Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Nadzwyczajny ''szafarz'' Komunii św. - najwspanialsza posług Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
szafarz nadzwyczajny
Użytkownik


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 16:38, 20 Wrz 2015 Powrót do góry

Świadectwo nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej
z Parafii pw. Św. Maksymiliana Marii Kolbe w Lublinie

Było to w styczniu 2014 r., gdy po Mszy Świętej zostałem zaproszony na rozmowę do zakrystii. Tam Ksiądz Dr Józef Hałabis podszedł do mnie i powiedział, że Ksiądz Proboszcz, który stał obok pragnie mnie zapytać, czy nie zechciałbym zostać nadzwyczajnym szafarzem Komunii Świętej. Byłem zaskoczony i nie ukrywam, że nie wiedziałem co powiedzieć. Wtedy usłyszałem, że nie muszę już odpowiadać, ale za trzy dni. Po przyjeździe do domu zacząłem szukać informacji w Internecie o nadzwyczajnych szafarzach Komunii Świętej. Z tych informacji, które wyczytałem, najbardziej ucieszyło mnie to, że są to świeccy, którzy w zastępstwie księży chodzą z Panem Jezusem do chorych nie mogących uczestniczyć we Mszy Świętej. Już wiedziałem, że nie mogę odmówić, bo wtedy powiedziałbym „nie” samemu Panu Jezusowi. Na drugi dzień zadzwoniłem do Księdza Proboszcza z informacją, że zgadzam się pełnić tą posługę. On mi odpowiedział, że się cieszy i poinformował, że pod koniec lutego rozpoczyna się kurs dla kandydatów i zapisuje mnie jak również jeszcze jednego kandydata z naszej parafii, który odpowiedział pozytywnie na zapytanie, skierowane do niego. Tą informację przyjąłem z radością.
Kurs rozpoczął się 22 lutego 2014 r., miał odbywać się przez cztery sobotnie spotkania i zakończyć egzaminem. W kursie uczestniczyło około czterdziestu mężczyzn z lubelskich diecezji. Treści, które usłyszałem w trakcie kursu były interesujące, a pytania na egzaminie dosyć trudne, ale przy Bożej pomocy i innych uczestników udało nam się wszystkim zdać egzamin. Tak więc z radością w sercu oczekiwałem soboty 22 marca i uroczystej Mszy Świętej z obrzędem ustanowienia nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej.
Na cztery dni przed tą uroczystością podzieliłem się tą nowiną z przyjacielem, którego bardzo cenię i liczę się z jego zdaniem w wielu kwestiach, a szczególnie w sprawach związanych z wiarą i Kościołem. To co od niego usłyszałem było dla mnie jak zimny prysznic, który dosłownie mnie ostudził i zgasił. Powiedział coś takiego, że: „Bóg Ojciec nie dopuści do tego, żeby nastąpiła profanacja Ciała Jego Syna, a to ma miejsce wtedy, gdy Ciało Chrystusa dotykają ręce osoby niekonsekrowanej i przez to dał do zrozumienia, że tak naprawdę to Hostia, którą będę podawał dla chorych, to nie będzie Ciało Pana Jezusa. Jego słowa spowodowały u mnie wewnętrzne zwątpienie i to, że ta posługa, którą będę pełnił to tak naprawdę będzie świętokradztwo. Dodatkowo przedstawiał mi jakieś fakty z dziejów Kościoła. W moim umyśle powstały poważne wątpliwości i wewnętrzne zmagania. Był to dla mnie poważny problem i bardzo trudny czas. Postanowiłem zatem z tym co mnie dręczy udać się do Księdza Proboszcza. Na drugi dzień, a była to środa poszedłem razem z małżonką, która znała moje zmagania. Ksiądz przyjął nas bardzo życzliwie, a ja mu przedstawiłem swoje rozterki – że przecież moje ręce nie są rękoma osoby konsekrowanej i czy tak naprawdę nie będę popełniał świętokradztwa i czy w Hostii, którą będę podawał chorym będzie Pan Jezus?
Usłyszałem, że:…„nie będzie świętokradztwa i że będzie Pan Jezus, a grzech popełniają ci, którzy przyjmują Komunię Świętą nie będąc w stanie łaski uświęcającej”. Pomimo tych słów Księdza Proboszcza niepokój pozostał, na domiar złego przeczytałem w Internecie anty „świadectwo” człowieka, który był szafarzem nadzwyczajnym Komunii Świętej i zrezygnował z tej posługi. W piątek dzień przed uroczystością postanowiłem z tym swoim ciężarem pójść do Spowiedzi Świętej. Pojechałem do Archikatedry Lubelskiej, uklęknąłem przed konfesjonałem i wyznałem z czym się zmagam i zadałem pytanie: „czy w Hostii będzie Jezus, jeżeli ja swoimi niekonsekrowanymi rękoma będę podawał Ciało Pana Jezusa? To co się po chwili stało, tzn. słowa jakie usłyszałem i to w jaki sposób one zostały wypowiedziane i to co przeżyłem, było jednym z najwspanialszych wewnętrznych, duchowych doświadczeń w moim życiu. Nie jestem w stanie tego wyrazić na piśmie czy też przedstawić słowami, ale wiem, że mówił do mnie sam Pan Jezus – usłyszałem takie słowa: „na pewno będzie, ważne żebyś ty w to wierzył”. W tym momencie cały mój wewnętrzny ciężar i zmagania ustąpiły, a pojawiła się duchowa radość i ulga. Teraz z perspektywy tego co się wydarzyło wiem, że Pan Jezus zapragnął dodatkowo pokazać mi co właśnie zaszło w moim życiu. Takim namacalnym, wyjątkowym, wspaniałym i bezpośrednim doświadczeniem obecności Jego samego i tego, że to On wszystkim kieruje było to, że zanim poszedłem do Spowiedzi Św. otrzymałem fragment z Pisma Świętego i przeczytałem: „…Na krótką chwilę cię opuściłem, ale wrócę do ciebie ze zdwojoną mocą” Iz 54,7. Po tym co doświadczyłem i po tych słowach Pisma Świętego zrozumiałem to co się wydarzyło.
Teraz dziękuję Panu Bogu za to, co mnie spotkało, gdybym nie doświadczył tych wątpliwości, wewnętrznych zmagań, to też nie zostałbym utwierdzony w tej posłudze przez doświadczenie samego Pana Jezusa w konfesjonale podczas Spowiedzi Świętej i w słowach Pisma Świętego.
Mszę Świętą, na której około czterdziestoosobowa grupa mężczyzn otrzymała w sposób uroczysty uprawnienia do pełnienia tej, jakże zaszczytnej posługi, będę pamiętał do końca życia. Słowa Księdza Biskupa Artura Mizińskiego skierowane do nas, który mówił o tym, że przejawem miłości Pana Jezusa do ludzi jest to, że daje się nam brać w ręce oraz to, że posługa nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej jest powrotem do tego, co było praktykowane w pierwotnym Kościele – były dopełnieniem tego, że podjąłem słuszną decyzję przyjmując tą posługę.
Gdy po raz pierwszy na Mszy Świętej podawałem wiernym Pana Jezusa, doświadczałem nieba – wiem jak wielką otrzymałem łaskę, której nie jestem godny i dziękuję Bogu, że mnie ją obdarzył.
Zapragnąłem dać świadectwo, ponieważ już upłynęło trochę czasu gdy pełnię tą posługę i w ten sposób chcę też wyrazić podziękowanie za to dobro jakie doświadczam od osób, do których zanoszę Pana Jezusa i od Niego samego. Czasami myślę, że jestem jak ten przybrudzony osioł, którego On wybrał, i na którym ponad dwa tysiące lat temu wjechał do Jerozolimy, a przecież ten osioł był „niekonsekrowany” i mógł Go dotykać. Wierzę, że tylko dzięki ofierze Syna Bożego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa to wszystko się dzieje, a ja chociaż tą małą służbą wyrażę swoją miłość do Niego.
Aniołowie w niebie oddają cześć Bogu – służąc Mu i ludziom, to ja tu na ziemi doświadczam, że się spełniam wtedy, gdy Bogu i ludziom służę. Szatan próbuje mnie od tego odwieść, posługując się ponownie tą samą bliską mi osobą, która tym razem przedstawiła mi to, jak bardzo negatywnie o szafarzach nadzwyczajnych Komunii Św. wypowiadają się niektóre środowiska w Kościele. Wobec tego postanowiłem ponownie sięgnąć po Pismo Święte i wyciągnąłem najpierw fragment: „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogatym, dla was stał się ubogi, aby was ubóstwem swoim ubogacić” 2 Kor 8,9 oraz drugi fragment: „Lecz ja zawsze będę z Tobą: Tyś ujął moją prawicę” Ps 73,23. Te słowa Pisma Świętego skierowane bezpośrednio do mnie oraz świadectwo życia chrześcijańskiego pozostałych szafarzy nadzwyczajnych Komunii Świętej z naszej Parafii, są mocnym utwierdzeniem tego, że jestem na właściwej drodze.
Myślę, że wszyscy, którzy kwestionują posługę nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej w Kościele, podważają w jakiś sposób świętość Tarsycjusza, który żył w III wieku i będąc przecież osobą świecką, oddał życie niosąc na swoim sercu Pana Jezusa do potrzebujących.
Dzielę się tym też dlatego, żeby ci mężczyźni, którym zostanie zaproponowane pełnienie takiej posługi, nie odrzucali jej, ponieważ jest to najwspanialsza posługa jaką może pełnić osoba świecka w Kościele i przynosi wiele łask od Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Pragnę również podziękować Księdzu Proboszczowi Dr Markowi Saprydze, że mi zaufał.

Chwała Panu!

Adam Żerel
Lublin dnia 15.04.2015 r.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28376 Przeczytał: 376 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:11, 20 Wrz 2015 Powrót do góry

Witam nadzwyczajnego "szafarza" Komunii św., ale ... wchodząc na Tradycyjne Forum Katolickie należałoby pochwalić Boga, katolickim pozdrowieniem;

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Druga sprawa, wpisał Pan to swoje "świadectwo" nie tu gdzie należy, bo sam tytuł mówi sam za siebie: "Jak reagować na ustanawianie tzw. szafarzy nadzwyczajnych Eucharystii?

... i od razu pada odpowiedź:

Też nadzwyczajnie! Nadzwyczajnie nadzwyczajnych świeckich szafarzy omijać i przestrzegać przed nimi znajomych.

Wypadałoby tam coś poczytrać z nauki Jana Pawła II.

Polecam bardzo ciekawy wykład zatytułowany „Odnowa liturgii oraz wieczny zmysł Kościoła" Jest to konferencja J.E. ks. bp. Atanazego Schneidera w Licheniu. Wykład trwa 46 min. następnie zaczynają się ciekawe pytania i odpowiedzi. Pierwsze pytanie w 47 min.

1. Czy w warunkach Kościoła w Polsce i w ogóle w świecie, potrzeba takiego czegoś, funkcji jak nadzwyczajni szafarze Komunii św.?

... proszę słuchać.

https://www.youtube.com/watch?v=tYFtzvAh-V0&feature=youtu.be
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28376 Przeczytał: 376 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:22, 20 Wrz 2015 Powrót do góry

szafarz nadzwyczajny napisał:
Myślę, że wszyscy, którzy kwestionują posługę nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej w Kościele, podważają w jakiś sposób świętość Tarsycjusza, który żył w III wieku i będąc przecież osobą świecką, oddał życie niosąc na swoim sercu Pana Jezusa do potrzebujących.

Proszę Pana, nikt tu niczego nie podważa, jak już to Pan obnaża swoją ignorancję w temacie. Św. Tarsycjusz nie był osobą świecką, tylko jak podają źródła, miał być akolitą Kościoła Rzymskiego. Jest to jedno ze święceń niższych, (w starym rycie) które daje prawo klerykom Kościoła Rzymsko-Katolickiego usługiwania do Mszy Świętej. Był on świętym męczennikiem, noszącym w pogańskim Rzymie Komunię świętą więzionym chrześcijanom. Były straszne prześladowania chrześcijan.

Więcej poczytać tu:

http://www.traditia.fora.pl/historia,41/jose-luis-sanchez-del-rio-14-letni-bohater-z-meksyku,669.html#53600
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28376 Przeczytał: 376 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:12, 20 Wrz 2015 Powrót do góry

Do tego powyższego świadectwa, polecam poczytać też dwa inne świadectwa świeckich "szafarzy" Komunii św. Jedno z zagranicy tłumaczenie, a drugie nasze rodzime.

Wyznania "szafarza" Eucharystii
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/wyznania-szafarza-eucharystii,2436.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)