Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Sudarion z Oviedo -- nieznana relikwia Grobu Pańskiego Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22517 Przeczytał: 371 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:51, 25 Kwi 2011 Powrót do góry

Sudarion – płótno, którym była okryta twarz ukrzyżowanego Chrystusa.

Image

Sudarium wystawione na widok publiczny.

Jedna z najbardziej niezwykłych relikwii w historii Kościoła
Sudarion z Oviedo


Z Janice Bennett, autorką książki "Święta chusta, święta krew". Tajemnica Sudarionu z Oviedo, nieznanej relikwii Grobu Pańskiego, rozmawia Małgorzata Bochenek.

W książce odkrywa Pani tajemnice jednej z najbardziej niezwykłych relikwii w dziejach Kościoła. Czym jest Sudarion z Oviedo?
- Sudarion z Oviedo to lniana chusta niedużych rozmiarów, która zgodnie z tradycją okrywała głowę Jezusa po ukrzyżowaniu, o czym wspomina Ewangelia wg św. Jana (J 20, 6-7). Chusta została wykorzystana podczas pogrzebu Jezusa, gdyż takie były przepisy żydowskiego prawa i zwyczaje związane z pochówkiem zmarłych. Na relikwii znajdują się wyblakłe plamy krwi wypływającej z ran i z ciała ukrzyżowanego człowieka. Sudarion znajduje się w Hiszpanii od początku siódmego wieku, gdzie został przewieziony, kiedy Persowie najechali na Jerozolimę w roku 612. Wcześniej, przez krótki czas przechowywany był przez wspólnotę chrześcijan w Aleksandrii, w Egipcie. Sudarion wykazuje zadziwiające podobieństwa do Całunu Turyńskiego. Jest także niezwykle mocnym świadectwem cierpienia ukrzyżowanego Chrystusa, gdyż ślady ran widoczne na tej chuście - na przykład tych, które powstały w wyniku nałożenia Chrystusowi korony cierniowej - są jedyne w swoim rodzaju. Żadna ze znanych historii ukrzyżowanych ofiar nigdy nie została ukoronowana cierniową koroną.

Jakie są wspomniane podobieństwa między Sudarionem a słynnym Całunem Turyńskim?
- Porównanie obu płócien prowadzi do wniosku, że w każdym przypadku chodzi tu o ukrzyżowanego dorosłego mężczyznę, noszącego wąsy, brodę i długie włosy. Na Jego ciele znajdują się ślady wielu ran zadanych jeszcze przed ukrzyżowaniem, jak chociażby ran kłutych na karku. Jego śmierć nastąpiła w wyniku ostrej odmy płucnej. Na obu płótnach w rejonie twarzy znajdują się ślady świadczące o tym, że prawa strona nosa i twarzy ofiary była mocno opuchnięta, a sam nos w obu przypadkach ma długość ośmiu centymetrów. Badając obydwa płótna, można też stwierdzić, że nos jest odkształcony w identyczny sposób. Prawy policzek był mocno stłuczony. Umiejscowienie i rozmiar ust także się zgadzają, podobne są ślady krwi, która wypłynęła po śmierci z ust, wzdłuż brody Ukrzyżowanego.
Sudarion nosi ślady licznych ran kłutych zadanych w okolicach karku, które mają kształt kropel i powstały w wyniku ran zadanych czymś ostro zakończonym. Dokładnie takie same ślady, dokładnie w tym samym miejscu, znajdują się na Całunie. W obu przypadkach krew ma grupę AB i pochodzi z ran zadanych przed śmiercią ofiary. Umiejscowienie i rozmiar plam krwi zgadza się w około 80 procentach. Ma to wielkie znaczenie, gdyż Sudarion z Oviedo i Całun Turyński nigdy nie znajdowały się razem w tym samym miejscu po tym, gdy zabrano je z Grobu. To wyklucza możliwość fałszerstwa.
Na czole Człowieka z Całunu znajduje się doskonale widoczny ślad strużki krwi w kształcie greckiej litery epsilon. Tuż poniżej znajduje się ślad kropli krwi. Podobny kształt śladu strużki krwi znajduje sie na Sudarionie, dokładnie w tym samym miejscu. Został utworzony przez krew żywego jeszcze człowieka, wypływającą z rany na czole.

W jaki sposób ta niezwykła relikwia opisana w książce "Święta chusta, święta krew" przetrwała do naszych czasów?
- Ta poplamiona krwią chusta zachowała się do naszych czasów z jednego tylko powodu - niezachwianie wierzono, że jest to Sudarion Pana, pokrwawione płótno, które okrywało głowę Chrystusa po Jego ukrzyżowaniu. Manuskrypt znany pod nazwą San Antonio Mártir, autorstwa anonimowego pielgrzyma, który odbył podróż do Ziemi Świętej w 570 r., wspomina, że w pobliżu klasztoru św. Marka, po drugiej stronie Jordanu, znajdowała się jaskinia, gdzie w siedmiu celach mieszkało siedmiu mnichów. Strzegli oni Sudarionu Chrystusa. Kiedy w VII wieku Jerozolimę zaatakowali Persowie, chrześcijanie za wszelką cenę chcieli uchronić tę bezcenną relikwię, wywożąc ją do Aleksandrii w Egipcie, a następnie do Hiszpanii.

Jednak relikwia nie od razu trafiła na północ Hiszpanii, do miasta Oviedo?
- Najpierw relikwie dotarły do hiszpańskiego miasta Cartagena, zostały przewiezione do Sewilli w czasach św. Izydora, a po jego śmierci w 636 r. znalazły się w Toledo, stolicy państwa. Pozostawały tam przez 75 lat, a pieczę nad nimi sprawował św. Ildefons, do czasu kiedy muzułmanie najechali Hiszpanię w roku 711.
Muzułmanie pokonali armię króla Rodryga i zdobyli Toledo. Chrześcijanie uciekli na północ kraju, wywożąc ze sobą relikwie. Według tradycji, święta skrzynia z relikwiami została na pięćdziesiąt lat ukryta w studni na szczycie góry Monsacro. Poświadcza to arabski manuskrypt z 977 r., w którym stwierdzono, że "wielu chrześcijan opuściło miasta i uciekło w góry Asturii, wywożąc ze sobą wszystkie relikwie, jakie tylko mogli zabrać i ukrywając je pod ziemią".
Z góry Monsacro strażnicy relikwii mieli doskonały widok na morze na północy i ląd rozciągający się na wiele mil dookoła. Dzięki temu mogli dostrzec wszelkie możliwe zagrożenie ze strony muzułmańskich najeźdźców. W 761 r. relikwie przeniesiono do starożytnego klasztoru San Vincente. Pozostawały tam do czasu, aż król Alfons II wybudował w roku 812 Świętą Komnatę, która pierwotnie była częścią pałacu królewskiego.

Kiedy chusta jest pokazywana publicznie?
- Wiara, że ta splamiona krwią płócienna chusta została wykorzystana podczas męki i pogrzebu Chrystusa, doprowadziła do powstania szczególnego nabożeństwa, odprawianego w katedrze w Oviedo. Pierwotnie błogosławieństwa Sudarionem udzielano ze specjalnego balkonu katedry, wybudowanego właśnie w tym celu. Ludzie przynosili wtedy chleb i różnorakie przedmioty, aby zostały w ten sposób pobłogosławione, a następnie wykorzystane do leczenia chorych. Dziś specjalne błogosławieństwo udzielane jest przy głównym ołtarzu katedry trzy razy w roku: w Wielki Piątek oraz 14 i 21 września z okazji Święta Podwyższenia Krzyża Świętego i jego oktawy.

Chusta została przebadana przez naukowców dopiero pod koniec lat 80. XX wieku. Co stwierdzono w wyniku przeprowadzonych analiz?
- W 1989 roku kapituła katedry w Oviedo zezwoliła Hiszpańskiemu Centrum Syndonologii na przeprowadzenie kompletnych, interdyscyplinarnych badań Sudarionu. Ich cel był dwojaki: ustalić, czy płótno z Oviedo jest rzeczywiście Sudarionem Jezusa Chrystusa, jak przekazuje tradycja, oraz stwierdzić, czy chusta okrywała głowę tej samej osoby, której ciało owinięte było Całunem Turyńskim. To śledztwo dostarczyło nieodpartych dowodów, że Sudarion z Oviedo rzeczywiście jest tą chustą, która okrywała głowę Chrystusa po ukrzyżowaniu. W 20. rozdziale Ewangelii św. Jana znajduje się opis położenia Sudarionu w grobie w momencie, gdy Piotr i Jan przybywają tam w poranek Zmartwychwstania.

Co skłoniło Panią do podjęcia tematu Sudarionu z Oviedo?
- O istnieniu tej niezwykłej relikwii dowiedziałam się z artykułu zamieszczonego w jednym z hiszpańskich czasopism w grudniu 1993 roku. Od razu zafascynowałam się chustą, o której istnieniu nie miałam wcześniej zielonego pojęcia, a która została poddana badaniom naukowym w celu ustalenia jej powiązań z Całunem Turyńskim. Chciałam dowiedzieć się czegoś więcej, ale zajęło mi to całe lata. Trzy wyprawy do katedry w Oviedo nie przyniosły żadnych rezultatów. Wciąż nie było wiadomo, czym właściwie jest ta relikwia i w jaki sposób ją wykorzystano. Później dotarła do mnie wiadomość, że w 1986 r. arcybiskup Oviedo zezwolił na przeprowadzenie badań, aby dowiedzieć się czegoś konkretnego o tej niezwykłej relikwii, którą on sam i inni kapłani udzielali błogosławieństwa trzy razy w roku.
Moja motywacja była pierwotnie czysto osobista, robiłam to dla samej siebie, jednak pod tym wszystkim głęboko ukryte było przekonanie o niezwykłej wadze i wartości tej relikwii dla chrześcijan na całym świecie. Po roku mojego prywatnego śledztwa dotyczącego Sudarionu, byłam już przekonana, że to wszystko ma zbyt wielką wagę i że muszę podzielić się moją wiedzą z innymi ludźmi.

Skąd czerpała Pani informacje do napisania książki?
- Moja książka opiera sie przede wszystkim na badaniach przeprowadzonych przez Hiszpańskie Centrum Syndonologii z siedzibą w Walencji. To organizacja założona w 1987 r., której celem są badania i upowszechnianie wiedzy na temat Całunu Turyńskiego oraz wszystkiego, co w sposób pośredni bądź bezpośredni związane jest z Całunem. Zespół badawczy Centrum składa się z ponad trzydziestu naukowców, specjalistów z zakresu nauk przyrodniczych, filologii, teologii i innych dyscyplin. Do wyników badań zespołu śledczego dodałam też własne studia dotyczące znaczenia krwi w kulturze żydowskiej oraz badania poświęcone relikwiom św. Turybiusza i pustelni, gdzie ukrywano Sudarion przez około pięćdziesiąt lat po muzułmańskiej inwazji w Hiszpanii w 711 roku. Moją książkę wydano w Stanach Zjednoczonych, gdzie miała kilka wydań, a teraz także w Polsce.

Jak kontakt z tą wielką relikwią wpłynął na Pani życie duchowe?
- Pamiętam, że kiedy zaczęłam tłumaczyć wyniki badań Hiszpańskiego Centrum Syndonologii, to często wypełniały mnie niezwykle silne emocje, dotyczące przede wszystkim tego, czego dowiedziałam się o strasznych cierpieniach ukrzyżowanego człowieka, którego krew zostawiła ślady na Sudarionie. Udusił się z powodu odmy płucnej, co było częste w przypadku ukrzyżowanych ofiar. Jego głowa pokryta była ranami kłutymi, podobnymi do tych, jakie może spowodować cierniowa korona. Dowiedziałam się, że człowiek ów nie mógł przeżyć ukrzyżowania, gdyż na chuście znajdują się plamy mieszaniny krwi i płynu powstałego w wyniku odmy płucnej, która wypłynęła z jego nosa i ust po śmierci, co stanowczo zaprzecza, by ten człowiek mógł jeszcze oddychać. Stopniowo odkrywałam, jak bardzo Chrystus musiał cierpieć dla naszego zbawienia i to zmieniło na zawsze moje życie.
Bruno Barberis, dyrektor Centrum Całunu Turyńskiego, przeprowadził badania nad Całunem oparte na rachunku prawdopodobieństwa. Nawet bez porównywania podobieństw między Całunem i Sudarionem z Oviedo, Barberis stwierdził, że na hipotetyczne 200 miliardów ukrzyżowanych ofiar tylko w przypadku jednej z nich dane dotyczące Jezusa zgadzałyby się z danymi dotyczącymi Człowieka z Całunu - mianowicie w przypadku samego Jezusa. Kiedy zaczęłam zdawać sobie sprawę, że mam niezwykły przywilej bycia w bliskim kontakcie z prawdziwą Krwią Jezusa, byłam kompletnie przytłoczona. Sudarion jest naprawdę potężnym świadkiem cierpień Chrystusa, które znosił On dla naszego zbawienia.
Poczułam, że poniekąd moją misją jest uświadomienie światu istnienia tej relikwii i jej niezwykłego świadectwa. Naukowe śledztwo dowiodło, że Sudarion z Oviedo jest świadkiem i dowodem na to, że Chrystus naprawdę umarł na krzyżu. Dzięki niezwykłej zgodności i podobieństwom między Sudarionem z Oviedo a wizerunkiem z Całunu Turyńskiego można powiedzieć, że mamy także świadectwo powstania Chrystusa z martwych. To absolutna podstawa naszej wiary, jak mówi święty Paweł: "A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli" (1 Kor 15, 14.20).

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik 23-25.04.2011.
http://stary.naszdziennik.pl/print.php?dat=20110423&id=wi04.txt&typ=wi


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 19:01, 16 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)