Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Zapowiedź i papieska wizyta w Sarajewie Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:48, 01 Lut 2015 Powrót do góry

Zapowiedź papieskiej wizyty w Sarajewie

Image

[link widoczny dla zalogowanych] Franciszek zapowiedział swoją kolejną zagraniczną podróż apostolską:

„Drodzy bracia i siostry, chciałbym ogłosić, że w sobotę 6 czerwca, jeśli Bóg pozwoli, udam się do Sarajewa, stolicy Bośni i Hercegowiny. Już teraz proszę o modlitwę, aby moja wizyta u tych drogich ludów stanowiła otuchę dla wiernych katolików, wzbudziła zaczyn dobra i przyczyniła się do umocnienia braterstwa i pokoju, dialogu międzyreligijnego i przyjaźni” – powiedział Papież.


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:04, 07 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
krolik-szaleniec
Użytkownik


Dołączył: 21 Lis 2014
Posty: 57 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:29, 02 Lut 2015 Powrót do góry

Moze powie cos o Medjugorie Wink
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:43, 02 Lut 2015 Powrót do góry

Wątpię, że coś oficjalnie powie, być może z biskupem/biskupami będzie o tym rozmawiać. Napisałam to nie raz i powtarzam. Proszę się nie łudzić, że papież Franciszek coś powie. Na dzień dzisiejszy dla Watykanu Medjugorje jest problemem tylko i głównie duszpasterskim. Zaangażowanych w to jest bardzo wielu duchownych. Nie to, czy objawienia są prawdziwe czy nie. To zostało już powiedziane przez Kościół dawno. Główny problem to, aby zwolennicy Medjugorja nie odwrócili się od Kościoła, żeby nie nastąpił rozłam i to jest na prawdę dużym problemem. I po co jeszcze wielu duchownych tam ciągnie z wiernymi na pielgrzymki?

Kiedyś [link widoczny dla zalogowanych] Maryja jest Matką i kocha nas wszystkich, nie jest jednak naczelnikiem poczty rozsyłającym codzienne wiadomości. Nietrudno w tym stwierdzeniu znaleźć ukrytą analogię do Medjugorje…
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:45, 04 Lut 2015 Powrót do góry

Papież zapowiedział i już czekają:

Sarajewo czeka na przyjazd Papieża

Image

Na Papieża czekają w Sarajewie nie tylko katolicy – powiedział tamtejszy arcybiskup po tym, jak Ojciec Święty zapowiedział 1 lutego swoją jednodniową podróż do stolicy Bośni i Hercegowiny. Została ona zaplanowana na 6 czerwca. Kard. Vinko Puljić podkreślił, że w Bośni i Hercegowinie prawie wszyscy są ubodzy, a zatem szczególnie bliscy Franciszkowi. „Potrzebujemy jego obecności, tego, by nam dodał odwagi, zachęcił nas, uwolnił z letargu, z depresji, jaka nas trawi – powiedział metropolita stolicy tego kraju. – Papież przyniesie nadzieję. Celem jego wizyty jest poparcie wysiłków na rzecz pojednania i pokoju. Jest on prawdziwym pielgrzymem pokoju”.

Kard. Puljić przypomniał, że św. Jan Paweł II nazwał Sarajewo „Jerozolimą Europy” i jest to nadal aktualne, jednak nasz kontynent o tym zapomina. „Przez tę wizytę Papież Franciszek chce wprowadzić z powrotem Sarajewo oraz Bośnię i Hercegowinę do serca Starego Kontynentu. Równocześnie wniesie on Europę do Sarajewa – powiedział arcybiskup. – Unia Europejska musi ponownie wesprzeć ten kraj, by się odrodził i znowu zakwitł w nim pokój”.

Nuncjusz apostolski w Bośni i Hercegowinie poinformował, że Papież zamierzał odwiedzić stolicę tego kraju już w zeszłym roku, w stulecie wybuchu pierwszej wojny światowej, do którego pretekstem stał się zamach w Sarajewie. Z planowanej podróży apostolskiej zrezygnowano jednak ze względu na ubiegłoroczne zamieszki – powiedział abp Luigi Pezzuto.

Również przewodniczący episkopatu Bośni i Hercegowiny dostrzega europejskie znaczenie papieskiej wizyty w tym kraju. Zdaniem bp. Franjo Komaricy został on pozostawiony w ślepym zaułku i trzeba go wprowadzić z powrotem do rodziny cywilizowanych narodów europejskich.

W Bośni i Hercegowinie na 3,8 mln ludności, z której ok. połowy stanowią muzułmanie, katolików jest obecnie 450 tys. Przed wojną w latach 90. zeszłego stulecia było ich tam niemal dwukrotnie więcej: 824 tys. Jeszcze gorsza jest ich sytuacja w tzw. Republice Serbskiej, wydzielonej z Federacji Bośni i Hercegowiny przez prawosławnych Serbów bośniackich. Przed wspomnianą wojną katolików było na tym terenie 220 tys., a teraz jest ich 20 razy mniej, bo tylko 11 tys. Faktyczna stolica Republiki Serbskiej to Banja Luka, której ordynariuszem jest aktualny przewodniczący bośniackiego episkopatu, bp Komarica. Jan Paweł II był w Bośni i Hercegowinie dwukrotnie: w 1997 r. w Sarajewie, a w 2003 w Banja Luce.


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:39, 17 Mar 2015 Powrót do góry

Papież do bośniackich biskupów: powrót uchodźców i jedność

Image

Niecałe trzy miesiące przed zapowiedzianą na 6 czerwca podróżą do stolicy Bośni i Hercegowiny Papież spotkał się z biskupami tego kraju, przybyłymi z wizytą ad limina Apostolorum. W przekazanym im przesłaniu zapewnił, że razem z nimi modli się za wszystkich mieszkańców ich ojczyzny i za tych, którzy musieli szukać schronienia za granicą. Zmusiła ich do tego niedawna jeszcze wojna lat 90. zeszłego wieku albo też bezrobocie i brak perspektyw na przyszłość.

Emigracja wiąże się z trudnością powrotu tak licznych uchodźców, jak też brakiem pracy, niestałością rodzin, żywą pamięcią o konflikcie i nie zagojonych jeszcze ranach duchowych. „Dobrze wiem, że wzbudza to w waszych pasterskich sercach gorycz i niepokój – pisze Ojciec Święty do bośniackich biskupów. – Papież i Kościół są razem z wami przez modlitwę i czynne wsparcie waszych programów na rzecz wszystkich bez różnicy mieszkańców waszych terytoriów. Zachęcam was zatem, byście nie szczędzili sił, wspierając słabych i pomagając jak tylko możliwe tym, którzy słusznie i sprawiedliwie pragną pozostać na swej rodzinnej ziemi”.

Nawiązując do wielokulturowego i wieloetnicznego składu społeczeństwa Bośni i Hercegowiny Franciszek wskazał tamtejszym biskupom, że mają być ojcami dla wszystkich, otwierając się za wzorem Chrystusa na przyjęcie każdego. Podkreślił, że każda wspólnota chrześcijańska jest powołana do dzielenia się z innym Ewangelią. Wezwał bośniacki episkopat do przezwyciężania z pomocą nauki społecznej Kościoła „starych materialistycznych skorup, jakie utrzymują się jeszcze w mentalności i postępowaniu pewnych części społeczeństwa, w którym żyją”. Zalecił im też dbałość o właściwe relacje między duchowieństwem diecezjalnym a zakonnym, przypominając, że zna związane z tym trudności z własnego doświadczenia. Winni oni czuwać, aby wszyscy księża niezależnie od różnic charyzmatów służyli budowaniu Królestwa Bożego, a nie partykularnym interesom. Wreszcie podkreślił potrzebę utrzymywania jedności między biskupami.

Odwiedzając Bośnię i Hercegowinę Papież spotka się z Kościołem cierpiącym – powiedział Radiu Watykańskiemu tamtejszy biskup polowy Tomo Vukšić.

„Jest to jednak znamienną cechą Kościoła w tych stronach już od wieków. Był okres Turków otomańskich, w którym bardzo się cierpiało. Później nadeszły czasy dwóch kolejnych Jugosławii. Zwłaszcza za komunizmu Kościół znowu cierpiał. Potem przyszła ta ostatnia wojna, kiedy cierpiało się jeszcze bardziej. A dalej to, co dzieje się po wojnie, jest znów innym rodzajem cierpienia. Wyzwaniem jest kwestia demograficzna. Wielu uchodźców, będących ofiarami wojny, nie wróciło. Różne siły polityczne i społeczne, tak lokalne, jak i międzynarodowe, choć były zobowiązane stworzyć możliwość powrotu, niestety nie uczyniły tego i liczni uchodźcy nie mogli wrócić. Konsekwencją dla Kościoła jest utrata setek tysięcy wiernych w okresie po naszej ostatniej wojnie ze względu na brak pracy, racje ekonomiczne i różne inne. Trwa powolna nowa emigracja na Zachód, zwłaszcza ludzi młodych. Wyzwaniem jest też większa liczba umierających niż narodzin i chrztów” – powiedział biskup polowy Bośni i Hercegowiny.

[link widoczny dla zalogowanych]



Sarajewo: 20 lat po oblężeniu chrześcijanie obywatelami drugiej kategorii
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/sarajewo-chrzescijanie-obywatelami-drugiej-kategorii,7753.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:52, 12 Kwi 2015 Powrót do góry

Bośniacki kardynał: Europa musi zatroszczyć się o swoje fundamenty

Image

Kardynał Vinko Puljić, arcybiskup Sarajewa dodał też, że „Europa zawsze była niezwykle wrażliwa w kwestii mniejszości religijnych. W tym, szczególnie w ostatnim czasie, w stosunku do coraz liczniejszych muzułmanów. Teraz jednak musi myśleć sama o sobie: o swoich chrześcijańskich fundamentach”.

Kardynał Puljić nawiązując do zbliżającej się wizyty papieża Franciszka w Bośni w czerwcu br. powiedział, że katolicy dyskryminowani w Bośni i Hercegowinie po 1995 r. (zakończenie wojny w byłej Jugosławii) otrzymują zdecydowanie mniejszą pomoc zagraniczną niż prawosławni i przede wszystkim muzułmanie.

Duchowny zwrócił uwagę na fakt, że od początku wojny na Bałkanach w roku 1992 do dziś liczba mieszkańców Bośni i Hercegowiny wyznających katolicyzm zmniejszyła się z 830 tys. do 430 tysięcy. Duchowny uważa, że te smutne statystyki wynikają w dużej mierze z dyskryminacji, której ofiarami są właśnie bośniaccy katolicy. Wielu nie przeżyło krwawego konfliktu, wielu wyemigrowało do pobliskiej Chorwacji, część natomiast wyjechała na Zachód.

Arcybiskup Sarajewa zaapelował do Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, by wspólnie dokonać korekt układu pokojowego z Dayton. Układ, który cały zachodni świat uznał za wielki sukces, daje dziś przywileje tylko dwóm grupom: bośniackim muzułmanom i prawosławnym Serbom. Katolicy są coraz bardziej spychani na margines.

Bośniacki kardynał dodał, że „Bośniacy przeżyli ponad 400 lat tureckiego jarzma. Przeżyją więc ostatnie zawirowania religijno-narodowościowe, jakie Zachód i była Jugosławia ‘zrodzili’ w Dayton 21 listopada 1995 roku”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:09, 18 Kwi 2015 Powrót do góry

krolik-szaleniec napisał:
Moze powie cos o Medjugorie Wink

Czy powie? - nie wiem, ale jest oficjalny komunikat. Franciszek podczas swojej wizyty w Bośni i Hercegowinie nie odwiedzi Medjugorje, jak wielu też spekulowało. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami ograniczy się wyłącznie do obecności w Sarajewie. Stolica Apostolska podała oficjalny harmonogram wizyty Franciszka w Bośni i Hercegowinie.

Papież w Sarajewie: program wizyty

Image

11 godzin będzie trwała papieska wizyta w Sarajewie. Franciszek odwiedzi stolicę Bośni i Hercegowiny 6 czerwca. Zapowiadając swą podróż Ojciec Święty stwierdził, że ma ona dodać otuchy tamtejszym katolikom, wzbudzić zaczyny dobra i przyczynić się do umocnienia braterstwa, pokoju, dialogu międzyreligijnego i przyjaźni.

Jak poinformowało watykańskie Biuro Prasowe Franciszek przybędzie do Sarajewa o 9:00 rano. Po ceremonii powitania na stołecznym lotnisku i wizycie w pałacu prezydenckim (godz. 9:30) spotka się z władzami kraju (godz. 10:10), a następnie na stołecznym stadionie odprawi uroczystą Eucharystię (godz. 11:00). Po liturgii przewidziano obiad w nuncjaturze apostolskiej i spotkanie w niej z biskupami Bośni i Hercegowiny (godz. 13:15). Po południu Papież Franciszek spotka się w katedrze z duchowieństwem (godz. 16:20), a następnie w międzynarodowym centrum franciszkańskim będzie przewodniczył spotkaniu ekumenicznemu i międzyreligijnemu (godz. 17:30). Ostatnim akordem papieskiej wizyty będzie spotkanie z młodzieżą w ośrodku im. Jana Pawła II (godz. 18:30). Po ceremonii pożegnania o godz. 20:00 Ojciec Święty wyruszy w drogę powrotną do Rzymu.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:25, 29 Maj 2015 Powrót do góry

Sarajewo: podróż pokoju, bez odniesień do Medziugorie

Image

Włoski plakat papieskiej wizyty w Sarajewie

„Pokój z Tobą” – tak brzmi oficjalne hasło jednodniowej wizyty papieskiej w Sarajewie, która odbędzie się za tydzień, w sobotę. Z programem podróży zapoznał dziś dziennikarzy watykański rzecznik. Przypomniał, że Bośnia i Hercegowina wciąż jeszcze jest silnie naznaczona doświadczeniem wojny. Świadczy o tym zarówno podupadająca gospodarka, jak i samo Sarajewo, gdzie nadal można spotkać zburzone budynki czy przydrożne groby.

Bośnia i Hercegowina to drugi po Albanii kraj Europy, który odwiedzi Franciszek, nie licząc kilkugodzinnej wizyty w instytucjach europejskich w Strasburgu. Papież będzie się poruszał po Sarajewie papamobile, którego używa na placu św. Piotra, a zatem w wersji otwartej. Organizatorzy nie przewidują specjalnych zagrożeń.

Na briefingu przed podróżą dziennikarze pytali ks. Lombardiego, czy Ojciec Święty ustosunkuje się do kwestii Medziugorie, choćby ze względu na znaczenie duszpasterskie tego sanktuarium. Watykański rzecznik zaznaczył, że nie należy się tego spodziewać. Sprawa nadal jest bowiem przedmiotem badań Stolicy Apostolskiej.

„Komisja, której przewodniczył kard. Ruini, zakończyła już pracę i przekazała swoje wnioski Kongregacji Nauki Wiary – poinformował watykański rzecznik. – Teraz to ta kongregacja zajmuje się niniejszą sprawą, podejmuje dodatkowe badania, by w końcu przedstawić ją na posiedzeniu plenarnym tej dykasterii. Nie mogę jednak powiedzieć, kiedy i w jaki sposób zostanie zakończona ta sprawa”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:14, 07 Cze 2015 Powrót do góry

Papież w Sarajewie

Image

6 czerwca br. papież Franciszek odwiedzi Sarajewo. Co ta wizyta przyniesie Bośni i Hercegowinie, podzielonej etnicznie i religijnie? Tu znajdziesz relacje z papieskiej wizyty, ale i wiele informacji o jej kontekście historycznym oraz sytuacji, w której obecnie znajduje się to państwo.

PROGRAM WIZYTY PAPIEŻA W SARAJEWIE

Dossier

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Wywiad

[link widoczny dla zalogowanych]


Wydarzenia

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:21, 07 Cze 2015 Powrót do góry

Za stroną Radia Watykańskiego:


Powitanie Papieża w Sarajewie

Image

Powitanie Papieża w Sarajewie

Bośnia i Hercegowina to cel dzisiejszej jednodniowej, ósmej z kolei podróży zagranicznej Papieża Franciszka. O godzinie 9:00, po półtoragodzinnym locie z Rzymu, samolot włoskich linii lotniczych Alitalia z Ojcem Świętym na pokładzie wylądował na międzynarodowym lotnisku w Sarajewie. Podczas podróży Papież, zwracając się do towarzyszących mu dziennikarzy, wyjaśnił niejako rację jego pielgrzymki do tego miasta. „Sarajewo tak wiele wycierpiało w historii. Teraz jest na pięknej drodze do pokoju. I by mówić o tym, odbywam tę podróż jako znak pokoju i modlitwy o pokój” – powiedział Franciszek.

Na płycie lotniska Ojciec Święty został powitany przez Mladena Ivanića, przewodniczącego trzyosobowego Prezydium Bośni i Hercegowiny, które pełni funkcję głowy tego federacyjnego państwa. Po oddaniu czci sztandarowi i przejściu przed wojskową kompanią reprezentacyjną Papieżowi zostali przedstawieni najwyżsi dostojnicy państwowi. Następnie, zupełnie nieoczekiwanie, Franciszek podszedł do znajdującej się na płycie lotniska grupy dzieci ubranych w stroje ludowe, witając się z każdym indywidualnie.

Z lotniska kolumna samochodów z Papieżem przejechała do centrum Sarajewa, gdzie w siedzibie Prezydium odbyła się oficjalna ceremonia powitania watykańskiego gościa. Przemierzając blisko dziesięciokilometrowy odcinek Franciszek jechał m.in. okrytą złą sławą tzw. aleją snajperów, gdzie w czasie wojny domowej od kul karabinowych zginęło wiele osób cywilnych.

Witając Papieża Mladen Ivanić przypomniał, że Bośnia i Hercegowina to miejsce spotkania Europy i Azji, Wschodu i Zachodu. To miejsce różnorodności cywilizacyjnych, wielu wpływów kulturowych i politycznych, a także wstrząsów historycznych. Jest ono naznaczone wielowyznaniowością i wieloetnicznością. Od wieków żyją tu razem katolicy, prawosławni, muzułmanie, żydzi i przedstawiciele innych mniejszości. Podkreślił, że wizyta Papieża w tym kraju jest dla wszystkich „silnym momentem miłości, tolerancji, pokory i wzajemnego zrozumienia”.

Ojciec Święty dziękując za powitanie podkreślił szczególne znaczenie Sarajewa, a także całej Bośni i Hercegowiny, dla Europy i świata. Różnorodność etniczna i kulturowa nie przeszkodziła przez wieki żyć tu wszystkim w przyjaźni i serdecznych relacjach wzajemnych. Znakiem tego jest nawet sama struktura architektoniczna stolicy, gdzie „w niedalekiej od siebie odległości wznoszą się synagogi, kościoły i meczety, tak iż miasto nazywane jest Jerozolimą Europy”.

Nawiązując do tragicznych doświadczeń ostatniej wojny na Bałkanach Franciszek zauważył, że „poważne rany niedalekiej przeszłości mogą się zabliźnić i będzie można z nadzieją patrzeć w przyszłość”. Przypomniał także ważne pozytywne wydarzenia najnowszej historii tego kraju, w tym wizytę Papieża-Polaka.

„Przybyłem jako pielgrzym pokoju i dialogu, 18 lat po historycznej wizycie św. Jana Pawła II, która miała miejsce niecałe dwa lata po podpisaniu porozumienia pokojowego z Dayton. Cieszę się widząc dokonany postęp, za który trzeba dziękować Panu i licznym ludziom dobrej woli. Ważne jest jednak nie zadowalać się dotychczasowymi osiągnięciami, ale starać się podejmować dalsze kroki, aby umocnić zaufanie i stwarzać możliwości zwiększenia wzajemnego zrozumienia i szacunku. Fundamentalne znaczenie dla ułatwienia tego procesu mają bliskość – tak, bliskość! – i współpraca wspólnoty międzynarodowej, a zwłaszcza Unii Europejskiej oraz wszystkich krajów czy organizacji obecnych i działających na terytorium Bośni i Hercegowiny” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty podkreślił, że kraj ten jest integralną częścią Europy. Jego osiągnięcia i dramaty wpisują się w pełni w historię sukcesów i dramatów naszego kontynentu. Jednocześnie stanowią poważną przestrogę do podjęcia wszelkich wysiłków, aby zainicjowane procesy pokojowe stawały się coraz bardziej trwałe i nieodwracalne.

„Na tej ziemi pokój i zgoda między Chorwatami, Serbami i Bośniakami, inicjatywy zmierzające do dalszego umocnienia przyjaznych i braterskich stosunków między muzułmanami, wyznawcami judaizmu, chrześcijanami i innymi mniejszościami religijnymi, mają znaczenie poważnie wykraczające poza jej granice. Są dla całego świata świadectwem, że współpraca pomiędzy różnymi grupami etnicznymi i religiami na rzecz dobra wspólnego jest możliwa; że pluralizm kultur i tradycji może istnieć i rodzić oryginalne i skuteczne rozwiązania problemów; że nawet najgłębsze rany można wyleczyć przez proces oczyszczający pamięć i dający nadzieję na przyszłość. A ja zobaczyłem dziś tę nadzieję u dzieci, z którymi przywitałem się na lotnisku; [byli to] muzułmanie, prawosławni, żydzi, katolicy i inne mniejszości – wszyscy razem, radośni! To jest nadzieja! Postawmy na to!” – apelował Papież.

Franciszek podkreślił, że „aby skutecznie przeciwstawić się barbarzyństwu tych, którzy chcieliby uczynić z wszelkiej różnicy okazję i pretekst do coraz bardziej brutalnej przemocy, potrzebujemy wszyscy uznania podstawowych wartości naszego wspólnego człowieczeństwa. W ich imię możemy i musimy współpracować, budować i prowadzić dialog, przebaczać i rozwijać się, pozwalając, aby wszystkie różne głosy tworzyły raczej szlachetny i harmonijny śpiew niż fanatyczny krzyk nienawiści”.

Ojciec Święty wskazał, że decydenci polityczni powinni być sługami swoich wspólnot, „zapewniając im podstawowe prawa człowieka, w tym prawo do wolności religijnej. W ten sposób możliwe będzie budowanie z konkretnym zaangażowaniem bardziej pokojowego i sprawiedliwego społeczeństwa, przygotowując, z pomocą wszystkich jego obywateli, rozwiązanie wielu problemów codziennego życia narodu”. By tak się stało, niezbędna jest rzeczywista równość wszystkich wobec prawa, bez względu na przynależność etniczną, religijną i geograficzną.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:24, 07 Cze 2015 Powrót do góry

Papieska Msza w Sarajewie: budujcie pokój!

Image

O ile ulice Sarajewa witały Papieża raczej pustkami, to stadion olimpijski Koševo, gdzie przygotowano Mszę, był po brzegi przepełniony wiernymi przybyłymi nie tylko ze stolicy, ale z całej Bośni i Hercegowiny oraz z zagranicy. Franciszek przyjechał na miejsce sprawowania Eucharystii otwartym „papamobile”, witany znanym śpiewem „Barki”.

Specjalny sektor zarezerwowano dla inwalidów, ofiar wojny domowej z lat 1991-1996, której Sarajewo było symbolicznym ośrodkiem, przechodząc niemal czteroletnie serbskie oblężenie. Jego skutkiem było ok. 10 tys. ofiar śmiertelnych, w tym półtora tysiąca dzieci, oraz 56 tys. rannych, z czego 15 tys. dzieci. Świadectwem dramatycznych wydarzeń sprzed 20 lat jest sąsiadujący ze stadionem Koševo cmentarz wojenny, usytuowany na dawnym boisku treningowym.

Echo tragedii wojny zabrzmiało w papieskiej homilii. Ojciec Święty nawiązał do powtarzającego się w czytaniach mszalnych słowa „pokój”, konfrontując je z obecnym we współczesnym świecie „klimatem wojny”, który określił jako swego rodzaju konflikt światowy rozgrywany „po kawałku”. Niesie on ze sobą cierpienie, śmierć i zniszczenia, o czym mieszkańcy Sarajewa wiedzą najlepiej.

„W tym klimacie wojny jak promień słońca przenikający chmury rozbrzmiewa słowo Jezusa z Ewangelii: «Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój» – mówił Papież. – Jest to wezwanie zawsze aktualne, adresowane do każdego pokolenia. Jezus nie mówi: «Błogosławieni głosiciele pokoju»: wszyscy potrafią go głosić, nawet w sposób obłudny czy wręcz kłamliwy. Nie, powiada: «Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój», to znaczy ci, którzy go czynią. Wprowadzanie pokoju jest pracą wymagającą pasji, cierpliwości, doświadczenia, wytrwałości. Błogosławieni są ci, którzy sieją pokój swoim codziennym działaniem, swoimi postawami i gestami służby, braterstwa, dialogu, miłosierdzia... Tak, «oni będą nazwani synami Bożymi», ponieważ Bóg sieje pokój zawsze, wszędzie; w pełni czasów posłał na świat swojego Syna, abyśmy mieli pokój! Czynienie pokoju jest pracą, którą trzeba prowadzić każdego dnia, krok po kroku, nigdy nie ulegając znużeniu”.

Franciszek zaznaczył, że skutecznie wprowadzać pokój można jedynie przez sprawiedliwość. I nie chodzi o teorię sprawiedliwości, ale o jej praktyczne przeżywanie. A to z kolei znajduje wypełnienie w przykazaniu, by kochać bliźniego jak siebie samego. Ludzką twarz mają także nasi wrogowie.

„Św. Paweł w drugim czytaniu wskazał nam postawy niezbędne do czynienia pokoju: «Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy!» – przypomniał Ojciec Święty. – Oto postawy potrzebne, aby czynić pokój w życiu codziennym, wszędzie tam, gdzie żyjemy. Nie łudźmy się jednak, że to zależy wyłącznie od nas! Popadlibyśmy bowiem w złudny moralizm. Pokój jest darem Boga, nie w sensie magicznym, ale dlatego, że On swoim Duchem może wpisać te postawy w nasze serca i w nasze ciało, czyniąc nas prawdziwymi narzędziami swojego pokoju. Zaś Apostoł, idąc w głąb powiada, że pokój jest darem Boga, bo jest owocem Jego pojednania z nami. Człowiek jedynie wtedy, gdy pozwala się pojednać z Bogiem, może czynić pokój”.

Po zakończeniu Mszy Papież odjechał do nuncjatury apostolskiej na obiad z episkopatem Bośni i Hercegowiny.

[link widoczny dla zalogowanych]!/1149650
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:27, 07 Cze 2015 Powrót do góry

Papież w Sarajewie: dialog międzyreligijny w służbie pokoju

Image

Papieskie spotkanie z bośniackimi zwierzchnikami religijnymi

W odległym o 2 km od katedry budynku bośniackiej prowincji franciszkanów Ojciec Święty spotkał się z przedstawicielami wyznań obecnych w Bośni i Hercegowinie: katolicyzmu, islamu, prawosławia i judaizmu. Nawiązał do ustanowienia tam Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego nie przypadkiem w 1997 r., zaraz po zakończeniu wojny, „w odpowiedzi na potrzebę pojednania i wobec konieczności odbudowy społeczeństwa rozdartego konfliktem”. Taki dialog jest niezbędny dla pokoju i ma dotyczyć nie tylko wiary, ale ludzkiego życia. Nie może ograniczać się do zwierzchników religijnych, lecz winien objąć wszystkich wierzących, zwłaszcza młodych. Wymaga uformowanej tożsamości, bo bez niej jest bezużyteczny czy wręcz szkodliwy.

Franciszek podkreślił, że zwierzchnicy religijni są „pierwszymi stróżami pokoju” w Bośni i Hercegowinie. Zapewnił o pełnym poparciu ze strony Kościoła katolickiego i jego dyspozycyjności.

„Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze wiele do zrobienia – mówił Papież. – Nie dajmy się jednak zniechęcać trudnościami. Nadal wytrwale podążajmy drogą przebaczenia i pojednania. Słusznie zachowując pamięć o przeszłości, także aby wyciągnąć wnioski z historii, unikajmy żalów i wzajemnych oskarżeń, ale pozwólmy się oczyścić Bogu, który daje nam teraźniejszość i przyszłość: On jest naszą przyszłością, ostatecznym źródłem pokoju. Miasto Sarajewo, które w niedawnej przeszłości stało się niestety symbolem wojny i powodowanych przez nią zniszczeń, dzisiaj ze swoją różnorodnością narodowości, kultur i religii może stać się ponownie znakiem jedności, miejscem, gdzie różnorodność nie jest zagrożeniem, ale bogactwem i szansą na wspólny rozwój. W świecie niestety nadal rozdzieranym konfliktami ta wasza ziemia może stać się «przesłaniem»: zaświadczyć, że można żyć obok siebie w różnorodności, ale we wspólnym człowieczeństwie, budując razem przyszłość pokoju i braterstwa”.

Papież zakończył modlitwą. Nawiązał w niej do tego, że wyznawcy wszystkich obecnych na spotkaniu religii uważają się za duchowych potomków Abrahama, wszyscy wierząc w jedynego Boga.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:36, 07 Cze 2015 Powrót do góry

Spotkanie Papieża z kapłanami, zakonnikami i seminarzystami

Image

Po krótkim odpoczynku w nuncjaturze Franciszek udał się do sarajewskiej katedry Najświętszego Serca Pana Jezusa. Czekali tam już na niego księża, zakonnicy i seminarzyści. Papież wpierw modlił się przez chwilę przed miejscem, gdzie spoczywa pierwszy metropolita Sarajewa, a zarazem budowniczy katedry, abp Josef Stadler. Do tej postaci nawiązał kard. Vinco Puljić witając Ojca Świętego. Przypomniał trudne doświadczenia ostatniej wojny i związane z tym cierpienia tak wielu ludzi. Mówił również o strukturze Kościoła w Bośni i Hercegowinie, przedstawiając m.in. posługujące w tym kraju zakony.

Trudnych doświadczeń, ale także o radości służby Panu dotyczyły trzy złożone świadectwa: kapłana, zakonnika i siostry zakonnej. Ks. Zvonimir Matijević z diecezji Banja Luka opowiedział o swoim aresztowaniu w czasie wojny, o doznanych torturach, które doprowadziły go do skrajnego wyczerpania. Heroiczne postawy lekarzy i biskupa prawosławnego ocaliły mu życie. Dziś w obecności Papieża dziękował za swoje kapłaństwo.

Drugie świadectwo okrucieństwa wojny złożył o. Jozo Puškarić, franciszkanin. Jako proboszcz w Hrvatskiej Tisinie został on w czasie wojny wraz z grupą parafian aresztowany przez Serbów i osadzony w obozie koncentracyjnym. Przeżył tam cztery miesiące bez możliwości umycia się i ogolenia, bez minimum higieny. Wielokrotnie był bity, podczas zadawanych tortur połamano mu żebra. Przed Franciszkiem składał świadectwo ufności Bogu, który postawił na jego drodze muzułmankę. To ona, wraz ze swoją rodziną, pomogła mu przeżyć wojenne piekło.

Trzecie świadectwo złożyła s. Ljubica Šekerija ze zgromadzenia Córek Bożej Miłości. Opowiedziała o swoim aresztowaniu przez muzułmanów i nakłanianiu jej do profanacji różańca. Z przyłożoną do skroni bronią zmuszana była do tego, by uznać islam za jedyną i prawdziwą wiarę. Nie zgodziwszy się na to była przeświadczona, że nadszedł moment śmierci. Dziś dawała świadectwo, iż później jeden ze strzegących powiedział jej, że zagraniczni żołnierze nie zabijają, i pozwolił jej odejść. Tak więc przez obcych wojskowych została porwana i obcy wojskowi przywrócili jej wolność. Kiedy wróciła do swojego klasztoru, wszystkie współsiostry trwały w kaplicy, poszcząc i modląc się o ocalenie jej życia.

Po wysłuchaniu przemówień Ojciec Święty powiedział, że miał przygotowane przemówienie, ale świadectwa poruszyły go tak bardzo, że woli powiedzieć kilka słów spontanicznie. Natomiast przygotowane przemówienie przekaże wszystkim w formie pisanej.

Jedną z myśli szczególnie mocno zaznaczonych przez Franciszka było to, że nie wolno porzucić pamięci. Pamięć potrzebna jest bowiem, żeby czynić pokój.

„Nie macie prawa zapominać waszej historii. Nie po to, by się mścić, lecz by czynić pokój. Nie po to, by zdumiewać się nad rzeczami dziwnymi, ale by miłować tak, jak oni umiłowali. W waszej krwi, w waszym powołaniu jest powołanie i krew tych trojga męczenników i wielu innych sióstr, księży, seminarzystów. Św. Paweł w Liście do Hebrajczyków pisze, by nie zapominać o naszych przodkach, którzy dali nam wiarę i przekazali sposób jej przeżywania. Ten sam Paweł mówi nam: nie zapominajcie o Jezusie Chrystusie, pierwszym męczenniku. A ci poszli śladami Jezusa” – powiedział Papież.

Natomiast w przekazanym duchownym tekście Franciszek dziękuje kapłanom i zakonnikom za służbę, jaką każdy z nich pełni dla Ewangelii i Kościoła. Przypomina, że przybył do Bośni i Hercegowiny „jako pielgrzym pokoju i dialogu, aby utwierdzić i dodać otuchy braciom w wierze, a zwłaszcza wam, powołanym do pracy na pełny etat w winnicy Pańskiej”.

Papież zapewnia, że ma świadomość, iż sytuacja liczebnej mniejszości Kościoła Katolickiego w tym kraju, a także niepowodzenia posługi sprawiają niekiedy, że czują się oni jak uczniowie Jezusa, którzy „całą noc ciężko pracowali, nic nie ułowili” (por. Łk 5, 5). Ale to właśnie w takich chwilach, jeśli powierzamy się Panu, doświadczamy siły Jego Słowa i mocy Jego Ducha, odnawiających w nas ufność i nadzieję.

Franciszek pisze także o misji, jaką kapłani i osoby zakonne mają obecnie w tym kraju do spełnienia. „Co dla kapłana i osoby konsekrowanej znaczy dzisiaj, tutaj w Bośni i Hercegowinie, służyć Bożemu «stadu»? Myślę, że oznacza to realizowanie duszpasterstwa nadziei, strzegąc owiec, które są w owczarni, ale także wychodząc na poszukiwanie tych, które oczekują Dobrej Nowiny i nie potrafią o własnych siłach znaleźć lub odnaleźć na nowo drogi prowadzącej do Jezusa. Spotykanie ludzi tam, gdzie żyją, a także tej części «stada», która znajduje się poza ogrodzeniem, z dala, a czasami nie znając jeszcze Jezusa Chrystusa. Zadbanie o formację katolików w wierze i w życiu chrześcijańskim. Zachęcanie wiernych świeckich, by aktywnie uczestniczyli w misji ewangelizacyjnej Kościoła. Dlatego zachęcam was, byście rozwijali katolickie wspólnoty otwarte, «wychodzące ku światu», zdolne do gościnności i spotkania oraz odważnie świadczące o Ewangelii”.

Franciszek przypomina, że w dawaniu świadectwa najważniejsze jest być blisko ludzkich potrzeb materialnych i duchowych. „Ksiądz, osoba konsekrowana są powołani do tego, by żyć niepokojami i nadziejami swojego ludu; do działania w konkretnych sytuacjach swoich czasów, często naznaczonych napięciami, niezgodą, nieufnością, niepewnością i ubóstwem. W obliczu sytuacji najboleśniejszych prośmy Boga o serce potrafiące się wzruszyć, zdolne do empatii. Nie ma lepszego świadectwa, niż być blisko ludzkich potrzeb materialnych i duchowych. Naszym zadaniem, zadaniem biskupów, kapłanów i zakonników jest sprawienie, by ludzie odczuwali bliskość Boga, Jego rękę pocieszającą i uzdrawiającą; opatrywanie ran i łez naszego ludu; nieustanne otwieranie serca i wyciąganie ręki do tych, którzy nas proszą o pomoc, jak i do tych, którzy, być może z powodu wstydu, o nią nas nie proszą, ale bardzo jej potrzebują. W związku z tym pragnę wyrazić moje uznanie dla sióstr zakonnych za to wszystko, co wielkodusznie czynią, a przede wszystkim za ich wierną i troskliwą obecność” – powiedział Papież.

Na koniec Franciszek zachęca kapłanów, zakonników i zakonnice, by pełnili swoją posługę z radością, a swoją postawą dawali dobry przykład seminarzystom i tym, których Bóg powołuje do swej służby.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:54, 07 Cze 2015 Powrót do góry

Pomimo intensywnego dnia w Sarajewie Ojciec Święty w drodze powrotnej do Rzymu spotkał się z dziennikarzami i odpowiedział na ich pytania.

W drodze do Rzymu: niebawem decyzje w sprawie Medjugorie

Image

Papież na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Sarajewa

Potwierdził m.in. zamiar odwiedzenia Francji, choć nie określił daty, zapowiedział, że niebawem można oczekiwać decyzji w sprawie autentyczności objawień w Medjugorie i przestrzegł, iż konsumpcjonizm jest rakiem społeczeństwa.

Pytany o zagrożenia związane z pokojem oraz handel bronią Franciszek przypomniał, że nie wystarczy mówić o pokoju, ale trzeba czynić pokój. „Kto mówi o pokoju a krzewi wojnę, sprzedając przykład broń jest obłudnikiem” - powiedział.

Jedno z pytań dotyczyło oceny zjawiska Medjugorie. Ojciec Święty przypomniał, że kwestię tę badała komisja ustanowiona jeszcze przez papieża Benedykta, pod kierownictwem kard. Camillo Ruiniego, a rezultat swoich badań przekazała na jego ręce. On z kolei wręczył ten dokument prefektowi Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhardowi Müllerowi. Kwestia ta była omawiana na posiedzeniu sesji tej dykasterii w ostatnią środę maja. „Jesteśmy na etapie podejmowania decyzji, które następnie zostaną zakomunikowane. Obecnie dawane są jedynie pewne wskazania biskupom” - stwierdził papież.

Dziennikarze prosili też Franciszka o skomentowanie słów skierowanych do młodzieży, którą przestrzegał przed złym korzystaniem z telewizora i komputera.

Ojciec Święty zaznaczył, że często wśród ludzi młodych mamy do czynienia ze zbytnim przywiązaniem do komputera, co rani duszę i odbiera nam wolność, sprawia, że stajemy się niewolnikami komputera. Zacytował słowa rodziców narzekających że często kiedy są z dziećmi przy stole korzystają one z telefonu komórkowego, uciekając w inny świat. „Język wirtualny jest postępem ludzkości, ale gdy nas odciąga z dala od rodziny, życia społecznego, sportu, sztuki i jesteśmy do tego przywiązani, to staje się chorobą psychiczną” - powiedział Franciszek.

Papież zwrócił ponadto uwagę na fakt, że często mamy w internecie do czynienia z prezentowaniem nieodpowiednich treści jak pornografia, programy pozbawione wartości, relatywizm, konsumpcjonizmu. „A wiemy, że konsumpcjonizm jest rakiem społeczeństwa, że relatywizm jest rakiem społeczeństwa. Powiem o tym w najbliższej encyklice”- zapowiedział Ojciec Święty. Dodał zarazem, że są rodzice, którzy nie pozwalają, aby komputery były w pokojach dziecięcych, ale umieszczają je we wspólnym miejscu w domu.

[link widoczny dla zalogowanych] z wizyty w Sarajewie.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28519 Przeczytał: 481 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:00, 07 Cze 2015 Powrót do góry

Teresa napisał:
(...)
Jedno z pytań dotyczyło oceny zjawiska Medjugorie. Ojciec Święty przypomniał, że kwestię tę badała komisja ustanowiona jeszcze przez papieża Benedykta, pod kierownictwem kard. Camillo Ruiniego, a rezultat swoich badań przekazała na jego ręce. On z kolei wręczył ten dokument prefektowi Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhardowi Müllerowi. Kwestia ta była omawiana na posiedzeniu sesji tej dykasterii w ostatnią środę maja. „Jesteśmy na etapie podejmowania decyzji, które następnie zostaną zakomunikowane. Obecnie dawane są jedynie pewne wskazania biskupom” - stwierdził papież.
(...)


Czyli ... dopóki nie ma odpowiedniego orzeczenia Stolicy Apostolskiej obowiązują decyzje wydane przez biskupów Mostaru oraz Konferencję Episkopatu byłej Jugosławii, odnoszące się do rzekomych objawień sceptycznie. Od 1996 r. obowiązuje także zakaz urządzania pielgrzymek do Medjugorja, o czym wiele tu mamy w niejednym wątku powtarzane, jak np. poczytać choćby tu:

http://www.traditia.fora.pl/medjugorie-vassula-ryden-i-inne-falszywe-objawienia-i-wizje,46/benedykt-xvi-chce-sprawdzic-medjugorje,3691-30.html#48882

http://www.traditia.fora.pl/medjugorie-vassula-ryden-i-inne-falszywe-objawienia-i-wizje,46/mity-medjugorje-artykul-z-polonia-christiana,10812.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)