Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Współczesna Judaizacja Mszy świętej Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29678 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:35, 13 Paź 2009 Powrót do góry

Mamy wątek Kościół się sprotestantyzował Poznajmy na czym polega, albo czym jest judaizacja Mszy świetej. Poniższy tekst zamieszczam z ksiązki Ks. Prof. Michała Poradowskiego - "TALMUD CZY BIBLIA" Jest tu też wątek Książki Ks. prof. Michała Poradowskiego, gdzie są zwiastuny też innych jego książek. W książce "Talmud czy Biblia" ks. prof. M Poradowski wyjasnia różnice miedzy judaizmem i mozaizmem. Cała ksiązka dostępna do czytania jest tu: [link widoczny dla zalogowanych]

WSPÓŁCZESNA JUDAIZACJA MSZY ŚWIĘTEJ

Widzieliśmy już poprzednio, że za czasów apostolskich niektórzy żydzi ochrzczeni, być może, że w dobrej wierze, usiłowali judaizować wiarę chrześcijańską - o czym wspominają teksty z Dziejów Apostolskich i z Listów Apostołów, a z biegiem czasów szerzyli najrozmaitsze herezje, z których najbardziej judaistycznymi były arianizm i protestantyzm.

Otóż ostatnio, to jest po Drugim Soborze Watykańskim, być może na skutek zbliżenia i współżycia przez ekumenizm z protestantami, niektóre dogmaty naszej wiary zostały ponownie zaatakowane przez judaizm, a wśród nich przede wszystkim samo centrum całego naszego życia religijnego, jakim jest Msza Święta. Nie jest to herezja nowa, gdyż już wielokrotnie w ciągu całej historii Kościoła do niej powracano, ale obecnie stała się bardzo niebezpieczna, gdyż przenika nawet do hierarchii kościelnej, będąc jakby wskrzeszeniem błędów Lutra i Cranmera. Luter bowiem i arcybiskup anglikański Cranmer oddawali się szczególniej szerzeniu owej herezji, którą, bez przesady, można i należy nazywać "herezją śmiertelną", gdyż zabija ona najważniejszy dogmat katolickiej wiary: rzeczywistą obecnosć Chrystusa Pana w Eucharystii.

Msza Święta bowiem - według tradycyjnej nauki Kościoła - jest ustanowiona przez samego Chrystusa Pana, podczas Ostatniej Wieczerzy, a na jej istotę składają się różne elementy, gdyż, będąc Niekrwawą Ofiara Eucharystyczna i "wielką tajemnicą wiary", jest powtarzaniem Ofiary Krzyżowej, łącznie z Ofiarą Eucharystyczną Ostatniej Wieczerzy.

Chrystus Pan bowiem wybrał dla swej Męki, przez którą odkupił cały rodzaj ludzki i cały "świat", dni, które, w historii Izraela, przypominały jej najważniejsze wydarzenie, a wiec tzw., Paschę, czyli ostatnią wieczerzę-biesiadę przed wyjściem żydów z Egiptu, "ziemi niewoli".

To przez ten fakt, Ostatnia Wieczerza także była ową wieczerzą-biesiadą, zwłaszcza dla uczestniczących w niej dwunastu Apostołów, stając się przez to jednym ze składników późniejszej Mszy Świętej, ale tylko jednym z wielu i to najmniej ważnym w porównaniu z dwoma innymi, a mianowicie z Ofiarą Krwawą na Krzyżu i z Ofiara Niekrwawą w wieczerniku, czyli z ustanowieniem Eucharystii.

Otóż wspomniana judaizacja współczesna Mszy Świętej polega na tym, że uważa się Mszę Świętą tylko i jedynie za powtarzanie owej uczty-biesiady paschalnej z czasów Mojżesza, całkowicie pomijając wszelkie wspomnienie Ofiary Krzyżowej i Ostatniej Wieczerzy, jako aktu ustanowienia Eucharystii przez Chrystusa Pana, czyli przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa.

I tak, na przykład, w Chile, już od wielu lat, jeden za znanych sędziów, członek sądu najwyższego, z okazji Wielkiego Tygodnia, z uporem pisze w prasie, że Ostatnia Wieczerza jest tylko i wyłącznie spełnieniem obowiązku Jezusa i Jego uczniów celebrowania historycznej Paschy żydowskiej, czyli wydarzenia historycznego wyjścia żydów z niewoli egipskiej, argumentując, że wszystko inne - a więc Przeistoczenie i Męka na Krzyżu, czyli akt Odkupienia i ustanowienia Eucharystii - nie ma żadnego znaczenia, ani uzasadnienia, gdyż są to tylko wymysły autorów Ewangelii.

Że takie stanowisko zajmuje ortodoksyjny żyd chilijski, jest czymś zrozumiałym, ale że takie samo stanowisko zajmują niektórzy chrześcijanie, uważający się za katolików i to prawie we wszystkich krajach tradycyjnie katolickich, to już zupełnie inna sprawa.

Taką judaistyczną postawę zajął Luter i jego zwolennik arcybiskup Cranmer. Bo to właśnie Luter zniszczył w protestantyzmie Mszę Świętą, jako akt istotnie związany razem z Ostatnią Wieczerzą (a więc z ustanowieniem Eucharystii przez Chrystusa Pana) i z Ofiarą na Krzyżu, uważając, że Ostatnia Wieczerza, celebrowana przez Chrystusa Pana, była tylko i wyłącznie zwykłym i tradycyjnym spełnieniem starych zwyczajów obchodzenia Paschy z czasów Mojżesza i niczym więcej. Natomiast Cranmer, idąc śladami Lutra i będąc konsekwentnym, ale jednocześnie przebiegłym, pozostawia cały ceremoniał Kościoła katolickiego, aby przekonać swych zwolenników i utrzymać ich w złudzeniu, że owe msze anglikańskie są takie same jak katolickie, a więc że się nic nie zmieniło.

Aby jednak podkreślić, że owe msze anglikańskie nie są ofiarami składanymi Bogu, a tylko owym wspomnieniem Paschy Mojżesza, zniósł ołtarze i zastąpił je stołami. Wywołało to jednak protesty ze strony wiernych, więc, po pewnym czasie, powrócono do ołtarzy i dzisiejsze msze anglikańskie bardziej przypominają dawne Msze katolickie, niż obecnie Msze Katolickie, gdyż, niestety, niedawne reformy liturgiczne w Kościele katolickim, przyjęły zwyczaj protestancki "stołu", a nie "ołtarza", co pozwala zwolennikom judaizmu podkreślać składnik "wieczerzy-biesiady", bo dla biesiady i jedzenia wystarczy stół, ale dla "ofiary" potrzebny jest "ołtarz", a fakt, że ten dzisiejszy "stół-ołtarz" zawiera relikwie świętych nie wpływa na mentalność uczestników, którzy, pod wpływem judaizmu skłonni są uważać Mszę Świętą tylko za "wieczerzę-biesiadę".

Stąd też logiczny nacisk, aby wszyscy uczestnicy przystępowali do Komunii Świętej, gdyż tylko w ten sposób mogą brać udział w "wieczerzy-biesiadzie", a skoro nie ma Przeistoczenia, to Eucharystia nabiera charakteru tylko polskiego opłatka, wypiekanego z okazji świąt Bożego Narodzenia.

To gromadne przyjmowanie Komunii Świętej, bez uprzedniej spowiedzi, stało się już zwyczajem nagminnym w wielu krajach, który jeszcze bardziej podkreśla charakter Mszy Świętej jako tylko "wieczerzy-biesiady", ale jednocześnie właśnie przez to przyczynia się do judaizacji Mszy Świętej, czyli do urobienia poglądu, że jest ona tylko i wyłącznie wspomnieniem Ostatniej Wieczerzy już pozbawionej swej istoty, a więc już bez łączności z Ofiarą na Krzyżu i bez Przeistoczenia, a więc ta judaizacja Mszy Świętej pozbawia ja de facto swej istoty, sprowadzając ją wyłącznie tylko do pamiątki Paschy z czasów Mojżesza.

Tak to, główny dogmat wiary katolickiej, przez tę judaizację, został poważnie zagrożony. Czy, wobec tego, nie należało by powrócić do ołtarzy zamiast "stołów", jako iż te "stoły" nadają Mszy Świętej charakter jakiegoś świeckiego "zgromadzenia wiernych", podobnego do jakiegokolwiek zgromadzenia świeckich, gdyż wobec ołtarza ludzie zachowują postawę religijną, a wobec stołu całkiem świecką, bezreligijną.

Zachowanie się tych osób na owych zgromadzeniach wiernych więcej przypomina synagogę niż świątynię, bo wszyscy rozmawiają, witają się swobodnie i zachowują się tak, jakby nie było w Tabernaculum Eucharystii, jako rzeczywistej obecności Chrystusa Pana, skoro Msza Święta już jest dla nich tylko wspomnieniem Paschy Mojżesza, a nie Ostatniej Wieczerzy.

Sama Msza Święta przestaje być "święta", skoro jest tylko wspomnieniem jakiegoś wydarzenia z życia Izraela, a nie z życia Chrystusa Pana. Już sam fakt, ze Eucharystia materialnie przestała być centrum świątyni, gdyż ją przeniesiono w jakiś kącik na boku, a jeśli czasami jeszcze pozostała w centrum, to kapłan celebruje tyłem do Tabernaculum, co także sprawia wrażenie lekceważenia rzeczywistej obecności Chrystusa Pana w Eucharystii. Tylko więc powrót do dawnych zwyczajów odprawiania Mszy Świętej twarzą do ołtarza, w którym przebywa Chrystus Pan w Tabernaculum, może położyć kres tej judaizacji Mszy Świętej.

Przecież samo słowo "Pascha" ma zupełnie inne znaczenie w tradycjach żydowskich, a inne w chrześcijańskich. Dla żydów jest to tylko "wieczerza-biesiada" przed wyjściem z Egiptu, w czasach Mojżesza, a dla chrześcijan jest to przede wszystkim Ofiara na Krzyżu, odkupiająca całą ludzkość i wspomnienie Ostatniej Wieczerzy, w czasie której Chrystus Pan ustanawia Eucharystię, a wiec Mszę Świętą, a także i wspomnienie Zmartwychwstania, a wspomnienie Paschy żydowskiej jest tylko marginesowe i pośrednie, bo tylko poprzez Ostatnia Wieczerze, a nie wprost jako wydarzenie historyczne w życiu Izraela. Zwalczajmy więc judaizację Mszy Świętej.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)