Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Stały diakonat - Żonaci diakoni w Polsce Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:42, 08 Sie 2009 Powrót do góry

Cytat:
Będę miał lepiej niż kapłan. Bo żona szczerze powie, jak mi poszło kazanie.
[link widoczny dla zalogowanych]

Toruń, Pelplin: Święcenia diakonów stałych
[link widoczny dla zalogowanych]

Było o tym i tak było w czerwcu 2008 r.
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-polsce,1/czy-potrzebujemy-stalych-diakonow-jak-myslicie,571.html

Obecnie 07-08-2009 rp.pl podaje nam wiadomośc, że będzie trzeci w Polsce diakon stały. Shocked

Żonaty dziennikarz przy ołtarzu

Trzeci w Polsce diakon stały: Bogdan Sadowski, prowadzący programy katolickie w TVP, otrzyma w niedzielę święcenia

Diakoni stali, czyli żonaci mężczyźni, którzy uzyskują pierwszy stopień święceń kapłańskich, to w Polsce wciąż ewenement. Dwaj pierwsi: Tomasz Chmielewski z Torunia i Zbigniew Machnikowski z Gdyni, zostali wyświęceni rok temu.

W najbliższą niedzielę w podwarszawskiej Magdalence trzeciego w kraju diakona stałego wyświęci abp Kazimierz Nycz. Zostanie nim Bogdan Sadowski, mąż Krystyny, ojciec dwóch synów. Przez 16 lat związany był z redakcją programów katolickich TVP, później pracował w TVP Puls, a od niedawna jest zastępcą dyrektora do spraw programowych w Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Po święceniach będzie odprawiał nabożeństwa, błogosławił małżeństwa, głosił kazania, udzielał komunii świętej, chrztów i prowadził pogrzeby. Nie będzie mógł odprawiać mszy świętej, słuchać spowiedzi i udzielać ostatniego namaszczenia. To zarezerwowane jest dla tylko księży. Sadowski na święcenia czekał 30 lat.– Pod koniec lat 70. dowiedziałem się, że Sobór Watykański II przywrócił diakonat stały. I od razu napisałem do kurii warszawskiej list, że gdyby była taka możliwość, to proszę, aby wzięto mnie pod uwagę – opowiada 53-letni Sadowski. Podkreśla, że od dziecka był przy ołtarzu. Najpierw jako ministrant, potem lektor, a od 2000 r. nadzwyczajny szafarz komunii św.

Możliwość zostania diakonem stałym otworzyła się w Polsce dopiero w 2001 roku, gdy episkopat za soborem przywrócił ten istniejący od czasów apostolskich stopień stanu duchownego. Do 2001 r. święcenia diakonatu były ostatnimi przed święceniami kapłańskimi, a więc zarezerwowanymi tylko dla bezżennych mężczyzn.

Sadowski gotów był do święceń już w 2005 r., po ukończeniu przygotowań w Ośrodku Formacji dla Diakonów Stałych w Przysieku pod Toruniem, ale z powodu zawirowań związanych z nominacją nowego arcybiskupa warszawskiego czekał jeszcze cztery lata. W Przysieku uczył się głoszenia kazań, odprawiania nabożeństw, śpiewu, prawa kanonicznego oraz odbywał praktyki duszpasterskie w parafiach. Od niedzieli będzie posługiwał w swojej parafii w Magdalence.

Na świecie jest ponad 32 tys. diakonów (noszą także koloratki – ale nie w Polsce). W wielu krajach europejskich wypełniają luki spowodowane brakiem księży. W Polsce nie ma potrzeby wyświęcania setek diakonów, ale powinni być dla ukazania pełni obrazu Kościoła – takiego, jakim był w pierwszych wiekach – uważa Sadowski. – Ojcowie Kościoła nie wyobrażali sobie Kościoła bez posługi diakonów, którzy powoływani dla tzw. posługi miłości, czyli pomocy ubogim. Dzisiaj te biedy ludzkie, którym powinni zaradzać diakoni, mają różne oblicza – dodaje i podkreśla, że również z uwagi na to, iż w Polsce jest wystarczająca liczba kapłanów, potrzeba wypracowania specyfiki powołania diakonatu stałego.

Wyświęcony rok temu Zbigniew Machnikowski przyznaje, że opór mentalny wśród świeckich i duchownych wobec stałego diakona istnieje. Jednak na brak zajęć nie narzeka. – Głoszę homilie w parafiach, rekolekcje. W Wielkim Poście miałem trzy serie rekolekcji, w parafii św. Stanisława Kostki w Gdyni, odwiedzam chorych z komunią św.

Diakonami stałymi – bez możliwości zostania duchownymi – mogą być mężczyźni żonaci powyżej 35. roku życia, z pięcioletnim stażem małżeńskim (i pisemną zgodą żony), z wykształceniem teologicznym i przygotowaniem liturgicznym. Diakonami stałymi mogą być także kawalerowie, którzy ukończyli 25. rok życia, ale muszą zadeklarować, że się nie ożenią.

Rzeczpospolita

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 14:09, 29 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:56, 08 Sie 2009 Powrót do góry

Jak podawała e-kai na początku lipca 2009 :
Cytat:
Polska – mimo spadku w ostatnich dwóch latach – wciąż, obok Ukrainy, ma najwyższą ilość powołań kapłańskich w Europie. Polska uchodzi od kilku dziesięcioleci za ewenement w skali europejskiej - mówi się nawet o polskiej „szkole powołań”. Na ich dużą liczbę największy wpływ miał wybór Polaka na Papieża w 1978 r. Lata 1978-87 były dekadą ogromnego, 40-procentowego wzrostu powołań. Po 1989 r liczba seminarzystów aż do 2007 r. zachowała dużą stabilność, z niewielkimi wahaniami w poszczególnych

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

I po co to komu? czemu ma służyć?
Zobacz profil autora
Dragon
Użytkownik


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 114 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:17, 08 Sie 2009 Powrót do góry

Teresa napisał:
I po co to komu? czemu ma służyć?


Wiosna w polskim Kościele trwa. Posoborowe nowinkatorstwo nie ma granic w erozji stanu kapłańskiego. Niezadługo doczekamy się święceń kobiet itd. Spowiedź i pozostałe sakramenty staną się zbyteczne tak jak zrobiono z Mszą Świętą . Co w takim razie będzie się działo, gdy Benedykt XVI zamknie oczy?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:12, 09 Sie 2009 Powrót do góry

Dragon napisał:
Teresa napisał:
I po co to komu? czemu ma służyć?


Wiosna w polskim Kościele trwa. Posoborowe nowinkatorstwo nie ma granic w erozji stanu kapłańskiego. Niezadługo doczekamy się święceń kobiet itd. Spowiedź i pozostałe sakramenty staną się zbyteczne tak jak zrobiono z Mszą Świętą . Co w takim razie będzie się działo, gdy Benedykt XVI zamknie oczy?


Dokładnie tak! "wiosna" trwa! Ależ tak samo się wszystko zaczynało na Zachodzie i w Ameryce. Najpierw byli tacy pomocnicy parafialni, później świeccy "szafarze" Komunii św. i następnie zostali świeckimi diakonami stałymi. Ich miejsce zajęły kobiety w różnym wieku. Żeby nie być gołosłowną, proszę popatrzeć, to co sama widziałam, byłam i zdjęcie zrobiłam, Francja 2008. Więcej mozna poczytać tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,2/jak-widzimy-kosciol-na-swiecie,25.html

Tu jeszcze ks. ubrany jest w ornat, bo nigdzie wiecej nie widziałam ks. w ornacie. Ksiądz w białej albie, świecki żonaty diakon też w białej albie, jedynie stuła wskazywała kto jest ksiedzem , a kto diakonem. Ale w kwestiach wiary to kiepsko tam z tą świadomością.

[link widoczny dla zalogowanych]

Podaję odnośnik do tego artykułu też na Frondzie, wśród wielu różnych komentarzy, wiele wypowiedzi jest bardzo ciekawych:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
W mojej parafii niestety prawie wszyscy przyjmują Komunię Świętą na stojąco, dodatkowo mamy kilku szafarzy, pomimo dużej ilości księży. Nie mogę się przemóc i przyjąć Komunię Św. z rąk szfarza, ani na stojąco. Zwracam tym klęczeniem na siebie uwagę, aż mi głupio. Nie rozumiem też po co żonaty mężczyzna ma zostać diakonem. Czy to nie jest mieszanie powołań? Tak jak ja, będąc matką dwójki dzieci, miałabym pracować jako pół-siostra zakonna. Dla mnie to bez sensu. Proszę o opinie rozjaśniające.


Cytat:
W mojej parafii niestety prawie wszyscy przyjmują Komunię Świętą na stojąco, dodatkowo mamy kilku szafarzy, pomimo dużej ilości księży. Nie mogę się przemóc i przyjąć Komunię Św. z rąk szfarza, ani na stojąco. Zwracam tym klęczeniem na siebie uwagę, aż mi głupio. Nie rozumiem też po co żonaty mężczyzna ma zostać diakonem. Czy to nie jest mieszanie powołań? Tak jak ja, będąc matką dwójki dzieci, miałabym pracować jako pół-siostra zakonna. Dla mnie to bez sensu. Proszę o opinie rozjaśniające.


Cytat:
To jest rozbijanie Kościoła rękoma masonerii kościelnej. Abp. Nycz, powinien oblec się we włosienicę i po kolanach iść na Jasną Górę za to, co zrobił. Odprawianie nabożeństw przez świeckich to pierwszy krok do rozkładu Kościoła. Może potem zniosą celibat? A szafarze, to największy przekręt. Dotykanie Ciała Pana Jezusa przez ręce niekonsekrowane jest bluźnierstwem. W Komunii jest BÓG!!! Jeżeli któryś z księży będzie wam robił problemy, że klękacie przy przyjęciu Komunii, to zapytajcie komu służą. I powiedzcie, żeby sobie przypomnieli postanowienia 177 Konferencji Episkopatu Polski (adres w załączeniu)

[link widoczny dla zalogowanych]

oraz jak rozdaje Komunię papież Benedykt XVI.


Cytat:
Prawdą jest to, że Kościółek coraz bardziej durnieje... :/ To jest po prostu obrzydliwe, żeby ci świeccy szafarze, stare pryki rozdawali Komunię Św. W mojej miejscowości na przykład są "ministrantki" - to już jest krok do tego, aby święcić kobiety na kapłanów (do czego pewnie w końcu dojdzie...). Brak szacunku dla Eucharystii już nie tylko u świeckich - byłem świadkiem jak przy komunii na stojąco mały chłopiec uklęknął a ksiądz powiedział do niego "nie musisz klękać jak stare baby"!!! Koniec świata już blisko... ;(


Moje zdanie w tym temacie jest zbliżone do tych komentarzy, jest to niszczenie KK, Sakramentu kapłaństwa. Nie bez przyczyny Papież ogłosił Rok Kapłaństwa. Zresztą wypowiedzi są bardzo zróżnicowane, kto ciekaw wiecej proszę czytać.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 10:37, 12 Lip 2014, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:29, 26 Lip 2010 Powrót do góry

Teresa napisał:

Żonaty dziennikarz przy ołtarzu

Trzeci w Polsce diakon stały: Bogdan Sadowski, prowadzący programy katolickie w TVP, otrzyma w niedzielę święcenia

O diakonacie stałym, o tym, na czym polega, jaka jest istota tej posługi w Kościele i jak doszło do święceń mówi w rozmowie z KAI diakon stały Bogdan Sadowski, wieloletni redaktor programów katolickich TVP.

Dwa w jednym

Bogdan Sadowski (1956), Absolwent ATK, pracował wiele lat w Telewizji Polskiej i w Telewizji Puls, obecnie z-ca dyr. ds. programowych Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Odznaczony krzyżem „Pro Ecclesia et Pontifice” decyzją Jana Pawła II (2003). Diakon stały Archidiecezji Warszawskiej (święcenia 2009). Żonaty, 2 synów (i 2 synowe).

KAI: Niebawem minie rok od przyjęcia przez Pana święceń diakonatu. Dla mniej zorientowanych to dziwna rola – pół świecki, pół ksiądz. Skąd taki wybór?

Bogdan Sadowski: Od dziecka ciągnęło mnie do ołtarza. Byłem lektorem, zaliczałem wszystkie stopnie ministrantury. Diakonat jest konsekwencją tej pasji, obecności Boga w liturgii. Byłoby naturalne gdybym został księdzem i był taki moment, gdy bardzo poważnie zastanawiałem się nad pójściem do seminarium, ale nie czułem powołania do bycia księdzem, wbrew opiniom cioci, mamy czy wujka, którzy uważali, że powinienem nim być. Z perspektywy czasu mam pewność, że dobrze rozeznałem moje świeckie powołanie – założyłem rodzinę, pracowałem w mediach.

KAI: Diakonat stały – choć prawo kanoniczne na to zezwalało, w Polsce było całkowitym novum. Czy trudno było przekonać przełożonych, że taka posługa ma sens?

W Polsce nigdy nie było diakonatu stałego. W okresie, gdy za Mieszka I przyjmowaliśmy w X w. chrzest diakonat stały w Kościele zachodnim już zaniknął, nie było więc takiej praktyki także w naszym lokalnym Kościele. Urząd ten przywrócił Sobór Watykański II i dość szybko ta zmiana została wprowadzona w życie, ale w innych Kościołach lokalnych. U nas, w czasach PRL biskupi rozeznali, że nie ma takiej potrzeby. Była w tym także ostrożna mądrość ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego.

KAI: Jak się Pan dowiedział, że można zostać diakonem stałym?

Na studiach, a z wykształcenia jestem magistrem teologii z zakresu sztuki kościelnej. Skończyłem Akademię Teologii Katolickiej. Na zajęciach przerabialiśmy dokumenty Soboru i gdy dowiedziałem się, że jest taka posługa w Kościele bardzo mnie to zafascynowało. To jakby idealnie odpowiadało moim pragnieniom – być w świecie, a jednocześnie blisko ołtarza. Po śmierci kard. Wyszyńskiego napisałem do kard. Józefa Glempa w tej sprawie. Nawet nie wiem, czy ten list doszedł, przekazałem go nie pocztą, a przez prywatną osobę. Napisałem w nim, że wierzę, że w Polsce kiedyś będzie diakonat, nie wiem jak i kiedy, ale jeżeli, to bardzo bym pragnął... Taki młodzieńczy zryw. W archiwach się pewnie znajdzie.
Potem o tym zapomniałem, ale temat został podjęty na II Synodzie Plenarnym, w jego dokumentach był postulat o wprowadzenie diakonów stałych. W pewnej chwili księża biskupi uznali, że można ten urząd przywrócić.

KAI: Jak i kiedy przekonał Pan swojego biskupa do takiej decyzji?

Ksiądz Prymas Glemp nie był na początku przekonany o potrzebie udzielenia mi święceń. Prawo kanoniczne stawia jednoznaczne wymagania, procedury są jasno określone – diakonów stałych wyświęca się w sytuacji, gdy jest ważna potrzeba. Ks. Prymas sugerował żebym został nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. Przez parę lat byłem więc szafarzem, a gdy kard. Glemp przeszedł na emeryturę poszedłem do nowego biskupa. Abp Kazimierz Nycz udzielił mi formalnej zgody na rozpoczęcie formacji. Wówczas też powstał ośrodek w Osieku w diecezji toruńskiej, gdzie kandydaci na diakonów jeździli na formację. Dołączyłem do grona kandydatów, było nas w pewnym momencie 12, niektórzy się wykruszyli, część pochodziła z diecezji, których biskupi nie widzieli potrzeby święcenia diakonów stałych.

Kiedy abp Nycz podjął taką decyzję, były też problemy natury kanonicznej – w diecezji nie było takiego stanu jak diakoni stali. Biskup musi wziąć pod uwagę opinię Rady Kapłańskiej. Część księży wykazywała rezerwę, choć moim zdaniem nie można mówić o niechęci czy niezrozumieniu z ich strony, a raczej o trudnościach w przecieraniu nowych szlaków.

Poparcie w archidiecezji nie było 100-procentowe, nie wszyscy księża byli o tym przekonani. Może pomogło to, że niektórzy księża mnie znali, choć mogło to działać także na moją niekorzyść.

KAI: Po specjalnym przygotowaniu teologicznym nadszedł dzień święceń. Jak wygląda ceremonia?

Diakon ślubuje posłuszeństwo biskupowi i jego prawowitym następcom, następuje gest nałożenia rąk, modlitwa konsekracyjna. Nakłada się dalmatykę, pomagał mi w tym pierwszy diakon stały w Polsce, Tomek Chmielewski z Torunia – piękny obrzęd, który pokazuje, że od tej chwili już jestem włączony do stanu duchownego i Eucharystia jest kontynuowana, a nowy diakon już posługuje.

KAI: Jakie są Pańskie obowiązki w parafii?

Nie mam w zasadzie stałych obowiązków. Mam obowiązek odprawiania liturgii godzin, czyli brewiarza, i to tylko jutrzni i nieszporów. Reszta zależy od decyzji proboszcza. Codziennie jestem na Mszy św., w trakcie której posługuję do Mszy. Mało kto wie, że historycznie to był obowiązek diakona właśnie i tylko wobec jego braku zastępowali go ministranci. To oni są nadzwyczajnymi pomocnikami przy sprawowaniu liturgii. Posługuję przy Mszale i kielichu, ale mam też prawo odczytywania Ewangelii. Wiele razy zdarzało się, że głosiłem kazania, udzielam Komunii św. – diakon jest jej zwyczajnym szafarzem.

KAI: W Wielki Czwartek, podczas Mszy św. Krzyżma w katedrze warszawskiej przewodził Pan procesji, w której niesiono pojemniki z olejami do poświęcenia.

To było wielkie przeżycie, gdy prezbiterzy gromadzą się wokół biskupa, jest to piękny znak jedności. Komentator, wyjaśniający co dzieje się w czasie liturgii zauważył, że w procesji idzie pierwszy diakon stały archidiecezji, zresztą jedyny w metropolii warszawskiej. To było wzruszające, widziałem wielką życzliwość w oczach księży.

KAI: Czy wszyscy księża są równie życzliwi, jak oni na to reagują? Uważają, że Pana posługa jest potrzebna, czy traktują Pana jako osobę, która nie wiedzieć czemu uparła się aby zostać diakonem?

Pewnie są i księża nastawieni sceptycznie. Jednak większość okazuje mi wielką życzliwość, otwartość, serdeczność.

KAI: Na świecie jest ponad 30 tys. diakonów, w Polsce jest 4. Czy oznacza to, że nie mamy problemów z powołaniami?

Tak, nie ma na razie nadzwyczajnej potrzeby „zatykania dziur” jak na Zachodzie, czy w krajach misyjnych, gdzie brakuje powołań. W Polsce kapłanów jest pod dostatkiem. Diakon nie jest więc tym, który ma „zaklejać dziury”, czyli zastępować nieobecnych księży. Kościół w Polsce charakteryzuje cierpliwość i powolne rozeznawanie potrzeb duszpasterskich. Wymóg pośpiechu to wpływ naszej cywilizacji, która wymaga natychmiastowego działania oraz jego skutków. Ja broniłbym Kościoła, wiem, że jego powolność jest w ostatecznym rozrachunku bardzo dobra.

A konkretnie, kilka lat temu Konferencja Episkopatu przyjęła Dyrektorium ustalające jak ma przebiegać przygotowanie diakonów stałych w Polsce. Zostało ono zatwierdzone przez Watykan ad experimentum, czyli na okres próbny 5 lat. Ten czas mija w tym roku, więc księża biskupi będą musieli jeszcze raz przemyśleć problem, powinien wypowiedzieć się także Watykan. Ale nie ma pośpiechu.

KAI: Jaką niepowtarzalną jakość wnosi ta posługa w Kościele?

Kodeks Prawa Kanonicznego wyraźnie podkreśla, że nie można wyświęcić diakona, jeśli nie ma potrzeby duszpasterskiej. Gdyby więc mój proboszcz uznał, że nie ma takiej potrzeby w parafii, to mimo tego, że ja bym chciał, i chciałby tego ks. Arcybiskup, nie można byłoby tego przeprowadzić. Jest to więc problem rozeznania autentycznej potrzeby duszpasterskiej.

Wynika tu sprawa roli świeckich w Kościele. Stosunek do diakonatu stałego jest z pewnością papierkiem lakmusowym pokazującym, jaki jest do nich stosunek. Diakon jest duchownym, choć ks. Arcybiskup mówił w czasie święceń, że jest to stanie między dwoma światami – duchownych i świeckich – i łączenie świeckiego życia z życiem duchownym. Jednak jest nas wciąż za mało i zbyt krótko posługujemy żebyśmy mogli robić jakieś podsumowania.

KAI: Jak zareagowali parafianie, gdy jeden z nich stanął po drugiej stronie ołtarza?

Od wielu lat posługuję w parafii, dlatego dla nikogo to nie było zaskoczeniem. Byli życzliwi. Są natomiast tacy, którzy nigdy nie podejdą do mnie żeby przyjąć Komunię św. Ja to rozumiem, każdy ma prawo myśleć po swojemu, oni wolą księdza.

KAI: Jak podsumuje Pan ten rok?

Jestem szczęśliwy. Trudno mi to opisać to szczęście precyzyjnie. Przez wiele lat chodziłem do chorych z Komunią św. jako nadzwyczajny szafarz, ale nie mogłem błogosławić. Teraz mam do tego prawo. A to jest coś pięknego, wielki dar, którego doświadczam i z którym mogę się dzielić. To wielkie słowa, ale nie można inaczej o tym mówić.

KAI: A co na to Pańska żona i synowie?

Zawsze mnie wspierali, także przez te lata, gdy starałem się te święcenia otrzymać. Rozmawialiśmy o tym, mam z ich strony wielką pomoc. A Krysia często mnie pyta, czy odmówiłem już brewiarz? Zwłaszcza gdy oglądam mecz przed telewizorem. Wówczas zdarza się, że spuszczam głowę i bardzo jej dziękuję za przypomnienie.

Jestem wdzięczny, że Kościół w Polsce podjął tę próbę. Uważam, że trzeba mieć wielką mądrość żeby coś takiego zrobić i tę powolność i ostrożność rozumiem, choć nie ukrywam, że dobrze by było gdyby w każdej diecezji było dwóch-trzech diakonów stałych i żebyśmy mieli możliwość dzielić się doświadczeniami, szukać dróg posługi.

Byłem kiedyś w pewnej parafii i po Mszy podszedł do mnie jeden z księży i powiedział, że „bardzo księdzu diakonowi dziękuje, gdyż widzę nareszcie, na czym polega godność Eucharystii, sprawowanej w różnych stopniach posługi”. Na razie obserwujemy, zastanawiamy się, rozeznajemy – jesteśmy na takim etapie w odniesieniu do posługi diakonów stałych, choć na koniec warto powtórzyć – początek już został zrobiony.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 22:03, 19 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:38, 26 Lip 2010 Powrót do góry

Cytat:
Była w tym także ostrożna mądrość ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego.
(...)
Po śmierci kard. Wyszyńskiego napisałem do kard. Józefa Glempa w tej sprawie. Ksiądz Prymas Glemp nie był na początku przekonany o potrzebie udzielenia mi święceń. Ks. Prymas sugerował żebym został nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. Przez parę lat byłem więc szafarzem, a gdy kard. Glemp przeszedł na emeryturę poszedłem do nowego biskupa. Abp Kazimierz Nycz udzielił mi formalnej zgody na rozpoczęcie formacji.

Jakże nam potrzeba dziś takich księży Stefanów Wyszyńskich i ich madrości! Ja z takiej parafii, to najpewniej bym się wypisała. Zaćma na oczach! Shocked Zachód to przerobił, zarąbali kapłaństwo, to teraz u nas, nasi hierarchowie eksperymentują!


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 22:06, 19 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:14, 04 Paź 2010 Powrót do góry

Stały diakon jak każdy duchowny i tak musi zachowywać ustawową wstrzemięźliwość seksualną. Niby po co wymagana zgoda żony na przyjęcie święceń?

KPK Kan. 277 § 1. Duchowni obowiązani są zachować ze względu na Królestwo niebieskie doskonałą i wieczystą wstrzemięźliwość ; i dlatego zobowiązani są do celibatu, który jest szczególnym darem Bożym, dzięki któremu święci szafarze mogą niepodzielnym sercem łatwiej złączyć się z Chrystusem a także swobodniej oddać się służbie Bogu i ludziom.

O ile o dyspensowaniu od celibatu słyszałem, o tyle o dyspensowaniu od obowiązku zachowania wstrzemięźliwości - nie.


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 12:39, 21 Cze 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:59, 18 Paź 2010 Powrót do góry

Wcześniej pisałam:

Stany Zjednoczone: wzrost liczby diakonów stałych

(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/stany-zjednoczone-wzrost-liczby-diakonow-stalych,4252.html


Ostatnio KAI pisała:

Diakoni stali są potrzebni

Na świecie w szybkim tempie wzrasta liczba stałych diakonów informuje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Obecnie jest ich 37 tysięcy, czyli o 11 procent więcej niż w 2005 roku. Średnio w skali całego Kościoła jeden diakon przypada na dziesięciu księży.

Największy przyrost diakonów stałych w stosunku do liczby księży nastąpił w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

Na tym tle Polska jest raczej wyjątkiem. W 2008 roku było w Kościele katolickim w Polsce tylko 5 diakonów stałych przypisanych do diecezji oraz tyle samo (5) przynależących do zgromadzeń zakonnych. W stosunku do ilości księży to kropla w morzu.

Dla przykładu w Niemczech posługuje 2 804 diakonów stałych, we Francji 2 279, a nawet w znacznie mniejszej Słowacji jest ich 39, a na Ukrainie 41.

Diakon stały wspomaga duchowieństwo w ich posłudze. Może udzielać chrztu, błogosławić małżeństwa, rozdzielać Komunię świętą, wygłosić kazanie czy poprowadzić pogrzeb.

Diakon nie może spowiadać i sprawować Eucharystii.

Decyzja o wprowadzeniu w Polsce diakonatu stałego zapadła w czerwcu 2001 roku podczas obrad Konferencji Episkopatu Polski w Łowiczu.

Diakonem stałym może zostać mężczyzna żonaty po 35. roku życia, z minimum 5-letnim stażem małżeńskim i za pisemną zgodą małżonki, lub kawaler, ślubujący celibat w wieku nie mniejszym niż 25 lat. Diakon żonaty z chwilą święceń przyjmuje zobowiązanie, iż w przypadku owdowienia nie zawrze ponownego związku małżeńskiego, lecz już do końca pozostanie w celibacie. W niektórych krajach zdarza się, że żonaty diakon, który został wdowcem, może uzyskać w szczególnych okolicznościach dyspensę na kolejne małżeństwo. Taką okolicznością może być na przykład potrzeba opieki i wychowania małych dzieci.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 22:11, 19 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:22, 18 Paź 2010 Powrót do góry

W pierwszych wiekach wzrastało znaczenie jak i zadania diakonatu w liturgii, katechezie i na polu charytatywnym. Powierzono mu całą organizację i administrowanie dziełami miłości Kościoła. Ale już w IV wieku funkcja diakonów weszła w fazę zmierzchu; dobroczynnością zajęły się klasztory. To SVII zalecił, żeby przywrócić diakonat - i udzielać nawet mężczyznom żonatym, co ma stanowić ubogacenie misji Kościoła. No i ubogacili! No jakie mogą być przesłanki za? A to co możemy przeczytać:

Cytat:
" ...zwolennicy modernizmu i "reformowanego katolicyzmu" wymagają zdemokratyzowania rządów Kościoła, zreformowania Kongregacji rzymskich, zwłaszcza Kongregacji Indeksu i św. Inkwizycji, zredukowania ceremonii liturgicznych, zaprowadzenia liturgii w języku narodowym, rozluźnienia karności kościelnej i zniesienia celibatu. Rozumie się, że gdyby te dążności wzięły górę, z religii i z Kościoła ledwie by ślad pozostał. "

Bp Józef Sebastian Pelczar

[link widoczny dla zalogowanych]


W okresie przygotowującym II Sobór Watykański zamiar przywrócenia diakonatu stałego wspierał m.in. "wybitny" teolog niemiecki Karl Rahner SJ. To właśnie on jako jeden z soborowych ekspertów przyczynił się wniesienia tego problemu pod obrady soborowe.

Image

Ks. Karl Rahner (śmialo może być Pan Karl Rahner, bo jak poznać że to katolicki ksiądz? )

Podczas obrad soboru sprawa diakonatu dla żonatych mężczyzn wywołała spore kontrowersje. Pewien arcybiskup pochodzący z Górnej Wolty twierdził, że w Afryce Zachodniej udzielanie diakonatu żonatym mężczyznom nie byłoby dobrze widziane. Racją za utrzymaniem celibatu - jak powiedział - jest paląca potrzeba świadectwa czystości (zob. o. R. Wiltgen, "Ren wpada do Tybru", s. 122, Poznań 2001).

Jeden z biskupów podczas dyskutowania tej sprawy na soborze powiedział: jeśli kandydat nie posiada wiedzy wymaganej u księdza i nie jest zobowiązany do czystości, nie może być diakonem; z drugiej strony, jeśli posiądzie właściwą duchownemu wiedzę i prowadzi życie w celibacie, powinien zostać księdzem, a nie diakonem. (o. R. Wiltgen, tamże, s. 124).

Też o tym było wcześniej pisane:


Kontrowersje wokół celibatu diakonów.
(...)

http://www.traditia.fora.pl/tradycja,38/kontrowersje-wokol-celibatu-diakonow,563.html

Polecam też:


Czy potrzebujemy stałych diakonów?
(...)

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-polsce,1/czy-potrzebujemy-stalych-diakonow-artykul-z-2001r,569.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 14:26, 10 Maj 2017, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:32, 18 Paź 2010 Powrót do góry

Cytat:
Ksiądz diakon, jego żona i jego dzieci
Będę miał lepiej niż kapłan. Bo żona szczerze powie, jak mi poszło kazanie.


[link widoczny dla zalogowanych]


Z diakonem stałym Tomaszem Chmielewskim rozmawia Michał Popiel, redaktor portalu dobrylotr.pl
Żona, dzieci i... Bóg - czyli rozmowa o diakonacie stałym
http://www.youtube.com/watch?v=5BsBocrGao0


To wszystko to "Nowa Ewangelizacja" - nowa "wiosna kościoła"


Początki celibatu kapłańskiego

Odnośnie celibatu było to już pisane. Bardzo ciekawy artykuł, polecam:
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

dla nie anglo-języcznych:

Tłumaczenie jest tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/tradycja,38/poczatki-celibatu-kaplanskiego,4259.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 22:13, 19 Mar 2017, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:51, 31 Lip 2013 Powrót do góry

Kontrowersje wokół celibatu diakonów.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/tradycja-wiadomosci-tradycji-katolickiej,38/kontrowersje-wokol-celibatu-diakonow,563.html



Dlaczego "stali żonaci diakoni" powinni zachowywać wstrzemięźliwość seksualną?

"Synowie najmilsi, posuwając się do urzędu lewitów dokładnie rozważajcie, na jaki wysoki szczebel w Kościele postępujecie. Albowiem diakon ma służyć przy ołtarzu, chrzcić i głosić słowo Boże. Przecież w Starym Zakonie z dwunastu szczepów, jeden tylko szczep Lewiego był wybrany do tego by bezustannie posługiwać w namiocie Bożym i przy ofiarach. I taką otrzymał godność, iż tylko ten, co z niego pochodził, do służby Bożej mógł być przyjęty; a przywilej ten dziedziczył się tak, iż był i nazywał się szczepem Bożym.

A dzisiaj wy, synowie najmilsi, jego nazwę i urząd otrzymujecie, bo wybrani jesteście do służby, jako lewici w arce przymierza, to jest w Kościele Bożym, który nieustannie gotów jest do skutecznej walki z nieprzyjacielem. Stąd powiada Apostoł Paweł (Ef 6:12) Albowiem bojowanie nasze nie jest przeciwko ciału i krwi, lecz przeciw książętom i władcom, przeciwko rządcom świata tych ciemności, przeciwko duchom złym w przestworzach niebieskich. Kościół ten Boży macie obowiązek nosić jako arkę i bronić świętą bronią, słowem Bożym i doskonałym przykładem.

Lewi znaczy: przydany lub przyjęty. Więc i wy, synowie najmilsi, którzy nazwę bierzecie z ojcowej spuścizny, bądźcie przyjęci, wyrwani od pożądliwości ciała i światowych nawyknień, które walczą przeciw duszy; bądźcie nieskalani, nienaruszeni, czyści i bez zmazy, jak przystoi sługom Chrystusa i szafarzom tajemnic Bożych, abyście godnie powiększyli zastęp tych, co mają wasz stopień kościelny i byli dziedzictwem i ukochaną własnością Pańską. A będąc współsługami i współszafarzami Ciała i Krwi Pańskiej, trzymajcie się z dala od wszelkiej zmazy cielesnej, jak powiada Pismo Święte: Oczyśćcie się, którzy nosicie naczynia Pańskie (Iz 52:11).

Pomnijcie na św. Szczepana wybranego na ten urząd przez apostołów, przeważnie i głównie dla cnoty czystości. Dbajcie o to, by własnym żywym przykładem wyjaśniać Ewangelię tym, których pouczacie, aby o was można było powiedzieć: Błogosławione nogi zwiastujących pokój, zwiastujących dobre rzeczy (Iz 52:7, Rzym 10:15). Miejcie nogi obute przykładem Świętych ku przygotowaniu Ewangelii pokoju (Ef 6:15). Czego niechaj wam Bóg użyczy przez łaskę swoją."

(Mszał Rzymski tyniecki, 1948 r. s. 1740n)


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 22:14, 19 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:07, 02 Lis 2013 Powrót do góry

No i przybywa nam ćwierć księży Confused

Dominikańska parafia w Katowicach będzie miała żonatego! diakona stałego – pierwszego w archidiecezji katowickiej.

Image

W najbliższy czwartek arcybiskup Wiktor Skworc udzieli święceń diakonatu stałego Albertowi Karkoszowi. Uroczystość odbędzie się w kościele Przemienienia Pańskiego, z którym od 23 lat związany jest przyszły diakon. Od ponad roku znajdującą się w centrum Katowic parafię prowadzą ojcowie dominikanie.

Albert Karkosz chciał zostać w młodości księdzem. Po maturze, jako osiemnastolatek był półtora roku w dwóch seminariach duchownych. – Tamta decyzja nie była zbyt dojrzała –przyznaje dziś szczerze pan Albert. – Nie wiem, czy wytrwałbym w kapłaństwie.

Kilka lat później wziął ślub z Barbarą, dochował się trzech synów, a niedawno – pierwszego wnuka. Trzydzieści lat przepracował w śląskich kopalniach – od roku jest na emeryturze.

(...)

Pierwszych pięciu żonatych mężczyzn wyświęcono na diakonów w 1968 r. w katedrze w Kolonii. Decyzję o wprowadzeniu w Polsce diakonatu stałego podjął Episkopat Polski na początku 2004 r. Do tej pory w archidiecezji katowickiej nie było stałych dakonów, będą to pierwsze pierwsze święcenia tego typu.

[link widoczny dla zalogowanych]



Jako ksiądz i nie ksiądz. Archidiecezja katowicka ma pierwszego żonatego diakona stałego! [Zdjęcia i video]
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 18:55, 23 Lip 2016, w całości zmieniany 6 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:14, 02 Lis 2013 Powrót do góry

Historyczna pielgrzymka na Górę św. Anny. Żonaci mężczyźni diakonami!

Wcześniej biskup Andrzej Czaja wyświęcił trzech żonatych mężczyzn na diakonów. To pierwsze takie święcenia w diecezji opolskiej.Uroczystość miała miejsce podczas niedzielnej pielgrzymki mężczyzn na Górę św. Anny. Otrzymali je: Czesław Cebulla z parafii Dąbrowa, Ryszard Kłoś z parafii Polska Nowa Wieś i Rudolf Syga z parafii Otmuchów. Reprezentują oni różne zawody, ale wszyscy są absolwentami studiów teologicznych i mają za sobą specjalne dwuletnie przygotowanie do święceń.

[link widoczny dla zalogowanych]

Możliwość przyjmowania diakonatu stałego znaną w pierwszych wiekach chrześcijaństwa przywrócił Sobór Watykański II. Obecnie w Polsce jest 10 diakonów stałych. Ponieważ nowi diakoni stali są żonaci, pisemną zgodę na ich święcenia musiały wydać ich małżonki. - Bardzo się cieszymy - mówiły panie po uroczystości - przeżycie jest wielkie. Kilka lat temu żonaci mężczyźni stawali się nadzwyczajnymi szafarzami Komunii Świętej, teraz nastąpił kolejny krok - przyjmują święcenia diakonatu. Mamy nadzieję, że nasze środowiska przyjmą to dobrze.

[link widoczny dla zalogowanych]


Confused Confused Confused


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 10:45, 08 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:39, 04 Lis 2013 Powrót do góry

Teresa napisał:
Kontrowersje wokół celibatu diakonów.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/tradycja-wiadomosci-tradycji-katolickiej,38/kontrowersje-wokol-celibatu-diakonow,563.html



Dlaczego "stali żonaci diakoni" powinni zachowywać wstrzemięźliwość seksualną?

"Synowie najmilsi, posuwając się do urzędu lewitów dokładnie rozważajcie, na jaki wysoki szczebel w Kościele postępujecie. Albowiem diakon ma służyć przy ołtarzu, chrzcić i głosić słowo Boże. Przecież w Starym Zakonie z dwunastu szczepów, jeden tylko szczep Lewiego był wybrany do tego by bezustannie posługiwać w namiocie Bożym i przy ofiarach. I taką otrzymał godność, iż tylko ten, co z niego pochodził, do służby Bożej mógł być przyjęty; a przywilej ten dziedziczył się tak, iż był i nazywał się szczepem Bożym.

A dzisiaj wy, synowie najmilsi, jego nazwę i urząd otrzymujecie, bo wybrani jesteście do służby, jako lewici w arce przymierza, to jest w Kościele Bożym, który nieustannie gotów jest do skutecznej walki z nieprzyjacielem. Stąd powiada Apostoł Paweł (Ef 6:12) Albowiem bojowanie nasze nie jest przeciwko ciału i krwi, lecz przeciw książętom i władcom, przeciwko rządcom świata tych ciemności, przeciwko duchom złym w przestworzach niebieskich. Kościół ten Boży macie obowiązek nosić jako arkę i bronić świętą bronią, słowem Bożym i doskonałym przykładem.

Lewi znaczy: przydany lub przyjęty. Więc i wy, synowie najmilsi, którzy nazwę bierzecie z ojcowej spuścizny, bądźcie przyjęci, wyrwani od pożądliwości ciała i światowych nawyknień, które walczą przeciw duszy; bądźcie nieskalani, nienaruszeni, czyści i bez zmazy, jak przystoi sługom Chrystusa i szafarzom tajemnic Bożych, abyście godnie powiększyli zastęp tych, co mają wasz stopień kościelny i byli dziedzictwem i ukochaną własnością Pańską. A będąc współsługami i współszafarzami Ciała i Krwi Pańskiej, trzymajcie się z dala od wszelkiej zmazy cielesnej, jak powiada Pismo Święte: Oczyśćcie się, którzy nosicie naczynia Pańskie (Iz 52:11).

Pomnijcie na św. Szczepana wybranego na ten urząd przez apostołów, przeważnie i głównie dla cnoty czystości. Dbajcie o to, by własnym żywym przykładem wyjaśniać Ewangelię tym, których pouczacie, aby o was można było powiedzieć: Błogosławione nogi zwiastujących pokój, zwiastujących dobre rzeczy (Iz 52:7, Rzym 10:15). Miejcie nogi obute przykładem Świętych ku przygotowaniu Ewangelii pokoju (Ef 6:15). Czego niechaj wam Bóg użyczy przez łaskę swoją."

(Mszał Rzymski tyniecki, 1948 r. s. 1740n)

A wszystko co inaczej, że żonaci diakoni stali nie są zobowiązani do zachowywania doskonałej i wieczystej wstrzemięźliwości seksualnej, dopóki trwa ich małżeństwo, *** to posoborowe rozpasanie obyczajowe!***


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 12:18, 21 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29062 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:57, 08 Lis 2015 Powrót do góry

W tym temacie, wpis z ubiegłego roku:

W tym roku mija 50 lat od instrukcji Inter oecumenici:

37. W miejscowościach pozbawionych kapłana, gdzie nie ma możliwości celebrowania Mszy św. w dni niedzielne i święta nakazane, należy urządzić nabożeństwa słowa Bożego, stosując się do uznania miejscowego ordynariusza, pod kierunkiem diakona lub nawet człowieka świeckiego, któremu to będzie powierzone.
Sposób urządzania tego nabożeństwa niech się wzoruje na liturgii słowa we Mszy św.: w języku ojczystym należy odczytać epistołę i Ewangelię ze Mszy danego dnia, wtrącając śpiewy, zwłaszcza wyjęte z psalmów; przewodniczący, jeżeli jest diakonem, niech wygłosi homilię, jeżeli zaś nie jest diakonem, niech odczyta homilię wyznaczoną przez biskupa czy też proboszcza, a całe celebrowanie niech się zakończy modlitwą wspólną, czyli modlitwą wiernych i modlitwą Pańską.

Również w tym roku mija 50 lat od konstytucji soborowej Lumen gentium:

29. Na niższym szczeblu hierarchii stoją diakoni, na których nakłada się ręce "nie dla kapłaństwa, lecz dla posługi". Umocnieni bowiem łaską sakramentalną, w posłudze liturgii, słowa i miłości służą Ludowi Bożemu w łączności z biskupem i jego kapłanami. Zadaniem diakona, stosownie do tego, co mu wyznaczy kompetentna władza, jest uroczyste udzielanie chrztu, przechowywanie i rozdzielanie Eucharystii, asystowanie i błogosławienie w imieniu Kościoła związkom małżeńskim, udzielanie wiatyku umierającym, czytanie wiernym Pisma świętego, nauczanie i napominanie ludu, przewodniczenie nabożeństwu i modlitwie wiernych, sprawowanie sakramentaliów, przewodniczenie obrzędowi żałobnemu i pogrzebowemu. Poświęcając się powinnościom miłości i posługi, diakoni winni mieć w pamięci upomnienie św. Polikarpa: "Miłosierni, gorliwi, postępujący drogą prawdy tego Pana, który stał się sługą wszystkich".
A ponieważ te obowiązki, nader konieczne dla życia Kościoła, z trudem tylko mogą być spełniane w wielu okolicach przy panującej dziś dyscyplinie Kościoła łacińskiego, można będzie w przyszłości przywrócić diakonat jako właściwy i trwały, stopień hierarchiczny. Do kompetentnych zaś rozmaitego rodzaju terytorialnych Konferencji Biskupów, za aprobatą samego papieża, należy rozstrzyganie, czy i gdzie jest rzeczą dogodną ustanowić tego rodzaju diakonów dla sprawowania opieki duszpasterskiej. Za zgodą Biskupa Rzymskiego będzie można udzielać diakonatu takiego mężom dojrzałym, również żyjącym w stanie małżeńskim, a także zdatnym do tego młodzieńcom, dla których jednak obowiązek celibatu winien pozostać w mocy.
_____

Brak kapłanów i wzrost liczby diakonów stałych jest konsekwencją zapisów tych dwóch dokumentów, jest praktycznym wyciągnięciem z nich wniosków. Skoro kapłan nie jest już w wielu przypadkach konieczny, bo zastąpi go np. żonaty diakon albo świecki "pracownik pastoralny", to po co kapłan w każdej w parafii? Wystarczy jeden na dekanat, żeby konsekrować hostie, które będą potem rozdawane przez diakonów albo świeckich. To, co miało być wyjątkiem, stosowanym zwłaszcza w krajach misyjnych, przyczyniło się do spadku liczby kapłanów. Przy czym są to zjawiska sprzężone: spadek powołań kapłańskich i odejścia ze stanu duchownego w l. 60 i 70. XX w. doprowadziły do wprowadzania diakonatu stałego w krajach, które dotychczas raczej słynęły z wysyłania księży na misje. A zatem zamiast dążyć do przywrócenia dawnego stanu zastosowano środek, który tylko pogłębił istniejący kryzys. Najgorsze było wprowadzenie przekonania, że bez księdza można się przeważnie obyć.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 22:15, 19 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)