest grzech ciężki - świadome i dobrowolne przekroczenie ważnej normy moralnej.

Świadome - a więc ktoś WIE, że robi źle a mimo to
dobrowolne - CHCE zrobić źle

Ale można dalej drążyć - jeśli nie wie. Dlaczego nie wie? Czy jest to niewiedza zawiniona czy nie zawiniona. Czy człowiek ów cokolwiek zrobił by dowiedzieć się czy to co robi jest dobre czy złe. A może ma chorobę psychiczną, a może jest na lekach psychotropowych, a może jest w takim stanie psychicznym, że niemożliwa jest realna ocena czynu.
Dalej - dobrowolnie. Działanie w silnych emocjach, afekcie, strachu ma ogromny wpływ na nasze czyny, których nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować i często nie mamy na to wpływu. Dlatego pytanie czy zaraz po danym uczynku (jeśli naprawdę bardzo zły) pojawia się wyrzut sumienia i szczery żal - co ja narobiłem.

Kościół nigdy o żadnym człowieku nie wypowiedział się, że jest na pewno potępiony. Bo nigdy nie wiadomo czy choćby w ostatniej godzinie życia ktoś nie powiedział "Boże żałuję..."

"Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone, jaką miarą wy mierzycie taką i wam odmierzą" - warto pamiętać
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28515 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:30, 11 Kwi 2015 Powrót do góry

POGRZEB Roberta Leszczyńskiego. Zapis relacji na żywo z pogrzebu

Dziennikarz został pochowany na Powązkach. Ceremonia pochówku miała świecki charakter.

(galeria zdjęć)
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



Matka Roberta Leszczyńskiego przeprasza za syna i mówi: To było dobre dziecko

Rodzina i najbliżsi przyjaciele pożegnali wczoraj Roberta Leszczyńskiego (+48 l.). Nad grobem dziennikarza na warszawskich Powązkach szlochała jego matka, która chwyciła za mikrofon i zapłakana przeprosiła wszystkich za syna, który swoim ostrym językiem mógł ranić ludzi.

To był najbardziej wzruszający moment tego pożegnania. Po odprowadzeniu trumny dziennikarza do grobu głos zabrała jego siostra. - Chciałam podziękować wszystkim, którzy przyszli, by być tu z moją mamą - powiedziała Dorota, gdy nagle właśnie matka wyrwała jej mikrofon.

- Moje dziecko nie było najgorsze na świecie - powiedziała nad grobem zapłakana matka i mimo protestów córki kontynuowała swoją przemowę. - Miał ostry język. Czasem coś powiedział, co mogło sprawić ludziom przykrość. Przepraszam wszystkich za niego! - powiedziała, wywołując łzy wzruszenia. - On nie był taki... To było dobre dziecko. Był ochrzczony, miał wszystkie sakramenty, w szpitalu przyjął ostatnie namaszczenie od młodego, bardzo mądrego księdza. I wiem, że Bóg czuwa nad moim synem. Bóg zapłać wszystkim. A kto może, niech się pomodli za niego - prosiła.

(...)

Pogrzeb Leszczyńskiego był ceremonią świecką, bo jak uznała rodzina, takiej ceremonii chciałby Robert. Jego matka zamówiła jednak mszę świętą za jego duszę. Odbędzie się ona w środę, 15 kwietnia o godzinie 18.00 w kościele oo. Dominikanów w Warszawie.

Siostra Roberta Leszczyńskiego znalazła go nieprzytomnego 1 kwietnia w jego mieszkaniu. Dziennikarz zmarł jeszcze tego samego dnia w szpitalu. Sekcja zwłok wykazała niewydolność wielonarządową. Za kilka tygodni znane będą wyniki badań toksykologicznych.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
krolik-szaleniec
Użytkownik


Dołączył: 21 Lis 2014
Posty: 57 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:21, 11 Kwi 2015 Powrót do góry

Ooo...

Może nawrócił się nie z miłości a ze strachu w ostatniej chwili... ale czy takie sakramenty są ważne jak ktoś dokonał apostazji?


Ostatnio zmieniony przez krolik-szaleniec dnia Sob 16:22, 11 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)