Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Bezczelność PO z Gowinem na czele nie ma granic Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 11:51, 20 Sie 2010 Powrót do góry

[link widoczny dla zalogowanych]
Ja nie chcę politykować, żeby nikt nie zrozumiał źle, ale to jest oburzające. Im się poprzewracalo w głowach kompletnie. dla mnie to już nie jest zwykła bezczelność nieświadomego, ale taka bezczelność czartowska, wyrafinowana, bez skrupułów.
To jest wypowiedzenie wojny, bo na to nie ma innej odpowiedzi, tylko dać w pysk.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:58, 20 Sie 2010 Powrót do góry

tosia napisał:
http://www.fronda.pl/news/czytaj/po_pisze_listy_do_proboszczow_w_malopolsce
Ja nie chcę politykować, żeby nikt nie zrozumiał źle, ale to jest oburzające. Im się poprzewracalo w głowach kompletnie. dla mnie to już nie jest zwykła bezczelność nieświadomego, ale taka bezczelność czartowska, wyrafinowana, bez skrupułów.
To jest wypowiedzenie wojny, bo na to nie ma innej odpowiedzi, tylko dać w pysk.

Cały ten artykuł w rp.pl:
Małopolska Platforma wyśle listy do proboszczów
[link widoczny dla zalogowanych]

Dokładnie tak! na co on/oni liczą? że Kościół zmieni nauczanie w tym temacie? Ja to już się niczemu nie dziwię, to taki typowo "posoborowy katolicyzm" - sam obecny prezydent tak się określił. Albo może chcą utworzyć sojusz tronu i oltarza? Pisze gdzieś tu o tym. Ale z drugiej strony mają podporę, gdyż Szef Małopolskiej Platformy Ireneusz Raś, to rodzony brat ks. sekretarza u kard. Dziwisza.
z artykułu napisał:
Chcemy przekonać, że Platforma Obywatelska nie jest wrogiem Kościoła – zapewnia Jarosław Gowin.

Zachowaj nas Panie od takich przyjaciół, bo z wrogami sobie sami poradzimy!
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 14:50, 20 Sie 2010 Powrót do góry

P. Tereso, użyła Pani słowa "przyjaciel". Aż mnie ciarki przeszły po plecach. Pan Jezus powiedził do Judasza, gdy ten Go pocalował: "Przyjacielu, po coś przyszedł?"

To słowo nigdy w Piśmie Świętym nie zostało użyte w stosunku do człowieka prawego i dobrego.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:15, 20 Sie 2010 Powrót do góry

tosia napisał:
P. Tereso, użyła Pani słowa "przyjaciel". Aż mnie ciarki przeszły po plecach. Pan Jezus powiedził do Judasza, gdy ten Go pocalował: "Przyjacielu, po coś przyszedł?"

To słowo nigdy w Piśmie Świętym nie zostało użyte w stosunku do człowieka prawego i dobrego.

Pani "tosiu" jak nie wróg to przyjaciel Very Happy Sami napisali tak, jak powyżej zacytowałam.

Odnośnie użycia w Piśmie św. słowa przyjaciel, to jest to określenie. Sam Pan Jezus nazwał swoich uczniów przyjaciółmi:

J 15,12-15
Jezus powiedział do swoich uczniów: "To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Także w tym gronie był też Judasz, to wówczas Pan Jezus powiedział do niego tak jak pani napisała.
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:49, 20 Sie 2010 Powrót do góry

To chodzi o nazwanie kogoś.
Wyczytałam to w "Złotym łańcuchu" św. Tomasza z Akwinu. Jest to komentarz Orygenesa do tych slów Jezusa i zwróciło to moją uwagę, bo faktycznie jest tak, że do niektórych ludzi zwraca się "przyjacielu", tak jakby człowiek łapał ostatnią szansę na uratowanie go.

A Orygenes mówi tak:
"Jezus zaś łagodnie odpowiada i dlatego mówi się: A Jezus szekł mu: Przyjacielu, po coś przyszedł? Mówi do niego" Przyjacielu, odrzucając udawanie. Nikt z dobrych w Piśmie świętym nie jest nazwany w ten sposób. Do złego zaś powiedziano (22): "Przyjacielu, jak tu wszedłeś" oraz w innym miejscu (20): "Przyjacielu! Nie czynię ci krzywdy".
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:05, 03 Wrz 2010 Powrót do góry

Teresa napisał:
Ja to już się niczemu nie dziwię, to taki typowo "posoborowy katolicyzm" - sam obecny prezydent tak się określił. Albo może chcą utworzyć sojusz tronu i oltarza? Pisze gdzieś tu o tym. Ale z drugiej strony mają podporę, gdyż Szef Małopolskiej Platformy Ireneusz Raś, to rodzony brat ks. sekretarza u kard. Dziwisza.

Na blogu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego czytamy:

Bracia Rasiowie tworzą ruch księży-patriotów

Parę lat temu nadzwyczaj ambitni bracia Dariusz i Ireneusz Rasiowie, rodem z jednego nowohuckich osiedli, związali się mocno z księdzem kardynałem Stanisławem Dziwiszem, stając się jego przybocznymi. Pierwszy z nich, ksiądz, uzyskał awans na sekretarza kardynalskiego, drugi, poseł i szef małopolskiej Plaformy Obywatelskiej (wcześniej był radnym miejskim z ramienia PiS), dał się wykreować na łącznika pomiędzy kurią krakowską a swoją obecną partią.

Wykorzystując te relacje obaj bracia nie tylko budują na nich swoje życiowe kariery, ale i przy ich pomocy starają się wspólnie powiązać archidiecezję krakowską ze strukturami PO. Taki mały, dość prymitywnie sklecany, sojusz ołtarza z tronem, którego efektami są wizyty kandydatów PO w czasie kampanii wyborczych na kardynalskich salonach, oczywiście w błyskach fleszy, oraz rekolekcje organizowane dla posłów i senatorów, ale tylko dla swojego ugrupowania. Dlaczego tylko dla PO? Niektórzy księża żartują, że widocznie bracia stosują tutaj ewangeliczną zasadę, iż "nie zdrowym, ale chorym potrzeba lekarza".

Księża - którzy na ogół mają już dość szarogęszenia się braci - żartują także, iż poseł Ireneusz Raś chciałby bardzo decydować o ważniejszych nominacjach proboszczowskich w archidiecezji krakowskiej, a jego starszy brat ks. Dariusz, pragnie ustalać kolejność nazwisk na liście wyborczej małopolskiej PO. Niby to żart, ale rzeczywiście duchowni pragnący awansu nisko kłaniają się się panu posłowi, a młodzi i ambitni aktywiści partii władzy starają się zaprzyjaźnić z księdzem kapelanem.


Do niedawna działalność braci Rasiów można było traktować z przymrużeniem oka. Jednak niedawno stało się to poważną sprawą. Otóż poseł Raś przed wyborami samorządowymi rozesłał do wszystkich proboszczów archidiecezji krakowskiej coś w rodzaju listu pasterskiego, zachęcającego ich do współpracy z jego partią. Zastosował przy tym chwyt poniżej pasa, wypominając, ile który proboszcz dostał pieniędzy na odnowę kościoła. Jest to metoda prosta jak konstrukcja cepa - będzie popierał PO, to dostaniesz pieniądze na remonty i adaptacje, nie będziesz to nie dostaniesz.

Nie wiem, czy bracia Rasiowie czytali moją książkę "Księża wobec bezpieki". Gdyby jednak uważnie ją przeczytali, to zauważyliby, ze powyższa metoda jest kopią postępowania innej partii władzy, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, która począwszy od lat pięćdziesiątych starała się utworzyć ruch tzw. "księży-patriotów", lojalnych wobec komunistycznych struktur. Nie cofano sie przed szantażem i prowokacją, ale największe sukcesy odnoszoną jednak poprzez przekupywanie duchownych, którym także obiecywano pieniądze na remonty i utrzymanie kościołów czy salek katechetycznych. Jak mawiał jeden z działaczy komunistycznych, większe efekty niż kij daje marchewka.

Platforma w Małopolsce ma niskie notowania, co wykazują kolejne wybory. Nie ma więc wątpliwości, że ambitni bracia pójdą za ciosem. Ksiądz Dariusz Raś ma dostęp do wielu poufnych spraw tak archidiecezji, jak i księży w niej pracujących. Ciekawe więc, co teraz jego brat wymyśli. Może będzie jednak kij a nie marchewka. Trzeba to będzie uważnie obserwować.

A braciom kapłanom radzę, aby list Rasia wrzucili do kosza. Nie takie rzeczy nasza archidiecezja już przechodziła.

[link widoczny dla zalogowanych]

Troche więcej ks. Isakowicz-Zaleski napisał, co za treść w tych rozesłanych listach.
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 12:28, 03 Wrz 2010 Powrót do góry

To dopiero Judasze! Wypisz, wymaluj.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:41, 06 Wrz 2010 Powrót do góry

Pan Jarosław Gowin mówi tak:

"Księża mają prawo mieć poglądy polityczne"

- To nie był list małopolskiej PO, ale przewodniczącego regionu. Ja nie widzę nic złego, aby skierować list do proboszczów. Samą ideę listu przyjąłem z aprobatą, ale ja bym to napisał inaczej - mówił w radio TOK FM Jarosław Gowin. Skomentował w ten sposób list wysłany przez Ireneusza Rasia do proboszczów, w którym liczy na "owocną współpracę" oraz deklaruje "gotowość do dialogu".

Gowin dodał, że księża są obywatelami i mają prawo mieć poglądy polityczne, a nawet mają prawo głosić je z ambon, jednak w ocenie posła PO "kłóci się to z misją Kościoła".

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)