Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Konsystorz miał być o rodzinie, a był tylko o rozwodnikach Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:01, 26 Lut 2014 Powrót do góry

Temat wydzielony stąd:
http://www.traditia.fora.pl/informacje-z-watykanu-od-pontyfikatu-franciszka,86/konsystorz-nowi-kardynalowie-22-lutego-2014-r,10519.html


Kard. Barbarin: konsystorz miał być o rodzinie, a był tylko o rozwodnikach

Image

Na zdjęciu: kard. Barbarin na demonstracji w obronie rodziny

Konsystorz, który miał się zająć duszpasterstwem rodzin i stanowić wprowadzenie do synodu biskupów o tej samej problematyce skupił się wyłącznie na sytuacji rozwodników żyjących w związku niesakramentalnym. Praktycznie nie było innych tematów – przyznaje kard. Philippe Barbarin z Lyonu. O wielomilionowych demonstracjach w obronie rodziny, które w ubiegłym roku odbywały się we Francji nie wspomniano na przykład ani słowem – przyznaje prymas Galii.

„80 czy nawet 90 procent wystąpień dotyczyło tematu rozwiedzionych, którzy zawarli nowy związek. Bo jest to dziś temat najtrudniejszy i najboleśniejszy – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Barbarin. – Nie wystarczy powiedzieć: jestem rygorystą czy jestem laksystą. Takie postawienie sprawy powoduje impas w dzisiejszej dyskusji. Trzeba sobie jednak jasno powiedzieć, że dwie rzeczy są pewne: słowo prawdy, które przekazuje nam Biblia, i miłość Boga do wszystkich ludzi, bez względu na ich sytuację. Dlatego jeśli zajmiemy się wyłącznie regułami, i powiemy, że to, co było do tej pory zakazane, odtąd jest dozwolone, to popadniemy w absurd. Bo Kościół może wprowadzać zmiany w sprawach nieistotnych. Jeśli jednak coś opiera się bezpośrednio na Słowie Bożym, to nie da się nic zmienić. Dlatego trzeba potraktować tę sprawę naprawdę głęboko i pokazać ludziom, że jest to wyzwanie dla ich wolności, a nie jakieś reguły, które się im narzuca. I odpowiadając w sposób wolny na to Słowo Boże, dadzą piękne świadectwo, a ich miłość na tym zyska”.

Radio Watykańskie


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 12:15, 06 Kwi 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:05, 26 Lut 2014 Powrót do góry

Kard. Nichols: aby pomóc rozwodnikom, powróćmy do dawnego pojmowania Eucharystii

Image

Dyskusja o rozwodnikach, żyjących w nowych związkach pokazała, że trzeba zmienić nasz stosunek do Eucharystii – uważa kard. Vincent Nichols. Katolicki prymas Anglii i Walii jako jeden z neokardynałów uczestniczył w konsystorzu o rodzinie. Zaznaczył on, że owocem aktualnej dyskusji o miejscu rozwodników w Kościele powinien być powrót do pewnej postawy względem Eucharystii, którą on sam pamięta ze swej młodości.

„Postawienie niemalże znaku równości między byciem prawowiernym katolikiem i przystępowaniem do komunii nie jest wcale takie oczywiste – powiedział kard. Nichols. – Kiedy ja byłem młody, podchodzono do Eucharystii z większą rezerwą, czuliśmy, że przystąpienie do komunii czegoś od nas rzeczywiście wymaga. To był szczyt życia chrześcijańskiego. Trzeba znaleźć sposób na to, by ludzie mogli owocnie przeżywać swoją wiarę w Kościele, nawet jeśli z publicznych powodów, które wszyscy rozumiemy, nie mogą przystępować do komunii. Takie rozumienie Eucharystii musimy odkryć na nowo. Z drugiej strony nie można z góry zakładać, że jeśli czyjeś małżeństwo się rozsypało i rozpoczął on nową relację, to automatycznie zmienia się jego stosunek do Kościoła. Z naszych dwudniowych dyskusji jasno wynikało, że musimy bardziej pozytywnie podchodzić do takich ludzi i szukać dla nich możliwych rozwiązań, nawet jeśli oni sami nie bardzo w to wierzą. Zbyt łatwo zakładamy, że rozbicie małżeństwa jest czymś ostatecznym. Trzeba pamiętać, jak wielkiej trzeba wolności, by zawrzeć ważne małżeństwo, i nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków”.

Radio Watykańskie
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:36, 26 Lut 2014 Powrót do góry

Warto to zamieścić te informacje, których brak w serwisach katolickich.

Papież sprząta w Watykanie. Spotkanie kardynałów, a referat wstępny wygłasza... architekt koalicji antyratzingerowskiej

Image

Rok po swoim wyborze papież Franciszek znalazł się w przełomowym momencie pontyfikatu. Zapowiadane przez niego zmiany nabierają tempa. W sobotę pierwszych przez niego mianowanych 19 kardynałów zostało przyjętych do senatu Kościoła. Poprzez nadanie purpury tym hierarchom Franciszek buduje swoją większość w Kurii Rzymskiej i w episkopacie światowym - pisze prof. Arkadiusz Stempin.

Od początku tygodnia Franciszek znów obraduje z najsilniejszym swoim zapleczem, ośmioosobową Radą Kardynałów, takim gabinetem cieni wobec Kurii Rzymskiej, oraz złożoną z duchownych i świeckich Radą ds. Finansów. Obydwa grona pochylają się nad dalszymi losami finansowymi i ekonomicznymi Stolicy Apostolskiej i Kościoła.

Pod koniec ubiegłego tygodnia papież przewodniczył też konsystorzowi prawie 200 kardynałów, by zająć się kontrowersyjną nauką w zakresie etyki rodziny i małżeństwa. Na jesieni odbędzie się zaś w Rzymie wielki synod, w którym oprócz kardynałów uczestniczyć będą także biskupi i świeccy, a który ustali nowe normy dla duszpasterstwa rozwiedzionych katolików i w zakresie etyki seksualnej Kościoła.

Wagę zagadnienia i skalę problemu, które do tej pory traktowano dogmatycznie, ujawniły wyniki ankiety, jakie do Watykanu nadeszły od 4/5 konferencji episkopatów z całego świata. Przedstawił je szef sekretariatu synodu, zarazem nowo mianowany kardynał i wielki zaufany papieża, który mieszka za ścianą papieskiego mieszkanka w Domu św. Marty, Lorenzo Baldisseri. Jego kluczowy wniosek: katolicy czują się wykluczeni z Kościoła, jeżeli ich droga życiowa wchodzi w kolizję z nauką katolicką.

Kasper kontra Ratzinger

Wielu kardynałów mocno już zmarszczyło brwi, gdy podczas dwudniowej sesji słuchało referatu wstępnego. Wygłosił go niemiecki kard. Walter Kasper. Już sam wybór referenta określił linię papieża. Walter Kasper, wybitny teolog, jeszcze jako biskup Stuttgartu razem z dwoma innymi hierarchami niemieckimi z metropolii Górnego Renu (abp. Oscarem Saierem z Freiburga i bp. Karlem Lehmannem z Moguncji) przedłożył w Watykanie w 1993 r. projekt dopuszczenia rozwiedzionych do sakramentu komunii.

Na makulaturę z piorunami w oczach zamienił go inny Niemiec, ówczesny szef Kongregacji Wiary - kard. Ratzinger. Podczas konklawe, które wybrało na papieża kard. Ratzingera, Kasper razem z Lehmannem próbowali utworzyć koalicję antyratzingerowską. Dlatego teraz w wyborze referenta sporo kardynałów dopatrzyło się afrontu wobec papieża emeryta Benedykta XVI.

Kolegium nie wiedziało, kogo wybiera?

Na kard. Kaspra spadł też deszcz krytyki, papierek lakmusowy większościowych nastrojów w kolegium kardynalskim. Ale 45 proc. jego członków przekroczyło 80. rok życia. Na jesiennym synodzie ze względu na udział biskupów średnia wieku będzie dużo niższa. Sam referat nie został opublikowany. Wiadomo natomiast, że Niemiec pozostał wierny duchowi petycji z 1993 r. Do dyskusji nad jego wystąpieniem zapisało się 69 mówców, w większości nie zostawiając na nim suchej nitki i odrzucając możliwość miłosiernego potraktowania rozwiedzionych. Dwóch z nich - kardynałowie Batista Re i José Saraiva Martins - nie kryło swojego niezadowolenia, składając odpowiednie oświadczenia przed prasą.

O skali krytyki referatu świadczy najlepiej fakt, że w na początku drugiego dnia obrad papież Franciszek musiał przyjść w sukurs Kasprowi, wychwalając "głębię myśli" jego referatu przepojonego "miłością Kościoła" i "sensem" jego misji. "Nim położyłem się spać, raz jeszcze przeczytałem referat. I to bynajmniej nie dlatego, by potraktować go jako środek nasenny" - powiedział na początku drugiego dnia kardynałom.

Wygląda jednak na to, że kolegium kardynalskie rok temu nie do końca wiedziało, kogo wybiera na papieża. I dziś nie do końca podziela jego linię teologiczno-duszpasterską. On natomiast ma trochę więcej niż pół roku, by na jesiennym synodzie przeforsować swoją wizję.

Pod koniec ubiegłego tygodnia papież przewodniczył też konsystorzowi prawie 200 kardynałów, by zająć się kontrowersyjną nauką w zakresie etyki rodziny i małżeństwa. Na jesieni odbędzie się zaś w Rzymie wielki synod, w którym oprócz kardynałów uczestniczyć będą także biskupi i świeccy, a który ustali nowe normy dla duszpasterstwa rozwiedzionych katolików i w zakresie etyki seksualnej Kościoła.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,15525454,Papiez_sprzata_w_Watykanie__Spotkanie_kardynalow_.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:22, 28 Lut 2014 Powrót do góry

Kard. Kasper chce zmiany etyki seksualnej

Image

Referat wygłoszony dla kolegium kardynałów wywołał burzliwą dyskusję wśród purpuratów.

Kardynał Walter Kasper wezwał Kościół katolicki do zmiany stanowiska w sprawie moralności seksualnej w małżeństwie i rodzinie. Poinformował o tym niemiecki tygodnik „Die Zeit“, powołując się na wykład wygłoszony przez prawie 81-letniego purpurata kilka dni temu przed papieżem i Kolegium Kardynalskim. Choć tekst tego wystąpienia nie został dotychczas nigdzie opublikowany, pismo przytacza zawarte w nim sformułowanie, że samo obstawanie przy zasadach nikogo nie przekonuje do ich przestrzegania. Referat wygłoszony dla kolegium kardynałów wywołał burzliwą dyskusję wśród purpuratów. Nie szczędzono słów krytyki dla tez 81-letniego kardynała.

Były przewodniczący Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan (w latach 2001-10) i profesor dogmatyki uważa, że w sprawie dopuszczenia do sakramentów osób rozwiedzionych i żyjących w nowych związkach Kościół powinien obrać „drogę pośrednią między rygoryzmem a przyzwoleniem na swobodę“. Zdaniem byłego niemieckiego kardynała kurialnego, „miłosierdzie nie oznacza łaski, która stanowiłaby dyspensę od konieczności nawrócenia“. Ale sakramenty też nie stanowią wynagrodzenia za poprawne prowadzenie się i nie są tylko dla elity, wykluczającej tych, którzy ich najbardziej pragną – podkreślił autor referatu.

Wzywając do reform, zapytał: „Czy możemy odmówić sakramentu pokuty i komunii w sytuacji, gdy osoba rozwiedziona i żyjąca w nowym związku wyrazi skruchę z powodu rozpadu swego pierwszego małżeństwa i zapewni, że uczyni wszystko, aby jej drugi związek cywilny żył wiarą?”.

O wygłoszenie referatu do 150 członków Kolegium Kardynalskiego 20 lutego poprosił kardynała papież Franciszek. Według „Die Zeit“ autor podkreślił, że Kościół musi przełamać swój lęk przed przemianami i dodał, że „strach nie jest uczuciem chrześcijańskim“. Zdaniem kard. Kaspera, Kościół powinien wczuć się w realia współczesnych katolików świeckich i przebaczyć grzechy. „Przecież wierzymy w przebaczenie grzechów, w możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa“ – przypomniał.

Po konsystorzu kard. Reinhard Marx z Monachium powiedział, że referat kardynała Kaspera stanowił „uwerturę“ do dyskusji, która – jak można przypuszczać – nieprędko się zakończy. Arcybiskup Monachium ujawnił, iż kardynałowie długo dyskutowali zwłaszcza nad wypowiedzią autora na temat duszpasterstwa rozwiedzionych, nie szczędząc mu również słów krytyki. Na zakończenie papież wyraził uznanie dla „gruntownej teologii“ kardynała Kaspera. Na prośbę Ojca Świętego autor skupił się bardziej na pilnych problemach, a mniej na ewentualnych odpowiedziach na nie.

W podobnym tonie wypowiedział się arcybiskup Wiednia kard. Christoph Schönborn. W wypowiedzi dla tygodnika „Der Sonntag“ podkreślił, że w swoim doskonałym i błyskotliwie przedstawionym referacie kard. Kasper „świadomie nie proponował żadnych rozwiązań“, zgodnie z planowanymi dwoma Synodami Biskupów poświęconymi tym zagadnieniom: pierwszy z nich – w październiku br. ma przeanalizować, na czym polegają problemy rodziny, po czym synod przyszłoroczny ma wypracować „konkretne wskazania duszpasterskie“ – powiedział kard. Schönborn.

O ewentualnym upublicznieniu publikacji referatu kard. Kaspera zadecyduje sam papież. Na razie Watykan ogłosił jedynie niektóre fragmenty wystąpienia niemieckiego purpurata, a do publikacji w “Die Zeit“ niektóre cytaty przygotował włoski dziennikarz i watykanista Andrea Tornielli, po czym zamieścił je na stronie portalu internetowego „Vaticaninsider”.

Przeczytaj komentarz Niuansowanie wierności.

http://gosc.pl/doc/1901716.Kard-Kasper-chce-zmiany-etyki-seksualnej

Kościelny biurokrata, szkodnik, mimo lat mądrości nie przybyło Sad Jeden z bardzo wielu pokolenia modernistów.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:34, 28 Lut 2014 Powrót do góry

piątek, 28 lutego 2014
red. Franciszek Kucharczak "jedzie Kroniką Novus Ordo"

Czytam i oczom nie wierzę:
(...)
Jeśli rzeczywiście niemiecki hierarcha (kard. Kasper) użył takich słów, jak podano, to trudno się tej krytyce dziwić. Bo co oznacza takie zdanie: „Czy możemy odmówić sakramentu pokuty i komunii w sytuacji, gdy osoba rozwiedziona i żyjąca w nowym związku wyrazi skruchę z powodu rozpadu swego pierwszego małżeństwa i zapewni, że uczyni wszystko, aby jej drugi związek cywilny żył wiarą?”. Odpowiedź na takie pytanie może być tylko jedna: nie „możemy” odmówić, lecz musimy. Jeśli ktoś, niezależnie od stanowiska zajmowanego w Kościele, twierdzi inaczej, staje w jawnej sprzeczności z nauką Chrystusa. O tej jednoznaczności nauki Jezusa ws. małżeństwa przypomina często prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller.
(...)
Widoczne w Niemczech tendencje do „niuansowania” nierozerwalności małżeństwa są zapewne skutkiem powszechnego lekceważenia nauki Jezusa o małżeństwie. Ale czy z faktu, że wielu katolików łamie swoje najświętsze życiowe zobowiązanie (a takim dla większości jest z pewnością ślub małżeński), wynika, że wolno zamknąć uszy na słowa Jezusa? Czy w dążeniu do „nierobienia przykrości” parom, które popełniły fatalny błąd, Kościół miałby przemianować „błąd” na „opcję”?
Jeśli na tym świecie ma coś jeszcze znaczyć dane słowo, to ostatnią rzeczą, jaką wolno w tej kwestii odpuścić, jest wierność małżonków aż do śmierci.
Katolicy w Niemczech praktycznie nie muszą pościć, w wielu miejscach praktycznie się nie spowiadają – i wciąż ich ubywa. Czy ktoś się łudzi, że oficjalna zgoda na świętokradztwo sprawi, że tendencja się odwróci? Nic podobnego – ludzie wrócą do Kościoła, gdy znajdą tam Chrystusa, a nie samych nadskakujących z „udogodnieniami”, przymilnie uśmiechniętych, i przepraszających że żyją, duchownych. Ludzie potrzebują prawdy o sobie, a więc także o swoim grzechu, inaczej nie ma mowy o nawróceniu.
(...)

Co się stało? Kimże redaktor jest aby osądzać kardynała Kaspera? Duch Soboru sę ulotnił? Gaz zakręcili? Tlen podali? Starość?

Mam nadzieję, że to już tak na stałe.

A teraz pomyślmy, czy oficjalna zgoda na świętokradzko przyjmowaną Komunię świętą do łapy sprawiła, że "tendencja się odwróciła"? Nic podobnego. "Udogodnienie" nic nie dało. Liczba wiernych w Polsce nadal spada.


A ja dodam i wysługiwanie się świeckimi "szafarzami" - to też w majestacie "prawa"! - kościelni biurokraci opamiętajcie się!

Bardzo dobry tekst prof. Roberto De Mattei:

De Mattei: kończy się epoka w życiu Kościoła
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/de-mattei-konczy-sie-epoka-w-zyciu-kosciola,11128.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:50, 06 Mar 2014 Powrót do góry

Kard. Kasper odleciał. Chce dwóch rodzajów doktryny: dla cudzołożników i wiernych

Image

Kardynał Walter Kasper

To już naprawdę poważna sprawa. Kard. Walter Kasper proponuje, i to podczas spotkania z kardynałami, całkowitą destrukcję nauki Kościoła. A powodem ma być ułatwienie życia rozwodnikom.

Podczas spotkania z kardynałami, które ma przygotowywać synod, przemówienie – i to na szczególne zaproszenie papieża – wygłosił kard. Walter Kasper. A z zapisów, dostępnych we włoskich mediach, wynika, że w przemówieniu pojawiły się tezy dowodzące całkowitego odklejenia kardynała od doktryny Kościoła. I to nie tylko tej dotyczącej małżeństwa.

Niemiecki teolog zaproponował mianowicie stworzenie drugiego rodzaju małżeństwa, które pozwoliłoby rozwiedzionym katolikom w nowych związkach, po pewnym czasie pokuty, normalnie przystępować do komunii świętej i spowiedzi. Kardynał sugeruje, że do tego nie byłoby potrzebne ani rozwiązanie małżeństwa, ani próba naprawienia sytuacji. - Kościół tolerowałby w ten sposób, to czego nie może zaakceptować – oznajmiał kardynał i przekonywał, że byłoby to dowodem, że sakramenty nie są nagrodą dla doskonałych, ale lekarstwem.

Oczywiście kardynał zapewnia, że nie chodzi o zmianę doktryny, a jedynie o zmianę duszpasterskiego paradygmatu. Tyle, że nowy paradygmat oznaczałby zdradę doktryny. I zupełnie otwarcie zwracają na to uwagę duchpwni, którzy – w odróżnieniu od kard. Kaspera – chcą być wierni doktrynie katolickiej. Ks. prałat Ignacio Barreiro, szefujący rzymskiemu biuru Humn Life International wskazuje, że taki pomysł jest nie tylko sprzeczny z nauczaniem Kościoła, ale też nielogiczny. - Jak osoba, która mówi, że pokutuje może nadal trwać w relacji, za którą rzekomo pokutuje? - pyta ostro duchowny. - To, co proponuje kard. Kasper oznacza zjawisko niebywałe w historii Kościoła, by dopuścić do komunii świętej osoby w stanie grzechu ciężkiego – dodaje.

Żródło: LifeSiteNews

Za: http://www.fronda.pl/a/kard-kasper-odlecial-chce-dwoch-rodzajow-doktryny-dla-cudzoloznikow-i-wiernych,35117.html

Kard. Kasper od bardzo dawna w wielu kwestiach jest odklejony od doktryny katolickiej! Confused


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 15:17, 04 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:51, 06 Mar 2014 Powrót do góry

Kard. Müller: doktryny nie można oddzielać od praktyki duszpasterskiej
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/prefekt-kongr-nauki-wiary-przypomina-o-nierozerwalnosci,10467.html#52334
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:22, 11 Mar 2014 Powrót do góry

Kard. Kasper: szukając rozwiązania dla rozwodników, trzeba brać przykład z Soboru

Image

Do włoskich księgarń trafiło dziś książkowe wydanie prelekcji kard. Waltera Kaspera, którą otworzył on niedawny konsystorz kardynałów o rodzinie, a w rzeczywistości o rozwodnikach żyjących w związkach niesakramentalnych. Komentując ten dokument w rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Kasper stwierdził, że nie występuje przeciw moralności i nauczaniu Kościoła. Opowiada się jedynie za „realistyczną aplikacją tego nauczania w aktualnej sytuacji zdecydowanej większości ludzi”.

“Musimy zachować nauczanie, nie można zmienić nauczania o nierozerwalności małżeństwa – powiedział kard. Kasper. – To nauczanie jest jasne, opiera się na słowach samego Jezusa Chrystusa. Musimy jednak zrozumieć je głębiej i zastosować we właściwy sposób do naszej sytuacji. Coś podobnego wydarzyło się już podczas Soboru, zwłaszcza w odniesieniu do problemów ekumenicznych. Przed Soborem były encykliki i dokumenty Świętego Oficjum, które sprzeciwiały się ekumenizmowi. A jednak Sobór znalazł sposób, by odpowiednio zinterpretować to nauczanie, nie odwołując i nie negując go. Dlatego pytam się, czy nie dałoby się zrobić tego samego z innymi doktrynami. Dochować im wierności, a zarazem być wiernym względem ludzi, tak jak sam Pan Bóg jest wierny względem ludzi”.

Radio Watykańskie
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:15, 12 Mar 2014 Powrót do góry

Cytat:
Coś podobnego wydarzyło się już podczas Soboru, zwłaszcza w odniesieniu do problemów ekumenicznych. Przed Soborem były encykliki i dokumenty Świętego Oficjum, które sprzeciwiały się ekumenizmowi. A jednak Sobór znalazł sposób, by odpowiednio zinterpretować to nauczanie, nie odwołując i nie negując go. Dlatego pytam się, czy nie dałoby się zrobić tego samego z innymi doktrynami.

Tak! Sobór dał nam przykład tylko czego? hermeneutyki zerwania, hermeneutyki zamazywania, manipulacji i dwuznaczności pojeć, etc ... Informacja poszła w świat i jak czytamy książkowe wydanie prelekcji kard. Waltera Kaspera trafiło do księgarń i jak najbardziej zostanie odczytane, że jest to nauczanie dyskusyjne nawet dla papieża i kardynałów! Degrengolada posoborowa!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:59, 17 Mar 2014 Powrót do góry

Kardynał Kasper nie zmieni Ewangelii

Jeśli ktoś przekonuje ludzi, że Kościół może zmienić Ewangelię czy nauczanie Chrystusa, to albo się myli, albo kłamie. I niestety, trzeba to powiedzieć także o kardynale Walterze Kasperze.

Ten zasłużony i niewątpliwie świetnie znający teologię niemiecki hierarcha od jakiegoś czasu opowiada bajki o tym, że Kościół powinien zmienić swój stosunek do rozwodników i tym z nich, którzy są w ponownych związkach, zacząć udzielać komunii świętej. Argumentem – słabym zresztą – za takim rozwiązaniem miałby być fakt, że tego typu osób jest coraz więcej, zatem trzeba uwzględniać w Kościele także ich potrzeby i liczyć się z ich dobrym samopoczuciem.

Kłopot z tym rozumowaniem jest tylko taki, że gdyby pójść dalej jego tropem, to trzeba by w ogóle zrezygnować z mówienia o grzechu, bowiem Kościół składa się z samych grzeszników i wzmianka o każdym grzechu może dotykać jakiegoś grzesznika.

Nie ma zresztą co ukrywać, że istnieją (choć są na najlepszej drodze do wymarcia) wspólnoty chrześcijańskie, które taką właśnie drogę wybrały. Argument pragmatyczny (nie opłaca się zmieniać doktryny, bo ci, którzy to zmienili, pomału przestają istnieć) nie jest najistotniejszy. O wiele ważniejsze są argumenty ewangeliczne i teologiczne. Otóż, tym wszystkim, którzy uwierzyli kardynałowi Kasperowi (który zaczyna głosić poglądy wprost heretyckie), warto przypomnieć, że hierarcha ten nie ma władzy nad Ewangelią i słowami Chrystusa.

„Każdy, kto oddala swoją żonę 
– poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa" (Mt 5,32) – mówi Jezus do uczniów. I choćby nie wiem, jak się kardynał natężał, tych słów nie zmieni. A z nich wynika wyraźnie, że rozwodnik w ponownym związku nie może przystąpić do komunii.

Warto też przypomnieć, co na temat niegodnego przystępowania do Eucharystii (a takim jest przystępowanie do niej w stanie grzechu ciężkiego, którego nie chce się porzucić) mówi św. Paweł. „Kto spożywa chleb i pije kielich Pański niegodnie, winnym się staje Ciała i Krwi Pańskiej. Niech, przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa ten chleb i pije, nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije" (l Kor 11, 27-29) – pisał apostoł narodów.

Zatem propozycje kardynała Kaspera to w istocie pomysł, by rozwodnikom w ponownych związkach do grzechu cudzołóstwa dorzucić jeszcze grzech świętokradztwa.

http://www.rp.pl/artykul/1094405.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:01, 17 Mar 2014 Powrót do góry

Kard. Marx wspiera kard. Kaspera ws. komunii dla rozwiedzionych

Image

Nowy przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupiej kard. Reinhard Marx uznał za możliwe udzielanie Komunii św. katolikom, którzy po rozwodzie zawarli ponowne związki cywilne, ale pod warunkiem wcześniejszego odbycia przez daną osobę pokuty.

W wywiadzie dla dziennika „Die Welt” z 16 marca metropolita Monachium i Fryzyngi odniósł się do takiej propozycji kard. Waltera Kaspera, zawartej w jego referacie z 20 lutego, wygłoszonym na zebraniu kolegium kardynalskiego. Były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan wezwał wówczas Kościół do „zmiany paradygmatu”, wskazując pięć warunków, których spełnienie pozwalałoby rozważać możliwość udzielania Komunii osobom rozwiedzionym, żyjącym w nowych związkach.

Według kard. Kaspera można by jej udzielać, o ile: 1. byłaby skrucha z powodu rozpadu małżeństwa, 2. nie byłby możliwy powrót do małżeństwa, 3. nie można by - bez zaciągania nowej winy - zrezygnować z nowego związku, 4. katolik stara się w nowym związku żyć wiarą i wychowywać w niej dzieci, 5. pragnie sakramentów jako źródła siły w tej sytuacji.

Kard. Marx ujawnił w wywiadzie, że reakcje kardynałów na te propozycje były „bardzo zróżnicowane”.

Tematyka ta będzie jednym z przedmiotów obrad III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Synodu Biskupów w Watykanie w dniach 5-19 października br.

Kard. Marx jest obecnie jednym z najbliższych współpracowników papieża Franciszka. Należy do ośmioosobowej Rady Kardynałów, pomagającej mu w rządzeniu Kościołem i reformie Kurii Rzymskiej. Stoi także na czele Rady ds. Gospodarczych w Watykanie.

http://ekai.pl/wydarzenia/swiat/x76335/kard-marx-wspiera-kard-kaspera-ws-komunii-dla-rozwiedzionych/

Mój Boże Sad pasterze popadają w coraz większą ślepotę!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:13, 17 Mar 2014 Powrót do góry

Kard. Caffarra krytycznie o propozycji kard. Kaspera ws. rozwiedzionych

Image

Kościelna debata o rozwodnikach i dopuszczaniu ich do sakramentów schodzi na złą drogę. Przypomina ona kazuistykę, którą stosowali wobec Jezusa faryzeusze – uważa kard. Carlo Caffarra, pierwszy i wieloletni przewodniczący Papieskiego Instytutu im. Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną. W ten sposób odniósł się on do publicznych wypowiedzi kard. Waltera Kaspera, który postuluje dopuszczanie do sakramentów rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych po przebyciu odpowiedniej pokuty.

„Jest to właśnie ta perspektywa, w której Jezus nie chciał rozpatrywać małżeństwa – powiedział Radiu Watykańskiemu wieloletni doradca Jana Pawła II. – Jezus nie konfrontuje osoby z normą, ale z prawdą, którą Ojciec wpisał na początku w nasze serce. Jeśli nie wyjdziemy z tej logiki, którą proponują faryzeusze, to w sposób nieunikniony staniemy wobec dylematu: człowiek czy prawo moralne? Albo, albo. Wyjaśnia to Jan Paweł II w Familiaris consortio. I bardzo mnie dziwi, że w całej tej debacie przemilcza się nauczanie Jana Pawła II. Ten wielki Papież poświęcił ludzkiej miłości 134 katechezy. Jako naoczny świadek mogę zapewnić, że problem rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych był przez Jana Pawła II rozważany z wielką uwagą i bardzo głęboko. Papież brał pod uwagę różne sytuacje. Kto uważa Familiaris consortio za dokument przedawniony, najprawdopodobniej go w ogóle nie czytał. Problem leży gdzie indziej. Czy przez ostatnie lata rzeczywiście głosiliśmy Ewangelię małżeństwa? A może raczej zadawalaliśmy się odrobiną psychologii i odrobiną Słowa Bożego?”

Kard. Caffarra już w ubiegłą sobotę udzielił obszernego wywiadu włoskiemu dziennikowi Il Foglio. Wyraził w nim ubolewanie, że kardynałowie dyskutując o rozwodnikach nie brali pod uwagę nauczania Jana Pawła II, który rozwinął kościelną doktrynę o małżeństwie i rodzinie. Purpuraci przywiązywali natomiast zbyt wielką wagę do oczekiwań wiernych z takich krajów, jak Niemcy, Austria czy Szwajcaria, twierdząc, że jeśli nie pójdzie się w tym kierunku, to lepiej w ogóle nie zwoływać Synodu. Zignorowano przy tym opinie innych krajów, jakby głównym zadaniem Kościoła było promowanie oczekiwań krajów zachodnich. Zdaniem kard. Caffarry, gdyby Jezus dziś stanął pośród kardynałów, biskupów i księży dyskutujących, czy małżeństwo jest nierozerwalne, czy nie można by w niektórych wypadkach po odpowiedniej pokucie czegoś zrobić, to musiałby im powiedzieć to samo, co faryzeuszom: popatrzcie, co było na początku.

Kard. Caffarra zauważył, że w hipotezie kard. Kaspera przemilcza się podstawowe pytanie, dotyczące pierwszego małżeństwa. Jeśli Kościół dopuściłby po pokucie rozwodników do sakramentów, to tym samym legitymizowałby drugi związek. Ale co z pierwszym związkiem? Papieże zawsze nauczali, że nie mają władzy nad ważnie zawartym małżeństwem. Bigamia zaś jest sprzeczna z nauczaniem Pisma Świętego. Okazałoby się, że Kościół w pewnych sytuacjach dopuszcza pozamałżeńskie pożycie seksualne. A jeśli tak, to dlaczego nie rozciągnąć tego na wolne związki czy pary homoseksualne? W tym kontekście kard. Caffarra podkreśla, że fałszywe są zatem zapewnienia, że nauczanie Kościoła pozostanie niezmienione. Wśród wiernych szerzy się bowiem przekonanie, że nie istnieje bezwarunkowa nierozerwalność małżeństwa.

http://pl.radiovaticana.va/news/2014/03/17/kard._caffarra_krytycznie_o_propozycji_kard._kaspera_ws./pol-782360
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:18, 17 Mar 2014 Powrót do góry

Jan Paweł II "Familiaris Consortio"

84. Codzienne doświadczenie pokazuje, niestety, że ten, kto wnosi sprawę o rozwód, zamierza wejść w ponowny związek, oczywiście bez katolickiego ślubu kościelnego. Z uwagi na to, że rozwody są plagą, która na równi z innymi dotyka w coraz większym stopniu także środowiska katolickie, problem ten winien być potraktowany jako naglący.

Zagadnieniem tym zajęli się wprost Ojcowie Synodu. Kościół bowiem ustanowiony dla doprowadzenia wszystkich ludzi, a zwłaszcza ochrzczonych, do zbawienia, nie może pozostawić swemu losowi tych, którzy - już połączeni sakramentalną więzią małżeńską - próbowali zawrzeć nowe małżeństwo. Będzie też niestrudzenie podejmował wysiłki, by oddać im do dyspozycji posiadane przez siebie środki zbawienia. Niech wiedzą duszpasterze, że dla miłości prawdy mają obowiązek właściwego rozeznania sytuacji. Zachodzi bowiem różnica pomiędzy tymi, którzy szczerze usiłowali ocalić pierwsze małżeństwo i zostali całkiem niesprawiedliwie porzuceni, a tymi, którzy z własnej, ciężkiej winy zniszczyli ważne kanonicznie małżeństwo. Są wreszcie tacy, którzy zawarli nowy związek ze względu na wychowanie dzieci, często w sumieniu subiektywnie pewni, że poprzednie małżeństwo, zniszczone w sposób nieodwracalny, nigdy nie było ważne.

Razem z Synodem wzywam gorąco pasterzy i całą wspólnotę wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się oni odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni, powinni uczestniczyć w jego życiu. Niech będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę świętą, do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych, ażeby w ten sposób z dnia na dzień wypraszali sobie u Boga łaskę. Niech Kościół modli się za nich, niech im dodaje odwagi, niech okaże się miłosierną matką, podtrzymując ich w wierze i nadziei. Kościół jednak na nowo potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie Świętym, niedopuszczania do komunii eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński. Nie mogą być dopuszczeni do komunii świętej od chwili, gdy ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia. Jest poza tym inny szczególny motyw duszpasterski: dopuszczenie ich do Eucharystii wprowadzałoby wiernych w błąd lub powodowałoby zamęt co do nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa.

Pojednanie w sakramencie pokuty - które otworzyłoby drogę do komunii eucharystycznej - może być dostępne jedynie dla tych, którzy żałując, że naruszyli znak Przymierza i wierności Chrystusowi, są szczerze gotowi na taką formę życia, która nie stoi w sprzeczności z nierozerwalnością małżeństwa. Oznacza to konkretnie, że gdy mężczyzna i kobieta, którzy dla ważnych powodów - jak na przykład wychowanie dzieci - nie mogąc uczynić zadość obowiązkowi rozstania się, "postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom". Podobnie szacunek należny sakramentowi małżeństwa, samym małżonkom i ich krewnym, a także wspólnocie wiernych, zabrania każdemu duszpasterzowi, z jakiegokolwiek motywu lub dla jakiejkolwiek racji, także duszpasterskiej, dokonania na rzecz rozwiedzionych, zawierających nowe małżeństwo, jakiegokolwiek aktu kościelnego czy jakiejś ceremonii.

Sprawiałoby to bowiem wrażenie obrzędu nowego, ważnego sakramentalnie ślubu i w konsekwencji mogłoby wprowadzać w błąd co do nierozerwalności ważnie zawartego małżeństwa. Postępując w ten sposób, Kościół wyznaje swoją wierność Chrystusowi i Jego prawdzie; jednocześnie kieruje się uczuciem macierzyńskim wobec swoich dzieci, zwłaszcza tych, które zostały opuszczone bez ich winy przez prawowitego współmałżonka. Kościół z ufnością wierzy, że ci nawet, którzy oddalili się od przykazania pańskiego i do tej pory żyją w takim stanie, mogą otrzymać od Boga łaskę nawrócenia i zbawienia, jeżeli wytrwają w modlitwie, pokucie i miłości.

http://www.vatican.va/holy_father/john_paul_ii/apost_exhortations/documents/hf_jp-ii_exh_19811122_familiaris-consortio_pl.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:40, 22 Mar 2014 Powrót do góry

Kard. Kasper namawia do otwarcia na rozwodników, przytacza kolejne kazusy

Image

Nauczanie Kościoła nie ma być jarzmem i ciężarem, lecz zaproszeniem i pomocą, by znaleźć szczęście – powiedział kard. Walter Kasper w wywiadzie dla tygodnika Famiglia Cristiana. Niemiecki purpurat prowadzi medialną kampanię na rzecz rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych. Opowiada się za dopuszczaniem ich do sakramentów. W ostatnich tygodniach udzielił na ten temat kilkunastu wywiadów. Jego oponenci, jak na przykład kard. Caffarra, zarzucają mu kazuistykę, czyli operowanie skrajnymi przypadkami, by pokazać, że nauczenie Kościoła jest absurdalne czy nieludzkie, bez dociekania jednak, jaka jest prawda.

W opublikowanym dziś wywiadzie kard. Kasper znów posługuje się to samą metodą. Tym razem przytacza kazus matki, która opuszczona przez męża zawarła nowy związek, w którym ma już kolejne dzieci. „Teraz nie może już powrócić do pierwszej sytuacji, a porzucenie drugiej byłoby nową winą. Pytam się więc, jeśli robi, co może, żyje po chrześcijańsku, wychowuje w wierze swoje dzieci, czy można jej odmówić absolucji” – zastanawia się kard. Kasper.

Zastrzega, że o tym, czy i jak dopuszczać w takich przypadkach do sakramentów zadecyduje Synod wraz z Papieżem. Tego rozwiązania oczekuje wielu ludzi – podkreśla purpurat, dodając, że w tej sprawie zainicjowana została wolna, otwarta i publiczna debata. Nie odnosi się on jednak do krytycznych reakcji na jego propozycje. Przyznaje jedynie, że ktoś usiłował zablokować tę debatę. Nie jest to jednak możliwe. Sprawa ta dotyczy zbyt wielu osób – dodaje kard. Kasper w wywiadzie dla Famiglia Cristiana.

Radio Watykańskie
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21954 Przeczytał: 467 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:18, 23 Mar 2014 Powrót do góry

Spór o Jana Pawła II: czy jego nauczanie o małżeństwie uległo przedawnieniu?

Kościelna debata przed synodami o rodzinie przeradza się w spór o Jana Pawła II: czy jego nauczanie o małżeństwie uległo przedawnieniu? W ubiegłym tygodniu wielkim echem odbił się wywiad kard. Caffarry. Był to jak dotąd najważniejszy głos, przestrzegający przed zmianą nauczania i dyscypliny Kościoła w odniesieniu do rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych. Wieloletni doradca Jana Pawła II zapewnił też, że główne problemy, z jakimi boryka się dzisiaj rodzina istniały już przed 30 laty, gdy powstawała adhortacja Famigliaris consortio. Nie było owszem ideologii gender, nie było związków homoseksualnych, ale były rozwody, wolne związki... Kto twierdzi, że Famigliaris consortio się zdezaktualizowała, nie czytał tego dokumentu – oświadczył kard. Caffarra.

Kwestia aktualności Famigliaris consortio powróciła wczoraj na zakończenie międzynarodowego sympozjum poświęconego właśnie nauczaniu Papieża Polaka o małżeństwie. Wziął w nim udział kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny Synodu Biskupów. W rozmowie z Radiem Watykańskim przyznał, że Jana Paweł II wniósł wielki wkład w rozwój nauczania o małżeństwie. „Od czasu Familiaris Consortio minęło jednak wiele lat – dodał kard. Baldisseri – i Papież Franciszek uważa, że trzeba podjąć na nowo ten wielki temat w świetle Ewangelii i, w zmienionej sytuacji zaktualizować nauczanie Kościoła. Wiele tematów, wiele problemów, wiele sytuacji uległo zmianie od tego czasu. Kościół musi umieć odpowiadać na wyzwania”. – powiedział włoski purpurat.

„Przede wszystkim musimy poznać te wyzwania, nie tylko za pośrednictwem mediów – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Baldisseri. – Trzeba sprawić, by ludzie mogli się wypowiedzieć, przedstawić własną historię. Dlatego Synod wysłał kwestionariusz z pytaniami bardzo konkretnymi, aktualnymi. Zrobiło to na ludziach wielkie wrażenie, poczuli, że wreszcie mogą powiedzieć, co myślą, i bez pośredników opowiedzieć o tym, co przeżywają. Dzięki temu kwestionariuszowi otrzymaliśmy świadectwa nie tylko tych osób, które przeżywają swe małżeństwo zgodnie z wiarą, ale również tych, którzy tak go nie przeżywają, doświadczyli różnych tragedii, niepowodzeń. Chcemy poznać również te osoby, ich cierpienia, aby po duszpastersku im pomóc. Przede wszystkim trzeba im towarzyszyć w ich cierpieniu. A następnie, oczywiście, pomóc im znaleźć rozwiązanie, które Kościół uważa za odpowiednie dla konkretnych przypadków, zarazem w prawdzie i w miłości. Dramat polega na tym, że w wielu przypadkach ludzie nie znaleźli rozwiązania, bo nikt im nie pomógł. Można znaleźć jakąś drogę. Najważniejsze, by o tym rozmawiać. Kiedy się o tym rozmawia, od razu poprawia się położenie tych ludzi, już są zadowoleni. To jak z chorym, kiedy jest sam, opuszczony. Wystarczy, że pojawi się obok drugi człowiek, a już można go podnieść na duchu, pocieszyć, dać nadzieję na dalsze życie”.

Radio Watykańskie
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)