Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Kłopoty z Vaticanum Secundum - publikacje dotyczące historii Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:37, 03 Sie 2013 Powrót do góry

Poniżej bardzo ciekawe opracowanie, zestawienie wielu publikacji dotyczące historii, recepcji i interpretacji ostatniego soboru. Jak nie wszystkie, to bardzo wiele z tych artykułów było/jest tu wcześniej zamieszczone, (pod niektórymi podałam linki ), ale ... takie zbiorcze zestawienie 13 artykułów, uważam za bardzo dobre.


Kłopoty z Vaticanum Secundum

Image

Jak podkreślał Benedykt XVI, kondycja Kościoła zależy od „właściwej interpretacji Soboru lub też — jak powiedzielibyśmy dzisiaj — od jego prawidłowej hermeneutyki, od właściwego klucza do zrozumienia i wprowadzania w życie jego postanowień”. Z okazji trwającego Roku Wiary przypominamy publikacje dotyczące historii, recepcji i interpretacji ostatniego soboru.

Strategia nakreślona przez Vaticanum II okazała się kompletną klapą

Podczas obrad Soboru istniały dwie mniejszości – konserwatywna i lewicowo-modernistyczna. Dziś również są radykalni moderniści, którzy prezentują Sobór jako superdogmat. Po drugiej stronie są osoby, które prowadzą badania nad Soborem z historycznego punktu widzenia - mówi w rozmowie z PCh24.pl prof. Roberto de Mattei, włoski historyk i publicysta, redaktor naczelny magazynu „Radici Cristiane”. [link widoczny dla zalogowanych]

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/ciaglosc-czy-zerwanie-rozmowa-z-prof-robertem-de-mattei,8639.html#40498



Ciągłość czy zerwanie?
„Po znanym już przemówieniu Benedykta XVI do Kurii Rzymskiej wygłoszonym 22 grudnia 2005 roku w Rzymie i w ogóle we Włoszech rozpoczęła się żywa dyskusja – historyczna i teologiczna – na temat Soboru Watykańskiego II. Mogę, na przykład, potwierdzić, ponieważ wiadomość ta ukazała się już na pewnym blogu, że kardynał Walter Brandmüller, emerytowany przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych, patronował kilku odbytym w Rzymie i w północnych Włoszech warsztatom poświęconym studiom nad Vaticanum II. Rozmowy te – prowadzone „przy drzwiach zamkniętych” z udziałem ekspertów o różnych poglądach – stały się dobrą okazją do zdjęcia z Vaticanum II welonu „nietykalności” uniemożliwiającego wszelką poważną dyskusję czy dokładniejsze zgłębienie tematu. Dziś sobór nie jest już żadnym „superdogmatem”, ale wydarzeniem historycznym podlegającym ścisłej ocenie historycznej i teologicznej” – mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl prof. Roberto de Mattei, autor książki „Sobór Watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana”. [link widoczny dla zalogowanych]


Sobór niedogmatyczny
Sobór Watykański II nie należy do najbardziej udanych soborów z punktu widzenia Tradycji Kościoła. Dowodzi tego nowe ważne studium pióra ostatniego przedstawiciela wielkiej „rzymskiej szkoły teologicznej” ks. Brunera Gherardiniego, będące głęboką refleksją teologiczną nad naturą ostatniego soboru powszechnego i jego konsekwencjami w historii dzisiejszego Kościoła. [link widoczny dla zalogowanych]

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/roberto-de-mattei-sobor-niedogmatyczny,7671.html


Di Noia: można dyskutować o soborze pozostając w pełnej jedności
Arcybiskup Joseph Di Noia OP zauważył, że posiadanie teologicznych zastrzeżeń dotyczących Vaticanum Secundum bynajmniej nie musi oznaczać naruszenia jedności ze Stolicą Apostolską. Samych zaś dokumentów nie należy interpretować według stanowiska liberalnych ojców soboru. [link widoczny dla zalogowanych]

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/abp-di-noia-mozna-dyskutowac-o-soborze-pozostajac-w,8166.html


Moskwa dąży do starcia z Kościołem
Moskwa była stolicą bezbożnictwa i mózgiem walki z katolickim Rzymem. Interesowała się soborem, bo interesowała się Kościołem, który był najpoważniejszą siłą sprzeciwiającą się komunizmowi w całym świecie – mówi w rozmowie z PCh24.pl dr hab. Sławomir Cenckiewicz, historyk. [link widoczny dla zalogowanych]

KGB w Watykanie
- Nawet najwięksi krytycy soboru w świecie zachodnim nie zdają sobie sprawy jak przejrzysty dla Moskwy był sobór, jak skuteczni byli komuniści w rozpoznaniu Vaticanum II i jak obszernym bieżącym materiałem źródłowym dysponowali – mówi PCh24.pl dr hab. Sławomir Cenckiewicz. [link widoczny dla zalogowanych]

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/vaticanum-ii-oczami-bezpieki-rozmowa-z-dr-hab-s-cenckiew,8827.html#39834


Czas rozliczyć się z „duchem soborowym”
Ks. Brunera Gherardiniego uważa się za jednego z ostatnich przedstawicieli rzymskiej szkoły w teologii, do której należą wielcy włoscy teolodzy XX wieku pokroju kardynałów Ottavianiego i Parentego, ks. Piolantiego czy ojców Fabro, Spiazziego i Composty. Na kartach swej ostatniej książki, zatytułowanej Concilio Ecumenico Vaticano II – Un discorso da fare, postuluje on reinterpretację Soboru Watykańskiego II w duchu ciągłości Tradycji Kościoła. Książkę wstępem opatrzył abp Albert Malcolm Ranjith, sekretarz Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Z ks. prałatem Brunerem Gherardinim rozmawia Fabrizio Cannone. [link widoczny dla zalogowanych]

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/czas-rozliczyc-sie-z-duchem-soborowym-z-ks-b-gh,7669.html


Bp Schneider: trzeba wyjaśnić dokumenty Vaticanum II
„Błędna interpretacja dokumentów soboru jest przyczyną kryzysu wiary we współczesnym Kościele. Prawdę katolicką należy chronić i przekazywać dalej” – zauważył biskup pomocniczy Astany ks. Athanasius Schneider ORC. [link widoczny dla zalogowanych]

Pięć lat po Summorum Pontificum
Pięć lat temu papież Benedykt XVI wydał jeden z najbardziej znaczących dokumentów swojego dotychczasowego pontyfikatu: motu proprio (a więc akt wydany z własnej inicjatywy, dosłownie „własnym ruchem” – pamiątka czasów, gdy papieże przede wszystkim odpowiadali na prośby innych) Summorum Pontificum. [link widoczny dla zalogowanych]

Ks. Bux: liturgia nie jest dobrem, którym możemy swobodnie dysponować
Ksiądz Nicola Bux, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Kultu Bożego udzielił wywiadu Radiu Watykańskiemu. Wskazał w nim na problemy z posoborową reformą liturgiczną i z interpretacją soboru. [link widoczny dla zalogowanych]

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/kryzys-liturgia-i-tradycja-wywiady-z-ks-nicola-buxem,860.html#3048

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/papieskie-zastrzezenia-do-posoborowej-liturgii-ks-bux,8146.html#36141


Reforma zdewastowała muzykę liturgiczną
Reforma posoborowa pomimo, że dokumenty Soboru Watykańskiego II mówią o chorale gregoriańskim jako o śpiewie własnym Kościoła, wykasowała go ze świątyń. Jest to rzecz tragiczna i niebywała. Ktoś, kto wyrzuca tego rodzaju skarby na śmietnik, zachowuje się w sposób niegodny i nie ma dla niego litości, ani tu na ziemi ani w niebie – mówi w rozmowie z PCh24.pl Adam Strug, śpiewak, twórca zespołu Monodia Polska. [link widoczny dla zalogowanych]

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/reforma-zdewastowala-muzyke-liturgiczna-adam-strug,10534.html


Amerykański teolog: po Vaticanum II nastąpiło „kompletne załamanie mariologii”
Kult maryjny „załamał się” w niektórych rejonach USA na skutek mylnej interpretacji Soboru Watykańskiego II – zauważa o. James Phalan CSC, przewodniczący Stowarzyszenia Mariologicznego Ameryki. Podczas zakończonego 9 września br. na Papieskim Uniwersytecie Antonianum w Rzymie 23. Międzynarodowego Kongresu Mariologicznego duchowny ze zgromadzenia zakonnego pw. Krzyża Świętego podkreślił, że intencją ojców Soboru było podtrzymanie kluczowej pozycji Maryi w wierze katolickiej. [link widoczny dla zalogowanych]

Komu sobór odebrał chęć do życia?
W 1965 roku, gdy na Wyspach zaczął już mocno wiać „duch soboru”, Evelyn Waugh pisał do kardynała Heenana: Proszę się modlić, abym wytrwał w wierze, bowiem każde uczestnictwo we Mszy pozostawia mnie bez pocieszenia i wzmocnienia. Oby Bóg pozwolił, bym nigdy nie dokonał apostazji, ale obecnie chodzenie do kościoła jest dla mnie wielką próbą. [link widoczny dla zalogowanych]

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/komu-sobor-odebral-chec-do-zycia,8786.html#39478

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 16:12, 10 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:13, 13 Lis 2013 Powrót do góry

Odczytujemy Drugi Sobór w świetle Tradycji...

Jest prawie niemożliwe, aby katolicy, którzy społem z heretykami lub schizmatykami uczestniczą w jakimkolwiek akcie kultu, warci byli usprawiedliwienia od tego pożałowania godnego przestępstwa.
Benedykt XIV, 1748, De Synodo, księga VI, rozdział 5, Art. 2

W pewnych specjalnych okolicznościach, takich jak zapowiedziane modły "o jedność" oraz na zebraniach ekumenicznych, dopuszczalne jest, a nawet pożądane zespolenie katolików z braćmi odłączonymi w modlitwie. Taka wspólna prośba jest zapewne nader skutecznym środkiem uproszenia łaski jedności
Sobór Watykański Drugi, Dekret o ekumenizmie, Nr 8

--------------------------***-----------------------

zdanie potępione: Ludzie mogą znaleźć drogę do wiecznego zbawienia i osiągnąć to wieczne zbawienie przez praktykowanie jakiejkolwiek religii.
bł. Pius IX, 1864, Syllabus, Nr 16

Nasi bracia odłączeni sprawują wiele chrześcijańskich obrzędów, które - zależnie od różnych warunków każdego Kościoła lub Wspólnoty - niewątpliwie mogą w rozmaity sposób wzbudzić rzeczywiste życie łaski i którym trzeba przyznać zdolność otwierania wstępu do społeczności zbawienia"
Sobór Watykański Drugi, Dekret o ekumenizmie, Nr 3

--------------------------***-----------------------

Nie przystoi twierdzić, że Kościół Boży winien się zmieniać podług zmiennych potrzeb światowych
Pius VI, 1791, Quod Aliquantum

Kościół (...) może wzbogacać się i faktycznie się wzbogaca dzięki ewolucji ludzkiego życia społecznego nie w tym znaczeniu, jakoby brakowało czegoś w ustroju nadanym mu przez Chrystusa, lecz że ustrój ten głębiej można poznać, lepiej określić i szczęśliwiej dostosować do naszych czasów.
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Duszpasterska o Kościele Współczesnym, Nr 44

--------------------------***-----------------------

Nikt nie może służyć dwom panom (Mt 6, 24). Kto słucha jednego, zaniedbuje drugiego. Którego z nich słuchać mamy w razie sprzeczności rozkazów? Nie może to ulegać wątpliwości. Nie wolno zaprawdę dla miłości ludzi sprzeniewierzać się Bogu: grzechem jest poniewieranie praw Chrystusowych gwoli posłuszeństwa dla władz ziemskich; poświęcanie praw Kościoła ku poszanowaniu praw świeckich.
Leon XIII, 1890, Sapientiæ Christianæ

Chrześcijanie (...) nie mogą niczego goręcej pragnąć, niż żeby ludziom dzisiejszego świata służyć coraz wielkoduszniej i skuteczniej
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Duszpasterska o Kościele Współczesnym, Nr 93

--------------------------***-----------------------

Dość już nasłuchał się tłum o tym, co zowie się „prawami człowieka”, niechże usłyszy teraz o prawach Boga
Pope Leo XIII, 1900, Tametsi futura.

Kościół więc, mocą powierzonej sobie Ewangelii, proklamuje prawa ludzi, a dynamizm dzisiejszej doby, z jakim wysuwa się wszędzie te prawa, uznaje i ceni wysoko.
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Duszpasterska o Kościele Współczesnym, Nr 41

--------------------------***-----------------------

(...) nie cofają się przed popieraniem owego błędnego poglądu, ze wszech miar zgubnego dla Kościoła katolickiego i narażającego dusze ludzkie na utratę zbawienia, a przez świętej pamięci Grzegorza XVI, Naszego Poprzednika, nazwanego szalonym pomysłem, a mianowicie, że wolność sumienia i kultu jest własnym prawem każdego człowieka, które powinno być ogłoszone i sformułowane w ustawie w każdym właściwie ukonstytuowanym społeczeństwie.
bł. Pius IX, 1864, Quanta Cura

Sobór oświadcza, że osoba ludzka ma prawo do wolności religijnej. Tego zaś rodzaju wolność polega na tym, że wszyscy ludzie powinni być wolni od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk społecznych i jakiejkolwiek władzy ludzkiej, tak aby w sprawach religijnych nikogo nie przymuszano do działania wbrew jego sumieniu ani nie przeszkadzano mu w działaniu według swego sumienia prywatnym i publicznym, indywidualnym lub w łączności z innymi, byle w godziwym zakresie. Poza tym oświadcza, że prawo do wolności religijnej jest rzeczywiście zakorzenione w samej godności osoby ludzkiej, którą to godność poznajemy przez objawione słowo Boże i samym rozumem. To prawo osoby ludzkiej do wolności religijnej powinno być w taki sposób uznane w prawnym ustroju społeczeństwa, aby stanowiło prawo cywilne.
Sobór Watykański Drugi, Deklaracja o Wolności Religijnej, Nr 2

--------------------------***-----------------------

Zdanie potępione: W naszej epoce nie jest już użyteczne, by religia katolicka miała status jedynej religii państwowej, z wykluczeniem wszystkich innych wyznań.
bł. Pius IX, 1864, Syllabus, Nr 77

niegodziwie postępuje władza publiczna, jeśli za pomocą siły albo strachu, albo innych środków chce narzucić obywatelom wyznawanie albo odrzucenie jakiejkolwiek religii albo przeszkodzić komukolwiek we wstąpieniu do wspólnoty religijnej albo w opuszczeniu jej. (...) Wobec wszystkich należy postępować sprawiedliwie i humanitarnie. (...) społeczeństwu cywilnemu przysługuje prawo do bronienia się przeciwko nadużyciom, jakie mogłyby się pojawiać pod pretekstem korzystania z wolności religijnej, troska o taką obronę jest szczególnym obowiązkiem władzy cywilnej; musi się to jednak dokonywać nie w sposób arbitralny, ani nie przez niesprawiedliwe sprzyjanie jednej tylko ze stron,
Sobór Watykański Drugi, Deklaracja o Wolności Religijnej, Nr 6-7

--------------------------***-----------------------

Utrzymywać znowu o wierze, że nie ma istotnej różnicy pomiędzy rozmaitymi i sprzecznymi wyznaniami, wychodzi na to samo, co nie chcieć zgoła żadnej przyjąć wiary ani w sercu, ani w życiu. To zaś w rzeczy samej nie różni się nic od ateizmu, choć różni się w słowach. Bo kto jest przekonany, że Bóg istnieje, ten, jeżeli tylko nie chce sam sobie zaprzeczyć i stać się niedorzecznym, koniecznie też zrozumie, że nie mogą być równo uzasadnione, równo dobre, równo Bogu miłe wszystkie w używaniu będące sposoby kultu Bożego, kiedy tyle różnic między nimi zachodzi i sprzeczności w najważniejszych kwestiach
Leon XIII, 1885, Immortale Dei

Wspólnotom tym więc, dopóki słuszne wymagania porządku publicznego nie są naruszone, należy się prawnie wolność, aby rządzić się mogły według własnych norm, czcić najwyższe Bóstwo kultem publicznym, pomagać swym członkom w praktykowaniu życia religijnego i wspierać ich nauczaniem oraz rozwijać takie instytucje, w których członkowie mogliby ze sobą współpracować przy układaniu własnego życia według wyznawanych zasad religijnych. Podobnie przysługuje wspólnotom religijnym prawo do tego, by władza cywilna nie przeszkadzała im środkami prawnymi czy działalnością administracyjną w wybieraniu, kształceniu, mianowaniu i przenoszeniu swych własnych kapłanów, w komunikowaniu się z władzami i wspólnotami religijnymi znajdującymi się w innych krajach, we wznoszeniu budowli religijnych, a także w nabywaniu i użytkowaniu odpowiednich dóbr. Wspólnoty religijne mają też prawo do tego, aby nie przeszkadzano im w publicznym nauczaniu i wyznawaniu swej wiary słowem i pismem. (...) Poza tym wymaga wolność religijna, aby wspólnotom religijnym nie przeszkadzano w swobodnym okazywaniu szczególnej wartości ich nauki dla organizowania społeczeństwa i ożywiania całej aktywności ludzkiej.
Sobór Watykański Drugi, Deklaracja o Wolności Religijnej, Nr 4

--------------------------***-----------------------

Sam Papież Rzymski jest następcą błogosławionego Piotra księcia Apostołów i prawdziwym namiestnikiem Chrystusa oraz głową całego Kościoła, a także ojcem i nauczycielem wszystkich chrześcijan i jemu w błogosławionym Piotrze została przekazana przez Pana naszego Jezusa Chrystusa pełna, najwyższa i powszechna władza pasterzowania, rządzenia i decydowania dla powszechnego Kościoła (…) autorytet św. Piotra musi pozostać na wieczność u papieża rzymskiego, i tak biskupi będący następcami Apostołów przyjmują w dziedzictwie ich władzę, by stan biskupów dosięgnął z konieczności wewnętrznej struktury (…) nie mają oni pełnej ni powszechnej, ni najwyższej zwierzchności, a więc nie można ich uważać za zastępców papieży rzymskich
Leon XIII, 1896, Satis Cognitum

Stan zaś biskupi, który jest następcą Kolegium Apostolskiego w nauczycielstwie i w rządzeniu pasterskim, co więcej, w którym trwa nieprzerwanie ciało apostolskie, stanowi również razem z głową swoją, Biskupem Rzymskim, a nigdy bez niego, podmiot najwyższej i pełnej władzy nad całym Kościołem
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Dogmatyczna o Kościele, Nr 22

--------------------------***-----------------------

Chrystus powierzył swemu Kościołowi pełnię prawdy
Pius XII, przemówienie, 9.3.1956

Przez wierność sumienia chrześcijanie łączą się z resztą ludzi w poszukiwaniu prawdy
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Duszpasterska o Kościele Współczesnym, Nr 16


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 15:23, 10 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:19, 13 Lis 2013 Powrót do góry

Przykład niekompatybilności "nauczania SV II" z Magisterium:

Encyklika Grzegorza XVI Mirari Vos pkt. 14.

"Ze stęchłego źródła indyferentyzmu, wypływa również owo niedorzeczne i błędne mniemanie, albo raczej omamienie, że każdemu powinno się nadać i zapewnić wolność sumienia. Do tego zaraźliwego błędu wprost doprowadza niewstrzemięźliwa i niczym nie pohamowana dowolność poglądów, która wszędzie się szerzy ze szkodą dla władzy duchownej i świeckiej, za sprawą niektórych bezwstydników, którzy odważają się głosić, że z tego powodu religia odnosi jakąś korzyść. Ale czy może być "bardziej nieszczęśliwsza śmierć dla duszy niż wolność błądzenia?" (14), mawiał św. Augustyn.

Kiedy zwolniony zostałby wszelki hamulec, który utrzymywał ludzi na drodze prawdy, wówczas ich zepsuta natura skłonna do złego już na oślep rzuci się za swoim popędem, wówczas powiedzmy to rzetelnie - otwarta jest "studnia przepaści" (Apok 9, 3), stąd według objawienia św. Jana wydobywał się dym, który zaćmił słońce, i szarańcza, która spustoszyła ziemię.

Stąd pochodzi nieuporządkowanie umysłów, stąd w młodzieży coraz większe zepsucie, stąd u ludu pogarda najświętszych praw i rzeczy duchowych, stąd słowem: zaraza w państwie szkodliwsza nad wszystkie, ponieważ wiadomo na podstawie doświadczenia opartego na całym starożytnym dorobku, że państwa kwitnące potęgą, sławą i zamożnością upadły tylko z powodu tego jednego nieszczęścia, nieumiarkowanej dowolności opinii, wolności wypowiedzi i żądzy coraz to nowych zmian."

[link widoczny dla zalogowanych]



SV II Dignitatis Humanae

"Obecny Sobór Watykański oświadcza, iż osoba ludzka ma prawo do wolności religijnej. Tego zaś rodzaju wolność polega na tym, że wszyscy ludzie powinni być wolni od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk społecznych i jakiejkolwiek władzy ludzkiej, tak aby w sprawach religijnych nikogo nie przymuszano do działania wbrew jego sumieniu ani nie przeszkadzano mu w działaniu według swego sumienia prywatnym i publicznym, indywidualnym lub w łączności z innymi, byle w godziwym zakresie. Poza tym oświadcza, że prawo do wolności religijnej jest rzeczywiście zakorzenione w samej godności osoby ludzkiej, którą to godność poznajemy przez objawione słowo Boże i samym rozumem. To prawo osoby ludzkiej do wolności religijnej powinno być w taki sposób uznane w prawnym ustroju społeczeństwa, aby stanowiło prawo cywilne."

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 23:01, 23 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:23, 13 Lis 2013 Powrót do góry

Kontrowersje wokół "Dignitatis Humanae"
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



38. Czego uczy dekret o wolności religijnej Vaticanum II?
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



Czy oni wciąż mają Wiarę?
(...)
Osądźcie umierającą wiarę nuncjusza apostolskiego w Bernie, biskupa Marchioni, z którym odbyłem następującą rozmowę 31 marca 1976 r. w Bernie:

Abp Lefebvre: Łatwo można dostrzec pewne niebezpieczeństwa... W Deklaracji o wolności religijnej są rzeczy, które są przeciwne nauce papieży: postanowiono, że państwa katolickie nie powinny więcej istnieć!

Nuncjusz: Oczywiście, to jasne!

Abp Lefebvre: Czy uważasz, że likwidacja państw katolickich przyniesie Kościołowi jakiekolwiek dobro?

Nuncjusz: Ach, musisz zrozumieć, jeżeli to uczynimy, uzyskamy więcej wolności religijnej od Sowietów!

(...)


więcej tu:

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 15:22, 10 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:30, 13 Lis 2013 Powrót do góry

Tu wiemy skąd się wzięła wolność religijna:

Wolność religijna. Nie wolno naruszyć oenzetowskiej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. Art. X, Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela:

"Nikt nie powinien być niepokojony z powodu swych przekonań, nawet religijnych, byleby tylko ich objawianie nie zakłócało ustawą zakreślonego porządku publicznego"

Skorzystał z tego również Kościół katolicki, formułując na Soborze Watykańskim II deklarację o wolności religijnej - powiedział abp Tomasi:

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/abp-tomasi-wolnosc-religijna-sluzy-dobru-calej-ludzkosci,8466.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 15:20, 10 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:52, 23 Sty 2017 Powrót do góry

Ks. Tomasz Jaklewicz w GN napisał artykuł pt. [link widoczny dla zalogowanych] Cały artykuł nie jest dostępny on-line. Na blogu "Breviarium" jest zamieszczony wpis pt. "Nowa Wiosna Kościoła - odwołana?" - gdzie są udostępnione co ciekawsze zrzuty Smile

Image (...)Image

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:38, 10 Sie 2017 Powrót do góry

Teresa napisał:
Ks. Tomasz Jaklewicz w GN napisał artykuł pt. [link widoczny dla zalogowanych] Cały artykuł nie jest dostępny on-line.

Już jest dostępny i zamieszczę cały.

Po co był sobór?

Image

Joseph Ratzinger Opera omnia tom VII/1 i 2 O nauczaniu II Soboru Watykańskiego wyd. KUL Lublin, 2016 ss. 1123

Joseph Ratzinger należał na soborze do obozu postępowych teologów. Później nie bał się mówić głośno o kryzysie Kościoła posoborowego i pytać o jego przyczyny. Lektura jego okołosoborowych tekstów pozwala lepiej zrozumieć obecną sytuację Kościoła.

Siódmy tom „Opera omnia” Josepha Ratzingera zbiera teksty, które powstały przed soborem, w jego trakcie lub po zakończeniu zgromadzenia. Tom ukazał się po polsku jesienią ubiegłego roku. Jego lektura może być cenną pomocą nie tylko dla zrozumienia, czym był sam sobór. W pismach papieża seniora wybrzmiewa mocno nuta niepokoju o posoborowy Kościół. Czy zmierzamy w dobrą stronę? Raz po raz takie pytanie stawia sobie i innym Ratzinger. Cechą jego teologii jest rzeczowe ujmowanie problemów, nazywanie trudności bez owijania w bawełnę, a zarazem pokorne szukanie rozwiązań w świetle wiary. Można zaryzykować diagnozę, że u progu Anno Domini 2017 mamy do czynienia z nową odsłoną posoborowego kryzysu katolicyzmu. Pojawiające się dziś pytania o reformę Kościoła, którą proponuje papież Franciszek, przypominają nieco spory o reformę soborową. Być może rozmowa o obecnej sytuacji Kościoła jest w gruncie rzeczy dalszym ciągiem dyskusji o Vaticanum II, o granicy między prawdziwą i fałszywą reformą Kościoła. Podwójny tom pism soborowych Ratzingera czytanych z dzisiejszej perspektywy przynosi wiele zaskakująco aktualnych odpowiedzi na współczesne rozterki wierzących.

Gdy duch soboru staje się upiorem

Ksiądz Joseph Ratzinger stał się uczestnikiem soboru dzięki kard. Josephowi Fringsowi z Kolonii. „Mogę mu tylko zawsze być wdzięczny – pisze papież senior – za to, że mnie, najmłodszego profesora Katolickiego Wydziału Teologicznego Uniwersytetu w Bonn [miał 35 lat, a Frings 75 – T.J.], wziął ze sobą jako doradcę w tym wielkim zgromadzeniu kościelnym, dzięki czemu znalazłem się w tej szkole i mogłem przebyć drogę soboru od wewnątrz”. Soborowe tomy „Opera omnia” pozwalają zobaczyć sobór od środka, poznać różne stanowiska, odkryć sedno toczonych sporów, prześledzić proces powstawania dokumentów. Dla aktualnej sytuacji Kościoła najciekawsze wydają się teksty zebrane w rozdziale zatytułowanym „Recepcja”. Pokazują one, jak Ratzinger, początkowo zwolennik reform, z biegiem lat wykazywał coraz więcej trzeźwego sceptycyzmu. Kościołowi posoborowemu i sobie samemu także zadawał coraz więcej trudnych pytań.

W przeciwieństwie do obozu bezkrytycznych entuzjastów soborowych reform Ratzinger nie bał się mówić głośno o negatywnych zjawiskach, które dostrzegał. Dlaczego tak wielu teologów i biskupów nie chciało widzieć postępującego rozkładu Kościoła? Być może także dlatego, że uważano, iż ten sobór był wyjątkowy. Sądzono, że „uczyniono wszystko inaczej i lepiej. Sobór, który nie ustanawiał dogmatów, nikogo nie wykluczał, wydawał się nikogo nie poruszać, nikogo nie odrzucać, a wszystkich pociągać”. A jednak tuż po soborze zamiast oczekiwanej wiosny zapanowała raczej zima. Pustoszejące kościoły, seminaria, masowe odejścia z kapłaństwa, niekończące się dyskusje stronnictw rozrywające wspólnotę, banalizacja liturgii. Te zjawiska zachodziły najmocniej w krajach, które odgrywały główną rolę na soborze i przodowały w modernizowaniu Kościoła. Nam, w Polsce, zostało to wszystko oszczędzone. Dlaczego tak się stało, to inny temat.

Benedykt XVI podkreśla, że nie można w prosty sposób winić o te negatywne zjawiska samego soboru. Opowiada się on za tym, że sobór był konieczny i to co, zostało zapisane w jego dokumentach, jest dobrym drogowskazem dla Kościoła. Z drugiej jednak strony często przyznaje, że trudno nie pytać, dlaczego sprawy potoczyły się w tak złym kierunku. Czy był to tylko efekt fali sekularyzacji wzbierającej w świecie? A może ojcowie soborowi nie przewidzieli wszystkich konsekwencji swoich działań? Być może popełniono błędy na etapie wdrażania go w życie? Ratzinger mówi wprost, że tam, gdzie ducha soboru interpretuje się przeciwko jego dokumentom, „duch ten staje się upiorem i prowadzi do bezsensu”. Jak więc poprawnie interpretować sobór? Gdzie leży właściwy klucz? Imponuje szczerość i przenikliwość Ratzingera w diagnozowaniu sytuacji, bezkompromisowa uczciwość w mierzeniu się z problemami, na które lepiej byłoby przymknąć oko, bo burzą wygodne dla nas założenia.

Bywa, że w dzisiejszych rozmowach o Kościele każde krytyczne spojrzenie na Sobór Watykański II (a nawet próba postawienia pewnych pytań) traktowane jest jako zamach na sobór, zanegowanie jego znaczenia lub niezrozumienie epokowego przełomu. Zamiast próby szukania odpowiedzi na podniesione kwestie można usłyszeć zarzut w stylu: „czy jesteś tradycjonalistą?” albo: „czy nie wierzysz, że sobór był dziełem Ducha Świętego?”. Mądrość Ratzingera, jego miłość do Kościoła uczą, że nie wolno zamykać oczu na trudną rzeczywistość. Co więcej, właśnie uczciwe stawianie pytań o bilans soboru, o jego dobrą recepcję jest konieczne, aby to dzieło wydało dobry owoc.

Aggiornamento, czyli co?

Dlaczego Jan XXIII zwołał sobór? Mojemu pokoleniu kładziono do głów, że Kościół przed Vaticanum II był w stanie kompletnego upadku i trzeba go było ratować. W istocie było odwrotnie. W chwili zwołania soboru Kościół nie znajdował się w sytuacji kryzysowej. Kryzys przyszedł zaraz po soborze. Paweł VI jeszcze jako kard. Montini, arcybiskup Mediolanu, mówił: „W odróżnieniu od poprzednich soborów Vaticanum II zbiera się w spokojnym momencie zaangażowanej wiary Kościoła”. Ratzinger sięga po te słowa w swoim tekście z 1972 r. i pyta: „Co się stało? Czy sobór wywołał kryzys, skoro nie było żadnego, jaki należałoby przezwyciężyć?”.

Wcześniejsze sobory gromadziły się z powodu konkretnych kwestii, które należało rozstrzygnąć. W przypadku Soboru Watykańskiego II było inaczej. Jan XXIII wpierw ogłosił zamiar zwołania soboru, a potem pytał, czym on powinien się zająć. Benedykt XVI zwraca jednak uwagę, że tuż przed soborem wyczuwało się w Kościele pewne oczekiwanie. „Oczekiwaliśmy nowego Zesłania Ducha Świętego, który miał dać chrześcijaństwu nową obecność, otwartość, rozmach” – wspomina papież senior. „Wydawało się, że chrześcijaństwo, które zbudowało i ukształtowało zachodni świat, coraz bardziej traci swą nadającą kształt siłę. Sprawiało wrażenie zmęczonego i wydawało się, że przyszłość określać będą inne duchowe siły. Odczucie utraty kontaktu chrześcijaństwa z teraźniejszością i wynikającego z tego zadania zostało bardzo dokładnie wyrażone w słowie aggiornamento. By móc kształtować przyszłość, chrześcijaństwo musi tkwić w dniu dzisiejszym. Ażeby na nowo mogło być siłą kształtującą dzień jutrzejszy, Jan XXIII zwołał sobór, nie wyznaczając mu konkretnych problemów czy też programów. Była to jednocześnie wielkość i trudność zadania, przed którą stało kościelne zgromadzenie”.

Aggiornamento znaczy dosłownie „udzisiejszenie”. Czy to hasło od początku nie było błędem? Ratzinger odpowiada: „Fundamentalna myśl, o jaką chodziło papieżowi, była i jest słuszna. Chrześcijaństwo nie jest związane z jakąkolwiek przeszłością: Jezus Chrystus był wczoraj, jest dzisiaj i będzie na wieki [Hbr 13,8]”. A więc w każdym „dziś” Chrystus ma być obecny poprzez swój Kościół. Ale „udzisiejszenie” chrześcijaństwa „nie może oznaczać, że będziemy mierzyć wiarę tym, co się nam akurat podoba”. Miarą musi pozostać Chrystus i Jego Ewangelia. Ratzinger podkreśla, że to ludzie święci dokonują autentycznego aggiornamento, czyli przekładają Ewangelię na „dziś” swojego czasu.

Aggiornamento to taka odnowa Kościoła, która jest kontynuacją tego, co pierwotne, choć w nowy sposób. Za taką interpretacją opowiada się Ratzinger. Już jako Benedykt XVI podkreślił to w bożonarodzeniowym przemówieniu do Kurii Rzymskiej w 2005 roku: „Sobór Watykański II, definiując na nowo relację między wiarą Kościoła a pewnymi istotnymi elementami myśli nowożytnej, dokonał rewizji czy wręcz korekty pewnych decyzji z przeszłości, ale przy tej pozornej nieciągłości zachował i pogłębił rozumienie swej wewnętrznej natury i prawdziwej tożsamości. Kościół jest – zarówno przed Soborem, jak i po nim – tym samym Kościołem”. Tę myśl wyraża motto na okładce tomu: „Nie sposób opowiedzieć się za Vaticanum II, a przeciw Trydentowi i Vaticanum I. Nie sposób także opowiedzieć się za Trydentem i Vaticanum I, a przeciw Vaticanum II”.

Czy sobór odbył się nadaremnie?

To pytanie może wydawać się za mocne. A jednak Ratzinger nie lęka się go. „Nie wszystkie z ważnych soborów stały się w historii Kościoła owocne; o niektórych można powiedzieć, że odbyły się nadaremnie” – zauważa. Jako przykład podaje Sobór Laterański V (1515–1517), który nie przyczynił się do przezwyciężenia nadciągającego kryzysu związanego z reformacją. „Co do historycznej rangi Vaticanum II, mimo całego dobra, jakie zawarte jest w jego tekstach, nie wypowiedziano jeszcze ostatniego słowa. To, czy w końcu zostanie zaliczony do jasnych punktów historii Kościoła, zależy od ludzi, którzy przemienią słowo w życie”. Te zdania napisał 11 lat po zakończeniu soboru. Czy dziś jesteśmy bliżej odpowiedzi? Czy wciąż jest na to za wcześnie?

Czytając soborowy tom Ratzingera, nie można zapominać, że z racji czysto historycznej te teksty nie uwzględniają wkładu, jaki w dzieło interpretacji soboru wniósł Jan Paweł II. Nie uwzględniają one także roli samego Ratzingera zarówno jako prefekta Kongregacji Doktryny Wiary, jak i papieża. Z pewnością te dwa wielkie pontyfikaty dopomogły Kościołowi wyjść na prostą z kryzysu pod sztandarem nowej ewangelizacji. Pytanie, czy do końca. Straty poniesione w latach 60. i 70. nie zostały odrobione. I nie chodzi tylko o dramatyczny spadek liczby duchowncyh, ale może bardziej o zmianę mentalności, o rodzaj kapitulacji w obliczu zesekularyzowanej kultury.

Pewne jest to, że zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI oraz Franciszek uznają sobór za drogowskaz dla Kościoła. Problem leży w znalezieniu właściwego klucza do odczytania soboru. Służyć temu może także wyciąganie wniosków z błędów popełnionych przy jego wdrażaniu w życie. Część zachodnich hierarchów zbyła milczeniem ważne pytania Ratzingera. Franciszek nie przeżył zachodniej posoborowej traumy. W tym może tkwić jego siła i słabość. Czy raban papieża z Argentyny okaże się właściwą drogą dla Kościoła? Lepiej nie spieszyć się z ocenami. Módlmy się za papieża i za Kościół. I… miejmy odwagę stawiać pytania.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 21:28, 23 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)