Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Anioł Pański: Zabiorę się i pójdę do mego ojca Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:27, 11 Wrz 2016 Powrót do góry

Anioł Pański: Zabiorę się i pójdę do mego ojca

Image

Kiedy Bóg przebacza, zapomina o naszych grzechach, dosłownie traci pamięć – mówił Franciszek w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Papież odniósł się do czytanego dziś w liturgii 15. rozdziału Ewangelii św. Łukasza. Jest to rozdział miłosierdzia. Trzema przypowieściami Jezus odpowiada na szemrania faryzeuszów i uczonych w Piśmie, którym nie podoba się, że styka się On z grzesznikami. Są to przypowieści o zagubionej owcy, odnalezionej drachmie i synu marnotrawnym. Wszystkie one pokazują, że postawą Boga jest otwarcie na grzeszników. Wspólnym elementem tych trzech przypowieści jest natomiast radość.

„Pasterz zwołał przyjaciół i sąsiadów, mówiąc im: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła» (w. 6); kobieta sprasza przyjaciółki i sąsiadki mówiąc: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam» (w. 9); Ojciec mówi do syna: «trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się» (w. 32). W pierwszych dwóch przypowieściach nacisk został położony na radość tak nieogarniona, że trzeba się nią dzielić z przyjaciółmi i sąsiadami. W trzeciej przypowieści akcent położony jest na święto wypływające z serca miłosiernego ojca i rozciągające się na cały jego dom” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zauważył, że przypowieści te ukazują nam radość i świętowanie samego Boga z powodu nawrócenia grzesznika. Tym też jest przeżywany obecnie Jubileusz.

„Najbardziej porusza, ponieważ ukazuje nieskończoną miłość Boga przypowieść o ojcu, który przytula do siebie i obejmuje odnalezionego syna. Uderzająca jest nie tyle smutna historia młodego mężczyzny, który popada w ruinę, ale jego zdecydowane słowa: «Zabiorę się i pójdę do mego ojca» [w. 18]. Droga powrotna do domu jest drogą nadziei i nowego życia. Bóg nieustannie czeka aż wyruszymy w drogę, czeka na nas cierpliwie, widzi nas, gdy jesteśmy jeszcze daleko, wybiega nam naprzeciw, obejmuje nas, całuje i przebacza nam. Taki jest Bóg, taki jest nasz Ojciec” – powiedział Ojciec Święty.

Mówiąc z kolei o mocy Bożego przebaczenia, Franciszek podkreślił, że wymazuje ono naszą przeszłość i odradza nas na nowo w miłości.

„Bóg zapomina o przeszłości, to Jego słabość. Kiedy bierze nas w objęcia i przebacza nam, traci pamięć. Już nie pamięta, zapomina o tym, co było. Kiedy my grzesznicy nawracamy się i pozwalamy Bogu, by nas odnalazł, nie spotkamy się z wyrzutami i surowością, bo Bóg zbawia, przyjmuje do domu z radością i w świątecznej atmosferze. Sam Jezus w mówi w dzisiejszej Ewangelii: w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Postawię wam jedno pytanie: Czy myśleliście kiedykolwiek o tym, że ilekroć przystępujemy do konfesjonału, w niebie jest radość i święto? Pomyśleliście o tym? To bardzo piękne” – powiedział Papież.

Franciszek zauważył, że to nauczanie Jezusa wlewa w nas wielką nadzieję. Okazuje się bowiem, że nie ma grzechu, z którego nie moglibyśmy powstać i nie ma takiego człowieka, którego nie udałoby się uratować. Bo Bóg nigdy nie przestaje pragnąć naszego dobra, nawet wtedy, gdy grzeszymy – dodał Papież.

[link widoczny dla zalogowanych]



Franciszek: Bóg zawsze pragnie naszego dobra!

Image

"Nie ma grzechu, w który popadliśmy, a z którego, dzięki Bożej łasce, nie możemy powstać; nie ma osoby straconej na zawsze, ponieważ Bóg nigdy nie przestaje pragnąć naszego dobra, nawet wtedy, gdy grzeszymy!" - powiedział Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza liturgia przedstawia nam 15 rozdział Ewangelii św. Łukasza, uważany za rozdział poświęcony miłosierdziu, gromadzący trzy przypowieści, którymi Jezus odpowiada na szemranie uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Krytykują oni Jego postawę i mówią: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi” (w. 2). Poprzez te trzy opowiadania Jezus pragnie uzmysłowić, że Bóg Ojciec jest pierwszym, który wobec grzeszników obiera postawę akceptującą i miłosierną. Taka jest postawa Boga. W pierwszej przypowieści Bóg jest przedstawiony jako pasterz, który zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, aby udać się na poszukiwanie owcy zagubionej. W drugiej Bóg przyrównany jest do kobiety, która zgubiła monetę i szuka jej, dopóki nie znajdzie. W trzeciej przypowieści Bóg jest ukazany jako ojciec, który przyjmuje syna, który się oddalił. Postać ojca odsłania serce Boga objawiające się w Jezusie.

Wspólny element tych przypowieści wyraża się przez czasowniki oznaczające: radować się razem, świętować. Nie ma tu mowy o żałobie. Jest miejsce na radość, wyprawienie święta. Pasterz zwołał przyjaciół i sąsiadów i powiedział im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła” (w. 6); kobieta sprasza przyjaciółki i sąsiadki mówiąc: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam” (w. 9); Ojciec mówi do syna: „trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się” (w. 32). W pierwszych dwóch przypowieściach nacisk został położony na radość tak nieogarniona, że trzeba się nią dzielić z „przyjaciółmi i sąsiadami”. W trzeciej przypowieści położony jest na święto wychodzące z serca miłosiernego ojca i rozciągające się na cały jego dom. To święto Boga dla tych, którzy do Niego powracają skruszeni w pokucie jest tym co wyjątkowo opiewa przeżywany przez nas Rok Jubileuszowy, jak to wyraża samo określenie „jubileusz”!

Poprzez te trzy przypowieści Jezus ukazuje nam Boga o ramionach otwartych, który traktuje grzeszników z czułością i współczuciem. Przypowieścią, która porusza najbardziej porusza – wzrusza wszystkich - ponieważ ukazuje nieskończoną miłość Boga, to przypowieść o ojcu, który przytula do siebie i obejmuje odnalezionego syna. Uderzająca jest nie tyle smutna historia młodego mężczyzny, który popada w ruinę, ale jego zdecydowane słowa: „Zabiorę się i pójdę do mego ojca” [w. 18]. Droga powrotna do domu jest drogą nadziei i nowego życia. Bóg czeka na nasze wyruszenie w drogę, czeka na nas cierpliwie, widzi nas, gdy jesteśmy jeszcze daleko, wybiega nam naprzeciw, obejmuje nas w ramiona, całuje i przebacza nam. Taki jest Bóg. Taki jest nasz Ojciec! A jego przebaczenie wymazuje przeszłość i odradza nas w miłości. Zapomina o przeszłości – to słabość Boga. Bóg bierze nas w ramiona i nam przebacza, traci pamięć, nie pamięta. Zapomina o przeszłości. Gdy my grzesznicy się nawracamy i pozwalamy się odnaleźć Bogu, to nie czekają na nas wymówki i bezduszność, ponieważ Bóg zbawia, na nowo przyjmuje w domu z radością i świętem.

Sam Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi nam następujące słowa: „w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia”(w.17). Zadam wam pytanie: Czy kiedykolwiek pomyśleliście, że kiedy podchodzimy do konfesjonału, jest radość i święto w niebie? Czy o tym pomyśleliście? To przecież piękne!

To nas budzi wielką nadzieję i możemy je streścić następująco: nie ma grzechu, w który popadliśmy, a z którego, dzięki Bożej łasce, nie możemy powstać; nie ma osoby straconej na zawsze, ponieważ Bóg nigdy nie przestaje pragnąć naszego dobra, nawet wtedy, gdy grzeszymy! Niech Maryja Panna, ucieczka grzeszników, sprawi aby w naszych pojawiła się ufność, jaka rozpaliła się w sercu syna marnotrawnego: „Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze zgrzeszyłem” [w. 18]. Idąc tą drogą możemy sprawić radość Bogu, a Jego radość może stać się Jego i naszym świętem.

Po modlitwie Anioł Pański:

Drodzy bracia i siostry,

Chciałbym zachęcić o szczególnej modlitwy w intencji Gabonu, który przeżywa okres poważnego kryzysu politycznego. Powierzam Panu ofiary starć i ich rodziny. Łącze się z biskupami tego umiłowanego kraju afrykańskiego, aby zachęcić strony konfliktu do odrzucenia wszelkiej przemocy i zawsze dążyć do wspólnego dobra. Zachęcam wszystkich, a szczególnie katolików, aby byli budowniczymi pokoju respektując prawo, w dialogu i braterstwie.

Dziś w Karagandzie w Kazachstanie, został ogłoszony błogosławionym Władysława Bukowiński, kapłan i proboszcz, prześladowany za swą wiarę. Jakże wiele wycierpiał ten człowiek! W życiu zawsze okazywał wielką miłość dla najsłabszych i najbardziej potrzebujących, a jego świadectwo ukazuje się jako kondensacja uczynków miłosierdzia względem duszy i względem ciała.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)