Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Zapowiedź i wizyta papieska na Cyprze Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:12, 02 Cze 2010 Powrót do góry

Zapowiedź papieskiej wizyty na Cyprze

Ks. Lombardi: wydarzenia u wybrzeży Strefy Gazy nie wpłyną na przebieg papieskiej wizyty na Cyprze

Izraelski atak na konwój zamierzający przełamać blokadę strefy Gazy to „smutne i niepokojące wydarzenie; nie będzie ono jednak miało żadnego wpływu na przebieg papieskiej wizyty na Cyprze” – powiedział watykański rzecznik prasowy. Ks. Federico Lombardii SJ zaprezentował dziś dziennikarzom program podróży apostolskiej, która rozpocznie się w najbliższy piątek i potrwa do niedzieli. Będzie ona miała trzy cele: po pierwsze, prezentację dokumentu roboczego na tegoroczny Synod Biskupów, który będzie poświęcony Bliskiemu Wschodowi. Po drugie, ma ona służyć ożywieniu dialogu z prawosławiem. Będzie to pierwsza podróż Benedykta XVI do kraju o większości prawosławnej. Ks. Lombardi przypomniał przy tej okazji bardzo serdeczny list tamtejszego arcybiskupa Chryzostoma II, w którym zaprosił on Papieża, nazywając go „starszym bratem”. Trzecim celem podróży jest spotkanie z niewielką wspólnotą katolicką.

Pielgrzymce będzie patronował św. Paweł, ponieważ to właśnie na Cypr wiodła pierwsza podróż misyjna Apostoła Narodów. Watykański rzecznik przypomniał, że papieska wizyta obejmuje jedynie południową część wyspy. Benedykt XVI nie uda się na terytoria okupowane od 1974 r. przez wojska tureckie. Jego siedzibą na czas wizyty będzie nuncjatura położona w strefie buforowej. Za bezpieczeństwo Papieża odpowiadać zatem będą siły ONZ-tu – powiedział ks. Lombardi.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 20:40, 04 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:43, 04 Cze 2010 Powrót do góry

Papież do dziennikarzy: zabójstwo biskupa w Turcji nie rzuca cienia na dialog z islamem

O celach i znaczeniu swej obecnej podróży Papież mówił już przed wylądowaniem na Cyprze do obecnych na pokładzie samolotu dziennikarzy. Pierwsze pytanie dotyczyło oczywiście wczorajszej tragicznej śmierci bp. Luigiego Padovese. Ojciec Święty wyraził głęboki ból z powodu jego zabójstwa. Przypomniał wkład wniesiony przezeń w przygotowania do Synodu Biskupów dla Bliskiego Wschodu, w którego obradach niestety nie będzie już mógł wziąć udziału. Podkreślił jednak, że tej śmierci nie można przypisywać Turcji ani też Turkom i nie powinna ona rzucać cienia na dialog z islamem.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]

Benedykt XVI na Cyprze: spotkanie ekumeniczne w Pafos

Z lotniska Papież udał się do Pafos, a dokładniej do niewielkiego kościoła Agia Kiriaki Chrysopolitissa z XIII w., który wznosi się na ruinach bazyliki bizantyjskiej z IV w. Świątynia ta należy do Cerkwi prawosławnej, jednak od 1987 r., z woli ówczesnego biskupa Pafos, a dziś zwierzchnika Cerkwi w tym kraju, Chryzostoma II, jest ona również udostępniana katolikom i anglikanom.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:36, 08 Cze 2010 Powrót do góry

Oglądałam transmisję z tej Mszy i słuchałam tej Homilii, o krzyżu - piękne słowa, proszę czytać:

Homilia Benedykta XVI podczas Mszy św. w kościele Świętego Krzyża w Nikozji 6 czerwca 2010

Oto polski tekst kazania papieskiego:

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie!

Syn Człowieczy musi być wywyższony, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne (por. J 3,14-15). W tej Mszy św. wotywnej wielbimy i wysławiamy naszego Pana Jezusa Chrystusa, gdyż przez Krzyż swój święty odkupił świat. Swoją śmiercią i zmartwychwstaniem otworzył na oścież bramy Nieba i przygotował nam miejsce, abyśmy my, Jego uczniowie, mieli udział w Jego chwale.

W radości zbawczego zwycięstwa Chrystusa pozdrawiam was wszystkich tu zgromadzonych w kościele Świętego Krzyża i dziękuję wam za waszą obecność. Bardzo sobie cenię gorące przyjęcie, jakie mi zgotowaliście. Szczególnie wdzięczny jestem Jego Eminencji łacińskiemu patriarsze Jerozolimy za jego słowa powitania na początku Mszy św. i za obecność Ojca Kustosza Ziemi Świętej. Tutaj na Cyprze - ziemi, która był pierwszym portem, do którego przybył na początku swych podróży misyjnych po Morzu Śródziemnym święty Paweł, przybywam dziś między was, śladami tego wielkiego Apostoła, aby umocnić was w wierze chrześcijańskiej i głosić Ewangelię dającą życie i nadzieję światu.

W centrum naszej dzisiejszej celebry znajduje się Krzyż Chrystusa. Wielu mogłoby zapytać, dlaczego my, chrześcijanie, sławimy narzędzie tortur, znak cierpienia, porażki i niepowodzenia. To prawda, że Krzyż wyraża wszystkie te rzeczy. A mimo to, ze względu na Tego, który został wywyższony na krzyżu dla naszego zbawienia, reprezentuje on także ostateczny tryumf miłości Boga nad wszelkim złem świata.

Istnieje starożytna tradycja, wedle której drewno Krzyża pochodzi z drzewa zasadzonego przez syna Adama - Seta na miejscu, w którym został pochowany Adam. Dokładnie w tym samym miejscu, znanym jako Golgota - miejsce czaszki, Set zasiał ziarno pochodzące z drzewa poznania dobra i zła, drzewa znajdującego się w środku ogrodu Eden. Za sprawą Opatrzności Bożej dzieło szatana można było cofnąć, zwracając przeciw niemu jego własną broń.

Omamiony przez węża Adam porzucił swe dziecięce zaufanie do Boga i zgrzeszył, jedząc owoc jedynego drzewa w ogrodzie, którego owoców nie mógł spożywać. W następstwie tego grzechu przyszły na świat cierpienie i śmierć. Tragiczne skutki grzechu, cierpienia i śmierci były aż nazbyt widoczne w historii potomków Adama. Widzimy to w naszym pierwszym dzisiejszym czytaniu, które rozbrzmiewa echem jego upadku i zapowiada Chrystusowe odkupienie.

Za karę za swoje grzechy marniejący na pustyni lud Izraela był kąszony przez węże i mógł być ocalony od śmierci jedynie patrząc na symbol, który wywyższył Mojżesz, zapowiadając krzyż, który miał położyć kres grzechowi i śmierci raz na zawsze. Wyraźnie widzimy, że człowiek nie może sam wybawić się od skutków swego grzechu. Nie może uratować sam siebie od śmierci. Tylko Bóg może go uwolnić od zniewolenia moralnego i fizycznego. A ponieważ tak bardzo umiłował świat, posłał swego Jednorodzonego Syna nie po to, aby świat potępił – czego zdawała się domagać sprawiedliwość - ale aby przez Niego świat mógł zostać zbawiony. Jednorodzony Syn Boży musiał zostać wywyższony, tak jak jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, aby wszyscy, którzy na niego spojrzą z wiarą, mogli mieć życie.

Drzewo krzyża stało się narzędziem naszego odkupienia, tak jak drzewo, z którego został wykonany, stało się przyczyną upadku naszych pierwszych rodziców. Cierpienie i śmierć, które były skutkami grzechu, miały się stać środkiem, dzięki któremu grzech został pokonany. Niewinny Baranek został ofiarowany na ołtarzu krzyża, a mimo to ze złożenia ofiary wypływa nowe życie: moc zła została zniszczona przez potęgę samo ofiarującej się miłości.

Krzyż jest więc czymś znacznie większym i bardziej tajemniczym, niż to się wydaje na pozór. Jest to niewątpliwie narzędzie tortur, cierpienia i klęski, ale jednocześnie wyraża on pełną przemianę, ostateczne odwrócenie tego zła: staje się tym samym najwymowniejszym symbolem nadziei, jaki kiedykolwiek widział świat. Przemawia do wszystkich, którzy cierpią - uciśnionych, chorych, biednych, zepchniętych na margines, ofiar przemocy - dając im nadzieję, że Bóg może przemienić ich cierpienie w radość, ich izolację w komunię, ich śmierć w życie. Daje on nieograniczoną nadzieję naszemu upadłemu światu.

Właśnie dlatego świat potrzebuje Krzyża. Krzyż jest nie tylko prywatnym symbolem pobożności, nie jest tylko oznaką przynależności do pewnej grupy w obrębie społeczeństwa, a w swym najgłębszym sensie nie ma on nic wspólnego z narzucaniem na siłę wiary czy filozofii. Mówi on o nadziei, mówi o miłości, mówi o zwycięstwie niestosowania przemocy nad uciskiem, mówi o Bogu, który wynosi pokornych, daje siłę słabym, pozwala pokonywać podziały i zwyciężać nienawiść miłością. Świat bez Krzyża byłby światem bez nadziei, światem, w którym trwałyby nadal nieposkromione tortury i brutalność, słaby byłby wykorzystywany a ostatnie słowo należałoby do chciwości. Nieludzka postawa człowieka względem drugiego człowieka objawiałaby się w sposób coraz bardziej przerażający i nie byłoby końca błędnego koła przemocy. Tylko Krzyż stawia temu kres. Podczas gdy żadna ludzka moc nie może nas ocalić od skutków naszych grzechów i żadna władza ziemska nie może pokonać niesprawiedliwości u jej źródła, to zbawcza interwencja naszego miłosiernego Boga zmieniła rzeczywistość grzechu i śmierci w ich przeciwieństwo. To właśnie czcimy, gdy chwalimy na Krzyżu naszego Odkupiciela. Słusznie św. Andrzej z Krety opisuje Krzyż jako „szlachetniejszy, cenniejszy niż cokolwiek na Ziemi, [...] gdyż przez niego, dzięki niemu i w nim zawarło się bogactwo naszego zbawienia i odzyskaliśmy je” (Oratio X; PG 97, 1018-19).

Drodzy bracia kapłani, drogie osoby konsekrowane, drodzy katecheci: orędzie Krzyża zostało powierzone nam, abyśmy mogli dać światu nadzieję. Kiedy głosimy Chrystusa Ukrzyżowanego, nie głosimy samych siebie, ale Jego. Nie dajemy światu naszej własnej mądrości ani nie przywołujemy jakichkolwiek naszych zasługę, ale działamy jako kanały dla Jego mądrości, Jego miłości, Jego zbawczych zasług. Wiemy, że jesteśmy jedynie glinianymi naczyniami, a jednak niespodziewanie to my zostaliśmy wybrani na głosicieli zbawczej prawdy, której świat potrzebuje usłyszeć. Nigdy nie przestawajmy podziwiać niezwykłej łaski, która została nam dana, nigdy nie przestawajmy uznawać naszej niegodności, ale równocześnie zawsze starajmy się być mniej niegodnymi naszego szlachetnego powołania, aby nasze grzechy i nasze upadki nie osłabiły wiarygodności naszego świadectwa.

W tym Roku Kapłańskim pozwólcie mi skierować specjalne słowo do obecnych tu dzisiaj kapłanów i do tych, którzy przygotowują się do święceń. Przemyślcie słowa skierowane do nowo wyświęconego kapłana przez biskupa, gdy podaje mu kielich i patenę: „Bądź świadom tego, co będziesz czynił, naśladuj to, co będziesz sprawował, a twoje życie niech będzie zgodne z tajemnicą Krzyża Pańskiego”. Głosząc krzyż Chrystusa, zawsze starajmy się naśladować bezinteresowną miłość Tego, który ofiarował się za nas na ołtarzu krzyża, Tego, który jest jednocześnie kapłanem i ofiarą, Tego, w którego osobie mówimy i działamy, pełniąc posługę, którą otrzymaliśmy. Rozważając nasze braki, indywidualnie i zbiorowo, uznajmy z pokorą, że zasłużyliśmy na karę, którą On, niewinny Baranek poniósł w naszym imieniu. A jeśli, zgodnie z tym, na co zasłużyliśmy, musimy mieć jakiś udział w cierpieniach Chrystusa, radujmy się, gdyż zaznamy znacznie większego szczęście, gdy objawi się Jego chwała.

W moich myślach i modlitwach szczególnie pamiętam o wielu kapłanach i zakonnikach na Bliskim Wschodzie, którzy obecnie doświadczają szczególnego powołania, by swe życie dostosować do tajemnicy Krzyża Pańskiego. Tam, gdzie chrześcijanie są w mniejszości, gdzie cierpią niedostatek i wyrzeczenia z powodu napięć i konfliktów etnicznych i religijnych, wiele rodzin podejmuje decyzję o wyjeździe, a także ich duszpasterze stoją przed podobną pokusą. Jednakże w takich sytuacjach kapłan, wspólnota zakonna, parafia, która pozostaje mocna i nadal daje świadectwo o Chrystusie, jest niezwykłym znakiem nadziei nie tylko dla chrześcijan, ale także dla tych wszystkich, którzy mieszkają w regionie. Sama ich obecność jest wymownym wyrazem Ewangelii pokoju, zdecydowania Dobrego Pasterza, by troszczyć się o wszystkie owce, niezachwianego zaangażowania Kościoła w dialog, pojednanie i pełną miłości akceptację innego. Obejmując ofiarowany im krzyż kapłani i zakonnicy Bliskiego Wschodu mogą rzeczywiście promieniować nadzieją, leżącą w samym sercu tajemnicy obchodzonej w naszej dzisiejszej liturgii.

Pokrzepmy się słowami drugiego dzisiejszego czytania, mówiącego tak pięknie o triumfie przeznaczonym dla Chrystusa po Jego śmierci na krzyżu, triumfie, do udziału w którym jesteśmy zaproszeni. „Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych” (Flp 2,9-10).

Ναι, αγαπητές εν Χριστώ αδελφές και αγαπητοί αδελφοί, εμάς δε μή γένοιτο καυχάσθαι ει μή εν τώ σταυρώ του Κυρίου ημών Ιησού Χριστού (por. Gal 6, 14). Αυτος ειναι η σωτηρία, η ζωή και η ανάστασις. Δια μέσου αυτου εσωθήκαμε και ελευθερωθήκαμε. (Tak, drodzy bracia i siostry w Chrystusie, obyśmy się nie chlubili niczym innym, jak tyko krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa [por. Ga 6,14]. On jest naszym życiem, naszym zbawieniem, naszym zmartwychwstaniem. Przez Niego zostaliśmy zbawieni i wyzwoleni).

Tłum. Stanisław Tasiemski OP

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 23:30, 08 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28781 Przeczytał: 187 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:57, 08 Cze 2010 Powrót do góry

Watykański rzecznik podsumowuje papieską wizytę na Cyprze

Papież docenił ekumeniczne zaangażowanie cypryjskiej Cerkwi, Cypryjczykom pozwolił przypomnieć światu o swych bolączkach, zainicjował też bezpośrednie przygotowania do Synodu Biskupów dla Bliskiego Wschodu, który włącza cały Kościół w rozwiązywanie problemów tamtejszych chrześcijan. Tak watykański rzecznik prasowy podsumowuje zakończoną 6 czerwca podróż apostolską. W ciągu zaledwie półtora miesiąca była to już trzecia zagraniczna podróż papieska – zaznacza ks. Federico Lombardi SJ.

„Wydaje mi się, że wiele udało się osiągnąć na polu ekumenicznym – powiedział watykański prasowy. – Symbolem tej wizyty pozostanie uścisk pokoju Benedykta XVI i Chryzostoma II. Cerkiew na Cyprze, choć niewielka pod względem liczebnym, odgrywa istotną rolę w ruchu ekumenicznym, zwłaszcza w środowisku prawosławnym. Papież docenił jej wkład i udzielił jej poparcia. Kontestacje, o których mówiło się wcześniej, pozostały całkiem marginalne i nie miały najmniejszego znaczenia. Była to również historyczna wizyta dla niewielkiej wspólnoty katolickiej. Warto zauważyć, że w spotkaniach z Papieżem wzięła udział większość katolików na wyspie. Ta podróż miała też pozytywne znaczenie dla Cypru, jego władz i społeczeństwa. Zarówno politycy, jak i zwierzchnicy duchowni bardzo wyraźnie przedstawili swe oczekiwania i problemy, związane m.in. z podziałem wyspy i zagrożeniem chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego. Mówili o tym bardzo jasno, korzystając z obecności tak ważnego gościa. A Papież odpowiadał na to w sposób bardzo wyważony i jasny, podkreślając podstawowe zasady współżycia społecznego, czyli poszanowanie praw człowieka, prawo powrotu do miejsca pochodzenia, wolność religijną. Kolejny aspekt tej wizyty to otwarcie bezpośrednich przygotowań do Synodu Biskupów. Jest on reakcją Ojca Świętego na problemy chrześcijan na Bliskim Wschodzie, które są bardzo poważne” – powiedział Radiu Watykańskiemu włoski jezuita.

Ks. Federico Lombardi SJ dodał jeszcze, że uczestnicy podróży apostolskiej bardzo dotkliwie przeżywali nieobecność bp. Luigiego Padovese, przewodniczącego episkopatu Turcji, który został zamordowany w przeddzień wyjazdu na Cypr. „Zabrakło bp. Padovese, nie było też żadnego przedstawiciela Turcji” – zauważył watykański rzecznik.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)