Forum Nauka Kościoła Katolickiego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Garabandal. Objawienie Boże czy mamienie szatańskie? Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30867 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:32, 16 Maj 2008 Powrót do góry

Garabandal. Objawienie Boże czy mamienie szatańskie?

ks. Józef Warszawski SI

Image

Ks. Warszawski, autor cennych prac wydawanych na emigracji (niedawno ukazały się doskonałe Studia nad wyznaniowością marszałka Józefa Piłsudskiego) wyjechał do hiszpańskiej wioski Garabandal przekonany o prawdziwości objawień, które miały tam miejsce w latach 1961-65. Szczegółowa a chłodna analiza zjawisk garabandalskich, poparta dużą wiedzą, przywiodła go do konkluzji, że za rzekomym objawieniem Bożym kryje się szatan dążący do ośmieszenia i usunięcia w cień prawdziwych objawień Matki Boskiej, zwłaszcza fatimskich. Tę książkę czyta się jednym tchem!

Dokładnie tak! czyta się jednym tchem, mam książkę ks.Józefa Warszawskiego "Garabandal. Objawienie Boże czy mamienie szatańskie?" bardzo ciekawa i na stronie 155 można przeczytać:

"Stwierdzenie działającego za zjawiskami garabandalskimi złego ducha nie wyjaśnia wszystkiego. Pozostaje otwarte pytanie, dlaczego ów zły duch dokonał garabandalskiego ciągu zjawisk? Dlaczego oprócz akcji zwodniczej dokonał całego szeregu czynności na pierwszy rzut oka całkowicie dobrych? Dlaczego np. rozpoczął uczenie dzieci pacierza, pobożnego żegnania się znakiem krzyża św. i odmawiania różańca? Dlaczego nakłaniał je, a poprzez nie przybyłe na miejsce zjawisk tłumy, do spełniania uczynków pokutnych i przystępowania do sakramentów św.? Dlaczego wreszcie dopuścił do tak wygrywających uczucia katolickie faktów, jak chrzest Żydówki, nawrócenie z protestantyzmu na katolicyzm, zerwanie z życiem czysto świeckim i poświęcenie się na wyłączną służbę Bogu w seminariach czy zakonach?
Podobne czynności, stwierdzone przecież przez wiarygodnych świadków, zdają się do tego stopnia sprzeczne z istotą i naturą złego ducha, iż ich spełnianie, a choćby tylko współprzyczynianie się do ich powstania, zdaje się przekreślać jego istotę i stanowić rodzaj duchowego samobójstwa tegoż ducha.
Odpowiedź na to pytanie jest tylko jedna: Celem, dla którego duch zła dokonywał wszystkich tych spraw, musiała być rzecz w jego oczach tak wielka, iż warto było dla jej dopięcia zezwolić na wszystkie tamte.
(...)

Tak sprecyzowany cel złego ducha tłumaczy w pełni postawioną wyżej trudność. Podobnie jak Bóg może dopuścić zło, nawet największe, nawet grzeszne i Jemu bluźniące, tak i szatan może dopuszczać dobro, jeśli z tego dopustu przyobiecuje sobie większe zyski, aniżeli poniesione przez dopust dobra straty. I podobnie jak Bóg nie tylko dopuszcza, ale ontologicznie, jak mówią teologowie, współprzyczynia się do powstania zła, użyczając wszelkiemu jestestwu mocy do czynienia dobra lub zła, tak i szatan może współprzyczynić się do powstania prawdziwego dobra, jeśli przez ten swój dopust spodziewa się osiągnąć w ostatecznym rozrachunku powiększone zło.
"Wąż zaś był przebieglejszy od wszystkich zwierząt ziemi" - wyraża tę myśl dosadnie Pismo św. (Rdz 3, 1). "Wróg rodzaju ludzkiego" bowiem rozpoczął swe pierwsze zetknięcie się z człowiekiem od podsuwania mu "rozkosznego dla oka" "owocu świadomości dobrego i złego". "Kosztującego" zaś tego owocu odarł ze wszystkich złudzeń i pozostawił "nagiego".


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 23:33, 13 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Wakeford
Użytkownik


Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 225 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:45, 03 Sie 2011 Powrót do góry

Cytat:
"Stwierdzenie działającego za zjawiskami garabandalskimi złego ducha nie wyjaśnia wszystkiego. Pozostaje otwarte pytanie, dlaczego ów zły duch dokonał garabandalskiego ciągu zjawisk? Dlaczego oprócz akcji zwodniczej dokonał całego szeregu czynności na pierwszy rzut oka całkowicie dobrych? Dlaczego np. rozpoczął uczenie dzieci pacierza, pobożnego żegnania się znakiem krzyża św. i odmawiania różańca? Dlaczego nakłaniał je, a poprzez nie przybyłe na miejsce zjawisk tłumy, do spełniania uczynków pokutnych i przystępowania do sakramentów św.? Dlaczego wreszcie dopuścił do tak wygrywających uczucia katolickie faktów, jak chrzest Żydówki, nawrócenie z protestantyzmu na katolicyzm, zerwanie z życiem czysto świeckim i poświęcenie się na wyłączną służbę Bogu w seminariach czy zakonach?


Tu tkwi istota rzeczy !!!


Cytat:
dokonał całego szeregu czynności na pierwszy rzut oka całkowicie dobrych?


Autor mówi tu o różańcu, modlitwie, sakramentach itd? Jak to sie dzieje, że na pierwszy rzut oka są one dobre (w danej sytuacji, tj bedąc ich swiadkiem i spontanicznie - bezrefleksyjnie pozytywnie je wartościując) a na drugi - po głębszej refleksji w świetle - jak się domyślam - podstaw teologii i dogmatyki - nie? Tu tkwi jakis haczyk, na który dało już nabrać miliony, jak nie setki milionów chrześcijan na świecie !!!

Pani Tereso, chyba nie będe miał czasu dotrzeć do tej książki, więc może w kilku zdaniach chociaż przybliżyła by Pani, jak autor tej książki odpowiada na to pytanie?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30867 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:53, 03 Sie 2011 Powrót do góry

Wakeford napisał:

Autor mówi tu o różańcu, modlitwie, sakramentach itd? Jak to sie dzieje, że na pierwszy rzut oka są one dobre (w danej sytuacji, tj bedąc ich swiadkiem i spontanicznie - bezrefleksyjnie pozytywnie je wartościując) a na drugi - po głębszej refleksji w świetle - jak się domyślam - podstaw teologii i dogmatyki - nie? Tu tkwi jakis haczyk, na który dało już nabrać miliony, jak nie setki milionów chrześcijan na świecie !!!

Pani Tereso, chyba nie będe miał czasu dotrzeć do tej książki, więc może w kilku zdaniach chociaż przybliżyła by Pani, jak autor tej książki odpowiada na to pytanie?

Dalej tak odpowiada:

Odpowiedź na to pytanie jest tylko jedna: Celem, dla którego duch zła dokonywał wszystkich tych spraw, musiała być rzecz w jego oczach tak wielka, iż warto było dla jej dopięcia zezwolić na wszystkie tamte. Celem takim zaś mogła być tylko jedna rzecz - zniszczenie Fatimy, wyeliminowanie pamięci o niej w duszach chrześcijańskiego świata. Środkiem zaś ku temu mogła być również tylko jedna rzecz, mianowicie reduplikacja Fatimy i końcowe ośmieszenie tej właśnie reduplikacji.
(...)

Tak sprecyzowany cel złego ducha tłumaczy w pełni postawioną wyżej trudność. Podobnie jak Bóg może dopuścić zło, nawet największe, nawet grzeszne i Jemu bluźniące, tak i szatan może dopuszczać dobro, jeśli z tego dopustu przyobiecuje sobie większe zyski, aniżeli poniesione przez dopust dobra straty. I podobnie jak Bóg nie tylko dopuszcza, ale ontologicznie, jak mówią teologowie, współprzyczynia się do powstania zła, użyczając wszelkiemu jestestwu mocy do czynienia dobra lub zła, tak i szatan może współprzyczynić się do powstania prawdziwego dobra, jeśli przez ten swój dopust spodziewa się osiągnąć w ostatecznym rozrachunku powiększone zło.
"Wąż zaś był przebieglejszy od wszystkich zwierząt ziemi" - wyraża tę myśl dosadnie Pismo św. (Rdz 3, 1). "Wróg rodzaju ludzkiego" bowiem rozpoczął swe pierwsze zetknięcie się z człowiekiem od podsuwania mu "rozkosznego dla oka" "owocu świadomości dobrego i złego". "Kosztującego" zaś tego owocu odarł ze wszystkich złudzeń i pozostawił "nagiego".


Nie wiem czy pan przeczytał czy nie ten artykuł pana Bodakowskiego, co powyżej zalinkowałam, jak nie to polecam, takie krótkie streszczenie. Jest przysłowie panie Wakeford, że "diabeł ornat ubierze i na mszę będzie dzwonił" - i coś w tym prawdy jest.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 18:43, 27 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wakeford
Użytkownik


Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 225 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:46, 03 Sie 2011 Powrót do góry

... już się zaznajomiłem.
Ma to jakiś sens, ale w jaki sposób Szatan chciałby ośmieszyć Fatimę przez:


Cytat:
reduplikacja Fatimy i końcowe ośmieszenie tej właśnie reduplikacji


W ten sposób ośmieszyłby - w co watpię, że chciały to uczynić - jedynie i tak komiczny już teraz bez umiaru od strony ortodoksji, duplikat jakim jest Mediugorie czy Garabandal.

Na siłę można by przyjąć taką wersję: demistyfikując np Medjugorie Sztan planuje objąć ową demistyfikacją również siostrzane - by tak powiedzieć - objawienia w Fatimie.
Czyli ma nadzieję, że wierni widząc fałsz jednych objawień, fałszywością tą obejmą również objawienia w Fatimie.

Przyznam, że dla mnie wytłumaczenie to jest trochę naiwne.

Z materiału jaki mamy na forum widać, że raczej w objawieniach w Medjugorie i innych ( np w Amsterdamie) mamy tworzony jakby nowy kościół. Następują przesunięcia dogmatyczne, padają inaczej rozłożone akcenty, dyskretnie zmienia się nazewnictwo niż w prawowitym nauczaniu Kościoła.
Objawienia te mają już miliony jak nie dziesiątki milionów wyznawców, ludzi - co łatwo samemu stwierdzić - najczęściej nie znających nawet najprostrzych podstaw katolicyzmu, żądnych jednak cudownych przeżyć, głębszej uczuciowości i bezpośredniego doświadczenia Boga.

Moim zdaniem mamy tu wykrocznie przeciwko przykazaniu: Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

Poza tym największą porażką Szatana jest właśnie jego ujawnienie się tj ukazanie objawień jako inspirowanych jakąś demoniczną siłą.

To ujawnienie się byłoby tym większą porażką, że tematyka diabła, złych mocy, piekła, a co sie z tym wiąże Sądu Ostatecznego została już dawno przez Kościół Katolicki porzucona (nigdy nie słyszłem z ambony takiego nauczania, a chodzę do kościoła regularnie).

Tak więc uważałbym raczej, że Szatanowi chodzi tu raczej o wykolejenie przesłania w Fatimie poprzez ustanowienie bezpośredniej łaczności ich przekazu i sensu z treściami, jakie on sam przemyca w fałszywych objawieniach.

W ten to sposób o ile wierni w Fatimie oddają cześć Jezusowi poprzez Maryję nie zuważają jak w Mediugorie czy innych miejscach zostają wciągnięci w - delikatnie to ujmując - całkiem inny kult.

A cóż to za wierny, któremu nie sprawia to różnicy? Smile
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30867 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:21, 08 Sty 2012 Powrót do góry

Stanowisko władz kościelnych w sprawie wypadków garabandalskich

Stanowisko władz kościelnych w sprawie wypadków garabandalskich sprowadzało się od początku, tak jak w przypadku Medjugorie, do stwierdzenia, że „wszystkie fakty, jakie się wydarzyły we wspomnianej miejscowości, dają się wyjaśnić w sposób naturalny”4. Na przestrzeni siedmiu lat, od 17 sierpnia 1961 r. do 8 maja 1967 r. ordynariat santanderski wydał na ten temat pięć not informacyjnych, z których każda podważała nadprzyrodzony charakter wydarzeń5. Stanowisko to uzyskało poparcie kardynała Ottavianiego, pro-prefekta Kongregacji św. Oficjum, który oficjalnie uznał wyniki prac ordynariatu santanderskiego za w pełni satysfakcjonujące, a co za tym idzie, nie znalazł powodów dla bezpośredniej interwencji św. Oficjum.

Oto treść listu kardynała Ottavianiego adresowanego do ówczesnego ordynariusza Santanderu, biskupa Vincente Puchol Montis:

-------------------------------------***-------------------------------------------

"Ekscelencjo,
Listem z ubiegłego października przesłał Ekscelencja tejże Kongregacji dokumenty zebrane przez Komisję Diecezjalną oraz normy wydane przez Ekscelencję na temat „Objawień”, jakie rzekomo miały miejsce w Garabandal.

Ta św. Kongregacja zbadała starannie i uważnie całą dokumentację, łącznie z nadesłaną z innych miejscowości, i doszła ostatecznie do wniosku, iż sprawa sama została już dokładnie zbadana i załatwiona przez Ekscelencję. W rezultacie nie ma powodu, aby św. Kongregacja sama interweniowała.

Dziękuję Ekscelencji za staranność i roztropność, jakiej dał dowód w załatwieniu rzeczonej sprawy. Cieszę się, iż mogę przy okazji wyrazić Ekscelencji własny szacunek i osobiste oddanie.

(-) A. kard. Ottaviani
pro-prefekt
Rzym, dnia 7 marca 1967"


--------------------------------------------***------------------------------------

W grudniu 1977 roku nowy biskup Santanderu Juan Antonio del Val potwierdził decyzje swoich poprzedników, a w roku 1985 ustanowił komisję dla ponownego kanonicznego zbadania wypadków garabandalskich. Badanie zakończyło się sporządzeniem oficjalnej dokumentacji, która została wysłana do Rzymu pod koniec listopada 1991 r. Konkluzja komisji była zgodna z wcześniejszymi orzeczeniami.

Następca biskupa del Val, bp José Vilaplaua po objęciu diecezji santanderskiej 29 września 1991 r. zwrócił się do Kongregacji Doktryny Wiary z prośbą o stanowisko w sprawie „objawień” w Garabandal. 28 listopada 1992 r. otrzymał odpowiedź, w której Kongregacja podziela stanowisko św. Oficjum z lat sześćdziesiątych, tj. uznaje wszystkie poprzednie orzeczenia oraz wyniki pracy komisji za satysfakcjonujące, a co za tym idzie, nie znajduje powodów do bezpo średniego zajmowania głosu w tej sprawie. Bp José Vilaplaua w liście z 11 października 1996 przypomniał wszystkie dotychczasowe orzeczenia w sprawie wypadków garabandalskich, a swoje stanowisko, tym razem ostateczne, zawarł w krótkim potwierdzeniu poprzednich decyzji:

"Podzielam i akceptuję decyzje moich poprzedników oraz stanowisko Stolicy Apostolskiej. Co do celebracji Eucharystycznych w Garabandal podtrzymuję decyzje moich poprzedników i zarządzam, aby Msze były odprawiane tylko w kościele parafialnym, przy czym niedopuszczalne są odniesienia do domniemanych objawień (…)"


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 14:50, 19 Sty 2020, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30867 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:12, 27 Gru 2017 Powrót do góry

Co to duch nie święty potrafi. Zrzut z książki "Garabandal" oraz o Wielkim Cudzie (trwały, niezniszczalny znak od Boga), który nie pojawił się w Garabandal za życia Józefa, jak było zapowiadane. O tym wszystkim tu:

http://www.traditia.fora.pl/medjugorie-vassula-ryden-i-inne-falszywe-objawienia-i-wizje,46/udaremnione-proroctwo-z-garabandal,12186.html#77407
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)