Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Poniedziałek Wielkanocny Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:20, 21 Kwi 2014 Powrót do góry

Poniedziałek Wielkanocny

Cała oktawa Wielkanocna ma charakter świąteczny. Dawniej nowo ochrzczeni ubrani w białe szaty codziennie brali udział we Mszy świętej. W pierwszy dzień tygodnia stacja odbywa sie u grobu św. Piotra, któremu Chrystus ukazał się jako pierwszemu z Apostołów. We Mszy będzie on stale do nas przemawiał. «Wstał Pan z martwych i ukazał się Piotrowi» (Komunia). Wiara Piotra w zmartwychwstanie Jezusa jest opoką, na której opiera się nasze przekonanie i życie religijne. W lekcji (Dz 10,37-43) słyszymy jego głos. Jest to świadectwo człowieka, który osobiście obcował z Chrystusem zmartwychwstałym. Ewangelia (Łk 24, 13-35) podaje piękny opis ukazania się Jezusa dwom uczniom zdążającym ku Emaus. Ich serdeczną prośbę «Zostań, Panie, z nami, bo ma się ma ku wieczorowi» powtarzać będzie liturgia przy nabożeństwie nieszpornym w okresie wielkanocnym. Uczniom zdążającym do Emaus, sam Chrystus tłumaczył właściwe znaczenie proroctw mesjańskich Starego Testamentu i dał się im poznać przy łamaniu chleba. Nam również ukazuje się Zmartwychwstały pod sakramentalnymi postaciami i obdarza nas duchową radością, której obrazem była ziemia "opływająca mlekiem i miodem" (antyfona na wejście)

Na podstawie: Mszał Rzymski - mszalik codzienny. Wydawnictwo Pallottinum 1963


Cytat:
Uczniom zdążającym do Emaus, sam Chrystus tłumaczył właściwe znaczenie proroctw mesjańskich Starego testamentu i dał się im poznać przy łamaniu chleba.

"Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło" (Łk 24, 14).

Uczniowie idący do Emaus nie mogą pojąć tego wszystkiego. Jeszcze ich przygniata nastrój tygodnia męki Mistrza, lecz z mowy ich przebija serdeczna miłość do Jezusa i niezachwiana wiara w jego potęgę. A teraz tak srogi zawód! "Myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela" (Łk 24, 21). Tymczasem najlepszy Mistrz był blisko swoich wiernych i wszelką przykrość zamienił w szczerą radość. Z licami tryskającymi weselem biegli do Jeruzalem i opowiadali, jak go poznali po łamaniu chleba.

Tak jest, "Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają" [Ps 145, 18]. Tak więc zaufaj i ty Panu we wszystkich trudnościach. Te właśnie trudności życiowe są ceną zmartwychwstania. Słyszymy przecież dziś słowa Zbawiciela: "Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?" (Łk 24, 26).

Połącz więc z radością świąteczną gotowość, aby dzielić los Mistrza i z nim cierpieć. I dla Mistrza! Mów z Apostołem narodów: "Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie?" (Rz 8, 35). Te wszystkie pokusy i smutki trwają w porównaniu do wieczności tylko sekundę. - Czy ucisk? Przecież w żadnym cierpieniu nie jesteś sam, ponieważ Pan jest z tobą. - Czy prześladowanie? czyli miecz? Ależ prześladowcy i miecze mogą zniszczyć tylko łupinę, duszy zaś nie potrafią. - Czy głód? czy nagość? Czy nie trzeba raczej uważać sobie za honor móc cierpieć niedostatek z cierpiącym nędzę Jezusem? - Czy niebezpieczeństwo? Czego znów obawiać się, skoro Pan nigdy nie opuszcza swoich wiernych? - Nie, bo "we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował" (Rz 8, 37).

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza.net
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:00, 05 Kwi 2015 Powrót do góry

W Poniedziałek Wielkanocny - Ewangelia (Łk 24, 13-35) podaje piękny opis ukazania się Jezusa dwom uczniom zdążającym ku Emaus.

Słowa Ewangelii według św. Łukasza

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło.

[link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na zdjęcie to powiększy się)

Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: "Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?" Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: "Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało". Zapytał ich: "Cóż takiego?" Odpowiedzieli Mu: "To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas. Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli".

Na to On rzekł do nich: "O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?" I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: "Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił". Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: "Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?"

W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: "Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi". Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:03, 05 Kwi 2015 Powrót do góry

Kazanie na Poniedziałek Wielkanocny - ks. Jan Jenkins FSSPX

Drodzy wierni,

W ten dzień, dzień po Zmartwychwstaniu Pańskim, będącym niejako blaskiem zwycięstwa Zbawiciela nad grzechem i śmiercią, jesteśmy świadkami jednego z najbardziej poruszających spotkań Zmartwychwstałego Pana z uczniami. Jak mówi nam dziś święty Piotr, Pan Jezus nie objawił się po swym Zmartwychwstaniu całemu ludowi, ale wybranym świadkom, zwłaszcza duszom Mu najbliższym i tym, którzy mieli zostać przez Niego posłani. Podobnie jak podczas swej Męki, Chrystus będzie uczył swych przyjaciół najgłębszych tajemnic swego Serca, jednak względem swych wrogów zachowa milczenie - po Zmartwychwstaniu ukaże więc przyjaciołom swe chwalebne rany, do swych wrogów nie wypowie jednak ani słowa, by ich serca nie stały się jeszcze bardziej zatwardziałe w grzechu.

Jak Zbawiciel zapowiedział, Jego Męka stała się wielkim szokiem i zgorszeniem dla uczniów, dwóch spośród nich, którzy udawali się w podróż do Emaus, nie stanowiło bynajmniej wyjątku. Oczywiście wierzyli oni w Chrystusa, jednak ich wiara nadal daleka była od doskonałości. Byli tak przyzwyczajeni do widoku mocy Zbawiciela dokonującego na ich oczach cudów, że brutalna i upokarzająca śmierć krzyżowa wydawała się im niemożliwością. A przecież nie mieli powodu by wątpić w Zmartwychwstanie – Pan Jezus wskrzesił przecież uprzednio Łazarza i wielu innych, mieli też świadectwo świętych niewiast. Jednak ich serca były tak przywiązane do światowej chwały, że nie mogli zaakceptować tajemnicy Krzyża.

Dlatego Zbawiciel gani ich łagodnie i w sposób pełen miłości: „O głupi a leniwego serca do wierzenia temu wszystkiemu, co powiedzieli prorocy!” [Łk 24]. Chrystus nazywa ich głupimi, ponieważ nie wierzyli świadectwu wiarygodnych świadków, są leniwego serca, ponieważ ich serca obciążone są doczesnymi troskami. Jednak Pan Jezus widzi w nich słabą wiarę, która może być doprowadzona do doskonałości, więc poucza ich: „Czyż nie było potrzeba, aby to cierpiał Chrystus i tak wszedł do chwały swojej?”

Przez te słowa Chrystus Pan poucza swych uczniów oraz nas o konieczności swej Męki. Z pewnością Bóg nie musiał nas zbawiać i Pan Jezus ofiarował się na Krzyżu za nasze zbawienie w sposób wolny. Nasze Odkupienie jest w całości aktem miłosierdzia – jest jednak również aktem sprawiedliwości. Dla naszego zbawienia konieczne było, by Chrystus został wywyższony na Krzyżu. Ewangelia nawiązuje do tego, wspominając, że „Począwszy od Mojżesza i wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich pismach o Nim było”. Wyjaśnił już wcześniej Nikodemowi, że „tak jak Mojżesz podwyższył węża na pustyni, tak trzeba, aby podwyższony był Syn Człowieczy, aby wszelki, który weń uwierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” [J3,14-15].

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Zbawiciel musiał cierpieć, a było to - jak to wyjaśnił swym uczniom - wstąpienie do Jego chwały. Pan Jezus pouczył nas, że kto się uniża, będzie wywyższony, było więc czymś odpowiednim, by pouczył nas o tym przez własne upokorzenie, podobnie jak ukazuje nam nagrodę poprzez własne Zmartwychwstanie. Jak mówi święty Paweł „uniżył się, stawszy się posłusznym aż do śmierci, a śmierci krzyżowej. Dlatego i Bóg wywyższył go i darował mu imię, przewyższające wszelkie imię. (..) żeby wszelki język wyznawał, że Pan Jezus jest w chwale Boga Ojca” [Fil 2,8].

Jednak Zbawiciel cierpiał swą Mękę dlatego, że taka była wola Jego Ojca, stając się posłusznym aż do śmierci. W ten sposób zmazał nieposłuszeństwo grzechu i współdziałał w wypełnianiu wszystkiego, co Bóg obiecał.

Z dnia dzisiejszego musimy wyciągnąć jednak jeszcze jedna naukę, drodzy wierni, musimy zrozumieć, że również my jesteśmy wezwani do uczestnictwa w tej tajemnicy. Przez chrzest stajemy się członkami Chrystusa, a nawet, jak mówi święty Paweł, jesteśmy w Niego wszczepieni: „Jeśli bowiem zostaliśmy wszczepieni w podobieństwo jego śmierci, to będziemy i w zmartwychwstanie (…) żebyśmy i my chodzili w nowości życia” [Rz 6].To właśnie przez tę tajemnicę nasze uczynki i cierpienia zyskują wartość wieczną. Nasze krzyże, nasze codzienne cierpienia dokonują tej samej tajemnicy w nas, byśmy mogli powstać do nowego, wspanialszego życia. Bez tego zjednoczenia z Chrystusem, pozostaje nam jedynie smutek, śmierć i tragedia. Jak mówi święty Paweł „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, próżna jest wiara wasza, bo jeszcze jesteście w grzechach waszych” [1Kor 15,17]. A jednak Chrystus powstał z martwych, dając nawet naszemu codziennemu umieraniu nową nadzieję, czyniąc cierpienie narzędziem pomagającym wkroczyć do Jego chwały.

Tak więc, drodzy wierni, rozpoczynając ten święty okres, miejmy zawsze przed oczyma naszego Zmartwychwstałego Zbawiciela. Jego chwała, Jego nieśmiertelność, staną się również naszym udziałem, jeśli tylko pozostaniemy Mu wierni, zwłaszcza w rzeczach będących ceną Jego chwały, Jego cierpieniach. Błagajmy więc Tę, która stała u stóp Krzyża, którą Zbawiciel pozostawił nam jako Matkę zwłaszcza w naszych cierpieniach, byśmy za Jej wstawiennictwem mogli cieszyć się kiedyś chwałą i szczęściem wiecznego życia, na wieki wieków. Amen.

Źródło informacji: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)