Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Czy Lech Wałęsa współpracował z SB? -trochę nowszej historii Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:47, 26 Sie 2010 Powrót do góry

Sąd już ocenił, czy Lech Wałęsa współpracował z SB. Ale werdykt w tej sprawie chce ogłosić dopiero 31 sierpnia.

O „Bolku” w rocznicę Sierpnia ’80

Były esbek w trakcie procesu Wałęsa kontra Wyszkowski potwierdził, że były prezydent współpracował z SB. Z jego zeznań wynika, że Wałęsa był również źródłem informacji dla milicji i wojskowych służb.

Choć wyrok w procesie, jaki Lech Wałęsa wytoczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu zapadł już 17 sierpnia, sąd uznał, że lepiej ogłosić go w rocznicę wydarzeń z sierpnia ‘80. Były prezydent pozwał działacza Wolnych Związków Zawodowych za wypowiedź, w której Wyszkowski podtrzymał swoją opinię, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Bolek”.

Zdaniem mecenas Jolanty Strzeleckiej, która reprezentuje Krzysztofa Wyszkowskiego, sąd powinien oddalić pozew Wałęsy. – Na niekorzyść Wałęsy świadczą zeznania trzech świadków – zaznacza. Są to doktor Sławomir Cenckiewicz i doktor Henryk Kula oraz były funkcjonariusz SB, Janusz Stachowiak.

Ten ostatni przyznał, że prowadził dokumentację TW „Bolka” i, że był to Lech Wałęsa. Stwierdził, że SB uznało, że był on wartościowym informatorem.

Stachowiak ujawnił również, że Lech Wałęsa był źródłem informacji nie tylko dla SB, ale także dla Milicji Obywatelskiej i Wojskowych Służb Wewnętrznych. Esbek zeznał, że otrzymał takie informacje podczas opracowywania kandydatury Wałęsy na współpracownika SB.

- Jedynym dowodem, jaki Wałęsa przedstawił, był wyrok sądu lustracyjnego. Ale nasza wiedza o współpracy Wałęsy z SB od tego czasu znacząco się powiększyła – mówi Krzysztof Wyszkowski, który liczy na oddalenie procesu.

Zdaniem mec. Ewy Wolańskiej – pełnomocniczki Wałęsy – żaden ze świadków nie zeznał, by miał „w rękach jakikolwiek dokument, oświadczenie lub zobowiązanie podpisane przez Wałęsę”.

Adwokat byłego prezydenta mija się jednak z prawdą, ponieważ Stachowiak zeznał, że widział zobowiązanie Wałęsy podpisane „Lech Wałęsa – Bolek” oraz odręczną notatkę podpisaną tym pseudonimem.

Ogłoszenie wyroku zaplanowano na 31 sierpnia o godzinie 15:00. Odbędzie się to już po zakończeniu uroczystości upamiętniających wydarzenia z 1980 roku.

Źródło Rzeczpospolita:
[link widoczny dla zalogowanych]

Za: [link widoczny dla zalogowanych]

No cóż nam zostało? czekamy na ogłoszenie tego wyroku!


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 17:55, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:00, 31 Sie 2010 Powrót do góry

Wyrok na Bolka – Krzysztof Wyszkowski

Jest oczywistością, że głownym powodem dla którego Lech Wałęsa nie chce pokazywać się publicznie podczas tegorocznych obchodów rocznicy Sierpnia`80, jest jego obawa przed niekorzystnym dla niego wyrokiem, który Sąd Okręgowy w Gdańsku ma ogłosić 31 sierpnia o godzinie 15.

Przyznaję, że po dwóch wyrokach w tej samej sprawie – za stwierdzenie, że Wałęsa był płatnym donosicielem SB – skazujących mnie na przeproszenie go i zapłacenie idących w setki tysięcy zł. kosztów ogłoszeń w telewizji, zachowanie Wałęsy napełnia mnie nadzieją, że są jeszcze sądy w Polsce. Skoro Wałęsa się boi, to zapewne wie, że wyrok będzie dla niego niekorzystny, co oznacza dla mnie nie tylko koniec pięcioletniej sądowej udręki, ale i nagonki ze strony dominujących mediów.

Przebieg procesu nie daje Wałęsie żadnych szans. Wszyscy świadkowie i wszystkie dowody świadczą, że był tajnym współpracownikiem SB. Wyłączną linią obrony Wałęsy było obstawanie przy decydującym znaczeniu orzeczenia Sądu Lustracyjnego z 2000 r., wg którego Wałęsa agentem nie był. Jest to stanowisko absurdalne, ponieważ Sąd Apelacyjny, rozpatrujące moje odwołanie od wyroku skazującego mnie, stwierdził, że orzeczenie SL nie jest wiążące w procesie cywilnym. Ponadto Instytut Pamięci Narodowej i świadkowie potwierdzili, że SL nie znał całej istniejącej w archiwach dokumentacji, która bez żadnych wątpliwości potwierdza, że Wałęsą był t.w. „Bolkiem”, który donosił na swoich kolegów z Wydziału W-4.

Opinię, że wyrok będzie zgodny z prawdą potwierdza również informacja, którą otrzymałem w tej chwili telefonicznie, że Platforma Obywatelska zrezygnowała z dalszego podtrzymywania mitu Wałęsy, a ostatnim gestem na rzecz Bolka miało być wspólne z Donaldem Tuskiem złożenie kwiatów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców. Widocznym objawem tego porzucenia miała być już rezygnacja Tuska z wygłoszenia przemówienia razem z Wałęsą podczas wczorajszego koncertu w gdańskiej filharmonii. Platforma ma mieć już dość nie tylko Wałęsy, ale i ojca Zięby, który niezadługo ma zostać wyrzucony z ECS, a topione w nim miliony mają zostać przekazane ludziom Tuska.

Jeden z moich przyjaciół ostrzega mnie jednak w ten sposób: “Sprawa W. jest komponentem sytemu klamstw stworzonych przy Okrągłym Stole. Jest to system naczyn polączonych totez wyrwa w jednym miejscu zwlaszcza tak spektakularnym moze rozwalic cala konstrukcje. Dlatego klamstwa W. uklad bedzie bronil do upadlego i nie pozwoli samemu W. na przyznanie sie. Jest to kwestia byc albo nie byc porzadku okraglostolowego ktory nam panuje. Mowiac szczerze nie wierze w pozytywny wyrok tym bardziej ze ma byc ogloszony 31 sierpnia. Ma on byc symbolicznym osinowym kolkiem wbitym w trupa opozycji antykomunistycznej, swoistym napluciem na grob s.p. L. K.
Jesli tak bedzie powinienes pokazac zwiazek tych niewspolmiernych ale politycznie i moralnie pokrewnych spraw: zbrodni smolenskiej i tego wyroku jako roznych form budowania nowej tyranii ksztaltowanej przez morderstwo i klamstwo, ktorej ofiara bedzie Polska i jej niepodleglosciowe aspiracje.”

Zgadzam się, że oddalenie pozwu będzie klęską Wałęsy i całego układu, którego dawny t.w. Bolek jest zwornikiem i symbolem. W jaki sposób układ będzie starał się obronić inne „ikony” w rodzaju Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka itp.? Oto jest pytanie! Jeżeli sprawa przyjmie postać kuli śniegowej, to uderzyć ona może nawet w cały obecny układ polityczny, a ponadto w układ medialny z GW i TVN na czele. Ale wiem też co działo się na sali sądowej i, mimo poprzednich okropnych doświadczeń, nie mogę uwierzyć, żeby sowieckość mogła znów zatriumfować.

Jutro o tej porze będziemy wiedzieli więcej nie tylko o sytuacji w polskim sądownictwie, ale również o tym, co się obecnie dzieje z Polską, w jakim jesteśmy miejscu demokratyzacji III RP i jakie możemy mieć nadzieje na najbliższą przyszłość. Ze swojej strony konstatuję, że znów, jak już kilka razy w moim życiu, mój interes osobisty jest zbieżny z interesem mojej ojczyzny. A taka świadomość jest jeszcze ważniejsza niż uczciwy wyrok sądowy.

Krzysztof Wyszkowski
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:02, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:09, 31 Sie 2010 Powrót do góry

Kalisz/ Solidarność krytykuje Wałęsę

Przewodniczący regionalnej Solidarności w Kaliszu dr Jan Mosiński w liście otwartym do Lecha Wałęsy skrytykował byłego prezydenta za odmowę uczestnictwa w obchodach 30. rocznicy powstania związku.

[link widoczny dla zalogowanych]

Człowiek, który kocha Matkę Bożą i ufa Jej, nie może kierować się w swojej działalności pogardą do innych ludzi. Proszę pana, niech pan nie bluźni, i zaprzestanie obnosić się z wizerunkiem tej, która umiłowała każdego, nawet oprawców swojego syna – napisał w liście do Lecha Wałęsy przewodniczący regionalnej Solidarności w Kaliszu, dr Jan Mosiński.

Autor listu otwartego uważa, że podobne odczucia jak on mają i inni członkowie „Solidarności”. - Pana postawa potwierdza tylko, że traktował pan i nadal traktuje polskiego robotnika, polski świat pracy instrumentalnie, że stawia pan na pierwszym miejscu swoje "ja" – napisał Mosiński.

Zdaniem przewodniczącego „Solidarności” w Kaliszu znamienne były chwile, gdy Wałęsie „zamarzyło się zostać prezydentem”. - Wówczas nie twierdził pan, że nasza "S" jest upolityczniona. Po wygranych wyborach prezydenckich kazał nam pan zwinąć sztandary, zapewne, aby nie przeszkadzać panu w pełnieniu funkcji głowy państwa – ocenił Mosiński.

Przewodniczący kaliskiej "S" zaapelował do Lecha Wałęsy, by zrezygnował z przyznanego mu tytułu Zasłużony dla NSZZ "S", gdyż jego postawa "świadczy o czymś zupełnie innym". - Jest pan zaprzeczeniem obrońcy praw pracowniczych, zaprzeczeniem tego Wałęsy, którego z zachwytem obserwowałem 30 lat temu, z którym współpracowałem, kiedy był prezydentem RP - stwierdził na zakończenie Mosiński.

Mosiński uważa, że podobne odczucia mają setki tysiące członków Solidarności. "Pana postawa potwierdza tylko, że traktował pan i nadal traktuje polskiego robotnika, polski świat pracy instrumentalnie, że stawia pan na pierwszym miejscu swoje +ja+. To przykre, że tak potraktował pan tych, którzy jeszcze w pana wierzyli, że jest pan jednym z nich człowiekiem Solidarności" - napisał Mosiński do Wałęsy w przesłanym PAP liście.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:08, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:02, 31 Sie 2010 Powrót do góry

Teresa napisał:
Sąd Okręgowy w Gdańsku ma ogłosić 31 sierpnia o godzinie 15.
(...)
Krzysztof Wyszkowski

Zgodnie z zapowiedzią wyrok ogłoszono!

Przegrana Wałęsy w sprawie Bolka

Lech Wałęsa przegrał z Krzysztofem Wyszkowskim. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że Wyszkowski nie naruszył dóbr osobistych Lecha Wałęsy twierdząc, że były przewodniczący "Solidarności" był Tajnym Współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa.

Pełnomocnik Wałęsy, mec. Ewa Wolańska już zapowiedziała odwołanie od wyroku. Ani Wyszkowskiego, ani Wałęsy nie było w sądzie podczas ogłaszania wyroku.

Wyszkowski skomentował wyrok w następujących słowach:

- Ten wyrok, szczególnie w tym dniu, ma znaczenie historyczne, bo dotyczy rzeczy fundamentalnej, jaką jest wolność badań naukowych i wolność słowa. Cieszy mnie, że Sąd Okręgowy w Gdańsku w osobie sędzi Urszuli Malak opowiedział się za rzeczą dla demokracji absolutnie fundamentalną. Jednocześnie wyrok ten powinien zamknąć usta osobom, które te wolności kwestionowały. A byli wśród nich niestety czołowi polscy politycy, z Donaldem Tuskiem na czele - powiedział „Rz” Krzysztof Wyszkowski.

Stwierdzenia dopuszczalne?

Sędzia Urszula Malak kilkakrotnie w uzasadnieniu powtarzała, że nie było rolą sądu ustalanie prawdy historycznej w sprawie agenturalności Wałęsy. Sąd zajmował się tylko kwestią, czy stwierdzenia Wyszkowskiego w świetle badań historycznych można uznać za dopuszczalne. Sąd uznał, że Wyszkowski opierał swoje wypowiedzi na wiarygodnych źródłach, a jego wypowiedzi i publikacje należy uznać za rzetelne.

– To bardzo mądry wyrok, co ma szczególne znaczenie w dniu rocznicy Sierpnia 80. Oznacza bowiem realizację postulatów sprzed lat dopominających się zniesienia cenzury. Sąd opowiedział się za wolnością słowa w tej sprawie. Mam nadzieję, że wyrok ten będzie przykładem dla innych sądów by nie ograniczać wolności słowa na drodze sądowej – powiedziała „Rz” mecenas Joanna Strzelacka, która reprezentowała Krzysztof Wyszkowskiego.

Główny argumentem, jakiego Wałęsa używał w procesie z Wyszkowskim był wyrok Sądu Lustracyjnego z roku 2000. Wałęsa ubiegając się o prezydenturę złożył oświadczenie lustracyjne, które sąd uznał za prawdziwe. Pięć lat później Instytut Pamięci Narodowej przyznał Wałęsie status poszkodowanego. Taki status mógł być przyznany również współpracownikom komunistycznych służb specjalnych, którzy zerwali współpracę, a potem działali na rzecz niepodległości Polski.

Wałęsa zapowiedział, że od tej pory będzie pozywał każdego, kto nazwie go Tajnym Współpracownikiem SB. Nie przestraszyło to Wyszkowskiego, który 9 czerwca 2005 podtrzymał w TVN24 tezę o agenturalności Wałęsy.

– Oświadczam panu, pan będzie do sądu postawiony. Pan się opiera na podróbach, na kłamstwach. Pan rozpowszechnia kłamstwa. Pan to wszystko będzie musiał odszczekać – zapowiedział Wałęsa podczas audycji w TVN24.

Ponadto określił Wyszkowskiego mianem „małpy z brzytwą”. Wałęsa po audycji złożył pozew cywilny przeciw Wyszkowskiemu. Domagał się w nim przeprosin w mediach ogólnopolskich oraz 40 tys. złotych na cel społeczny.

Zeznania oficera

W październiku 2006 roku gdański Sąd Apelacyjny orzekł, że wyrok Sądu Lustracyjnego nie jest wiążący dla sądów cywilnych, a przed takim toczy się proces Wałęsa kontra Wyszkowski.

Najbardziej obciążające dla Wałęsy były zeznania złożone 15 kwietnia br. Przez oficera Służby Bezpieczeństwa Janusza Stachowiaka. „Na podstawie opracowanych dokumentów nie miałem żadnych wątpliwości, że TW „Bolek" to Lech Wałęsa” – stwierdził Stachowiak. Funkcjonariusz ten zajmował się w gdańskiej SB dokumentacją rozmów z osobami, które uczestniczyły w wydarzeniach Grudnia 70. na Wybrzeżu oraz opracowywał dokumentację osób, które zostały pozyskane do tajnej współpracy.

„Z nazwiskiem powoda zetknąłem się po raz pierwszy w dniu rozmowy pozyskaniowej, jaka odbyła się w gmachu przy ul. Okopowej 9, a następnie po świętach Bożego Narodzenia, w trakcie opracowywania dokumentacji nowo pozyskanego TW ps. „Bolek". Moje zadanie polegało na tym, że otrzymałem pierwszą informację pozyskaną w trakcie rozmowy pozyskaniowej - zobowiązanie, które nie było typowym, zobowiązaniem do współpracy, ale zobowiązaniem do zachowania w tajemnicy faktu udzielania pomocy SB i podpisane było „Lech Wałęsa - Bolek".

Te dokumenty otrzymałem od pracownika, któremu bezpośrednio podlegałem, tj. nieżyjącego już, a będącego wówczas kapitanem - Zenona Ratkiewicza. Z dokumentów, jakie otrzymałem wynikało, że TW „Bolek" został pozyskany wspólnie przez kapitana Henryka Rapczyńskiego z Olsztyna i kapitana Edwarda Graczyka z tej samej jednostki. Na postawie tych dokumentów musiałem dokonać tzw. procesu opracowania źródła polegającego na zleceniu przeprowadzenia wywiadów środowiskowych w miejscu obecnego zamieszkania, poprzednich zamieszkań, sprawdzenia w kartotekach operacyjnych milicji WSW i służby, i tego dokonywałem. W trakcie sprawdzeń otrzymałem z zarządu WSW w Warszawie informację, że Lech Wałęsa figuruje jako były tajny współpracownik WSW. W związku z tym wystosowałem pismo do tej jednostki, tj. jej archiwum skąd otrzymałem kartę ewidencyjną źródła. Nie pamiętam jaki pseudonim tam był określony. W każdym razie była to karta koloru morskiego, formatu A4. Były tam wszystkie dane żołnierza służby zasadniczej oraz dane dot. przebiegu współpracy ze źródłem, tj. data pozyskania, kto pozyskał, w jaki sposób, przebieg krótki współpracy, data i powód zakończenia współpracy. W związku z tym, że ten dokument musiałem bezwarunkowo zwrócić do WSW sporządziłem notatkę z przeglądu tego dokumentu, tj. w sumie opisałem cały dokument” – zeznał Stachowiak.

Kilka miesięcy współpracy?

Emerytowany funkcjonariusz powiedział również, że z dokumentów jakimi dysponował wynikało też, że Wałęsa był używany prze Milicję Obywatelską jak źródło informacji, kiedy pracował w Lipnie.

Dokumentację TW Bolka Stachowiak prowadził w newralgicznym okresie dla tej sprawy do roku 1974, kiedy odszedł z tzw. sekcji stoczniowej.

„Przed odejściem musiałem dokonać oceny i uporządkowania wszystkich materiałów, sporządzić charakterystykę źródła, ocenić wyniki pracy, przekazane źródłu środki pieniężne. W trakcie wykonywania tych czynności stwierdziłem, że TW Bolek" faktycznie intensywnie współpracował ze Służbą około 3-4 miesięcy. Później zaczął unikać spotkań, jednakże doraźnie odbywały się. Dokonałem również obliczenia środków pieniężnych jakie zostały wypłacone TW „Bolek" i z tego, co pamiętam, w okresie od grudnia 1970 do czerwca 1971 r. pobrał od Służby jako wynagrodzenie kwotę ponad 20000 zł, przy średniej pensji stoczniowca około 1600 zł, z tym, że 3/4 tej kwoty czyli około 12000 - 15000 zł została mu przekazana w okresie pierwszych dwóch miesięcy współpracy” – zeznawał Stachowiak.

Wałęsę obciążyło też dwóch historyków. Jednym z nich był współautor książki „SB a Lech Wałęsa”, dr Sławomir Cenckiewicz związany niegdyś z IPN. Drugim był dr Henryk Kula, badacz wydarzeń Grudnia 70., przez wiele lat członek PZPR. Obaj naukowcy przychylili się do tezy, że Wałęsa był TW "Bolkiem" i mówili o dokumentach potwierdzających ją, których nie znał Sąd Lustracyjny w roku 2000.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 20:07, 31 Sie 2010 Powrót do góry

Dobrze, że wreszcie znalazł się jakiś sędzia, który przestał udawać głupiego.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:48, 25 Wrz 2010 Powrót do góry

Trochę na wesoło: Laughing

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 18:39, 14 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:03, 24 Paź 2010 Powrót do góry

Z mojego archiwum z 1983 roku gdy byłam na Wybrzeżu, szwagier zrobił zdjęcie i udało nam się zdobyć autograf "wodza"

[link widoczny dla zalogowanych]

Tak wtedy wygladał. Proszę kliknąć na zdjęcie to się powiększy.

[link widoczny dla zalogowanych]

I tu na widokówce jego autograf, bo wiadomo zdjecie było zrobione, ale jeszcze nie było wywołane tak na gorąco. Też proszę kliknąć, to się powiększy.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 16:27, 22 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:08, 24 Paź 2010 Powrót do góry

TW "Bolek" jest filmem dokumentalnym, który przedstawia pracę historyków IPN - Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka - nad książką pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Autorzy książki sugerują, że Lech Wałęsa w latach siedemdziesiątych był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. W filmie pokazano nie tylko metodologię pracy historyków nad książką, ale też zeznania osób potwierdzających tezę Cenckiewicza i Gontarczyka.

TW Bolek 1 / 3
https://www.youtube.com/watch?v=pKLy_VxJ6rw

TW Bolek 2 / 3
https://www.youtube.com/watch?v=pRXBiIH9Zxk

TW Bolek 3 / 3
https://www.youtube.com/watch?v=upYhXVjZ7uE


Lech Wałęsa - plusy dodatnie, plusy ujemne TW Bolek
https://www.youtube.com/watch?v=yJerPar34z0


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:38, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:23, 26 Lut 2011 Powrót do góry

Wałęsa przyznaje że współpracował z SB

Lech Wałęsa w programie Moniki Olejnik przyznał, że w latach 70. miał związki z SB. Pytany przez dziennikarkę, czy żałuje, że podpisał kwity, zastrzegł, że podpisał zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa „nie z myślą, że kiedykolwiek przejdę na tamtą stronę, że zdradzę".

- Wszyscy podpisywali i ja podpisałem – mówił. Nie odpowiedział na pytanie, czy brał pieniądze i donosił na kolegów. – Podjąłem taką decyzję, że więcej zrobię, więcej uchronię, tak właśnie postępując. Gdybym miał powtórzyć moje życie, powtórzyłbym tak, jak robiłem to ze wszystkimi, nawet z tymi kontaktami z bezpieką i tak dalej, dlatego że tylko tak można było ich ograć – mówił Wałęsa.

http://www.youtube.com/watch?v=kcOaEPaKqbo&feature=fvwrel

Cały artykuł:
"To jest jego, a właściwie tego drugiego wina"
[link widoczny dla zalogowanych]

Niesamowite! "wszyscy podpisywali" - co za tupet i bezczelność. Nieszczęśnik - zapomniał wspomnieć: "pokonałem komunę".

Na powyższe bredzenie p. Wałęsy:
BYŁA SZEFOWA MSZ O WYPOWIEDZI BYŁEGO PREZYDENTA
Fotyga o Wałęsie: Był lepszy niż MAK i Anodina


Jej zdaniem były prezydent Lech Wałęsa [link widoczny dla zalogowanych] dał "popis reprezentowania interesów naszego kraju".

"Wił się jak przysłowiowy piskorz, żeby tylko nie wskazać winnych stanu wojennego, nie nazwać ani jednej zbrodni komunizmu po imieniu, nie powiedzieć niczego złego o generale Jaruzelskim. Wybielił Tuska i Putina i jednym ruchem obrzucił błotem śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i inne ofiary katastrofy smoleńskiej. Był lepszy niż MAK i Tatiana Anodina. I bardziej rosyjski niż sama Rosja" - skomentowała Fotyga.

Wałęsa to nie Solidarność

"Otóż, Lech Wałęsa nie jest Polską, tak jak nie był „Solidarnością”. To o Annie Walentynowicz mówi się Anna Solidarność. Ją również oblał pomyjami mówiąc, że niepotrzebnie uczestniczyła w jakiejś ''pielgrzymce do Katynia" - podsumowała.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 20:51, 20 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:22, 04 Mar 2011 Powrót do góry

Ciekawa wypowiedź pana Krzysztofa Wyszkowskiego na jego blogu, odnośnie ostatniej rozmowy Lecha Wałęsy w tvn24 z Moniką Olejnik.

„Bolek", czyli słup

Zupełnie nie dziwi, że przyznanie się Lecha Wałęsy do współpracy z SB większość opinii publicznej potraktowała wzruszeniem ramion. Rozsądni ludzie od dawna wiedzieli, że był tajnym współpracownikiem „Bolkiem" i jego zaprzeczenia nie miały dla nich żadnego znaczenia.

Nie dziwi też przemilczenie tej sprawy przez media prorządowo-postkomunistyczne, które też wiedziały, ale wolały kłamać.

A jednak trzeba ten fakt odnotować i zapytać dlaczego zmienił tak długo podtrzymywaną strategię? Jeszcze wczoraj krzyczał, że nikt nigdy go nie werbował, nigdy niczego nie podpisał, nigdy nie uległ. Jeszcze niedawno miotał groźby, że wytoczy procesy Gontarczykowi, Cenckiewiczowi, Kurtyce i tym wszystkim, którzy twierdzą, że był Judaszem, który donosił na kolegów i brał za to wynagrodzenie. Zawsze usiłował udawać kogoś lepszego niż „towarzysze podróży realnego socjalizmu" w rodzaju Mazowieckiego. Zawsze udawał mądrzejszego i szlachetniejszego od agentury, którą się otaczał i którą wspiera do dzisiaj.

I nagle, bez słowa wytłumaczenia, porzuca mit o swej wyjątkowości i przedstawia się, jako pierwszy lepszy chłystek: „Wszyscy podpisywali i ja podpisałem" (scenariusz spowiedzi nie przewidywał odpowiedzi na pytanie o donoszenie na kolegów za pieniądze). To oczywiście nieprawda, bo jego koledzy byli bici, katowani, szantażowani, represjonowani na tysiąc komunistycznych sposobów i odmawiali donoszenia. Ale Wałęsa powie teraz wszystko, aby tylko szybko się wtopić w swoje okrągłostołowe tło, w całą rzeszę konfidentów komunistycznej bezpieki, którzy udając naiwnych „pożytecznych idiotów" czekali na wyznaczone im zadanie - w chwili upadku komunizmu zawrzeć w imieniu Solidarności zdradziecki „kontrakt" o współrządzeniu z nomenklaturą.

Ale dlaczego? Sumienie go ruszyło? Uznał, że winien jest społeczeństwu spowiedź?

Wydaje się, że jedynym powodem tej zmiany jest świadomość, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku, który 10 marca będzie rozpatrywał odwołanie Wałęsy od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 31 sierpnia 2010 r., podtrzyma oddalenie jego pozwu wobec mnie za stwierdzenie, że był agentem SB i za pieniądze donosił na kolegów. Wskazuje na to przebieg audycji TVN, robiącej wrażenie tworzenia pretekstu na specjalny obstalunek, i reszta rozmowy, w której „nasza ikona" po staremu pokazywała się, jako pyszałek i polityczny chuligan.

Od teraz Wałęsa będzie musiał zmienić tekst bajki, którą opowiada, gdy jest wynajmowany przez firmy organizujące spotkania z celebrytami. Dotychczas twierdził, że nigdy nic i za żadne skarby, a ci, co go oskarżają, to nieudacznicy, zazdrośnicy, a właściwie komunistyczni agenci. Teraz będzie bajka o tym, jak ubogi, młody robotnik, stawiając swe życie na jedną kartę samotnie rzucił się do walki z komunistycznym potworem. Ten straceniec w pewnym momencie wyczuł, że zamiast niepotrzebnie ginąć powinien uchronić swoje przeznaczenie do przyszłych zwycięstw. W uznaniu tego posłannictwa zastawił na wroga genialną pułapkę - udał, że podpisał, ale „nigdy z myślą, że przejdzie na tamtą stronę": - „Podjąłem taką decyzję, że więcej zrobię, więcej uchronię, tak właśnie postępując. Gdybym miał powtórzyć moje życie, powtórzyłbym tak jak robiłem to, ze wszystkimi, nawet z tymi kontaktami z bezpieką i tak dalej, dlatego, że tylko tak można było ich ograć."

Co to znaczy? Otóż nie mogąc już obronić swej rzekomej unikalności wśród współpracowników Jaruzelskiego i Kiszczaka, Wałęsa wymyślił nowy koncept. Już nie będzie twierdził, że w Sodomie nie mieszkał, ale będzie przekonywał, że nigdy szczerym sodomitą nie był. Nowy Lot służył sodomskiemu aparatowi terroru, ale tylko po to, by z tym większą zażartością prowadzić nieustępliwą walkę o wyzwolenie Sodomitów ze szponów grzechu.

Ten koncept ma jednak pewną wadę, której Wałęsa zdaje się nie dostrzegać. Już nikt nie uwierzy, że był Lotem. Nikt nie uwierzy nawet w to, że był zniewoloną sodomskimi obyczajami żoną Lota. Już nie może udawać nawet słupa soli, gdyż co prawda jest słupem, ale tylko takim, na którym okrągłostołowo-postmunistyczno-złodziejski Układ nalepia swoje ogłoszenia dla społeczeństwa: „Ogłasza się i nakazuje wierzyć, że premier Tusk jest cudowny, a jego krytycy podli. Ponadto prezydent Wałęsa sam obalił komunizm i zawsze miał we wszystkim rację, co uznaje cały świat i wszystkie narody Związku Radzieckiego. Szczegółowe wiadomości o zbawczych działaniach władz III RP są podawane w audycjach TVN i na łamach GW."

Wałęsowy słup sam nalepia na sobie obelgi pod adresem ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak ten słup będzie stał, gdy zawiśnie na nim jeszcze kukła t.w. „Bolka"?

Krzysztof Wyszkowski
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:44, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:08, 01 Kwi 2011 Powrót do góry

Lech Wałęsa domaga się przeprosin od Dudka, Gontarczyka, Zyzaka i Cenckiewicza

I są pierwsze efekty kuriozalnego wyroku sądu, który uznał, że mówienie o Lechu Wałęsie, iż był agentem bezpieki, wymaga przeprosin. Były prezydent i były TW domaga się teraz przeprosin od naukowców, którzy wykazali fakt jego współpracy. Robi to we właściwym sobie stylu, czyli kompletnie bełkotliwie i z błędami w nazwiskach.

Wpis pozwalamy sobie zacytować w całości, bo tylko w ten sposób można dostrzec poziom byłego prezydenta.

„Człowieku o co Ci chodzi ,; .

1. Chcieliście bym poddał się Sądowej lustracji-poddałem się i otrzymałem dokument z Sądu lustracyjnego , że nie współpracowałem ze służbami PRL.

2. Chcieliście bym okazał zaświadczenie z IPN -otrzymałem i okazałem status pokrzywdzonego

3. Chcieliście bym udowodnił Sądownie że to pomówienia –Udowadniam na sprawie z Wyszkowskim ostatecznie zakończonej ,ani kasacja , ani Sztrasburg nic tu nie może zmienić .

4. Został mi jeszcze ruch przedostatni Dudek , Cęckiewicz, Gontarczyk i z nimi sobie poradzi prawda , fakty i dowody-- to Wam gwarantuję

Nie mają żadnych szans .

5. Jeszcze możesz być Ty , albo ktoś z Was tu piszących te paszkwile , jeśli mnie o to poprosicie , by móc przegrać w każdym demokratycznym Sadzie , to Wam gwarantuję , Proszę o prawdziwe dane i namiary .

„Panowie .Dudek, Cęckiewicz, Gontarczyk , Zyzak.

Daję Wam dwa tygodnie na publiczne przeproszenie za pomówienia i insynuacje.

Po tym terminie sprawy kieruję do Sądu.

Proszę nie powoływać się na wolność słowa, czy badania naukowe. O te wartości walczyłem i będę walczył.

W Waszych przypadkach bywały kategoryczne bezdowodowe stwierdzenia .Tego nie wolno robić .

W związku ze sprawą do wyjaśnienia i osądzenia , mam nadzieję na zawieszenie w pracach IPN co niektórych .

Decyzje należą do Was .

Wystarczająco dużo narobiliście złego mnie , Solidarności I Polsce”.

W zasadzie nic dodać, niż ująć. Wałęsa w całej postaci. Kłopot polega tylko na tym, że asumpt do wpisu sugerującego zakaz badań naukowych dał Wałęsie sąd.

Za: [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:47, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:13, 01 Kwi 2011 Powrót do góry

Cenckiewicz: Brońmy prawdy do końca

Apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli, do środowisk naukowych - brońmy prawdy - pisze dla portalu Fronda.pl o wpisie Lecha Wałęsy dr Sławomir Cenckiewicz, historyk, którego były prezydent wezwał do przeprosin.

Dr Sławomir Cenckiewicz, historyk, współautor fundamentalnej pracy "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii", a także popularyzatorskiej książki "Sprawa Lecha Wałęsy":

Nie wiem, jak mam się ustosunkować do żądania Lecha Wałęsy, gdyż zgodnie z panującymi obecnie obyczajami, napisał on moje nazwisko z błędem ortograficznym (zamiast Cenckiewicz napisal Cęckiewicz).

Ale zakładając, że sprawa dotyczy mojej skromnej osoby to pragnę oznajmić, że nikt, nawet Wałęsa, poprzez straszenie sądem nie jest w stanie zmienić faktów historycznych, które dzięki zachowanej sporej dokumentacji archiwalnej potwierdzają, że:

1) w latach 1970-1976 Wałęsa był zarejestrowany jako TW ps. "Bolek";

2) istnieją materialne dowody współpracy z Wydziałem III SB w Gdańsku w postaci oryginalnych rejestracji, doniesień agenturalnych i charakterystyk Wałęsy sporządzonych przez bezpiekę;

3) dokumenty SB dotyczące osób, na które donosił TW "Bolek", również potwierdzają treść jego doniesień; osoby te nierzadko spotkały później represje ze strony SB (np. Józef Szyler, Kazimierz Szołoch i Szczepan Chojnacki);

4) w okresie prezydentury, w latach 1992-1995, po wypożyczeniu Wałęsie kilku tysięcy stron dokumentów, które w większości odnosiły się do sprawy TW ps. "Bolek" (doniesienia agenturalne, notatki, charakterystyki), wszystkie one zaginęły - jak się dzisiaj wydaje - bezpowrotnie, wypaczając w ten sposób m. in. orzeczenie sądu lustracyjnego z 2000 r.

Prawdy nie zaknebluje ani pohukiwanie i straszenie Wałęsy, ani również nawet najbardziej absurdalny wyrok sądowy. Ja będę tej prawdy bronił do końca. Ale prawda potrzebuje obrony i pomocy, i o nią do wszystkich ludzi dobrej woli apeluję - zwłaszcza do środowisk naukowych.

Sławomir Cenckiewicz
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:50, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:21, 01 Kwi 2011 Powrót do góry

Lechu, byłeś agentem Bezpieki! – Lech Zborowski

Jak można było przewidzieć jedynym wnioskiem jaki TW. Bolek wyciągnął z ostatniego wyroku ( czytaj: wybryku ) tak zwanego sądu jest przekonanie, że teraz może wreszcie publicznie szantażować historyków i naukowców, którzy mają czelność dotykać jego brudnego życiorysu.

W krótkim, ale jakże celnym artykule pod tytułem „Czy mnie też pozwie Lech Wałęsa”, Tomasz P. Terlikowski wykazuje w doskonały sposób niebezpieczeństwo postawy sądu jak i absurd zachowania kompletnie już oszołomionego i moim zdanie zdesperowanego Wałęsy. Nie będę przytaczał całego tekstu , polecam jednak jego lekturę.

Chcę zwrócić uwagę na doskonały końcowy wniosek, który jest również świetną sugestią dla nas wszystkich.
Tomasz Terlikowski kończy swój artykuł uwagą:

„tej sprawy nie należy sprowadzać jednak do problemów osobistych Lecha Wałęsy, czy też szerzej jego braku umiejętności do rozliczenia się z własną przeszłością. Ona ma także groźny wymiar. Jeśli bowiem historycy będą ciągani po sądach za to, że rzetelnie opisują rzeczywistość, to zrobi się naprawdę groźnie”.

Autor nie ogranicza się do wniosku. Podaje również prostą formę działania. Pan Terlikowski pisze:

I dlatego trzeba mocno protestować, choćby informując Lecha Wałęsę:

„Panie Prezydencie ja też przyjmuję fakt, że w latach 1970-1976 był pan tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Bolek” i ze smutkiem stwierdzam, że choć mógł się pan
z tej sprawy rozliczyć, to wybrał pan niszczenie dokumentów za czasów swojej prezydentury.
Czy mnie też chce Pan pozwać?”


Postanowiłem przyłączyć się do sugestii pana Terlikowskiego. Moja cierpliwość jednak dawno się już wyczerpała
i dyplomatyczny język pana Terlikowskiego zostawiam innym.

Tak więc powiem wprost:
LECHU, BYLEŚ AGENTEM BEZPIEKI CZYLI DONOSICIELEM I KAPUSIEM !
Ja o tym wiem, ty o tym wiesz i wiedzą o tym Polacy.

Kiedyś w końcu dowie się o tym twój życzliwy „sąd”. Chętnie mu o tym opowiem. Czekam na wezwanie.

Lech Zborowski

Żródło: [link widoczny dla zalogowanych]
Za: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:24, 19 Paź 2011 Powrót do góry

Sławomir Cenckiewicz dla wPolityce.pl: Zwycięstwo Rozpłochowskiego po latach. "To lektura wciągająca i demaskatorska"

Image

"Postawią ci szubienicę, a mi tron.
Ciebie powieszą, a mnie będą wielbili!”


Lech Wałęsa do Andrzeja Rozpłochowskiego w 1981 r.


Pamiętniki Andrzeja Rozpłochowskiego to lektura wciągająca i demaskatorska. Nie są uładzoną i polakierowaną formą zwierzeń byłego lidera śląskiej „Solidarności”, który jak wielu po latach próbuje przedstawić własne zasługi. Nie ma w niej tematów tabu, stąd też Rozpołochowski bez skrupułów opisuje swoje członkostwo w Związku Młodzieży Socjalistycznej, służbę ojca w gdańskiej bezpiece, problemy rodzinne, osaczanie przez agentów KGB we Włoszech oraz bolesne w skutkach – również dla jego bliskich – prowokacje SB. Autor twardo stąpa po ziemi, a subiektywne oceny konfrontuje nierzadko z dokumentami źródłowymi ...

Cały tekst tu:
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:54, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 293 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:43, 23 Maj 2012 Powrót do góry

Oświadczenie: Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB

Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Bolek, donosił na kolegów i brał za to pieniądze - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez 712 osób m.in. ze świata nauki, kultury, mediów, działaczy opozycji demokratycznej w czasach PRL, duchownych czy działaczy społecznych.

Warszawa, 19 maja 2012 r.

Oświadczenie

Od 20 lat mamy do czynienia z wciąż ponawianymi próbami zakłamywania biografii Lecha Wałęsy, a w konsekwencji również i polskiej historii. W tym destrukcyjnym dziele, niestety, uczestniczą również sądy. Wydają one wyroki sprzeczne z udokumentowaną wiedzą historyczną. Ofiarą tak pojętej „prawdy sądowej” stał się m.in. Krzysztof Wyszkowski.

Chcąc przerwać ten proces destrukcji polskiego życia publicznego, my, niżej podpisani – po zapoznaniu się z opracowaniami badawczymi oraz zawartymi w nich dokumentami historycznymi, których prawdziwość nie została podważona przez żadne poważne publikacje naukowe – stwierdzamy, iż według aktualnego stanu wiedzy:

1. Lech Wałęsa był w latach 70. (rejestracja czynna obejmuje okres 1970-1976) tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o ps. „Bolek”;
2. Donosił na kolegów i brał za to pieniądze;
3. W okresie urzędowania Lecha Wałęsy jako Prezydenta RP, wypożyczył on podstawowe dokumenty dotyczące swojej osoby, z których najważniejsze zaginęły i nigdy nie zostały zwrócone do archiwum.

W obronie prawdy historycznej oraz wolności słowa apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli o dołączenie się do naszego oświadczenia.

(...)

Sygnatariusze Oświadczenia
(stan na środę, 23 maja 2012, godz. 12.00)
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:58, 29 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)