Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Kościół i Synagoga -- ks. Michał Simoulin FSSPX Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 194 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:55, 08 Maj 2011 Powrót do góry

Kościół i Synagoga - ks. Michał Simoulin FSSPX

Wiele powiedziano i napisano o stosunkach pomiędzy Kościołem a Judaizmem od czasów Soboru Watykańskiego II i jego deklaracji Nostra aetate. Poniżej przytaczamy opinie wyrażone w przedmiotowym temacie przez nawróconego Żyda, ojca Libermanna, którego formacja była w pełni ukształtowana przez rabinów.

Kim był? Urodzony 12 kwietnia 1802 r. w Saverne, Jakub Libermann był synem rabina. Studiował w szkole rabinistycznej w Metz, ale, tknięty szczególną łaską, nawrócił się na wiarę katolicką i otrzymał sakrament chrztu w noc Bożego Narodzenia 1826 r. Miał wówczas 24 lata. Następnego roku wstąpił do seminarium St. Sulpice, ale był zmuszony przerwać pobieranie Świętych Nauk tuż przed święceniami subdiakonatu z powodu ataku epilepsji. Wreszcie, 17 września 1841 r. otrzymał święcenia kapłańskie.

Następnie założył Zgromadzenie Najświętszego Serca Maryi, w celu ewangelizacji czarnoskórych, które to stowarzyszenie połączyło się ze Zgromadzeniem [Ojców] Ducha Świętego w 1848 r. Uważa się go za drugiego założyciela tego misyjnego zgromadzenia (założonego w 1703 r. przez Klaudiusza Franciszka Poullart des Places), którego stał się jedenastym przełożonym generalnym. Wśród jego następców znajduje się arcybiskup Lefebvre. Ojciec Libermann zmarł w Paryżu 2 lutego 1852 r. Dnia 1 czerwca 1876 r. papież Pius IX rozpoczął jego proces beatyfikacyjny. 15 maja 1886 r. Święta Kongregacja ds. Rytów zaaprobowała jego pisma. 19 czerwca 1912 r. św. Pius X podpisał dekret uznający heroiczność jego cnót.

Papież Pius XII 16 maja 1948 r. określił go jako „wyjątkowego mistrza życia duchowego”, a 16 stycznia 1952 r. powiedział o nim:

Jego doktryna, podobnie jak przykład jego [życia], są natchnieniem tych, którzy spoglądają na bogactwo chrześcijańskiego „zaparcia się siebie”, jedności z Bogiem i wewnętrznego pokoju, skąd czerpią swój pokarm podstawowe cnoty działalności misyjnej i autentycznej gorliwości dla zbawienia dusz.

Będąc przekonanym, zgodnie z nauczaniem ewangelicznego doktora, że życie apostolskie łączy się nierozerwalnie z bogactwem życia kontemplacyjnego, ksiądz ów płonął miłością do najbardziej odłączonych ze swoich braci, a ponad wszystko był sługą Bożym, który na swym łożu śmierci pozostawił nam radę, która w pełni nam go ukazuje: „Bóg jest wszystkim, człowiek niczym”.

Odtąd czcigodny Franciszek Maria Paweł Libermann zawsze czekał na opinie zwolenników tezy „Człowiek jest wszystkim”. Spośród jego pism, które uznano za wolne od błędów (pisma duchowe, listy duchowe, instrukcje misyjne, rozporządzenia tymczasowe i specjalne, itd.), jedno zasługuje na szczególną uwagę.

Mowa o komentarzu do Ewangelii wg św. Jana. Napisane to zostało w Rzymie w 1840 r. na poddaszu, gdzie oczekiwał wyników swych wysiłków zmierzających do założenie swego małego zgromadzenia. Był tylko akolitą (klerykiem posiadającym ostatnie ze święceń „niższych” – przyp. tłum.), wciąż jeszcze przykutym do łóżka ze względu na swoją chorobę, a wszystko, co miał, to był święty tekst. Jego komentarz nie jest kompletny i kończy się na rozdziale 12.

W rozdziale 10. czcigodny Sługa Boży zagłębia się nad słowami Naszego Pana dotyczącymi Dobrego Pasterza. W odniesieniu do wersetu 16, poniżej przytaczamy wyjątki z jego komentarza.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz” (J 10, 16).

„Owce”, o których mówi tutaj nasz Pan, oznaczają pogan, którzy winni być przyprowadzeni do Jego Owczarni. Oni nie byli jeszcze w Owczarni, ale nasz Boski Pasterz mówi, iż musi je przyprowadzić do Owczarni. „Które nie są z tej owczarni” mówi nasz Pan, czyli „spoza tej owczarni” tzn. Synagogi, która jeszcze wówczas była tą owczarnią, gdzie należało szukać owiec. Poganie nie należeli do Synagogi: byli spoza owczarni. I nie tylko byli oni spoza owczarni, ale nigdy do niej nie należeli. W starym Kościele, ograniczonym do Synagogi, nie było, mówiąc ogólnie, owiec, które do niej nie należały, lub które przynajmniej się z nią nie połączyły.

Ale nasz Pan, pragnąc ustanowić owczarnię uniwersalną, powołuje wszystkich pogan i ustanawia inną owczarnię, która, to prawda, bierze swe początki z tej pierwszej, ale istnieje sama z siebie, nie będąc uzależniona od tej pierwszej. Z kolei pierwsza i druga tworzą razem tylko jedną i tę samą owczarnię, kierowaną i rządzoną przez jednego i tego samego Pasterza. Pierwsza owczarnia, która była zbyt mała, aby pomieścić tak wiele owiec, została zniszczona. Uniwersalność całego stada została zjednoczona w owczarni założonej przez samego Boskiego Pasterza, [owczarni] zdolnej pomieścić i nakarmić to nowe stado.

Nasz Pan mówi: „które nie są z tej owczarni”, ponieważ nowa owczarnia nie była tą samą, ale znacznie bardziej doskonałą, niż ta pierwsza, i utworzona poza tą pierwszą. Podobnie jak wszystkie owce z pierwszej owczarni, które winny wejść do tej drugiej, wielki Pasterz ma jeszcze inne, które nie były z tej pierwszej owczarni, ale które, mimo wszystko, winny wejść do nowej owczarni, którą miał On utworzyć.

(...) W czasie gdy przemawiał sam nasz Pan, one [nowe owce] nie słyszały Jego głosu, ponieważ nie nadszedł jeszcze odpowiedni czas. Gdy nadejdzie czas wskazany przez Jego Ojca, i gdy je przywoła, usłyszą Jego głos. One będą pełne wiary i pobiegną z radością. Tak więc, nasz Boski Mistrz przepowiada wielki zapał i entuzjazm z jakim poganie, którzy byli dani chwalebnemu Pasterzowi, otrzymają słowo Wiary, z jakim podążą za urokiem Bożej Łaski, która będzie dla nich tak nowa, i której będą posłuszni z tak wielką wiarą i wiernością. Ten głos Naszego Pana był słowem Wiary głoszonym przez świętych apostołów, a także wewnętrznym słowem, którym Mistrz apostołów przemawiał do tych błogosławionych dusz.

Nasz Pan wypowiedział te słowa również w tym celu, aby pokazać kontrast z tymi, którzy winni w sposób naturalny być Jego owczarnią, którzy przynależeli do poprzedniej owczarni, a którzy nie słuchali jego głosu, ale nadużyli całej Jego dobroci i wszystkich Jego łask. Oni są zabłąkanymi owcami, które nie należą już do Boskiego Pasterza, podczas gdy te nowe dusze otrzymały Jego Boskie słowo pasterskie z niewysłowioną radością i wrażliwością miłości, rywalizując, a wkrótce zastępując te pierwsze owce.

Te nowe owce należały do Niego zanim nawet mogły to podejrzewać. Boski Pasterz spoglądał już na nie i nie stracił ich ze Swoich oczu ani na chwilę: „mam także inne owce”. Ale one wejdą do owczarni tylko wówczas, gdy usłyszą Jego głos.

W tym wersecie Pan nasz czyni ważną uwagę przeciwko heretykom: nasz Boski Mistrz mówi, że ma inne owce, które chce przyprowadzić do Swojej Owczarni. To dzięki działaniu Łaski, Boski Pasterz czyni podyktowane miłością wysiłki, aby je przyprowadzić. „I będą słuchać głosu mego”, dodaje. Wskazuje On tutaj na współdziałanie woli owiec. Będą one wierne temu działaniu Łaski: otrzymają ją i podążą za nią, a co stanie się potem? „Nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz”. Dzięki współdziałaniu woli i Bożej Łaski, dusza przynależy do naszego Pana i nasz Pan staje się Mistrzem i Pasterzem tej duszy. Gdyby owce nie posłuchały głosu Pasterza, który je przyprowadził, wielka owczarnia byłaby nie powstała. „Nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz”. W ten sposób nasz Boski Mistrz ukazuje nam jedność Wiary w Jego Kościele.

W Starym Testamencie, który był owczarnią, ale owczarnią zewnętrznych praktyk – gdyż to co odróżniało ludzi Prawa Mojżeszowego od innych ludzi, to były tylko zewnętrzne praktyki – a w konsekwencji, tylko te praktyki wyróżniają owce Izraela. Tak na przykład, mieli oni obrzezanie jako znak i cechę ich przynależności, jako owiec. Praktyki te połączone z prawem tworzyły owce Izraela.

Owce spoza domu Izraela były poganami, którzy wierzyli w jednego Boga, i którzy przestrzegali naturalnych praw, jak Job, Naaman, Jetro i inni. Oni byli owcami, ale nie należeli do Owczarni ustanowionej przez Boga Izraela, która była, w swej istocie, mimo wszystko prawdziwą owczarnią. Wiara tych owiec wywodzących się z pogan była taka sama, jak wiara tych z Izraela, ale brakowało im szczególnego charakteru stada owiec Izraela, którym były obrzezanie i praktykowanie Prawa. Ta owczarnia, która zasadniczo była zupełnie tą samą, różniła się mimo wszystko jedną rzeczą, która była istotną cechą w czasie, w którym praktykowanie prawa jeszcze trwało. Ten rodzaj zjednoczenia owczarni nie był doskonały.

Ale w nowej Owczarni Pasterz ponownie jednoczy wszystkie Swoje owce, aby utworzyć tylko jedno i to samo stado, aby weszło do jednej tylko i tej samej owczarni. W tym czasie istotną i unikalną cechą owiec będzie charakter duszy, charakter stworzony przez Ducha Świętego, charakter, który jednoczy całą owczarnię i czyni owce posłusznymi jednemu pasterzowi. To jest nowy Kościół utworzony przez Boskiego Pasterza, w których króluje jedność doskonałej Wiary, która jest dokładnie tą, która czyni owce owcami. Jeżeli tylko część tej owczarni nie ma jednej Wiary z całością, ta część nie należy już do owczarni, ponieważ nie ma już wówczas jednej tylko owczarni. Co więcej, nie ma ona już najwyższego Pasterza jako swego pasterza, ponieważ, skoro owczarnia jest jedna, tak jak jest tylko jeden pasterz, tak również jedna jest tylko owczarnia.


Autor artykułu jest byłym rektorem seminarium św. Piusa X w Ecône, obecnie zaś przełożonym dystryktu Włoch. Za „The Angelus” XV, 2, tłum. Teodor Wielgus.

Za: Zawsze wierni nr 1/1998 (20)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 14:40, 22 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 194 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:53, 22 Kwi 2016 Powrót do góry

160. rocznica odrodzenia Zgromadzenia Ducha Świętego

W uroczystość Zesłania Ducha Świętego 27 maja 1703 r. Klaudiusz Franciszek Poullart des Places zainaugurował działalność Seminarium Ducha Świętego w Paryżu, które dało początek nowej wspólnocie zakonnej pod nazwą Zgromadzenie Ducha Świętego. Burzliwa historia czasu, na który przypadły rewolucja francuska, nędza i prześladowanie Kościoła we Francji, doprowadziła prawie do rozpadu zgromadzenia. W 1848 r. liczyło ono zaledwie kilka osób i niechybnie podzieliłoby los wielu podobnych inicjatyw zakonnych, gdyby nie Opatrzność Boża, która uratowała zgromadzenie, przysyłając mu świątobliwego odnowiciela.

Image

Franciszek Libermann na litografii z 1880 r.

160 lat temu sługa Boży o. Franciszek Maria Paweł Libermann, dokonując fuzji dwóch wspólnot: założonego przez siebie Zgromadzenia Niepokalanego Serca Maryi i Zgromadzenia Ducha Świętego odrodził i odnowił Zgromadzenie Ducha Świętego. To dzięki temu wielkiemu i opatrznościowemu człowiekowi dzisiejsza międzynarodowa wspólnota zakonna Misjonarzy Ducha Świętego może nadal prowadzić swoją ewangelizację i misje na wszystkich kontynentach, w ponad 60 krajach świata, licząc 3 tys. zakonników.

Przy okazji jubileuszu 160-lecia odnowienia naszego zgromadzenia misyjnego warto więc przybliżyć postać tego „wielkiego Bożego człowieka”, jak nazwał o. Libermanna nasz rodak Papież Jan Paweł II w 1982 r. w słowie skierowanym do Misjonarzy Ducha Świętego.

Z życiorysu Odnowiciela Zgromadzenia

Jakub Libermann urodził się 12 kwietnia 1802 r. w Saverne w Alzacji, jako piąty syn alzackiego rabina Lazara Libermanna. Rodzina o. Libermanna wywodziła się z Polski, zamieszkiwali na ziemi lubelskiej, skąd wyemigrowali do Francji.

Młody Jakub Libermann studiował w Wyższej Szkole Talmudycznej w Metz, gdzie ukończył studia hebrajskie i uzyskał dyplom rabina. W Metz Jakub przeżył swój pierwszy tzw. kryzys wiary, powstały w nim wątpliwości natury filozoficznej i religijnej. Także podczas pobytu w Metz dowiedział się o przejściu na katolicyzm dwóch swoich starszych braci Feliksa i Samuela, którzy w Wielką Sobotę 1826 r. w Paryżu przyjęli chrzest św. Po powrocie do rodzinnego Saverne otrzymał zgodę ojca na wyjazd do Paryża, aby dokończyć studia rabinistyczne. W Paryżu dokonał się jego kolejny „kryzys wiary”, w wewnętrznej walce duchowej i na żarliwej modlitwie gorąco prosił Boga o rozeznanie swej życiowej drogi i o prawdziwe światło wiary.

W Wigilię Bożego Narodzenia 1826 r. nastąpił przełom w jego życiu. Poprosił ks. Augé o chrzest św. i otrzymał go w kaplicy Kolegium św. Stanisława w Paryżu. Przyjął imiona: Franciszek, Maria i Paweł. Zaraz po chrzcie św. przystąpił do Pierwszej Komunii św., a kilka miesięcy później, w czasie świąt Zmartwychwstania Pańskiego 1827 r. metropolita Paryża abp Hyacinthe-Louis de Quélen udzielił mu sakramentu bierzmowania. Franciszek Maria Paweł Libermann wyznał później, że w czasie sprawowania liturgii chrztu św. odczuł bardzo wyraźnie, jak został „uwolniony od ducha ciemności”. Ogarnęło go „coś w rodzaju ekstazy: poczuł się jakby skąpany w nadprzyrodzonym świetle i cieple”. Pod wpływem tego wewnętrznego oświecenia złożył Bogu obietnicę, że w swoim przyszłym życiu chce się realizować w kapłaństwie. Wiele lat później o. Libermann, mówiąc o tej godzinie oświecenia, wyznał jeszcze: „Nagle znikły wszystkie moje wątpliwości i obawy, a gdy woda chrztu świętego spłynęła po mej żydowskiej głowie, od razu pokochałem Maryję, której przedtem nienawidziłem”.

W czasie swojej formacji kapłańskiej udał się w podróż do Wiecznego Miasta. W styczniu 1841 r. opuścił Rzym i dotarł do Strasburga. Wstąpił tam do seminarium i 5 czerwca otrzymał subdiakonat, a 8 sierpnia 1841 r. diakonat. Upragnione święcenia kapłańskie przyjął 18 września 1841 r. w Amiens, a udzielił mu ich bp Jean-Marie Mioland.

Z historii Zgromadzenia

Już kilka dni po święceniach kapłańskich o. Libermann otworzył pierwszy dom nowicjatu Zgromadzenia Niepokalanego Serca Maryi w La Neuville niedaleko Amiens. Niebawem pierwsi misjonarze z jego zgromadzenia udali się na wyspy Mauritius, Bourbon, Haiti oraz na zachodnie wybrzeże Afryki, a nawet do Australii. O. Libermann w bardzo surowych i ostrych słowach określił charyzmat nowego zgromadzenia: „Jestem głęboko przekonany, że Opatrzność Boża powierzyła nam misje tak trudne i niebezpieczne. Uprzytomnijmy sobie, że jesteśmy ostatnimi w Kościele Bożym, ostatnimi spomiędzy sług Jego. Dlatego nie mamy prawa uskarżać się. Jesteśmy szmaciarzami Kościoła. Bierzemy tylko to, czego inni już nie chcą, bo na nic lepszego nie zasługujemy”.

160 lat temu, w 1848 r., zgromadzenie o. Libermanna połączyło się z członkami dawnego Seminarium Ducha Świętego. Od tamtego czasu dwa połączone zgromadzenia znane są jako Zgromadzenie Ducha Świętego pod opieką Niepokalanego Serca Maryi, łacińska nazwa brzmi: Congregatio Sancti Spiritus sub tutela Immaculati Cordis Mariae (CSSp). O. Franciszek Libermann został wybrany 11. przełożonym generalnym Zgromadzenia Ducha Świętego i jednocześnie mianowany rektorem seminarium zakonnego, przygotowującego kapłanów dla misji w koloniach francuskich.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)