Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Kraków: Cykl wykładów z teologii moralnej Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:40, 21 Mar 2016 Powrót do góry

Zapraszamy na cykl wykładów z teologii moralnej, które prowadzić będzie x. Łukasz Szydłowski FSSPX.
Pierwszy z nich odbędzie się 15 marca 2016 r. o godz. 18:00 w hostelu Brama.


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:47, 21 Mar 2016 Powrót do góry

Kraków: Cykl wykładów z teologii moralnej

We wtorek 15 marca x. Łukasz Szydłowski wygłosił w Krakowie pierwszy z cyklu wykładów nazwanego Teologia moralna w XXI wieku. Inauguracyjna prelekcja nosiła tytuł Co katolik może… przed ślubem? i dotyczyła zagadnień etyki narzeczeńskiej. Przybyło na nią ok. 50–60 osób, głównie studentów.

Ks. Szydłowski oparł plan wykładu na św. Tomaszu, nie powinno więc dziwić, że miał on logiczny i przejrzysty układ, podany przez prelegenta na wstępie: z istnienia 1º przyrodzonego prawa moralnego wynika 2º obowiązek dążenia do cnoty; poruszanego tematu dotyczą 3º dwie cnoty: miłość i czystość; po ich przedstawieniu zostały omówione 4º możliwe nadużycia. Wykład trwał godzinę; drugą godzinę zajęły odpowiedzi na pytania z sali. Co warte podkreślenia, publiczność w przeważającej mierze składała się z katolików, o czym świadczyły zadawane pytania.

Kolejne dwa wykłady zostały zapowiedziane na kwiecień i maj; będą one nosić tytuły Co katolik może… po ślubie? (zostaną omówione m.in. zagadnienia „naturalnego planowania rodziny”, antykoncepcji itp.) i Co katolik może… żeby się zrelaksować? (tu prelegent zajmie się m.in. kwestią tytoniu, alkoholu i narkotyków). Ostatnie przed wakacjami spotkanie – w czerwcu – zostanie poświęcone sprawom dogmatycznym, a jego tytuł będzie brzmieć Czy Kościół katolicki ma monopol na prawdę?

Zapowiedzi kolejnych wykładów, a także zdjęcia, propozycje lektur itp. pojawiają się specjalnie założonej w tym celu [link widoczny dla zalogowanych] zachęcamy naszych Czytelników do zaglądania na nią od czasu do czasu, a także do odsłuchania nagrania z pierwszego wykładu – jest ono dostępne [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]



Galeria zdjęć:

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:54, 23 Mar 2016 Powrót do góry

Tu można posłuchać:

Co katolik może przed ślubem? ks. Łukasz Szydłowski wykład z cyklu Teologia Moralna w XXI wieku
(...)
https://www.youtube.com/watch?v=SD7GPOX_1QA
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:44, 09 Kwi 2016 Powrót do góry

Jakiś czas temu zapowiedzieliśmy umieszczanie materiałów autorstwa ks. Szydłowskiego związanych z wykładem "Co Katolik może...przed ślubem?" I oto pierwszy tekst: "Miłość narzeczeńska". Zapraszamy do zapoznania się!

[link widoczny dla zalogowanych]


Microsoft Word - miłość narzeczeńska.rtf (miłość narzeczeńska.pdf)

[link widoczny dla zalogowanych]

Poniżej zamieszczam ten tekst.



Miłość narzeczeńska

Zasada naczelna: ma ona przygotować dwie osoby do małżeństwa.

* Miłość narzeczonych ma służyć wzajemnemu doskonaleniu się, co jest niczym innym jak czynieniem dobra drugiej osobie. Dlatego narzeczeni powinni doskonalić się w szczerej wzajemnej przyjaźni, poprzez współpracę przy zdobywaniu cnót i samowychowanie.

* Narzeczeństwo jest okresem wzajemnego wychowania, umacniania swej woli (głównie poprzez wstrzemięźliwość). Narzeczeni mają obowiązek unikać wszelkiej poufałości: nieskromnych spojrzeń, dotyków, rozmów itd.

* Jeśli miłość nie służy celowi narzeczeństwa (czyli przygotowaniu do małżeństwa), ponieważ pomiędzy tymi dwiema osobami małżeństwo jest niemożliwe, wówczas tę rodzącą się miłość trzeba wyrwać z serca. Trzeba ją wyrwać również z serca drugiej osoby, przemienić ją w miłość koleżeńską.

* Trzeba zbadać, czy można zawrzeć związek małżeński z osobą, do której budzi się miłość. Zbadać to, co jest decydujące i trwałe: sumienność, roztropność, wytrwałość, opanowanie, wolność od nałogów, skromność, religijność itd.

* Przy wyborze należy koniecznie kierować się przymiotami moralnymi, pięknem wewnętrznym. Zewnętrzne piękno ma wartość, jeśli towarzyszy mu piękno wewnętrzne.

* Należy zasięgnąć rady osób bezstronnych, znających tę drugą osobę, do której budzi się miłość – uczucie zaślepia!

* Trzeba też zwrócić uwagę na istnienie różnic religijnych lub światopoglądowych, gdyż są to WAŻNE PRZESZKODY (wprawdzie nie kanoniczne, ale płynące ze zdrowego rozsądku) do zawarcia związku małżeńskiego. Przeszkodą mogą być choroby fizyczne bądź psychiczne, wady. Jeśli osoba nie pracuje nad sobą już teraz, to nie należy słuchać obietnic, że zrobi to jutro.

* Jeśli druga osoba nie ma zalet potrzebnych do małżeństwa, wówczas trzeba wykorzenić uczucie miłości albo hamować je, dopóki tych zalet nie rozwinie lub nie zdobędzie się pewności, że pod wpływem podjętej pracy je osiągnie. Ma to również zastosowanie do różnicy światopoglądu, religijności itp. Jeśli ta osoba posiada wspomniane wyżej cechy charakteru i, będąc formalnie katoliczką/katolikiem, jest tylko zagubiona religijnie (np. ma nastawienie liberalne), ale szuka, jest otwarta na argumenty, wówczas istnieje wielka szansa, że małżeństwo będzie udane – wtedy wystarczy trochę poczekać, by sprawdzić, jak się sprawa rozwija.

* Jeśli nie posiada się środków materialnych wystarczających do utrzymania rodziny, wówczas należy hamować uczucie (żeby nie zaślepiło) i nie pozwalać sobie na zbytnią poufałość (żeby nie doszło do czegoś, co jest dozwolone tylko w małżeństwie).

* Jest niegodziwością, podłością, wręcz zbrodnią, jeśli dopuszcza się do rozbudzenia uczucia miłości u siebie i u drugiej osoby, a nie chce się tego uczucia oprzeć na trwalszej, duchowej miłości. Trudno jest wyrwać powstałe uczucie, więc rozbudzać je świadomie, nie chcąc pracować nad nim, by stało się trwalsze, jest świadomym ranieniem bliźniego oraz samego siebie. A ponadto takie uczucie może być wielkim żywiołem, który prowadzi do różnych grzechów.

* Nie wolno ani bezpośrednio, ani pośrednio zdradzać swego uczucia miłości osobie ukochanej, ani też robić jej żadnych obietnic co do przyszłego małżeństwa, jeśli:

o nie jest się pewnym trwałości oraz godziwości swego uczucia (czy jest to miłość na dobre i złe, czy nie wkradł się egoizm itd.)

o nie jest się pewnym, czy osoba ukochana może zawrzeć związek małżeński (czy jest wolna, czy już w kimś zakochana, czy posiada wyżej wspomniane zalety do małżeństwa itd.)

* Jeśli wyjawiłoby się uczucie osobie niewłaściwej, wówczas mogłoby być to zarówno dla niej, jak i dla osoby wyjawiającej bolesne, prowadzić do zawodu, wprowadzać zamęt (np. u osoby już zajętej).

* Jeśli jest to właściwa osoba, ma się pewność (choć jeszcze nie na 100%), powinno się zawrzeć zaręczyny. Chronią one od plotek, potęgują również miłość wzajemną, dają nową motywację, nadają związkowi powagę.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:07, 09 Kwi 2016 Powrót do góry

Słowo na niedzielę ... czyli kolejny tekst ks. Szydłowskiego związany z wykładem "Co Katolik może...przed ślubem?". Zachęcamy do zapoznania się.

[link widoczny dla zalogowanych]

Microsoft Word - Okazja do grzechu.rtf (Okazja do grzechu.pdf)

[link widoczny dla zalogowanych]



Poniżej zamieszczam ten tekst.


Okazja do grzechu

Okazja do grzechu jest czymś zewnętrznym (osoba, rzecz, książka, przedstawienie, taniec itd.), kuszącym, nęcącym do grzechu i dostarczającym sposobność zgrzeszenia. Nie jest to zatem nieuporządkowana namiętność czy kruchość spowiadającego się (które są czynnikami wewnętrznymi).

Podział:

* Odległa: niesie z sobą lekkie niebezpieczeństwo zgrzeszenia i rzadko człowiek w niej upada. Istnieją na całym świecie, nie da się przed nimi uciec, zatem człowiek nie ma obowiązku przed nimi uciekać.

* Bliska: powoduje ciężkie i stałe niebezpieczeństwo zewnętrzne zgrzeszenia, w którym człowiek rzeczywiście często popełnia grzechy ciężkie.

* Absolutna: w której zazwyczaj wszyscy ludzie ciężko grzeszą, np. pożądliwe patrzenie na obrazy bardzo nieskromne.

* Relatywna: tylko niektórych doprowadza do grzechu z powodu ich kruchości, słabości
albo namiętności, którą rozbudza, np. gdy pijak wchodzi do gospody.

* Dobrowolna: łatwo, tj. bez większej niedogodności dałoby się jej unikać, np. niebezpieczne czułości zakochanych.

* Konieczna: ani fizycznie, ani moralnie nie da się jej usunąć bez wielkiej straty lub wielkiej trudności (wielkość trudu należy ocenić biorąc pod uwagę okoliczności):

1. fizycznie konieczna: np. dwie rodziny mieszkają w jednym domu i ich dzieci grzeszą.

2. moralnie konieczna: np. syn grzeszy z córką lokatora, który jednak może łatwiej opuścić dom niż syn.

* Nieustanna

* Przerywana


Rozgrzeszenie człowieka znajdującego się stale w okazji do grzechu:

* Nie odmawia się rozgrzeszenia, jeśli jest to okazja odległa. Nie można wymagać rzeczy niemożliwej, a taką jest unikanie okazji odległych.

* Nie odmawia się rozgrzeszenia, jeśli jest to okazja bliższa konieczna, jeśli penitent wyraża żal i chęć zrobienia wszystkiego, by okazję, która jest materialnie bliska, uczynić odległą formalnie. Nie można wymagać czegoś, co jest fizycznie albo moralnie niemożliwe. Bóg doda siły, jeśli stosuje się potrzebne środki (gorliwa modlitwa, częsta spowiedź, unikanie poufałości i bliskiego samotnego kontaktu ze wspólnikiem grzechu); jeśli nie stosuje tych środków i ciągle go powtarza, to nie można rozgrzeszyć z powodu braku konsekwencji penitenta („Jeśli oko twoje gorszy cię…”).

* Należy odmówić, jeśli ktoś nie chce porzucić okazji bliskiej dobrowolnej, w której ciężko grzeszy. Powód: kto chce pozostać w okazji do grzechu bliskiej, ten kocha niebezpieczeństwo zgrzeszenia, ten nie ma ani żalu za popełnione grzechy, ani postanowienia poprawy. Dopóki nie usunie okazji do grzechu (np. konkubenta, konkubiny), nie można takiego penitenta rozgrzeszyć.

Zastosowanie praktyczne (przykład)

„Wspólne namioty, wspólne mieszkanie i „kuszenie” ślubem cywilnym"

Jakiś angelizm, poczucie posiadania absolutnej, wręcz nadludzkiej mocy nad swoją seksualnością musi kierować narzeczonymi, którzy pragnąc wstrzemięźliwości ryzykują wspólne zamieszkanie pod namiotem czy we wspólnym mieszkaniu. Tymczasem wystawianie się na pokusę, choć nie jest równoznaczne z szukaniem okazji do grzechu, jest także postawą braku czujności i rozwagi w panowania nad namiętnymi poruszeniami cielesnymi. Spotkałem się także parokrotnie z sytuacją, gdy narzeczeni z przyczyn zawodowo-wyjazdowo prawnych przyśpieszali ślub cywilny, w nieco odleglejszym terminie planując kościelny. Należy uczulić na mogące wówczas zaistnieć wrażenie małżeństwa, zwłaszcza, że w oczach wielu młodzi już nim są: ta iluzja osłabia niekiedy niezłomność trwania w narzeczeńskich postanowieniach.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:24, 09 Kwi 2016 Powrót do góry

wspólne namioty ... - posłuchajmy co ksiądz mówi:

https://youtu.be/SD7GPOX_1QA?t=1714

O ile pokusa polega na samym podszepcie tylko, sama pokusa nie jest jeszcze grzechem. Nie będę robić wykładu o pokusach, o grzechu, bo o tym własnie było. Ksiądz wyraźnie o tym mówi, kto jest takim herosem, że idąc spać pod jednym namiotem i myśli, że nic się nie stanie, to źle myśli. Mogą być wyjątki, podkreśla że wyjątki, ale z drugiej strony jest to zgorszeniem i nawet jak nie zgrzeszy taki heros, to może to być zachętą dla innych że zgrzeszą.

I takie wyjątki niektórzy herosi podejmują, po decyzji o życiu w czystości, nawet za zgodą spowiednika i co z tego wychodzi? - proszę przeczytać:


Cytat:
Z doświadczenia:

Mieszkałem przez półtora tygodnia ze swoją (byłą już) dziewczyną. W jednym łóżku i jednym pokoju. Wcześniej w kwietniu br. podjeliśmy decyzję o życiu w czystości, która bardzo wiele dobrego uczyniła w naszym życiu. Założenie było takie, by zamieszkać razem, tj. w jednym mieszkaniu, w dwóch osobnych pokojach, ze współlokatorami - ja z kolegą, ona z koleżanką. Nasze półtoratygodniowe wtedy, a w założeniu maksymalnie dwa tygodnie (szukaliśmy mieszkania z dwoma pokojami) było uzgodnione ze spowiednikiem, który stwierdził że będzie ok. Czego się nauczyłem? Nie da się tak mieszkać, tj w jednym łóżku, w całkowitej wstrzęmięźliwości od pieszczot; i nie zwariować. Pod koniec pokusy były ogromne, ogrmone napięcie. Myślę że udałoby się nam dotrwać do oddzielenia się ścianami pokoju i osobnych łóżek, ale byłoby to bardzo trudne. Niestety (albo stety) się rozstaliśmy.

Nie da się na dłuższą metę spać przy kobiecie i nie czuć napięcia, popędu, ochoty. Nawet jeśli człowiek codziennie przysięga "nie podejmować współżycia seksualnego do czasu zawarcia Sakramentu Małżeństwa" (R.C.S - Modlitwa Zawierzenia), czyta z nią Pismo Święte, modli się rano i wieczorem. A jak już pisano - wystawianie się na pokusy jest grzechem.

http://www.traditia.fora.pl/pytania,59/czy-mieszkanie-razem-bedac-narzeczonymi-to-tez-grzech,6922-15.html#48998


Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:23, 14 Kwi 2016 Powrót do góry

Wykład wysłuchałam, pytania i odpowiedzi księdza też. Ksiądz przekazał ogólne zasady, mówi na czym się opiera i mówi, że wszystkiego nie jest w stanie wyjaśnić czy poruszyć w tym wykładzie. Powyżej zamieszczone punkty materiałów autorstwa ks. Szydłowskiego związanych z tym wykładem, mówią co było poruszane w wykładzie.

W Ewangelii czytamy: "Wilk zaś porywa i rozprasza owce" (J 10, 12).

Kim są te wilki? Wszyscy ci, co głoszą ewangelię ciała. Mocno spóźniony, ale zawsze jeszcze aktualny głos ostrzegawczy przeciw współczesnemu seksualnemu rozpasaniu podniósł dyrektor kliniki uniwersyteckiej w Tubingen, profesor Mayer. W swej publikacji daje on rzut oka na jego wstrząsające skutki: zdziczenie seksualne młodzieży, zastraszające szerzenie się chorób wenerycznych i nerwowych, jakieś szalone szerzenie się przestępczości w zabijaniu kiełkującego życia, zniszczenie i zrujnowanie wartości ludzkich i kulturalnych, które kwitną na gruncie szlachetnej kobiecości, wreszcie beznadziejne pogwałcenie małżeństwa, rozbicie rodziny, wręcz samej społeczności. Strzeż się! Miej baczne oko na siebie samego, jak też na wszystkich powierzonych twej pieczy. Czuwaj! Zwalczaj! Unikaj okazji! Apostoł pisze: "Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie. Owocem zaś ducha jest wstrzemięźliwość i czystość" (Ga 5, 19-22).

http://www.traditia.fora.pl/pan-jezus,18/ja-jestem-dobrym-pasterzem-wilk-zas-porywa-i-rozprasza,2029.html#8083
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:40, 16 Kwi 2016 Powrót do góry

Kolejny wykład ks. Łukasza Szydłowskiego z cyklu wykładów "Teologia moralna w XXI w.".

Image

Co katolik może... po ślubie?

początek: 21.04.2016 r. (czwartek), godz. 18.30
miejsce: hostel „Brama”, I p., ul. Floriańska 55, Kraków

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wakeford
Użytkownik


Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 228 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:10, 16 Kwi 2016 Powrót do góry

Chciałbym jeszcze nawiązać do pierwszej części wykładu ks. Szydłowskiego "Co Katolik może...przed ślubem?".

Wykład księdza opiera się zasadniczo na realistycznej koncepcji człowieka przedstawionej w filozofii św. Tomasza z Akwinu, natomiast wszystkie dalsze wskazówki księdza są jak najbardziej sensownymi etycznymi zasadami wynikającymi z tej koncepcji. W gruncie rzeczy ksiądz ukazuje istotną różnicę miedzy realistycznym poznaniem właściwym dla filozofii i teologii chrześcijańskiej, a tak popularnym dziś lewicowym wychowaniem opartym na gender.

Poznanie ludzkie, tak jak je opisuje św. Tomasz, jest bierne, czyli oznacza to, że nasz poznający intelekt nie tworzy tego, co poznaje, ale jedynie odbiera otaczającą go rzeczywistość i opisuje. Tak więc prawo naturalne, nie jest zespołem dowolnych twierdzeń intelektu, które mogą się zmieniać ( np. w zależności od poznającego), ale jest powszechnie ważnym opisem zastanej, różnej i niezależnej od człowieka rzeczywistości. Ta otaczająca nas rzeczywistość składa się z niezmiennych tzw. natur, jak natura człowieka, zwierzęcia, rośliny itd.

Fundamentalną zasadą realistycznej filozofii Tomasza jest właśnie tożsamość indywidualnych natur ( istot rzeczy) wyrażająca się w ich niezmienności. Tak więc np. natura ludzka np. kobiety lub mężczyzny zawsze będzie taka sama i w działaniu będzie wykazywać zespół charakterystycznych cech, które nigdy nie ulegają zmianom i ewolucji. Dodajmy tu od razu, że tak modny dziś w ewolucyjnych debatach czynnik czasu w ogóle nie ma jakiegokolwiek znaczenia i w żaden sposób nie może modyfikować natury rzeczy, czyli jej istoty. Stałość i niezmienność istot negowana jest właśnie w neomarksizmie, co świetnie opisuje ks. prof. Guz na przykładzie dominującej dziś Szkoły Frankfurckiej:

( wykładów jest sporo np: https://www.youtube.com/watch?v=yy5TCddcXOo )

– podważa się więc przede wszystkim arystotelesowsko - tomaszową zasadę tożsamości bytu czyli tożsamości i niezmienności natur. Aby tę zasadę zlikwidować całkowicie – jak opisuje ks. prof. Guz - neomarksiści zmodyfikowali nawet sam marksizm, który uznawał, według nich błędnie, jednak pewną gruntowną tożsamość, a więc różnice płci kobieta/mężczyzna. W ten sposób pojawiła się ideologia gender.

Etyka chrześcijańska opiera się na prawidłowym odczytaniu natury rzeczy np. intelektualnej natury ludzkiej i dostosowaniu do tej natury odpowiednich działań. Większą część wykładu księdza stanowią niezwykle praktyczne rady dotyczące podjęcia stosownych do natury ludzkiej czynności. Widać wyraźnie, że chronienie relacji przyjaźni i miłości opartych na ludzkich naturach kobiety i mężczyzny, wymaga oparcia się na prawidłowo odczytanej naturze ludzkiej. Wolność człowieka polegała by właśnie na działaniu zgodnym z naturą rzeczy. Od strony praktycznej skutki takiego działania zawsze są dobre, natomiast skutki pomijania natury rzeczy – jak je szeroko opisuje ksiądz – zawsze prowadzą do zła indywidualnego i społecznego.


Ostatnio zmieniony przez Wakeford dnia Sob 16:05, 16 Kwi 2016, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:16, 16 Kwi 2016 Powrót do góry

W filozofii moralnej św. Tomasz z Akwinu głosił, że w wyborze dobra rozum musi poprzedzać wolę i kierować nią, czyli stał na stanowisku intelektualizmu. Ostateczny ceł życia widział w szczęściu, pojętym zgodnie ze swoją teocentryczną i intelektualistyczną filozofią. Szczęście widział w poznaniu Boga. Bóg był dla niego ostatecznym celem i normą czynów ludzkich. - pisał Władysław Tatarkiewicz w Historii filozofii.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:09, 17 Kwi 2016 Powrót do góry

[link widoczny dla zalogowanych]

Jaki jest główny cel małżeństwa? Jak wyglądać ma miłość małżonków? Czy wolno w jakikolwiek sposób planować rodzinę, czy wprost przeciwnie - należy przyjąć wszystko, co "przyniesie" Boża Opatrzność? Co sądzić o antykoncepcji? Jak wyglądają sprawy "łóżkowe"?
Na te i na inne pytania postara się odpowiedzieć ks. Łukasz Szydłowski FSSPX. Gwarantowana rzeczowość, zgodność z katolicką nauką i "złoty środek". Po wykładzie - możliwość dopytania się o szczegóły i nieporuszone kwestie.
Zapraszamy!


Równo za tydzień spotykamy się na wykładzie ks. Szydłowskiego "Co Katolik może...po ślubie?". Przypominamy o "lajkowaniu", zapraszaniu znajomych i udostępnianiu wydarzenia.
W międzyczasie proponujemy zapoznać się ze szczegółowym planem odczytu:
1. akt małżeński
2. naturalne planowanie rodziny
3. antykoncepcja
4. miłość małżeńska
5. posłuszeństwo w małżeństwie
Źródła: encykliki papieskie, podręczniki do teologii moralnej i opracowania księży Bractwa im. Św. Piusa X na omawiany temat.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:55, 21 Kwi 2016 Powrót do góry

Ostatnio czytałam takie różne majaczenia jak; co kapłan może wiedzieć o małżeństwie?, kapłan katolicki, który sam nie żyje w małżeństwie chce udzielać rad?, etc ... z taką nie rzadko złośliwą ironią. Odpowiedzią niech będą poniższe słowa:

"(...) Czy nie słyszeliście o sławnych krytykach, którzy jednak sami żadnego dzieła nie napisali? Czy nie znacie lekarzy, którzy doskonale leczą choroby, na które sami nigdy nie cierpieli? Czy psychiatrzy nie leczą stanów nerwowych, których sami nigdy nie doznawali? A czy sędziowie nie mogą sprawiedliwie osądzić przestępstw, dlatego, że sami ich nigdy nie popełniali?

Przeciwnie, twierdzę, że ten, kto sam nie żył w małżeństwie, może trafniej i bez uprzedzenia rozpatrywać ten temat niż człowiek żonaty. Bez uprzedzenia, bo krytyczniejszym okiem może oceniać wady obu stron, wydać bardziej prawdopodobny sąd i służyć radą, niż ten, kto jest zainteresowany w danej sprawie; często osobiste doświadczenie wprost utrudnia głębszą rozwagę i bezstronne rozpatrzenie sprawy.(...)"


Polecem!

http://www.traditia.fora.pl/sakramenty-swiete-i-tematy-z-tym-zwiazane,13/malzenstwo-chrzescijanskie-ks-bp-tiham-r-toth,7449.html#68914
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:29, 04 Maj 2016 Powrót do góry

Teresa napisał:
Kolejny wykład ks. Łukasza Szydłowskiego z cyklu wykładów "Teologia moralna w XXI w.".

Image

Co katolik może... po ślubie?


Wykład można pobrać i posłuchać.

Link do nagrania z wykładu ks. Szydłowskiego "Co Katolik może...po ślubie?":

[link widoczny dla zalogowanych]


... albo bezpośrednio posłuchać tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

... albo tu:

https://www.youtube.com/watch?v=FwCCbQTTTqM


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 12:12, 16 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:38, 06 Maj 2016 Powrót do góry

Pod koniec wykładu mówi ksiądz o małżeństwach mieszanych. Jest to krótka wzmianka, bo zapewne na ten temat trzeba by poświęcić osobny wykład. Tu na traditii są informacje w temacie małżeństw mieszanych:

Małżeństwa mieszane
(...)
http://www.traditia.fora.pl/sakramenty-swiete-i-tematy-z-tym-zwiazane,13/malzenstwa-mieszane,1392.html



Może jeszcze taka ciekawa informacja. Kwestia małżeństw mieszanych to było "Non possumus" arcybiskupa Marcina Dunina. Obok katedry w Koszalinie usytuowany jest pomnik arcybiskupa Marcina Dunina. Figura arcybiskupa w stroju liturgicznym posadowiona jest na dwumetrowym cokole. Na wysokości głowy umieszczony został herb Rzeczpospolitej Obojga Narodów oraz korona królewska. Z boków figury wystają kraty nawiązujące do więzienia Marcina Dunina w kołobrzeskiej twierdzy, w której był internowany od października 1839 do 5 sierpnia 1840 r. Został tam osadzony po konflikcie z władzami Królestwa Prus za bezwzględne przestrzeganie prawa kościelnego dotyczącego małżeństw mieszanych. Proszę zobaczyć na poniższe zdjęcie, jest nawet napis informujący o tym.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:35, 15 Maj 2016 Powrót do góry

Kolejny wykład x. Łukasza Szydłowskiego FSSPX

Co katolik może... żeby się rozerwać?

Image

początek: 24.05.2016 r. (wtorek), godz. 18.30
miejsce: hostel „Brama”, I p., ul. Floriańska 55, Kraków

[link widoczny dla zalogowanych]



Nagranie wykładu:

Ks. Łukasz Szydłowski - Co katolik może żeby się rozerwać?

https://www.youtube.com/watch?v=MvWSw0h0CXQ


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 12:17, 16 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)