Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Prawda o In Vitro brutalniejsza niż mówią politycy Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28383 Przeczytał: 417 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:36, 29 Paź 2010 Powrót do góry

Prawda o In Vitro brutalniejsza niż mówią politycy

Praktyka wykazuje, że tylko co 20 zarodek ma szanse przeżycia – wynika z danych o In Vitro Ministerstwa Zdrowia Republiki Włoskiej. Oznacza to, że powołanie jednego życia odbywa się kosztem wielu innych istnień – ostrzega Instytut Globalizacji.

Z danych, do których dotarł Instytut Globalizacji wynika, że we Włoszech liczba przeniesionych embrionów w wyniku In Vitro wyniosła w 2005 r. 58 869, lecz dało to jedynie 3385 urodzeń. Oznacza to, że uzyskanie jednego żywego urodzenia, wymagało uśmiercenia 17 innych zarodków. Co druga kobieta poddająca się zabiegowi w tym kraju miała powyżej 50 lat.

Wybitny bioetyk Ks. prof. Dr hab. Artur Jerzy Katolo, autor wydanej przez Instytut Globalizacji książki „Contra In Vitro” (2010), pracownik naukowy Centre Internationale di Bioetica „F.M.Greco” w Acri (Włochy) zebrał najważniejsze dane na podstawie raportu dla Ministerstwa Zdrowia Republiki Włoskiej.

– Jest to raport dla Ministerstwa Zdrowia Republiki Włoskiej, badający jak sprawdza się w praktyce Ustawa 40/2004 dotycząca In Vitro, której celem nadrzędnym, miała być ochrona życia dzieci nienarodzonych, a poczętych w probówce. Jak widać, prawne uregulowanie zagadnienia nie przyczyniło się do zmniejszenia śmiertelności dzieci poczętych In Vitro. W samym tylko roku 2007, na ponad 71.000 dzieci przeniesionych z probówki do narządów rodnych kobiet, przeżyło zaledwie 6.000 – uważa ks. prof. Katolo.

Ponadto w 2007 r. na 7854 ciąż uzyskanych w wyniku In Vitro doszło do 1552 poronień. 67 kobiet poddało się „aborcji na życzenie”. Z kolei w 2005 r. 5349 embrionów ludzkich obumarło na skutek rozmrażania. W przypadku rozmrażania embrionów skuteczność zabiegu jest jeszcze niższa tylko 1 na 21,4 embrionów ludzkich ma szanse na przeżycie.

– Dane z krajów zachodnich są przerażające. Unaoczniają przerażający fakt, że sztuczne kreowanie życia dla jednego zarodka, oznacza śmierć kilkunastu innych istnień. To tak, jakbyśmy mordowali kilkunastu braci, czy kilkanaście sióstr oczekiwanego noworodka – podsumowuje dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.

Co bulwersujące, postęp techniczny, skłania kobiety do coraz późniejszego zachodzenia w ciąże. We Włoszech, spośród kobiet poddających się zabiegowi In Vitro aż 60 proc. stanowiły panie po 50 roku życia. Dla Polski ten wskaźnik wynosi 34,7 proc.

Instytut Globalizacji szacuje polski rynek In Vitro na 20 mld złotych. W naszym kraju ok. 2 mln par ma problem z naturalnym poczęciem, a koszt zabiegu In Vitro wynosi ok. 10 tys. zł. Instytut Globalizacji wzywa polskich polityków do nieulegania lobby In Vitro i do uchwalenia zakazu stosowania tej metody w Polsce. W opinii instytutu, sztuczne powoływanie do życia jednych, kosztem innych istnień jest niemoralne i powinno być sankcjonowane.

Do pobrania: Pełny raport NT. In Vitro we Włoszech

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28383 Przeczytał: 417 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:23, 29 Paź 2010 Powrót do góry

Włoski bioetyk zaniepokojony doświadczeniami z ludzkimi embrionami w USA

Ludzie równi z genetycznego punktu widzenia, nie są równi, gdy chodzi o ich godność. Przypomina o tym na łamach dzisiejszego wydania “L'Osservatore Romano” Carlo Bellieni, bioetyk z kliniki Uniwersytetu w Sienie. Jest on zaniepokojony rozpoczęciem w Stanach Zjednoczonych doświadczeń z ludzkimi embrionami „używanymi tak, jakby były lekarstwami”.

Ludzki embrion nie zasłużył na to, aby być traktowanym jak lek , ponieważ jest ludzki, a przyznają to także ci, którzy nie chcą wyciągnąć żadnych wniosków z jego nietykalności” - pisze włoski naukowiec, dodając, że naukowcy nigdy nie zastanawiali się nad tym, “czy embrion jest istotą ludzką czy też nieożywioną: wszyscy godzą się, że embrion jest człowiekiem i z oczywistych powodów, że jest żywy”.

„Problem, na temat którego się dyskutuje, jest inny: czy to ludzkie życie warte jest mniej niż życie innych ludzi i może zostać poświęcone dla nich” - zauważa prof. Bellieni. Jego zdaniem jesteśmy świadkami narodzin “kategorii podmiotów, których prawo obywatelstwa uzależnione jest od interesu innych, a nie od własnej egzystencji: są to moralni bezpaństwowcy, każdego dnia odpędzani i wyrzucani na eksterytorialne wody braku obywatelstwa”.

Autor dodaje, że “oczywiście do kategorii nie-osób należy życie nienarodzonych, a na tym rozróżnieniu opierają się ustawy aborcyjne połowy świata; należą do niej także dzieci narodzone”.

Zdaniem włoskiego bioetyka dziecko „żyje w świecie dwutorowym, gdzie przejście ze świata pierwszej kategorii do świata drugiej nie zależy od natury rzeczy, lecz od akceptacji ze strony innych: swego rodzaju prawo pater familias wobec dziecka”.

„Posiadanie władzy uczłowieczającej drugiego stanowi podporządkowanie człowieka człowiekowi, które wprawia w zakłopotanie nawet tych, którzy domagają się prawa do nowych form prokreacji... do drugiej kategorii nie-osób nieuchronnie trafiają także upośledzeni umysłowo, a wcześniej czy później także wszystkie inne formy marginalizacji, które nie mają głosu w sprawie decyzji, które ich dotyczą” – napisał prof. Bellieni. Przypomniał, że Kościół katolicki jest przeciwny wszelkiej marginalizacji podobnie jak ci, co „odrzucają etykę stwarzającą podziały między obywatelami równymi pod względem genetyki i pod względem godności” .

[link widoczny dla zalogowanych]

Shocked Shocked Shocked Igranie z życiem i śmiercią! Zabawa w Pana Boga!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28383 Przeczytał: 417 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:44, 17 Lis 2010 Powrót do góry

O in-vitro i danych z raportu in vitro we Włoszech pisze Nasz Dziennik:

In vitro to hurtowa aborcja

Z danych Ministerstwa Zdrowia Republiki Włoskiej wynika, że tylko jedno z 20 dzieci ma szansę przeżycia w wyniku stosowania metody in vitro.

Podczas gdy rząd debatuje nad tym, skąd wziąć pieniądze na refundację in vitro, na szpitalnych oddziałach brakuje pieniędzy na ratowanie życia noworodków. Nie jest też powiedziane, że prawne uregulowanie kwestii in vitro przyczyni się do ochrony życia.

Tak nie stało się we Włoszech, chociaż prawodawcom przyświecała szczytna intencja objęcia ochroną prawną dzieci poczętych. Dane zebrane w raporcie Ministerstwa Zdrowia Republiki Włoskiej nie pozostawiają złudzeń: in vitro to hurtowa aborcja. Z oficjalnych włoskich danych wynika, że w 2005 r. liczba implementowanych zarodków wyniosła 58869, co dało zaledwie 3385 urodzeń. Oznacza to, że dla uzyskania jednego poczęcia uśmiercono 17 innych dzieci w embrionalnej fazie życia.Z kolei w 2007 r. z 71785 zarodków urodziło się 6486 dzieci. Zanotowano 1552 poronienia, 135 ciąż pozamacicznych, 67 kobiet poddało się aborcji na życzenie. Ponadto 30 proc. embrionów uśmiercono w wyniku rozmrażania. W 2005 r. na skutek rozmrażania obumarło 5349 embrionów. Tylko 1 na 21,4 rozmrażanych embrionów ma szansę przeżycia.

Według ks. prof. Artura Katolo, autora książki "Contra in vitro", praktyka pokazała, że rozwiązania prawne nie przyczyniły się do zmniejszenia śmiertelności dzieci poczętych metodą in vitro. Szokujące jest nie tylko to, że część matek "rozmyśliła się" i dokonała aborcji po udanym zabiegu sztucznego zapłodnienia. Najbardziej bulwersuje fakt, że aż 60 proc. kobiet poddających się zabiegowi sztucznego zapłodnienia we Włoszech przekroczyło 50. rok życia. Ponad połowa klientek klinik in vitro ma powyżej 50 lat w takich krajach jak: Niemcy, Wielka Brytania, Serbia, Chorwacja, Czarnogóra, Hiszpania, Szwajcaria, Grecja i Irlandia. Oznacza to mniej więcej tyle, że do tego wieku kobiety ubezpładniają się hormonalną i mechaniczną antykoncepcją, a następnie przejmowane są przez biznes in vitro.

Według Instytutu Globalizacji, rodzimy rynek in vitro może być warty nawet 20 mld złotych. Niemniej szacunki Ministerstwa Zdrowia, jakoby problem bezpłodności dotyczył aż miliona par w Polsce, są grubo przesadzone. We Włoszech, które liczą blisko 60 mln mieszkańców, zabiegowi zapłodnienia pozaustrojowego poddaje się ok. 200 tys. kobiet rocznie. Oznacza to, że na każdy milion mieszkańców problem może dotyczyć ok. 3,3 tys. par. W przypadku Polski byłby to więc problem ok. 133 tys. par, czyli ośmiokrotnie mniej, niż szacuje to Ministerstwo Zdrowia.

Nietrudno domyślić się, że za przeszacowaniem rynku in vitro w Polsce stoją motywy finansowe, tak aby zarezerwować jak największe kwoty na cele refundacji w budżecie państwa. Zresztą nie kryją tego sami właściciele klinik, którzy zorganizowali protest pod siedzibą kurii w Katowicach. In vitro to wielki biznes, w który zaangażowani są także ginekolodzy. Większości z nich zwyczajnie nie chce się doszukiwać problemów bezpłodności u małżonków, a pary mające problemy z poczęciem kieruje się od razu na zabieg in vitro.

Doświadczyłem tego osobiście. Po trzech latach starania się o dziecko niemal przy każdej wizycie u lekarza moja żona była zachęcana do in vitro. Po wielu rozterkach, a przede wszystkim po zapoznaniu się z moralnymi konsekwencjami tego typu zabiegów, zdecydowanie odmówiliśmy. Ufność Panu Bogu okazała się najlepszą metodą: jeszcze w tym samym tygodniu okazało się, że oczekujemy narodzin dziecka.Autor jest założycielem Instytutu Globalizacji.

Nasz Dziennik Środa, 17 listopada 2010
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 10:30, 06 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28383 Przeczytał: 417 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:55, 18 Lut 2011 Powrót do góry

Zgony kobiet po zapłodnieniu in vitro

W piśmiennictwie medycznym publikowane są pierwsze dane statystyczne na temat zgonów kobiet poddających się sztucznemu zapłodnieniu.

W najnowszym numerze „British Medical Journal”, dr Susan Bewley podała, że w Wielkiej Brytanii w latach 2003-2005 odnotowano siedem przypadków śmierci kobiet w trakcie stosowania technik rozrodu wspomaganego. Sekcje zwłok potwierdziły, że bezpośrednią przyczyną zgonu były powikłania występujące w związku ze sztucznym zapłodnieniem.

Dr Bewley z zespołem ginekologów z Guy's and St Thomas NHS Foundation Trust w Londynie, przeanalizowała wszystkie tragiczne przypadki śmierci pacjentek poddających się zapłodnieniu in vitro. Przyczyny zgonu były następujące:

- zespół hiperstymulacji jajników (OHSS) – 4 przypadki,
- powikłania ciąży mnogiej wielopłodowej – 3 przypadki.

W podsumowaniu badań lekarze napisali, że ośrodki rozrodu wspomaganego powinny systematycznie przedstawiać raporty opisujące przypadki powikłań zdrowotnych związanych ze sztucznym zapłodnieniem.

Ustalenia Brytyjczyków potwierdzają badania prowadzone w Holandii. Analiza przyczyn zgonów pokazała, że wskaźnik umieralności kobiet poddanych procedurom in vitro był znacznie wyższy niż ogólny wskaźnik zgonów położniczych (ciąża, poród i połóg). W Holandii odnotowano 42 zgony na 100 tys. ciąż zainicjowanych przez sztuczne zapłodnienie i „tylko” 12,8 zgonów na 100 tys. wszystkich ciąż.

Dr Bewley postawiła tezę, że w społeczeństwach rozwiniętych, prokreacja sztucznie wspomagana stanowi obecnie największe ryzyko śmierci matki.

Zespół dr Bewley opracował rekomendacje dla ośrodków zapłodnienia in vitro. Przede wszystkim należy upowszechniać informacje o wysokim ryzyku zdrowotnym sztucznego zapłodnienia, lepiej identyfikować kobiety z grupy wysokiego ryzyka i wykonywać transfer pojedynczego zarodka. Przyjęcie i stosowanie tych norm pozwoli na uniknąć śmierci pacjentek.

Dr Susan Bewley i jej zespół nie zajmowali się kwestiami etycznymi sztucznie wspomaganego rozrodu człowieka.

[Tłumaczenie i opracowanie własne na podstawie SPUC – 10.02.2011 r.]

Materiał źródłowy:
S.Bewley, L.Foo, P.Braude, “Adverse outcomes from IVF”, w: „British Medical Journal” 2011; 2011; 342:d436.


Za: [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 10:32, 06 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28383 Przeczytał: 417 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:42, 06 Cze 2013 Powrót do góry

Lekarze: Domagamy się zakazu "In vitro"

List otwarty Oddziału Śląskiego Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich

W obliczu podjęcia decyzji o finansowaniu procedury „In vitro”, my lekarze zrzeszeni w Katolickim Stowarzyszeniu Lekarzy Polskich, Oddziale Śląskim, zwracamy uwagę na ogrom zła, krzywdy i szereg nieprawidłowości związanych z tą procedurą.

Oddzielenie prokreacji od aktu seksualnego, aktu małżeńskiego zawsze niesie ze sobą złe społeczne konsekwencje oraz jest szczególnie niekorzystne dla dzieci przychodzących na świat wskutek działania osób trzecich. Pociąga także za sobą nieuchronnie redefinicję ojcostwa, macierzyństwa, wierności małżeńskiej, wprowadzając zamęt w relacjach rodzinnych i niszcząc tym samym fundamenty życia społecznego.

Zapłodnienie w warunkach laboratoryjnych i „wyprodukowanie” dziecka poprzez techniczną interwencję osób trzecich jest wyrazem braku szacunku dla godności życia ludzkiego.

Procedura „In vitro” jest nieodłącznie związana z niszczeniem życia człowieka w fazie prenatalnego rozwoju, jest więc głęboko nieetyczna.

Jako lekarze stwierdzamy z mocą, iż metoda „In vitro” nie leczy niepłodności, a umożliwia jedynie „wyprodukowanie” dziecka; co więcej może stanowić ryzyko dla życia i zdrowia matki oraz dziecka. Natomiast powołaniem i obowiązkiem lekarskim jest ratowanie życia i zdrowia. W tym miejscu podkreślamy, że procedura „In vitro” nie ratuje życia ani zdrowia ale je niszczy, co jest całkowicie sprzeczne z etyką lekarską.

Procedura ta jest radykalnie sprzeczna z ekologią prokreacji, zastępując naturalne środowisko poczęcia i początkowego rozwoju człowieka, jakim jest łono matki, przez „szkło”, a w skrajnym przypadku przez system głębokiego zamrażania (do temperatury −195°C).

Procedura „In vitro”, na różnych etapach jej stosowania, narusza trzy artykuły Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych;

Art. 38. Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia;

Art. 40. Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych;

oraz

art. 157a kodeksu karnego: § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Procedura „In vitro” jest rażąco niezgodna z troską o ludzkie życie, etyką i obowiązującym prawem, dlatego my lekarze domagamy się całkowitego prawnego zakazu stosowania metody „In vitro”!

Metoda ta powstała jako odpowiedź na pragnienie posiadania potomstwa przez małżeństwa niepłodne. Technika „In vitro” nie leczy niepłodności i jest niezgodna ze sztuką lekarską. Współczesna medycyna wypracowała etyczną i efektywną metodę leczenia niepłodności – naprotechnologię, którą my jako lekarze popieramy i promujemy.


Zarząd Oddziału Śląskiego Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich
Prezes - dr n. med. Elżbieta Kortyczko
Wiceprezes - dr Barbara Kopczyńska

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)