Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Po ostatniej wypowiedzi kard. Saraha o Mszy św. ad orientem Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28240 Przeczytał: 200 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:15, 11 Lip 2016 Powrót do góry

Po ostatniej wypowiedzi kard. Saraha o Mszy św. ad orientem począwszy od najbliższego Adwentu, oraz wezwanie wiernych do klękania do Komunii Świętej o czym jest tu:

Kard. Sarah wzywa do odprawiania Mszy ad orientem, a wiernych - do klękania do Komunii Świętej.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/kardynal-sarah-o-tradycyjnym-mszale-i-mszale-pawla-vi,14643.html#71895

... słychać coraz to nowe głosy, pozytywne, zniechęcające i mówiące o naiwności pomysłu. Poniżej będzie o tych głosach.


-------------------------***------------------------

Zmiany w liturgii na dobre i jeszcze lepsze

Nie milknie dyskusja po ostatniej wypowiedzi kard. Sarah, dotyczącej zmian w sprawowaniu Eucharystii.

I dobrze, że nie milknie, bo temat jest ważny i powinno się o nim rozmawiać. Odprawianie ad orientem i przyjmowanie Komunii świętej na klęcząco to, moim zdaniem, zmiany ku dobremu, ku większej czci dla Pana Jezusa w Eucharystii. Nie jestem zaciekłą tradycjonalistką, ale też nie należę do grona tych, którzy lubią klaskać i tańczyć podczas każdej Mszy świętej. Myślę, że plasuję się gdzieś pomiędzy, z minimalnym odchyleniem ku tradycji. A klaskanie i tańczenie na chwałę Boga jest wspaniałe, i sama lubię to robić, tylko niekoniecznie podczas Mszy świętej.

Pomijając skrajne ruchy tradycjonalistyczne, które swoim nieposłuszeństwem wobec Kościoła dają dużo większe zgorszenie niż niektóre uchybienia w czasie Mszy świętej, zdaje się, że powoli odzywają się tu i tam głosy za większą dyscypliną liturgiczną. Jak podaje "Nasz Dziennik", ordynariusz włocławski ks. bp Wiesław Mering wydał specjalne zarządzenie, w którym przypomina, że świątynia i liturgia to przestrzeń przeznaczona wyłącznie dla muzyki sakralnej. "Nic, co świeckie, nie powinno mieć miejsca w naszych świątyniach" - pisze w swoim liście. "Nie łudźmy się, nie dotrzemy do naszych wiernych przez muzykę, która nie ma inspiracji religijnych, chociażby była napisana przez wybitnych kompozytorów." Biskup wymienia m.in. piosenkę Leonarda Cohena "Hallelujah", która ostatnio stała się ślubnym "hitem". Jej popularność gwałtownie wzrosła, po tym jak irlandzki ksiądz Ray Kelly zaśpiewał jej przerobioną wersją młodej parze podczas ceremonii zaślubin. Filmik z nagraniem natychmiast stał się hitem internetu. Biskup Mering nazywa wykonywanie takich utworów niedopuszczalnym nadużyciem, które świadczy o całkowitym niezrozumieniu liturgii.

O tym samym mówił kardynał Sarah, kiedy zachęcał do powrotu do śpiewania chorałów gregoriańskich podczas sprawowania Mszy świętej. I coś w tym musi być, bo kiedy włączy się pierwszy lepszy chorał na YouTubie, liczba wyświetleń jest przeogromna, liczba lajków tak samo duża, a liczba pozytywnych komentarzy bardzo zachęcająca. I tu jakoś nikomu nie przeszkadza, że tekst jest po łacinie, że długo i że niczego się nie rozumie. Po komentarzach widać, że wielu ludzi tęskni za takimi właśnie pieśniami, zamiast gitarowo-klaszczących pioseneczek o "Jezusku", który nas kocha. Bóg to nie jest nasz kolega, nawet jeśli Pana Jezusa nazywamy naszym Najlepszym Przyjacielem. Tak, jest Nim, ale przede wszystkim jest Bogiem, Panem, Stwórcą, Królem, Władcą, bytem nieogarniętym, nieskończonym, wiecznym, wszechmogącym. To dlatego przed Nim klękamy, bo On jest od nas nieskończenie wyższy, a nie na równi z nami.

Obserwując pobożność w angielskich kościołach katolickich, do których uczęszczałam, przebywając na emigracji, zauważyłam niepokojące zjawisko, mianowicie zanik bojaźni Bożej. Tam Msza święta jest przeżywana tylko na poziomie ludzkim, co najwyżej jakaś "emocyjka" nam zagra, kiedy ktoś coś ładnie zaśpiewa lub przeczyta. A po Mszy obowiązkowo herbatka i ciasteczka w przykościelnej salce. I głośne rozmowy w kościele. Jak na pikniku. Albo zjeździe klubu seniora, oceniając po średniej wieku. Zanikło kompletnie poczucie sacrum, ten zdrowy "lęk" przed Bogiem. W porównaniu z Anglikami Polacy wypadają tu bardzo przyzwoicie.

Pamiętam, że od dziecka wpajano mi, że Bóg jest obecny prawdziwie w kościele, dlatego czułam się nawet skrępowana, kiedy wychodząc ze świątyni musiałam odwrócić się tyłem do tabernakulum. Być może dlatego, że pochodzę z maleńkiej wsi, moja pobożność jest taka "wiejska" w najlepszym tego słowa znaczeniu, a więc... prosta. Bez żadnych udogodnień dla wiernych, bez biuletynów, bez ciekawych konferencji i zabawnych kazań. "Tylko" sama Msza święta, surowa i tajemnicza. I to mi wystarcza. Wydaje mi się, że rosnąca popularność dawnych pieśni sakralnych to efekt głodu sacrum, czegoś, z czym ludzie nie spotykają się na co dzień. Gitarowe koncerty są już niemal wszędzie i wielu się przejadły.

Żeby była jasność, uwielbiam piosenki chrześcijańskie, chrześcijańskie koncerty, doceniam grupy modlitewne i katechezy dla dzieci i to wszystko uważam za ważne i potrzebne. Ale najważniejsza jest Msza święta, a cała reszta może spokojnie dziać się poza nią. Eucharystia musi być trochę z innego świata, z wyższej półki, musimy się na nią ładniej ubrać, prościej siedzieć, mniej mówić, więcej słuchać. Bo to jest dar nie z tego świata i musimy umieć go godnie przyjąć.

Ostatnie wezwanie papieża Franciszka do codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu to podkreślenie, że Kościół nie ma nic cenniejszego od Eucharystii. Tu, w Świętej Hostii, jest źródło życia i świętości, pokój i miłosierdzie. Tu jest wszystko. I jeśli to wszystko nam mimo to nie wystarcza, jeśli potrzebujemy udziwnień w liturgii, kolejnych unowocześnień czy "uśmiesznień", to może powinniśmy się zastanowić, za kogo uważamy Jezusa. Za Pana?

Poniżej: gregoriański śpiew "Salve Regina" z 5 mln liczbą odsłon.

https://www.youtube.com/watch?v=d5p_U8J0iRQ

Ludwika Kopytowska

[link widoczny dla zalogowanych]




Bardzo mądry głos osoby świeckiej, czy duchowni usłyszą go? Autorka wspomina angielskie kościoły w Anglii. I mnie nie jest obca sytuacja w Anglii, Francji. Kiedyś też tu wpisałam swoje spostrzeżenia, można tam zaglądnąć kto ciekaw:

Pozdrowienia z ... Anglii Smile
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,2/pozdrowienia-z-anglii,4454.html


Kościół we Francji - moje refleksje z pobytu tam.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,2/kosciol-we-francji-moje-refleksje-z-pobytu-tam,542.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28240 Przeczytał: 200 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:27, 11 Lip 2016 Powrót do góry

Edukacja, a nie orientacja

Image

ks. Roman Tomaszczuk

Wolałbym Komunię pod dwoma postaciami niż księdza twarzą na wschód.

Czytam doniesienia o apelach kardynalskich, żeby Najświętszą Ofiarę odprawiać "ad orientem", czytam też komentarze o nich i nie mogę się nadziwić nad naiwnością pomysłu, że zmiana kierunku, w którym patrzy kapłan może uzdrowić Kościół, liturgię i sprawić, że wierni poczują się na właściwym miejscu w Kościele i w kościele.

Całe to zaaferowanie kolejną tradycjonalistyczną nowinką skupia uwagę na sprawach drugorzędnych. Sygnały płynące od hierarchów są odczytywane płytko i nie widać jak na razie jakiejś konkretnej wizji czemu to ma służyć i w jaki sposób współcześni duchowni i wierni świeccy mogą odnaleźć się w dosyć przypadkowym "postarzaniu" odnowionej liturgii.

A przecież znaki, żeby mogły kształtować postawy muszą być czytelne. Chciałbym, żeby tradycjonaliści tworzyli szkoły, programy, kursy dla świeckich i duchownych, na których przybliżą teologię liturgii, nauczą odczytywania jej sensu i piękna, odsłonią życiodajną wartość i pobudzą do fascynacji modlitwą Kościoła.

Edukacja ta jednak nie ma być adresowana do wybrańców (których specjalnie nie przybywa "uwolnionym" tradycjonalistom) zakochanych w kadzidle, koronkach i dwujęzycznych mszalikach, ale do przeciętnego Kowalskiego - bo to on przede wszystkim bierze udział we Mszy św.

Odnoszę wrażenie, że pozbywanie się "posoborowych" ołtarzy, deklamowanie łacińskich modlitw i krytykowanie niemalże wszystkiego, co w dziedzinie liturgii zapoczątkował Sobór Watykański II jest dzisiaj zawieszone w życiowej próżni - odrealnione i bez chęci szukania dialogu ze współczesnym Kowalskim. To metoda stara jak Trydent - ale już nie na nasze czasy.

To też metoda dająca iluzję "kościelnego" działania dla królestwa niebieskiego, ale tak naprawdę bardzo mało wymagająca, bo bezkontaktowa - pomijająca wysiłek kształtowania ludzkich sumień, serc i postaw. Przemeblowanie, przepisanie, przeorientowanie to takie łatwe.

Wolałbym więc, żeby liturgiści zajęli się np. upowszechnianiem Komunii św. pod dwoma postaciami, codziennych homilii czy liturgiczną katechezą niż orientowaniem kapłana, zapachem kadzidła czy łacińskimi wstawkami, których życzyli sobie ojcowie soborowi, ale "vox populi" zignorował. Choć nie wykluczam, że i na te drugorzędne sprawy przyjdzie czas.

[link widoczny dla zalogowanych]



Edukacja? to w końcu kto kogo ma edukować? To może na początek lektura tu:

Zwróćmy się ku Panu! - Ks. dr Klaus Gamber
(...)
http://www.traditia.fora.pl/ciekawe-ksiazki-i-multimedia,9/zwrocmy-sie-ku-panu-ks-dr-klaus-gamber,3800.html



... i może to:

Reforma liturgii i pozycja celebransa przy ołtarzu

Image

Ks. Uwe Michael Lang jest pochodzącym z Niemiec członkiem Oratorium św. Filipa Nereusza w Londynie. Ukończył teologię na Uniwersytecie w Wiedniu, obronił także doktorat z tej dyscypliny na Uniwersytecie w Oksfordzie. Aktualnie pracuje w Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów i pełni funkcję doradcy w Urzędzie Papieskich Celebracji Liturgicznych. Ks. Lang jest także autorem książki "Zwróceni ku Panu. Kierunek modlitwy liturgicznej", która ukazała się po raz pierwszy w 2004r. To właśnie o niej Papież Benedykt XVI napisał [link widoczny dla zalogowanych]: "ukazały się dwie doskonałe prace, w których kwestia kierunku modlitwy w Kościele pierwszego tysiąclecia została wyjaśniona w przekonywujący sposób. Myślę tu przede wszystkim o ważnej niewielkiej książce Uwe Michaela Langa [...] W publikacjach tych źródła i bibliografia dotycząca problemu są szeroko zilustrowane i zaktualizowane." Kard. Ratzinger napisał także [link widoczny dla zalogowanych] książki ks. Langa. Portal Nowy Ruch Liturgiczny, zachęcony tak niezwykłą reklamą, opublikował pierwszy rozdział tej cennej pracy, stanowiący tłumaczenie z II wydania książki, które ukazało się w języku angielskim w wydawnictwie Ignatius w kwietniu 2009r. [link widoczny dla zalogowanych] Książka do tej pory ukazała się w kilku językach, m.in. w niemieckim, angielskim, włoskim, francuskim i hiszpańskim. Podobnie jak wiele cennych pozycji, które ukazały się w ostatnich czasach nadal czeka na polskie wydanie.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28240 Przeczytał: 200 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:43, 11 Lip 2016 Powrót do góry

Również Arcybiskup Westminsteru powiedział duchownym odnośnie Mszy św. ad orientem, że: "nie jest czas dla kapłanów do wykonywania osobistych preferencji i smaku"

Image

Kardynał Vincent Nichols napisał do kapłanów w diecezji Westminster zniechęcając ich do odprawiania Mszy św. w kierunku wschodu.
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



"Punktem odniesienia musi być zawsze Bóg, a nie człowiek. To właśnie jest powodem, dlaczego od samego początku wszyscy powinni być zwróceni do Boga, a nie stać naprzeciwko siebie: kapłan i wierni. Musimy wyciągnąć więc konsekwentny wniosek i wyraźnie uznać celebrację versus populum za błąd. Oznacza ona bowiem zwrócenie się ku człowiekowi, a nie ku Panu."

Ks.Klaus Gamber, W stronę Pana!


Z Zakończenia książki str. 65.


"Liturgia wystawiona na widok gapiów, jak zbezczeszczona dziewica, straciła wiele ze swego świętego charakteru, a ludzie bardzo szybko stwierdzili, ze nie warto odkładać swojej pracy czy przyjemności po to, żeby iść i słuchać tego, co się mówi w taki sam sposób, jak rozmawia się na targu".

Cytat za Zawsze Wierni nr 11 (114), listopad 2008, s.21.
Autorem tych słów jest Dom Prosper Gueranger OSB, odnoszą się do liturgii protestanckiej, ale jakoś dziwnie pasują do NOM.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28240 Przeczytał: 200 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:14, 12 Lip 2016 Powrót do góry

Były narzekania, ale ... czar reformy reformy już prysł. Rzecznik prasowy Rzymu o tym poinformował:


Watykan prostuje: Nie będzie zmian w liturgii
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/kardynal-sarah-o-tradycyjnym-mszale-i-mszale-pawla-vi,14643.html#71989


Mowa o NOM, ale ... mimo wszystko, jak sami księża nie poczuwają się do przywrócenia jakiegoś sacrum, że siedzieć zadami do tabernakulum, gdzie jest nasz Pan, Zbawiciel, to nie za bardzo to przystoi i kiepsko to widzę, a tak jest w mojej rodzimej parafii. Poczytać tylko z posynodalnej adhortacji apostolskiej Benedykta XVI: "Sacramentum caritas" gdzie czytamy:

"(...) Miejsce tabernakulum w kościele:

... w kościołach, w których nie ma kaplicy Najświętszego sakramentu a pozostał ołtarz główny z tabernakulum, wskazane jest, by zachować ten układ dla przechowywania i adoracji Eucharystii, unikając stawiania w tym miejscu fotela dla celebransa. ..."

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-polska,63/gosc-swidnicki-hermeneutyka-ciaglosci,8619.html#38561
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)