Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Ciągłość czy zerwanie? - rozmowa z prof. Robertem de Mattei Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28523 Przeczytał: 470 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:13, 11 Paź 2012 Powrót do góry

Ciągłość czy zerwanie? - rozmowa z prof. Robertem de Mattei

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiększy do czytania)

Z 28 nr. dwumiesięcznika "Polonia Christiana".
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28523 Przeczytał: 470 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:32, 17 Wrz 2012
PRZENIESIONY
Czw 20:14, 11 Paź 2012
Powrót do góry

Teresa napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]


Cała rozmowa z prof. Robertem de Mattei jest bardzo ciekawa, ale pytania i odpowiedzi z tego skanu najbardziej. Pan prof. stawia wiele pytań, ale czy ktoś z hierarchii w Kościele na nie odpowie? Poniżej zamieszczam tekst tej strony:

(...)

Wielu utrzymuje, że współczesny kryzys wiary nie jest wynikiem Soboru Watykańskiego II, tylko nadużyć w interpretacji jego dokumentów ...

Mówi się, że dokumenty soboru zmitologizowane i wyrwane z kontekstu. Jeśli to prawda, to czy odpowiedzialność spada jedynie na autorów tej mitologizacji i wyrwania z kontekstu, czy też spada również na władze, które mogły takiemu działaniu zapobiec, a nie uczyniły tego? Czemu nie powstrzymano niewłaściwej hermeneutyki? Z których diecezji, parafii, seminariów czy akademii papieskich usunięto osoby głoszące błędną hermeneutykę? Przeciwnie - usuwano, dyskryminowano i prześladowano tych, którzy pozostali wierni Tradycji. l nie mówię tu ani o arcybiskupie Lefebvre, ani o biskupie de Castro Mayerze, lecz, na przykład, o ks. Antonio Piolantim, bodaj największym włoskim teologu XX wieku, który został usunięty ze stanowiska rektora Rapieskiego Uniwersytetu laterańskiego. Odmówiono mu purpury kardynalskiej, którą przyznano Yvesowi Congarowi, zdecydowanie atakującemu żałosną ultramnotańską teologię laterańskiej uczelni.

Jako narzędzie korekty niewłaściwej hermeneutyki przedstawiono nam nowy katechizm. Jednakże przez dwadzieścia lat, jakie minęły od jego promulgacji, błędna hermeneutyka nadal bez przeszkód się rozwijała. Należy zdać sobie sprawę, że jeśli kierujemy się troską o zdjęcie z najwyższych władz kościelnych wszelkiej odpowiedzialności za posoborowe zło, to takie stanowisko tylko pogłębia zło, którego chcielibyśmy uniknąć. Jeśli przyjmiemy, że sobór rzeczywiście zdradzili fałszywi interpretatorzy jego dokumentów, jak zaprzeczyć odpowiedzialności władz kościelnych, które widziały eksplozję zła wynikającego z błędnej hermeneutyki i nie powstrzymały go? Jeżeli fałszywa hermeneutyka występowała i nadal występuje, jeśli odwoływano się do dokumentów soborowych, by czynić co innego, niż zostało w nich ustalone, to kto ponosi za to odpowiedzialność? Czy tylko progresiści, czy również ci, którzy pozwolili, by progresizm rozwijał się w łonie Kościoła i nie interweniowali, czy to w formie potępienia go, czy też choćby powstrzymania?

Jeżeli u źródeł kryzysu wiary nie leży samo wydarzenie w postaci soboru, ale jedynie fałszywa interpretacja jego dokumentów, jak należy ocenić samo wydarzenie w kontekście jego konkretnego kształtu, światopoglądu i psychiki jego uczestników, okoliczności historycznych, w jakich miało ono miejsce czy mitologii, jaka wokół niego narosła? Sobór Watykański II stanowi zwrot w historii Kościoła - nie tylko w interpretacji, ale i w doświadczeniu postępowej teologii. Czyż można zaprzeczyć, że zwrot taki nastąpił, czyżby w epoce posoborowej nie doszło do radykalnych zmian wewnątrz Kościoła? Samo to, że hermeneutyka zerwania, choć fałszywa, uzyskała przewagę nad hermeneutyką ciągłości już podczas soboru, stanowi przecież obiektywny fakt.

Jaka jest więc właściwa zasada hermeneutyki?

- Pierwszą zasadę hermeneutyki wskazuje nam w Ewangelii sam Jezus, mówiąc, że drzewo poznaje się po owocach (Mt 7, 17-20). Dziś klasztory stoją opuszczone, drastycznie spadła liczba powołań, podobnie jak uczestnictwo we Mszy Świętej i przystępowanie do sakramentów; księgarnie, wydawnictwa, prasa i uczelnie katolickie pełnymi garściami rozpowszechniają błędy; ortodoksyjnego katechizmu już się nie naucza, proboszczowie, ba, nawet biskupi buntują się przeciw Ojcu Świętemu; wierni na całym świecie pogrążają się w zamęcie religijnym i moralnym. Nie bez przyczyny Benedykt XVI mówił w homilii w dniu uroczystości Zesłania Ducha Świętego, że żyjemy w wieży Babel.

Jeśli przyczyną tego wszystkiego nie jest "duch Soboru", który ogarnął Kościół katolicki w ostatnich pięćdziesięciu latach, to skąd się to wzięło? A jeśli te fałszywe owoce nie są owocami soboru, ale jego fałszywej interpretacji, jakie są dobre owoce poprawnej interpretacji soboru? Nie zamierzam zaprzeczać istnieniu wielu dobrych rzeczy we współczesnym Kościele. Jestem wręcz przekonany że, z pomocą łaski, już widoczne są ziarna odrodzenia. Należałoby jednak udowodnić, że te dobre i święte owoce znajdują swoje źródło w duchu soboru, nie zaś w żywotnych siłach Tradycji istniejących przed soborem i do dziś wciąż płynących w żyłach mistycznego ciała Chrystusa, żywiąc je i uświęcając.

Roberto de Mattei - profesor historii nowożytnej na uniwersytetach w Cassino i Rzymie, redaktor naczelny miesięcznika „Radici Cristiane".


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 23:06, 16 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28523 Przeczytał: 470 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:16, 11 Paź 2012 Powrót do góry

Teresa napisał:
Teresa napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]


Cała rozmowa z prof. Robertem de Mattei jest bardzo ciekawa, ale pytania i odpowiedzi z tego skanu najbardziej. Pan prof. stawia wiele pytań, ale czy ktoś z hierarchii w Kościele na nie odpowie? Poniżej zamieszczam tekst tej strony:
(...)

Cały wywiad z profesorem Robertem de Mattei, dziekanem studiów historycznych na Uniwersytecie Europejskim w Rzymie, autorem książki Sobór Watykański II – nieopowiedziana historia można przeczytać tu:

Ciągłość czy zerwanie?
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28523 Przeczytał: 470 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:38, 28 Gru 2012 Powrót do góry

Z prof. Robertem de Mattei rozmawia Marcin Musiał

Strategia nakreślona przez Vaticanum II okazała się kompletną klapą

Image

Podczas obrad Soboru istniały dwie mniejszości – konserwatywna i lewicowo-modernistyczna. Dziś również są radykalni moderniści, którzy prezentują Sobór jako superdogmat. Po drugiej stronie są osoby, które prowadzą badania nad Soborem z historycznego punktu widzenia - mówi w rozmowie z PCh24.pl prof. Roberto de Mattei, włoski historyk i publicysta, redaktor naczelny magazynu „Radici Cristiane”.

Pięćdziesiąt lat po Soborze Watykańskim II w Kościele wreszcie zaczyna się dyskusja na jego temat. Wziął Pan w niej czynny udział, jako autor głośnej książki „Sobór Watykański II. Nieopowiedziana Historia”. Jakie są Pana refleksje związane z tym pięćdziesięcioleciem?

Uczestniczyłem w wielu konferencjach, sympozjach i kongresach, nie tylko we Włoszech, które dotyczyły Soboru Watykańskiego Drugiego. Nadszedł czas zrewidowanie dotychczasowej mitologii Soboru i czas na otwarcie poważnej debaty historycznej na temat jego genezy, głównych zagadnień oraz konsekwencji z nim związanych.

Krajem, w którym dyskusja na temat Soboru jest najbardziej rozwinięta i najdalej posunięta, są Włochy. Kilka miesięcy temu brałem udział w seminarium na temat Soboru, któremu patronował kardynał Walter Brandmüller. Podczas jego trwania padło wiele bardzo ważnych wniosków i spostrzeżeń. Interesujący jest na przykład fakt, że we Włoszech nikt praktycznie nie wierzy już w to, że Sobór Watykański Drugi otoczony jest aurą nieomylności. Wierni zrozumieli, że Sobór wydał dokumenty, których waga i znaczenie nie są jednakowe. Siła ich autorytetu również nie jest identyczna. Kardynał Brandmüller powiedział, że takie dokumenty jak Dignitatis Humanae (Deklaracja o wolności weligijnej) czy Nostra Aetate (Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich) nie są doktrynalnie wiążące, gdyż są dokumentami pastoralnymi. Inni teolodzy i specjaliści również twierdzą, że Sobór Watykański II miał charakter pastoralny, więc na tym poziomie możliwa jest jego krytyka.

Uważam, że z pastoralnego punktu widzenia, metody zaproponowane przez Sobór Watykański II okazały się kompletną klapą. Po pięćdziesięciu latach musimy je porzucić. To nie jest kwestia teologiczna, lecz analiza faktów historycznych i strategii duszpasterskich.

A co z innymi kontrowersyjnymi problemami? Wiele razy rozpoczęcie dyskusji nad zmitologizowanym tematem wywoływało liczne reperkusje. Za przykład może służyć kwestia beatyfikacji papieża Pawła VI.

W tej chwili nie toczy się żadna nowa dyskusja na ten temat. Nie sądzę, aby jego beatyfikacja była możliwa, gdyż był bardzo kontrowersyjną postacią. Wielkim problemem była m.in. odpowiedzialność papieża za brak potępienia komunizmu podczas obrad Soboru Watykańskiego Drugiego. Myślę, że potrzebna jest rzetelna historyczna debata nad tym problemem.

Był Pan jednym z prelegentów podczas międzynarodowej konferencji poświęconej Soborowi, która odbyła się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zaproszeni goście nie chcieli dyskutować z tezami, które przedstawił Pan w swoim referacie o wolności religijnej. Jedna osoba publicznie odmówiła ustosunkowania się do pańskiej wypowiedzi. Czy tak powinna wyglądać debata na temat pięćdziesięciolecia Soboru?

W swoim wystąpieniu nie krytykowałem Dignitatis Humanae. Przedstawiłem jedynie tło historyczne i genezę powstania pojęcia wolności religijnej. Pokazałem, w jaki sposób pojęcie to wywodzi się z ruchów heretyckich – bardzo radykalnego skrzydła rewolucji protestanckiej. To są fakty historyczne. Na Zachodzie jest wielu autorów, nie tylko konserwatystów i tradycjonalistów, którzy krytykują Dignitatis Humanae. Twierdzą, iż jest to dokument bardzo kontrowersyjny. Jak już mówiłem, ks. kardynał Brandmüller, i nie tylko on, również wielu innych teologów, jest zdania, że z kanonicznego punktu widzenia dokument ten nie obliguje nikogo. O tym musimy rozmawiać również podczas konferencji o charakterze historycznym, politologicznym czy społecznym. Konferencja nie jest głosem Magisterium Kościoła, które definiuje i precyzuje pojęcia. Celem spotkań uniwersyteckich jest debata i wymiana poglądów. Jeśli nie będziemy rozmawiać, zmarnujemy tylko czas.

Często możemy spotkać się z tezą, że istnieje pewnego rodzaju podział na frakcje, które wzajemnie spierają się co do istoty i założeń Soboru. Z jednej strony mamy radykalnych modernistów, którzy oskarżają Sobór o zbyt duży konserwatyzm a Kościół posoborowy o zbyt wolne tempo wprowadzania zmian. Po drugiej stronie są „skrajni tradycjonaliści” i „lefebryści” - ich twierdzenia dotyczą kwestii zerwania Soboru z Tradycją i odejścia Kościoła po Soborze od wielowiekowego nauczania. Na środku tego podziału ma znajdować się „zdrowe” centrum, które dokonało prawidłowej interpretacji Soboru. Czy zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?

Nie. Podczas obrad Soboru Watykańskiego Drugiego istniały dwie mniejszości – konserwatywna i lewicowo-modernistyczna. Było również centrum, które przechylało się raz w jedną, raz w drugą stronę. To centrum nie posiadało jednak żadnej sprecyzowanej tożsamości. Dziś również są radykalni moderniści, którzy prezentują Sobór jako superdogmat. Po drugiej stronie są osoby, które prowadzą badania nad Soborem z historycznego punktu widzenia.

Kiedyś ktoś nazwał mnie „lefebrystą”, gdyż to, co mówiłem, zbiegało się z poglądami członków i sympatyków Bractwa św. Piusa X. Odpowiedziałem na te zarzuty. Uważam, że FSSPX wyznaje wiarę katolicką, ale pozostaje w nieuregulowanym statusie kanonicznym. Z drugiej strony, są ludzie tacy jak Hans Küng, który nie wyznaje wiary katolickiej, ale ma uregulowaną pozycję kanoniczną. Ja również głoszę poglądy zgodne z nauką Kościoła i posiadam uregulowany status kanoniczny. Moja pozycja nie jest więc taka sama jak pozycja FSSPX, a moderniści nie głoszą katolickiej nauki.

Jednym z istotnych tematów w Kościele jest od pewnego czasu tzw. nowa ewangelizacja. W jaki sposób powinniśmy ją przeprowadzać, mając jednocześnie na uwadze krytyczną recepcję Soboru Watykańskiego Drugiego?

Myślę, że metody pastoralne Soboru zawiodły. Dlaczego? Ich fundamentem była zmiana nastawienia i podejścia do wrogów Kościoła. Wróg stał się przyjacielem, z którym powinniśmy się dogadać. Jednak to, co działo się po Soborze, nie zrodziło porozumienia. Dzisiaj ruch sekularystyczny i ateistyczny jest jeszcze silniejszy niż pięćdziesiąt lat temu. Trzeba zmienić metody i zwrócić się znów w kierunku tradycji. Dziś widzimy owoce strategii nakreślonej na Soborze – Kościoły są puste, seminaria opustoszałe, powołania w kryzysie. Ludzie, w szczególności młodzi, wyraźnie ciągną w kierunku tradycji, która nie straciła na popularności.

Powinniśmy więc walczyć, a nie dialogować?
Oczywiście, że tak.

Dziękuję za rozmowę

[link widoczny dla zalogowanych]

Więcej na ten temat w tekście Marcina Musiała pt. [link widoczny dla zalogowanych]

Image

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28523 Przeczytał: 470 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:28, 01 Gru 2013 Powrót do góry

Kard. Cheong wysyła gratulacje przed urodzinami Buddy
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/kard-cheong-wysyla-gratulacje-przed-urodzinami-buddy,10668.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)