Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Pana Jacka politykowanie Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Jacek
Użytkownik


Dołączył: 12 Sie 2014
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:05, 05 Wrz 2014 Powrót do góry

Temat wydzielony stąd:

http://www.traditia.fora.pl/rozwazania-przemyslenia-wypowiedzi,7/z-blogu-pani-ewy-polak-palkiewicz,8892.html

Artykuł Pani Ewy Polak-Pałkiewicz pt. "Nowe szaty cesarza". Artykuł w trzech częściach.

------------------------------***----------------------------------

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!
Pani Ewy taki jednoznacznie negatywny opis endecji wynika z zauroczenia Piłsudskim, o którym ks. Józef Warszawski (żeby nie cytować ks. Piotra Natanka) miał jak najbardziej negatywne zdanie, o jego bezreligijności! Dla ks. Józefa Warszawskiego Piłsudski to co najmniej sympatyk masonerii, kłamca, cudzołożnik. Pani Ewa Polak - Pałkiewicz nie doczytała, kto naprawdę dowodził w bitwie warszawskiej - gen. Tadeusz Rozwadowski, później zamordowany przez sanację. Piłsudski - osoba moralnie bardzo wątpliwa. Św. Faustyna pisze w swoim "Dzienniczku", że ledwo uniknął potępienia wiecznego. I ktoś taki jest lansowany na katolickich forach? Ks. Natanek nazywa go diabłem (z tym można polemizować).
Zobacz profil autora
Jacek
Użytkownik


Dołączył: 12 Sie 2014
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:23, 05 Wrz 2014 Powrót do góry

„Pewnej chwili dnia 12 maja 1935 r. wieczorem, natychmiast po położeniu się do łóżka zasnęłam, ale jeżeli prędko zasnęłam, to jeszcze szybciej zostałam obudzona(…). Nieoczekiwanie ujrzałam pewną duszę, która oddzielała się od ciała wśród okropnych męczarni. O Jezu, pisząc to, drżę cała, po zobaczeniu okropności świadczących przeciwko tej duszy.


Zobaczyłam wychodzące jakby z błotnistej przepaści dusze dzieci małych i nieco większych, koło 9 lat. Te dusze były odrażające i okropne, podobne do najbardziej przerażających potworów, do rozkładających się zwłok. Lecz te zwłoki żyły i świadczyły przeciwko konającej duszy. A dusza, którą widziałam w agonii jest duszą, którą świat czcił i uwielbiał, czego rezultatem jest próżnia i grzech. Wreszcie na koniec wyłoniła się jakaś niewiasta, która w czymś podobnym do fartucha niosła łzy, i ta niewiasta świadczyła wiele przeciwko tej duszy. O, straszna chwilo, w której trzeba będzie ujrzeć swe czyny w ich istocie i nędzy. Żaden z tych czynów nie będzie zapomniany i będą towarzyszyć wiernie przed sądem Bożym. Brak mi słów i porównań, aby wyrazić rzeczy tak okropne, i, chociaż wydaje mi się, że ta dusza nie będzie potępiona, to jednak jej męki nie różnią się niczym od męczarni w piekle. Jedyną różnicą jest to, że się w pewnej chwili skończą.”
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29149 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:56, 05 Wrz 2014 Powrót do góry

Na wieki wieków! Amen.

Proszę napisać do Pani Ewy Polak-Pałkiewicz. A dlaczego tu? Traditia to nie forum do politykowania, są tu różne felietony Pani E.-PP i będą.
Zobacz profil autora
Jacek
Użytkownik


Dołączył: 12 Sie 2014
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:27, 05 Wrz 2014 Powrót do góry

że "Dzienniczek" św. Faustyny to dzieło polityczne. A drugi mój wpis to prawie w całości cytat z "Dzienniczka". O polityce wspomniałem tylko mimochodem. Moim celem było wskazanie, że Piłsudski to nie jest żaden wzór dla katolika: cudzołożnik, człowiek, który prawdopodobnie przywłaszczył sobie cudze osiągnięcia (i najprawdopodobniej jest odpowiedzialny za zamordowanie gen. Tadeusza Rozwadowskiego, obalił legalny rząd) - MAŁO MNIE TU OBCHODZI POLITYKA, ALE STRONA MORALNA TEGO CZŁOWIEKA Z GRUNTU NIECIEKAWA. Nie wiedziałem też, że o. Józef Warszawski (jezuita) pisząc o bezreligijności i niemoralności Piłsudskiego politykował.
I w ogóle, skąd Pani wykoncypowała, że w jakikolwiek sposób sugeruję Pani, czyje teksty mają się ukazywać na forum traditia? Tak się składa, że publicystykę pani Ewy Polak - Pałkiewicz też lubię i cenię, ale nie znaczy, że muszę zgadzać się z jej każdym zdaniem. Przykro mi, że Pani opacznie odczytuje moje intencje. Sądzę, że wynika to z cech charakterologicznych - uwielbia Pani innych strofować i zwracać im uwagę. Należy jednak dokładnie przeczytać teksty, zanim się je opacznie zinterpretuje. Jako ciekawostkę napiszę Pani (tylko mimochodem i marginalnie, podobnie, jak odniosłem się w inkryminowanych wpisach do polityki) z Dmowskim też nie we wszystkim się zgadzam - jestem monarchistą i demokrację (wbrew np. Mirosławowi Salwowskiemu) uważam za ustrój wręcz demoniczny - przedsoborowe nauczanie Kościoła. Polityka mnie tu interesuje tylko w kontekście nauczania Kościoła. I nie odważyłbym się uważać "Dzienniczka" św. Faustyny za dzieło polityczne.
Zobacz profil autora
Jacek
Użytkownik


Dołączył: 12 Sie 2014
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:14, 05 Wrz 2014 Powrót do góry

Drugi mój wpis to nie prawie, ale w całości cytat z "Dzienniczka" Świętej Faustyny.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29149 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:03, 06 Wrz 2014 Powrót do góry

Jacek napisał:
Drugi mój wpis to nie prawie, ale w całości cytat z "Dzienniczka" Świętej Faustyny.

No to sprawdzimy sobie jak ten wpis brzmi w całości w Dzienniczku św. Faustyny. Pan zacytował tak:

Jacek napisał:
„Pewnej chwili dnia 12 maja 1935 r. wieczorem, natychmiast po położeniu się do łóżka zasnęłam, ale jeżeli prędko zasnęłam, to jeszcze szybciej zostałam obudzona(…). Nieoczekiwanie ujrzałam pewną duszę, która oddzielała się od ciała wśród okropnych męczarni. O Jezu, pisząc to, drżę cała, po zobaczeniu okropności świadczących przeciwko tej duszy.


Zobaczyłam wychodzące jakby z błotnistej przepaści dusze dzieci małych i nieco większych, koło 9 lat. Te dusze były odrażające i okropne, podobne do najbardziej przerażających potworów, do rozkładających się zwłok. Lecz te zwłoki żyły i świadczyły przeciwko konającej duszy. A dusza, którą widziałam w agonii jest duszą, którą świat czcił i uwielbiał, czego rezultatem jest próżnia i grzech. Wreszcie na koniec wyłoniła się jakaś niewiasta, która w czymś podobnym do fartucha niosła łzy, i ta niewiasta świadczyła wiele przeciwko tej duszy. O, straszna chwilo, w której trzeba będzie ujrzeć swe czyny w ich istocie i nędzy. Żaden z tych czynów nie będzie zapomniany i będą towarzyszyć wiernie przed sądem Bożym. Brak mi słów i porównań, aby wyrazić rzeczy tak okropne, i, chociaż wydaje mi się, że ta dusza nie będzie potępiona, to jednak jej męki nie różnią się niczym od męczarni w piekle. Jedyną różnicą jest to, że się w pewnej chwili skończą.”

A jak to jest w Dzienniczku? - sprawdzamy, cytuję:

1. Cytat z "Dzienniczka" nr 424

W pewnej chwili, 12 V 1935 roku
Wieczorem, zaledwie się położyłam do łóżka, zaraz zasnęłam, ale jak prędko zasnęłam, tak jeszcze prędzej zostałam zbudzona. Przyszło do mnie małe Dziecię i zbudziło mnie. Dziecię to było wiekiem jakoby roczek miało i zdziwiłam się, że tak ślicznie mówi, bo przecież dzieci w tym wieku nie mówią wcale albo mówią bardzo niewyraźnie. Było niewymownie piękne, podobne do Dzieciątka Jezus. - I rzekło do mnie te słowa: Patrz w niebo. A kiedy spojrzałam w niebo, ujrzałam świecące gwiazdy i księżyc. - Wtem zapytało mnie to Dziecię: Czy widzisz ten księżyc i te gwiazdy? - Odpowiedziałam, że widzę. - A Ono mi odpowiedziało te słowa: Te gwiazdy to są dusze wiernych chrześcijan, a księżyc to są dusze zakonne. Widzisz, jak wielka różnica światła jest między księżycem a gwiazdami, tak w niebie jest wielka różnica między duszą zakonną a wiernego chrześcijanina. - I mówiło mi dalej, że: Prawdziwa wielkość jest w miłowaniu Boga i w pokorze.


[link widoczny dla zalogowanych]


2. I następny cytat z "Dzienniczka" nr 425

Wtem ujrzałam pewną duszę, która się rozłączała od ciała w strasznych mękach. O Jezu, kiedy to mam pisać, drżę cała na widok okropności, które świadczą przeciw niemu... Widziałam, jak wychodziły z jakiejś otchłani błotnistej dusze małych dzieci i większych, jakie dziewięć lat; dusze te były wstrętne i obrzydliwe, podobne do najstraszniejszych potworów, do rozpadających się trupów, ale te trupy były żywe i głośno świadczyły przeciw duszy tej, którą widzę w skonaniu. A dusza, którą widzę w skonaniu, jest to dusza, która była pełna zaszczytów i oklasków światowych, a których końcem jest próżnia i grzech. Na koniec wyszła niewiasta, która trzymała jakoby w fartuchu łzy, i ta bardzo świadczyła przeciw niemu.


[link widoczny dla zalogowanych]


3. I kolejny cytat z "Dzienniczka" nr 426

O godzino straszna, (178) w której widzieć trzeba wszystkie czyny swoje w całej nagości i [nędzy]; nie ginie z nich ani jeden, wiernie towarzyszyć nam będą na sąd Boży. Nie mam wyrazów ani porównań na wypowiedzenie rzeczy tak strasznych, a chociaż zdaje mi się, że dusza ta nie jest potępiona, to jednak męki jej nie różnią się niczym od mąk piekielnych, tylko jest ta różnica, [że] się kiedyś skończą.


[link widoczny dla zalogowanych]


A następny cytat z "Dzienniczka" nr 427 brzmi:

Po chwili ujrzałam znowuż to samo Dziecię, które mnie zbudziło, a było ślicznej piękności - i powtórzyło mi te słowa: Prawdziwa wielkość duszy jest w miłowaniu Boga i w pokorze. - Zapytałam się tego Dziecka: Skąd ty to wiesz, że prawdziwa wielkość duszy jest w miłowaniu Boga i pokorze, przecież tę rzecz mogą wiedzieć tylko teologowie, a przecież Tyś się nawet katechizmu nie uczyło i jakże o tym wiesz? - A Ono mi na to odpowiedziało, że: Wiem, i wszystko wiem. I w tej chwili znikło.

[link widoczny dla zalogowanych]


A co dalej jest w Dzienniczku, to proszę sobie za zadanie domowe poczytać. Patrząc na to co Pan zacytował, a to co ja zacytowałam to jaki wniosek się nasuwa? - jest to MANIPULACJA! cytatami.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29149 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:37, 06 Wrz 2014 Powrót do góry

Czy ten zapis z Dzienniczka dotyczy Józefa Piłsudskiego? Czy siostra Faustyna mówiła o Piłsudskim? To jest tylko spekulacja księdza Natanka i innych. Siostra Faustyna nic o Piłsudskim nie wspomina. Pan może się skłaniać do takich poglądów, co nie znaczy że wszyscy muszą to też przyjmować. Kościół nie potępia nikogo. Nie mówi o nikim, że jest potępiony. Ani o Judaszu, ani o "złym łotrze" na krzyżu, ani o Piłacie, ani o Stalinie, ani o Hitlerze. Tym bardziej nic nie mówi o stanie duszy Piłsudskiego. A czy Dzienniczek to natchnione Słowo Boże?

Ks. Natanek do powyższego cytatu, który Pan zacytował, odsyła do następnego cytatu, a mianowicie [link widoczny dla zalogowanych] i jakoś je łączy. Ksiądz posługuje się tym fragmentem dla uzasadnienia swej tezy i spokojnie można to odrzucić. Sprawia wrażenie dowodu, a są to spekulacje i to bardzo wątpliwej natury! Powtarzam, że jest to manipulacja i jest to nadużycie!


Jacek napisał:
(...)
Pani Ewy taki jednoznacznie negatywny opis endecji wynika z zauroczenia Piłsudskim, o którym ks. Józef Warszawski (żeby nie cytować ks. Piotra Natanka) miał jak najbardziej negatywne zdanie, o jego bezreligijności!

Nie jest to tajemnicą, że zmiana wyznania była konieczna, bo ślub katolicki z rozwódką nie był możliwy. Do Kościoła katolickiego powrócił w czasie I wojny, stosowny akt spisał ksiądz Henryk Ciepichołł.
Cytat:
W lutym 1916 r. przyjął od Józefa Piłsudskiego akt wyrzeczenia się protestantyzmu i złożenie wyznania wiary rzymskokatolickiej. Następnie sporządził następujący dokument:
(…) Działo się to w Karasinie na Wołyniu, pow. Kowelski, dnia 27 lutego 1916 roku, podczas choroby na influenzę, Nasz Komendant, Józef Piłsudski (Komendant I Brygady Legionów Polskich) złożył wyznanie wiary rzymsko-katolickiej we własnym mieszkaniu, na kwaterze, leżąc w łóżku, przede mną, niżej podpisanym kapelanem I p.p. I Brygady Legionów Polskich w obecności dwóch świadków: Szefa sztabu I Brygady Legionów Polskich płk. Kazimierza Sosnkowskiego i por. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Obaj świadkowie stwierdzili akt własnoręcznymi podpisami. (…)


[link widoczny dla zalogowanych]


Ks. Józef Warszawski mógł się rozwodzić nad jego religijnością, ale ks. J.Warszawski też pisał:

(...)
Gdy miał 31 lat ożenił się z kobietą zamężną i później rozwiedzioną, nie mógł więc otrzymać ślubu kościelnego w Kościele katolickim i wtedy zdecydował się na zmianę wyznania na ewangelicko-augsburskie. Jednak po śmierci Marii Kazimiery Juszkiewicz, Piłsudski powrócił na łono Kościoła Katolickiego i zawarł sakramentalny związek małżeński z Aleksandrą Szczerbińską. Na łożu śmierci przyjął sakrament chorych, którego udzielił mu ks. Władysław Korniłowicz.


Marszałek Piłsudski powrocil do Kościoła katolickiego i zostal pochowany jako katolik. Ks. Korniłowicz jednoznacznie oświadczył, iż „Piłsudski zmarł po udzieleniu mu absolucji namaszczeniu świętymi olejami” - to fakt i prawda!

Pogrzeb Jozefa Pilsudskiego 1935
(...)
https://www.youtube.com/watch?v=6Tmr1DacN7w



Jacek napisał:
Dla ks. Józefa Warszawskiego Piłsudski to co najmniej sympatyk masonerii, kłamca, cudzołożnik.

A może prędzej dla Jędrzeja Giertycha? Może konkretne źródło Pan poda tej informacji? Mógł być sympatykiem, wszak i lewactwo mu zarzucają, ale pięknie powiedział:

"To­warzysze, jechałem czer­wo­nym tram­wa­jem soc­ja­liz­mu aż do przystanku "Niepod­ległość", ale tam wy­siadłem. Wy możecie jechać do stac­ji końco­wej, jeśli pot­ra­ficie, lecz te­raz przejdźmy na "Pan".

[link widoczny dla zalogowanych]

Wyrywajmy kąkol najpierw z naszych serc! Ewangeliczny kąkol dostrzegamy u innych, ale nie u siebie. Oj! straszne są grzech języka!



Jacek napisał:
Pani Ewa Polak - Pałkiewicz nie doczytała, kto naprawdę dowodził w bitwie warszawskiej - gen. Tadeusz Rozwadowski, później zamordowany przez sanację.

Już napisałam i powtarzam, proszę napisać do Pani Ewy Polak-Pałkiewicz i ją uświadomić.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 9:15, 12 Maj 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29149 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:58, 06 Wrz 2014 Powrót do góry

Jacek napisał:
Św. Faustyna pisze w swoim "Dzienniczku", że ledwo uniknął potępienia wiecznego. Ks. Natanek nazywa go diabłem (z tym można polemizować).

Odnośnie Dzienniczka siostry Faustyny już się wypowiedziałam i po trosze o ks. Natanku też. Pominę wiecej, bo sporo tu mamy o ks. Natanku i o jego wypaczaniu nauki Kościoła.

Jacek napisał:
Piłsudski - osoba moralnie bardzo wątpliwa. I ktoś taki jest lansowany na katolickich forach?

Na tym forum nikt nie jest lansowany, oprócz Tradycyjnej nauki katolickiej, a Marszałek Piłsudski? - no cóż, jest artykuł Pani E.P-P.

No to może jeszcze o tej wątpliwej osobie - jak Pan napisał - o Marszałku Piłsudskim.

W dniu 25 sierpnia 1920 r. Marszałek Józef Piłsudski dokonał aktu oddania Polski Sercu Najświętszej Panny Maryi. Treść tego aktu podana jest też na m.in. stronie Sekretariatu fatimskiego:

Treść aktu zawierzenia:

"Jako Naczelnik Rzeczpospolitej Polskiej, Najwyższy Wódz Wojska Polskiego, imieniem własnym i całego Narodu, składam Tobie, Najświętsza Panno Maryjo, a przez Ciebie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu najgorętsze dzięki za wszystkie łaski wyświadczone Narodowi Polskiemu w ciągu dziewięciu wieków, za wydźwignięcie go z ciężkiej niewoli i za zwycięstwo oręża polskiego w ostatnich walkach.

Wdzięczni za Twoją opiekę, błagamy Cię o nią nadal, my, dzieci Twoje i poddani Twoi, bądźże nam jak dotąd dobrą Matką i łaskawą Królową, oddal od nas grzechy i klęski, a przywróć nam pożądany pokój.

My wzajem przyrzekamy, że według sił naszych starać się będziemy, by Naród nasz i Twój spełnił sumien­nie posłannictwo dane mu od Boga - by też za jego przyczyną kwitły dobre obyczaje, ofiarna miłość Ojczy­zny, prawdziwa oświata i wolność poszanowania prawa i władzy, sprawiedliwość dla wszystkich, troskliwość o poprawę doli Narodu. Do tego niech nam dopomoże Bóg, Ty zaś, Najświętsza Królowo, wstaw się za nami i wyproś nam błogosławieństwo Niebios."


[link widoczny dla zalogowanych]


Nuncjusz kardynał Achille Ratti - późniejszy pa­pież Pius XI - pisał: Pamiętam, gdy byliśmy razem u Marszałka Piłsudskiego w Wilnie, byłem świadkiem, jak gorąco modlił się Marszałek Piłsudski w Ostrej Bra­mie przed Obrazem Matki Boskiej. Dał mi do poświę­cenia dwa obrazy Matki Bożej, ażeby później powiesić je nad łóżkami najdroższych istot, swoich córeczek.

Pierwszym nuncjuszem papieskim w niepodległej Polsce był właśnie arcybiskup Achilles Ratti - od 1922 roku papież Pius XI. W kwietniu 1918 został mianowany przez papieża Benedykta XV wizytatorem apostolskim w Polsce. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został nuncjuszem apostolskim. Podczas bitwy warszawskiej 1920 r. pozostał w Warszawie jako jeden z dwóch (obok przedstawiciela Turcji) przedstawicieli dyplomatycznych obcego państwa. On bardzo dobrze znał sytuację i był bardzo dobrze zorientowany w sytuacji. I on jako nuncjusz jeszcze wypowiedział te słowa: "Póki Piłsudski przy sterze, Kościołowi katolickiemu w Polsce nic się nie stanie".

[link widoczny dla zalogowanych]

Image

Naczelnik Państwa pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski, prymas Królestwa Polskiego ksiądz Aleksander kardynał Kakowski i nuncjusz apostolski w Polsce ksiądz arcybiskup Ambroży Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI.

[link widoczny dla zalogowanych]


"Św. Maksymilian Kolbe pisał, że kiedy Piłsudski otrzymał obraz Matki Bożej Ostrobramskiej, powiedział: „Matka Najświętsza wzięła na siebie jakby ministerium dobroci, bo kiedy człowiek chociażby tylko patrzy na ten obraz, to staje się lepszym”. O. Kolbe dodał od siebie: „Bogarodzica towarzyszyła mu w bojowym marszu ku Polsce Niepodległej. Józef Piłsudski miłość ku Matce Niebieskiej wyssał z piersi swej ziemskiej matki, którą bardzo miłował. Od swojej matki nauczył się też kochać wspólną wszystkich ludzi Matkę i ukochał Ją w postaci Ostrobramskiej Maryi Panny. I ta miłość towarzyszyła mu przez całe życie. Teraz może łatwiej także zrozumieć, dlaczego Matka Boża pomogła mu złamać hordy bolszewickie w dzień swego Wniebowzięcia”.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 18:05, 08 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29149 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:02, 06 Wrz 2014 Powrót do góry

"Pobyt na Jasnej Górze pierwszego Naczelnika Państwa i Prezydentów Rzeczypospolitej

Jak za dawnych czasów, tak i obecnie Matka Boska odbiera hołdy od głowy narodu w odrodzonej Polsce. - Dnia 20 października 1921 r. zwiedził Jasną Górę pierwszy naczelnik Państwa, Marszałek Józef Piłsudski z całym sztabem generałów i losy Ojczyzny Królowej Polski polecił. Dnia 15 sierpnia 1923 r. przybył pieszo z dworca jako pielgrzym, wraz z kardynałem Kakowskim, ówczesny prezydent Rzeczypospolitej, Stanisław Wojciechowski. Tutaj na Jasnej Górze prezydent szukał w gorących modłach pomocy dla skołatanej ojczyzny, budując wszystkich obecnych swą pobożnością.(...)"

[link widoczny dla zalogowanych]

Image

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29149 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:27, 06 Wrz 2014 Powrót do góry

Jacek napisał:
że "Dzienniczek" św. Faustyny to dzieło polityczne. A drugi mój wpis to prawie w całości cytat z "Dzienniczka". O polityce wspomniałem tylko mimochodem. Moim celem było wskazanie, że Piłsudski to nie jest żaden wzór dla katolika: cudzołożnik, człowiek, który prawdopodobnie przywłaszczył sobie cudze osiągnięcia (i najprawdopodobniej jest odpowiedzialny za zamordowanie gen. Tadeusza Rozwadowskiego, obalił legalny rząd) - MAŁO MNIE TU OBCHODZI POLITYKA, ALE STRONA MORALNA TEGO CZŁOWIEKA Z GRUNTU NIECIEKAWA. Nie wiedziałem też, że o. Józef Warszawski (jezuita) pisząc o bezreligijności i niemoralności Piłsudskiego politykował.
I w ogóle, skąd Pani wykoncypowała, że w jakikolwiek sposób sugeruję Pani, czyje teksty mają się ukazywać na forum traditia? Tak się składa, że publicystykę pani Ewy Polak - Pałkiewicz też lubię i cenię, ale nie znaczy, że muszę zgadzać się z jej każdym zdaniem. Przykro mi, że Pani opacznie odczytuje moje intencje. Sądzę, że wynika to z cech charakterologicznych - uwielbia Pani innych strofować i zwracać im uwagę. Należy jednak dokładnie przeczytać teksty, zanim się je opacznie zinterpretuje. Jako ciekawostkę napiszę Pani (tylko mimochodem i marginalnie, podobnie, jak odniosłem się w inkryminowanych wpisach do polityki) z Dmowskim też nie we wszystkim się zgadzam - jestem monarchistą i demokrację (wbrew np. Mirosławowi Salwowskiemu) uważam za ustrój wręcz demoniczny - przedsoborowe nauczanie Kościoła. Polityka mnie tu interesuje tylko w kontekście nauczania Kościoła. I nie odważyłbym się uważać "Dzienniczka" św. Faustyny za dzieło polityczne.

No cóż, powtarza się Pan, nic nowego nie pisząc. Powyżej się wypowiedziałam. Nic opacznie nie odczytałam, a swoje intencje to Pan znana, a nie czytający. Cóż Pan może wiedziec o moich cechach charakterologicznych? - wypowiedź ad-personam! Gdzie napisałam, że Dzienniczek to dzieło polityczne? - mogę powiedzieć, że on został do dzieła politycznego wykorzystany - jego pewne fragmenty - przez ks. Natanka i przez jego zwolenników i ignorantów w wielu tematach.
Zobacz profil autora
Jacek
Użytkownik


Dołączył: 12 Sie 2014
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:34, 06 Wrz 2014 Powrót do góry

Tak się składa, że św. Faustyna powyższe słowa zacytowała pod datą 12 maja 1935 r., a więc pod datą śmierci Marszałka Piłsudskiego. I indagowana w tej sprawie stwierdziła, że chodziło o jego duszę. Nie pamiętam tego zapisu o Dziecięciu. "Dzienniczek" czytałem już kilkanaście lat temu. Niemniej jestem Pani wdzięczny za jego zacytowanie (powyższego fragmentu). O ks. Natanku wyraźnie napisałem, że można polemizować z nazywaniem Piłsudskiego "diabłem", jako iż z zapisków św. Faustyny można raczej wnioskować, iż został skazany na bardzo ciężki czyściec, a nie na piekło. Nie Jędrzeja Giertycha, którego czytałem jeszcze dawniej, tylko ks. Warszawskiego. Niemniej uważam, że umieszczenie moich wpisów w dziale "Złomowisko" jest zupełnie bezzasadne (chyba uzasadniłem dlaczego), nie wspomnę już o przypisywaniu mi nie wiadomo, jak złych intencji. Ja sam modliłem się czasem za Marszałka Piłsudskiego mimo braku sympatii do jego osoby. Te wiadomości, o których pochodzenie się Pani pytała, podał jeden ze słuchaczy "Rozmów niedokończonych" w Radiu Maryja (paradoksalnie w audycji o Józefie Piłsudskim, gdy był zaproszony ktoś ze środowisk piłsudczykowskich). A poza tym nie mylmy historii z polityką.
Pisze Pani, że Kościół nie wypowiedział się o nikim, że nie został potępiony. Jak się odnieść w takim razie do następujących słów p. Mirosława Salwowskiego: Po pierwsze jeśli uważniej przyjrzeć się nauczaniu katolickiemu, to bardzo wątpliwym okazuje się popularne twierdzenie: "O nikim z ludzi Kościół nie wypowiedział się, że jest w piekle". Otóż, takie jasne deklaracje pojawiają się w nauce Magisterium przynajmniej odnośnie dwóch ludzi: Heroda Agryppy (uczy o tym w jednej z homilii papież św. Grzegorz Wielki) oraz Judasza Iskarioty (wyczytać można o tym w Katechizmie Soboru Trydenckiego)." Od razu zaznaczam, że nie chcę Pani wpędzić w jakąś pułapkę, czy coś w tym rodzaju. Jeżeli Pani uważa, może ostatnią część mojej wypowiedzi Pani przenieść do działu "Pytania". Naprawdę chcę poznać odpowiedź na nie i nie ma tu żadnej podchwytliwości z mojej strony.
Zobacz profil autora
Jacek
Użytkownik


Dołączył: 12 Sie 2014
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:47, 06 Wrz 2014 Powrót do góry

Ks. Natanka cenię, ale też tak nie do końca jestem jego bezkrytycznym zwolennikiem. O cechach charakterologicznych jest bardzo wywnioskować na podstawie czyichś wypowiedzi. Jako człowiek bardzo emocjonalny uniosłem się nieco. Niemniej uważam, że miałem prawo się obruszyć. A nazywanie innych ignorantami to nie argument ad personam - "Kali ukraść to dobry uczynek, Kalemu ukraść to zły uczynek"?
Zobacz profil autora
Jacek
Użytkownik


Dołączył: 12 Sie 2014
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:13, 06 Wrz 2014 Powrót do góry

Prośba: proszę o usunięcie mojego ostatniego wpisu, albo pozostawienie tylko zdania o ks. Natanku. Nie zamierzam wchodzić w jakieś osobiste polemiki, bo nie sądzę, żeby to było najważniejsze.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29149 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:16, 07 Wrz 2014 Powrót do góry

Jacek napisał:
Tak się składa, że św. Faustyna powyższe słowa zacytowała pod datą 12 maja 1935 r., a więc pod datą śmierci Marszałka Piłsudskiego.

A czy wiemy ileż to ludzi mogło w tym dniu odejść z tego świata?

Jacek napisał:
I indagowana w tej sprawie stwierdziła, że chodziło o jego duszę.

Kto ją indagował? jakieś źródło o tym mówi? To co? należy rozumieć, że Pan Jezus powiedział siostrze Faustynie, że chodzi o duszę Marszałka?

Jacek napisał:
O ks. Natanku wyraźnie napisałem, że można polemizować z nazywaniem Piłsudskiego "diabłem", jako iż z zapisków św. Faustyny można raczej wnioskować, iż został skazany na bardzo ciężki czyściec, a nie na piekło.

Powyżej napisałam, że są to tylko spekulacje itd ...

Jacek napisał:
Te wiadomości, o których pochodzenie się Pani pytała,

Tak, pytałam o tę Pana wypowiedź:
Jacek napisał:
Dla ks. Józefa Warszawskiego Piłsudski to co najmniej sympatyk masonerii, kłamca, cudzołożnik.

Jacek napisał:
podał jeden ze słuchaczy "Rozmów niedokończonych" w Radiu Maryja (paradoksalnie w audycji o Józefie Piłsudskim, gdy był zaproszony ktoś ze środowisk piłsudczykowskich).

Jeżeli sie podaje takie informacje, to nalęży to sprawdzić, podać link do nagrania - bo przecież są dostepne - żeby każdy mógł sobie wypowiedź zweryfikować z tym co napisane.

Jacek napisał:
A poza tym nie mylmy historii z polityką.

Jak ktoś coś tu myli i miesza, to proszę przeczytać swoje wypowiedzi.

Jacek napisał:
Pisze Pani, że Kościół nie wypowiedział się o nikim, że nie został potępiony. Jak się odnieść w takim razie do następujących słów p. Mirosława Salwowskiego: Po pierwsze jeśli uważniej przyjrzeć się nauczaniu katolickiemu, to bardzo wątpliwym okazuje się popularne twierdzenie: "O nikim z ludzi Kościół nie wypowiedział się, że jest w piekle". Otóż, takie jasne deklaracje pojawiają się w nauce Magisterium przynajmniej odnośnie dwóch ludzi: Heroda Agryppy (uczy o tym w jednej z homilii papież św. Grzegorz Wielki) oraz Judasza Iskarioty (wyczytać można o tym w Katechizmie Soboru Trydenckiego)." Od razu zaznaczam, że nie chcę Pani wpędzić w jakąś pułapkę, czy coś w tym rodzaju. Jeżeli Pani uważa, może ostatnią część mojej wypowiedzi Pani przenieść do działu "Pytania". Naprawdę chcę poznać odpowiedź na nie i nie ma tu żadnej podchwytliwości z mojej strony.

Jest cały artykuł p. Salwowskiego pt. "Trzy prawdy o piekle" i taki wpis, który Pan zacytował (dałam na kolor w cytacie) jest.

[link widoczny dla zalogowanych]

Pyta Pan jak się odnieść do tych słów? - nic prostszego, proszę pytać p. Salwowskiego o więcej. Poprosić o jakiś fragment z Katechizmu Soboru Trydenckiego na który się powołuje, jak to tam tłumaczone - ja takowego katechizmu nie posiadam, oraz poprosić o tekst homilii papieża św. Grzegorza Wielkiego i też poczytać, jak i co tam pisze.

A tak w ogóle, to artykuł ma inne przesłanie i dowodzi czegoś innego.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29149 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:17, 07 Wrz 2014 Powrót do góry

Teresa napisał:
(...)
Ks. Józef Warszawski mógł się rozwodzić nad jego religijnością, ale ks. J.Warszawski też pisał:

(...)
Gdy miał 31 lat ożenił się z kobietą zamężną i później rozwiedzioną, nie mógł więc otrzymać ślubu kościelnego w Kościele katolickim i wtedy zdecydował się na zmianę wyznania na ewangelicko-augsburskie. Jednak po śmierci Marii Kazimiery Juszkiewicz, Piłsudski powrócił na łono Kościoła Katolickiego i zawarł sakramentalny związek małżeński z Aleksandrą Szczerbińską. Na łożu śmierci przyjął sakrament chorych, którego udzielił mu ks. Władysław Korniłowicz.


Marszałek Piłsudski powrocil do Kościoła katolickiego i zostal pochowany jako katolik. Ks. Korniłowicz jednoznacznie oświadczył, iż „Piłsudski zmarł po udzieleniu mu absolucji namaszczeniu świętymi olejami” - to fakt i prawda!


"(...) W dzień swojej śmierci 12 maja 1935 r. Marszałek stale miał przy sobie obrazek Matki Boskiej Ostrobramskiej i mówił o Niej jako swojej Opiekunce. Kiedy ks. Władysław Korniłowicz przybył do Belwederu z ostatnia posługa kapłańską. Marszałek zrozumiał, że zbliża się ku kresowi życia. Próbował się przeżegnać, ale ręce odmawiały mu już posłuszeństwa. Odwrócił się w stronę ściany i oczyma szukał obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej, a kiedy jego oczy zatrzymały się na tym wizerunku Maryi - zakończył życie. Po latach ks. prałat Korniłowicz - spowiednik Marszałka, taką właśnie relację złożył prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu."

Image

Victoria Polska - Marszałek Piłsudski w obronie Europy- Józef Szaniawski
Strona 142.



Z katechizmu kard. Gasparriego:

469. Co to jest Sakrament Ostatniego Namaszczenia?

Sakrament Ostatniego Namaszczenia jest to Sakrament, ustanowiony przez Jezusa Chrystusa, dzięki któremu dorosły człowiek chory w niebezpieczeństwie życia otrzymuje pomoc duchowną, potrzebną zwłaszcza w chwili śmierci, a częstokroć także ulgę w chorobach ciała.

470. Jakie więc skutki wywiera Ostatnie Namaszczenie?

Ostatnie Namaszczenie:

1. pomnaża łaskę uświęcającą;
2. podnosi chorego na duszy i pomaga mu w walce z pokusami, zwłaszcza w chwili zgonu;
3. gładzi pozostałości grzechów o odpuszcza grzechy powszednie, a nawet śmiertelne, gdy chory nie mający świadomości ich, ma przynajmniej niedoskonały żal za nie, a już się nie może spowiadać;
4. czasem odwraca chorobę, jeżeli to jest z korzyścią dla duszy chorego.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 19:14, 10 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)