Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Watykański dokument teologicz. o dialogu katolicko-żydowskim Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28883 Przeczytał: 304 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:26, 10 Gru 2015 Powrót do góry

Watykan wydaje nowy dokument na temat dialogu chrześcijańsko-żydowskiego

Image

[link widoczny dla zalogowanych]



Watykański dokument teologiczny o dialogu katolicko-żydowskim

Image

Hanukkah, Jerozolima

„Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne (Rz 11, 29). Refleksje o kwestiach teologicznych dotyczących relacji katolicko-żydowskich z okazji 50. rocznicy Nostra aetate”. Tak brzmi tytuł przedstawionego dziś w Watykanie nowego dokumentu watykańskiej Komisji ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem. Tekst ten, jak podkreśla się zaraz na wstępie, nie jest dokumentem doktrynalnym nauczania Kościoła, ale jedynie refleksją teologiczną. Na jego prezentacji wystąpił kard. Kurt Koch, który jako przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan kieruje równocześnie wspomnianą komisją.

Jest to dokument wyraźnie teologiczny, który ma na celu podjęcie i wyjaśnienie kwestii, jakie wyłoniły się przez ostatnich kilkadziesiąt lat w dialogu żydowsko-katolickim. Przed tym tekstem nasza Komisja ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem nie wydała żadnego innego tekstu w ścisłym sensie teologicznego. Trzy poprzednie dokumenty dotyczyły raczej konkretnych tematów, przydatnych w dialogu z judaizmem z punktu widzenia zasadniczo praktycznego” – powiedział kard. Koch.

Przebiegając pokrótce ostatnich 50 lat dialogu od czasu soborowej Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate, watykańska Komisja przypomina swe trzy poprzednie dokumenty. Były to: „Wskazówki i sugestie” z 1974 r. w sprawie wprowadzenia w życie soborowego dokumentu, kolejna instrukcja z 1985 r., zatytułowana „Żydzi i judaizm w głoszeniu Słowa Bożego i katechezie Kościoła katolickiego”, a wreszcie dokument „Pamiętamy: Refleksje nad Szoah” z 1988 r. Przypomniano też różne spotkania dialogu chrześcijańskiego, kończąc słowami Papieża Franciszka z jego adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium: „Chociaż niektóre przekonania chrześcijańskie są nie do przyjęcia przez judaizm, a Kościół nie może wyrzec się głoszenia Jezusa jako Pana i Mesjasza, istnieje bogata komplementarność, pozwalająca nam czytać razem teksty Biblii hebrajskiej i pomagać sobie nawzajem w studiowaniu bogactwa Słowa, jak również podzielać wiele przekonań etycznych i wspólną troskę o sprawiedliwość i rozwój ludów”

Reszta nowego dokumentu watykańskiej Komisji ma już charakter teologiczny. Zwraca się uwagę na szczególny status dialogu z judaizmem, nieporównywalny z dialogiem z jakimikolwiek innymi religiami ze względu na żydowskie korzenie chrześcijaństwa. Żydzi i chrześcijanie wierzą w Słowo Boże, choć je inaczej interpretują. Przez Chrystusa wszyscy ludzie mają udział w zbawieniu, także Żydzi, choć nie przyjmują Chrystusowego dzieła odkupienia. Jak bowiem uczy św. Paweł, „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”. W dialogu z wyznawcami judaizmu katolicy dają świadectwo swej wiary w Jezusa Chrystusa, nie oznacza to jednak prowadzenia wobec nich instytucjonalnych misji.

W prezentacji dokumentu watykańskiej Komisji wzięli też udział rabin David Rosen z Jerozolimy i brytyjski teolog żydowski Edward Kessler. Wnieśli oni swój wkład w przygotowanie tekstu, aczkolwiek, jak podkreślono na konferencji prasowej, wyraża on opinię teologów katolickich.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28883 Przeczytał: 304 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:32, 10 Gru 2015 Powrót do góry

Rabini ortodoksyjni: Chrześcijaństwo darem dla narodów

Image

Rabin David Rosen

Chrześcijaństwo jest darem dla narodów i dialog z nim jest potrzebny do działania na rzecz odkupienia świata – uważa 25 rabinów ortodoksyjnych.

9 grudnia ogłosili oni wspólny dokument zatytułowany „Pełnić wolę naszego Ojca w niebie: ku współpracy między żydami a chrześcijanami”. Nawiązuje on do obchodzonej niedawno 50. rocznicy ukazania się soborowej deklaracji „Nostra aetate” o stosunku Kościoła katolickiego do religii niechrześcijańskich, podkreślając jej aktualność oraz skupia się na istocie stosunków żydowsko-chrześcijańskich z perspektywy żydowskiej.

Ponad połowa autorów – 13 – pochodzi z Izraela, pozostali mieszkają w Stanach Zjednoczonych i w Europie Zachodniej. Jednym z sygnatariuszy jest dyrektor ds. stosunków międzyreligijnych w Kongresie Żydów Amerykańskich rabin David Rosen, który dzisiaj uczestniczył w Watykanie w prezentacji innego ważnego dokumentu nt. stosunków katolicko-żydowskich, tym razem przygotowanego przez Komisję ds. Stosunków Religijnych z Judaizmem w ramach Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Inni znani współautorzy to były naczelny rabin Francji René Samuel Sirat i jeden z czołowych rabinów jerozolimskich Benny Lau, wnuk byłego naczelnego rabina Izraela Jisraela Maira Laua, będącego z kolei potomkiem Samsona Raphaela Hirscha – jednego z największych myślicieli żydowskich XIX wieku.

Omawiany tekst utrzymany jest w duchu bardzo żydowskim, wyrażającym się m.in. właśnie w częstym odwoływaniu się do wielkich rabinów-nauczycieli, a także w przyjęciu za punkt wyjścia do rozważań tragedii Szoah – zagłady Żydów sprzed ponad 70 lat. Jest to dla nich szczytowy punkt wrogości między chrześcijanami a żydami.

„Spoglądając wstecz staje się jasne, że niezdolność wyjścia poza pogardę i zaangażowania się w dialog konstruktywny dla dobra ludzkości osłabia opór wobec nikczemnych sił antysemityzmu, które wciągnęły świat w zabijanie i ludobójstwo” – napisali autorzy przesłania. Zaraz jednak zaznaczyli, że nie jest to ostatnie słowo, przyznając, że „od czasów Soboru Watykańskiego II oficjalne nauczanie Kościoła katolickiego nt. judaizmu zamieniło się radykalnie i nieodwołalnie”. Ogłoszenie 50 lat temu deklaracji „Nostra aetate” zapoczątkowało proces pojednania między obu wspólnotami – przypomnieli rabini.

Wyrazili uznanie Kościołowi za to, że potwierdził wyjątkowość Izraela w historii świętej i poszanowanie dla ostatecznego odkupienia świata. „Żydzi współcześni doświadczyli ponadto szczerej miłości i szacunku ze strony wielu chrześcijan za pośrednictwem inicjatyw dialogowych, spotkań i konferencji na całym świecie” – czytamy w dokumencie.

Jednocześnie zwraca on uwagę, że wszystko to winno dzisiaj prowadzić Żydów także do zastanowienia się nad tym, kim są chrześcijanie w planie Bożym wobec świata. W tym kontekście sygnatariusze dokumentu, powołując się na postacie Majmonidesa i Jehudy Halewiego, zapewnili, że tak jak oni uznają, że „chrześcijaństwo nie jest ani przypadkiem, ani błędem, ale owocem woli Bożej i darem dla narodów”. A „oddzielając judaizm i chrześcijaństwo, Bóg chciał stworzyć rozdział między towarzyszami za pomocą znaczących różnic teologicznych, ale nie rozdział między wrogami” – podkreślili rabini ortodoksyjni.

Zauważyli, że wypływa z tego wezwanie do nowego teologicznie spojrzenia na współpracę z chrześcijanami. „Obecnie, gdy Kościół katolicki uznał odwieczne przymierze między Bogiem a Izraelem, my, Żydzi możemy uznać za trwałą konstruktywną wartość chrześcijaństwa jako naszego partnera w odkupieniu świata, bez jakichkolwiek obaw, że taka wspólnota mogłaby być wykorzystana do celów misyjnych” – stwierdzili sygnatariusze dokumentu.

Powołali się przy tym na oświadczenie komisji dwustronnej między Wielkim Rabinatem Izraela a Stolicą Apostolską, której ze strony żydowskiej przewodniczy rabin Szear Jaszuw Cohen: „Jesteśmy już nie wrogami, ale jednoznacznie towarzyszami w wyrażaniu wartości moralnych zasadniczych dla przeżycia i dobra ludzkości”. Komisja podkreśliła jednocześnie, że „nikt z nas nie może pełnić tylko sam misji powierzonej mu przez Boga na tym świecie”.

Tekst rabinów zawiera też liczne inne ważne odniesienia do tradycji żydowskiej, przytacza np. zdanie rabina Naftalego Cwi Berlinera – wielkiego myśliciela z XIX wieku – iż „gdy synów Ezawa prowadził czysty duch do uznania ludu Izraela i jego cnót, podobnie teraz my będziemy prowadzeni do uznania, że Ezaw jest naszym bratem”. Według autorów, „współpraca między nami nie zmniejsza w żadnym wypadku różnic utrzymujących się między obu wspólnotami i obu religiami. Wierzymy, że Bóg posłużył się wieloma głosicielami, aby objawić swoją prawdę i potwierdzamy podstawowe nakazy etyczne, jakie wszystkie narody mają wobec Boga i że judaizm zawsze nauczał za pomocą nauki o powszechnym przymierzu Noego”.

„Naśladując Boga żydzi i chrześcijanie winni być wzorem służby, bezwarunkowej miłości i świętości” – zaapelowali na zakończenie autorzy dokumentu. Przypomnieli, że „wszyscy zostaliśmy stworzenie na święty obraz Boga a Żydzi i chrześcijanie pozostaną wierni Przymierzu, odgrywając wspólnie aktywną rolę w odkupieniu świata”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28883 Przeczytał: 304 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:34, 10 Gru 2015 Powrót do góry

Stosowna lektura m.in. tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/nauczanie-papiezy-magisterium-i-ojcow-kosciola-katolickiego,3/falszywy-obraz-religii-niechrzescijanskich,3138.html?sid=1e882ec5bfd4ede4caeb1044452e260d
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28883 Przeczytał: 304 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:50, 15 Gru 2015 Powrót do góry

Wyczytane:

Najświeższy dokument Papieskiej Rady ds. dialogu z judaizmem w polskim streszczeniu KAI mówi:
"Komisja zapewniła, że jeśli nawet katolicy w dialogu z judaizmem dają świadectwo swej wiary w Jezusa Chrystusa, to jednak powstrzymują się od wszelkich prób nawracania lub prowadzenia misji w swych kontaktach z żydami".

Tymczasem oryginalny przekaz jest dokładnie odwrotny:
"While there is a principled rejection of an institutional Jewish mission, Christians are nonetheless called to bear witness to their faith in Jesus Christ also to Jews", czyli - "Chociaż zasadniczo odrzuca się instytucjonalną misję wobec Żydów, to jednak chrześcijanie są wezwani do dawania świadectwa wiary w Jezusa Chrystusa, także Żydom."
Paweł Milcarek
Zobacz profil autora
Musashi
Użytkownik


Dołączył: 11 Gru 2010
Posty: 21 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:04, 16 Gru 2015 Powrót do góry

Ciekawy artykuł Pawła Lisickiego:

Kościół rezygnuje z misji

Image

Rabbi David Rosen and Cardinal Kurt Koch

Dziwne rzeczy dzieją się w Watykanie. W czwartek komisja do spraw stosunków religijnych z judaizmem ogłosiła dokument „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”. Tytuł to cytat z listu świętego Pawła do Rzymian. Jednak ostatnią rzeczą jaką można powiedzieć o tekście teologów z Rzymu jest to, że zachowuje on wierność naukom apostoła pogan. Przeciwnie, wydaje się, że znajduje się w nim bezprecedensowe zerwanie z wielowiekową tradycją Kościoła katolickiego.

Nic dziwnego, że publikacja wywołała ogromne zainteresowanie światowych mediów. Dawno już tyle uwagi nie poświęciły one wystąpieniom katolickich hierarchów, tym bardziej, że tym razem treść dokumentu przedstawili na konferencji razem kardynał Kurt Koch i rabin David Rosen. I wszystkie, słusznie, podkreślały rewolucyjne elementy nowej nauki.

Katolicy nie mogą nawracać Żydów, zamiast tego mają razem z nimi walczyć z antysemityzmem – to przesłanie nowego dokumentu wybiły po kolei „The New Jork Times”, BBC, reuters, „The Guardian”, Time, „Daily Mail” – mógłbym mnożyć kolejne tytuły. To samo zauważyły media polskie, choć te związane z Kościołem relacjonują treść dokumentu nieco bardziej powściągliwie. I tak gość.pl pisze, że „Kościół nie przewiduje misji wobec Żydów”, inne zaś ograniczają się do podawania samego tytułu publikacji, ewentualnie podkreślają, że pojawiła się ona pięćdziesiąt lat po ogłoszonej na Soborze Watykańskim II deklaracji „Nostra Aetate”. Najbardziej szokujący fragment tekstu mówi, że chociaż dla chrześcijan „może być tylko jedna droga do zbawienia, to nie wynika z tego w żaden sposób, że Żydzi są wykluczeni ze zbawienia przez Boga ponieważ nie wierzą w Jezusa Chrystusa jako Mesjasza Izraela i Syna Bożego”. Wniosek jest z tego rozumowania oczywisty: “oznacza to, że Kościół katolicki ani nie prowadzi ani nie popiera żadnej instytucjonalnej działalności misyjnej skierowanej do Żydów. Chociaż z zasady odrzuca się instytucjonalną misję do Żydów, to tym niemniej chrześcijanie są powołani do niesienia świadectwa swej wiary w Jezusa Chrystusa także Żydom, chociaż powinni oni to robić w sposób wrażliwy i pokorny, uznając, że Żydzi są nosicielami Słowa Boga, szczególnie w obliczu wielkiej tragedii Zagłady (Szoach)”.

Przekładając to z watykańskiego na polski: Kościół Żydów nawracać nie będzie, bo nawrócenia nie potrzebują. I to nie tylko nie będzie tego robił instytucjonalnie, ale w ogóle. Wprawdzie autorzy dokumentu niby podtrzymują obowiązek niesienia świadectwa wiary w Jezusa Chrystusa, robią to jednak w taki sposób i opatrują je tyloma zastrzeżeniami – ma to być robione pokornie, z wrażliwością, uznaniem dla Żydów jako nosicieli słowa Boga i z pamięcią o Zagładzie – że faktyczne nawrócenia konkretnego Żyda staje się najwyraźniej czymś wręcz niepożądanym. Nie mogę wyzbyć się wrażenia, że byłoby ono wręcz swoistym nieszczęściem.

W pewien sposób dokument ten faktycznie stanowi ukoronowanie procesu, który zaczął się publikacją „Nostra Aetate”. Tym bardziej, jeśli wie się, jaki był los dwóch głównych autorów soborowego tekstu sprzed pięćdziesięciu lat. Pierwszy, nieżyjący już ksiądz John Oesterreicher, jeszcze w latach 40. XX wieku założył w Nowym Jorku specjalny instytut katolicki, który miał wspierać misję wśród Żydów tylko po to, by w latach 60. ogłosić, że ta nie ma już sensu i jest czymś niewskazanym. Jeszcze bardziej zradykalizował się drugi współtwórca tekstu, Gregory Baum, który pod koniec lat 60. zerwał z Kościołem, a w 1974 roku ogłosił, że w samej zasadzie wiary w Jezusa jako Chrystusa kryje się groźny potencjał antysemicki. Z tego punktu widzenia słowa kardynała Kocha są jedynie logicznym dopełnieniem wcześniejszego rozwoju.

Jednak z punktu widzenia ciągłości tradycji jest to po prostu przewrót. Pierwszym historycznie świadectwem misji do Żydów są słowa świętego Pawła z napisanego na początku lat 50. I w. n.e. listu do Galatów. Pisze w nim, że jemu apostołowie w Jerozolimie powierzyli głoszenie Ewangelii wśród pogan „podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych”. I dalej: „Ten bowiem, który współdziałał z Piotrem w apostołowaniu obrzezanych, współdziałał i ze mną wśród pogan i uznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych, byleśmy pamiętali o ubogich, co też gorliwie starałem się czynić.” (Ga, 2, 7-9) Od samego zatem początku działalność ewangelizacyjną wśród Żydów prowadzili Piotr, Jakub i Jan – ten drugi zresztą zapewne z tego powodu zginął śmiercią męczeńską w 62 r. n.e. w Jerozolimie. Sam Paweł zresztą, o czym wielokrotnie wspomina w swych listach, też głosił i chciał nawracać współczesnych sobie Żydów, a ich opór i odrzucenie Ewangelii napełniała go bólem i sprawiała największe możliwe cierpienie. Apostołowie byli w tym sensie tylko wiernymi wykonawcami nauk swego Mistrza, który sam stwierdził, że został posłany tylko do owiec, które zginęły z domu Izraela! [Mt 15, 21-28].

Autorzy tekstu watykańskiego słusznie podkreślają, że na nauki Jezusa trzeba patrzeć w ich ówczesnym kontekście. Tyle, że z tej zasady wywodzą absolutnie nieuprawnione wnioski. Nie ma bowiem wątpliwości, że jak choćby napisał współczesny katolicki biblista Brant Pitre , Jezus uważał, że dar życia wiecznego zależy od uznania Go przed innymi (Mt 10, 33; Mk 8, 38; Łk 12, 8-9). Tego samego domaga się święty Piotr według Dziejów Apostolskich od Żydów zgromadzonych w Jerozolimie, podobnie wielokrotnie podkreśla to święty Paweł w swoich listach. Żeby obejść te nauki trzeba wprowadzić radykalnie subiektywne odczytanie starożytnych tekstów. Autorzy dokumentu robią to, sugerując raz za razem, że wszystkie te nauki były prawdziwe …dla tych, którzy je przyjęli. Przykro to powiedzieć, ale przekonanie, że jakikolwiek Żyd żyjący w I w.n.e. mógł rozumować w podobny sposób jest niedorzeczne. Dla starożytnych Słowo Boga było niepodzielne; mogło być jedynie prawdziwe lub fałszywe. W pierwszym przypadku należało się go słuchać, w drugim je odrzucić. Myśl, żeby było ono prawdziwe dla tych, którzy w nie uwierzyli, a nieprawdziwe dla tych, którzy go nie przyjęli nie mieściła się w ich kategoriach rozumowania. Naprawdę ani sam Jezus, ani jego uczniowie nie byli dialogistami i dialektykami żyjącymi w epoce po Oświeceniu!

Wszystkie te dziwne rozumowania mają swoje źródło w osobliwym przeświadczeniu watykańskich teologów, zgodnie z którym nauka Kościoła musi uwzględnić doświadczenie Szoach. Jest to o tyle zaskakujące, że w innych wypowiedziach kościelnych odrzuca się, słusznie, związek między nauką Kościoła a Holocaustem. Sam Jan Paweł II mówił, że „w świecie chrześcijańskim bowiem – choć nie twierdzę, że za sprawą samego Kościoła jako takiego – zbyt długo krążyły błędne i niesprawiedliwie interpretacje Starego Testamentu dotyczące narodu żydowskiego i jego domniemanych win, rodząc wrogie postawy wobec tego ludu. Przyczyniły się one do uśpienia wielu sumień i w konsekwencji, gdy Europę zalała fala prześladowań inspirowanych przez pogański antysemityzm, który w swej istocie był zarazem antychrześcijaństwem, obok chrześcijan broniących prześladowanych za wszelką cenę, nawet z narażeniem własnego życia, wielu było i takich, którzy nie stawili tak zdecydowanego duchowego oporu, jakiego ludzkość miała prawo oczekiwać od uczniów Chrystusa”. Skoro działo się tak nie „za sprawą Kościoła jako takiego” , a prześladowania były inspirowane „pogańskim antysemityzmem, który był w swej istocie zarazem antychrześcijaństwem” to dlaczego watykańscy autorzy wychodząc od doświadczenia Szoach domagają się zmiany nauczania Kościoła jako takiego? Można to uznać za przejaw myślenia dialogicznego, a można, idąc za starym językiem, widzieć w tym sprzeczność i absurd. Otóż autorzy tekstów watykańskich uprawiających dialog z judaizmem piszą je tak, jakby podświadomie przyznawali się do winy i uznawali odpowiedzialność nauki Kościoła za Holocaust, mimo że oficjalnie i publicznie ją negują. Łatwo zrozumieć dlaczego tak się dzieje. Gdyby faktycznie uznali, że to nauka Kościoła przyczyniła się do Holocaustu, dokonaliby faktycznie swoistego aktu samodetronizacji – jak można być nauczycielem moralności, jeśli współuczestniczyło się przez tyle wieków w nauczaniu nienawiści? Z drugiej strony nie mogą lub nie chcą wprost odrzucić oskarżeń, głównie ze strony części środowisk żydowskich, bo to oznaczałoby zerwanie dialogu i narażenie się na ataki liberalnej prasy. Dlatego stopniowo krok po kroku przyjmują, że istniał związek między masowymi morderstwami Żydów a ich własną nauką. Stąd wniosek, że w obliczu Szoach…Kościół musi przestać prowadzić działalność misyjną.

Kościół rzymski przez stulecia mówił o sobie, że jest apostolski i powszechny. Gdyby głos autorów watykańskiego dokumentu miał stać się obowiązujący, oznaczałoby, że oba te przymioty – apostolskość i powszechność – zostały utracone.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28883 Przeczytał: 304 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:32, 19 Gru 2015 Powrót do góry

Dokument soborowy ma takie brzmienie:

Cytat:
(...) A choć władze żydowskie wraz ze swymi zwolennikami domagały się śmierci Chrystusa, jednakże to, co popełniono podczas Jego męki, nie może być przypisane ani wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym, ani Żydom dzisiejszym.(...)


To wydaje się zgodne z nauką św. Tomasza, który pisał tak (Suma teologiczna III, 45 a. 5 ad 3; 46 a. 6):

Cytat:
Książęta żydowscy poznali Chrystusa, a jeśli czegoś o Nim nie wiedzieli, była to nieświadomość umyślna, więc nie zwalniająca od winy. Grzech ich był przeto grzechem najcięższym, zarówno ze względu na rodzaj grzesznego czynu, jak i ze względu na złą wolę. Lud żydowski zgrzeszył bardzo ciężko z uwagi na obiektywny charakter czynu, wszakże winę jego pomniejsza nieświadomość.

[link widoczny dla zalogowanych]

To oczywiste, że Apostołowie i inni członkowie narodu żydowskiego, którzy opowiedzieli się za Chrystusem, nie ponosili żadnej winy. Nie ponieśli jej także ci, którzy na przykład żyli w diasporze i nie zetknęli się z Chrystusem podczas Jego ziemskiej działalności.

Otwarta pozostaje kwestia, na ile mogą tę odpowiedzialność ponosić ci, którzy później przyłączyli się do wiarołomstwa Synagogi, przyjmując za swoje wszystkie jej błędy i bluźnierstwa. Pewne jest to, że cierpią z powodu kary, jaka spotkała cały naród, ale osobistą winę za śmierć Chrystusa trudno im przypisać.

Trzeba też zawsze pamiętać, że Chrystus Pan poniósł śmierć za wszystkich ludzi, także za nasze grzechy, dlatego w sensie szerszym, duchowym, wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni.


"(...) Bóg, do którego modlą się dziś żydzi, to Bóg, który jest jeden, ale też przede wszystkim Bóg antytrynitarny. Zaprawdę, jeśli dogmat katolicki definiuje tajemnicę Trójcy Świętej jako „tajemnicę jednego Boga w trzech równych i różnych osobach”, żydzi mogliby sformułować swą naukę o Bogu następująco: „tajemnica jednego Boga w jednej osobie”. Tak więc: jedna czy trzy osoby? W rzeczywistości te dwie nauki są ze sobą nie do pogodzenia.(...)"

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28883 Przeczytał: 304 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:07, 17 Sty 2016 Powrót do góry

Teresa napisał:
Watykan wydaje nowy dokument na temat dialogu chrześcijańsko-żydowskiego

[link widoczny dla zalogowanych]


Tłumaczenie tego dokumentu jest tu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28883 Przeczytał: 304 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:48, 28 Mar 2016 Powrót do góry

Odnośnie tego dokumentu bo Schneider powiedział:

"Odnosząc się do dokumentu Papieskiej Komisji ds. Relacji Religijnych z Judaizmem zaznaczył, że dokument nie wyraża w sposób nieomylny Magisterium Kościoła. – W historii Kościoła można znaleźć dokumenty mające pastoralny charakter które były skonstruowane na bieżący użytek i zawierały błędy, i właśnie ten wspomniany dokument zawiera błędy. Jeśli coś nie jest nieomylne, może zawierać w sobie błędy – powiedział biskup. - Wspomniany dokument, zwiera nowe nauczanie, jedynie opinie, teorie – dodał.

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/bp-schneider-mamy-obowiazek-nawracania-muzulmanow-i-zydow,14356.html#69588
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28883 Przeczytał: 304 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:49, 28 Mar 2016 Powrót do góry

Polecam ciekawe opracowanie o. dr hab. Benedykta Jacka Huculaka OFM
WATYKAN DZISIAJ

(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



"Nakaz misyjny Jezusa Chrystusa obowiązuje stale i wszystkich Jego wyznawców. Nikt zatem z niego zwolnić nas nie może. Co więcej, byłoby nieszczęściem, gdyby nawiązywanie dialogu religijnego miało zastępować dynamizm misyjny Kościoła albo go osłabiać. Faktem jest, że takie zjawiska mają miejsce. Nie znam nikogo, kto dzięki Nostra aetate przeszedł z judaizmu na chrześcijaństwo, natomiast znam kilka osób, które, zaczynając w Kościele od dialogowania, przeszły na judaizm." - powiedział ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Czy wolno jeszcze nawracać żydów?
(...)
http://www.traditia.fora.pl/historia,41/ks-chrostowskiego-trudny-dialog-z-zydami,1775.html#67180
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)