Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Co Franciszek powiedział ... burza "królikowa" Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:21, 20 Sty 2015 Powrót do góry

Za Radiem Watykańskim jest wpis tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/informacje-od-pontyfikatu-franciszka,86/papieska-pielgrzymka-na-filipiny-15-19-stycznia-2014-r,12062.html#60178



Poniżej cała wypowiedź papieża w tłumaczeniu za KAI, która wywołała ogromna burzę - sprawa "królikowa".

Co Franciszek powiedział o kolonizacji ideologicznej i odpowiedzialnym rodzicielstwie?

Image

Duże zainteresowanie mediów wzbudziły słowa papieża Franciszka wypowiedziane w drodze z Manili do Rzymu na temat kolonizacji ideologicznej i odpowiedzialnego rodzicielstwa. Papież odpowiadał na pytanie dziennikarza Jana-Christopha Kitzlera z radia ARD.

Papież mówił:

Kolonizacje ideologiczne: podam tylko jeden przykład, z własnego doświadczenia. Przed dwudziestoma laty, w 1995 roku, pani minister edukacji narodowej zwróciła się o poważną pożyczkę, aby wybudować szkoły dla ubogich. Otrzymała ją pod warunkiem, że do szkół zostanie wprowadzony podręcznik dla dzieci na pewnym poziomie nauczania. Był on dobrze przygotowany dydaktycznie, gdzie nauczano teorii gender. Owa kobieta potrzebowała subwencji, ale była ona uwarunkowana w ten sposób. Przebiegła kobieta, powiedziała, że tak, kazała też przygotować inny podręcznik, dała obydwa i w ten sposób się jej udało...To właśnie jest kolonizacja ideologiczna: narzucają ludowi idee, które nie mają nic z nim wspólnego, tak, może z pewnymi grupami, ale nie z ludem i kolonizują lud ideą, która zmienia, albo chce zmienić pewną mentalność lub strukturę.

Podczas Synodu biskupi afrykańscy skarżyli się na to zjawisko, które jest takie samo, jak w przypadku niektórych kredytów (narzucane są) określone warunki. Mówię tylko to, co widziałem. Dlaczego mówię o „kolonizacji ideologicznej”? Ponieważ wykorzystują właśnie ludzkie potrzeby czy możliwości wejścia i umocnienia swego stanowiska poprzez dzieci. Ale to nic nowego. To samo czyniły dyktatury ubiegłego wieku. Weszły ze swoją doktryną. Pomyślcie o młodzieży faszystowskiej Balilla, pomyślcie o Hitlerjugend. Skolonizowali lud, chcieli to uczynić. Ale jak wiele spowodowało to cierpienia. Narody nie powinny tracić swobody. Naród ma swoją kulturę, historię; każdy naród ma swoją własną kulturę. Ale kiedy pojawiają się warunki narzucone przez kolonizujące imperia, to usiłują, aby narody utraciły swoją tożsamość i chcą wszystko ujednolicić. To globalizacja sferowa: wszystkie punkty są w równej odległości od centrum. Natomiast prawdziwa globalizacja – lubię tak to ujmować - nie jest sferą. Proces globalizacji jest ważny, ale nie na wzór sfery lecz wielościanu, a mianowicie, że każdy naród, każda część, zachowuje swoją tożsamość, swoje istnienie, nie będąc skolonizowanym ideologicznie. To są różne formy „kolonizacji ideologicznej”.

Jest taka książka, przepraszam, że robię reklamę, jest to książka, której styl na początku jest trochę ciężki, ponieważ została napisana w 1903 roku w Londynie. Jest to książka, która ... w tym czasie ów pisarz widział dramat kolonizacji ideologicznej i opisuje go w tej książce. Nosi tytuł „Władca świata”, a autorem jest Robert Hugh Benson. I chociaż została napisana w 1903 roku, to warto ją przeczytać, a czytając ją dobrze zrozumiecie, co mam na myśli, mówiąc o „kolonizacji ideologicznej”. Tyle na pierwsze pytanie.

Po drugie, chciałem powiedzieć, o Pawle VI. To prawda, że otwarcie na życie stanowi warunek sakramentu małżeństwa. Mężczyzna nie może udzielić sakramentu kobiecie i kobieta mężczyźnie jeśli nie ma między nimi zgody pod tym względem – otwartości na życie. I to do tego stopnia, że jeśli można udowodnić, iż ten czy tamta pobrali się postanawiając, że nie będą otwarci na życie, to takie małżeństwo nie jest ważne, jest to przyczyną nieważności małżeństwa, nieprawdaż? Otwartość na życie. Paweł VI wraz z komisją badał ten problem, jak dopomóc w tylu przypadkach, wielu ważnych problemach składających się na miłość w rodzinie w problemach dnia powszedniego. Jakże ich wiele. Ale było coś więcej. Paweł VI odrzucał antykoncepcję nie tylko w płaszczyźnie osobistej, zalecając zresztą spowiednikom, by byli miłosierni, starali się zrozumieć poszczególne sytuacje i wybaczać albo współczuć, zrozumieć te problemy. Dostrzegał on obowiązujący wówczas powszechny neomaltuzjanizm. Jak on się nazywa? To we Włoszech współczynnik urodzeń poniżej 1 procenta, podobnie w Hiszpanii. Ów neomaltuzjanizm dążył do kontroli nad ludzkością przez mocarstwa. To wcale nie oznacza, że chrześcijanin musi mieć dzieci jedno po drugim. Kilka miesięcy temu skarciłem kobietę w pewnej parafii, bo była w ciąży z ósmym dzieckiem, po siedmiu porodach cesarskich: „Czy chce pani osierocić siedmioro dzieci?”. To kuszenie Boga. Mówimy o odpowiedzialnym rodzicielstwie. Tą drogą należy iść, drogą odpowiedzialnego rodzicielstwa. Ale chciałem powiedzieć, że Paweł VI nie był zacofany, zamknięty. Nie, on był prorokiem, który w ten sposób nam powiedział: wystrzegajcie się nadchodzącego neomaltuzjanizmu. To właśnie chciałem powiedzieć. Dziękuję.

Do kwestii tej powrócił w swoim pytaniu Christoph Schmidt. Zauważył, że według sondaży, większość Filipińczyków, sądzi iż ogromny wzrost ludności tego kraju jest jednym z najważniejszych powodów ogromnej biedy, a przeciętnie kobieta rodzi tam w swoim życiu więcej niż troje dzieci. Sugerował, że stanowisko Kościoła w sprawie antykoncepcji jest odrzucane przez większość Filipińczyków.

Odpowiadając papież Franciszek powiedział:

Uważam, że wspomniana przez pana liczba trojga dzieci w rodzinie, na jedno małżeństwo zdaniem specjalistów to tyle, ile trzeba, aby utrzymać liczbę ludności na stałym poziomie. Kiedy ona spada, mamy do czynienia z inną skrajnością, jaką obserwujemy we Włoszech, gdzie jak słyszałem - nie wiem, czy to prawda - w roku 2024 nie będzie pieniędzy, aby wypłacić emerytury. Spadek liczby ludności, nieprawdaż? Dlatego słowem kluczowym, aby odpowiedzieć na tę kwestię jest to, jakiego używa zawsze Kościół, a także i ja: odpowiedzialne rodzicielstwo. Jak to czynić? Poprzez dialog. Każda osoba, ze swoim duszpasterzem powinna dociekać, jak realizować to odpowiedzialne rodzicielstwo. Ten przykład, o którym wspomniałem przed chwilą, kobiety, która oczekiwała ósmego dziecka, a miała już siedmioro urodzonych za pomocą cesarskiego cięcia ukazuje pewną nieodpowiedzialność. „Nie, ja ufam Bogu”. „Ale spójrz, Pan Bóg daje tobie środki, bądź odpowiedzialny”. Niektórzy uważają, że - przepraszam za to słowo - aby być dobrym katolikiem musimy zachowywać się jak króliki. Nie, ważne jest odpowiedzialne rodzicielstwo. To jasne i dlatego są w Kościele grupy małżeńskie, są specjaliści w tej dziedzinie, są duszpasterze i poszukujemy drogi. Znam wiele godziwych rozwiązań, które pomogły w tej kwestii. Ale dobrze, że to pan powiedział. Ale ciekawe jest również coś innego, nie związanego z tą sprawą. Dla ludzi najuboższych dziecko jest skarbem. To prawda, że także i w tej sytuacji trzeba być roztropnym. Ale dla nich dziecko to skarb. Bóg wie, jak im pomóc. Być może niektórzy nie są w tej dziedzinie roztropni, to prawda. Potrzebne jest odpowiedzialne rodzicielstwo, ale także dostrzeżenie wielkoduszności tego ojca i matki, którzy widzą w każdym dziecku skarb.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 13:40, 02 Kwi 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:45, 20 Sty 2015 Powrót do góry

Na antidotum poniższa katecheza tu:

Franciszek: rodziny wielodzietne nadzieją dla społeczeństwa, troska o nie leży w interesie państwa

http://www.traditia.fora.pl/audiencje-ogolne-katechezy-srodowe-homilie-franciszka,90/franciszek-rodziny-wielodzietne-nadzieja-dla,12680.html#60182


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 20:36, 21 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:19, 21 Sty 2015 Powrót do góry

Moje zdanie w temacie królików to jest takie:

Papież tego określenia użył w konkretnym przykładzie, gdzie papież mówi, że niedawno skarcił kobietę, która była w ciąży z ósmym dzieckiem, ***po siedmiu porodach cesarskich***: „Czy chce pani osierocić siedmioro dzieci?”. Dalej w następnym pytaniu papież wraca do tego co powyżej, do tej kobiety, po siedmiu cesarkach i mówi: "Jak to czynić? Poprzez dialog. Każda osoba, ze swoim duszpasterzem powinna dociekać, jak realizować to odpowiedzialne rodzicielstwo.

Ten przykład, o którym wspomniałem przed chwilą, kobiety, która oczekiwała ósmego dziecka, a miała już ***siedmioro urodzonych za pomocą cesarskiego cięcia*** ukazuje pewną nieodpowiedzialność. „Nie, ja ufam Bogu”. „Ale spójrz, Pan Bóg daje tobie środki, bądź odpowiedzialny”. Niektórzy uważają, że - przepraszam za to słowo - aby być dobrym katolikiem musimy zachowywać się jak króliki." -

Uważam, że wypowiedź papieża nie nalezy rozciągać na wszystkie rodziny, które raptem stały sie królikami, a burza niesamowita się zrobiła (nawet przeczytałam "papież idiota"), bo jak widzimy, podany jest konkretny przykład.

A kto nie wie czym są cesarki dla kobiety, to niech idzie do lekarza po informacje. Na trzecią cesarkę to juz lekarze biją na alarm, a tu podany przykład ósmej! Nie widzę tu obrazy dla żadnej rodziny wielodzietnej, czy mniej dzietnej. Mógł papież użyć może inne określenie, ale znając wiele wypowiedzi papieża, które nie zawsze były fortunne, nie ma co robić burzy i podlewać młyn progresistów, lewaków... (zwał ich jak zwał). a może pomodlić się? bo postawa katolika winna być taka.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:29, 21 Sty 2015 Powrót do góry

Czy papież Franciszek potępił wielodzietność? Kilka zdań uzupełnienia, zanim ulegniemy manipulacji

Wrwana z kontekstu wypowiedź papieża Franciszka sprowadziła na niego salwę gromów. Nawet zadeklarowani katolicy nie mogą mu darować słów, jakie padły w polemice z jednym z dziennikarzy i uporczywie interpretują je jako atak na rodziny wielodzietne. Co naprawdę powiedział papież?

Trzeba pamiętać, że rozmowa z dziennikarzami miała miejsce na pokładzie samolotu wracającego z papieskiej pielgrzymki na Sri Lankę i Filipiny. Osadzona więc była w konkretnym kontekście, a podjęta przez Franciszka problematyka rodziny oświecona była snopem prawdy, z którą papież zderzył się w krajach, które odwiedził. Warto przeczytać jego piękną katechezę o rodzinie, jaką wygłosił dzień wcześniej.


(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:30, 21 Sty 2015 Powrót do góry

Audiencja ogólna: podsumowanie podróży apostolskiej do Sri Lanki i na Filipiny. Uznanie dla rodzin wielodzietnych

Image

„Moja podróż do Sri Lanki i na Filipiny była przede wszystkim radosnym spotkaniem ze wspólnotami Kościoła, które w tych krajach dają świadectwo o Chrystusie. Utwierdzałem je w wierze i misyjnym powołaniu” – mówił Papież na audiencji ogólnej. W katechezie podsumował zakończoną właśnie podróż apostolską. Zapewnił, że zawsze zachowa w sercu wspomnienie gościnności okazanej mu przez ogromne, nieraz wręcz oceaniczne – jak to określił – tłumy.

Ojciec Święty omówił poszczególne etapy swej wizyty. Tak jego słowa zostały streszczone po polsku:

„Ojciec Święty przypomniał szczególne wydarzenie, jakim była w Sri Lance kanonizacja wielkiego misjonarza św. Józefa Vaza, którego świętość i miłość bliźniego inspirują tamtejszy Kościół w jego apostolstwie miłosierdzia i wychowania. Wspomniał o spotkaniu ze zwierzchnikami religijnymi i wizytę w sanktuarium Matki Bożej w Madhu, w którym modlono się o pokój i dar jedności. Na Filipinach Ojciec Święty wyraził swą bliskość z tymi, którzy doświadczyli spustoszenia spowodowanego tajfunem Yolanda. Spotkał się z młodzieżą i rodzinami, którym przypomniał o potrzebie obrony wartości, zachowania dobrych tradycji i odnowy społeczeństwa. Podczas Mszy św. w Rizal Park, w której uczestniczyła wielomilionowa rzesza wiernych, zachęcał Filipińczyków, by stawali się dla całego świata świadkami ewangelicznej radości”.

Opowiadając o swej wizycie w Sri Lance Papież dużo uwagi poświęcił kanonizacji św. Józefa Vaza. Stwierdził, że jest on wzorem dla wszystkich chrześcijan, którzy są dziś powołani do głoszenia zbawczej prawdy Ewangelii w kontekście wieloreligijnym, z poszanowaniem dla innych, wytrwałością i pokorą.

Mówiąc z kolei o Filipinach Papież zapewnił o swym uznaniu dla rodzin wielodzietnych. Wiele z nich poczuło się ostatnio dotkniętych relacjami z papieskiej konferencji prasowej w samolocie, kiedy to Franciszek posłużył się językiem antyrodzinnej propagandy, która zarzuca dużym rodzinom, że „rozmnażają się jak króliki”.

„Źródłem pokrzepienia i nadziei jest widok tak wielu rodzin wielodzietnych, które przyjmują dzieci jako prawdziwy dar Boga – mówił Papież. – One wiedzą, że każde dziecko jest błogosławieństwem. Słyszałem, jak niektórzy twierdzą, że rodziny wielodzietne i rodzenie się tak wielu dzieci to jedna z przyczyn ubóstwa. Wydaje mi się to bardzo uproszczone. Mogę powiedzieć, wszyscy możemy to stwierdzić, że główną przyczyną ubóstwa jest system gospodarczy, który usunął ze swego centrum człowieka, a w jego miejsce postawił pieniądz. Jest to system gospodarczy, który wyklucza, zawsze wyklucza: dzieci, starców, bezrobotną młodzież. Tworzy on kulturę odrzucenia, w której żyjemy. Przyzwyczailiśmy się do widoku osób odrzuconych. To jest główną przyczyną ubóstwa, a nie rodziny wielodzietne”.


[link widoczny dla zalogowanych]


Na Frondzie jest tłumaczenie za niemiecką stroną RW:
[link widoczny dla zalogowanych]

... i tytuł:

Papież wyjaśnia swoją wypowiedź o wielodzietności!
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:09, 22 Sty 2015 Powrót do góry

Odpowiedzialne rodzicielstwo - odpowiedzialne papiestwo
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Papież zaskoczony - słowa wyrwano z kontekstu

Franciszkowi jest przykro z powodu zamieszania spowodowanego przede wszystkim w rodzinach wielodzietnych.

Image

Papież Franciszek jest zaskoczony tym, że jego słowa celowo wyrażone w języku dnia powszedniego przez wiele mediów zostały wyrwane z kontekstu – powiedział dziennikowi „Avvenire” jeden z najbliższych współpracowników papieża, abp Angelo Becciu. Substytut ds. ogólnych dodał, że Franciszkowi jest przykro z powodu zamieszania spowodowanego przede wszystkim w rodzinach wielodzietnych, do których skierował zresztą wczoraj, podczas audiencji generalnej słowa miłości i poparcia.

Abp Becciu pytany o reakcję papieża na tytuły, jakie pojawiły się w mediach po jego wypowiedzi na pokładzie samolotu lecącego z Manili do Rzymu stwierdził, że przede wszystkim nie dostrzeżono nawiązania do encykliki "Humanae vitae" i podkreślenia znaczenia odpowiedzialnego rodzicielstwa. „Słowa papieża należy interpretować w tym sensie, że akt prokreacji u ludzi nie może iść za nierozumnym instynktem, lecz jest owocem czynu odpowiedzialnego, zakorzenionego w miłości i wzajemnym darze z siebie. Niestety, bardzo często współczesna kultura ma tendencję do pomniejszania autentycznego piękna i wzniosłej wartości miłości małżeńskiej, ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami negatywnymi”- stwierdził substytut w Sekretariacie Stanu.

Zaznaczył, że kiedy Ojciec Święty mówił o trojgu dzieci na rodzinę, chodziło jemu wyłącznie o liczbę minimalną, wskazywaną przez socjologów i demografów, by zapewnić odnawialność pokoleń. Papież nie chciał w żadnym wypadku stwierdzić, że jest to liczna właściwa. „Każde małżeństwo chrześcijańskie, jest powołane by rozpoznać w świetle łaski, według kryteriów ludzkich i nadprzyrodzonych, jak wiele dzieci pragnie posiadać” - stwierdził papieski współpracownik.

Podkreślił, że Ojcu Świętemu jest bardzo przykro z powodu dezorientacji spowodowanej zinterpretowaniem jego słów przez media. Nie miał zamiaru nie doceniać piękna i wartości rodzin wielodzietnych. Dlatego wczoraj podczas audiencji ogólnej stwierdził, że życie zawsze jest dobrem oraz, że posiadanie wielu dzieci jest darem Boga, za który powinniśmy dziękować. Można więc powiedzieć, że papież Franciszek podkreślił aktualność nauczania Pawła VI zawartego w encyklice `Humanae vitae`, które zresztą na Filipinach określił jako „prorockie” - powiedział dziennikowi „Avvenire” abp Becciu.


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)